Komentarze (139)
@Topia
Kazdy kanton ma inne zasady. Ogólnie w każdej branży albo związki zawodowe ustalają widełki albo kanton ustala widełki dla danej branży lub stanowiska. Dotyczy to również obcokrajowców.
To nie jest wprost jedna ustalona płaca minimalna ale tak jest regulowany rynek, według branż.
Jako pracodawca nie mozesz zatrudnić kogokolwiek za 2 euro i już. Musisz trzymać sie zasady, że płacisz tyle ile inni zarabiają.
Ale dokładne zasady są ustalane przez kanton.
@CzosnkowySmok miotasz się, więc pomogę ci sformuować to, co próbujesz tu napisać i ubiorę to w fakty.
Obecnie w 5 kantonach z 26 istnieje coś takiego jak płaca minimalna. Jeszcze kilka lat temu był to jeden kanton.
W pozostałych kantonach płacy minimalnej nie ma (handluj z tym).
Istnieją faktycznie zawody, w których istnieją związki zawodowe, które regulują tę kwestię na zasadach umów zbiorowych (tzw. Gesamtarbeitsvertrag (GAV)). Jest to jednak kilka czy kilkanaście zawodów, a nie wszystke, czy choćby większość.
W odniesieniu do pracowników zatrudnionych indywidualnie są pewne przepisy kantonalne określającą minimalną. (Normalarbeitsvertrag (NAV)). Dotyczą mocno ograniczonej grupy pracowników. W kantonie w którym to sprawdzałem minimalna na podstawie NAV dotyczyła jedynie pracowników rolnictwa i pomocy domowych i przeważnie tak to wygląda.
Podsumowując: jeśli pracujesz w zawodzie, w którym nie ma związku zawodowego z układem o zbiorowym zatrudnieniu, nie jesteś pomocnikiem bauera ani sprzątaczką i nie pracujesz w jednym z 5 kantonów, to możesz pracować za psi ch*j i nic komu do tego.
Jak to się ma do teojego
Dziwi mnie, ze mieszkasz tam i nie wiesz na jakich zasadach jest liczona twoja pensja.
??
@CzosnkowySmok przecież ci wypisałem wszystko jak krowie na rowie, z nazwami oryginalnymi do goglowania, a twój lewacki mózg ma zwarcie i nie chce przyswoić tej informacji xD
Napisz mi gdzie jest bład, z odnośnikiem do konkretnych przepisów, albo podkul ogon i się nie kompromituj.
A najlepiej to napisz jaka jest minimalna płaca dla np. projektanta stron WWW, mechanika rowerowego, albo fizyka teoretycznego w Kantonie Zürich, w gminie Zürich (bo przecież na pewno jakaś jest wg Ciebie!).
@Giban napisałem ci, że mogę ci to znaleźć jak wrócę do domu, mimo, że nie miało to związku z dyskusją. Mogłeś się przypomnieć.
Tesla zarabiała w zeszłym roku 3910€ na 1 aucie. Źródło: https://efahrer.chip.de/news/trotz-preissenkungen-so-viel-verdient-tesla-pro-auto_1015745
Danych dla Subaru nie znalazłem, ale przyjnując, że są to posobne kwoty, jak podobni producenci (Mazda, Honda, Nissan, Toyota), to jest to około 650-850€ na samochód.
Raczej bliżej niższej wartości, bo nie ma go na liście 10 aut z najwyższą marżą, a taka Toyota z marżą 6.2% na tej liście jest.
@the_good_the_bad_the_ugly juz abstrachując od pana wyżej to akurat wyjazd z Polski i poznanie tego jak inne systemy działają może być całkiem dobrym punktem wyjścia do zmiany czegoś w kraju. Czasami trudno spojrzeć na problem bez uprzedniego nabrania dystansu. Mieszkałem w wielu krajach i w wielu z nich istnieją rozwiazania, które są znacznie lepsze od swoich oddpowiedników w Polsce. Z drugiej strony Polska też ma wiele rozwiązań, które są lepsze niż na tym mitycznym "zachodzie".
@smierdakow Mnie bawi tlumaczenie Memcena jak on dochodzil do nieruchomosci. Ja dochodzilem podobnie ale nie oznacza to, ze kazdy ma w ten sam sposob dochodzic i to kilka lat pozniej przy innych cenach nieruchomosci i innej ich dostepnosci. U Memcena jest typowy brak empatii. To, ze jemu sie udalo to kazdemu sie udac powinno. Zarozumialec nie zauwazyl nawet, ze sam byl beneficjentem socjalu na studiach mieszkajac w domu asystenta na uczelni.
@smierdakow wyciąłeś tę wypowiedź i zrobiłeś fotomontaż, to co mam Ci powiedzieć?
Pierwsza wypowiedź dotyczyła ogólnej sytuacji w kraju, na podstawie obserwacji moich znajomych i rynku. Druga konkretnie mojej osoby.
Swoją drogą w Szwajcarii też naruchałem w kilka lat tyle, że na dobre mieszkanie za gotówkę by starczyło. Kupiłem częściowo na kredyt, bo tak się lepiej opłacało podatkowo + mam oprocentowanie poniżej 2%, ale to już temat na inny wpis. Zrobiłem 1 wpis o rynku nieruchomości w Szwajcarii, mogłeś i bym zrobił drugi, ale wolałeś obgadywać za plecami.
@smierdakow Ej ja bywam w Polsce i muszę przyznać, że to jest kraj cholernie rozwarstwiony pod bardzo wieloma względami.
Mamy jedniczesnie super autostrady i mega chujowe autostrady. Mamy bogate gminy i gminy tak biedne, że dalej ci ukradną kołpaki z auta. Ba, mamy nawet takie ulice/dzielnice w miastach.
Mamy super systemy cyfryzacji, ale z drugiej strony i tak musisz lecieć do urzędu podpisać papier, a jak zrobisz przelew do urzędu to musisz wydrukować potwierdzenie i pokazać osobiście xd
Polska ma ogromny potencjał, ale państwo podchodzi do tego rozwoju w sposób wybitnie nielogiczny. Mamy całą rzeszę znakomitych specjalistów, którym firmy oferują stawki tak śmieszne, że smutne. Dodatkowo najbardziej opodatkowani są najmniej zarabiający, bo mamy w praktyce regresywne stawki podatkowe xD
Mógłbym tak wymieniać bez końca xd
@topia to jeszcze raz
1. Radzisz iść do lepiej płatnej pracy, żeby sobie kupić mieszkanie
2. Ktoś ci pisze, że tak się nie da, nie uzbierasz nawet w średniej pracy na mieszkanie
3. Piszesz, że da się, ty tak zrobiłeś i nawet zamierzasz zrobić jeszcze raz
4. Ktoś ci pisze, że twój przypadek nie ma znaczenia
5. Okazuje się, że mieszkasz w Szwajcarii
Czy tu też coś zmanipulowałem? To śmieszne pod dwoma względami, bo rzeczywiście twój przypadek nie ma znaczenia, bo jest pojedynczy i na dodatek nie nastąpił w Polsce
To zabawne, że odklejone od rzeczywistości porady daje ktoś, kto nie ma pojęcia o sytuacji (tak samo jak Mentzen i większość polityków, tylko powód nierozumienia sytuacji jest inny)
@smierdakow znowu w krótkim czasie widzę że ktoś krytykuje tego @Wyrocznia .to jakaś zorganizowana akcja? typ ma pełne prawo wypowiadać się na tematy Polski jak jest Polakiem, choćby mieszkał od 3ch pokoleń w Brazylii. rząd PiS doskonale zdawał sobie sprawę jak bardzo oczywiste jest to co próbują zrobić, gdy się na to patrzy z zewnątrz. stąd też chociażby te obrzydliwe działania utrudniające głosowanie Polakom za granicą, za które mam nadzieje ktoś odpowie.
każdy kto patrzył choćby przez chwilę na te 8 lat z zewnątrz odczuwał potrzebę interwencji, chociażby idąc pierwszy raz do wyborów jak ja. bo kurwa to co PiS prawie zrobił z Polską to jest zwykła zdrada.
próba odmawiania Polakom za granicą uczestnictwa w sprawach kraju to tylko jedna z faszystowskich doktryn PiS.
osobiście uważam że jak ktoś 8 lat pływa w gównie to mu zapach nie przeszkadza. jak podejdzie z zewnątrz to smród od razu jebie po nozdrzach.
@smierdakow patrząc z zewnątrz trudno nie zauważyć jak bardzo wzrósł poziom życia w Polsce w ostatnich latach. jednak jak ktoś patrzy od 20 lat, to trudno nie zauważyć jaką zmarnowaną szansą były te lata PiS. jakby nie oni to na prawdę Niemcy by nam mogli niektórych rzeczy zazdrościć w tym momencie. a tak to przepierdolili cały wysiłek co najmniej dwóch pokoleń.
@smierdakow błąd jest między 3 a 4 punktem.
Nieprawdą jest, że tak się nie da, bo się da. Znam kilka osób w PL kupujących nieruchomości za gotówkę, bądź stawiających nieruchomości (szeregowiec, hala przemysłowa) za gotówkę i sprzedających.
Mój przypadek jest nieco specyficzny, ale pracując w Szwajcarii też uzbierałem na zakup nieruchomości w Szwajcarii, co teoretycznie powinno być trudniejsze, bo nieruchomości są droższe niż w Polsce, nawet w relacji do zarobków.
Już ze 3 razy napisałeś dziś, że nie mam pojęcia o sytuacji, czy że ktoś tam nie ma pojęcia o sytuacji.
Nie trzeba mieszkać w Polsce, żeby mieć pojęcie o sytuacji. Mam w PL rodzinę, wielu znajomych, majątek, śledzę polskie media, przebywam w PL ze 3-4 tygodnie w roku, więc jak najbardziej mam rozeznanie w sytuacji.
@conradowl no to dla takich emerytów jak ja co nie mają facebooka to super sprawa takie przeklejki. czasami zabłądzę tam z mojego konta które musiałem założyć żeby mieć messengera i od razu żałuję. dla mnie dobrze że ktoś tu przekleja treści akurat zgodne z moim punktem widzenia
ps. ale ok kończę bo tu temat jest całkiem o czym innym
@Topia ciekawe podejście, to większość ludzi jest stratna na swojej pracy i non stop do niej dokłada ze swoich oszczędności?
Człowieku, wyuczyłeś się parę formułek ale jeszcze musisz się nauczyć co one w ogóle oznaczają żeby w losowe miejsca w zdaniu ich nie wplątać nawet jak są kompletnie nietrafione.
Poza tym w Polsce kredyty są często tańsze od najmu, bo w Polsce rynek najmu długoterminowego jak bardzo, bardzo mały.
Widzę że chcesz małą rewolucję przeprowadzić gospodarczą ale z ciekawości: jak sobie wyobrażasz żeby 90% społeczeństwa zmieniła pracę na lepiej płatną, czy na rynku jest wystarczająco ofert pracy żeby spełnić twoje żądanie?
@DiscoKhan gdzie ja napisałem, że większość ludzi dokłada do swojej pracy? Skąd to wsiąłeś?
Napisałem, że używanie jest tańsze niż posiadanie. W odniesieniu do mieszkań niech przykładem będą dzbany frankowicze, którzy latami spłacali domy czy mieszkania i po 10 latach spłacania mieli większy dług niż wartość nieruchomości.
Ale przykładów jest dużo:
- Chcesz sobie zrobić wakacje kamperem? Wynajmij go na tydzień, zamiast płacić cały rok opłaty i naprawy.
- Chcesz poplywać jachtem? Wynajmij, zamist kupować.
- Chcesz kupić apartament nad morzem? Na cholerę! Za cenę zakupu możesz go wynajmować na 2 tygodnie w roku przez następne 200 lat!
Czy 90% społeczeństwa może zmienić pracę na lepiej płatną? Teoretycznie tak. Jeśli podniosą swoje umiejętności i kwalifikacje i ich praca będzie dawała większe wplywy gospodarce, to mogą wszyscy zarabiać więcej przy tych samych cwnach. Właśnie dlatego teraz praktycznie wszyscy zarabiają więcej niż w latach 90 nawet po uwzględnieniu inflacji - polska gospodarka zrobiła się wydajniejsza, dostarcza więcej dóbr i usług przy tym samym nakładzie pracy i za ten sam wymiar pracy możesz dzięki temu kupić więcej telewizorów niż 30 lat temu.
@Topia Zakup kampera i wynajmowanie go innym kiedy z niego nie korzystasz jest dużo tańszy niż wynajęcie go (500zl/dzień w sezonie). Ogólnie w trakcie życia kampera zarabiasz na nim i to sporo. To samo z mieszkaniem i to samo z jachtem. Prawie we wszystkich przypadkach bardziej opłaca się rzeczy mieć i nimi rozporządzać.
Inb4 musisz na to tracić czas - nieprawda, możesz oddać to komuś innemu do zarządzania, zwłaszcza mieszkanie
@Orzech idąc twoim tokiem rozumowania, to lepiej opłaca się wybudować aquapark, niż kupić bilet, bo w czasie gdy z niego nie korzystasz, to możesz podnajmować...
Nie jest prawdą, że jest to takie proste i bezproblemowe jak to przedstawiłeś. Jest to dużo roboty, a jeśli dajesz to w zarządzanie komu innemu, to ten ktoś czerpie dużą część zysku.
@Topia no ale w Polsce ta zasada nie działa i ceny wynajmu są często większe niż miesięczna rata kredytu hipotecznego.
Podajesz nie powiązane przykłady. Nie rozmawiamy o dobrze okresowym tylko o dobrze podstawowym. Jeżeli chcesz pracować jako elektro-monterem zakup narzędzi wyniesie kogoś taniej niż wynajmowanie ich przez okres 20 lat. Jeżeli regularnie robisz pranie zakup pralki jest bardziej opłacalny niż korzystanie z pralni itp.
Teoretycznie tak, w praktyce zaś nie, nie wszyscy mogą więcej zarabiać po podniesieniu kwalifikacji, bo do tego potrzeba większych mocy wytwórczych ktore nie są zależne tylko od stopnia edukacji czy też wyszkolenia. Gdzie w ogóle bardziej krytyczna sprawa przy zwiększeniu możliwości wytwórczych byłaby sytuacja społeczno-prawna wraz ze zorganizowanym społeczeństwem które wspólnie nabywałoby bardziej efektywne narzędzia wytwórcze kiedy ich koszt były znacznie ponad jednostkowe możliwości. Zaś to już odpływamy w krainę fantazji politycznych tak naprawdę, dlatego teoria trzeba aplikować na każdym szczeblu procesu i w odniesieniu do konkretnej sytuacji na konkretnym rynku gdzie każdy ma swoją specyfikę.
Ale z tezą że wynajmowanie dóbr z których korzysta się non stop jest tańsze od ich posiadania jest dosyć ciekawe. Wezmę swoją nieruchomość wynajmę sąsiadowi a on mi swoją i wszyscy na tym zyskamy.
@DiscoKhan
Wezmę swoją nieruchomość wynajmę sąsiadowi a on mi swoją i wszyscy na tym zyskamy.
Podsunąłeś mi tym pewien pomysł optymalizacji podatkowej. Jak wypali, to masz u mnie dobrą flachę ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Nie rozmawiamy o dobrze okresowym tylko o dobrze podstawowym.
A co to jest dobro podstawowe? Może trumna po śmierci...
Każde dobro jest jakoś tam okresowe. Dziś mieszkasz tu, a jutro tam. Dziś potrzebujesz kawalerki, a jutro 4 pokoi, a za rok może znowu kawalerki, bo będziesz tyle siedział w robocie, że w domu będziesz tylko zmieniał gacie.
Jeśli kupisz dziś mieszkanie, a jutro pojawi się fajna oferta pracy w Nowym Jorku albo Caracas, to mieszkanie będzie tylko ciężarem. Jasne, można próbować sprzedać, można wynająć, ale wtedy rozmieniasz się na drobne i zajmujesz nie tym, na czym się znasz.
Sam nigdy nie planowałem kupować tu mieszkania dla siebie, bo uznawałem to za zbędny upierdliwy ciężar i mrożenie hajsu. Zdecydowałem się tylko przez przypadek - trafiłem mieszkanie, które nigdy nie trafiło na rynek (nikt nigdzie nie dał ogłoszenia) i dałem za nie jakieś 780'000 zł mniej, niż cena rynkowa, a i tak czasem dalej się zastanawiam, czy było sens kupować xD
@Topia jak na moje to okropnie mącisz. To mieszkanie które kupiłeś taniej o 780k PLN to było w Polsce czy Szwajcarii?
I tak jak pisał wyżej j@DiscoKhan nie każdy może "po prostu zmienić pracę bro".
Po sobie wiem, że nieruchomości nie są ciężarem jak się pracuje za granicą. Spokojnie możesz wynająć mieszkanie w którym mieszkałeś i jechać do roboty za granicę. Wyjdzie Ci taniej, bo znowu, tak jak pisał Dyskotekowy Khan, rata kredytu jest mniejsza niż koszty utrzymania mieszkania, nawet po zawrotnym 8,5% podatku
@Topia To napisz że kupiłeś 170k chf taniej niż "cena rynkowa". To mniej więcej tak jakbyś kupił 160k PLN taniej w Polsce. Ile to jest procent dobrego mieszkania? 10-15? Mniej? Ale już tak fajnie nie wygląda
Pracowałem w Szwajcarii kilka lat i poznałem tam sporo Polakow. Mam wrażenie, że trochę wyżej srasz, niż dupę masz, tym bardziej że próbujesz nie wiadomo co nam udowodnić:D
@Topia Co? Z jakiej racji używanie jest tańsze? Tym tokiem myślenia nikt by nie szedł w najem.
Nawet jak wyrównasz najem do kredytu czy wydanych pieniędzy to na koniec pozostajesz z nieruchomościa którą możesz opylić na starość i zafundowac sobie dobrą emeryturkę.
Nieruchomości to jak inwestowanie w złoto, zwrot w okresie długoterminowym tylko na nieruchomościach masz dobre odsetki.
Z tym aquaparkiem tez nieźle, widziałeś kogos aby ktos najmowal mieszkanie za klika zlotych? To po co efekt skali?
Kontrprzyklad to traficar, opłacalny o ile nie wyjeżdzasz wiecej niż X kilometów, późnej to przepalanie pieniędzy.
@Anty_Anty Skoro to tak zawsze się opłaca, to podam ci przykład wesołej celebrytki, żeby było ci łatwiej zrozumieć.
Zadanie matematyczne: Cycata Kasia Cichopek kupiła dom o wartości 3.5 mln zł.
Przez 7 lata spłacali raty kredytu o wysokości kilkset tysięcy zł rocznie.
Po 7 latach jej zadłużenie wynosiło 4.5 mln zł.
Po kolejnych kilku latach spłacania kilkuset tysięcy rocznie cycata Kasia sprzedała swój dom za 3 mln zł (które pewnie w całości poszły na kredyt i miała farta, jeśli w ogóle spłaciła go do końca z tej kasy).
Pytanie:
Jak bardzo opłaciło się to Kasi?
a) bardzo
b) w ch*j
c) no tak trochę...
d) inna odpowiedź
@Topia I czy jej przykład spowodował że landlordowie znikneli bo zrozumieli że tracą pieniądze?
Inny przyklad kupiłes sobie w latach 90 miezkanie za 80k, spłaciłeś powiedzmy 160k a dziś masz mieszkanie i możesz wiząć 600k ale nie sprzedałes bo masz dzieci i chcesz mieć większe więc wynajmujesz pierwsze aby pomogło ci spłacić nowe nieszkanie, przynajmniej nie będziesz mial 600k tylko 600k+900k albo i więcej jak wszystko spłacisz.
@Anty_Anty nie. Jej przykład pokazuje, że inwestycja w nieruchomości, czy zakup nieruchomości nie zawsze się opłaca. Może się opłacić, a może się nie opłacić.
Rozróżniaj też zakup za własny hajs od zakupu na kredyt.
Twój przykład z mieszkaniem z lat 90 jest o tyle kulawy, że zawsze można podać przykład inwestycji lepszej, albo gorszej.
@GordonLameman to raczej ty jesteś dzbanem i kłamcą.
Raz pisze, że mieszka w wynajmowanym, potem...
Pokaż mi gdzie napisałem, że mieszkam w wynajmowanym.
Jak znajdziesz taki komentarz, to cię grzecznie przeproszę i będę przez tydzień plusował wszystkie twoje komentarze. A jak nie znajdziesz, to przeproś ładnie, a jak cię na to nie stać, to chociaż skul dziób.
@GordonLameman typie, to był ogólny wpis o tym jak wygląda rynek wynajmu xD Jakbym napisał wpis o Starożytnym Rzymie, to byś twierdził, że mówiłem, że jestem centurionem?
Zresztą chyba nawet w komentarzach czy w samym wpisie mówiłem, że nie wynajmuję.
Czy to są przeprosiny, czy jesteś zbyt mały, żeby to z siebie wydusić?
@GordonLameman nic takiego nie wynikało, tak jak tutaj nigdzie nie jest napisane, że jestem urzędnikiem.
Kończę dyskusję, bo szkoda mi czasu na śmiecia bez honoru.
Wołam:
@smierdakow @DiscoKhan @cebulion @Orzech @Wyrocznia i oświadczam, że użytkownik @GordonLameman poświadczył o mnie nieprawdę i odmawia przeprosin (patrz 2 komentarze powyżej). W związku z tym skreślam go z grona osób honorowych do czasu przeproszenia mnie.
@Topia
Wynikalo. Ja to tak odczytałem.
a o tym, że jesteś pasożytem na zdrowej tkance społeczeństwa (słowa twojego krula) pisałeś gdzie indziej.
gdybyś ty miał odrobinę honoru to nie projektowałbyś tego co się dzieje w Szwajcarii na Polskę i zamknął mordę gdy piszemy o polskich problemach, o których nie masz pojęcia, bo uciekłeś.
@smierdakow Ostatnio prowadziłem z nim bardzo jednostronną debatę na temat likwidacji bibliotek, bo są według niego przestarzałe i wszystkie powinny być cyfrowe. Argumenty albo ignorował, albo przekręcał, albo przesuwał słupki, albo dementował danymi instytutu danych z d⁎⁎y, albo w ogóle na zasadzie "ja wiem lepiej". Już nie mówiąc o niezwykle wulgarnym języku i obsesji na punkcie słowa "ruchanie" godnej Pietrka K. (niech mu ziemia lekką będzie). Ma zasłużone miejsce na mojej czarnej.
@smierdakow Uwielbiam k⁎⁎wa. "Trzeba być debilem, żeby robić za minimalną" jakby rynek był z gumy i się rozciągał. A tych robót co są za minimalną to przecież nikt nie potrzebuje, na c⁎⁎j ci kasjerki, sprzątaczki i inne nauczyciele, czy inni śmieciarze i kopacze rowów, przecież tych prac nikt nie musi wykonywać, trzeba wykonywać lepsze XD
@GordonLameman ma taki vibe jak moja byla dziewczyna z czasow liceum. Paszport szwajcarski, bo tam urodzona. „U nas w szwajcarii, bla blanbla”. Bogol, pogarda placami w polsce, itp. Pozniej sie okazalo, ze jej rodzina siedzi tam na jakims socjalnym mieszkaniu z wspolna pralnia, ojciec pijak, a matka odklejona od rzeczywistosci.
Zaloguj się aby komentować







