Całe życie jest niewolą. Należy więc pogodzić się z losem, jak najmniej ubolewać nad nim i chwytać każdą korzyść, jaka z nim się łączy. Żadne położenie nie jest aż tak straszne, by człowiek obdarzony równowagą ducha nie znalazł w nim jakiejś pociechy.
@Kaligula_Minus a tak serio, to szczęścia można się nauczyć. Perspektywa jest wszystkim, bo każda rzecz może być zupełnie czymś innym, w zależności jak się na nią spojrzy. Umiejętne kierowanie swoją uwagą jest rzeczą kluczową i można się nauczyć cieszyć z tego co się ma, zamiast pragnąć więcej, radości z małych rzeczy, skupienia na teraźniejszości, akceptacji itd. itp. Możesz sobie poczytać #postoicku może Cię tam coś zainspiruje.
Wielu spośród żydów przybyłych do Marii ujrzawszy to, czego Jezus dokonał, uwierzyło w Niego. Niektórzy z nich udali się do faryzeuszów i donieśli im, co Jezus uczynił. Wobec tego arcykapłani i faryzeusze zwołali Wysoką Radę i rzekli: Cóż my robimy wobec tego, że ten człowiek czyni wiele znaków? Jeżeli Go tak pozostawimy, to wszyscy uwierzą w Niego, i przyjdą Rzymianie, i zniszczą nasze miejsce święte i nasz naród. Wówczas jeden z nich, Kajfasz, który w owym roku był najwyższym kapłanem, rzekł do nich: Wy nic nie rozumiecie i nie bierzecie tego pod uwagę, że lepiej jest dla was, gdy jeden człowiek umrze za lud, niż miałby zginąć cały naród. Tego jednak nie powiedział sam od siebie, ale jako najwyższy kapłan w owym roku wypowiedział proroctwo, że Jezus miał umrzeć za naród, a nie tylko za naród, ale także, by rozproszone dzieci Boże zgromadzić w jedno. Tego więc dnia postanowili Go zabić. Odtąd Jezus już nie występował wśród żydów publicznie, tylko odszedł stamtąd do krainy w pobliżu pustyni, do miasteczka, zwanego Efraim, i tam przebywał ze swymi uczniami. A była blisko Pascha żydowska. Wielu przed Paschą udawało się z tej okolicy do Jerozolimy, aby się oczyścić. Oni więc szukali Jezusa i gdy stanęli w świątyni, mówili jeden do drugiego: Cóż wam się zdaje? Czyżby nie miał przyjść na święto? Arcykapłani zaś i faryzeusze wydali polecenie, aby każdy, ktokolwiek będzie wiedział o miejscu Jego pobytu, doniósł o tym, aby Go można było pojmać.
John 11:45-56
At that time: Many of the Jews, who had come with Mary and had seen what Jesus did, believed in him, but some of them went to the Pharisees and told them what Jesus had done. So the chief priests and the Pharisees gathered the council and said, ‘What are we to do? For this man performs many signs. If we let him go on like this, everyone will believe in him, and the Romans will come and take away both our Place and our nation.’ But one of them, Caiaphas, who was high priest that year, said to them, ‘You know nothing at all. Nor do you understand that it is better for you that one man should die for the people, not that the whole nation should perish.’ He did not say this of his own accord, but being high priest that year he prophesied that Jesus would die for the nation, and not for the nation only, but also to gather into one the children of God who are scattered abroad. So from that day on they made plans to put him to death. Jesus therefore no longer walked openly among the Jews, but went from there to the region near the wilderness, to a town called Ephraim, and there he stayed with the disciples. Now the Passover of the Jews was at hand, and many went up from the country to Jerusalem before the Passover to purify themselves. They were looking for Jesus and saying to one another as they stood in the Temple, ‘What do you think? That he will not come to the feast at all?’
Człowiek chce kontrolować, to co go otacza, a nie potrafi kontrolować sam siebie. Jak chcesz kontrolować poczynania innych, nie umiejąc zapanować nad sobą? Jak inni mają robić, to czego od nich oczekujesz, skoro sami nie robią tego czego by chcieli? Zamiast głupio skupiać swoją uwagę na potrzebie kontroli, lepiej spożytkować ją na rozwój samokontroli. Ktoś nie zachował się w sposób jaki byś sobie życzył? Świetnie - to idealna okazja do ćwiczenia własnych reakcji!
Z samodyscypliny wynika poczucie głębokiej satysfakcji. Kiedy wiesz, że kontrolujesz sam siebie, to czujesz, że możesz wszystko. Stoi wtedy przed Tobą szeroka paleta możliwości, bo zdajesz sobie sprawę, że jesteś w stanie zrobić co tylko sobie postanowisz. Nie przeszkodzi w tym prokrastynacja. Nie będziesz się szarpać z sobą, o każdy krok w stronę rozwoju.
Na drodze do realizacji planów mogą stanąć jedynie rzeczy losowe i nawet jeśli coś się nie uda, to nie ma to znaczenia, bo masz poczucie, że ze swojej strony zrobiłeś wszystko co było możliwe. Gdy ma się taką pewność, to porażka nie boli, a na pewno nie tak bardzo. Nie ma się wtedy wyrzutów sumienia, że mogłem zrobić coś jeszcze.
Tendencja do stawiania sobie nierealnych wymagań i stosowanie analizy wstecznej, to inna kwestia. Jednak samodyscyplina daje pewność siebie i wysokie poczucie własnej wartości. Gdy posiada się te cechy, to łatwiej jest sobie poradzić z takimi pułapkami myślenia. Po prostu sobie ufasz, bo udowodniłeś sobie swoją wartość wiele razy, więc zdajesz sobie sprawę, że to tylko myśli, które zaraz przeminą.
Wolny jest bowiem ten, któremu wszystko przydarza się zgodnie z jego wolą (...) Twierdzisz jednak, że chcesz, by przytrafiało ci się to co chcesz, i działo się w taki sposób, jaki ci odpowiada. Jesteś szalony i postradałeś zmysły. Czy nie wiesz, że wolność jest wzniosłą i cenną rzeczą? Dla mnie nierozważne życzenie sobie, by wszystko działo się zgodnie z moim widzimisię i bez liczenia się z innymi, sprawia wrażenie nie tylko odartego ze szlachetności, ale również wyjątkowo podłego. (...) to właśnie coś, czego człowiek musi zostać nauczony - pragnienia tego, by wszystko mogło się wydarzyć tak, jak się dzieje.
bardzo przepraszam, ale niestety ja nie będę w stanie ani ogarnąć, ani się pojawić jutro w ramach zapowiadanego #hejtopiwo Ale jeśli zbierze się parę osób, to śmiało zorganizujcie się we własnym zakresie! Możecie tutaj w komentarzach
I coś mi się wydaje, że raczej będzie mi ciężko z organizacją czy pojawieniem się gdzieś do połowy maja, więc "niech ktoś" zrobi coś w kwietniu, by utrzymać poziom
Żydzi porwali kamienie, aby Jezusa ukamienować. Odpowiedział im Jezus: Ukazałem wam wiele dobrych czynów pochodzących od Ojca. Za który z tych czynów chcecie Mnie ukamienować? Odpowiedzieli Mu żydzi: Nie chcemy Cię kamienować za dobry czyn, ale za bluźnierstwo, za to, że Ty będąc człowiekiem uważasz siebie za Boga. Odpowiedział im Jezus: Czyż nie napisano w waszym Prawie: Ja rzekłem: Bogami jesteście? Jeżeli /Pismo/ nazywa bogami tych, do których skierowano słowo Boże - a Pisma nie można odrzucić to jakżeż wy o Tym, którego Ojciec poświęcił i posłał na świat, mówicie: Bluźnisz, dlatego że powiedziałem: Jestem Synem Bożym? Jeżeli nie dokonuję dzieł mojego Ojca, to Mi nie wierzcie. Jeżeli jednak dokonuję, to choćbyście Mnie nie wierzyli, wierzcie moim dziełom, abyście poznali i wiedzieli, że Ojciec jest we Mnie, a Ja w Ojcu. I znowu starali się Go pojmać, ale On uszedł z ich rąk. I powtórnie udał się za Jordan, na miejsce, gdzie Jan poprzednio udzielał chrztu, i tam przebywał. Wielu przybyło do Niego, mówiąc, iż Jan wprawdzie nie uczynił żadnego znaku, ale że wszystko, co Jan o Nim powiedział, było prawdą. I wielu tam w Niego uwierzyło.
John 10:31-42
At that time: The Jews picked up stones again to stone him. Jesus answered them, ‘I have shown you many good works from the Father; for which of them are you going to stone me?’ The Jews answered him, ‘It is not for a good work that we are going to stone you but for blasphemy, because you, being a man, make yourself God.’ Jesus answered them, ‘Is it not written in your Law, “I said, you are gods”? If he called them gods to whom the word of God came — and Scripture cannot be broken — do you say of him whom the Father consecrated and sent into the world, “You are blaspheming,” because I said, “I am the Son of God”? If I am not doing the works of my Father, then do not believe me; but if I do them, even though you do not believe me, believe the works, that you may know and understand that the Father is in me and I am in the Father.’ Again they sought to arrest him, but he escaped from their hands. He went away again across the Jordan to the place where John had been baptising at first, and there he remained. And many came to him. And they said, ‘John did no sign, but everything that John said about this man was true.’ And many believed in him there.
Nie bierzmy sobie zatem wszystkiego tak głęboko do serca i każdą rzecz znośmy z uśmiechem. Bardziej po ludzku jest śmiać się z życia niż lamentować nad życiem. Dodajmy, że więcej pożytku przynosi ludziom ten, kto się śmieje, niż ten, kto się smuci.
Jezus powiedział do żydów: Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Jeśli kto zachowa moją naukę, nie zazna śmierci na wieki. Rzekli do Niego żydzi: Teraz wiemy, że jesteś opętany. Abraham umarł i prorocy - a Ty mówisz: Jeśli kto zachowa moją naukę, ten śmierci nie zazna na wieki. Czy Ty jesteś większy od ojca naszego Abrahama, który przecież umarł? I prorocy pomarli. Kim Ty siebie czynisz? Odpowiedział Jezus: Jeżeli Ja sam siebie otaczam chwałą, chwała moja jest niczym. Ale jest Ojciec mój, który Mnie chwałą otacza, o którym wy mówicie: Jest naszym Bogiem, ale wy Go nie znacie. Ja Go jednak znam. Gdybym powiedział, że Go nie znam, byłbym podobnie jak wy - kłamcą. Ale Ja Go znam i słowa Jego zachowuję. Abraham, ojciec wasz, rozradował się z tego, że ujrzał mój dzień - ujrzał /go/ i ucieszył się. Na to rzekli do Niego żydzi: Pięćdziesięciu lat jeszcze nie masz, a Abrahama widziałeś? Rzekł do nich Jezus: Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Zanim Abraham stał się, Ja jestem. Porwali więc kamienie, aby je rzucić na Niego. Jezus jednak ukrył się i wyszedł ze świątyni.
John 8:51-59
At that time: Jesus said to the Jews, ‘Truly, truly, I say to you, if anyone keeps my word, he will never see death.’ The Jews said to him, ‘Now we know that you have a demon! Abraham died, as did the prophets, yet you say, “If anyone keeps my word, he will never taste death.” Are you greater than our father Abraham, who died? And the prophets died! Who do you make yourself out to be?’ Jesus answered, ‘If I glorify myself, my glory is nothing. It is my Father who glorifies me, of whom you say, “He is our God.” But you have not known him. I know him. If I were to say that I do not know him, I would be a liar like you, but I do know him and I keep his word. Your father Abraham rejoiced that he would see my day. He saw it and was glad.’ So the Jews said to him, ‘You are not yet fifty years old, and have you seen Abraham?’ Jesus said to them, ‘Truly, truly, I say to you, before Abraham was, I am.’ So they picked up stones to throw at him, but Jesus hid himself and went out of the Temple.
Z okazji rozpoczynającego się nowego sezony wspinaczkowego mamy dla was kupon rabatowy do naszego sklepu górskiego 9c.pl . Podczas składania zamówienia w koszyku wpiszcie HEJTO5 a otrzymacie 5% rabatu na zamówienie*.
W naszym sklepie znajdziecie najlepsze marki wspinaczkowe i górskie takie jak Petzl, Ocun, Singing Rock, Tenaya, Camp, Rock Empire i inne.
Dzień dobry wszystkim tu zebranym i owcowanym, dobry wieczór tym co są gdzieś indziej i mają wieczór.
Przychodzę z konkretnymi pytaniami, ale najpierw zarys fabularny: biorę w tym roku ślub i zastanawiam się nad zamówieniem sobie garnituru na miarę. Koniec zarysu fabularnego.
1. Czy bawił się ktoś z Was w coś takiego i jest w stanie powiedzieć czy faktycznie warto, jeżeli interesuje mnie np konkretny materiał? Słyszałem gdzieś opinię że nawet od najlepszego krawca pierwszy taki garnitur, który zamawiamy, jeat raczej średni.
2. Czy jest ktoś w stanie polecić mi jakiegoś krawca, który nie weźmie za to jednak milionów? Na codzień mieszkam w #poznan ale jestem w stanie dojechać gdzieś, powiedzmy tak w granicach do 1,5h w jedną stronę.
Pozdrawiam i życzę miłego dnia :)
#modameska #pytanie
@Viciu zrób sobie wycieczkę do Wietnamu. Nie dość, że pozwiedzasz, to jeszcze przywieziesz garnitur. Dobrej jakości i pewnie razem z całym tripem w tej samej cenie.
@Viciu Miałem szyty garnitur na miarę raz w życiu i tylko dlatego, że wyszło taniej niż kupiony w sklepie xD Dostałem od znajomego namiary na takiego dziadka który w mieszkanku w kamienicy miał mały zakład krawiecki i szył garnitury od lat. Dodatkowo trochę nie ogarniał rynku i naprawdę brał za to śmieszne pieniądze - w zasadzie zapłaciłem kilka % ponad cenę materiału. Z zalet to naprawdę super leży i jak nie lubię garniturów tak w tym czuję się nawet spoko. Z wad to przymiarki - trzeba jednak pojawić się na miejscu kilka razy, spędzić tam kilka chwil. Licząc z dojazdami wychodzi kilka ładnych godzin zmarnowanych na kawałek ubrania.
Jakbym nmiał zapłacić za to wszystko rynkową stawkę to olałbym temat i kupił gotowca z sieciówki.
@Viciu Miałem szyty raz garnitur u krawca i mogę polecić, bo pasuje on znakomicie. W moim przypadku moje wymiary nie ma nawet co się łudzić, że znajdę dobrze dopasowany garniak do kogoś kto jest wysoki, a w tym samym momencie - przeraźliwie chudy. Mamy szczęście, że ten zawód wciąż istnieje, bo mamy naprawdę dobrych krawców co ogarniają w jaki sposób garniak ma być uszyty by leżał zgodnie z ustawą xD