Co Wy na to? 07.01.2026


Usługi oparte na sztucznej inteligencji począwszy od opublikowania ChataGPT w listopadzie 2022 roku przeżywają prawdzimy boom. W chwili obecnej każde rozwiązanie technologiczne musi zawierać w sobie jakieś rozwiązanie na tym oparte. Aplikacje chatbotowe zdecydowanie pokonują inne aplikacje w kategorii zdobywania nowych użytkowników. Największe z nich są regularnie używane nawet przez kilkaset milionów użytkowników.


Z drugiej jednak strony coraz częściej dochodzą do głosu słowa krytyki wobec wszechobecnym wytworom chatbotów. Zdaniem redakcji The Economist czy internetowego słownika Merriam‑Webster ubiegłorocznym słowem roku stało się slop, oznaczające pomyje - jako że wytwory AI zaczynają błyskawicznie zapełniać internet treściami niskiej jakości. Z kolei Satya Nadella, prezes Microsoftu, zdecydowanie nie zgadza się z tym terminem.

Pytanie na dziś: Czy jestem zadowolony/a z ewolucji usług opartych na sztucznej inteligencji?

Zapraszam do oddawania głosów w ankiecie oraz kulturalnej dyskusji w komentarzach. Zastrzegam, że treści niezgodne z polskim prawem i obraźliwe wobec innych użytkowników będę usuwał niezależnie od poglądów.

#cowynato #ai #sztucznainteligencja #technologia #ankieta

#owcacontent

Czy jestem zadowolony/a z ewolucji usług opartych na sztucznej inteligencji?

488 Głosów

Komentarze (37)

michalnaszlaku

Moje pierwsze zdanie napisane do jakiegokolwiek chatbota zawiera żądanie rozmowy z żywym człowiekiem. O dziwo, zawsze przekierowuje.

NatenczasWojski

@michalnaszlaku skąd wiesz?

PanW

@michalnaszlaku Chyba do najbliższego hindusa... czyli w sumie trochę mniej sztucznej inteligencji XD

k0201pl

@bojowonastawionaowca jestem zadowolony z postępu AI, ale jestem niezadowolony z wciskania go wszędzie. W niektórych przypadkach jest bardzo pomocne, ale to tak 10% tego gdzie aktualnie próbują go wcisnąć...

Dynamiczny_Edek

@bojowonastawionaowca parafrazując Piłsudskiego - Usługi wspaniałe tylko ludzie k⁎⁎wy.

Horyzont możliwości jest ogromny, to nadal początek rozwoju. Wierzę, że w ciągu roku - dwóch nastąpi efekt przesycenia, w wyniku czego ludzie będą coraz bardziej unikać generowanych treści, platformy w wyniku spadku rzeczywistego ruchu, będą filtrować śmieci. A użycie AI zrównoważy się do poziomu wyrafinowanego narzędzia a nie zastąpienia czynnika ludzkiego w procesach twórczych.

Modrak

To zależy. Korzystam z firmowego copilota na gpt 5.0 i dużo rzeczy robi spoko, analizy danych, i strukturyzowanie dużych zbiorów danych - super. Ale kreatywnie to ciągle jest słabo - powtarzanie i zapętlanie się w swoich popełnionych wcześniej błędach. Tak więc pół na pół. Jak dobrze nadasz mu rolę, zrobisz różnych agentów do różnych rzeczy, to spoko. Jako asystent spoko, ale robota kreatywna ciągle jednak po stronie człowieka. To w moim zamkniętym środowisku. A na zewnątrz, to jeszcze więcej botów w przestrzeni cyfrowej i gówno treści. A te grafiki robione przez AI, to wychodzą niby spoko, ale ich wszechobecność już na starcie u mnie takie treści dyskwalifikują. Tak wiec generalnie, uczucia mieszane.

LaMo.zord

@bojowonastawionaowca wpychanie na siłę wszędzie ejaj doprowadza mnie już do pierdolca!

Wszędzie, na każdej nawet gównostronce czatbot, a jak jeszcze przez przypadek kliknę to już o panie!

nbzwdsdzbcps

@bojowonastawionaowca Jestem zadowolony z części z nich oraz z tego, że nie ma jeszcze działających autonomicznych programistów, którzy są w stanie zrobić wszystko to co jest potrzebne. Dzisiaj również mniej się o to martwię niż wtedy gdy sztuczna inteligencja wchodziła z przytupem.

Zadowolony jestem z trybów nauki z AI gdzie mogę dodać swoje materiały, a następnie zostać z nich przepytanym. Korzystam ze sztucznej inteligencji by szukać informacji szybciej niż wertując dokumentację na temat nowych bibliotek czy wykorzystań jakich jeszcze nie używałem. Uczę się również z nią nowych języków programowania, przynajmniej podstaw i proszę o tłumaczenie różnic pomiędzy tym co znam, a tego co nie. Przyjemnie mi się bawi z wykorzystaniem lokalnych modeli i widzę zastosowania do optymalizacji powtarzalnych zadań wykonywanych przez ludzi, a pomysł głupiego asystenta dla każdego z nas nadal może nieść dużo dobrego. Wolę również AI niż wyszukiwarkę google gdy mam szybkie pytanie i chcę dostać krótką odpowiedź zamiast przeglądać wyniki.

Nie lubię generowanych przez AI memów, grafika AI jeszcze w większości mocno mnie odrzuca i nie sprawia to przyjemności dlatego prędzej zrobię mema w paintcie czy na podstawie różnych templatek zamiast wysłać zapytanie mające generować obraz. Bardzo irytuje mnie całe podejście firm, które olały konsumentów z RAMem, SSD czy GPU i skupieniu się głównie na AI, osobiście tego nie zapomnę i będę unikał jakichkolwiek wykonanych przez nich produktów.

AI robi na nas efekt WOW gdy pytamy o coś na czym kompletnie się nie znamy, a sam czasami czuję się zażenowany gdy dostaję podpowiedzi w technologiach na których się lepiej znam. Jestem bardzo ciekawy w jakim kierunku to pójdzie i czy zmusi mnie do zmiany pracy czy jednak pomimo mocnych zapowiedzi polegnie i skończy jak kolejna bańka.

radidadi

@bojowonastawionaowca używam głównie do grafiki i w mojej branży (meble) to Game changer - mogę w bardzo łatwy sposób robić fotorealistyczne wizualizacje, zrobić foto sofy iphonem, jednym promptem zmienić je w packshot później zmienić tapicerkę czy stworzyć aranże

fonfi

@bojowonastawionaowca Generalnie powstanie takiej technologii, jej rozwój i możliwości jest jak najbardziej ok. Jednak jestem zdecydowanym przeciwnikiem udostępniania jej wszystkim i to całkowicie bezpłatnie. Uważam, że takie narzędzie bezpłatnie powinno być dostępne jedynie we wszelkiej maści ośrodkach naukowych (jako wsparcie naukowców, bo może tam nieść nieocenioną pomoc). I może to co powiem nie będzie popularne, ale uważam że dostęp do modeli językowych powinien być poprzedzony mechanizmem szkoleń i jakiś egzaminów/certyfikatów, żeby mieć przynajmniej odrobinę pewności, że ludzie używają tego odpowiedzialnie, a przynajmniej są świadomi zagrożeń jakie taka technologia może za sobą nieść.

karton22

Ostatnio były badania, że na youtube ponad 1/5 proponowanych filmów są tworzone przez ai.

Ale ta ai jest w uzyciu ledwo 3 lata. Teraz pytanie co będzie za rok, dwa, kilka lat jak w takim tempie przybywa filmów ai. Jak przeglądać internet, czy wspomniany yt z pominięciem tego ai.

dradrian_zwierachs

Czasem to wolę już nie wiedzieć niż wiedzieć źle

GordonLameman

Nie jest to do końca prawdziwe AI, ale i tak niesie powazne zagrożenia. AI slop jest faktem - dowodzą tego choćby sprawy Deloitte'a, który w raportach za kilka mln dolarów cytował nieistniejące raporty.

O prezesie firmy IT, który napisał pzoew w ChacieGPT nawet nie wspominam, bo to popis zwykłej głupoty. Pozew był bezzasadny xD


To co jest wkurzające to wrzucanie Ai do wszystkiego. A dla korpo AI jest pretekstem, aby uciąć koszty i jakikolwiek kontakt z człowiekiem. Tyle dobrze, że UE to jako tako reguluje. W USa jest już plaga samobójstw po interakcjach z AI.


Jeden case był nawet taki, że zapalony aktywista eko usłyszał od bota, że sposobem na ograniczenie jego śladu węglowego jest śmierć. I się zabił.

BoJaProszePaniMamTuPrimaSorta

@bojowonastawionaowca LLM-y to narzędzie i samo w sobie nie jest złe. AI slop jest wkurzający i zaśmieca internet w zastraszającym tempie, ale chatboty już od pewnego czasu potrafią bardzo usprawnić pracę człowieka.

Maciek

@bojowonastawionaowca Jako osoba która pracuje w AI, projektuje konfiguratory do LLMów dzięki którym one stają się później tymi "fajnymi" czatbotami, oraz analizuje potrzeby tak klientów którzy to wdrażają, jak i historie konwersacji, żeby wyłuskać czego ludzie od tego całego AI chcą - ta bańka jest tak silnie napompowana, że głowa mała.

Podzielę to na dwa komentarze:
1/2
W 2022 różnej maści influ i techbros wmówili wszystkim że AI to jest jakaś magia, wręcz żywa istota, albo conajmniej maszyna ze świadomością. Tymczasem jedyne z czym mamy do czynienia to po prostu szybka analiza ogromnej ilości danych i generowanie treści w oparciu o to co już się wie, lub uda dowiedzieć od promptera.

Techbros nie wzięli pod uwagę dwóch rzeczy: tzw. modelu adopcji produktu, który opisuje tempo i zakres uczenia się nowych technologii lub funkcji, oraz tego że jako ludzie wymagamy od maszyn więcej niż od ludzi.

Pierwszy aspekt: Od pierwszego telefonu komórkowego który mieliście w rękach do pierwszego smartfona który faktycznie dawał radę u większości ludzi minęło z 10 lat. W tym czasie uczyliśmy się jak czuć się komfortowo z byciem ciągle dostępnym, oraz czego my tak właściwie potrzebujemy od telefonu. Tak samo z mediami społecznościowymi. Zanim one się stały dostępne wszędzie mieliśmy je najpierw w postaci przeglądarkowej z wolnym internetem - był czas żeby zobaczyć plusy (z minusami trochę gorzej ale powoli nadrabiamy) i nauczyć się z tego korzystać - mówiąc po marketingowemu - "zakochać się w produkcie".

A z głupim ChatemGPT jest tak że, na dobrą sprawę, nadal (moja opinia) większość jego użytkowników nie wie co to jest, po co on jest i dlaczego on właściwie daje takie a nie inne odpowiedzi. Nie było na to czasu. On jest dostępny raptem trzy i pół roku, a w tym czasie już miał kilka aktualizacji które miały z niego zrobić niewiadomo co. I to jest zbyt szybkie tempo rozwoju produktu dla praktycznie wszystkich rodzajów użytkowników jakie istnieją. Jeśli chciałoby się pozostawać z tą technologią na bieżąco, to trzeba być non stop w styczności z nią, a ona nie jest jeszcze tak rozwinięta żeby rozwiązywała codzienne realne problemy, więc tzw. "Early adopterzy" którzy są mocno entuzjastyczni do nowych technologii, ale potrzebują dowodu użyteczności, szybko się zniechęcają, albo pozostają sceptyczni. Przed nimi w hierarchii użytkowników są jeszcze "Innowatorzy", ludzie którzy będą korzystać ze wszystkiego co nowe, bo po prostu jest nowe, nie patrząc na to czy jest użyteczne i to są wszelkiej maści ludzie piszący na Linkedin że AI zabierze ci pracę (mój ulubiony przykład ostatnio: zachwycanie się że Nano Banana umie narysować scenę jeśli podasz mu koordynaty miejsca i czas wydarzenia, bez dodatkowego kontekstu - fajny bajer szkoda że nadal jak zaprojektuję logo to NB nie umie go przenieść na t-shirt bez zmiany kształtów, proporcji, fontów itp bez katorżniczej pracy nad promptem i zjadania kilkunastu tokenów.). Między "Innowatorami" i "Early Adopterami", a kolejną grupą uzytkowników, tzw. "Early Majority" - pierwszą grupą która osadzi się w produkcie i zacznie być od niego zależna - jest coś co nazywamy przepaścią. Jeśli Early Adopterzy nie puszczą dalej informacji "ej, to jest spoko, przydaje się", to Early Majority nie podejmie tematu. Pamiętacie jak nasi rodzice narzekali na facebooka i internet, a dziś wielu staruszków siedzi non stop online? Robią to, bo zobaczyli że my to robimy. Obecnie GenAI ma użytkowników, ale oni są mocno wymuszeni - dlatego OpenAI nie wchodzi na giełdę, i myślę że mimo zapowiedzi nie wejdzie w tym roku - okazałoby się że przychody są dużo mniejsze niż zapowiadane. Gemini jest wciskane na siłę wszędzie jest Google, Copilot jest wciskany wszędzie tam gdzie jest cokolwiek od Microsoftu, ale wykresy użycia pokazują wymuszone użycie. Microsoft chwalący się dużą liczbą użytkowników, to tak jakby Wars się chwalił dużą liczbą klientów i chwalił się tym że wśród pasażerów pociągów mają 100% lepszą sprzedaż niż Lidl. Obecnie nie ma, dla przeciętnego niekorporacyjnego użytkownika, wystarczająco dużo przypadków użycia, aby GenAI poradziła sobie puszczona swobodnie na rynek i utrzymała się tylko tym, że jest użyteczna w codziennym życiu.

Maciek

2/2
Drugi aspekt: Technologia nauczyła nas że ułatwia nam życie. Ma być szybko i rzetelnie. Internet ma być szybki i nie zrywać, soft ma być szybki i ma mieć autosave, urządzenia mają być bezobsługowe, lub nie powinny wymagać czytania 40 stron instrukcji. Tak podeszliśmy do AI, zwłaszcza po marketingu jaki nam zaserwowano w 2022 i 2023 roku, i nagle okazało się że król jest nagi. On jest nie do końca nagi, ale w porównaniu do tego jak go malowano to jest dość skąpo ubrany. Okazuje się że to co miało zabrać pracę prawnikom nie umie połączyć ze sobą artykułów z jednego kodeksu, nie mówiąc już o kilku naraz. Do tego odpowie ci zawsze to co chcesz usłyszeć i nie ma sposobu na to aby ustrzegło sie błędów, więc wprowadza w błąd. W ciągu dwóch lat przeanalizowałem tysiące historii czatów, kiedy ludzie oczekiwali że czatbot dosłownie za nich podejmie jakąś decyzję, albo zadawali mu pytania na które on nie mógł znać odpowiedzi i wściekali się i zaczynali go obrażać że nie działa - nie ich wina, w końcu AI miało być super mądre, prawda?

Do tego dochodzi problem tego że prawo nie nadąża i nie nadąży za AI. Zrobienie fotoszopki z mentzenem w jednym łóżku z papieżem i wrzucenie tego na fejsa prosiło się o pozew, a teraz Grokiem może to zrobić każdy i kogo będziesz ścigał? Promptera? twórców Groka? X? Wszelkiej maści memy z politykami, celebrytami. Jake Paul tracił kontrakty sponsorskie jak zaczęto z nim generować memy w których krzyczał N-word publicznie. Dawniej też oczywiście można było zalać internet fejkami, ale próg wejścia do tego był nieco większy i zniechęcał masy. Dziś absolutnie każdy może stworzyć wszystko i powszechny internet zdycha. I może to i dobrze. 
Kwestie środowiskowe to już osobny temat, w Polsce za mało się o tym mówi, nadal nasz kraj jest bardzo entuzjastycznie nastawiony do tego żeby centra danych zanieczyszczały nam co się da, bo inaczej "zostaniemy w tyle". Pozostaje mieć nadzieję że to się zmieni i drogą Irlandii, Holandii czy Niemiec nie będziemy tu tak łatwo się podkładać. 

Podsumowując. 
LLMy są super i mogą ułatwiać życie i jest na to wiele dowodów. Ja sam korzystam z nich w pracy do prostych rzeczy, czy do organizacji jakichś domowych spraw. Ale nakręcenie magicznego marketingu, napompowanie bańki wspaniałości, przy jednoczesnym szybkim tempie rozwoju oraz niskiej cenie i progowi wejścia powodują, że jeszcze kilka lat minie zanim to nam usprawni codzienne życie zamiast być wpychane na siłę w miejsca w których być nie powinno. 

O takim Linkedinowym pop-AI mam jak najgorsze zdanie. Uważam że generowanie zdjęć i video jest zbyt tanie i zbyt powszechne, absolutnie każdy kontent generowany przez AI, czy to tekst, czy obraz, czy dźwięk powinien mieć jakiś niezbywalny watermark.

fonfi

O takim Linkedinowym pop-AI mam jak najgorsze zdanie. Uważam że generowanie zdjęć i video jest zbyt tanie i zbyt powszechne, absolutnie każdy kontent generowany przez AI, czy to tekst, czy obraz, czy dźwięk powinien mieć jakiś niezbywalny watermark.

@Maciek podpisuję się obiema rękami (nie tylko pod tym cytowanym fragmentem)

Bylina_Rdestu

@Maciek Rękami i nogami się podpisuję. Jakiś czas temu prowadziłem dyskusję na wykopie na temat tego, jakie AI jest rewolucyjne, część osób zdążyła oczywiście napisać że nowy model gemini/chatgpt/claude to już praktycznie AGI xD.


Też trochę pracuje w AI (ale nie genAi) i o ile bezsprzecznie widać jak ML czy DL rozwiązuje realne problemy, to nie jestem w stanie dostrzec obszaru, w którym genAI dokonało faktycznej rewolucji. Ba, nawet obszaru w którym rozwiązało jakiś istniejący problem.

Problemem z genAI jest to według mnie, że próbując rozwiązać jakiś problem przy pomocy czata to i tak nie możesz być 100% pewny czy to jest poprawne i trzeba samemu weryfikować. A z autopsji wiem, że sprawdzając cos wygenerowanego traci się ogólny zamysł jak coś powinno działać i potem trzeba sporo czasu poświęcić na rozszyfrowanie wygenerowanej treści. A i często się okazuje, że lepiej napisać coś od nowa, coś co się rozumie.


Może problemem jest to, że mamy takie oczekiwania wobec genAi, którym nie jest ono w stanie sprostać.

b0lec

@Maciek mam zupelnie podobne odczucia, ai do generowania obrazków i wideo to jak dac małpie naładowany pistolet. Zreszta altmany sami powiedzieli że jak nie my to ktoś inny to zrobi xd (w kontekscie sora)

pawlox

@Maciek

Kwestie środowiskowe to już osobny temat, w Polsce za mało się o tym mówi, nadal nasz kraj jest bardzo entuzjastycznie nastawiony do tego żeby centra danych zanieczyszczały nam co się da, bo inaczej "zostaniemy w tyle".

Dokładnie, z tymi centrami danych jest jak ze wszystkim - dla zwykłym ludzi reklama, że masz oszczędzać energię, gasić światło, srać po ciemku, a korporacje wytwarzają teraz ogromne ilości procesorów do AI, ich centra będą zużywały tyle prądu co małe państwa i nikt im nic nie zrobi, rządy jeszcze przyklaskują.

WujekAlien

@bojowonastawionaowca Jestem zadowolony z postępów AI, jestem niezadowolony z tego, jak jest ono nieudolnie wdrażane w firmach, które muszę mieć AI, ale nie wiedza po co. Jestem też niezadowolony z ludzi, którzy zamiast pomyśleć - "ok nowa technologia, może mi się przyda, zobaczę co to i poświęcę jej chwilę", oglądają wiadomości w TV, gdzie dziennikarz im mówi, że AI złe i zabije ludzkość i od teraz już wiedzą co o nim myśleć, zamiast pomyśleć samemu.

ZohanTSW

Miecz przeznaczenia ma dwa ostrza.


Jedno ostrze to generowanie exampli na zawołanie, to znaczące skrócenie czasu poświęconego na research - zamiast zastanawiać się nad hasłem do google i szukaniem żeby dowiedzieć się czego ja właściwie chce, po prostu formuuję problem w promptcie i dostaję pobieżną odpowiedź wraz ze źródłami - i już wiem, czego nie wiem. W połączeniu z "tradycyjnymi" metodami szukania informacji, mam znakomite wyniki.

Te modele również potrafią podsumować spotkania i robić z nich minutki, action pointy - nie jest to tak dobre jak osoba, która wie co robimy, ale takie podsumowanie mamy po każdym głupim daily i nawet przydaje się to żeby wrócić i przejrzeć propozycje rozwiązania problemu.

Nauka języka obcego? Piszesz coś i pytasz czy brzmi to naturalnie, czy są błędy i od razu masz odpowiedź + często zasady jakimi się powinno kierować, by podobnych błędów nie popełniać.

Gadasz do gemini "wpisz mi w kalendarz dnia tego i tego takie wydarzenie o takiej godzinie i cyk, masz w kalendarzu. Nawet można wrzucić bilet na jakieś wydarzenie i on też to doda do kalendarza razem z lokalizacją, opisem etc.

Pozytywnych zastosowań jest mnóstwo i one zdecydowanie ułatwiają życie i poprawiają świat.


Drugie ostrze to rak. Nie wiem czy jest więcej złych zastosowań, ale raczej są częściej wykorzystywane. Fejury, reklamy i znacząca część syfu i wszystkiego co złe w obecnym internecie to głównie AI. No i ceny ramu idą w górę, bo ludzie generują zdjęcie Mentzena w bikini i z wielkimi cycami.

emdet

@bojowonastawionaowca z ewolucji ciężko nie być zadowolonym, jako narzędzie w wielu wielu przypadkach jest super. O ile się go odpowiednio używa realnie przyspiesza i ułatwia pracę.


Ale tempo tego rozwoju (a raczej wdrażania) i rozpowszechnienie narzędzi za darmo dla wszystkich sprawiło takie zachłyśnięcie się ludzkości tym tematem, że w wielu przypadkach faktycznie lepiej żeby nie istniało.

wombatDaiquiri

@bojowonastawionaowca


Z kolei Satya Nadella, prezes Microsoftu, zdecydowanie nie zgadza się z tym terminem.


Mój manager też twierdzi ze AI jest super, tylko niestety ani nie tworzy z jego pomocą kodu, ani nie czyta kodu wygenerowanego przez innych. Myślę ze po tygodniu czytania i weryfikacji wyglądających realistycznie bzdur zmieniłby zdanie.

madhouze

@bojowonastawionaowca może szału AI nie zrobiło, ale pomaga mi z zaburzeniem funkcji wykonawczych spowodowanych ADHD. Poza tym mam skrót w smartwatchu i trochę czuję się jak tajny agent mając na wszystko odpowiedź na pstryknięcie palcem.

AureliaNova

Nie tyle nie jestem zadowolony z rozwoju, co z całego AI w obecnej formie. Cholernie rozczarowujące są jego możliwości, a do tego stoi w miejscu od kilku lat

FriendGatherArena

@bojowonastawionaowca najbardziej jestem zadowolony z funkcji "Masz calkowitą rację". Lubię jak ktos przyznaje mi rację

tomasz-frankowski

@FriendGatherArena w sumie to masz rację

Budo

@bojowonastawionaowca jestem. Używam w pracy, głównie gemini, notebooka i bardzo się przydaje. Niestety trzeba filtrować zalew chłamu, ale ja nie odpowiadam za tych co twórzą ai slop.

Usyrak

W sumie... Dzięki tej technologii można napisać prototyp aplikacji nie znając się na języku programowania. Albo napisać prostą grę. Robiąc to po prostu na bieżąco. Bez wcześniejszej nauki.

Z drugiej strony mamy filmiki AI. Niektóre są śmieszne. Ale większość to gniot I fake.

Ogólnie rzecz biorąc. Spoko technologia w rękach małp xD

Michumi

Tak w wielkim skrócie bo już tu napisano wiele i identycznie z moimi poglądami, ai tak, do własnego użytku w zakresie generowania tekstu, sugerowania poprawek w nim itp, wskazówek dla programistów, szybkie zdobycie powierzchownych i niekrytycznych informacji.

Generowanie video na skalę masową to rak.

Giban

Ja w ogóle jestem stosunkowo staroświecki, wolę guziki i pokrętła zamiast paneli dotykowych na wszystkim co nie jest telefonem :p

LovelyPL

AI do analizy danych, wyciągania wniosków - jak najbardziej tak.

AI do rozwiązywania problemów typu: "coś mi nie działa w kompie" - tak, ale... już widać, że drastycznie spadła ilość zapytań do portali "specjalistycznych", bo GPT odpowie szybciej. Fakt, ale również spadła tam ilość nowej wiedzy. Powoli ci, którzy mają taką wiedzę zaczynają ją trzymać dla siebie, bo jak się pochwalą rozwiązaniem jakiegoś problemu, to LLM'y zassają to za minutę do siebie i już jesteś niepotrzebny.

AI jako zespół programistów? Nie.

Dlaczego? Bo to jest pętla śmierci.

Już widzę jak ludzie na LinkedIn podniecają się tym, że z Claude przez noc "napisali" jakąś tam aplikację. Super, nie? Ale po pierwsze jak coś przestanie działać, to nie mają pojęcia co i dlaczego - jeśli im AI nie pomoże, to nic nie zrobią.

Po drugie - pętla śmierci polega na tym, że taki Claude zastępuje głównie "juniorów". Na dziś w pracy pozostają "seniorzy", których jeszcze AI nie zastępuje. Tylko, że ci seniorzy za jakiś czas się wykruszą, pójdą na emerytury i kto ich zastąpi? Juniorów przecież nie ma, bo AI ich zastąpiła, prawda? Seniorów nie ma, bo nie ma juniorów, którzy się nauczyli na tyle, żeby ich zastąpić.

I mamy gotowy przepis na klęskę. Kto będzie pisać kod AI, skoro nie będzie już nowych specjalistów? AI? Oczywiście taki scenariusz jest możliwy, ale w paru książkach SF można przeczytać, że to nie jest dobry kierunek.

Będziemy mieli do czynienia z technologią, której nikt już nie rozumie, nie wie co zrobić, jak coś padnie, nie wie jak ją ulepszyć.

W razie problemów cofniemy się o wiele lat, bo trzeba będzie jakoś zrozumieć to AI, tylko czy będzie ktoś o odpowiedniej wiedzy? Przecież wszystkich specjalistów zastąpiła AI.

Nie podoba mi się ten hurra optymizm, że AI to zastąpi (tu wpisz dowolny zawód) - a co z tymi ludźmi? Utylizować, zagonić do rezerwatów? Przecież zastępowanie kolejnych zawodów przez AI, to jest powiększanie bezrobocia bez pomysłu co dalej.

To, co będzie produkować się przy pomocy AI, gdzieś komuś trzeba sprzedać, prawda? A jeśli będziesz miał coraz więcej bezrobotnych, to gdzie ten rynek zbytu?

Dojdziemy do jakiejś utopii z dochodem gwarantowanym, co czegoś w rodzaju świata z "Limes Inferior"? Czy bardziej z "Pompy numer 6"? Bo na świat ze "Star Treka" to raczej nie liczę.

maly_ludek_lego

@LovelyPL Bardzo ciekawe to z "trzymaniem wiedzy dla siebie". Lol, to jest bardzo dobra strategia.

LovelyPL

@maly_ludek_lego Trzeba będzie chyba powrócić do idei gildii, ich tajemnic, ogólnie bardziej traktować wiedzę jak magię, bo dzielenie się wiedzą staje się po prostu frajerstwem i pompowaniem kasy w bigtechy.

Udzielasz się na jakichś grupach specjalistycznych? Za chwilę jakiś 'manago' może stwierdzić, że nie jesteś potrzebny bo AI wie to samo. Od ciebie to wie, ale ty już się pakujesz i opuszczasz stanowisko.

Można też zatruwać LLM'y pisząc jakieś bzdury, żeby się potem taki specjalista posługujący AI w pracy przewrócił na ten swój głupi ryj.

RDwojak

Absolutnie, bezapelacyjnie, całkowicie nie. Wszystko z AI w nazwie jest gorsze od tego bez AI w nazwie, unikam jak się da.

maly_ludek_lego

Dla mnie AI zabiło wszystkie społecznościowki. Jedyne gdzie zostałem i gdzie się udzielam to hejto I co nieco reddit, ale tylko co nieco. Reszta zamienila się w totalny szlam nie do czytania.

Dlatego uciekłem.

Może to i dobrze.

A poza tym, niestety ludzie łykają ruską i chińską propagandę pełnymi garściami.

Zaloguj się aby komentować