
saradonin_redux
- 459wpisów
- 2519komentarzy
Wj 30,34-38

Wj 30,34-38
Zaloguj się aby komentować
987 + 1 = 988
Tytuł: Szramy
Autor: Chris Wraight
Kategoria: fantasy, science fiction
Wydawnictwo: Copernicus Corporation
Format: książka papierowa
Liczba stron: 456
Ocena: 8/10
“Bogowie domagają się rozrywki. Domagają się rywalizacji i próby. Nie wolno nam pozwolić na pokonanie naszych własnych demonów, bo wtedy zrobiłoby się nudno, zaś nuda jest jedynym, czego lękają się wieczni.”
XXVIII część cyklu Herezja Horusa
W końcu coś o legionie, którego nie było dotąd wcale. Białe Szramy są bliskie ukończenia kampanii w odległym systemie Chondax. Odcięty od reszty Imperium przez burze osnowy V Legion nie jest świadom wydarzeń, które wstrząsnęły galaktyką. Jak zareagują na wieści o Isstvanie i Prospero? Po której ze stron opowie się Jaghatai Khan?
Tak właśnie powinno się pisać o legionie, a nie jak te wypociny o Coraxie. Autor przedstawił wszystkie kluczowe elementy: czym wyróżniają się Szramy na tle pozostałych legionów, jakie mają zwyczaje, jakie panują stosunki wewnątrz organizacji, co myślą o swoim prymarsze, jak postrzegają innych i jak sami są postrzegani.
Książka zawiera wszystko w odpowiednich proporcjach: dobrze napisane postaci (najbardziej spodobał mi się Yesugei), umiejętnie podtrzymywane poczucie niepewności, podstęp (ciekawe zagrywki Legionu Alpha), intrygi mające na celu stworzenie wewnętrznych podziałów. Takiej typowej akcji w gruncie rzeczy jest niewiele, a sceny walk są dynamiczne lecz krótkie i wcale nie musiały dominować, bo opowieść była po prostu dobra i nie stanowiła tylko tła do ‘bolter porna‘. Po raz pierwszy (pomijając jedno opowiadanie) pokazana została potęga wojny informacyjnej.
To co tą pozycję szczególnie wyróżnia na tle serii, to znakomicie przedstawione nastroje i reakcje wielu grup i osób: reakcje lordów Terry na wydarzenia Isstvana, podłe samopoczucie Kosmicznych Wilków po Prospero, niepewność i niedowierzanie Khana na docierające sprzeczne wieści z Imperium.
Bardzo dobra książka, jedna z mocniejszych części cyklu.
#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto #warhammer40k #herezjahorusa

Zaloguj się aby komentować
985 + 1 = 986
Tytuł: Pustynia Tatarów
Autor: Dino Buzzati
Kategoria: literatura piękna
Wydawnictwo: Wydawnictwo Dolnośląskie
Format: ebook
Liczba stron: 170
Ocena: 7/10
“Wszyscy, moje dziecko, przyjechali tutaj przez pomyłkę [...] Większą czy mniejszą. Nawet ci, którzy zostali.”
Świeżo upieczony porucznik trafia na swój pierwszy posterunek - do odciętej od świata przygranicznej fortecy na obrzeżach pustyni. Szybko dostrzega pewien rodzaj odrętwienia i melancholii u stacjonujących w fortecy żołnierzy, których życie ogranicza się w znacznej mierze do monotonnej służby wartowniczej. Sam również zaczyna odczuwać samotność i wygnanie.
Z jednej strony jest to smutna refleksja o samotności, porzuconych ambicjach, wyrastaniu z młodzieńczego przekonania o byciu pępkiem wszechświata. Z drugiej strony koncepcja jest nieco kuriozalna - chłopiec przyzwyczajony do rozrywek i beztroski, użala się nad rutyną codzienności. Nie wiem, może trzeba było dołączyć do cyrku zamiast szkoły oficerskiej.
Początkowo chciałem napisać, że naiwna i nudna, ale kiedy już dałem się ponieść tej atmosferze oczekiwania, to nie mogłem się oderwać.
#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto

Zaloguj się aby komentować
979 + 1 = 980
Tytuł: Deliverance Lost
Autor: Gav Thorpe
Kategoria: fantasy, science fiction
Wydawnictwo: Black Library
Format: ebook
Liczba stron: 480
Ocena: 5/10
“The fallen will be avenged.”
XVIII część cyklu Herezja Horusa
Książka podejmuje opowieść w momencie kończącym opowiadanie “Oblicze Zdrady” będącego częścią antologii “Era Mroku”, które staje się niejako prologiem powieści. Niemniej jednak można ją potraktować jako samodzielną część zaraz po zaznajomieniu się z wydarzeniami na Isstvanie V (“Fulgrim” i/lub “Pierwszy Heretyk”).
“Deliverance Lost“ opowiada o losach Kruczej Gwardii po Masakrze Strefy Zrzutu. Corax udaje się na Terrę z prośbą o pomoc Imperatora w odbudowie legionu. Żeby nie było zbyt prosto, to we wszystko zamieszany jest Legion Alpha, którego intrygi, choć częściowo przewidywalne, ratują powieść przed nudą.
Książka zawiera dużo osobistych przemyśleń Coraxa oraz wspomnień z jego przeszłości na Lycaeusie przed odnalezieniem przez Imperatora. Przy okazji dostajemy mały wgląd w przygotowania do zabezpieczenia Układu Sol i rozdział z zabawą w Larę Croft.
W końcu jakaś dłuższa forma o Kruczej Gwardii, ale nie była to lektura najwyższych lotów: wyjątkowo toporny styl opowieści i drętwe dialogi sprawiły, że nie potrafiłem się w tą opowieść odpowiednio zaangażować.
Ziemniaczki, można zostawić na talerzu.
#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto #warhammer40k #herezjahorusa

Zaloguj się aby komentować
973 + 1 = 974
Tytuł: Niezapamiętane Imperium
Autor: Dan Abnett
Kategoria: fantasy, science fiction
Wydawnictwo: Copernicus Corporation
Format: książka papierowa
Liczba stron: 416
Ocena: 9/10
“Zabijcie wszystkie cienie!”
XXVII część cyklu Herezja Horusa
Daleko na Wschodnich Rubieżach galaktyki XIII Legion odkrywa obcą technologię umożliwiającą ustawienie nowej latarnii pozwalającej na bezpieczny powrót okrętom zaginionym w sztormach Osnowy. Dzięki latarni w stolicy Ultramaru, na planecie Macragge zbiegają się liczne wątki z poprzednich powieści i opowiadań. To tu właśnie prowadzą drogi z Isstvana, Calth, Phall, Thramas, czy Signusa, a echem odbija się Prospero.
Relatywnie krótka książka zawiera wszystko to, co składa się na sukces serii: barwne postaci, dramatyczne walki, podstęp i politykę, a nawet elementy baśniowe. Przy okazji poznajemy siłę Legionu Alpha i spotykamy wielu starych znajomych.
Uczta dla czytelników Herezji Horusa, ale prerekwizytów pozwalających zrozumieć pełny kontekst jest nawet więcej niż wynikałoby z mapy wydawcy.
#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto #warhammer40k #herezjahorusa

Zaloguj się aby komentować
966 + 1 = 967
Tytuł: Vulkan żyje
Autor: Nick Kyme
Kategoria: fantasy, science fiction
Wydawnictwo: Copernicus Corporation
Format: książka papierowa
Liczba stron: 433
Ocena: 6/10
“Śmierć jest łatwa. To życie sprawia trudność.”
XXVI część cyklu Herezja Horusa
Książka podzielona jest pomiędzy dwa zasadnicze wątki. Pierwszy dotyczy samego Vulkana i jego losów po Masakrze Strefy Zrzutu. Drugi obejmuje tajemniczy artefakt, partyzancką działalność oddziału niedobitków z rozbitych legionów (Salamander, Żelaznych Dłoni i Kruczej Gwardii) oraz ekspedycję Głosicieli Słowa.
Mam mieszane uczucia.
Co mi się nie podobało?
Tak naprawdę niewiele było lore dotyczącego legionu Salamander, ich organizacji, nastrojów, specyficznych zwyczajów itp.
O samym Vulkanie też niewiele
Za dużo odgrzewanego kotleta z Isstvana V tylko przedstawionego z innej perspektywy.
Co mi się podobało?
Dobrze przemyślana struktura, nie nudzi, świetny flow, przyjemnie się czytało.
Ciekawa perspektywa Nareka - łowcy Głosicieli Słowa, który jednakże nie podzielał ślepego fanatyzmu swojego legionu i z niesmakiem obserwował upadek dotychczasowych wartości.
Przeklęty sadystyczny psychopata Curze.
Podsumowując: całkiem niezła, ale nic wybitnego.
#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto #warhammer40k #herezjahorusa

@WujekAlien nie wiem czy chcę wszystkie, bo trochę kusi, żeby przeskoczyć te średniaki , do przodu do tomu 55, czyli początku oblężenia Terry, gdzie części 63-67 są ponoć rewelacyjne.
Z drugiej strony, właśnie zaczynam 27. i coś czuję, że będzie perełka, ALE już na początku łączy ona w sobie tak liczne wątki z poprzednich powieści i nawet opowiadań, że prawdopodobnie bym tego tomu nie docenił, gdybym tych poprzednich nie poznał.
Zaloguj się aby komentować
Dzień dobry, choć u mnie na razie nie całkiem dobry. Upuściłem flakon
Na szczęście nie stłukł się, ale ciężki metalowy korek urwał trzpień atomizera, który został w kapturku. Macie pomysł jak uratować sok? Nie bardzo mam jak to wcisnąć, a igły też nie wbiję, bo nie ma centralnie umiejscowionej dziurki. Tłuc? Urwać cały atomizer?
Z dobrych wieści, to przynajmniej pachnie ładnie: mokrym czarnoziemem, wetywerią i bergamotką.
A czym Wy dziś pachniecie?
#perfumy #conaklaciewariacie #sotd


Zaloguj się aby komentować
Jeśli ktoś szuka Diora Poison swojej żonie, to jest akurat dobra promka XD
Pachnie trochę jak wujek Marian w 83' ale okazja to okazja
#perfumy

Zaloguj się aby komentować
957 + 1 = 958
Tytuł: Oko potwora
Autor: Jacek Dukaj
Kategoria: fantasy, science fiction
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
Format: audiobook
Ocena: 8/10
Czas trwania: 4h 22m
Czytał: Filip Kosior
“Biedny małpi mózg nie spocznie póki nie obrysuje zagadki pięknym, symetrycznym sensem.”
Dawno niczego nie słuchałem, ale @WujekAlien namówił
Frachtowiec Behemot w drodze na Jowisza pada ofiarą sabotażu układu nawigacyjnego i niespodziewanie schodzi z kursu.
Stylistyka rzeczywiście bardzo przypomina niektóre z dzieł Stanisława Lema. Pełna tajemnicy i refleksji, hipotetycznych rozważań i dyskusji. Pokazuje maluczkość człowieka w kosmosie nie tylko fizyczną, ale przede wszystkim ograniczenia jego umysłu.
Uwagę zwraca język, daleki od potocznego, momentami wręcz poetycki, pełen literackich zwrotów, skomplikowanej terminologii, typowych dla fantastyki naukowej neologizmów, ale też archaizmów.
Lektura krótka, ale gęsta, bardzo dobre klasyczne sci-fi, ale to nadal Dukaj, więc wcale nie jest prosta i wymaga pewnego wysiłku. Może się wręcz wydać nieco przeintelektualizowana. Nie za bardzo nadaje się do słuchania przy okazji wykonywania innych czynności.
Filip Kosior jak zwykle spisał się znakomicie: kapitan mówi głosem Horusa Luperkala, a inżynier Tarika Torgaddona?
#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto #literaturapolska

Zaloguj się aby komentować
947 + 1 = 948
Tytuł: Piętno Calth
Autor: David Annandale, Dan Abnett, Aaron Dembski-Bowden, John French, Guy Haley, Graham McNeill, Anthony Reynolds, Rob Sanders
Kategoria: fantasy, science fiction
Wydawnictwo: Copernicus Corporation
Format: książka papierowa
Liczba stron: 454
Ocena: 6/10
“Najstraszniejsze sekrety trzeba zawsze zakopać najgłębiej.“
Antologia opowiadań stanowiąca XXV część cyklu Herezja Horusa, zawiera następujące opowiadania:
Guy Haley - Osiem noży Erebusa - 5/10
Graham McNeill - Calth jakim był kiedyś - 8/10
Anthony Reynolds - Mroczne serce - 6/10
David Annandale - Wędrowiec - 6/10
Rob Sanders - Gęstniejący mrok - 4/10
Aaron Dembski-Bowden - Podziemna wojna - 6/10
John French - Athame - 8/10
Dan Abnett - Niezapisane - 8/10
Wspólnym mianownikiem są wydarzenia na Calth opisane w powieści Dana Abnetta “...i nie poznają co to strach”. Niektóre opowiadania stanowią rodzaj prologu lub epilogu. Inne rozwijają pewne pomniejsze wątki. Jeszcze inne wydają się zupełnie niepotrzebne.
Niemniej jednak to już trzeci zbiór, w którym pozytywnie wyróżnia się John French, jego “Ostatni Upamiętniacz” z “Ery Mroku” był rewelacyjny. Nie poznałem jeszcze jak dotąd żadnej pełnowymiarowej powieści tego autora, ale “Tallarn” zapowiada się obiecująco.
Nie mogę się oprzeć wrażeniu, że ten zbiór to trochę odcinanie kuponów od niewątpliwego sukcesu znakomitego “...i nie poznają co to strach”. Spokojnie można pominąć.
#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto #warhammer40k #herezjahorusa

Zaloguj się aby komentować
Pro tip na redukcję: opierdzielasz ze smakiem kilogram truskawek i masz bęben wypchany pod korek, a to tylko 330 kcal.
Jakby do tego jeszcze jakiś twaróg czy skyrek dodać, to byłby elegancki posiłek.
Szkoda, że akurat próbuję trochę dobudować masy i jeszcze mnóstwo kalorii zostało do zjedzenia, a nic już nie wcisne do obiadu.
#dieta #redukcja


Zaloguj się aby komentować
941 + 1 = 942
Tytuł: Muminki zebrane. Tom 1
Autor: Tove Jansson
Kategoria: literatura młodzieżowa
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
Format: książka papierowa
Liczba stron: 464
Ocena: 7/10
Klasyka literatury dziecięcej, dzięki której poznajemy świat Muminków i przeżywamy z nimi liczne przygody. Niektóre momenty pamiętam jeszcze z dzieciństwa (np. rzęsy Migotki), więc trochę obudziły sentyment.
Dzięki zbiorczemu wydaniu mamy okazję do obserwacji procesu powstawania tego świata w umyśle autorki (zapewne również w umyśle czytelnika, który zetknął się z nim po raz pierwszy), a także ewolucję jej warsztatu literackiego.
Tom zawiera następujące części:
Małe trolle i duża powódź - 6/10
Kometa nad Doliną Muminków - 7/10
W Dolinie Muminków - 9/10
Pamiętniki Tatusia Muminka - 8/10
Lato Muminków - 6/10
Najbardziej mi się podobało “W Dolinie Muminków” z wielu powodów. Raz - dobrze pomyślana konstrukcja i każdy rozdział obejmował jakiś zakres odrębnych wydarzeń, ale też nie całkiem wyrwanych z kontekstu całości opowieści. Dwa - obyło się bez straszenia i fatalizmu, a atmosfera jest ciepła i przyjazna dzieciom. Trzy - pozytywne i satysfakcjonujące zakończenie.
Warto wspomnieć, że książka została pięknie wydana: twarda oprawa, ilustracje i barwione brzegi. Z uwagi na rozmiar i wagę okazała się mniej poręczna niż wydania kieszonkowe do czytania w łóżku przed snem.
#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto #czytajdzieciom #ksiazkidladzieci

Zaloguj się aby komentować
915 + 1 = 916
Tytuł: Upadłe anioły
Autor: Richard Morgan
Kategoria: fantasy, science fiction
Wydawnictwo: MAG
Format: ebook
Liczba stron: 544
Ocena: 6/10
“Strzepnąłem popiół z papierosa i oddałem mu jego uśmiech, prawie nieużywany.”
Druga część cyklu Takeshi Kovacs
Pierwszą czytałem w lutym https://www.hejto.pl/wpis/349-1-350-tytul-modyfikowany-wegiel-autor-richard-morgan-kategoria-fantasy-scien
O tej książce przypomniałem sobie czytając powieść Mike’a Lee pod tym samym tytułem.
Przypomnę okoliczności: jest XXVI wiek, ludzkość zaczęła rozprzestrzeniać się po galaktyce. Dzięki technologii wykorzystującej modyfikowany węgiel świadomość można zapisać w formie cyfrowej na niewielkim urządzeniu i wszczepić do nowego ciała/powłoki. Dusze w kapsułkach. Śmierć przestała więc być ostatecznością, pod warunkiem, że ma się na to pieniądze.
Zaczyna się nieco dziwnie, ale adekwatnie. Inna planeta, inna powłoka. Autor wrzuca czytelnika w środek wojny planetarnej, o której nic nie wiemy. Nieważne, dowiemy się w locie. Dokładnie tak samo przerzuca się stos korowy żołnierza sił specjalnych w nową powłokę bojową i od razu wprowadza do akcji. Tymczasem nasz główny bohater - Kovacs zostaje ranny, jednak po zakończonym leczeniu zamiast wrócić na front bierze fuchę na boku. Celem jest zdobycie wraku marsjańskiego statku, mającego być istotnym reliktem technologii i historii, zaparkowanym gdzieś na obrzeżach systemu, a klucz do jego odnalezienia znajduje się na obszarze ogarniętym wojną. “Cała wojna jest sprawą komercyjną”.
Fabularnie jest jeszcze słabiej niż w pierwszej części, historia ciągnie się i nie jest jakoś specjalnie angażująca.
Mocne strony stanowią za to na pewno świat przedstawiony oraz dialogi i język narracji. Autor niekiedy wplata cudownie, pełne czarnego humoru, ironiczne kąski (np. dygresja o propagandowej piosence) w formie zwyczajnej rozmowy lub przemyśleń głównego bohatera. Szczególnie ciekawe bywają te ostatnie. Jak przystało na cyberpunk pełno jest w tym wszystkim różnych dyskusji i rozważań: o celach ludzkości, perspektywie, rozróżnień typu żołnierz a morderca, postęp i kontrola, rządy i korporacje.
Cyberpunk pełną gębą, ale z elementami klasycznego sci-fi. Nie obyło się bez nawiązań do “Trylogii ciągu” takich jak elementy voodoo, czy nietypowych opisów, gdzie niebo miało jednak kolor spranych dżinsów zamiast martwego kanału telewizyjnego.
Chciałbym ocenić wyżej, bo potencjał jest olbrzymi, język błyskotliwy i tylko historia nieciekawa
#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto #cyberpunk

Zaloguj się aby komentować
908 + 1 = 909
Tytuł: Potępieńcy
Autor: Graham McNeill
Kategoria: fantasy, science fiction
Wydawnictwo: Copernicus Corporation
Format: książka papierowa
Liczba stron: 536
Ocena: 4/10
“Czasami jedyne zwycięstwo, jakie można osiągnąć, polega na uniemożliwieniu zwycięstwa przeciwnikowi.”
XVII część cyklu Herezja Horusa
Graham McNeill sprowadza czytelnika na ziemię albo raczej Terrę. Tym razem akcja dzieje się nie w odległych zakątkach galaktyki, a w miastach przylegających do pałacu Imperatora: Mieście Wizji (siedzibie astropatów) oraz Mieście Suplikantów (ogromnych slumsach). Nie ma więc kosmicznych bitew, ani naziemnych starć potężnych armii. Zamiast tego mamy opowieści o kulisach pracy astropatów, następstwach wybryku Magnusa, więźniach i przypadkowych ludziach uwikłanych w skomplikowaną intrygę.
Pomysł jest ciekawy, taka zmiana perspektywy na pewno ma potencjał, ale coś tu nie pykło. Pierwsza połowa książki, będąca niejako przygotowaniem gruntu, dłużyła mi się niemiłosiernie. Później na szczęście nabiera tempa. Najbardziej jednak przeszkadzała mi w “Potępieńcach” pomieszana chronologia niektórych wydarzeń w odniesieniu do innych książek, głównie “Fulgrima” i “Tysiąca synów”.
Na plus mogę zaliczyć kreację postaci i sporadyczne przebłyski czarnego humoru. Najbardziej przypadły mi do gustu dwie postaci: Tagore - sierżant Pożeraczy Światów o zaskakującej samoświadomości oraz Antioch - stary medyk-alkoholik ze slumsów, który przed Astartes nie klęka.
Niestety Graham McNeill nie odrobił lekcji i wyszło miernie oraz bez znaczenia dla całokształtu Herezji.
#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto #warhammer40k

Zaloguj się aby komentować
877 + 1 = 878
Tytuł: Ubik
Autor: Philip K. Dick
Kategoria: fantasy, science fiction
Wydawnictwo: Rebis
Format: ebook
Liczba stron: 304
Ocena: 8/10
“Ubik natychmiast postawi cię z powrotem na nogi.”
Przyszłość, rok 1992 (książka miała premierę w 1969 także ten), rodzaj ludzki wyewoluował: telepaci czy jasnowidze są czymś powszechnym. Szczególnie poszukiwane są osoby obdarzone antyzdolnościami, tłumiącymi zdolności psychiczne innych, chroniąc tym samym prywatność klienta. Nawet śmierć nie jest końcem, organizm można utrzymać jeszcze przez jakiś czas w stanie półżycia.
Dick jak zwykle niczego nie tłumaczy i od razu wrzuca czytelnika w środek swojego świata. Podobnie jak w “Płyńcie łzy moje, rzekł policjant” burzy postrzeganie rzeczywistości, zaciera różnice pomiędzy ułudą a rzeczywistością, pogłębiając iluzję o percepcję bohaterów. Nawet chronologia wydarzeń nie jest do końca jasna, przy czym w “Ubiku” autor nie wskazuje jednoznacznie rozwiązania i wiele pozostawia domysłom.
Fascynujące jest to, że w 1969 roku autor przewidział świat pełen płatnych usług: abonament za kawę, prysznic, a nawet opłata za otwarcie drzwi własnego mieszkania.
Niewątpliwie błyskotliwa i surrealistyczna lektura, pełna typowych dla autora skrótów myślowych. I choć momentami sprawiała wrażenie napisanej na kolanie, to tym razem pasowało to do koncepcji opowieści.
#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto

No k⁎⁎wa w koncu dobra lektura w tej kupie empikowego gowna co wstawiaja na #bookmeter ! Grwtulacje jestes drugim laureatem erwinkowego tokenu dobrego gustu ! To unikallny przedmiot jesli kiedykolwiek ktos ci bedzie mowil ile “1984” mowi o naszym spoleczenstwie wystarczy ze wezmiesz token do reki i powiesz 3 razy Erwinku przybywaj pojawiam sie wtedy z nikad i typa napierdalam.
Zaloguj się aby komentować
875 + 1 = 876
Tytuł: Anioł Exterminatus
Autor: Graham McNeill
Kategoria: fantasy, science fiction
Wydawnictwo: Copernicus Corporation
Format: książka papierowa
Liczba stron: 617
Ocena: 8/10
“W żelazie nasza siła. W sile nasza wola. W woli nasza wiara. W wierze nasz honor. A honor nasz jest z żelaza!”
XXIII część cyklu Herezja Horusa
Prymarcha III Legionu - Fulgrim dowiaduje się o tajemniczej broni Eldarów mogącej przechylić szalę zwycięstwa na stronę rebeliantów. Ponieważ broń ukryta jest w twierdzy, namawia Perturaba - mistrza oblężeń i prymarchę IV Legionu do udziału w misji.
Dobrze, że poczekałem z lekturą tej pozycji, gdyż zapoznanie się z Wielkim Oblężeniem Mniejszej Damantyne z “Ery Mroku” jak i bitwy o Phall opisanej w “Cieniach zdrady” pomaga zrozumieć kontekst niektórych wątków.
Książka przedstawiająca doktrynę “Żelaznych Wojowników” oraz Perturaba, o którym do tej pory mówiono tylko tyle, że jest ponury. Perturabo okazał się ciekawą postacią: mistrzem strategii wojennej, budowniczym, wynalazcą, historykiem i przede wszystkim niezrozumianym marzycielem. A także wodzem zmęczonym faktem, że jego legion wykorzystywany jest przez Imperium do prowadzenia żmudnych i wyniszczających oblężeń.
Nie mogę oprzeć się wrażeniu, że ten tom ma w sobie coś z komiksu efektowne narysowanego w jaskrawych barwach. Fulgrim osiąga niespotykany dotąd poziom melodramatyzmu i zepsucia. Fabius - szalony naukowiec, pozbawiony moralnych ograniczeń, przypomina mi złoczyńcę z uniwersum Batmana. Sharrowkyn i Wayland będący parą agentów wyjątkowych nawet jak na standardy Astartes. Stary znajomy - fechmistrz Lucius wciąż szukający przeciwnika mogącego zapewnić mu choć odrobinę rozrywki.
Znów jedna z lepszych części: bogaty język, barwne i pobudzające wyobraźnię opisy, wspaniała scena pojedynku pod koniec oraz emocjonujące zakończenie.
#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto #warhammer40k


Zaloguj się aby komentować
https://youtu.be/YdnyRlb0qIk dla fanów oldies
Zaloguj się aby komentować
Wydawnictwo Copernicus Corporation opublikowało zaktualizowaną mapę polskich wydań Herezji Horusa
https://copcorp.pl/wp-content/uploads/2026/05/Herezja-Horusa-mapa-czytelnika-PL-maj-2026.png
Wraz z postępami czytania widzę, że tak naprawdę powiązań jest jeszcze więcej, ale zaznaczone zostały te najważniejsze
#warhammer40k #ksiazki
@saradonin_redux czy za ilością idzie takze jakość tego uniwersum? kiedy widze taką rozpiskę z tyloma tytułami to sie zastanawiam czy to nie jest przypadkiem skok na kasę fanbazy czy moze rzeczywiście wszyskto jest jakoś świetnie spięte miedzy sobą i niesamowicie rozbudowane (co jest mało prawdopodobne przy wielu różnych twórcach tego zbioru)
@SilverHandJob oczywiście że jest to skok na kasę, m.in. dlatego historia tak się rozgałęzia, zamiast szybko przejść do finału.
Poziom literacki jest bardzo różny, są części naprawdę świetne, sporo średniaków i kilka słabiaków. Natomiast muszę przyznać, że uniwersum jest bardzo bogate, historia mnie wciągnęła i zdecydowanie nie jest ona czarno-biała. Część odgałęzień ma też na celu ukazanie motywacji różnych stron konfliktu, gdyż nie są one takie oczywiste
Zaloguj się aby komentować
851 + 1 = 852
Tytuł: Fallen Angels
Autor: Mike Lee
Kategoria: fantasy, science fiction
Wydawnictwo: Black Library
Format: ebook
Liczba stron: 416
Ocena: 7/10
“The forests are gone, but the monsters still remain.”
XI część cyklu Herezja Horusa
Akcja dzieje się 50 lat po wydarzeniach kończących “Zstąpienie Aniołów”. Wieść o zdradzie Horusa dociera do Legionu Mrocznych Aniołów. Lion El’Jonson świadom niemożliwości szybkiego przegrupowania całego legionu zaangażowanego w wieloletnią batalię w odległym zakątku galaktyki, powołuje niewielką flotę ekspedycyjną mającą na celu zabezpieczenie silnie zindustrializowanego systemu Tanagra, aby uniemożliwić zdrajcom utworzenie tam centrum zaopatrzenia.
Narracja podzielona została na dwa naprzemiennie prowadzone i w zasadzie oddzielne wątki.
Pierwszy dotyczy Zahariela i Luthera na Calibanie. Choć zaczyna się smętnie od biadolenia “czy tatuś Lew nas jeszcze kocha?”, to przeradza się we wciągającą i emocjonującą opowieść o niepokojach wśród mieszkańców rodzimej planety, duchach przeszłości i złożonej intrydze, z umiejętnie wplecionymi elementami horroru. 8/10
Drugi obejmuje Nemiela oraz flotę Liona i jest to typowy “Space Marine Wietnam”, z bitwami statków kosmicznych mającymi pokazać zmysł taktyczny Jonsona, dużą ilością intensywnych starć naziemnych i łatwo przewidywanymi motywami podstępu i zdrady. 6/10
Mike Lee operuje prostym językiem dalekim od kwiecistego stylu Grahama McNeilla, więc tylko kilka terminów z żargonu wojskowego wymagało wyjaśnienia. Natomiast zdecydowanie gorzej mi się czyta anglosaskie formatowanie dialogów. Czas przyzwyczajać się, gdyż jak dotąd w języku polskim wydano tylko 45 części, więc do oblężenia Terry jeszcze daleko.
Do “Fallen Angels” podchodziłem sceptycznie, ale okazała się dobrą książką. Wciąż daleko jej do najlepszych pozycji Herezji, ale i tak stawiam ją znacznie wyżej od “Zstąpienia Aniołów”.
#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto #warhammer40k

Zaloguj się aby komentować
834 + 1 = 835
Tytuł: Cienie zdrady
Autor: Dan Abnett, Aaron Dembski-Bowden, John French, Graham McNeill, Gav Thorpe
Kategoria: fantasy, science fiction
Wydawnictwo: Copernicus Corporation
Format: książka papierowa
Liczba stron: 407
Ocena: 8/10
“Jedyne co możesz, to zaakceptować swój strach. [...] Uznaj go za to, czym jest w istocie: twoją czystą, ludzką poczytalnością, wstrząśniętą widokiem zaraźliwego, duszącego szaleństwa”
Antologia opowiadań stanowiąca XXII część cyklu Herezja Horusa
Zbiór zawiera następujące opowiadania:
John French - Karmazynowa Pięść - 8/10
Graham McNeill - Mroczny Król - 8/10
Dan Abnett - Wieża Błyskawicy - 8/10
Graham McNeill - Projekt Kaban - 7/10
Gav Thorpe - Kruczy lot - 7/10
Graham McNeill - Śmierć Złotnika - 9/10
Aaron Dembski-Bowden - Książę Wron - 9/10
Tym razem antologia ma nieco inną konstrukcję - zaczyna się i kończy dłuższymi nowelami, natomiast pomiędzy nimi zamieszczono króciutkie miniatury.
Tematyka jak zwykle jest zróżnicowana: epicka kosmiczna bitwa, rozterki prymarchów po obu stronach konfliktu, przygotowania Terry do wojny, tajny projekt marsjańskiej kuźni, czy ostatnie chwile rzemieślnika na usługach legionu.
Książka o tyle fajna, że w końcu dostajemy trochę historii o legionach jak dotąd pomijanych: Imperialnych Pięściach i Władcach Nocy. Wyróżnia się znakomicie napisana postać upartego i sarkastycznego kapitana Sevatara.
Nadzwyczaj mocny poziom całego zbioru, nie potrafię wskazać słabego punktu. Świetnie się czytało i znów szybko poszło, jakoś mi te opowiadania dobrze wchodzą, szczególnie w deszczowe popołudnia.
#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto #warhammer40k

Zaloguj się aby komentować