Nie ma czegoś takiego jak za mało herbat - aktualny stan to 43 rodzaje, większość elegancko zapakowana w puszkach, a opisy jak którą parzyć spisane w Excelu
#herbata #chwalesie
#owcacontent <-- do blokowania moich wpisów

Nie ma czegoś takiego jak za mało herbat - aktualny stan to 43 rodzaje, większość elegancko zapakowana w puszkach, a opisy jak którą parzyć spisane w Excelu
#herbata #chwalesie
#owcacontent <-- do blokowania moich wpisów

@bojowonastawionaowca zawsze mnie to fascynowało.
Tyle razy mi pokazywali fikołki przy parzeniu kawy/herbaty pilnowanie temperatury czy co tam jeszcze a jak dla mnie to zawsze wychodzi tak samo jak wrzucić do kubka i zalać wrzątkiem na odpierdol xD
Niczym się nie różni poza cyrkiem czy tam ceremonią przy parzeniu xD
Większość to chyba Five o'clock? Muszę do nich zajrzeć, bo mają jeden Darjeeling first flush z tego roku:
https://fiveoclock.eu/czarna/168619-5412-darjeeling-namring-ftgfop1-cl-dj0425.html
Heh, tez czesto kupowalem w tym sklepiku herbe.
Btw moja ulubiona od nich to pu-erh ze sliwka. Nie jest niczym wybitna wzgledem innych herbat, ale jest kurde smaczna. To byl moj quasi-daily przez kilka lat
Edit. I chinska zielona herbata, ktora sprzedaja tam chyba pod nazwa "gunpowder green tea" po prostu. Jedna z tanszych w ofercie i imo najprzyjemniejsza zielona jaka pilem w Polsce. We wybierz ze 3 topki z kolekcji i opisz tutaj
Zaloguj się aby komentować