Zdjęcie w tle

tmg

Gruba ryba
  • 479wpisów
  • 2566komentarzy

Mam w planach przesiadkę na hulajnogę elektryczną i mam pewną zagwozdkę. Zakup jest postanowiony i model wybrany ale pytanie czy kupić ją teraz w promocji murzyńskiego tygodnia czy na wiosnę?. Teraz by wyszło ze 3 stówki taniej, mam gdzie trzymać. Zakup na wiosnę byłby może lepszy jeśli bym dostał sprzęt z rocznika 2025 ale to nie jest takie pewne. No i jak z bateriami, degradują się od stania? Co robić, jak żyć?

#pytanie #kiciochpyta

60d1e1f9-a430-4138-8b0b-2e891e7b4674

Kiedy kupować hulajnogę?

29 Głosów

Miałem hulajnogę przez koło 5 lat. Na zimę wazne jest żeby nie zostawiać jej rozładowanej, ani w pełni naładowanej. Jak zostawiłem rozładowana albo sama się rozładowała w trakcie to później nie chciała wstać, trzeba było zostawić ją na dłużej podłaczoną mimo że nie pokazywała że ładuje to jednak ładowała i udało się uruchomić.

Przez 5 lat degradacja może jakaś była, ale nie duża.


Jak już kupisz to przetestuj drogę hamowania i jeździj z pokorą, każdy jeździ bez pokory, pamiętając że jest to jeden z najniebezpieczniejszych pojazdów i nie bez powodu załozono na niego ograniczenie 20km/h. Chociaż ciężko to zrozumieć bez pierwszej wywrotki/nieprzyjemnej sytuacji.


Sam porzuciłem hulajnogę elektryczna bo tym nie da się bezpiecznie jeździć. Droga hamowania z 25-30km/h liczona w metrach, ścieżki rowerowe obok chodników lub ciągi pieszo rowerowe - obok dzieci, ludzie z psami czy też ludzie zmieniający kierunek więc albo jedziesz koło 20km/h lub mniej by móc zahamować albo ryzykujesz spotkanie z ludzką głupotą a prędzej czy później się z nią spotkasz czy to na jezdni czy ścieżce/chodniku. Dopiero jak nie masz ludzi na horyzoncie to można normalnie jechać. Hamulce w tych pojazdach działają srednio - to nie rower który hamuje prawie że w miejscu bez obawy o wywrotke. Najlepiej jeździ się więc po ulicy, tylko tutaj kwestia prawna, braku możliwości sygnalizowania manewrów, ogólnej niepewności - fizyka na hulajnodze elektrycznej jest przeciwko tobie i znów te hamulce. Jadę parę metrów za samochodem 30km/h, on jedzie szybciej, nagle widzi wolne miejsce i zwalnia prawie do zera, ja widząc to hamuje i ląduje jakiś metr za samochodem mimo że jechałem parę metrów za nim , ktoś dojeżdża do skrzyżowania a ja już wiem że mu wymuszę bo z tej prędkości to nie wyhamuje przed skrzyżowaniem do którego dojeżdżam, więc zamiast przyjemności z jazdy to jest pełne skupienie, niezależnie gdzie jedziesz i przewidywanie niebezpieczeństw na przód, albo jazda YOLO która jest dobra do czasu - nie brak jest takich osób.


A jak będziesz miał wypadek to zamiast polecieć na bok i złamać rękę jak na rowerze to polecisz do przodu. U mnie skończyło się na lekko uszkodzonych nadgarstkach (wyszlo po latach) i rozciętym łuku brwiowym po spotkaniu z samochodem ktory mnie potrącił. Gdy widziałem że mnie potraci to było za późno na hamowanie więc dodałem gazu, zahaczył mnie o tylnie koło, było to na początku jazdy, jakbym jechał rowerem to dałbym po hamulcach i bym lekko przewrócił się na bok, później jeździłem parę lat ale nadal zdążały się różne sytuacje.

Zaloguj się aby komentować

Wiecie co mnie najbardziej wnerwia w #helpdesk wszelakiego rodzaju? Sam poniekąd świadczę podobne usługi więc wiem co mówię. Zauważyłem, że są serwisanci którzy są w stanie odpisać tylko na jedno pytanie na raz. Nie ważne czy zadasz parę pytań w punktach, czy w jakiejś innej dogonej odbiorcy formie. Są takie typy które odpowiedzą tylko na jedno zadane pytanie resztę po prostu ignorując. I to nie ważne czy pytania się ze sobą łączą czy są bez związku - zawsze otrzymasz odpowiedź tylko na jedno (w dużej części pierwsza odpowiedź jest oczywiście nie na temat albo bez sensu). Moja rada dla takich przypadków, jedź ostro od razu jak po burych sukach domagając się odpowiedzi na wszystkie pytania bo to co robią jest objawem braku szacunku i tego że się łajno od nich dowiesz ...

Nie zapraszam do dyskusji bo jestem zmęczony tym tematem i jedyne czego pragnę to klątwy wiecznego zatwardzenia która się słusznie należy tym chamom złamanym.

#gownowpis

6b087a71-06c0-42f7-8425-99e89cf2f1c8

Helpdesk często pracuje na ticketach i pewnie ich wkurwia jak ktoś wrzuci parę różnych tematów do jednego tematu. Osobiście w helpdesku nie pracuje ale jestem adminem dla kilku aplikacji. Wiem, że ludzie potrafią chcieć podłączenia myszki i reinstalacji systemu w jednym mailu. Wtedy tylko takiego delikwenta jak burą sukę.

@tmg ze smutkiem zauważam, że dokładnie ten sam problem jest też w drugą stronę. Co któryś użytkownik zgłaszający problem przy próbie ustalenia szczegółów nabiera wody w usta.

-Email mi nie działa.

-A co dokładnie się dzieje? Co próbuje Pan zrobić? Jest jakiś komunikat?

-No mówię że email mi nie działa!

-...

I takie smaczki trafiają na 3 linię wsparcia, bo ludzie z 1 i 2 (czyli mitycznego helpdesku) nie mają czasu/siły/ochoty się z takim użerać, tylko rzucają dalej.

Zaloguj się aby komentować

@tmg bardzo proszę o tagowanie wpisów. Doceniam dodanie społeczności, ale póki społeczności nie zostały wystarczająco rozwinięte, to tagi pełnią rolę nadrzędną i są obowiązkowe

Zaloguj się aby komentować

idzie laska wieczorem przez park i palić jej się chce, fajki ma ale ognia nie ma, na ławeczce siedzi dwóch żuli

-panowie, dacie ognia?

-damy ale za laseczkę

laska myśli: loda już robiłam a palić mi się chcę

-dobra- wytargała jednemu żulowi, wytargała drugiemu żulowi, wzięła papierosa do ust, żul odpala zapałkę

-Ania?

-Tatuś?

-To ty palisz?

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Swego czasu zakupiłem na swoje nieszczęście taką spawarkę z Lidla. Ogólnie mam dobre zdanie o #narzedzia Parkside oprócz niej. W zasadzie działa dobrze tylko na rozgrzanej elektrodzie. Czasem tylko przykleja elektrodę, nie pospawasz nic a i tak się wyłączy na 15 min by się ochłodzić nie wiadomo po czym bo nic nie pospawała. Nawet spawanie na 2mm specjalnych elektrodach niskoprądowych niewiele pomaga. I teraz moje pytanie bo niektórzy twierdzą że to w dużej mierze wina zacisków które słabo podają prąd który i tak ma niski i jak się je wymieni (koszt 40 zł ) to da się nią pracować. Szkoda mi jej trochę ale nie wiem czy warto w nią inwestować czy kupic za 250 inwertorową którą po prostu pracuje np to:

https://allegro.pl/oferta/spawarka-inwertorowa-igbt-sherman-mma-160-speedy-12431772254

5635d0a9-7fc9-4edc-a155-0b1e0a51ca10

@tmg o parkside mam opinie jak najgorszą.

Kupiłem stacje lutowniczą, która sie sama zjarała. Grot sie topił razem z cyną, i po może 10h lutowania (nie bez przerwy ofc) był prawie cały stopiony.


Unikam jak ognia. Jak mam do wyboru kamień albo narzędzie parkside to biore kamień bo chociaż wiem że sie nie zepsuje

Zaloguj się aby komentować

Wie ktoś co to za gatunek drzewa? Wystarczy nazwa potoczna. Gdyby to miało liście to by było łatwiej. Oczywiście rośnie w PL.

#pytanie

45d4f90e-103b-44dd-b359-e0a3a03ed627

Zaloguj się aby komentować

Jakim momentem obrotowym dokręcają koła na stacjach obsługi pojazdów? Bo nie wierzę, że mechanik zagląda w jakąś tabelę, odnajduje typ pojazdu, kolumnę z info czy stalowe obręcze czy aluminiowe, rodzaj śrub itp. Lecą pewnie jednym momentem wszystko co ma śruby ...

#motoryzacja

Zaloguj się aby komentować

Czy ktoś z Was używa modeli Ollama do czegokolwiek produkcyjnego? Po wielu dniach testów Llama3 (niby najlepszy z nich) stwierdzam, że nie nadaje się do niczego sensownego. Szczególnie w roli agenta. Nawet najprostsze workflowy z dwóch funkcji dają śmieciowe wyniki. Szczytem głupoty modelu jest skorzystanie z dwóch narzędzi jakie mu oferuję (tools) do obliczenia prostego zadania (dodanie dwóch liczb i przemnożenie przez trzecią). Model z nich korzysta a potem ten idiota i tak zwraca swój błędny wyssany z brudnego palucha wynik :). Poddaję się na 10 lat. Może GPT55 to kiedyś ogarnie hehe.

@tmg Modele językowe nie nadają się do semantycznego rozbioru problemu. I o ile będą się nadawać w przyszłości, to zawsze będzie to kwestia protez różnej maści. Pracuje się nad blokami atencji (wiem, kulawe tłumaczenie, ale nie wiem jak to po polsku), które będą filtrować kwestie wymagające rozbioru semantycznego i przetwarzać je oddzielnie, ale to zawsze psuje ogólną jakość modelu.

Mój zespół miał podobną zagwozdkę, jak zmusić model do oceny w jakiejś skali. Nie zapytali mnie wcześniej i kombinowali ze skalami liczbowymi. Co nie ma absolutnie sensu. Jak się mnie w końcu dopytali to zmienili na skalę opisową i działa jak złoto.

Generalnie, Llama 3 jest bardzo wdzięcznym modelem, pod warunkiem, że jest używany zgodnie z jego możliwościami.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Pamiętam gdy jako dziecko zobaczyłem w kinie film "Godzilla vs Mechagodzilla" czy coś podobnego. Zrobił on na mnie tak wstrząsające wrażenie że bałem się usnąć. Ciągle mi się wydawało że stalowy potwór zagląda w moje okno na 6 piętrze z resztą (co to dla niego hehe). Z drżeniem czekałem kiedy firanki zapłoną gdy strzeli laserami z oczu. Opóźniałem pójście do łóżka jak długo mogłem ale jak wyczerpałem wszystkie preteksty sięgnąłem po opcję atomową ... Skłamałem babci że mam na jutro nauczyć się na pamięć wiersza na polski. Babcia kujonowatego wnuczka nie mogła tego tak zostawić i jak się spodziewałem zaczęła mnie uczyć tego niepotrzebnego nikomu wierszydła (całkiem przydługiego). Między 2 a 3 w nocy już go umiałem ale już mi było wszystko jedno czy mnie potwór pożre czy nie ... Tak to japońska kultura masowa wsparła polską edukację ... #gownowpis

e264e0bd-6efa-405b-b400-481c53b19a39

@tmg ja miałem pierwszą taką akcję z "mega wrażeniem" po filmie Wulkan z 97 roku. Jako dzieciak go zobaczyłem i przez dosłownie miesiąc miałem koszmary o tym, że obok naszego domu tworzy się wulkan i ludzie płoną, jak w tej scenie, gdzie ktoś kogoś niesie, jak mu się buty zaczynają topić. Potem jeszcze podbite Górą Dantego i sen dostarczał nieprawdopodobnych wrażeń. Ogólnie wtedy masakra, a po latach mi się załącza mega mocna nostalgia.


Trochę offtop, ale chyba delikatnie powiązany. xD

@Pan_Buk @Dziwen takie traumy z dzieciństwa mogą się przydać do zwalczania różnych bezpodstawnych strachów. Można sobie powiedzieć "tak się bałem i nic się nie stało, teraz też tak będzie". Innego sensu nie widzę, no może poza wątkiem nostalgicznym. No i to jakiś argument za utrzymaniem ograniczeń wiekowych kiedy jest takie ryzyko. Przeważnie są one bez sensu no ale na sobie poczułem że czasem sie sprawdzają. W ogóle dziwię się że ktoś mnie wpuścił w ogóle do kina na Mechagodzillę .

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Czyli podsumowując ...


  1. Granicę przekracza orczy dron i leci sobie pół godziny po Polsce

  2. Śledzą go przynajmniej 3 radary

  3. Wylatuje samolot by go zestrzelić ale musi go wcześniej zobaczyć

  4. Myśliwiec zbliża się, pilot odbezpiecza rakiety ...

  5. Dron wlatuje w jakąś chmurkę i znika

  6. 300 spieszonych żołdaków szuka go tydzień po krzakach i gówno znajduje

  7. Wychodzi generał i mówi że dron w ogóle nie istniał więc można się rozejść


Czy coś pominąłem? To jest ta armia Hołowni co ma wgnieść Putlera w ziemię (retoryczne pytanie, nie trzeba odpowiadać).


#polityka

2f93a5ba-4af5-4870-b6a9-d9c1c629f161

@tmg mogliby to po prostu utajnić i by wyglądało bardziej profesjonalnie, tajemnica wojskowa, nie możemy powiedzieć xD

@100mph baba na kuniu to ostateczność... w ogóle to już się pogubiłem. Skoro nie było drona to co latało sobie pół godziny po Polszcze, bo obserwowały samotrzeć aż 3 radary i co w końcu wleciało w chmurę i zniknęło? Czekam na wersję spiskową że to

Zaloguj się aby komentować