@WujekAlien W hotelu w Niemczech się meldowałem po angielsku, babka mi daje kartę A4 z "instrukcją obsługi" po niemiecku i zaczyna mi tłumaczyć po angielsku co tam jest napisane. No próbowałem jej wyjaśnić, że nie musi, bo przecież umiem czytać, ale chyba nie zatrybiła. Co miałem jej powiedzieć? Że po 7 latach niemieckiego w szkole i maturze potrafię czytać podstawowe teksty i opowiedzieć co widzę na obrazku i znam piosenkę o choince, ale się nie zamelduję w hotelu?
Meine Mutter ist Computer xDD co to jest? XD
A ja ostatnio w Niemczech kupiłem sobie pamiątkę mówiąc wyłącznie po niemiecku. A jak sprzedawca zapytał "shjrekxkkeksjfkcr?" to wiedziałem że pyta, czy chcę coś jeszcze, więc powiedziałem "neee, danke" po czym dodałem podstawę komunikacji w Niemczech "mit Karte bitte". Byłem z siebie dumny
Ja miałem 6 lat ruski w szkole i jeszcze nie miałem w życiu sytuacji kiedy mogłem użyć tego języka xD. Literalnie nie znam nawet żadnego ukrainca a jak już gdzieś w moim małym mieście wszedłem z jakimś w interakcje to ten umiał już szprechać po polsku i nigdy nie musiałem próbować używać rosyjskiego xd.
Ale nie żebym go jakoś znał dobrze czy coś. Ale tutaj to jest prostsza sytuacja bo słowiański język i można sporo się domyślić i wydedukować znając podstawy.
@Catharsis
Ja miałem 6 lat ruski w szkole
Ja miałem 2 lata, do tego nauczycielka była wychowawczynią mamy więc ¼ lekcji na chodzeniu po kredę itd.
I w czasie wycieczki na Ukrainę odkryłem, że umiem ruski. To samo w Gruzji.
Najlepsze było jak siedzieliśmy z właścicielem pensjonatu i ja tłumaczyłem dla mojego rodzeństwa. I nagle mój brat "kurwa, przecież ty nie mówisz po rusku, tylko zmieniasz końcówkę polskiego słowa na a i mówisz je z rosyjskim akcentem".
No to spróbuj ty - odparłem (wiedząc, że ma rację). Nie mógł, właściciel pensjonatu go nie rozumiał. Widocznie trzeba jeszcze wiedzieć, którym słowom trzeba tę końcówkę zmieniać.
Raz ośmielony sukcesami na Ukrainie i Gruzji zagadałem do Rosjanki. Niestety nic nie rozumiała
Zaloguj się aby komentować