Kolejna próba wyjaśnienia powstawania i wzrostu potężnych czarnych dziur. Tym razem sprzęgnięto do roboty symulacje komputerowe i potężną próbkę badań rentgenowskich.
Autor wideo opowiada o opublikowanym przez siebie badaniu, z którego wynika, że obcych cywilizacji w galaktyce może być albo bardzo dużo, albo bardzo mało, bo czas przejscia z pierwszego stanu do drugiego jest wzglednie krotki i fakt, że w radioteleskopach słyszymy ciszę dowodzi, że prawdopodobnie żyjemy w okresie względnej pustki, a szansa, że niedługo czeka nas eksplozja liczby cywilizacji jest bardzo niska.
NASA ogłosiło , że prawie 47-letnia sonda Voyager 1 wróciła do pełnej sprawności po awarii, wskutek której sonda wysyłała bezsensowne dane w postaci zer i jedynek od 14 listopada 2023 r. Wiekowa sonda już nieraz stanowiła wyzwanie dla inżynierów NASA ze względu na rozmaite usterki, ale żadna nie była tak złożona jak obecna, gdyż NASA nie była w stanie nawet poprawnie się z nią skomunikować i sprawdzić, co mogło się zepsuć.
Jest to niemałe osiągnięcie, zważywszy na wiek sondy, jej prędkość oddalania od naszego Układu Słonecznego - 61500 km/h, a także odległość wynoszącą ok. 487 651 754 645 basenów olimpijskich lub 5 231 996 169 509 259 przeciętnych 15-centymetrowych bananów. Sygnał wysłany do sondy leci ponad 22h i 35 min. Na odpowiedź czekamy drugie tyle.
Podejrzewano usterki komputerów pokładowych, czy jednostki TMU (takiego Win-Rara i Gmaila do kompresowania i wysyłania danych na Ziemię). W marcu natrafiono na trop przyczyny usterki, kiedy to w ciągu losowych danych natrafiono na bardziej logiczny ciąg. W kwietniu go potwierdzono. Uszkodzony został fragment pamięci komputera FDS. Służy ona do przechowywania zbieranych danych, instrukcji wysyłanych z ziemi oraz sterowaniem przyrządami. W ostatnich tygodniach podzielono kod sondy na fragmenty i przesyłano go do sondy oraz wgrywano w różne miejsca w chipie,na wypadek dalszych uszkodzeń wokół wadliwych sektorów, a także uruchamiano kolejne, pozostałe przy życiu 4 instrumenty naukowe: do wykrywania promieniowania kosmicznego, cząstek niskiej energii, analizy fal plazmowych i heliosfery.
Niestety lata sondy nadal są policzone. Szacuje się, że paliwa starczy jeszcze na 2025, góra do 2036, kiedy to sonda i tak już znajdzie się już poza zasięgiem naszych radarów. W roku ok. 40270 r. powinna dotrzeć do gwiazdy Gliese 445 (będącej 17 lat świetlnych od Słońca), o ile jakiś UFO-rowerzysta nie wymusi jej pierwszeństwa.
A jak tam aktualizacje w Waszych trzyletnich Samsungch i Xiaomich ( ͡° ͜ʖ ͡°)?
@Mikuuuus ależ mi Pan słodzisz, natrafię na coś fajnego, to się dzielę
Twoje filmiki z Ukrainy też robią niezłą robotę. Sam bym nie wiedział, gdzie to po Telegramach szukać. A wbrew pozorom koją duszę za te wszystkie lata mojego wkurzania się na rusków w internetach, ale i za dziadka co został zesłany na Sybir, za Obławę Augustowską (gdzie miałem okazję poznać córkę i siostrę porwanych mężczyzn), czy Katyń, gdzie zginął dziadek mojego nauczyciela z liceum. Taka to z nas społeczność, gdzie sobie dogadzamy i cukrujemy
od 2025 do 2036 (ciężko im ocenić ile dokładnie), z czego w 2036 r. Voyager powinien być już w odległości poza zasięgiem anten DSN (deep space network).
Na 2025-2036 lat to byłby uber dobry mega wynik i zarazem precyzyjny. Nawet datowanie węglowe nie jest tak dokładne. Chodziło o rok, a raczej lata. Ograniczeniem jest pozostałe paliwo i zasięg. Mogłem to lepiej ubrać w słowa. Mea culpa.
@festiwal_otwartego_parasola brat go od paru lat wypuszcza z piwnicy raz-dwa razy do roku
Przykro, bo też go bardzo lubię. Bardzo fajnie popularyzuje naukę. Dobrym "zamiennikiem" jest Kacper Pitala, który również porusza ciekawe wątki i opowiada w ciekawy sposób, niestety trochę mniej technicznie wchodzi w temat.
Dyski protoplanetarne wokół mało masywnych gwiazd diametralnie różnią się składem chemicznym od tych wokół gwiazd podobnych do Słońca. Brakuje tam związków opartych na tlenie (np. woda czy dwutlenek węgla) za to jest mnóstwo węglowodorów.
Feniks, tak nazwano planetę, która dziarsko okrąża rozdętego gwiazdowego czerwonego olbrzyma w odległości 6 razy mniejszej niż Merkury wokół Słońca. Najlepsze jest to, że tam dalej jest atmosfera.
Jak zmierzyć kierunek i prędkość wirowania supermasywnych czarnych dziur? Podczas wczesnej fazy posiłku, kiedy dysk akrecyjny jeszcze nie ustabilizował swojej orbity.
Świeże symulacje komputerowe sugerują istnienie ciekawego mechanizmu, który pozwala na powstawanie czarnych dziur o masie pośredniej, mieszczących się w przedziale 100 - 10000 mas naszego Słońca.
Nowa skalista planeta rozmiarami przypominająca Wenus. Ilość energii, którą otrzymuje od gwiazdy macierzystej mieści się gdzieś w okolicach między Wenus a Ziemią. Czerwony karzeł Glise 12 wydaje się nad wyraz spokojny, co daje rzeczywistą szansę na wykrycie atmosfery, ale do tak precyzyjnych badań potrzebny jest mocniejszy sprzęt pokroju JWST.
@Neq tak, światło leciało ponad 13 miliardów lat, ta galaktyka ma podobno 260 milionów lat. Ale raczej nasze teorie to tylko teorie, także co do wieku wszechświata. Im głębiej zaglądamy tym więcej widzimy, i to nie są młode i małe galaktyki
@conradowl zawsze mnie zastanawiało czy jest na niebie taki punkt gdzie jest skupisko tych starych galaktyk i można powiedzieć że w tym rejonie był wielki wybuch?
@Dzawny Wielki Wybuch był wszedzie. To nie było JAKIEŚ miejsce, tylko to było narodzenie się czasu i przestrzeni w ogole. Od tego czasu ona puchnie, dlatego wszystko ucieka od siebie.
Planeta rozmiarami większa od Jowisza, gęsta jak wata cukrowa. 1232 lata świetlne od nas, wokół gwiazdy podobnej do naszego Słońca, krąży obiekt, którego genezy nie przewiduje aktualny stan wiedzy astronomicznej.
Połączenie dwóch supermasywnych czarnych dziur we wszechświecie, który miał 740 mln lat. Zagadką pozostaje, w jaki sposób one urosły w tak krótkim czasie. Obserwowane obiekty mają po około 50 mln mas naszego Słońca.
@MiernyMirek ostatnio z kurzgesagt dowiedziałem się, że czarna dziura wielkości wrzechswiata miałaby gęstość równą średniej gęstości wrzechswiata, czyli nie jest wykluczone, że żyjemy w środku czarnej dziury
@MiernyMirek w zasadzie już w filmiku Kurzegesagt było wspomniane, że jeśli to prawda to nie jesteśmy w stanie tego udowodnić (czarnych dziur nadrzędnych), a zajrzeć do wnętrza podrzędnej też nie możemy póki co - bardzo ciekawy filmik.
Niemniej nadal to nie wyjaśnia, w jaki sposób mogły powstać te pierwotne czarne dziury o takiej masie. Chyba, że wszechświat jest jednak dużo starszy.
@MiernyMirek z tymi wczesnymi obiektami odkrywanymi przez teleskop Webba jest problem. Jednym z rozwiązań są błędne modele szacowania odległości do nich. Niech mózgowcy uruchomią swoje intelekty i kombinują, mają co robić
@MiernyMirek wręcz przeciwnie, myślę że na pewno wielu osobom zajmuje to obecnie czas i nie chodzi o dokładność pomiaru, a o modele na których opierają się te szacunki. Być może te wszystkie rewelacje o "młodych" gigantycznych strukturach we wczesnym wszechświecie są wynikiem błędu w modelach. Oczywiście jednocześnie na pewno wielu pracuje również nad tym, aby wyjaśnić jak takie wielkie struktury mogły powstać tak wcześnie. Ot nauka, przecież nie wiemy wszystkiego no może poza religiami, tam już dawno wszystko poznano i nie ma o co pytać
55 lat świetlnych od nas odkryto planetę skalistą o rozmiarach Ziemi. Krąży wokół małej słabej gwiazdki, rok tam trwa 17 godzin. Przy tak ciasnej orbicie zapewne zwrócona jest tą samą stroną do swojego słońca, jak np. Księżyc do nas. Z wyliczeń wynika, że dostaje 10x więcej energii niż my, więc na życie lub chociaż atmosferę nie bardzo można liczyć.