Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
119 008 748 - 600 - 300 = 119 007 848
#pletwalztwarogu
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin
Zaloguj się aby komentować
Nie powiem że mnie namówiliście. No dobra, może @PlatynowyBazant trochę swoją kiełbaską winiarywurst czy zapiexami narobił smaka
Ale, żona chce kupić #airfryer i teraz pytanie co wybrać na dobry początek.
Z tego co zauważyłem to lepiej takiego z dwoma komorami. Czy Lidl, czy coś lepszego? Budżet to powiedzmy plus minus 500 zł, liczę że w tej cenie się uda, albo trzeba czekać na promki, kojarzę że znajomy coś ponad 500 dał za Philipsa ale to było już chwilę temu.
#bojowkaairfryera #gotowanie #kuchnia

@jedzczarnekoty Na pewno pojemny. Czy to będą 2 komory, czy 1 duża nie ma aż takiego znaczenia. Mokrych rzeczy i tak nie pieczesz, więc w zasadzie wszystko da się ogarnąć na zasadzie "wrzuć pierwszy składnik na 3,4,5 minut, następnie dorzuć drugi na 8, 12 czy tam 15".
Najlepsza opcja jeśli będzie mieć czas i temperaturę ustawiane fizycznymi pokrętłami. Okienko całkowicie opcjonalne - po jakimś czasie i tak niewiele daje bo ciężko doczyścić
Ja mam LHODF-1880C i byłby w zasadzie idealny gdyby nie dotykowy ekran (nie zawsze łapie, źle działa jak mokry) i pierdyliard "trybów do wyboru" (które oznaczają właśnie kombinacje temperatura+czas. 8 litrów wystarcza na wszystko, poza obiadem dla 3+ osób, mrożona pizza oetkera mieści się akurat, a i innych nie trzeba mocno przycinać.
Zaloguj się aby komentować
Przeprowadziłem się z Polski do Szkocji i teraz mam dwie ch⁎⁎⁎we repy xD
#pilkanozna
Zaloguj się aby komentować
Oglądam sobie przepisy z #airfryer na YouTube i trafiłem na ten komentarz. Aż musiałem zrobić mema.
#heheszki

Zaloguj się aby komentować
119 009 998 - 200 - 200 - 200 - 200 - 200 - 250 = 119 008 748
Przedwczoraj 2 koła, wczoraj jedno, dzisiaj znów dwa i na noc chudzielec w kostce na końcu daty.
#pletwalztwarogu
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin
Zaloguj się aby komentować
Tyle się mowi o oszczędzaniu wody ale nie każdy potrafi
#gownowpis #pasjonaciubogiegozartu #nsfw #podroze #indie #azja #czarnyhumor #kalkazreddita
https://www.reddit.com/r/trashy/comments/1uaah26/local_man_cares_about_hygiene_conserves_water/
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
93 + 1 = 94 (Coś nie balngla. Musiałem sam dodawać... w piątek kurde no).
Tytuł: The Alters
Developer: 11 bit studios
Wydawca: 11 bit studios
Rok wydania: 2025
Gatunek: przygodowa, survivalowa
Użyta platforma: PC
Czas do ukończenia: 28h 7min
Ocena: 8/10
Po kilku mniejszych i starszych tytułach, pora na coś naprawdę świeżego i cholernie grywalnego. Na moim Xboxie wylądowało polskie The Alters od ekipy z 11 bit studios (twórców m.in . This War of Mine i Frostpunka). I powiem Wam krótko: "dobre, bo polskie"! Grało mi się w to niesamowicie przyjemnie.
The Alters to bardzo unikalny miks gry survivalowej, zarządzania bazą i eksploracji obcej planety. Wcielamy się w Jana, robotnika, którego baza rozbiła się na nieprzyjaznym globie. Najlepsze w tym wszystkim jest to, jak gra potrafi genialnie "popędzić" gracza. Zapomnijcie o nudnym, bezcelowym i powolnym zbieraniu surowców, jakie znamy z wielu innych survivali – tutaj po prostu nie da się "wiecznie" siedzieć w jednej lokacji.
Nadciągające, niszczycielskie promieniowanie słońca nieustannie zmusza nas do przemieszczania ogromnej, mobilnej bazy kołowej. Autentycznie czuć tu presję czasu i permanentny "stres", że jeśli nie zbierzemy potrzebnych materiałów wystarczająco szybko i nie ruszymy dalej, to po nas. Ten mechaniczny bat nad głową sprawia, że rozgrywka trzyma w napięciu od początku do końca i nie ma mowy o nudzie.
Drugim genialnym filarem gry jest fabuła i mechanika tworzenia "alterów", czyli alternatywnych wersji samego Jana z przeszłości (opartych na jego innych życiowych wyborach). Aby przetrwać, potrzebujemy rąk do pracy – naukowców, techników, górników. Tworzymy ich więc z... samych siebie. Każdy alter ma jednak swoją osobowość, własne emocje i problemy, którymi musimy zarządzać, co tworzy niesamowity klimat psychologicznego thrillera i dramatu obyczajowego w kosmosie.
Gra od premiery zapowiadała się na hit i 11 bit studios zdecydowanie dowiozło jakość. Tytuł był dostępny od pierwszego dnia w usłudze Xbox Game Pass, co dla posiadaczy abonamentu jest wręcz darmowym biletem do jednej z ciekawszych i najbardziej oryginalnych gier science-fiction ostatnich lat. Nawet kupując ją poza abonamentem – gra jest warta swoich pieniędzy, bo oferuje unikalne mechaniki i syndrom "jeszcze jednego cyklu".
Jeśli macie Game Passa, instalujcie bez zastanawiania. Dostajemy świetny, polski survival z unikalnym pomysłem, który zamiast pozwalać na nudne błądzenie, serwuje nam kapitalny wyścig z czasem. Gorąco polecam!
Wpis wygenerowany za pomocą https://gamesmeter.bieda.it/
#gamesmeter #gry #xbox #gamepass

Zaloguj się aby komentować
Warszawa z perspektywy Wisły wygląda w piątkowy wieczór genialnie. Spływ na SUPach z Portu Czerniakowskiego aż do Lasku Młocińskiego. Będę to robił częściej i polecam. Zaznaczyć jednak należy, że nie jest to trasa dla zupełnie początkujących, ale nie jest też bardzo wymagająca. W kilku miejscach są bystrza, które ja pokonałem na kolanach, ale to chyba ze cztery miejsca po 100m. Reszta trasy bardzo przyjemna. #sup #sport #warszawa trochę #chwalesie

Zaloguj się aby komentować
Patrzcie jaki stack. Ona ma wszystko co może być najlepsze. Patrzcie na ostani slot. Brakuje magii powietrza, i mam postać idealną. Silna w early game, duża przewaga przez baliste. Można to tak rozegrać żeby wykożystać Dyplomację do zebrania silnych jednostek po drodze.
Dam znać co wypadnie w ostatnim slocie.
#heroes3

Zaloguj się aby komentować
988 + 1 = 989
Tytuł: Rycerz Siedmiu Królestw
Autor: George R.R. Martin
Kategoria: fantasy, science fiction
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
Format: książka papierowa
ISBN: 9788383357768
Liczba stron: 412
Ocena: 9/10
A CHCESZ W UCHO?
Ach jak ten Martin potrafi tworzyć postaci! Miałam do czynienia z trzema jego dziełami z świata Westeros. Saga była pisana bardzo szczegółowo, mocno się skupiała na przemyśleniach i emocjach bohaterow, bo jakby nie patrzeć to właśnie emocje były głównym kołem napędowym wydarzeń tej powieści. Ród smoka, był pisany w formie kroniki, co dawało odbiorcy dodatkowa zabawę w interpretacje wydarzeń, które były pisane przez kronikarzy na usługach różnych króli, a wiadomo jak to jest z kronikarzami;)
No i w końcu rycerz siedmiu królestw, który styl prowadzenia historii bardzo przypominał mi bajkę, a śmiem się nawet posunąć do tego, że czułam się trochę jakby pisał to nasz kochany Sapek xd Bardzo szybko pochlanelam ta książka, często czytałam ją aż do bólu oczu, tak wciągające są to opowiadania. Wielokrotnie zaśmiałam się nagłos, zwłaszcza czytając docinki między Dankiem, a Jajem. Chemia między tymi bohaterami jest niesamowita(swoją drogą serial bardzo dobrze to ujął). Sama zaczęłam mówić do swojego lubego "a chcesz w ucho?" jak mnie zdenerwuje xd
Można by rzec, że fabuła jest trochę nawina bo coby nie było wiemy, że głównemu bohaterowi nic się nie stanie, a przynajmniej do momentu aż zostanie lordem dowódcą - ale to właśnie jest jedną z głównych zalet tej książki, pewna forma bajkowości, gdzie główny bohater zawsze przetrwa największe trudny.
Bardzo podoba mi się to jak główny bohater sam o sobie w myślach mówi, że jest głupi. Jednak morałem tej "bajki" jest to, ze to nie głupota, a dobro nim kieruje co poniekąd jest pewnym rodzajem ułomności - bycie dobrym w świecie pełnym zła. Pozornie wzrost wyróżnia głównego bohatera na tyle, że gdzie się nie pojawi tam ktoś zwraca na niego uwagę, ale to nie chodzi o wzrot tylko o jego szlachetność, która jest na tyle dziwna i niespotykaną w świecie przedstawionym, że przykuwa uwagę niczym spotkanie białego Jelenia w lesie - piękny i majestatyczny widok, ale co z tego skoro to właśnie wyjątkowe umaszczenie jest zgubą zwierzęcia, które je posiada, gdyż ciężko mi się wtopić w otoczenie. To samo tyczy się Danka, jego dobre i czyste podejście do życia niepozwala mu się wtopić w otoczenie, przez co ciągle wpada kłopoty, o które nigdy sam nie prosi.
Podsumowując bardzo polecam, podejrzewam że kiedyś jeszcze wrócę do tej książki ponieważ tak dobrze mi się ja czytało, dzięki czemu dała mi ona bardzo dużo relaksu i eskapizmu, którego w ostatnim czasie mi brakowało.
#bookmeter #ksiazki

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Wujek mi kiedyś opowiadał anegdotkę, jak z kumplem rozrabiali za młodu i szczególnie upodobali sobie sąsiada o nazwisku Szczęsny.
No i chłop zawsze miał jebanego farta. Pewnego dnia chłopaki nalali do prezerwatywy w c⁎⁎j wody. Balon był ciężki. Postanowili zrzucić to na Szczęsnego z czwartego piętra. Dopiero w dorosłości wujek uświadomił sobie, że gdyby Szczęsny tym dostał to by go to zabiło.
No i rzucili baniak jak Szczęsny zbliżał się do klatki schodowej. I pierdolnęło mu przed samym nosem. J⁎⁎⁎ny fart.
#truestory
Zaloguj się aby komentować