Zdjęcie w tle

Społeczność

Hejtokoksy

263

Rozmowy głównie o ćwiczeniach siłowych i diecie. Chętnie podzielimy się swoją wiedzą również z osobami niećwiczącymi w temacie zdrowego żywienia.

Trening zrobion. W wiosłowaniu sztangą zaraz przeskoczę liczbę kilogramów z martwego ciągu. Popatrzyłam, że właściwie to teraz biorę 57.5 kg na 10 powtórzeń, więc 60 kg to nie będzie jakaś drastyczna zmiana. Jeśli kręgosłup pozwoli, bo trochę się dziś buntował, to może jeszcze trochę da się dorzucić. Niestety nie jest z nim idealnie, a po treningu z poniedziałku (nogi) plecy bolały mnie trochę bardziej niż powinny. We wznosach bokiem dodałam łącznie kilogram, w ćwiczeniu na triceps (nie znam polskiej nazwy) ok. 2.5 kg.


OHP poszło gorzej niż ostatnio tylko 3 x 8 powtórzeń. Ale nie dałam rady więcej. Także przez ból kręgosłupa w odcinku krzyżowym.


#silownia

b3788b2d-0b9e-49db-ad40-4fd28fe5632d
c7262aaf-e83e-4f15-88d1-ab2f11a98ec8
19719bf6-c3e2-463b-b606-d1b5af73cc20

Zaloguj się aby komentować

Witam hejtokoksy, czy mógłby ktoś polecić jakiś sprawdzony na sobie plan FBW? Próbowałem parę razy ułożyć coś samemu zgodnie z radami z SFD, ale zawsze wychodziło mi coś, gdzie albo jeden dzień był o wiele cięższy niż drugi, albo czułem, że czegoś mi tam brakuje.


#hejtokoksy #silownia

Zaloguj się aby komentować

Katabolizm to suka.


No siema KokKasie i KoksTomki, dzisiaj podsumowanie mojego pierwszego tygodnia etapu 2 zbijania wagi.


TL/DR: Bieganie 10km zrobiło robotę, 2,6kg w dół w tydzień. Przez katabolizm spadki podczas treningu. Reszta info poniżej w dłuższej wersji.


Biegaj jak Forrest Gump.


W zeszłą sobotę przebiegłem pierwszy raz 10 km. Bardzo mi się to spodobało i wpadłem na "genialny" pomysł, żeby biegać 10 km codziennie. Jak Pan. Jak zawodnik. Ciapaty polski brodaty Forrest Gump. Jak pomyślałem tak zrobiłem, cały tydzień 10 km + później spacer na cooldown. W niedziele dzień święty, czcza świecić - wiec zrobiłem 15 km xd.


Katabolizm to suka.


Jako, ze nie zwiększyłem (na początku) kaloryczności posiłków odczułem efekty zbyt szybkiego zrzucania wagi na wynikach na siłowni, prawie wszędzie lekkie spadki - mniej powtórzeń w ostatnich seriach i siły. Na weekendzie zwiększyłem zapotrzebowanie kaloryczne o 200 kcal, i tak tez będę robił w tym tygodniu w każdym dniu, gdy biegam - zamiast 2000 kcal, 2200 kcal.


ALE MORDO NIE TYLKO MOZESZ, ALE POWINIENES MNIEJ CARDO ROBIC ZEBY NIE TRACIC MIESNI, A NIE KCAL WIECEJ ZREC JAK SWINIA.


Wiem. Ale bieganie tych dyszek jest uzależniające. Plus wczoraj jak biegłem bez koszulki po mojej bergisches wsi, szła jakaś mloda parka. Pani najpierw ładnie się do mnie uśmiechnęła, a potem nie powstrzymała się - rzuciła okiem na mój powoli odznaczający się abs


Bieganie to teraz mój obowiązek, żeby umilić różowym tą krótką chwile w ciągu dnia (i niektórym niebieskim haha). Ja to robię dla mojego GEMEINSCHAFT, nie dla siebie.


W mojej głowie.


Czas leczy rany, tylko jak typowy lekarz - powoli i na odpierdol się.


Psychicznie jest ok-ish. Nawet mogę powiedzieć, ze trochę lepiej. Chociaż niewiele. Baby steps.


Regeneracja i zdrowie.


Na początku przez biegi nie wyrabiały kolana i stawy biodrowe. Zakupiłem nowe buty, które miały wspomóc te stawy, co się udało. Tylko nie wiem jak i dlaczego uszkodziłem lewy łokieć/przedramię, ćwiczenia nad chwytem na biceps okazały się niemożliwe do wykonania, nawet 1 powtórzenie. Zbyt duży ból.


Jakbym miał zgadywać to od biegania - jak mam zgięte ręce przez ten cały czas, coś krzywiłem i teraz klops. Nie wiem, muszę ostrożnie podchodzić do tematu. Dzisiaj kosztuje mnie martwy, z którego zrezygnuje, szkoda uwalić łapę mocniej.


Kolejny tydzień przed nami.


W tym tygodniu plan jest prosty - kontynuujemy to co w zeszłym. Biegi codziennie + siłka 5 razy. Dopóki biegam, pomijam treningi nóg, katabolizm i tak jest zbyt duży, żeby tam coś przyrosło, a i tak pasywnie od biegania jest lepiej.


Dietę jak biegam zwiększam o te 200 kcal, nie chce tak szybko już zrzucać wagi, za dużo, za szybko, wystarczy mi teraz około 1kg/tydzień żeby osiągnąć cel. A przez 2 treningi praktycznie dziennie, brakuje mi trochę miejsca na dodatkowe węgle.


Jeb redukcja i dwójeczka.


Nie wiem dlaczego tak dużo udało się zrzucić, podejrzewam, ze częściowo woda (pomimo tego, ze mnóstwo pije), częściowo mięśnie poszły. Ale z prognoz, która robię codziennie (SCIENCE BITCH) powinienem zrzucić około 1,3 kg. Ten tydzień będzie ciekawy czy się wyrówna czy nie.


Wciąż co tu dużo mówić! Jest elegancko, ciśniemy dalej!


DANE:


Projekt Ares ("Zaar").


Cel: Boska sylwetka.


Etap 2.


Start: 12.06.2023


Koniec: 10.07.2023


Waga startowa: 72,4


Waga docelowa: 67,4


Wiek: 37 Wzrost: 175


Trening: https://www.hejto.pl/wpis/siemaaaa-kokskasie-i-kokstomki-w-dzisiejszym-poscie-postanowilem-wrzucic-moj-obe


 Zmiany w treningu:


  • cardio - biegi codziennie 10 km

  • dopóki biegam, nie robię treningu nóg - już i tak ciężko z regeneracja


Dane na dzień 19.06.2023:


Dane: obecny_pomiar(roznica_pomiaru_z_zeszłego_tygodnia)


Waga: 69,8 kg (2,6 kg)


Obwody:


Szyja: 38 cm (-1 cm)


Kl. piersiowa: 103,5 cm (-0,5 cm)


Ramie/biceps: 37,5 cm (-0,5 cm)


Talia: 77,5 cm (-0,5 cm)


Brzuch: 83,5 cm (-1,5 cm)


Biodra: 83 (-1,5 cm)


Udo: 55 cm (56 cm)


Łydka: 37,5 cm (-0,5 cm)


Pozdro!


#hejtokoksy #odchudzanie #dieta #silownia #chlopskadyscyplina #refleksjecezara

"Plus wczoraj jak biegłem bez koszulki po mojej bergisches wsi, szła jakaś mloda parka. Pani najpierw ładnie się do mnie uśmiechnęła, a potem nie powstrzymała się - rzuciła okiem na mój powoli odznaczający się abs" XD

@e5aar

"Jako, ze nie zwiększyłem (na początku) kaloryczności posiłków odczułem efekty zbyt szybkiego zrzucania wagi na wynikach na siłowni, prawie wszędzie lekkie spadki - mniej powtórzeń w ostatnich seriach i siły"


Eh, też niedawno dołączyłem do tego klubu. Niby człowiek wiedział, a i tak się łudził że jego akurat ominie xD

Zaloguj się aby komentować

Dziś jakoś wyjątkowo już na początku treningu miałam ochotę rzucić to i iść do domu. Jakoś ciężko mi było się "rozkręcić", a już sam MC trochę mnie zszargał. A to przecież był dopiero wstęp. Ale zrobiłam wszystkie ćwiczenia dodając w zakrokach łącznie 5 kg (nie było hantli pośrednich między 12.5 a 15 kg, więc wzięłam te drugie), w uginaniu nóg 2.5 kg (zastanawiam się, czy na pewno potrzebuję aż 2 ćwiczeń na dwugłowe uda na 2 treningach - stają się przez to silniejsze niż pośladkowe i przejmują większą część pracy podczas hip thrustów), 5 kg w leg kickbacks. Zamiast monster walk, który dla mnie samej wygląda trochę "niepoważnie" zrobiłam odwodzenie nóg, ale na takiej maszynie, na której się stoi i ćwiczy jednonóż. Allahy starałam się zrobić jak najlepiej technicznie i może tym razem bardziej niż np. zginacze bioder, popracowały mięśnie brzucha.


Jeden z hejtowych koksów (niestety nie pamiętam nicku ) poradził mi, żebym spróbowała apki Hevy. Wygląda fajnie (załączam dwa ciekawe screeny) i na pewno lepiej liczy kilogramy niż Strong. Minusem jest to, że nie ma w niej takiego ekranu, jak w Strong, który pokazuje najlepsze serie, można wyświetlić tylko cały trening, albo takie info jak na screenach, albo pojedynczą najlepszą serię, ORM w danym ćwiczeniu i ćwiczenie z największą objętością. Ale ćwiczeń jest dużo do wyboru i ogólnie apka wygląda sympatycznie więc będę ją jeszcze testować.


Więc jeszcze raz, dla ciekawych: apki to Hevy i Strong.


#silownia

520b13cb-1419-4ece-9b2c-d1d59cccfe89
b405b14e-3861-4339-8985-4e9768d5fcb1
55f2f9ef-7810-46e0-aa78-a3dabdd80b49

@rain widzę, że wlazło Heavy. Fajnie wygląda to podnoszenie ciężarówek, samolotów i różnych innych śmiesznych rzeczy, które wyskakują po treningu.

A jak importowanie danych ze stronga - poszło bez problemu?

@rain nice

Nakurwiac trzeba.

Ja osobiście zwykle mam najlepsze treningowe dni kiedy 'mi się nie chce'.

Jak już się zmuszę to potem zawsze jakoś idzie.

Zaloguj się aby komentować

Mam prawą rękę silniejszą od lewej. Co najlepiej jest zrobić?


Z tego co ludzie piszą to nie należy się tym przejmować bo kiedyś to się samo wyrówna.


Wystarczy poczekać?


#silownia #hejtokoksy

Zaloguj się aby komentować

Miałam to zrobić za parę dni, ale pomyślałam, że skoro i tak dzisiaj sobie robię pomiary, to ok, mogę też zrobić foty. No więc.. to moje #pokazforme Czy widać, że od 9 miesięcy chodzę regularnie na siłownię? Pewnie nie. Mam trochę za dużo fatu na brzuchu (przydałoby się, żeby przeniósł się na inne miejsca, LOL), ale ogólnie wydaje mi się, że raczej jestem dość szczupła. 162 cm wzrostu i 57 kg wagi. Przy mojej, "chłopięcej", budowie ciała za dużo pod kątem estetyki nie uda mi się pewnie osiągnąć. O sylwetce w kształcie klepsydry, która przecież dla kobiety jest idealna, nawet nie marzę. Zastanawiam się ile mniej więcej mogę mieć % tłuszczu, 25-30%?


Wołam: @e5aar @bartek555 i @tyci_koks , bo bardzo mnie wspieracie Dziękuję


#silownia


https://unsee.cc/album#gS7zUWzm7wV2


https://unsee.cc/album#bf5iJkvmllSR


https://unsee.cc/album#VSrGoxP6X2Q3

Ej, @rain nie zdążyłem zobaczyć, a już żaden link nie działa Dasz radę jakoś podrzucić PW jak nie chcesz żeby "wisiały" nadal dla wszystkich? No chyba, że tylko mi ten hosting nie działa.

Zaloguj się aby komentować

Ćwiczone Szło mi dziś nawet ok. Dorzuciłam w chest fly po kilogramie na hantel, w cable row skorygowałam o 10 kg w górę poprzedni ciężar - był stanowczo za mały, dodałam 2 kg w lat pulldown i po jednym kilogramie w wyciskaniu francuskim.


Gorzej poszło mi wyciskanie na ławce skośnej. Ostatnim razem z tym samym ciężarem było 8-8-7 powtórzeń, dziś zaś 8-7-7 i to z prawdziwą walką o każde powtórzenie powyżej 4 w 2 i 3 serii. Mam strasznie słabe ręce i w ogóle nie robię w tym ćwiczeniu postępów. Podobnie zresztą jak w OHP.


Oczywiście tam, gdzie na screenie ćwiczenie jest z hantlami ciężar trzeba podzielić na dwa.


Spamuję z treningiem, więc kolejny raz zaspamuję też z wynikami na wadze. W porównaniu z poprzednim, bardzo nieudanym tygodniem, waga dość dobrze szła mi w dół. Jeśli nic nie zepsuję, to jeszcze w tym miesiącu wrócę do 56 kg. Chyba nie będę schodzić niżej, bo okazuje się to dla mnie nie do utrzymania. Z drugiej strony - może sobie to tylko "wmawiam", ale wydaje mi się, że wyglądam nawet teraz całkiem szczupło. Nawet przy odpowiednim świetle widać, że mam jakieś mięśnie brzucha.


#silownia #dieta

df181fc3-225b-48e9-978f-b6e0c0d7eb70
9f02da3b-e085-4719-bbdc-8ef73b871dac

@rain Poka kiedy fote sylwetki! Jestem mega ciekawy, a co do reszty to hit Jak juz 4te powtorzenie jest trudne na lawce skosnej, a dobijasz do 7miu to moim zdaniem powod do zadowolenia. Najbardziej dla mnie frustrujace bylo jak do 4-5 luz, a potem nagle mnie zabijalo. Juz wiem, ze to byla wina techniki, a taka walka jak opisalas sprawia mega satysfakcje potem

I standradrowo, elegancko, cisniemy!

Zaloguj się aby komentować

Poćwiczone Jako pierwsza powinna być suwnica, ale jeszcze jak szłam na siłownię pomyślałam, że wymienię ją dziś na hack squat - wcześniej te 70.4 kg robiłam na 5 powtórzeń, dziś zrobiłam na 10 w serii. Dorzuciłam 1 skromny kilogram do wyprostów na ławce rzymskiej i 2.5 kg w goblet squat.


Nadal nie lubię wykroków. Byłam tak zmachana już po pierwszych 2 ćwiczeniach, że żeby trochę "odpocząć" najpierw zrobiłam wyprosty, a dopiero potem wykroki. Ogólnie jakoś czułam się dziś dość słaba - parę razy po zakończeniu serii przez chwilę czułam się, jakbym miała dostać zawrotów głowy. Może to dlatego, że ćwiczę na pusty żołądek? No ale jakbym miała coś jeść przed treningiem to musiałoby to być o 5 rano. LOL.


Zastanawiam się nad takim drobiazgiem - dlaczego przy spięciach brzucha na piłce, bez żadnego ciężaru, czuję ból mięśni brzucha, podczas gdy np. przy allahah, które przecież robię z obciążeniem, tak nie bardzo. Od czego to może zależeć?


#silownia


Apka to Strong. Nudzi mi się pisanie tego. Podobnie jak już dawno znudziło mi się czytanie pytań "co to za apka" itp. Czarnolistuję od razu.

09642574-753c-47d9-9865-c7a7865ee1df

@rain no świetnie! Przy każdym ćwiczeniu powinno się jednak czuć pracującą partię. Więc może cos nie tak z techniką? Sama nie ćwiczę brzucha, ewentualnie przy podciąganiu unoszę nogi w zwisie. Może zmień sobie ćwiczenie


Wyprosty na ławce rzymskiej są super Bardzo lubię to ćwiczenie, ale rzadko robię

@rain allahów nie czujesz bo pewnie ciągniesz ciężar plecami. Żeby je poprawnie wykonać trzeba pamiętać o trzech rzeczach: nie zginać/prostować rąk w trakcie ruchu, trzymać koci grzbiet przez całą serię, przy zejściu w dół wyobrazić sobie, że chcesz dotknąć dolnymi żebrami do miednicy.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Jakie macie doświadczenia/ jak sobie radzicie ze spadkami siły na redukcji?


Miesiąc temu stwierdziłem że koniec tego wiecznego maintain'a i trzeba w końcu dociąć. Ustawiłem sobie 2100kcal i jakoś idzie, nie robię tego pierwszy raz to już wiedziałem czego się spodziewać w kwestii głodu i samopoczucia, ale pierwszy raz dostałem takich spadków na sile... (no jakieś tam były ale nie miałem wtedy chęci zdechnąć xD)


Na seriach roboczych dostaję odciny zasilania przy ostatnich powtórzeniach na ciężarach, które już robiłem lekko jakiś czas temu i czuję że to nie kwestia tego co mięśnie są w stanie podnieść tylko braku energii.


Macie na to jakieś patenty? (Uzupełnienie czegoś przed treningiem itd.) Wiadomo że nie wrócę do wydajności jak na masie ale nie chcę odpuszczać, a na pewno nie aż tak bardzo. Bo mam wrażenie jakbym robił treningi na pół gwizdka.

Zaloguj się aby komentować

No siema! Co tam słychać KoksKasie i KoksTomki?


Wracam po przerwie z obszerna aktualizacja. Jednak, ze czas to pieniądz zaczniemy od:


TL/DR: Od mojej ostatniej aktualizacji, ze względu na różne wydarzeniu w życiu przeszedłem na maintenance oraz trenowałem mniej. Dane niżej w odpowiedniej sekcji. Obecnie zapowiada mi się kilka tygodni 'spokoju', wiec wracamy na pełnej i działamy. Start 72,4 kg cel na 4 tygodnie = -5 kg. Ambitnie, ale inaczej nie mierzymy! Boska sylwetka się sama nie zrobi.


Teraz wersja długa:


Ostatnia aktualizacje wrzuciłem 4 tygodnie temu (link poniżej). Było wtedy 71,1 kg ( https://www.hejto.pl/wpis/siemaaaa-kokstomki-i-kokskasie-kolejny-tydzien-kolejny-wpis-do-quot-tygodnika-2 ). Możecie wejść w link, żeby sobie przypomnieć


Poniżej podsumowanie każdego tego tygodnia który minął.


Tydzień 1 - Chill, high, good food and DnD.


To był tydzień, gdzie miałem wyjazd weekendowy z kumplami. Od początku planowałem nie trzymać diety na tym wypadzie, tylko wyluzować. Kosztowało mnie to o ile dobrze pamiętam ponad 1 kg w jeden weekend haha. Piwka, resto, dobre jedzenie, inne ciekawe rzeczy i DnD, było super.


Postanowiłem, że wyprowadzam się z domu. Pomimo toczącego się rozwodu mieszkałem dalej w domu z żona. Kłamałbym, jakbym powiedział, że nie miałem nadziei i dlatego starałem się zostać w nim jak najdłużej. Jednak sytuacja się zmieniła i nie chciałem już dłużej oglądać na co dzień mojej chorobliwie kłamiącej socjopatycznej żony z prawdopodobnie skrytym narcyzmem. Fajne kombo nie? Zawsze wiedziałem, ze coś z nią jest nie tak, ale tyle lat razem, zawsze byłem w niej zakochany po uszy (13 lat w sumie razem). Zawsze znajdziesz wytłumaczenie na dziwne zachowania. Plus jak się potem okazało, było wiele patologicznych zachowań, które dla mnie były normalne, skąd miałem wiedzieć, ze tak związek nie powinien wyglądać? Opowiem o tym wiecej, jak cos ciekawego uda mi sie napisac, jak to sie zyje z takim czlowiekiem.


Jednak są granice, które jak ktoś wobec was przekroczy to trzeba zacisnąć zęby i powiedzieć dość.


Dałem sobie 2 tygodnie, po domykać sprawy, które miałem, bo nie wiedziałem kiedy wrócę do Krakowa.


Przestałem też trzymać ścisła dietę i ćwiczyć wystarczająco dużo.


Tydzień 2 - Ostatni raz w "swoim" łóżku i domu.


Mocno przygnębiający tydzień, poczucie, że jestem w 'domu' ostatnie dni, ostatnia noc, były surrealistyczne. Cały ten okres był jak zły sen, i momentami się człowiek łudził, żeby się obudzić, że to tylko koszmar. Nawet miałem takie dziwne momenty, nie wiedziałem czy to jawa czy to sen.


Dodatkowo ten brak nadziei, ze może się coś polepszyć. Bo już nie mogło, mosty zostały spalone, wraz z poprzedzającymi ja polami, wsiami. A miasto w oddali to zaledwie zgliszcza po wybuchu atomówki. Nie było powrotu


Spakowałem rzeczy do auta, pojechałem do rodziny, 10h i byłem na miejscu, 0 korków. Chociaż tyle


Tydzień 3 - "W domu"


Wróciłem do rodziny. Przygnębiony, ale udaje, że jest ok. Są dość średnim wsparciem, gdy chodzi o rozmowę, bo jakikolwiek rozmowy to zaczyna się (JA TO WIEDZIAŁAM, ŻE TAK BEDZIE, NIGDY JEJ NIE LUBIŁAM). K⁎⁎wa, ile można. Dlatego najlepiej nic nie mówić, i tak wszystkiego nie wiedzą bo by mi suszyli głowę tylko.


Urodziny ojca, wizyta w resto "all you can eat" - +400g w jeden dzień haha.


Tydzień 4 - Delegacja


Środek tygodnia bardzo fajny, w firmie widujemy się rzadko, ale ekipa jest przyjazna i jak już się widzimy to tylko na plus. Waga tez troszkę na plus haha (bardziej przez te wysokoprocentowe belgijskie browarki! :D)


Weekend przygnębiający. Urodziny "zonki", jakoś mnie to mocno zdołowało, aż smutnej muzy zacząłem słuchać jak jakaś ciota XD Ch. z tym, czasami warto otwarcie być smutnym, żeby nie oszaleć. Ludzie którzy próbują nigdy nie pokazywać słabości nawet przezd samym sobą, nie koncza dobrze wedlug mnie.


To byłoby wszystko z podsumowania. Mamy dzisiejszy dzień, motywacje i ciśniemy. Ze względu na ta powyższa przerwę zamykamy poprzedni etap i oficjalnie zaczynam etap 2 przygody w stworzeniu boskiej sylwetki! (żeby Zyzz był dumny i zesłał błogosławieństwo boskiej estetyki xd)


BTW. Łatwo mi się teraz kupuje spodnie. Pytam tylko "Jakie macie spodnie 28 szerokość, 30 wysokość?" i słyszę "ileeeeeeeeeee? xD" A najlepsze jest to, ze w pasie ciągle mam zapas, obawiam się, ze zejdę gdzieś do 26 i się mogę pożegnać z kupnem spodni, 27 to najmniej co widziałem haha.


Dodatkowo jeszcze wspomnę ciekawą obserwację po tych kilku tygodniach. Brak przyrostów w sile, ale 'swiadomość' mięśniowa mocno wzrosła. Dużo lepiej czuje konkretne mięśnie, gdy je ćwiczę, ciekawe uczucie.


Dieta - wydaje mi sie, ze doszlo do 'wyzerowania' mojego zapotrzeboawnia kalorycznego, bo obecnie przy 2000 kcal, czuje sie mniej glodny zdecydowanie niz bylem jak zaczynalem pomimo utraty wagi. Duzo bardziej komfortowo trzyma mi sie to zapotrzebowanie.


DANE:


Etap 1 wystartował 27.02 przy 81,2 kg. Zakończony 15.05 na 71,1 kg. Straciłem 10,1 kg w 11 tygodni.


Jak zaczynałem nosiłem spodnie: 32/30, a koszulki: L


Obecnie spodnie 28/30, koszulki: S.


Etap 2.


Start: 12.06.2023


Koniec: 10.07.2023


Waga startowa: 72,4


Waga docelowa: 67,4 (Cel to -5 kg w 4 tygodnie, ambitnie, ALE MIERZYMY TYLKO WYSOKO).


Trening, bez zmian, po prostu będę się go teraz mocno trzymał. Opisywałem go w tym poście: https://www.hejto.pl/wpis/siemaaaa-kokskasie-i-kokstomki-w-dzisiejszym-poscie-postanowilem-wrzucic-moj-obe


Dane dzień dzisiejszy:


Dane na dzień 12.06.2023:


Dane: obecny_pomiar(pomiar z zakończenia etapu 1)


Waga: 72,4 kg (71,1 kg)


Obwody:


Szyja: 39 cm (38 cm)


Kl. piersiowa: 104 cm (103 cm)


Ramie/biceps: 39 cm (38 cm)


Talia: 78 cm (78,5 cm)


Brzuch: 85 cm (85 cm)


Biodra: 84.5 (84 cm)


Udo: 55 cm (56 cm)


Łydka: 38 cm (38 cm)


W następnych tygodniach będę porównywał do tych wartości. Na sam koniec zrobię duże podsumowanie włączając etap 1.


To byłoby na tyle, ma być elegancko, ciśniemy i mierzymy wysoko!


#hejtokoksy #odchudzanie #dieta #silownia #chlopskadyscyplina #refleksjecezara

@e5aar przykro mi z powodu tego, przez co teraz przechodzisz. Ale wierzę, że dasz radę. Niech Zyzz trzyma kciuki za przemianę Twojej sylwetki.

Zaloguj się aby komentować

Nowy tydzień treningiem zaczęty. Dorzuciłam 2.5 kg w wiosłowaniu sztangą i upright row (nie wiem jaka jest polska nazwa tego ćwiczenia) i o 1 kg na hantel w reverse fly. W uginaniu na biceps wyszły mi takie "drop sety": 10-8-7 powtórzeń. Tak samo OHP 10-9-8. Reszta już była prawilnie na 10 powtórzeń w serii. Łącznie z allahami, ale tu wyszło akurat moje lenistwo. Nie chciało mi się zrobić więcej powtórzeń. Czego nie widać na screenie - jako że "nudziłam" się między seriami wiosłowania sztangą, zrobiłam 5 dipów. Można było więcej, ale pomyślałam, że jak zmęczę ręce już na samym początku, to potem będzie mi ciężej z dalszymi ćwiczeniami.


Jeszcze do wczoraj bolały mnie mięśnie po treningu w piątek. Dziś czuję ból czworobocznego pleców. Ale pewnie minie jeszcze dziś.


Disclaimer: we wszystkich ćwiczeniach z hantlami trzeba podane wartości podzielić przez 2.


Apka to Strong.


#silownia

279c1fcd-d3aa-4757-93e5-1086c3ecbadb

Nie wiem co tu jest napisane, jakieś szyfry chyba xD

Ale fajnie że sobie ćwiczysz 😄

I w ogóle półtorej godziny na siłowni to strasznie długo, ja tam wchodzę (cały na biało oczywiście) na 40-50 minut i starczy.

Zaloguj się aby komentować

No ok, nie ma tragedii.


'Max' w martwym na trapezie poprawiony, 120 podniosłem 4 razy. Myślę że sił było na więcej, tylko trochę mi się w głowie zakręciło. Niestety w dalszym progresie blokuje mnie ścisk.


Jako że nie miałem asekuracji, to klatkę robiłem na Hammerze, wrzuciłem tam 120kg i 3 razy podniosłem (tak wiem, na Hammerze to pewnie z 60% będzie i się nie liczy).


Powoli do przodu.


#hejtokoksy

rith userbar

@bartek555 @e5aar @tyci_koks dzisiaj pierwszy trening z paskami. Kuuurła, ale to się wszystko lekkie wydawało. ᕦ( ͡° ͜ʖ ͡°)ᕤ

Zaloguj się aby komentować

No i ostatni trening w tym tygodniu. Dorzuciłam trochę ciężaru tylko w HT (2.5 kg), z tym że robię go na takiej specjalnej maszynie, co mimo małego ciężaru, potrafi dać w kość z powodu specyficznej konstrukcji tej maszyny. Dorzuciłam też w uginaniu nóg (2.5 kg), w leg kickbacks - 4 kg, ale zmniejszyłam liczbę powtórzeń z 15 do 10. Robię je na maszynie i jest ona jakoś tak zrobiona (albo po prostu nie potrafię jej dobrze używać), że po zaledwie paru powtórzeniach zaczynają mocno boleć kolana. I zakończyłam trening kółkiem na brzuch, ale z kolan. Chyba raczej jednak nie będę go zbyt często używać, bo właściwie to nie czułam pracy brzucha tylko ramion i zginaczy bioder. Ogólnie - wcale nie czuję przyrostu siły, czy masy mięśniowej.


To była ta "pozytywna" część wpisu. Teraz negatywna. W tym tygodniu waga skoczyła mi praktycznie z dnia na dzień o 2 kg. Wiem, zawaliłam sprawę. Nic mnie nie tłumaczy. Mam nadzieję, że w przyszłym tygodniu będzie lepiej.


#silownia #dieta


Dla fanów apek: Strong i Zdrowie Huawei.

feebeca2-bc54-4549-a1f0-6b07c55e8670
78c34a5a-d8cf-4cee-aaa4-17b289ebe0a5

Zaloguj się aby komentować

Dieta przy większych wysiłkach


Ostatnio trochę dociskam rowerem, 2-3 razy w tygodniu 3000-5000kcal (sam trening). Jednocześnie wróciłem do pracy w biurze i codziennie muszę być w doskonałej kondycji psychicznej. Oprócz tego walczę o zrzucenie sadła. Jeśli moja bazowa to 2200kcal, (196cm/110kg) a danego dnia zrobiłem trening, ile powinienem tego dnia dostarczyć kalorii aby następnego dnia nie być bez sił ale jednocześnie nie robić masy?


#zdrowie #trening #dieta #rower

2200 kcal bazowe przy 110kg, chyba k⁎⁎wa do poludnia, rotfl.


Robisz 4h treningi ze srednin hr 150 to musisz byc ultra kotem, zeby nie umrzec, skad wiec sadlo?

@hejtamto Jak chcesz zgubić sadło to musisz być w deficycie. Tylko zamiast dziennego zapotrzebowania i deficytu oblicz sobie wartość tygodniową i rozdziel na różne dni w zależności od potrzeby.

Zaloguj się aby komentować

Wczorajszy trening został zrobiony dziś. Myślałam, że uda mi się dodać choć jedno powtórzenie w OHP, ale nie, jak stanęło na 8-8-7, tak stoi. Wyciskanie hantli na ławce skośnej poszło zaś lepiej - ostatnim razem hantle 12.5 kg, dzisiaj 15 kg, ale odjęłam 2 powtórzenia w serii. Rozpiętki też poszły o 1 kg na hantel w górę. Face pull - ciężar został ten sam, ale dodałam po 2 powtórzenia. Cable row - wstawiłam je zamiast wiosłowania jednym hantlem, które zajmowało mi za dużo czasu. 29 kg w sumie to żaden wyczyn. Pozostałe ćwiczenia były praktycznie bez żadnych progresów. Cieszę się, że i bez spadków, bo już byłam trochę zmęczona. Teraz czuję ból całej górnej części pleców, ale nie jakiś straszny, więc pewnie jeszcze dziś przejdzie.


#silownia

e9ca842f-b0cc-4403-a7cf-bfeaea840e03

Zaloguj się aby komentować

Przypominam, że wystartowała Letnia Gra od Multisport w której łatwo można zgarnąć bony zniżkowe do Allegro, Pyszne i inne, a nawet wygrać Thermomix czy Garmin Venu. Będę wdzięczny za użycie mojego kodu przy rejestracji! Powodzenia sportowe świry!


Kody:


x0gSJcwlGb

23LwuWhgO1

JEshorY3Mo

ThwI2IVJgg

gyYbNnwh8I

jcDlWnBCp0

ztmG18A5Cs

V4HV1rnUu7

DiKXBFyQbt


! #multisport #sport #silownia #hejtokoksy #cebuladeals

Zaloguj się aby komentować

Jakoś była dzisiaj moc na #silownia


I tak oto poszły małe rekordy na dipach. Jako, że w serii wlatuje już na luzie 5-6 powtórzeń postanowiłam dzisiaj dołożyć coś i tak poszły 4 powtórzenia z dodatkowym obciążeniem 5kg, 3 powtórzenia z 7,5kg i prawie jedno z 10kg


Nie ukrywam, że koleżanka @rain motywuje do przełamywania barier i dokładania ciężarów!

@tyci_koks nie bylo, niedługo napisze, ale generalnie rozwod i wcześniejsza nieplanowana wyprowadzka z domu od whorewife trochę utrudniła plany i przeszedłem na maintenance. Jest lepiej już trochę wiec zbieram się do updateu. Miło ze pytasz! :)

@bartek555 dzięki, cenna uwaga! U mnie technika jest zawsze na pierwszym miejscu, więc jak tylko czuję, że coś się dzieje to odpuszczam

Zaloguj się aby komentować