Zdjęcie w tle

Społeczność

DIY - Zrób To Sam

333

Społeczność dla majsterkowiczów i osób wykonujących tzw. "blue collar jobs" - budowlańcy, stolarze, spawacze, elektrycy, mechanicy itd.

#konstruktorelektrykamator

Dzisiaj jest potrójne wydarzenie.

1. Ruskie weszły do Polski w 1939r.

2. Moja mama ma urodziny, Najlepszego! I żeby dzieci, wróć! Wnuki się słuchały.

3. Mam w końcu materiał na kolejny wpis o #elektryka

No to lecimy z tym koksem.

Historia zaczyna się jak każda inna.

Tydzień temu dzwoni telefon, człowiek A.

-Ty jest sprawa, bo jest kabel ziemny walnięty, zasila dwie chałupy, ale jedna faza nie ma przejścia. Przemierzyliśmy go i niebieski* jest walnięty, reszta przewodzi.

-No dobra, daj info gdzie to jest to jutro po szkole podjadę.

-Ty, ale to jest kabel ze słupa do złącza.

-No to przecież PGE powinno to ogarnąć.

-Haa, w umowie jest że granica własności jest na zaciskach na linii, więc kabel jest prywatny, i PGE wypina się na to, trzeba ogarnąć to samemu.

-No dobra, ale do pomiarów ja muszę mieć kabel odpięty po obu końcach.

-Tak to nie da rady, nie odetniemy ludziom prądu. Możemy tylko niebieski zostawić odpięty.

-Dobra, niech będzie, może jakoś zbadam.

Dzień później, po szkole podjeżdżam na miejsce. Rozkładam się z gratami, odpinam niebieską* żyłę od podstawy bezpiecznikowej w złączu kablowym.

* Dlaczego niebieską? Bo kabel wg właściciela ma 30 lat, a w tamtych czasach kolory żyły były różne, tu akurat jest Czarna, czerwona, niebieska i biała. Ówczesne przepisy mówiły o tym że jako przewód (PE)N stosować ten o najjaśniejszej izolacji. Więc tu biały jest PEN a niebieski jest fazą.

Wiedząc o tym że pozostałe dwie fazy są wciąż pod napięciem i zasilają budynki to na niebieskiej też pojawi się jakieś napięcie z powodu pojemności między żyłami. Jak zrobić badanie TDR kabla pod częściowym napięciem? Miernik pokazywał nawet 180V, Sonel MPI520 nie pozwolił wykonać pomiaru Riso bo wykrył napięcie. Trzeba się pozbyć tego napięcia. Żyła odpięta od linii na słupie, więc wydajność prądowa takiego kondensatora jest nikła. Jaki element przewodzi prąd, i jednocześnie podłączony równolegle prawie nie wpływa na pomiar TDR? Cewka, dławik. Dla szybkozmiennych sygnałów cewka o dużej indukcyjności jest przerwą w obwodzie. Ale dla wolno zmiennych jak 50Hz jest małą impedancją. Podłączam ów dławik, napięcie AC spadło do 2V, więc podpinam TDR, wychodzi mi ok 1130ns do końca żyły, z ewidentną przerwą. Więc szybka kalkulacja że będzie to gdzieś koło 90m od miejsca pomiaru. I tyle mogłem zmierzyć, bo nie mogłem zrobić pomiaru porównawczego na innych żyłach gdyż były pod napięciem. No to została opcja z radiodetekcją. Generator podpięty, również z dławikiem. Generator podaje 8kHz, a dla takiej częstotliwości balast z lampy jarzeniowej jest prawie przerwą w obwodzie.

Idę i szukam trasy, praktycznie po krawędzi chodnika, ok 60-70cm pod ziemią, w pewnym momencie kabel wychodzi na 20cm żeby za kilka metrów znów zagłębić się na 70cm.

Idę dalej, co raz bliżej słupa, i już przy samym słupie** ramka detekcyjna pokazuje mi sygnał na poziomie 80-85dB, dużo, bardzo dużo, najwięcej na trasie. Więc to najprędzej tu jest uszkodzone. Szpadel w dłoń, część kabla odsłonięte ale uszkodzenia brak, nie chciałem też zbyt agresywnie kopać bo jednak kabel pod napięciem.

Info do człowieka A, że tak to nie bardzo da się znaleźć, ze względu na pracę pod napięciem wyniki są obarczone błędem i nie daje gwarancji że to tu.

Mówi że w poniedziałek po południu mogą na chwilę podjechać, odpiąć kabel żebym mógł go zmierzyć i znów podpiąć.

Spoko. Let's do it.

Poniedziałek, po 14. Ja znów ze swoimi gratami, podjechali, weszli na słup i odpieli żyły, mogłem zacząć mierzyć. Teraz było łatwiej, brak indukowanego napięcia, i możliwość pomiarów kontrolnych na sprawnych żyłach.

I wyniki wyszły takie, sprawne żyły ok 1330ns, uszkodzona wciąż 1130ns. Żeby mieć jakieś wartości metryczne to na szybko w Geoportalu zmierzyłem długość trasy, plus wysokość słupa , daje ok 95mb kabla. Przeliczając z proporcji wychodzi że kabel jest walnięty gdzieś na 81m. Czyli 14m od końca na słupie. Słup ma ok 12m więc jakieś 2m przed słupem. A akurat tam rok temu była robiona mufa, bo ludzie od światłowodów przerwali kabel. Chociaż ramka wciąż pokazuje że największy sygnał jest tuż przy słupie, zwłaszcza przy rurce osłonowej. Co sugeruje uszkodzenie na jej końcu lub wewnątrz. Tylko że pomiar rezystancji izolacji poszczególnych żył pokazał że jedynie żyła niebieska i czarna mają kilkadziesiąt kΩ względem siebie, ale żadna nie ma przejścia do ziemi, więc izolacja zewnętrzna jest ciągła.

** Ramka pokazywała największy poziom sygnału przy metalowej rurze osłonowej bo sygnał z generatora 8kHz przez pojemność między żyłami przenosił się na cały kabel, a kabel w metalowej rurce to solidny kondensator, z uziemioną jedną okładziną. W ten sposób powstawał spory gradient sygnału w gruncie i ramka dawała fałszywy odczyt. Jest to też wykorzystywane w drugą stronę. Jeśli nie można podpiąć się galwanicznie do badanego kabla to owija się go jak największą liczbą zwojów kablem z generatora. Sprzężenie pojemnościowe zapewni przenikanie sygnału do kabla. Ja mam do tego cęgi, tylko że to jest sprzężenie magnetyczne. Dobra, nie o tym.

Brak uszkodzenia izolacji zewnętrznej ogranicza użyteczność radiotetekcji z funkcją Fault Find.

Zostaje zaufać TDR.

Człowiek A mówi:

-Dobra, zostawmy to, ja jutro przyjadę na prywatę, odkopie ten odcinek od słupa do kostki i zobaczymy co będzie.

Wczoraj, dzwoni człowiek A.

-Jest problem.

-Jaki?

- Odkopaliśmy kabel, jest mufa, obmacaliśmy go z każdej strony, nigdzie nie ma uszkodzenia. Nawet rurkę odcięliśmy i zsuneliśmy. Co robić? A co jak jest dziabniety pod kostką?

- Hmm, najlepiej to jak bym zrobił badanie od strony słupa, ale to bym musiał wleźć na górę. A nie uśmiecha mi się to. Albo tniemy mufe albo robimy dopalanie. Zaraz kończe lekcję, bo mam zastępstwo gdyż ktoś zachorował (kachu kachu) i poszedł na L4, przez co mi dali pod opiekę jedną grupę. Biorę ze szkoły trafo HV i zobaczymy co to wyjdzie.

Podjeżdżam na miejsce, pokazują mi że rozcięli zewnętrzną izolację mufy i nie widać by coś się upaliło, wszystko jest w jak najlepszym porządku.

Hmmm, widzę trzy rozwiązania.

Odpinamy kabel z obu końców, i podajemy HV z trafa, może dopali i pokaże gdzie to jest.

Tniemy mufe, mierze oba kable w obie strony i już wiemy gdzie jest problem, ale to trzeba będzie nową mufe zrobić.

I trzecia opcja. Którą wymyśliłem po kilku minutach, wizualizując sobie sytuację niczym Shaun Murphy z serialu The Good Doctor.

-Mogę zrobić TDR w miejscu mufy. I umiejętnie interpretując wyniki stwierdzić w jakiej odległości od mufy jest walnięty kabel. W jakiej odległości, a nie kierunku.

-Ale to będziesz musiał izolację ciąć?

-Nie, wbiję szpilki przez izolację.

-Dobra, dawaj, mało inwazyjne a może coś to pomoże.

Podpinam TDR, puszczam sygnał. I hmmm.

Dziwna sprawa. Bo albo uszkodzenie jest dokładnie w takiej samej odległości od mufy jak do końca na słupie, albo jest uszkodzony tuż przy mufie. Bo sygnał z TDR pokazuje ok 170ns czyli jakieś 13m do przerwy.

Chwila myślenia

Czekaj, chwilę!

Wziąłem rękawiczki z samochodu, złapałem za niebieską żyłę w mufie i ją po prostu pociągnąłem.

I j⁎⁎⁎na wyszła.

Uszkodzenie było jakieś 10cm od krawędzi izolacji która była odcięta przy ostatniej naprawie.

Oklasków nie było końca, nawet kierowca przejeżdżającego autobusu klaskał xd.

Nie można nic zarzucić człowiekowi A co do wykonania wcześniejszej mufy. Po prostu takie rzeczy się zdarzają, zwłaszcza w sytuacjach gdzie uszkodzenie jest spowodowane koparką lub kretem (takim do przecisków).

Tak że chłopaki wzięli się do roboty, i zrobili całkiem nową mufę, 20cm dalej. Na szczęście było kawałek kabla na zapas.

Tak to jest, wizualnie kabel sprawn, Riso do ziemi na prawidłowym poziomie, wczesniejsza mufa też sprawna. A tu taki psikus.

Jeszcze rysunek wyjaśniający.

Dwie żyły to linia długa.

Którą traktujemy jako serie cewek i kondensatorów między nimi.

Co tworzy charakterystyczną impedancję kabla Z wynikającą z reaktancji XL i XC (no i trochę R przewodnika)

Wpinając się szpilkami w miejscu mufy stworzyłem układ gdzie oscyloskop widzi dwie impedancje Z połączone równolegle, czyli wypadkowa Z/2. A to powinno dać przebieg schodkowy jak na ostatnim rysunku, (czas t1 pokazywałby odległość od uszkodzenia) A dało wykres jak na rysunku 3. Z tego powodu że od miejsca wpięcia do miejsca uszkodzenia było jakieś 20cm zbyt krótki odcinek by spowodował takie schodki. Tzn schodki były, tyle że czas t1 był na poziomie 1ns a to jest poza możliwościami rozróżnienia wykresu. Mówiąc dosadnie wpiąłem się po prostu na jednym końcu linii długiej. Wiedza dotycząca zachowania się fali umożliwiła stwierdzenie że to tu.

Teraz trzeba dokończyć budowę dopalarki do kabli. Bo to będzie spore ułatwienie.

PS. 800 wpisów i 7500 komentarzy. Jak ładnie się zgrało.

7cae6eb0-bab7-4894-a22a-ec01beacba80
2424856a-f0c8-4ada-b39f-ed04cefad7a1
b9befbae-184a-4946-8f87-99fa33a21cbe
05dd3934-4927-458b-9a41-0b64d062f95c
b095d176-fc87-4768-a793-5042180305d7

Biorę ze szkoły trafo HV


Wujek elektryk też kiedyś opowiadał jak brali z zakładu sprzęt żeby prywatne fuchy robić. Widzę, że ta tajna wiedza przechodzi z pokolenia na pokolenie.

Zaloguj się aby komentować

Od czego by tu zacząć...


Wymiana tulejki drążka (z perypetiami opisanymi wczoraj) zakończona. Musiałem jeszcze doszlifować otwor w misce i zedrzeć rant powstały na samym drążku przy przykręcaniu.

Wkładanie mechanizmu to nieśmieszny żart. Marginesu 2-3 mm, a jak już wejdzie, to haczy o przetłoczenie. Znalazłem w końcu jedno prawidłowe położenie i wszedł, choć trochę się namęczyłem.


Zapaszek paliwa na szczęście nie pochodził z uszczelki czujnika paliwa. Na szczęście, bo uszczelnienie go to katorga.

Wziął i padł wężyk igielitowy. Ze starości skurczył się tak, że gdzieś zaczął popuszczać, jednocześnie rozpuszczając skrupulatnie przeze mnie nałożone zabezpieczenie antykorozyjne zbiornika i farbę pod nim.

Fabryczne pokrycie winylem aka lakier proszkowy też ucierpiało, ale na króćcu od wlewu. Zaczęło w końcu odchodzić i stamtąd opary paliwa szli.

Wężyki wymieniłem od razu oba, zbiornik schnie po malowaniu.


Próbowałem wytoczyć tuleję resora, bo wymieniona rok temu już padła. Łatwiej będzie odlewać...


#macmajster #diy #zrobtosam #fiat126p #maluch

8d42194b-f61b-4af5-a002-2a6cbbd906d4
06106523-ff95-40f8-8b68-21a41c769c93
964c753f-51b8-4248-8c1f-5aa1538dfa3e
cac7b1b2-77a7-4b61-b520-9c28c22ec1b6

Zaloguj się aby komentować

Pod zdalnym mentorskim wsparciem @LaMo.zord uratowałem miskę wybieraka skrzyni biegów.


Historia ma się tak, że gumka wybieraka jednak była walnięta i musiałem wyjąć cały mechanizm żeby ją wymienić. Będzie o tym wpis, natomiast teraz krótkie pokazanie jak takie "szybkie" roboty idą nie po myśli.

Skręcałem w całość mechanizm po wymianie i nasmarowaniu, wszystko właściwie spoko. Sprawdzam luzem czy wszystkie biegi da się wybrać, a tu d⁎⁎a. Wstecznego nie wrzucę.

Podczas skręcania górna miska zawędrowała nie tam gdzie powinna i ściąłem jej brzeg. To zablokowało zejście drążka w dół, poniżej blokady wstecznego.

Pierwszy raz w życiu spawałem MIG-iem, drugii raz w życiu spawałem w ogóle. Po obróbce na szybko dremelem wygląda to wystarczająco dobrze. We wtorek lub środę dojdzie nowa miska, będę mógł znowu ją zmasakrować


#macmajster #diy #zrobtosam #fiat126p #maluch #chwalesie #pracaspawaczamnieprzeistacza

c2376562-707f-43c2-9180-59b5c111ca8b
463cf458-634e-400c-8729-1930f9b8ec83
7f00ddaf-3c32-4dcc-8e4e-b42f168f4a87
1027da15-50ea-47b8-9298-5a189a8dc3b4

Zaloguj się aby komentować

https://streamable.com/7l4o5y


Jakiś czas temu kupiłem sobie nową drukarkę 3d i została mi poprzednia. Smętnie zbierała kurz, a że planuję zakup frezarki cnc (kiedyś napewno), to pomyślałem, że użyję części z niej (głównie silniki) i zrobię sobie małą maszynkę do nauki. Padło na ten projekt: https://prosteczesci.pl/wydrukowana-frezarka-dremel-cnc/ .


Na razie wygląda obiecująco. Btw. pracujące maszyny mają dla mnie ten sam vibe, co ognisko, gwiazdy czy morskie fale - można gapić się godzinami.


Na razie brakuje mi deski na "stół" frezarki.


Mam sterownik na fluidnc i tmc2209 sterowane uartem i tinybee.

Wrzeciono chińczyk 500W (500 chińskich watów - realnie chiński W to 0-0,5 wata z układu SI)


Kupiłem jakieś frezy 1 piórowe 3.175. Jak znajdę czas i deskę będę przeprowadzał kolejne testy.


#diy #cnc

@izopropanol jako że sam też zrobiłem sobie frezarkę CNC, opierając się m.in. na tym projekcie to ty, to powiem, że nawet takie grubsze wałki mają problem ze sztywnością konstrukcji, zwłaszcza jak mocowania są drukowane. Ja cały czas się przymierzam do przerobienia swojej na prowadnice podparte i większą część elementów zrobionych z aluminium

Zaloguj się aby komentować

Może nie najlepiej, nie najszybciej, ale tanio

Zlokalizowałem w Roverze przekaźnik pompy i pin od jej włączania. Pierwotny plan zakładał zarzucenie tam sygnału z regulatora mocy silnika do 50 W ze sterowaniem PWM. Taki tani moduł od kitajca, 7 zł na alle.

No to moduł jest słaby, z tranzystora wyskoczył magiczny dym i to był koniec zabawy

Drugie podejście obejmowało podłączenie rezystora 1 Ω 50 W w szereg z plusem pompy.

Tym razem poszło lepiej. Po uruchomieniu silnika filtr powoli zaczął zapełniać się paliwem. Jak dobrze pójdzie, to nie przeleje gaźników. Gotowym do testów!


#macmajster #prestizowygruz2 #diy #zrobtosam #elektrykasamochodowa

b9479175-16a7-44da-907d-be47dc6b9222

Zaloguj się aby komentować

#konstruktorelektrykamator

No i dobra.

Mechanicznie przyssawka do płyt poskładana.

Wszystkie elementy pasują do siebie. Uszczelka robi swoją robotę czyli uszczelnia. Ale dopiero po pierwszych testach wyszła jedna specyficzna cecha. A mianowicie przy pełnym podciśnieniu uszczelka zostaje zmiażdżona, o ten wystający centymetr i całość zaczyna opierać się o płaskownik. Nie ma co się dziwić, w końcu to prawie 2 tony. Jednocześnie uginanie się uszczelki daje pewność że będzie szczelne, aby tylko przyssała się, to później szczelność się tylko poprawia. A to wszystko testowane na betonowej posadzce, która nie jest tak gładka jak płyta z granitu. Mimo to próżnia i tak wytrzymuje ok 1h.

Na wypadek zaniku zasilania mam już przygotowaną instrukcje, bo wtedy pompa przestanie pompować, co daje kilkanaście minut trzymania, ale też jednocześnie suwnica przestanie działać, czyli nie będzie możliwości opuszczenia płyty, a szkoda żeby sama spadła. Dlatego na podorędziu będzie musiał być pas, którym będzie można zabezpieczyć płytę przed odpadnięciem.

A propo szczelności to wszystkie połączenia gwintowane w pneumatyce połączyłem na klej anaerobowy (to taki klej który zastyga gdy nie będzie miał tlenu i jednocześnie gdy będzie miał kontakt z metalem). Wygodniejsze rozwiązanie niż taśma teflonowa. I pamiętajcie, żeby takie połączenie było szczelne i jednocześnie dobrze zabezpieczone przed odkręceniem to nakładamy klej na oba elementy, i na gwint zewnętrzny i na wewnętrzny.

Ogólnie to zostało podłączyć tylko kilka kabelków #elektryka i można wywozić do klienta.

A naczekał się chłop swoje.

Prawie jak ci od barierki.

W piątek razem z Zielonym odebraliśmy ją od malowania proszkowego, i wsadziliśmy ją na taras, a w sobotę na spokojnie sam ją zamontowałem. Wyszło w pytę, wszystko się spasowało, winkle wyszły co do kilku milimetrów. Właściciele powini być zadowoleni. Bo ja dałem z siebie jakieś 60%, co przy perfekcjonizmie jest niebywałe, ale psycholog mówi że tak też jest dobrze.


A teraz szykować się do szkoły, niby pierwszy dzień ale to tylko rozpoczęcie roku. Jutro taki prawdziwy pierwszy dzień szkoły. Więc jutro wrzucę wpis bardziej naukowy, tak jak by to miał być wykład.

6c86f7ab-bf5c-48c3-9d11-3edb24019d7a
81befcba-d05a-4f15-a593-7aa939b3930b
3784043b-0387-435f-8a28-8da79cc39b9b

A opłaca się to robić jednostkowo? Brzmi jak coś w miarę powszechnego co się powinno dać kupić w całości gotowe (chyba że jakieś super niestandardowe wymagania).

Ta uszczelka to chyba długo w tej przyssawce nie pożyje. Rozważ wypełnienie przestrzeni między płaskownikami jakimś płaskim, nietwardym tworzywem (można dociąć z płyty), które będzie wystawało z 1-2mm nad płaskownik, w tworzywie trzeba zrobić kilka rowków dla szybkiego wyrównywania się ciśnienia. Dzięki temu uszczelka przy przysysaniu nie będzie się też przekaszała.

Zaloguj się aby komentować

Jadąc we środę do pracy, gdzieś w połowie trasy, wbijam trzeci bieg, puszczam sprzęgło, a tu dup, wyje jak jedynka. Kurdebele.jpg

No to dla testu wbijam czwórkę, wchodzi dwójka. Kurdebele2.jpg

Dojechałem jadąc 40 km/h. Na szczęście ruch był dziwnie mały. Przy parkowaniu zauważyłem, że wstecznego to nie ma, ale za to rusza na tym biegu do przodu. Wracając do domu spróbowałem wbić wsteczny-przedni bieg, pojawiła się czwóreczka. No to na fali fartu wbijam wsteczny-trzeci i... ej, mam wszystkie biegi poza wstecznym!


Dziś postawiłem diagnozę. Taka gumowa tulejka wzięła i się wysunęła ze swojego szczęśliwego miejsca, przez co drążek sterujący nie obracał się w pełni, a tylko przesuwał element skutecznie utrudniający życie zaznaczony strzałką, a jego miejsce zaznaczone strzałką także.

Na szczęście wsunięcie tego elementu jest niełatwe jeśli posiada się tylko dwie ręce


#macmajster #fiat126p #maluch #mechanikasamochodowa #diy #zrobtosam #samnaprawiam

c84a48a0-67d1-4c04-b098-2714c6014238
e9ae8534-2121-42a0-8d7c-51d4db783bdb

Zaloguj się aby komentować

#konstruktorelektrykamator 

Witajcie rodacy, w drodze do pracy.


Tyle narzędzi jest potrzebnych żeby odkręcić śruby koła w Audi A6.

Co? Jak?

A już tłumaczę, sąsiad do mnie zagadał że chciał zmienić sobie koła w swojej audicy ale przy każdym jedna ze śrub to tzw złodziejka, czyli śruba ze specjalnym wzorem nacięcia żeby można było nią kręcić tylko przy użyciu specjalnej nasadki która wpasowuje się w ten wzór. Ale okazało się że sama nasadka dostała już po d⁎⁎ie, prawdopodobnie od klucza udarowego i niestety nie był wstanie odkręcić trzech śrub. Więc udał się po pomoc do złotej rączki która potrafi niemal wszystko (czyt. Mnie).


Otwór w feldze ma 30mm średnicy, łepek śruby ma 24mm. Trzeba znaleźć rurkę która się wpasuje w te wymiary i przyspawać ją od środka. Mam rurkę ¾", ale jest za wąska i nie wchodzi na śrubę, mam też 1", ale nie wchodził w otwór w feldze. Ma ok 34mm zewnętrznej i 30mm wewnętrznej średnicy a mi potrzeba ok 25mm wewnątrz. Czyli 5mm mniej średnicy, a znając wzór L=πD to wiem że jak chce zmniejszyć średnicę o 5mm to obwód będzie mniejszy o 15mm.

Więc wziąłem ok 15cm rurki 1", wyciąłem z niej pasek ok 15mm szerokości, ścisnąłem imadłem i zespawałem. Ot Wuala'szek, rurka idealnie pasuje do miejsca gdzie ma pasować. Teraz tylko elektroda do uchwytu, i spawanie na czuja, ale z moim doświadczeniem wiedziałem mniej więcej jak poruszać elektrodą żeby dobrze się zespawało. I każda śrubka odkręciła się bez problemu, żaden spaw nie puścił.


A takie drineczki przygotowuje sobie czasami.

Potrójna woda z pojedynczym kwasem.

Po co to? Żeby wytrawić ocynk na elementach które mają być spawane. Bo #spawanie TIG i ocynk się nie lubią, a szlifowanie tak małych elementów to koszmar. Więc najszybciej jest wytrawić kwasem. Kilka minut i gotowe, dobrze umyć, kwas zneutralizować wodorotlenkiem i można spawać. A co to w ogóle będzie? Trójnik GZ/GW/GW. Nie było takiego w lokalnym sklepie to sobie go pospawałem.

48144724-9cbf-47dc-b695-4c62d4ea779c
9b0c4c45-7f2b-43de-881f-d346a544f0c6
01e2af87-2e2e-48b7-831d-6fa1dc40b690
8b147bc9-221d-4943-8047-9e954ee3aa1c

No prawda jest też taka że naszym mechanikom/wulkanizatorom nie chce się lekko przykręcac śrub a potem normalnie dokręcac kluczem tylko dopierdzielają udarem na maksa czesto uszkadzając szpilki i rozwalają śruby. Brat mi raz zdjęcie wysłal jak przebil opone na studzience to żeby odkręcic koło potrzebował kilkumetrowej lagi 🤣

@myoniwy po wytrawieniu cynku lepiej jest użyć zwykłej sody oczyszczonej, chyba że wiesz ile potrzeba NaOH na neutralizację kwasu. Stosując wodorotlenek możesz niechcący spowodować późniejszą korozję metalu

I będzie bezpieczniej

Zaloguj się aby komentować

#konstruktorelektrykamator

Dobra, kolejne zdjęcie z trwającego projektu #DIY

Wygląda trochę jak jakiś stempel do wycinania.

Ale to nie to. W ścieżkach wyznaczonych przez płaskowniki będzie włożona gumowa uszczelka.

Wymiary zewnętrzne stalowej płyty to 40x60cm, więc mam prawie 2000cm² powierzchni, co przy próżni jaką robi pompa na poziomie -0,97 bara daje prawie 2t siły odrywającej, a że planowane elementy do podniesienia nie będą miały więcej jak 800kg (bo wciągarka więcej nie da rady) to mam Safety Factor jakieś 2,5. Chyba wystarczający dla takiego sprzętu. Wewnętrzna mniejsza powierzchnia już nie jest taka uprzywilejowana, bo ma ok 700cm2 powierzchni, przy SF 2,5 ma 280kg udźwigu. To i tak sporo, bo to będzie jakieś 1,5m2 płyty granitowej, a specjalnie jest taka wąska żeby można było łatwo podnosić małe wąskie elementy.

Dzisiaj dzień malowania, najpierw podkład, pewnie ze dwa razy, a potem farba dwuskładnikowa żeby była odporna na większość warunków w jakich będzie to pracowało, czyli pył i woda.


Jak już pomaluje i złożę do kupy to zrobię wpis z podsumowaniem i całkowitym opisem.


A tak z trochę innej beczki.

Wczoraj był chyba jeden z najpozytywniejszych dni od bardzo dawna. Mimo że wydałem kupę kasy będąc w Puławach, to jednocześnie pogadałem z @CebulaZRosołu połaziliśmy po mieście. Odebrałem paczkę od @PanKon ze śliweczkami, zeżarłem ich sporo i nie dostałem sraczki. Pojeździłem rowerem, spotykając po drodze kilku znajomych. Tak pozytywny dzień że aż dziwny. A chyba tak to powinno wyglądać. #Depresja ty k⁎⁎wo. Dzisiaj może będzie podobnie.


Aaa, i jeszcze jedna rzecz. Będąc w Puławach, leżąc w gabinecie zegarek stwierdził że to jest czas drzemki. Tak medycyna poszła do przodu, że tętno i oddech miałem jak bym spał. Bazując na wspomnieniach to w innym gabinecie policzyło by mi to jako trening Kardio a nie sen.


Wakacje zbliżają się nieubłaganie do końca, jutro już przedsmak roku szkolnego. Bo mamy radę pedagogiczną na rozpoczęcie roku. Niby zaplanowana na 8:30 ale ja pojadę sobie wcześniej, zobaczę co się działo na warsztatach, może ktoś będzie, pogadam z kimś.

5cd91486-5160-4b51-a08f-961f33dae127
5391bca3-77bd-4576-a4f0-b4796168228a

Do tego podnośnika rozważ podłączenie sprężonego powietrza. Takie systemy często tuż przed przyssaniem zdmuchują zanieczyszczenia z powierzchni i dopiero wtedy zawór przełącza na próżnię. No i koniecznie zbiornik buforowy między pompą a przyssawką, nie musi być duży, na dole zbiornika zawór do spuszczania kondensatu.

Zaloguj się aby komentować

#konstruktorelektrykamator

Będę wam dawkował powoli informacje z projektu który już jest na ukończeniu, co by więcej piorunów zdobyć.

Pamiętacie zdjęcie z gaśnicą i kablami antenowymi?

No to gaśnica została już przerobiona.

Dostała kolejne 3 otwory z gwintem 1/4" w postaci przyspawanych mufek. Grubość blachy jest na tyle duża że na upartego pospawałbym to elektrodówką, ale zrobiłem to TIGiem. I skubana skoro wytrzymuje 17 barów to można ciekawe rzeczy z tego zrobić, a tanie jak barszcz jest.

A w miejsce oryginalnego gwintu wstawiłem takie coś. Pamiętacie turbinkę Kowalskiego do malucha? To ma podobne zastosowanie, ma spowodować ruch powietrza po okręgu i wymusić odseparowanie różnych frakcji w wyniku siły odśrodkowej.


Więcej zdjęć i informacji później.

a6759c29-359c-44df-a553-1c246fc85e84
483196cb-6eac-401c-ad95-3ecdf711305d
ba90af50-0300-4f3c-ab70-622e116e520c

Zaloguj się aby komentować

#konstruktorelektrykamator

Szybki wpis.

#atencyjnywior spod tokarki.

Ktoś zgadnie jakie narzędzie i jaki materiał?

Ogólnie jest to zapowiedź prezentacji grubszego projektu. Zobaczymy na ile udanego.

Było trochę #spawanie , dużo liczenia, zwłaszcza na to że się uda, teraz w sumie zostało mi malowanie i elektryka.

f40aedc5-afc1-4f49-b90f-cf7eec851d85
176ef80b-8a71-446d-94a1-a8a1689e74a2
cf3bbcd0-5744-4068-8db4-a6c3c17f2bd5

@myoniwy mam kumpla, ktory miał firemkę z recyklingiem tworzyw szucznych, rozpoznawał je po zapachu spalin jesli nie był pewien co jest czym, nawet skubany wie jakie tworzywa można lutować

Zaloguj się aby komentować

#konstruktorelektrykamator

A wrzucam taką krótką historyjkę jednego zdjęcia.

W piątek wieczorem pisze do mnie koleś że wywala mu różnicowkę od oświetlenia ogrodu, a z tej samej zasilany jest robot koszący.

Wczoraj podjechałem i zacząłem mierzyć, oczywiście w takich przypadkach najważniejsze jest Riso, toru prądowego (L + N) względem PE.

No i obwody które stwarzają problem mają po 30kΩ, więc wystarczy trochę rosy albo dłuższe obciążenie i RCD poleci. Teraz tylko trzeba znaleźć które to lampy robią problem. Na szczęście już znam tą instalacje i wiem gdzie czego szukać. Okazało się że lampy podświetlające drzewa są problemem oraz że jedna z lamp ogrodowych ma już zaczątki problemu, bo miernik pokazywał 4mA upływu do PE.

A jak już miałem mierniki pozakładane to jeszcze sprawdziłem jaki przebieg prądu mają te lampy, a w sumie to jedna lampa z trzema źródłami światła w postaci żarówki LED.

Oscyloskop wspalniale pokazuje impulsy prądowe w szczytach sinusoidy napięciowej (brak tego wykresu). Wynika to z braku układu poprawy zniekształceń nieliniowych. Kolokwialnie mówiąc brakuje PFC, Power Factor Correction. Taki przebieg powoduje spłaszczenie szczytów sinusoidy, czyli zniekształcenia. A że zbocze jest dosyć strome to ∆U/∆t jest spore co w konsekwencji daje pełne spektrum zakłóceń. Gdyby zrobić FFT na tym wykresie to pewnie w grube MHz by były zniekształcenia.


Wykres jest 20mV/dz przy 100mV/A czyli ok 0,6A w impulsie, a drugi miernik po prawej pokazuje już wartość skuteczną, o wartości 0,168A.

5b0391e6-f91d-4131-8910-329c504febb5

@myoniwy no dobra, a tak językiem normalnego faceta, co umie podłączyć gniazdko lub wie co to znaczy A, V, W - co było nie tak z tymi obwodem? Lampy kiepskiej jakości albo rozszczelnione? Kable skorodowane?

@myoniwy o też mi roznicowke wywala po odpaleniu lampek ogrodowych, wcześniej mrygaly a teraz od razu roznicowka leci. Musi Stara łopatą dziabnela jak kwiatki sadziła. Nie chce mi się szukać więc póki co zyjemy bez nich.

Zaloguj się aby komentować

#konstruktorelektrykamator


Czy ja jestem normalny?

No raczej nie, zapomniałem że mam kwity że jednak nie.

Byłem na złomie, szukałem zbiornika na podciśnienie do przyssawki, znalazłem gaśnicę. Trochę #spawanie i będzie jak ta lala.

A przy okazji kupiłem dwa kawałki kabla koncentrycznego, prawdopodobnie z jakiegoś rozebranego BTSa, za całe 2,4 polskich nowych złotych.

Po co mi to? Z dłuższego kawałka mam plan zrobić magazyn energii do generatora TDR, a krótszy zabiorę do szkoły żeby pokazać młodzieży że coś takiego w ogóle istnieje i jak to wygląda.

Został tydzień wakacji, a ja już powoli przyzwyczajam myśli do szkoły. Na mieście spotkałem jednego z nauczycieli z warsztatów. Mówił że cały sierpień czuł się jak by to była ostatnia niedziela urlopu.

b908cd43-e967-469c-8e94-262753a24d02
8fa1a92a-d75d-49d7-96c8-b137e4e2e9b7
44ca75e9-ad02-4ede-be65-e60346483ef5

Zaloguj się aby komentować

#konstruktorelektrykamator

Wpis numer jeden z planowanych trzech. A kto wie co jeszcze przyjdzie mi do łba napisać.


Pamiętacie ten wpis sprzed kilkunastu dni o uszkodzonym kablu w Piasecznie co przechodzi przez ogród sąsiada? No to w końcu dogadali się i zdecydowali się to naprawić.

Koles od #elektryka który mnie wezwał sam dokopał się do kabli, nie było łatwo bo finalnie wyszło ok 1,2m głębokości i uszkodzenie było troszkę pod kostką, tak jakieś 60-70cm, przez co musiał wykopać jamę. Na szczęście grunt pozwolił na to, poziom wód jest na tyle nisko że nie zalewał wykopu (tu raczej bym się smucił że na 1,2m nie ma wody, susza)

Utleniona była jedna żyła, pozostałe 3 nawet nie były uszkodzone. Ewidentnie w trakcie jakiś prac ziemnych doszło do uszkodzenia zewnętrznej opony i izolacji żyły, co w krótkim czasie doprowadziło do jej utlenienia.

Metoda naprawy? Wstawka przy użyciu dwóch prasowanych tulejek i kawałka żyły, odbudowa izolacji żyły za pomocą termokurczki, a opona odbudowana za pomocą tak:

2 warstwy taśmy PCV

3 Warstwy taśmy samowulkanizującej

3 warstwy taśmy PCV

Pomiary Riso wykazały że nie ma więcej uszkodzeń izolacji, zasilanie wróciło na wszystkich 3 fazach.

A finalnie ogród faktycznie wygląda jak by nikt nic tu nie robił.

Tak że jest dobrze.


A i druga sprawa, jak jechałem rowerem to zobaczyłem że na jednej z budów domu znowu jest standardowy błąd z za wysoko wymurowanymi ścianami szczytowymi, ale kartki nie miałem żeby zostawić, za to była jakaś grupka ludzi, być może budowlańców, może właściciel, nie wiem. Ale na moją dobrą radę że jest za wysoko i że trzeba ściąć żeby było gdzie włożyć izolację, dostałem pytanie.

"A ile pan przepracowałeś na budowie?"

A co to w ogóle za pytanie? I jakie to ma znaczenie?

Mijając się lekko z prawdą powiedziałem że 3 lata. Bo jako elektryk to po budowach szlajam się od ok 12 lat, a ogolnie po budowach to i z 15.

"A ja dwadzieścia!"

Spoko, ja tylko dobrej rady udzielam, róbcie jak chcecie.

Po raz kolejny autorytet "starego fachofca" został podtrzymany kosztem cieńszego p

ortfela właściciela.

5dc6d9c5-2dd3-4874-936d-f62643d57c2b
471ef539-a152-449d-a275-983c527bb913
77728b6b-045a-4419-9789-2cee06e66568
c5ab8e77-ef0d-4b69-8005-9e8a9a55b7c5
b604aaad-d65d-4c55-a388-63c0f921f402

@myoniwy sąsiadowi też sugerowałem żeby ściął i dał izolację, ale skoro kierownik budowy z x0letnim stażem mówił że tak jest git to on nic nie robi. Co gorsza inteligentny człowiek z sąsiada.


To jest przykre kiedy zamiast logiki ktoś używa "doświadczenia" jako oręża.

Z drugiej strony osobie której nie znam z ulicy też bym mniej ufał niż ekipie, jak przy motocyklu na ulicy dłubię to też co chwilę dziadki dobra rada, mój ulubiony to chciał mi gaźnik regulować na słuch na ulicy "5 minut roboty". Niby doceniam chęć pomocy ale jakoś k⁎⁎wa nie ufam xD

Zaloguj się aby komentować

#konstruktorelektrykamator

Dobra, jakoś już wróciłem myślami z tych wakacji.

A jako że teraz @Zielonywewszystkim pojechał się wakacjować to część jego awarii spadła na mnie. No bo kto to ogarnie, Peter z #zpamietnikaprywaciarza ? Przecież tego nie da się naprawić. XD.

O co w ogóle chodzi? A no Zielony dzwoni żeby podjechać na ogród ktory ostatnio robili bo gdzieś tam rurka jest walnięta i woda leci, aż klientka nie włącza nawodnienia bo jej wody szkoda. Mówi że rurka będzie 20 to zajedz do sklepu i ogarnij to. Zapobiegawczo wziąłem złączkę 16, 20 i 25. I bardzo dobrze, bo nauczony rozmowami z moimi klientami że zawsze trzeba brać więcej materiału teraz też to się sprawdziło. Bo rurka była 25. A skąd dziura? A ktoś jak montował obrzeże to wbił taką 20cm plastikową szpilkę centralnie w rurkę. Odkopane, połączone, zakopane, nie widać co było robione. Zielony teraz będzie musiał wziąć kredyt pod hipotekę żeby się wypłacić. Ah wait, żaden bank mu nie da kredyty na ten apartament 35m² XD


Dobra teraz czas na podsumowanie wakacji.

Opiszę trochę moich odczuć, spostrzeżeń i uwag. Oczywiście do obiektywizmu im daleko, ale to być może wywoła jakaś dyskusję w komentarzach.

No to jedziemy, wyjechałem w czwartek koło południa, kilka godzin jazdy przez mazowsze na północ i zbliżam się do Warmi. W momencie gdy minąłem znak "Historyczna granica" to YT sam mi odpalił Preußen Gloria, nawet bez tego znaku można było poznać gdzie była granica. Od razu inna architektura, inne budynki, inne dachy, układ zabudowań, normalnie inny świat, inni ludzie. Później trochę więcej o tym i moich przemyśleniach na ten temat.

Cel nr 1, Olsztyn. Zanim do niego dojechałem na horyzoncie pojawił się maszt RTCN, i to do niego jako pierwszego pojechałem rowerem. Drugi cel to była elektrownia wodna, mały pizdryk, ledwie 500kW, ale już na początku XXw dawała prąd do miasta i np do tramwajów. Nie wiedziałem że Olsztyn ma tramwaje, a ma. Ogólnie komunikacja miejska wydaje się być sprawna, tabor jest nowy.

Oczywiście w mieście mnóstwo budynków pozostałych po nazistach, ale fajnie wyglądają z polskimi flagami. Np budynek poczty jest fajny, z takiej głęboko czerwonej aż brunatnej cegły.

Ukształtowanie dróg i uliczek jest zarąbiste, wrócę tam na pewno z rowerem, ale na dłużej niż kilka godzin.

Nocleg, wszystkie trzy zabukowałem przez #airbnb fajne mieszkanko, było wszystko co potrzbne do spędzenia nawet kilku dni.

Aaa, i co jeszcze zauważyłem, sporo macie tam przybyszów z zagranicy, i to nie tylko wschodniej czy północnej ale i z dalszych zakątków świata. Bo tyle melaniny to chyba tylko w Warszawie widziałem.


Jedziemy dalej, tym razem kierunek zachód, i jednocześnie trochę do dołu. Bo cel jest prosty, depresja, najpierw w Raczkach Elbląskich, a potem w Marzęcinie. Nawet jakiś certyfikat można za to dostać. Potem Malbork i Tczew, tam chciałem zobaczyć wiatrak z 5 łopatami, ale akurat chyba jakiś remont robili i gówno można było zobaczyć. No to kierunek nocleg, Odargowo. Jak już pisałem nawigacja zrobiła mnie w ciula i wyprowadziła gdzieś dalej pod inny adres i byłem 1h w plecy.

Miejscówka najdroższa z tych trzech a standard najniższy. Ale jednocześnie najtańsza z tych dobrych w tej okolicy. Bliskość morza podbija ceny. Jako że harmonogram mi się rozjechał, a i samą miejscówką byłem lekko zawiedziony to szybko poszedłem spać i z rana pojechałem do Władysławowa na start trasy. A że dzień wcześniej nie było święto to nie miałem za bardzo co jeść, a w sobotę rano Maku była tylko oferta śniadaniowa to wziąłem tylko szejka 0,4l. O 8 wyruszyłem z parkingu, przez pierwsze dwa kilometry było mi zimno, myślałem żeby się przebrać, bo miałem długie ubrania w plecaku. Ale rozgrzałem się i było spoko. Na otwartych odcinkach ścieżki rowerowej, blisko morza latało jakieś dziadostwo, muszki, komary czy inne latające śmieci. Po raz kolejny żałowałem że nie mam okularów. Gdzieś tak po 25km dopadł mnie lekki kryzys energetyczny, ale za dobrą radą znajomego kolarza amatora w plecaku miałem banany i Cole orginal, więc zjadłem banana, popiłem colą i po chwili moc wróciła.

Dojechałem na Hell, ale to nie koniec, bo celem jest plaża, więc uliczkami między zakładami przetwórstwa rybnego dostałem się na koniec Polski. Dalej potrzebny rower wodny.

W drodze powrotnej w markecie kupilem dwie bułki, i kolejną cole, tym razem Hoop. Więc znów w drogę. Tym razem było więcej przeciwności. Pierwsza to wiatr w twarz, a druga to hołota. Tysisce albo i setki rowerzystów nie znających przepisów ruchu drogowego, jadących na oślep w kierunku Hela, czy Helu?

Ale zrobiłem to, główny cel wyjazdu osiągniety. I powiem że nie byłem jakoś mocno zmęczony. Największy problem to d⁎⁎a, niby zmieniłem siodełko ale chyba muszę jakoś lepiej je dobrać.

Wtem wyruszyłem do kolejnego celu, miała to być elektrownia wodna koło Piły, ale nie zdążył bym potem do Biskupina, więc odpuściłem ją i prosto do pierwszej osady. Ciekawa wystawa, trochę zalatuje komerchą, ale warto odwiedzić.

Dalej już kierunek pierwsza stolica, Gniezno.

Nooo, tu lokum jest konkretne, mimo że to ewidentnie motel raczej pracowniczy to standard na wysokim poziomie jak za takie pieniądze.

A Gniezno samo w sobie całkiem spoko, jak każda odkrywana nieznana miejscowość. Sporo atrakcji których nie zdążyłem odwiedzić, bo a to było za wcześnie, albo niedziela. Z rana pojechałem do niedalekiego skansenu wsi polskiej. Oj jak ludzie się zachwycali jakie to fajne życie mieli wtedy. Taa, noo, tylko nie wiedzą że zamiast trawy na podwórku było błoto wymieszane z gnojem, a w powietrzu unosił się smród wraz z muchami. A chłop zapierdzielał od świtu do zmierzchu.

Ze skansenu kierunek Konin i turkusowe jezioro, które nie było turkusowe i jest to zbiornik technologiczny elektrowni. Nic ciekawego, dlatego pojechałem dalej na wieżę widokową. Ooo, to już było fajniejsze, pogoda dopisała, widoczność jakieś 30km może więcej, bazylikę w Licheniu było widać, i maszt RTCN 25km od wieży też. Chociaż sama wieża może nie jest jakaś stara ale drewniane schody jakoś nie napawają zaufaniem przez pierwsze kilka stopni.

Następnym razem warto zabrać jakąś dobrą lustrzankę lub teleskop.

Kolejny przystanek to Piątek, a po drodze przejeżdżałem przez Sobótkę. Tu szybkie 5km żeby zamknąć tydzień z równym nalotem, 200km. Stąd już prosto do domu. Na A1 była jakaś blokada, potem na A2 cztery razy był korek, taki że trzeba było zwolnić do zera, oczywiście żadnego wypadku ani nic, korek tak z d⁎⁎y, bo ktoś zahamował a inny ktoś nie trzymał odpowiedniego dystansu.

W niedzielę o 19 byłem już w domu.


Podsumowanie, przez 3,5 dnia:

Rowerem zrobiłem 158km

Samochodem 1500km

Wypiłem 10,5l Muszyny, dwa szejki 0,4l, i ok 1,5l Coli.

Zjadłem pół kilo twarogu z łącznym dodatkiem 800g śmietany, jajecznica z 3 jaj, jakieś 300g żytniego chleba, i wrapa z frytkami w Koninie.

Finalnie do domu przywiozłem kilogram obywatela mniej.


A teraz o obserwacjach. Może mam spaczony pogląd ze względu na mieszkanie na mazowszu, ale im dalej od Warszawy, a już na terenach byłych Prus stan techniczny dróg i budynków znacząco odbiega od tego do czego jestem przyzwyczajony. Już sam fakt że jakieś 60% zabudowy ewidentnie jest pruska, kolejne 30% to zabudowa wczesny PRL, a reszta to nowe budownictwo. Czy te stare budynki mają nad sobą konserwatora zabytków? Że ludzie nie naprawiają dziurawego dachu, odpadającego tynku? Wiele z tych budynków ewidentnie miało jeszcze drewniane okna z epoki, które raczej do szczelnych i ciepłych nie należą. Na podwórku zazwyczaj stał jakis samochód, nie za 200k, nie za 3 a za 30k. Więc ludzie mają pracę i jakieś dochody, a obejście wygląda jak nieremontowane od 50 lat. No ale to włości zwykłych ludzi, a samorządy też się nie popisały, bo stan dróg też wiele zostawia do życzenia. Dziury, nierówności, chodników mało. Znów porównanie do moich okolic gdzie czasami polna droga prowadząca do nikąd (czyt. pole) ma położony asfalt, remonty dróg są na porządku dziennym, chodniki przez niemal każda wieś.

Ewidentnie jest tu jakaś dysproporcja w budżetach i sposobie zarządzania nimi. Może bliskość Warszawy powoduje łatwiejszy dostęp do pracy, wyższe pensje a w konsekwencji inny standard życia. Może to że u mnie nie ma już praktycznie zabudowy sprzed 2WŚ. Wszystko co stoi jest powojenne.

W sumie to cieszę się że nie jestem elektrykiem na tamtych terenach, bo bym szału dostał kładąc instalacje w tak starym budownictwie.

a3deace0-106f-486a-9e30-88557ff2b92e
f3a6ba43-d8f4-48af-893b-5819326a35bb
3e9cdb65-7462-4bea-a1b1-682d286c3a0e
9e73fd6b-67f1-4e90-8f39-933c7bf2da4b
b1e6d015-c411-47d6-9ebe-439bc39b0f42

Może to że u mnie nie ma już praktycznie zabudowy sprzed 2WŚ. Wszystko co stoi jest powojenne.

@myoniwy bo na odbudowę default city najpierw rozbierali co najbliżej stało XD

Zaloguj się aby komentować

Muszę w pracy pooznaczać (popodpisywać) żeliwne elementy, ale tak żeby było to trwałe, wodoodporne i na lata.


Myślałem o użyciu "długopisu" do grawerowania, oczywiście jakiegoś porządnego, nie najtańsze gówno które do niczego się nie nadaje, ale żeliwo nie jest "plastyczne" tak jak stal, tylko jest kruche, nie wiem czy to zadziała.


Myślałem też o jakiś plakietkach plastikowych na których bym wyciął odpowiednie napisy, i przyklejał je na żeliwo, ale ono często będzie zabrudzone, czasem powleczone rdzą, więc nie wiem jaki klej by to złapał tak, żeby trzymało.


Macie jakieś pomysły?


(zdjęcie z netu nie powiązane)


#metalurgia #metal #pracbaza #obrobkaskrawaniem #obrobkametali #mechanika #diy

b52147de-b98f-4b4c-962c-270d2fcc9b92
Opornik userbar

Za⁎⁎⁎⁎ście lubię tę dwuznaczność 😈

Mam w obserwowanych tag #metal a tu nagle ktoś używa go do wpisu o ... metalu 😂🤣

Zaloguj się aby komentować

#konstruktorelektrykamator

Na start film. Tyle wody zostaje odessane z ok 8-10m2 skóry po farbowaniu, tyle że przed suszarką skóra przechodzi jeszcze przez wyżymaczkę. Dobre dwa litry wody i tak zostaje.

Skóry suszą się na metalowych stołach nagrzanych do 50°C i dodatkowo pod próżnią z ciśnieniem absolutnym ok 0,2 bara.

https://youtu.be/Whg2\_09AeaM


A teraz odpowiedź co się działo że nie działało i że musiałem tam pojechać.

Widzicie zdjęcie panela HMI?

Co prawda jest po włosku, ale jak człowiek naprawia takie maszyny to musi być trochę poliglotą. Pracownicy garbarni nie muszą być, oni mają tylko wykonywać polecenia.

Ale ich natura jednak czasami spowoduje że coś naklikają. Widzicie w lewym dolnym rogu taki czerwony suwak na szarym prostokącie? A widzicie jakie są opisy? Turbo on i Turbo off.

Jaki był problem? Że dodatkowa pompa czyli to turbo nie załącza się. Dlaczego? Bo któryś z fizoli kliknął na suwak i po prostu wyłączył. I nikt się nie domyślił że trzeba to włączyć.

Ot uroki tej pracy.

Przypomniał mi się mem:

Przesuń suwak w prawo!

Suma na fakturze rośnie niebożebnie! XD


Kolejne zdjęcie, czarno zielone. Samochód to Czerwona Subaru Impreza BugEye @Zielonywewszystkim szkoda że ją sprzedał.

A zdjęcie było zrobione w taki sposób:

Do silniczka przyczepiłem lusterko na które skierowałem laser, co dało efekt latającego punktu świetlnego. Długi czas naświetlania połączony z machaniem laserem

dał takie zdjęcie.

faca9dab-d7f5-42c1-91fd-6ac8a7a251c1
c087221b-09af-4551-b7fa-48209b9add44

z drugiej strony wspaniały pomysł, dać interfejs w innym języku, nie przeszkolić, nie mieć nikogo, kto wie o co w nich chodzi w firmie. Nawet nie winię pracownika, komu się coś przypadkiem na dotykowym ekranie nie kliknęło niech pierwszy rzuci kamieniem.

O matko ile ja miałem akcji tego typu. Raz dzwoni znajoma firma że im ładowarka nie chce zapalić. Pytam się czy paliwo jest. Sprawdzili, dolali pod korek. Dalej nie pali. Sprawdźcie czy pompka paliwa podaje. Sprawdzali, wszystko z paliwem git. To mówię czy na pewno wszystko sprawdzili z podstawowych rzeczy bo jak przyjadę to trzeba będzie zapłacić. Wszystko sprawdzili, przyjeżdżaj. Przyjechałem i wyciągnąłem grzyba przy kierownicy xD

Jeszcze mieli pretensje że nie kazałem im go sprawdzić jak dzwonili xD

Zaloguj się aby komentować

#konstruktorelektrykamator

Będzie długo i różnorodnie, zapiąć pasy, wziąć długopis czy pióro i do notatek.


Wczoraj siostra chciała posiekać ogórki na sałatkę. Ale okazało się że jest jakiś problem w napędzie maszynki i nie kręci się ostrze. Rozwiązanie było dosyć szybkie, wkrętarka #makita plus imbus 8 i robi robotę.


Raport informacyjny z wczorajszego wypadu do Piaseczna, tam gdzie mieszka Boner egzorcysta.

Dzwoni koleś że ma numer telefonu od człowieka D. (Ten to robi mi reklamę, ale w końcu ja na niego harowalem 8 lat) I dostał info że ja potrafię znaleźć uszkodzenie w kablu. No tak, potrafię.

Podjeżdżam na miejsce, osiedle bliźniaków w stylu nowobogacki dewloper. No i koleś od razu mówi że nie ma jednej fazy, on sobie odpiął oba końce kabla i przemierzył manometrem (tak, nie pomyliłem słowa XD) i wyszło mu że brązowa żyła nie przewodzi prądu. Akurat moment gdy przestała przewodzić zbiegło się z wizytą człowieka od alarmów. I oczywiście najłatwiej oczerniać kogoś kogo nie ma, a skrzynka teletechniki jest tuż pod RG i podejrzenia są o przewiercenie.

Zmierzymy, pobadamy i wydam werdykt.

Pierwsze co to pomiar czy faktycznie nie ma zasilania, no i nie ma jednej fazy.

Odpiąłem kabel w złączu kablowym przy liczniku, w RG otworzyłem rozłącznik tzw IS.

Pierwszy pomiar Riso, no i jak dwie fazy mają po >5GΩ względem PE, tak brązowa ma 1,5MΩ. Nie jest to tragiczna wartość ale ewidentnie coś jest nie tak.

Kolejny pomiar to TDR. I tu jest UWAGA!!!

Przed podłączeniem reflektometru rozładować kable po pomiarze Riso. Nie żebym tak zrobił, po prostu uczulam żeby tak przypadkiem nie zrobić.

Oscyloskop podłączony od strony rozdzielnicy w domu, sprawna para żył, wynik 340ns czyli ok 34m. Para z uszkodzoną żyłą, 240ns czyli ok 24m. Więc uszkodzenie jest gdzieś bliżej złącza kablowego, pewnie w ziemi, czyli alarmowiec został oczyszczony z zarzutów.

Czas na magic wand, czyli szukacz tras kabli. Generator podpięty, idę wzdłuż trasy, i okazuje się że WLZ idzie przez ogródek sąsiada. Sprawdzam na Geoportalu no i faktycznie tak jest. Sąsiad życzliwy i udostępnił swój podjaz i ogródek. Wyznaczyłem trasę, trochę się różni od tej z Geoportalu, a ramka do szukania uszkodzenia wykazała że przerwa w izolacji kabla jest dokładnie pod ładną, na oko 3m wysokości sosną, a może to była jodła, albo inny świerk. No iglaste coś. Na tym skończyła się moja rola. Teraz muszą się dogadać jak to zrobić, bo kabel jest ok 90cm pod bardzo ładnie zorganizowanym ogródkiem, prawie tak jak by robił go @Zielonywewszystkim

Ja swoje zrobiłem i zarobiłem.


Teraz czas na narzekanie.

Pewnie pamiętacie że mam hondę HRV. I to że gdzieś na wiosnę miała częściowy serwis zawieszenia przeprowadzony w warsztatach szkolnych w ramach praktyk zawodowych uczniów aspirujących do bycia mechanikami.

I wiecie co?

Za darmo to k⁎⁎wa za drogo!

W szkole (jako nauczyciel) spotkały mnie na razie dwie dobre rzeczy, i dział mechaników do nich nie należy, są inne fajniejsze

Wymieniali mi oba łożyska w przednich kołach. I co? I k⁎⁎wa lewa piasta ma teraz bicie 0,1mm, w c⁎⁎j, gdzie to tarcza powinna mieć maks 5 setek. Prawej nie sprawdzałem, bo miałem nerwa już. Śruba przedniej tulejki lewego wahacza nie dokręcona, przez co miała cały czas luz i stukała. A że dopiero od ok 2 miesięcy nią jeżdżę te nie zorientowałem się od razu, tylko tak powoli stukało co raz głośniej.

I najlepsze. Amortyzator jest dosyć chujowo montowany w zwrotnicy, bo po prostu jest włożony w otwór i jedna śruba ściska obręcz i unieruchamia amortyzator. 

(Zdjęcie poglądowe z internetu)

Dobrze że śruba też jest elementem blokującym w przetłoczeniu na rurze amortyzatora bo by mi koło odjechało, śruba dokręcona na maksa ile gwintu starczyło, ale nikt nie zauważył że amortyzator wcale nie siedzi sztywno w zwrotnicy. Przez co miała cały czas luz i klekotał. Podłożyłem jedną podkładkę pod łeb śruby żeby "skrócić" śrubę, dzięki czemu mocniej zacisnęła się zwrotnica na amorku i się usztywniło.

Tak że po raz kolejny mam nauczkę, że jak chcesz coś zrobić to zrób to sam. Albo będzie tanio i dobrze, albo przynajmniej tanio.


Chciałem zmienić sobie klocki i tarcze bo myślałem że są krzywe i dlatego biją w czasie hamowania. A tu się okazuje że muszę zamówić jeszcze piasty i łożyska które były wymieniane jakieś pół roku temu. Accchhhhhuuuujj z nimi. Sam sobie będę go serwisował. Tak jak z Foresterem było, raz był u mechanika, stwierdzili że to Subaru i ciężkie w serwisie to będzie drogo. Takiego wała, jest prosto i tanio.

I jak tu żyć w zgodzie z innymi fachowcami jak oni nie zasługują na to miano?


Aaa, w trakcie zabawy z samochodem dostałem telefon od jednego ze swoich uczniów, że potrzebuje kogoś do połatania kabelka od Orange, ledwie 30 żył, a potem się okazało że to 3 kable, dwa cienkie i jeden grubszy.

Finalnie koleś zgłosił uszkodzenie do Orange i niech się sami martwią. Ale na spokojnie bym to połatał. Wiem jak jest zrobione kodowanie par. 


Po niedzielnych wiatrach doszło do sytuacji gdzie nie miałem jednej fazy na zasilaniu #elektryka , ale już o tym pisałem i jak zasiliłem hydrofor przez kondensator. Z braku jednej fazy nie działała mi #fotowoltaika i dlatego muszę ogarnąć magazyn.

Dzisiaj koło 17 pojawiło się pogotowie energetyczne na wsi, dosyć szybko znaleźli przyczynę spalenia się jednego BMa, a mianowicie zwarcie dwóch linek na lini napowietrznej niskiego napięcia. I już można by się cieszyć że będą trzy fazy w domu i wszystko wróci do współczesnej normalności. Nic bardziej mylnego, bo okazało się że przez kolejne 4h nie będzie prądu w ogóle. Dlaczegóż to? Bo jak zamykali rozłącznik na SN przed stacją trafo to jeden z izolatorów wsporczych rozłącznika się połamał, i wraz z kawałkiem mostka spadł na konstrukcję doprowadzając do zwarcia doziemnego i wyłączenia całej linii SN. Energetyka musiała ściągnąć podnośnik koszowy i części naprawcze do nie produkowanego już typu rozłącznika. Dlatego zdjęcie jest tylko poglądowe, dla pokazania o co mi chodzi.

Postałem sobie z ekipą, pogadałem trochę. W międzyczasie napisałem większość tego wpisu.

Brak prądu jakoś mi nie doskwierał.


Aaa, teraz jadę do ulubionej garbarni, bo już wczoraj wieczorem zgłaszali że nie działa jedna pompa próżniowa w suszarce do skór.

59eccc1a-8037-412d-b3bd-5093bb323331
ffb59396-637e-4c61-91fe-6ee24f53d22a
38b89402-9542-499f-a08d-fa4e78bd809b
526f8bb5-2732-4e43-80c8-bbbb0d2f89e6
2cdf9fb6-48fb-4c0b-bb46-d495eaf63f6e

Zaloguj się aby komentować

Wpis z cyklu #upcycling

Ktoś wystawił na gabaryty starą, drewnianą skrzynię. Trochę zmęczona życiem, niemniej #drewno w niezłym stanie, zero korników i próchna. Szybka decyzja - biorę Oli zrobię z niej skrzynię na narzędzia ogrodowe dla mojej ogrodniczki

Dno wzmocnione sklejką 12mm, przykręcone duże obrotowe kółka z hamulcami i nowe zawiasy. Zabrakło farby, środek skrzyni też będzie pomalowany. Na co dzień parkuje pod balkonem

Dodatkowo pomalowałem czarną lazurą do drewna łącznie trzy palety, docelowo posłużą jako stojaki na doniczki z ziołami.

#diy #majsterkowanie

a58451d8-c35c-4004-811b-03ea3bda4849
fbb50005-8bf3-4e41-9d3e-7ba333a79008
08c19f71-5684-4d55-bd61-03cb9b56964c
a6df3493-015b-46ee-ae51-93d280cf64e8
Yes_Man userbar

Zaloguj się aby komentować