#chwalesie #prawojazdy
stary chlop ale wkoncu zrobilem prawko kat b xD

#chwalesie #prawojazdy
stary chlop ale wkoncu zrobilem prawko kat b xD

@BoguslawLecina o widzisz to ostatnio czytałem że jakieś prace prowadzą i wnioski do infrastruktury piszą żeby na łuku można było się 3x zatrzymać i nawet wysiąść, ale chyba trend jest taki że w końcu całkiem wyjebią plac manewrowy z egzaminu, bo w całej Europie zostało to tylko w Polsce i na Łotwie xd
@BoguslawLecina ja jak zdawałem pierwszym razem to ze stresu mnie zawsze goniło do kibla zjadłem 4 stoperany, rano przed egzaminem i akurat na mnie miał działanie lekko otępiające. O ile na placu to nie przeszkadzało to na miescie już mnie do tego stopnia otępiło, że jechałem chłop stał przed przejściem widziałem go że wchodzi i nie przyszło mi do głowy żeby hamulec wcisnąć xd
@GazelkaFarelka mieszkam w dużym mieście w aglomeracji Śląskiej. No porażka. Czas podróży do trzech razy dłuższy niż samochodem. Dojście na dworzec (lub przystnaek + przysiadka na dworcu) + jazda autobusem/tramwajem + z reguły przesiadka + dojście na miejsce. Zawsze trzeba wyjść szybciej, bo a) autobus/tramwaj przyjedzie szybciej, b) w międzyczasie będzie opóźnienie, a nie chcemy się spóźnić. I to wszystko za 6,60 złotych w jedną stronę (bilet za 90 minut)
No nie wygłupiajmy się xD. wolę zapłacić za parking niż pieprzyć się komunikacją. Może u Ciebie jest lepiej, ale u mnie padaka. Pamiętam jak do dawnej roboty dojeżdżałem półtora godziny zbiorkomem (od wyjścia z domu do dotarcia do pracy), a samochodem tą samą trasę robiło się w 25-30 minut na paliwo wydając tyle co na bilet.
@BoJaProszePaniMamTuPrimaSorta dlatego piszę, zależy gdzie mieszkasz
jak musisz jechać podmiejskim pociagiem z przesiadkami to słabo, ale np. jak mieszkasz w mieście niedaleko szybkiego tramwaju i masz linię bez przesiadki do roboty to jest bajka, w lato masz 5-6 km rowerkiem, a i pieszo się przejść można spokojnie czasem
Dawno temu pracowałam w ścisłym centrum, to za parking musiałam bulić 300 pln miesięcznie i też jeszcze kawałek z 10 minut iść pieszo, a za parking na ulicy musiałabym płacić 30 pln za każdy dzień. Nie wspominając że nierzadko stałam w korku i patrzyłam tylko jak mijają mnie tramwaje na torowisku. Aczkolwiek zbyt wielkiego wyboru nie miałam bo dojeżdżałam spoza miasta akurat.
@GazelkaFarelka ale dopisałaś o dużych miastach, a aglomeracja pod względem liczby mieszkańców jest na poziomie Warszawy. no ale związek kilkunastu miast =/= jedno duże miasto :(. Jak mieszkasz Gliwicach, Sosnowcu, Bytomiu albo innych Tarnowskich Górach i musisz przeskoczyć sąsiednie miasto, to wtedy często zaczynają się fikołki.
teraz chodzę na piechotę i jest elegancko. 30 minut w jedną stronę, więc nie chciałoby mi się jechać autem dla oszczędności typu 15 minut. szkoda paliwa. kroki można wbić. no ale zmarnowanego czasu na zbiorkom trudno mi odżałować.
@BoJaProszePaniMamTuPrimaSorta Ja swego czasu poważnie myślałem o zamieszkaniu w ~Katowicach. Tydzień urlopu tam skutecznie mnie z tej chęci wyleczył.
W Katowicach i okolicznych miastach praktycznie nie da się żyć bez auta. Będąc tam, praktycznie wszędzie chodziłem z buta, a zachodząc na przystanki autobusowe, miałem wrażenie, że to przystanki PKS gdzieś na wsi - w wielu miejscach kursy w ciągu dnia można było liczyć na palcach. Mapa komunikacji miejskiej wygląda spektakularnie, dopóki nie zobaczymy, jak olbrzymi obszar pokrywa. Po tej wizycie przestały mnie dziwić ceny nieruchomości w tym rejonie.
Nie trwierdzę, że to coś złego, bo infrastruktura samochodowa wygląda tam na pierwszy rzut oka świetnie - Polska jak widać ma swoje Dallas Fort Worth, przystosowane głównie pod jazdę autem
Zaloguj się aby komentować