Do wszystkich osób odpowiedzialnych za układ stron www, zapamiętajcie sobie jedną liczbe: 0
To jest idealna liczba okienek pop-up, filmików które sie automatycznie uruchamiają, oraz "inteligentnych chatów" które od razu pytają z czym ci mogą pomóc
jak podpisywałem umowe o prace, to mnie zapytano "jaki rodzaj umowy preferujesz? U nas obojętne czy UoP, zleceniówka czy B2B"
Odpowiedziałem że zleceniówka, bo praca 100% zdalnie, i nie potrzebuje żadnego benefitu z UoP, a na zleceniu wpadnie pare stówek więcej. Przecież sie nie pochoruje tak bardzo żeby siedzenie przed kompem było problemem.
Że tak sparafrazuję - kurica nie ptica, Ostrava nie zagranica. Oni siedzą od wieków tuż za płotem, nawet mediów często słuchają naszych, z ogromną częścią dogadasz się bez problemów, a trafiają się tacy że ciężko wyczuć że nie Polak.
@redve 10-15 lat temu gdy często jeździłem na wakacje z rodzicami do Czech to jedyni z którymi byłem w stanie dogadać się po angielsku to byli niemieccy turyści xD. Do Czechów to się mówiło po polsku a oni do nas po czesku i każdy się rozumiał wystarczająco. No jedynie zdarzały się problemy gdy w restauracji było menu tylko po czesku i nazwa za c⁎⁎ja niczego nie przypominała a na migi ciężko coś takiego pokazać xD.
Kto nową felge przez brak klucza do kół założył dopiero po 3 tygodniach, przez co nie może jej teraz zwrócić? Bartek, żartowałem - ja
@redve śmieszy mnie to, bo sam też byłem w takich sytuacjach. Zwlekałem ze sprawdzeniem czegoś, a w międzyczasie mijał termin zwrotu i okazało się że jest c⁎⁎j xD
Planuje w weekend jechać autem do Czech. Jak dużo się zmienia na drogach? Wiem że Polska sobie bardzo luźno podchodzi do konwencji o znakach i sygnałach drogowych, i nie jestem pewien jak dużych zmian się spodziewać
@redve Sprawdź co musisz mieć w aucie - kojarzę, że wymagają kamizelek odblaskowych dla każdego pasażera. Podobno czeska policja nie lubi Polaków, mnie jak na razie nie zatrzymali.
@redve Przestań obgryzać! Moja ciotka obgryzała kilkadziesiąt lat, myślałem że ma takie naturalnie. Któregoś razu przestała, i zaczęła mieć normalne, ładne paznokcie.
A tak serio to kładź jakieś regeneracyjne coś ja paznokcie i powinno Cię to trochę hamować od obgryzania.
Jak masz taki tik nie wiem np podczas siedzenia przed kompem to możesz też spróbować siedzieć w rękawiczkach, wiem, że chujowo ale cóż podobno działa :)
Czy na loteriach można konsekwentnie zarabiać? Przechodząc bezpośrednio do odpowiedzi: w pewnych warunkach TAK
Wiele lat temu w USA wymyślono w jaki sposób stan może zwiększyć swoje dochody - wystarczy zorganizować Państwową loterię Powerball.
Zasady były niemal identyczne jak lotto, ale ciekawy był system finansowania tego.
Los kosztował 2$. Państwo odprowadzało od każdego losu 0.80$ które szło do kasy państwowej, a pozostałe 1,20$ było przeznaczone na fundowanie nagród. Gra działa na zasadzie lotto (trzeba skreślić i trafić jak najwięcej liczb), a jeżeli w danym tygodniu nikt nie wygrał to nagrody przechodziły na kolejną grę.
Genialne w swojej prostocie - Państwo nie wydaje nic, nagrody finansują się z samej loterii, i idą zyski do Państwa.
Okazało się że ta formuła pozwoliła grupie studentów się nieźle wzbogacić.
Załóżmy hipotetycznie, że trzeba trafić 5 liczb z przedziału 0-10 gdzie kolejność nie jest ważna. Daje to 252 unikatowych kombinacji. Szansa na to że trafimy wszystkie 5 liczb to 0.4%, szansa na trafienie 4 liczb to 10% 3 liczb 39.7%...
Wiedząc ile wynosi kumulacja, możemy wyliczyć wartość oczekiwaną wygranej na loterii.
Jest to odpowiednio:
Expected = [nagroda za trafienie 5] * [szansa na trafienie 5] + [nagroda za trafienie 4] * [szansa na trafienie 4]...
Co istotne, wartość oczekiwana się zawsze zwiększy jeżeli zwiększy się kumulacja a szanse wygranej są takie same.
Wartość oczekiwana mówi nam o tym "ile średnio pieniędzy nam wraca do portfela za każdy zagrany los".
Co jeżeli los kosztuje 2$, a wartość oczekiwana wynosi 1,50$?
To oznacza że jeżeli na loterie zostanie zakupione 100'000 losów, to koszt ich kupienia wyniesie 200'000$, a wygrana wyniesie OKOŁO 150'000$, czyli 50'000$ straty. Możecie się domyślać gdzie to zmierza.
Jeżeli kumulacja będzie odpowiednio duża, to wartość oczekiwana przekroczy wartość losu - i to jest moment kiedy loteria zaczyna być opłacalna dla grającego, ale to nie takie proste że czekamy na dużą kumulacje w lotto, kupujemy los, i zostajemy milionerami.
Szanse wygranej się nie zmieniły. Jeżeli wcześniej wygrywał 1 los na 252, to dalej wygrywa 1 los na 252 (a w przypadku prawdziwej loterii jest to duuużo mniejsza szansa). Dodatkowo jest ryzyko że kilka osób zgarnie główną nagrodę - wtedy muszą się podzielić, i finalnie mogą wyjść stratni.
Co zrobiła wspomniana grupka studentów, Polak w Irlandii, i inni ludzie którzy to wiedzieli?
Jeżeli wiemy że gra zaczyna być dla nas opłacalna, to nie kupujemy jednego losu. Szukamy inwestorów, i kupujemy TYSIĄCE losów. Prawo wielkich liczb gwarantuje nam że im więcej losów zakupimy tym bliżej faktyczna wygrana będzie bliska teoretycznej. W związku z tym, jeżeli oczekiwana wartość wygranej wyniosła 2,50$ a koszt losu wyniósł 2$, to przy kupieniu 100'000 losów możemy spodziewać się ZAROBIĆ 50'000$, a im więcej losów tym większy zarobek
Oczekiwany "zysk" z tej loterii pozwolę sobie zamiast liczbami wyrazić słownie: XDDDDDDD
Jeżeli ktoś więc planuje zastosować tą strategię z naszym lotto, pozostaje mi wysłać dołączony obrazek na szczęście.
Co ciekawe, trafiłem na "grę" losową gdzie faktycznie ta strategia miała sens. Chodzi o crafting losowych przedmiotów w TF2. Kupując materiały do wytworzenia broni "AWPer hand" koszt ich zakupu wynosił kiedyś mniej, niż oczekiwany zysk. Niestety na całej transakcji straciłem z uwagi na nieprzewidziane okoliczności - nie było na rynku do kupienia milionów przedmiotów, a raczej było ich kilkanaście-kilkadziesiąt, bo mało kto te przedmioty sprzedaje (same w sobie były bezwartościowe, więc każdy je wywalał)