Choć nie mieszkam już na polsko-czeskiej granicy lubię sobie czasem posłuchać czeskiego radia. Najczęściej Cesky rozhlas Ostrava. Stylowo to odpowiednik polskiej Jedynki z czerstwymi żartami i koncertem życzeń "Dobry den pane redaktore".

A muzycznie? Samo złoto. W czeskim radiu zawsze było mnóstwo coverów topowych golden hitów. I tak siedzisz sobie, zaczyna się jakiś kawałek, który rozpoznajesz po pierwszej nutce i nigdy nie wiesz czy będzie oryginał czy cover. Mówisz sobie: o, Alphaville, a tym czasem Karel Gott śpiewa "Byt staaaaale mlaaad, byt staaaale mlaaad..." - domyślcie się, który to kawałek


A przed chwilą było Gazebo - I like Chopin ale w wykonaniu Heleny Vondrackovej.

https://www.youtube.com/watch?v=WenljgH-Gxk


#muzyka

Komentarze (10)

@SirkkaAurinko och, nie przyszło mi do głowy szukać (hehe) informacji na ten temat choć zdawałem sobie sprawę z istnienia fenomenu.

A ty to swojak jesteś choć jak widzę w profilu niestety nie z Księstwa Cieszyńskiego

@pigoku Zahaczając o covery: Nawet nie wiesz jaki mindfuck miałem w głowie jak w czeskim radio zaczęła lecieć Ewa Farna i nagle słyszę jej śpiew po czesku :D

Zaloguj się aby komentować