Pijcie ze mną kompot, dostałem pracę
#pracbaza #praca
Pijcie ze mną kompot, dostałem pracę
#pracbaza #praca
trochę strach, że będzie wyniszczające
@lurker_z_internetu Przemyśl jeszcze raz, strach przed nowym jest normalny przy zmianie pracy. Trafisz dobrze, albo źle - stereotyp korporacji jest bardzo niesprawiedliwy, sporo stanowisk w korporacji to luźna robota i rozmyta odpowiedzialność. Zawsze w korpo są głupie procedury utrudniające życie, ale też wszyscy się godzą z ich konsekwencjami takimi jak obniżanie wydajności i poświęcanie czasu na różne raporty.
Trafia się różnie, ale nie kojarz "korporacji" z toksycznym zapierdolem bo to nie zawsze tak jest.
@matips czytałem opinie pracowników w necie, ogólnie oceny są bardzo dobre, ale ciągle przewija się słaby work life balance. Do tego nusiałbym zamienić full remote na hybrydowe 3+ dni w biurze. A staramy się obecnie o dziecko i chce jednak mieć jak najwięcej czasu na rodzinę. Zarobki i tak już mam 30k+, więc jedynie co to bym więcej odkładał.
Przypadkiem trafiłem na dokładnie to samo, praca dość prosta (przynajmniej dla mnie) - nikt nie stoi nad głową z batem, ma być zrobione i tyle, a że jestem w stanie całą robotę w tygodniu zrobić w dwa dni to już moja sprawa, więc 3 zdalne dni upływają mi dość spokojnie. A że zarabiam trochę poniżej średniej krajowej to nie problem bo chociaż psychicznie odpocznę.
@GrindFaterAnona jasne, tylko nigdy wcześniej nie miałem randomowych wyrzutów adrenaliny w losowych sytuacjach. To jest ten poziom upodlenia że ciśnienie skacze podczas robienia zakupów albo graniu w gierki. Nie wiadomo w jakie bagno zostaniesz wrzucony w nowym tygodniu ani o co przywali się nie znoszący sprzeciwu prezes. Czy jak przyniesiesz jakiś ciekawy projekt, to wrzucą Ci całą linię do obowiązków. To jest ta liga. Naprawdę wolę odjąć sobie od ust niż zastanawiać się jakie gówno przyniesie nowy kwartał.
@Pouek 15% to nawet nie odczujesz, ze masz mniej w ustach. pracuję od 15 lat w korporacjach i mam wypracowaną metodę na zbyt wiele tasków i nierealistyczne deadline'y: mianowicie nie spełniam ich, bo to niemożliwe. oczywiscie informuję wcześniej o zagrożeniach. potem jak pytają co poszło nie tak, to im mówię co poszło nie tak. potem się nic nie zmienia i kolejny rok mija.
@Bylina_Rdestu właśnie nie, to spółka-córka w ramach grupy kapitałowej, ale zachowują się jakby byli więksi niż są. Mikrozarządzanie, spychologia i apodyktyczność kadry to tylko wierzchołek góry lodowej. Generuje to patologie w zarządzaniu procesami i komunikacją, za które na koniec dnia i tak obwiniani są pracownicy. Cóż, ongiś brakowało mi wyzwań, więc dostałem co chciałem, sparzyłem się i wracam do rutyniarstwa xD
@szajza231 życzę powodzenia w budowaniu wewnętrznej odwagi :D. Wiem jak ciężko opuścić taki grajdół, ale każda zmiana tego rodzaju przynosi coś dobrego. Powiedziałem sobie "dość" jak zacząłem się budzić o 4 rano a moje myśli zaczęły krążyć wyłącznie dookoła pracy. Zdałem sobie wtedy sprawę, że nie mam o czym rozmawiać z ludźmi, bo chodzę wkurwiony na pracę i gadam tylko o niej. Także trzymam kciuki za Twoje przyszłe wybory!
@Pouek ja to samo, natomiast fakt zarabiania większych pieniędzy wykorzystałem na inwestycje w nieruchomości, mam 3 mieszkania w wynajmie wiec mogę sobie pozwolić na mniejsze zarobki, a mimo to mój łączny dochód jest wyższy niż w januszexie.
Warto było kilka lat przycisnąć by teraz przed 38 urodzinami pracować sobie spokojnie i w razie jakiegoś dołka mieć poduszkę finansową.
Nie zrozumiem ludzi co przewalają tony pieniędzy nie zabezpieczając swojej przyszłości, tym bardziej mając potomstwo...
@LITE jak potrzebujesz to szukaj i w tym nie ustawaj. Wiele lat temu, będąc gołodupcem, miałem taktykę, że zaczynałem dzień jakbym normalnie wstawał do roboty. I szukałem, krążyłem po mieście z CVkami w plecaku, do skutku. Teraz jest internet, więc jeździć nie trzeba, ale konkurencja jest większa i dłużej się pracy szuka. Niemniej podejście które opisałem daje jedną rzecz: dyscyplinę. A z niej wynika poczucie własnej wartości, potęgowane doświadczeniem życiowym. Mając to na względzie trzymam kciuki za Twoją pomyślność!
@Dartof raczej to jest kwestia patologii w IT niż tak wysokich zarobków w przemyśle, aczkolwiek jestem zaskoczony, źle nie jest, patrząc pod uwagę, że nowa praca działa na mnie lepiej niż urlopy w starej pracy i okres bezrobocia to cieszę się bardzo.
Liczby jednak nie kłamią. 500 złotych miesięcznie mniej, a sumarycznie zaoszczędzę na rozrywkach, lekach i specjalistach.
@Pouek hej, zrobiłem podobny myk na wiosnę tego roku i nie żałuje decyzji zupełnie, spokój jest cenniejszy od pieniędzy.
Lekki zgrzyt pojawił się później, bo okazało się, że mój ówczesny manager, który był źródłem problemu pożegnał się z robotą i teraz na moim poprzednim stanowisku jest już spokój, ale na tamten moment, była to jedyna słuszna decyzja.
Zaloguj się aby komentować