Nie będę kupował kolejnych jeansów, nie będę kupował... Zaraz, ale levisy za 30 zł? A to wezmę jeszcze te drugie jak już i tak kupuje 😁 Będzie ze 20 lat jak nie kupiłem jeansów w sklepie, wszystko z grzebaka. #modameska


Nie będę kupował kolejnych jeansów, nie będę kupował... Zaraz, ale levisy za 30 zł? A to wezmę jeszcze te drugie jak już i tak kupuje 😁 Będzie ze 20 lat jak nie kupiłem jeansów w sklepie, wszystko z grzebaka. #modameska

Zaloguj się aby komentować
Na co komu kokaina skoro istnieje sałatka ziemniaczana? Smaczne to, zdrowe, a też uzależnienia!
#narkotykizawszespoko #salatkajarzynowa

Zaloguj się aby komentować
Nie wiem w sumie jaki tu jest prime time przy wrzucaniu wpisów ale dodałem właśnie artykulik o WODZIE!
Temat poruszany często, zwłaszcza przez kapłankę codziennego nawadniania, ale bezpośredniej inspiracji dostarczył mi jakiś wpis Tomeczka, który chwalił się stacją do robienia wody w domu. I ponieważ nie mogłem w zasadzie zrozumieć o co chodzi postanowiłem uporządkować kilka pojęć związanych z #codziennepiciu
https://www.hejto.pl/wpis/wody-wody
Zaloguj się aby komentować
Pijcie dużo wody! Takie zalecenie zobaczycie prawie wszędzie. I bardzo dobrze. Ale jakiej? A więc jaka może być woda, czy każdą można wypić, czy “mineralna” zawsze ma minerały i czy można pić wodę z kranu…….. Od razu na wstępie dla nie lubiących długich tekstów odpowiedzi na powyższe pytania: różna, nie i prawie nie oraz można choć wygodniej będzie ze szklanki. A całość czyta się 5 minut. Woda ale jaka? Czyste H2O w przyrodzie praktycznie nie występuje. Po pierwsze może zawierać zanieczyszczenia mechaniczne jak np. pyły, zanieczyszczenia biologiczne, głównie bakterie, oraz substancje rozpuszczone i właśnie o tych ostatnich opowiedzmy sobie...
#ksiazki #czytajzhejto #philipkdick #fantastyka
Odświeżam sobie ostatnio książki Philipa Dicka. Kupując namiętnie używane książki zawsze dorzucam do zamówienia coś ciekawego i uzbierał się Dicka spory stosik rzeczy które znałem, których nie znałem, albo takich których nie pamiętam.
O twórczości tego pana napisano już wiele, pewnie porobiono doktoraty i profesury na jego temat. Sam jednak zawsze miałem problem jak określić czym jego proza jest dla mnie. O ile wchodziłem łatwo w te jego światy, w głowie od razu budowała się elegancka scena, na której rozgrywała się akcja, to z opisem tego, o czym to jest miałem problem.
Ale parę dni temu doznałem olśnienia!
Od niedawna Internet zalewany jest filmikami generowanymi przez AI na tyle dobrze, że można pomylić z prawdziowością, dopóki nie stanie się coś zupełnie odjechanego. Idący na czterech łapach pies nagle wstaje i zaczyna strzelać z karabinu automatycznego albo ziać ogniem. Przejście jest płynne, jakieś naturalne w swej absurdalności, morfoza niby nielogiczna ale kiedy już się odbędzie to wydaje się pasować do otoczenia. Nawet kiedy gdzieś pojawi się dodatkowa ręka, jakaś dziwna perspektywa, to gładko wpasowuje się w obraz. Nasz umysł nawet jeżeli coś zauważy, to szybko przeskakuje nad tą doliną niesamowitości i porządkuje widziany świat być może w odruchu samoobrony.
I właśnie takie poczucie miałem zawsze czytając książki Philipa Dicka. Wykreowane przez niego światy w ciągłym korowodzie przedziwnych zdarzeń mają jakąś spójność, ich brak logiki jest właśnie ich cechą naturalną. Tworzone przez innych pisarzy SF utopie, dystopie i uniwersa podziwiamy za spójność i logikę, u Dicka jego pokręcone, wypaczone rzeczywistości przy każdej absurdalnej zmianie natychmiast stają się równie prawdopodobne jak były przed momentem. Następuje jakieś przejście do świata równoległego, gdzie irracjonalny przed chwilą jeszcze pomysł staje się jak najbardziej na miejscu. Bo ta jego fantastyka to nie świetlne miecze i statki z napędem fotonowym. Ona jest taka bardzo swojska, codzienna. Kiedy trzeba polecieć na księżyc po prostu wsiada się w statek a jednocześnie w drzwi apartamentu trzeba wrzucić pięciocentówkę żeby zechciały nas wypuścić. Alternatywna wizja świata, gdzie wojnę wygrywają Niemcy i Japonia u innego pisarza wymagałoby kilku rozdziałów wprowadzenia i szczegółowego opisu wplecionego mniej lub bardziej zgrabnie w fabułę tak, żeby uprawdopodobnić taką wizję. U Dicka jesteśmy w tym świecie od pierwszego zdania i przeżywamy rozterki bohatera przyjmując otaczającą go rzeczywistość jako naturalną.
Ktoś tu niedawno zarzucał Dickowi słaby warsztat i być może słusznie, czasem jego historie wydają się opowiedziane wręcz nieudolnie i nie zamierzam tutaj Dicka bronić. Ale właśnie taki styl pasuje do jego światów, które są niedoskonałe, nieuczciwe, przybrudzone. Nie można ich opisać poetyckim językiem Ursuli Le Guin ani precyzyjnym i konsekwentnym stylem Lema.
A wy lubicie Dicka? I nawet jeżeli nie, to dlaczego go czytacie?
No i ciekawe jak Dick zareagowałby na to, co można teraz zrobić bawiąc się kreatorami AI i jak te algorytmy zapiszczałby by cieniutko w starciu z jego pokręconą wyobraźnią.

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
#gotujzhejto Znowu kaszotto gryczane z tofu, ziemniakami i czymś tam jeszcze. Do tego kefir. Mniam. A, no i jeszcze frytki z dyni.

Zaloguj się aby komentować
Gramy sobie czasem w planszówki, naszą ulubioną pozostaje CV. Opracowanie graficzne jest rewelacyjne i każda karta to jakiś smaczek. Niektóre wprost się nadają na mema. I to aż za bardzo... #gryplanszowe

Zaloguj się aby komentować
Na ogół z niesmakiem obserwuję wpisy pewnej grupy osobników z zaburzeniami na punkcie suplementowania białka. Więc trochę na przekór obrazek z dzisiejszego śniadania. #365danztwarogu

Zaloguj się aby komentować
#komputery #piractwo
Jak się teraz piraci? Bo odstawiłem lata temu proceder i zatrzymałem się mentalnie w erze napstera i DC++ a świat poszedł naprzód.
Była ostatnio dyskusja na temat platform streamingowych i powrotu do piractwa. Do nowiości netfliksowych mnie nie ciągnie, czasem na CDA jakiś starszy film sobie obejrzymy ale chiałem z młodzierzą obejrzeć np. matrixa bo wynikła dyskusja na ten temat czy innego "klasyka" i kurde nie ma nigdzie. Pozostaje odpalić jakieś torrenty czy jak się to teraz robi?
Do tv mam podłączony android box z kodi ale tam też problem ze źródłami i praktycznie nic się nie znajduje.
Zaloguj się aby komentować
Chyba mnie pogrzało, że się za to zabrałem ale to akcja typu "zróbmy to szybko zanim do nas dotrze, że to bez sensu". Z drugiej strony fajnie być kurą domową (kurem domowym) i lepić sobie pierogi we wtorkowe południe zamiast siedzieć w pracy. No bo w sumie nie mam pracy 😁 #gotujzhejto

Zaloguj się aby komentować
Czy mogę panie @suseu konkurencyjny #mlyn z LEGO? Co prawda to własna konstrukcja z resztek innego zestawu i nie taka wymuskana jak też u ciebie ale jest. Teraz będzie spadać 1000 sztuk złota do mojego prywatnego skarbca #heroes3 😁

@sebie_juki jaki kurde znawca! Owszem, nie LEGO. Kupiliśmy kiedyś na allegro zestaw i ok albo się że Chińczyk sprzedawał podróbkę. Dostaliśmy jakiś zwrot kasy, kupiliśmy oryginał a to zostało do zagospodarowania. Trochę problemy z pasowaniem są choć ja nie jestem jakimś fanbojem LEGO więc mi to tak ogólnie wisi.
Zaloguj się aby komentować
Udon z warzywami i jajkiem. A ponieważ żona jest na firmowej imprezie więc można dodać paaa pryyy kiiii! Oczywiście ostrej 😁 #gotujzhejto

Zaloguj się aby komentować
#zima przywaliła śniegiem na moje zadupie, połamało parę gałęzi ale do tej pory nie było większych strat. Dzisiaj zaczęło wiać i nie ma prądu. Pewnie jakieś drzewo załatwiło linie. Tak więc #kawa na zasilaniu awaryjnym 😁

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Mam taką przypadłość, że w każdym ścinku drewna widzę coś absolutnie wspaniałego i trudno mi go wyrzucić do śmieci. W związku z tym mam pełną skrzynkę takich na wpół wykończonych "rzeczy". Nie umiem sprzedawać swoich wytworów (pracy i usług też nie) więc może zrobimy #rozdajo ?. Wziąłem się za porządki w garażu i zanim trafi do kominka to może komuś się przyda?
Wyślę paczkomatem o ile ktoś sobie zrobi sam do siebie paczkę i poda kod nadania.
Dwa pierwsze z twardego drewna są chyba lekko olejem pociągnięte, reszta surowa. Mogę przelecieć olejem/woskiem/bejcą jak ktoś ma takie życzenie.
#diy no i może #rekodzielo choć nie wiem czy to zasługuje na miano dzieła.
Stay tuned bo mam tego więcej.



Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
#gory Dwa tygodnie temu wszystko było złote i czerwone, dzisiaj już zostały ostatnie plamy koloru. Buki opadły całkiem z liści.

Zaloguj się aby komentować
Oczywiście że w szklance, takiej z koszyczkiem. Więc w ramach oszczędności czasu możecie dalej nie czytać, śmieszne kotki same się nie obejrzą. Ale zapraszam do przeczytania - drugi artykuł na temat kawy, czy tu już można mówić o cyklu?
Masz tu paczkę kawy, skocz synku do sklepu na rogu.
Jeżeli ktoś pamięta kawę Sahara, którą można było zanieść do zmielenia w sklepie za rogiem, to od tamtego czasu zmieniło się w świecie kawy całkiem sporo. Po upadku komuny i nadejściu wolnego rynku pojawiły się zachodnie marki i w świadomości Polaków rozgościła się, jeżeli nie na pierwszym miejscu to na pewno na podium, włoska marka na L. Wyznaczyła punkt...
Dzisiaj jest 22 października.
Co prawda światowy Dzień Ziemi obchodzony jest w kwietniu ale dla zajmujących się naukami geologicznymi ta październikowa data jest dosyć szczególna.
W 1650 roku duchowny anglikański, biskup James Ussher, publikuje chronologię dziejów ziemi opartą na starym testamencie, gdzie dzięki zbudowaniu drzewa genealogicznego biblijnych postaci (wiecie, Noe żył 900 lat, jego syn Cham, który był ojcem Kanaana itd...). Dzięki tej metodzie oblicza wiek ziemi na 6000 lat i podaje, że stworzenie świata dokonało się 22 października 4004 roku BC (przed narodzeniem Chrystusa). W trakcie późniejszych badań udaje mu się podać również godzinę. A więc mamy dziś urodziny Ziemi!
W Ameryce niektóre wydziały nauk przyrodniczych świętowały ten dzień, czy tak jest w dalszym ciągu - boję się sprawdzać. W dobie narastających ruchów podważających zdobycze nauki oraz politycznej poprawności być może odstąpiono od tego zwyczaju.
Próby określenia rzeczywistego wieku naszej planety podejmowane były już od czasów biskupa Usshera przy użyciu metod zdecydowanie bardziej naukowych niż studiowanie świętych ksiąg. Sam Isaak Newton pochylił się nad tym zagadnieniem ledwie trzydzieści lat później. Ale dopiero w latach dwudziestych dwudziestego wieku udało się podać w miarę dokładny wiek - ok. 4,5 miliarda lat. Plus-minus 100 milionów bo wiadomo, naukowcy to debile
Wszystkiego najlepszego nasza kulko kosmicznego gruzu, pędząca przez kosmiczną pustkę!
#geologia #nauka #przyroda

Zaloguj się aby komentować