Nie wiem gdzie wsadziłam łapkę na muchy, a zaczynają się pchać do domu. Chwilowo więc łapię je wszystkie i wyrzucam ręcznie. Zawsze przypomina mi się scena z Matrixa, gdzie Morfeusz przeprowadza szkolenie z sztuk walki z Neo. Morfeusz w pewnym momencie mówi: "Don't try to hit me. Hit me." W momencie łapania muchy trzeba przestać myśleć o tym, że ją chcesz złapać, trzeba na moment odłączyć część mózgu analizującą wszystko dookoła i po prostu ją złapać. Podobna sytuacja jest w darcie. Sukces polega nie na umiejętnej postawie, opanowaniu doskonałego balansu ciała i pewnej ręce, ale w głównej mierze na umięjętności chwilowego wyłączenia świadomego myślenia o tym, że chcesz w coś trafić.


Umiecie łapać muchy ręką?


#przemysleniazdupy



#ankieta

Umiecie łapać muchy ręką?

274 Głosów

Komentarze (52)

@5tgbnhy6 jaki model? Kiedyś taką kupiłem i gówno dała, a przy innych podobno można zawału dostać bo strzelają jak się palą.

@cebulaZrosolu Ja mam wszystko pozamykane bo rekuperacja jest, ale i tak gdzieś wcisną się drzwiami albo oknem tarasowym jak wypuszczam czy wpuszczam koty.

@GazelkaFarelka @cebulaZrosolu Nie otwieram ich w celu wietrzenia, więc szanse, że coś wleci do domu kiedy wchodzę lub wychodzę są bardzo małe (mam ganek, więc zwykle on bierze na siebie ewentualnych śmiałków).

@GazelkaFarelka One mają jednak dość prosty algorytm. W ganku mam dwa okna, więc owady, które się załapią na wlot przez otwarte akurat mają do wyboru dwa jasne okna. Wchodzę dalej i znowu mają krótki moment, żeby wlecieć do ciemnego korytarza domu, albo zostać w jasnym ganku. Wybór zawsze jest ten sam.

@GazelkaFarelka polecam taką na baterie, jak człowiek wkurzony to zawsze można się rozladować i chwilę dłużej prąd przytrzymać, niech płonie xD

@GazelkaFarelka nigdy nie przykładałem filozofii do łapania much xD nauczyłem się w dzieciństwie i moim zdaniem kluczem do sukcesu jest celowanie trochę ponad muchę, bo ona zawsze zdąży troszkę odlecieć oraz liczenie na to, ze mucha popełni błąd i nie zmieni szybko toru lotu.

@GazelkaFarelka Ręką? Pff, amatorka. Była taka scena chyba w Karate Kid gdzie mistrz łapał muchy pałeczkami, spróbuj tego ( ͡° ͜ʖ ͡°)

@FriendGatherArena nadal zostaje upał i kurz, dziękuję, wolę automatyczną wentylację z klimatyzacją, jak chcę obcować z naturą to po prostu wychodzę sobie na zewnątrz

@GazelkaFarelka na upał to powinna ci chałupa trzymać zimno, a koty to kopnij w dupę żeby się wzięły do roboty


ja lubię kiedy jest wszystko pootwierane, jak w rzymskiej willi. kurz mi na szczęście tak bardzo nie dokucza, nie ma w pobliżu żadnych ziemnych dróg ani pól.

tylko muchy wkurzają.

Posiadanie tego sierściucha zapewnia mi dwie rzeczy, brak much i brak myszy, które zawsze na zimę pchają się do garażu i/lub domu. Poza tym to zwierze całkowicie bezużyteczne ( ͡~ ͜ʖ ͡°) - zdjęcie autorstwa mojej córki, która skutecznie zapycha mi galerię zdjęciami sierściucha

6da26282-f4d6-4435-bef8-ecd76dcc20ec

@GazelkaFarelka kiedyś Senna mówił coś podobnego o prowadzeniu bolidu, że miał taki moment odłączenia świadomości i działał instynkt.

Czasami miałem coś takiego przy grach komputerowych w ściganie właśnie. Gra stawała się obojętna, nie było się na tym skupionym, jakby to wszystko nie miało znaczenia. To były tylko krótkie chwile. Powrót świadomości był można powiedzieć agresywny, bo w momencie jej powrotu traciłem kontrolę i dochodziło do wypadków.

@GazelkaFarelka W pracy mieliśmy sporo much, nie było packi na muchy więc ludzie albo je przeganiali (co dawało mierny efekt), albo robili jakieś prowizoryczne lapki. Ja w domu za dzieciaka nauczyłem się łapać je ręką i nie uważałem tego jako jakiegoś niezwykłego skilla. Zmieniło się jak moi wspólpracownicy zauważyli, że bez większego problemu potrafię je łapać rękoma i byli pod wielkim wrażeniem mojego refleksu

Umiem łapać odruchowo, tak jak napisałaś. Odłączam mózgu i łapie.


Ma to swoje przykre konsekwencje, bo przez przypadek tak kiedyś ose złapałem ^^

Ja w kwestii łapania much współpracuję z psem. Moja rola to capnąć muchę aby zwolniła i spadła niżej a pies robi resztę wraz z pozbyciem się zwłok 🤣


Taka współpraca nie tylko ułatwia sprawę, ale służy nauczeniu psa, żeby samodzielnie nie łapała np os w zęby.

Mnie ojciec za dzieciaka nauczył, otwartą ręką powoli od tyłu przystawiam do muchy, może się to wydać śmieszne ale od tyłu one rzeczywiście nie widzą powoli przesuwającej się w ich stronę ręki, mając około 15cm szybki ruch ręką i mucha 9/10 złapana.

@GazelkaFarelka polecam odkurzacz. Trzeba podchodzić do nich bardzo powoli, ale jest dużo bardziej skuteczny, bo dziadygi nie reagują do ostatniej chwili

Zaloguj się aby komentować