Ups. Spóźniona
To na szybko #naczteryrymy
Temat: król szosy
Rymy: pasem - paliwa - lasem - prawdziwa
#zafirewallem
Ups. Spóźniona
To na szybko #naczteryrymy
Temat: król szosy
Rymy: pasem - paliwa - lasem - prawdziwa
#zafirewallem
Zaloguj się aby komentować
Kiedy przy okazji którejś tam wygranej przeze mnie edycji stwierdziłem, że nie bardzo mi to zwycięstwo na rękę bo nie mam na prowadzenie czasu, to nie wiedziałem o czym mówię. No ale poprzednią, CXXV edycję zabawy #nasonety wygrałem trochę jakby na własne życzenie (znaczy: podłożyłem się jak głupi) i cóż mi z tego przyszło? Ano, przyszło mi otworzyć edycję kolejną, czyli CXXVI. Oto i proszę!
Rymować będziemy do wiersza autorstwa niejakiego Jerzego Ostrowskiego, który to jest wierszem okazjonalnym, diarystycznym niemal, bo napisanym na podstawie wrażeń z dnia dzisiejszego i wielu dni poprzednich, tak krótkich i jakoś bardzo do siebie podobnych. Kolega z przykrością uświadomił sobie ostatnio, że w zeszłym roku stuknęły mu już drugie osiemnaste urodziny i że po pierwszych to się – niestety! – nie zeruje jak licznik w Fiacie 126p po stu tysiącach kilometrów, więc może czas przestać myśleć o tym, że „kiedy już będę duży”, tylko pogodzić się z tym, że – niestety – dużym jest się już.
***
Dorosłość
Gdy wszystkie naraz walą się sprawy
i głowa ci mówi, że nie da już rady
to można by się z głową wykłócać.
No, tylko po co? Skoro wciąż głupia.
Zamiast więc myśleć co trzeba zrobić
myśli należy wygonić z głowy
i lecieć! I sprawy załatwiać w locie!
Najlepiej chyba na autopilocie.
Wieczorem głowę przynosisz styraną,
a tu za nocą już czeka jutrzejsze rano
i wszystkie z nim razem sprawy zaległe
co dziś nie zdążyłeś… Choć przecież biegłeś.
To kiedy w końcu odpoczniesz sobie?
Ja myśleć zaczynam, że chyba w grobie.
***
Zasad nie podaję, bo jeszcze nie wiem jakie będą. Podaję za to termin, a nawet terminy. Żeby powrócić do cykli niedzielnych, bo one są spoko, podsumowanie napiszę albo 24 maja wieczorem albo 25 maja rano, bo wtedy będę miał czas odpocząć (choć planuję być tylko na urlopie, a nie w grobie). Jeśli natomiast wierszy będzie mało (albo ich nie będzie wcale, bo nawet nie wiem, czy coś o Gorzowie mi się w tym tygodniu uda), to przedłużymy ją sobie o tydzień, a ja we wymienionym wyżej terminie opublikuję przypomnienie albo jakiś apel.
To tyle na dziś. Proszę bawić się dobrze!
#nasonety
#zafirewallem
Zaloguj się aby komentować
Nexto ogłasza koniec dystrybucji ebooków i audiobooków z końcem czerwca.
Nie zapomnijcie pobrać kupionych u nich książek, bo przepadną ;) Cyfrowa prasa na ten moment zostaje. #ksiazki #ebooki #audiobooki #nexto

Zaloguj się aby komentować
Bo z prezentami ślubnym to trzeba na spokojnie...
No chyba że to prezent od siebie samego dla siebie samego. To wtedy tak umiarkowanie na spokojnie. Zatem oto część druga zakupu książkowego, tu część pierwsza xD Lemon soda dla skali
To ja wracam do czytania, odezwę się za 3 lata
#ksiazki #chwalesie #owcacontent

Zaloguj się aby komentować
My name is Bane, Whoresbane ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Drugi news / 19.05.2026
Skarpa Warszawska przygotowuje siódmy tom serii o najsłynniejszym agencie MI6. "Goldfinger" Iana Fleminga ma zaplanowaną premierę na 20 maja 2026 roku. Wydanie w miękkiej oprawie ma 336 stron, w cenie detalicznej 54,90 zł. Poniżej okładka i krótko o treści.
Auric Goldfinger jest najbogatszym człowiekiem w Anglii, jednak nie przechowuje swojego majątku w banku. Gromadzi ogromne ilości cennego kruszcu, którego nazwa pojawia się w jego nazwisku. Sprawa budzi podejrzenia przełożonych Bonda z MI6.
Bond wkracza do akcji i odkrywa skomplikowaną siatkę przemytu złota. Poznaje też najśmielszy jak dotąd plan Goldfingera: operacja "Wielki Szlem" może zachwiać światową gospodarką i pozostawić kraje Zachodu na łasce Smierszu. Jedynie 007 jest w stanie pokonać tajemniczego milionera ogarniętego chorobliwą obsesją na punkcie szlachetnego metalu…
#ksiazkiwhoresbane 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach
Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°)
⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane
⇒ suppi.pl/ksiazkiwhoresbane
#ksiazki #czytajzhejto #skarpawarszawska #ianfleming #jamesbond #007

Zaloguj się aby komentować
Newsy książkowe od Whoresbane'a!
Nakładem wydawnictwa Prószyński i S-ka powrócą dwa wznowienia Stephena Kinga. "Martwa strefa" trafi do sprzedaży 9 lipca, a "Wszystko jest względne. 14 mrocznych opowieści" 16 lipca 2026 roku. Wydania w twardej oprawie obejmują kolejno 480 i 472 strony, w cenie detalicznej po 59,99 zł za sztukę. Poniżej okładki i krótko o treści.
"Martwa strefa"
Młody nauczyciel angielskiego Johnny Smith uważa się za człowieka szczęśliwego. Uczniowie go lubią, ma ukochaną dziewczynę i jest przekonany, że w życiu nie spotka go nic złego. Jednak pewnego dnia w wyniku groźnego wypadku samochodowego zapada w śpiączkę. Kiedy budzi się po prawie pięciu latach, z niepokojem odkrywa w sobie niezwykły dar – widzi przeszłość i przyszłość innych ludzi.
Johnny potrafi przewidzieć dosłownie wszystko, niekiedy więcej, niżby sobie życzył.
Niezwykły talent staje się dla niego przekleństwem…
"Wszystko jest względne. 14 mrocznych opowieści"
Czternaście opowiadań mistrza horroru!
Dzięki niemu trafiamy do tajemniczego świata cyklu „Mroczna Wieża”, w którym bohater musi się zmierzyć z czyhającymi na niego wampirzycami, ale już kilkanaście stron dalej uciekamy wraz z Johnem Dillingerem przed obławą FBI. Spotykamy wędrujących nieboszczyków, prześladuje nas zmieniający się obraz i trafiamy do nawiedzonego pokoju hotelowego, gdzie od lat dochodzi do makabrycznych wypadków. W restauracji musimy się zmierzyć z szaleńcem, który postanowił nas zabić. A kiedy wybieramy się nad rzekę, by spokojnie połowić pstrągi, spotykamy samego diabła.
#ksiazkiwhoresbane 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach
Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°)
⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane
⇒ suppi.pl/ksiazkiwhoresbane
#ksiazki #czytajzhejto #proszynski #stephenking

Zaloguj się aby komentować
Tak jak wczoraj pisałem, dzisiaj rozpoczynamy przygodę z Esmereldą Weatherwax, Gythą Ogg i Magrat Garlick, czyli przed Państwem cytaty z "Trzech wiedźm".
Cytat na dziś:
Przez bezdenną otchłań kosmosu płynie gwiezdny żółw Wielki A’Tuin, niosąc na grzbiecie cztery ogromne słonie, dźwigające na barkach ciężar świata Dysku. Maleńki księżyc i słońce krążą wokół nich po skomplikowanych orbitach, powodujących zmiany pór roku. Nigdzie indziej we wszechświecie nie zdarza się, by słoń musiał przesunąć nogę, zwalniając drogę dla słońca.
Terry Pratchett, Trzy Wiedźmy
#uuk
Zaloguj się aby komentować
"Otyły panie, mam dobrą i złą wiadomość.
-Zacznij od złej
- Nie udało się.
-A dobra?
- Zrobiliśmy wyzwania w #nasonety "
@George_Stark słusznie się uniósł, zatem biję się w pierś i ogłaszam, że w bieżącej edycji udział wzięli:
@splash545 ze Skywalker
@George_Stark z O tytanie
@George_Stark z Impresja wiosenna
@George_Stark z Do ekspertów od wszystkiego
@Cybulion z sonetem a la disco polo
@Kaligula_Minus z Krótki Roman (s)
@fonfi z Lęk
Ponieważ zostałam sama, jak patyk w
głosami hejtowiczów wygrałam ja, ale grzechem pychy byłoby nagrodzić samą siebie, biorąc pod uwagę, że tę edycję popchnął @George_Stark , dlatego też ogłaszam Cię, drogi kolego, wygranym CXXV edycji #nasonety i wręczam Ci laur zwycięzcy, z życzeniami bardziej udanej edycji, niż moja i @splash545
PS do każdego utworu było łącze, ale nie wiedzieć czemu, pousuwały się. Wybaczcie
Zaloguj się aby komentować
837 + 1 = 838
Tytuł: Ciekawe historie vol. 4
Autor: Tomasz Czukiewski
Kategoria: historia
Wydawnictwo: Selfpublishing
Format: audiobook
Długość: 4,5 godziny
Ocena: 8/10
Zacznę od historii, która najbardziej mnie poruszyła – o Franciszku Druckim-Lubeckim.
To przykre, że osoba, która miała ogromny wpływ na rozwój gospodarczy Polski na początku dziewiętnastego wieku, została zapomniana i częściej wspomina się o powstaniu listopadowym niż o niej. Winą jest oczywiście beznadziejny romantyzm społeczeństwa polskiego, który preferuje wychwalanie równie beznadziejnych spraw, jak powstanie właśnie. Wydaje się, że machanie szabelką zawsze było ważne dla Polaków, niezależnie od skutków. Parafrazując historyka: przegra, to postawi mu się pomnik, wygra, to postawi mu się dwa.
Z jednej strony rozumiem takie podejście - brak poczucia sprawczości potrafi być frustrujący i nie dziwię się, że Polacy chcieli odzyskać niepodległość jak najszybciej. Szkoda tylko, że decyzja najwidoczniej nie była przemyślana i zaprzepaściła większość tego, co zbudował Drucki-Lubecki. A doprowadził chociażby do tego, że ściągnął zaległe podatki i wyciągnął Polskę z deficytu budżetowego. Ba, tak sprawnie poprowadził negocjacje z Prusami i Austrią, że nie tylko Polska nie musiała im zwracać żadnych pieniędzy, ale dodatkowo otrzymała je od nich, co Drucki-Lubecki skrzętnie wykorzystał do wspomożenia rozwoju gospodarczego. Wiedział, że na samym rolnictwie daleko nie zajedziemy i zaczął rozwijać w Polsce przemysł. Przekonał Rosjan do otwarcia ichniejszego rynku na Polskę i wykorzystał zaporowe cła do zmuszenia pruskich kupców do inwestowania w Polskę, by zmaksymalizować zyski. Dzięki czemu powstał chociażby przemysł włókienniczy w Łodzi.
Drucki-Lubecki prezentował podejście, w którym ważne było między innymi edukowanie społeczeństwa, co bardzo pochwalam. Niestety, na efekty przemian gospodarczych i społecznych trzeba poczekać, czasem nawet kilkadziesiąt lat. Nie każdy jest na tyle cierpliwy i cóż, powstanie listopadowe zniweczyło to wszystko. Po jego stłumieniu został wydany nakaz o rusyfikacji społeczeństwa i wszyscy dobrze wiemy, jak to się skończyło. Skutki widać do dziś.
Brakuje takich ludzi.
Doceniam, że Tomasz Czukiewski nie koncentruje się wyłącznie na drugiej wojnie światowej (choć w tym tomie również nie obyło się bez takiego rozdziału). W „Bez znieczulenia” opowiedział o tym, jak wyglądały operacje przed wynalezieniem znieczulenia. To zabawne, że mimo że rozwiązanie zostało podane na tacy, mało kto chętnie po nie sięgnął i trzeba było jeszcze trochę poczekać, zanim znieczulenie rozpowszechniło się. A same opisy operacji przeprowadzanych bez anestezji… bardzo nieprzyjemne.
Gdy niedawno oglądałem wywiady z uczestnikami manifestacji pierwszomajowych, zobaczyłem kobietę, która negowała czystkę przeprowadzoną przez Stalina. Rozumiem śmieszki z tego, że austriacki malarz o niczym nie wiedział i mimo że nie jestem przekonany, to mam nadzieję, że tamta pani również nie mówiła tego na poważnie.
Równie fascynującą historią, co opowieść o Druckim-Lubeckim, była ta o rodzinie, która przez kilkadziesiąt lat ukrywała się w tajdze, kilkaset kilometrów od najbliższej osady. I sam opis Pierwszego Kontaktu, i historyczne tło, które doprowadziło ojca rodziny do podjęcia takiej decyzji były równie ciekawe. Podziwiam nie tylko umiejętność wyszukiwania wdzięcznych tematów, ale także umiejętność ciekawego opowiadania o nich.
Tak, jestem fanem Czukiewskiego.
Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz
#bookmeter #historia #audiobook #ksiazki

Zaloguj się aby komentować
Coś mam wrażenie, że jakoś - niestety -
zepsuła zabawa nam się #nasonety,
nie będę więc miły i się przypierdolę:
dawać no sonety mi #zafirewallem!!!
Zaloguj się aby komentować
Temat: piękne chwile
Rymy: ulotna - końca - słońca - samotna
GL&HF

Zaloguj się aby komentować
834 + 1 = 835
Tytuł: Cienie zdrady
Autor: Dan Abnett, Aaron Dembski-Bowden, John French, Graham McNeill, Gav Thorpe
Kategoria: fantasy, science fiction
Wydawnictwo: Copernicus Corporation
Format: książka papierowa
Liczba stron: 407
Ocena: 8/10
“Jedyne co możesz, to zaakceptować swój strach. [...] Uznaj go za to, czym jest w istocie: twoją czystą, ludzką poczytalnością, wstrząśniętą widokiem zaraźliwego, duszącego szaleństwa”
Antologia opowiadań stanowiąca XXII część cyklu Herezja Horusa
Zbiór zawiera następujące opowiadania:
John French - Karmazynowa Pięść - 8/10
Graham McNeill - Mroczny Król - 8/10
Dan Abnett - Wieża Błyskawicy - 8/10
Graham McNeill - Projekt Kaban - 7/10
Gav Thorpe - Kruczy lot - 7/10
Graham McNeill - Śmierć Złotnika - 9/10
Aaron Dembski-Bowden - Książę Wron - 9/10
Tym razem antologia ma nieco inną konstrukcję - zaczyna się i kończy dłuższymi nowelami, natomiast pomiędzy nimi zamieszczono króciutkie miniatury.
Tematyka jak zwykle jest zróżnicowana: epicka kosmiczna bitwa, rozterki prymarchów po obu stronach konfliktu, przygotowania Terry do wojny, tajny projekt marsjańskiej kuźni, czy ostatnie chwile rzemieślnika na usługach legionu.
Książka o tyle fajna, że w końcu dostajemy trochę historii o legionach jak dotąd pomijanych: Imperialnych Pięściach i Władcach Nocy. Wyróżnia się znakomicie napisana postać upartego i sarkastycznego kapitana Sevatara.
Nadzwyczaj mocny poziom całego zbioru, nie potrafię wskazać słabego punktu. Świetnie się czytało i znów szybko poszło, jakoś mi te opowiadania dobrze wchodzą, szczególnie w deszczowe popołudnia.
#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto #warhammer40k

Zaloguj się aby komentować
Newsy książkowe od Whoresbane'a!
Wydawnictwo IX przedstawia czerwcowe premiery. Ceny promocyjne obowiązują tylko do 29 maja, po tej dacie zostaną podniesione. Wysyłka ruszy na końcu czerwca. Ukażą się:
"Tęcza za horyzontem" Radomira Darmiły. Wydanie w miękkiej i twardej oprawie obejmuje 360 stron, w cenach detalicznych 35 za miękką i 49 zł za twardą.
Kosmiczny rajder "Kobuz" podczas bojowej misji wykonuje awaryjny skok w nadprzestrzeń i trafia... gdzieś. W absurdalne miejsce, które nie powinno istnieć. Ginie większość załogi, w tym kapitan, część personelu wariuje, a zdrowie psychiczne pozostałych dalekie jest od normy. Wszyscy mają problemy z pamięcią, a Trzeci nie wie nawet, kim właściwie jest.
Na ekranach nie widać gwiazd, a jedynie jasne obiekty nad nieskończoną równiną oświetlaną przez nieznane źródło — gasnące i znowu rozbłyskujące w nieregularnym rytmie. Komputer nie przyjmuje rozkazów i odpowiada niezrozumiałym bełkotem. Na dodatek w odległości ledwo kilkuset kilometrów znajduje się okręt nieprzyjaciela — „Rainbow Rider” — należący do Federacji, śmiertelnych wrogów Zjednoczenia. Nieprzyjaciel nie chce jednak walczyć i prosi o rozmowę. Co się za tym kryje?
"Śmierć Ziemi" autorstwa J.-H. Rosny aîné. Wydanie w miękkiej i twardej oprawie zawiera 160 stron, w cenach detalicznych 29 za miękką i 38 zł za twardą.
W połowie czwartego tysiąclecia Ziemia dogasa. Niekontrolowana, lawinowo rozwijająca się technologia spowodowała nieodwracalną katastrofę ekologiczną. Oceany zniknęły, miasta obróciły się w pył, a ostatnie skupiska ludzkości starają się przetrwać na pustynniejącej planecie. Jednak koniec jednej ery nie oznacza końca absolutnego - w cieniu wymierającej cywilizacji rodzi się nowa forma życia, obca, milcząca i niepokojąco doskonała. Ferromagnetale.
„Śmierć Ziemi” to jedno z najwybitniejszych dzieł w historii fantastyki naukowej, które można zakwalifikować do nurtu „Dying Earth”, o którym ostatnio wiele Wam wspominaliśmy i do którego zaliczyć można również „Krainę Nocy” Williama Hope Hodgsona czy „Kroniki Zothique” Clarka Ashtona Smitha. Wizjonerska opowieść J.-H. Rosny'ego, współtwórcy europejskiego science fiction i autora słynnej "Walki o ogień", została opublikowana po raz pierwszy w odcinkach w 1910 roku i do dziś zachwyca rozmachem wyobraźni, melancholijną atmosferą oraz przenikliwą refleksją nad losem człowieka wobec nieubłaganego biegu natury.
"Termopile polskie" Tadeusza Micińskiego. Wydanie w twardej oprawie ma 360 stron, w cenie detalicznej 55 zł.
„Termopile polskie” to symboliczna opowieść o losach Polski ukazanych poprzez postać księcia Józefa Poniatowskiego i wydarzenia epoki napoleońskiej. Utwór nie jest jednak klasycznym dramatem historycznym – Miciński splata fakty z mistyczną wizją oraz ideą lucyferyzmu, tworząc refleksję nad ofiarą, heroizmem i duchowym przeznaczeniem narodu. Termopile stają się w nim metaforą polskiego losu – walki skazanej na klęskę, ale niosącej głęboki sens moralny i metafizyczny.
To prawdziwe misterium — gorączkowe, olśniewające, niepokorne wobec formy.
"Gęba w niebie" Dawida Kaina. Miękka i twarda oprawa liczą 160 stron, w cenie detalicznej 29 za miękką i 38 zł za twardą.
Filip, samozwańczy król polskich dewocjonaliów, przypadkowo odkrywa proroka nowej religii i postanawia zrobić z niego gwiazdę. Czy jednak w świecie, gdzie wszyscy za wszelką cenę starają się wszystko sprzedać, znajdzie się miejsce dla kogoś, kto zamiast tanich sztuczek proponuje prawdziwe cuda?
Odrzuć współczesność, zapomnij o odgrywanych rolach i pozwól, by prorok narysował węglem kółko na twoim czole. Pora uwierzyć w koniec.
Dwa zbiory opowiadań Krzysztofa Rewiuka - "Jeden kamień" i "Drugie królestwo". Wydania w miękkich i twardych oprawach liczą kolejno 320 i 310 stron, w cenach detalicznych 35 za miękką i 49 zł za twardą.
"Jeden kamień"
13 opowiadań Krzysztofa Rewiuka w stylistyce science-fiction. Klasyczne dla gatunku tematy w nowym ujęciu i charakterystycznej dla autora formie. Miejsce i tożsamość człowieka w świecie przyszłości, tęsknota za nieśmiertelnością, pułapki transhumanizmu i sztucznej inteligencji. Od debiutanckiego „Życia Lothara Greinholtza”, przez nominowanego do Nagrody Zajdla „Ala” po najnowsze teksty publikowane w ostatnich latach na łamach „Nowej Fantastyki”, po raz pierwszy zebrane w jednym tomie.
"Drugie królestwo"
17 opowiadań od Krzysztofa Rewiuka. Tym razem coś dla miłośników „Olvido”: fantastyczne wędrówki od wysp Oceanii po szczyty Himalajów i od wcale nie tak mrocznego Średniowiecza po katastrofę w Czarnobylu. Amalgamat historii alternatywnych, fantasy, grozy, liryki i subtelnego humoru. Teksty publikowane w weirdowych antologiach, w tym nominowana do Nagrody Zajdla „Córka poławiacza żachw”. Malowane słowem obrazy, metaliterackie gry i niezwykli bohaterowie.
Dodruki w twardej oprawie:
Clark Ashton Smith - "Kroniki Zothique"
Clark Ashton Smith - "Kroniki Averoigne"
Tadeusz Miciński - "Nietota. Księga Tajemna Tatr"
Michał Kłodawski - "Bóg Zero Jeden"
#ksiazkiwhoresbane 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach
Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°)
⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane
⇒ suppi.pl/ksiazkiwhoresbane
#ksiazki #czytajzhejto #wydawnictwoix #sciencefiction #scifi #weirdfiction #horror

Zaloguj się aby komentować
Cytat na dziś:
Przyjrzał się szerokim stopniom, po których się wspinali. Były niezwykłe; każdy zbudowano z wielkich kamiennych liter. Na przykłada ten, na którym właśnie stanął, głosił: “Chciałem Jak najlepiej”. A następny: “Myślałem, Że Będziesz Zadowolona”. Eryk stanął na: “Dla Dobra Dzieci”.
– Dziwne, prawda? – powiedział. – Dlaczego tak je zrobili?
– To pewnie miały być dobre chęci – wyjaśnił Rincewind
Szli przecież drogą do Piekła, a demony to jednak tradycjonaliści.
Rincewind zstąpił z “Jesteśmy Firmą Równych Szans” i przez ścianę, która zrosła się za nim, wyszedł na świat.
Musiał przyznać, ze mogło być o wiele gorzej.
Terry Pratchett, ERYK
I tym cytatem dobrnęliśmy do końca książki. Od jutra zaczynamy "Trzy wiedźmy"
#uuk
Zaloguj się aby komentować
833 + 1 = 834
Tytuł: Śmierć przed świtem
Autor: Michael Katz Krefeld
Kategoria: kryminał, sensacja, thriller
Wydawnictwo: Saga Egmont
Format: audiobook
Liczba stron: 233
Ocena: 6/10
Książka ma oficjalną premierę w połowie czerwca, ale Audioteka dała ciała i wypuściła audiobooka ponad miesiąc przed premierą. Mówi się trudno i słucha sie dalej
Trzeci tom serii z Cecilie Mars niestety potwierdza coś, czego trochę obawiałem się już po "Bestiach nocy" - ta historia z każdą kolejną częścią traci część swojej świeżości i siły. Tym razem Cecilie zostaje szefową wydziału, co samo w sobie jest ciekawym kierunkiem, bo zmienia jej pozycję i sposób działania. Pokazuje presję z góry, ze strony prasy i polityków. Problem w tym, że wraz z awansem coraz trudniej ignorować jej przeszłość. Jeden ze współpracowników zaczyna mocno drążyć wcześniejsze sprawy i powoli dochodzi do wniosku, że Cecilie nie zawsze pozwalała wymiarowi sprawiedliwości działać zgodnie z procedurami. Coraz wyraźniej wychodzi z jego śledztwa, że część morderców (z poprzednich tomów) mogła paść ofiarą jej prywatnej vendetty.
I to jest chyba najciekawszy element książki. Seria coraz mocniej odchodzi od klasycznego kryminału w stronę historii o bohaterce, która nocą zmienia się w Batwoman, a do tego sama zaczyna przypominać potwory, które ściga. Problem polega jednak na tym, że im lepiej poznajemy Cecilie, tym mniej interesująca się staje. W pierwszym tomie działała dzięki moralnej niejednoznaczności i presji sytuacji. W drugim dzięki temu, że sama staje się ofiarą. W trzecim co raz częściej wygląda po prostu jak osoba, która że jest ponad prawem, a układ z polityczką (podobna relacja jak z Łazarzem z 1 tomu), tylko to potwierdza.
Fabularnie dostajemy serię brutalnych zbrodni na kobietach - okaleczone ciała, organy na wierzchu, charakteryzacja ofiar, trofea i pytanie, czy te przypadkowe ofiary coś ze sobą łączy. Sam motyw jest mocny i momentami naprawdę niepokojący, ale Chris Carter mnie już do takich przyzwyczaił. Mam natomiast wrażenie, że cała intryga wypada słabiej niż wcześniej. Autor nadal próbuje budować ciężki klimat skandynawskiego noir, tylko że coraz częściej przykrywa nim fabularne uproszczenia.
Największym problemem jest chyba to, że seria zaczyna zjadać własny ogon. To, co początkowo było świeże i nieoczywiste, staje się coraz bardziej przewidywalne i oparte na eskalowaniu brutalności oraz moralnej degeneracji głównej bohaterki. Świeżości dodaje tu tylko śledztwo wewnętrzne przeciwko Cecilie, które zdaje się pokazywać czytelnikowi, że nie ujdzie jej to na sucho.
Mimo wszystko polecam fanom kryminałów, bo nieźle się to czyta i daje jednak sporo ciekawych pomysłów w tym mimo wszystko, dość zamkniętym i skończonym gatunku, w którym trudno zaskoczyć czytelnika.
Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz
#bookmeter #ksiazki #czytajzwujkiem #czytajzhejto

Zaloguj się aby komentować
832 + 1 = 833
Tytuł: Poszukiwany
Autor: Lee Child
Wydawnictwo: Albatros
Format: audiobook
Liczba stron: 480
Ocena: 7/10
Mam ostatnio jakiś zastój czytelniczy, czytam mniej, a jak już czytam to same ksiązki 5-6/10, więc nic wybitnego. Zazwyczaj receptą na czytelnicze zastoje był Reacher, więc tę samą pigułkę połknąłem tym razem.
17 tom przygód Jacka Reachera:
Początek jest zbliżony do każdej innego tomu: Jack robi to, co wychodzi mu najlepiej - stoi przy drodze, łapie okazję i trafia prosto w środek problemów, które spróbuje za wszelką cenę rozwiązać. Tym razem zostaje zabrany przez trójkę niepokojąco spiętych ludzi jadących przez nocne Stany. Już od początku wiadomo, że coś jest nie tak. Reacher zaczyna analizować pasażerów, ich zachowanie, rozmowy i napięcie wiszące w aucie, próbując zrozumieć, w co właśnie się wpakował. 2 mężczyzn i kobieta, cała trójka ma te same koszule na sobie i udaje, że jest to ich służbowy wyjazd z pracy. Jadą daleko i mogą po drodze wyrzucić Reachera. Dość szybko dostaje on również propozycję miejsca za kółkiem i odciążenia pozostałych kierowców, by mogli odpocząć. Szybko okazuje się, że na autostradach ustawione są policyjne blokady, a FBI poszukuję 2 sprawców napadu. Z racji tego, że samochodem podróżują w 4, szybko zostają przepuszczeni w dalszą drogę.
I muszę przyznać, że pierwsza połowa książki (prawie połowa) jest naprawdę świetna. Właściwie niemal całość rozgrywa się w samochodzie i opiera głównie na dialogach, obserwacjach, tajnych wiadomościach i rosnącym napięciu. Child bardzo dobrze wykorzystuje ograniczoną przestrzeń i paranoiczny klimat. Reacher robi to, co w tej serii lubię najbardziej - analizuje ludzi, wyłapuje szczegóły, buduje w głowie obraz sytuacji i krok po kroku dochodzi do prawdy. To bardziej thriller psychologiczny niż sensacyjny i działa znakomicie.
I tu się pojawia problem, bo w momencie, gdy Racher wysiada z auta (nie będę spoilerówał dlaczego), książka siada. Gdy auto nie jest już jedynym miejscem historii i akcja przeradza się w bardziej klasyczny pościg za poszukiwanymi oraz ich zakładniczką, książka wyraźnie traci energię. Tempo niby rośnie, ale napięcie paradoksalnie spada. Wszystko staje się bardziej schematyczne, mniej subtelne i coraz bardziej przewidywalne. Mam wręcz wrażenie, że z każdą kolejną stroną było trochę gorzej.
To jeden z tych tomów, które pokazują zarówno największą siłę, jak i największą słabość serii. Child fenomenalnie buduje krótkoterminowe napięcie i sceny oparte na obserwacji oraz dedukcji, ale kiedy musi domknąć większą akcję sensacyjną, często robi się dużo bardziej sztampowo. Natomiast świetnie wypada relacją Reachera z zakładniczką i agentką FBI, nie wiem, czy nie jest to jedna z lepszych takich, zbudowanych w dotychczasowych tomach serii.
Mimo tego nadal dobrze się to czyta - głównie dlatego, że Reacher pozostaje Reacherem. Jego sposób myślenia, chłodna analiza sytuacji i poczucie, że jest najniebezpieczniejszym człowiekiem w każdym pomieszczeniu, nadal robią robotę. I chyba właśnie dlatego finalnie ocena zostaje wyższa, niż pewnie powinna - po prostu bardzo lubię tę serię i tego bohatera.
Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz
Osobisty licznik: 100 książka przeczytana w tym roku
#bookmeter #ksiazki #czytajzwujkiem #czytajzhejto

Zaloguj się aby komentować