Zdjęcie w tle

pierdonauta_kosmolony

Gruba ryba
  • 401wpisów
  • 2487komentarzy

bążur

#ciekawostki #korea #koreapolnocna


W poprzednim wpisie opisałem perypetie ambasadora KRLD w Polsce, syna Kim Ir Sena - Kim Pyong Ila.

Zapomniałem o najciekawszym chyba zdarzeniu, które miało miejsce tuż po delegowaniu go do Polski na placówkę.

Otóż protokół dyplomatyczny i pewnie prawo międzynarodowe także, wymagają od ambasadora przedstawienia władzom kraju-gospodarza listów uwierzytelniających nowego ambasadora.

Kim Pyong Il takich listów nie miał.

W końcu z KRLD nadeszły odpowiednie dokumenty, tyle że podpisane przez Kim Ir Sena, ojca ambasadora i poprzedniego przywódcę Północnej Korei. Tyle że był jeden szkopuł - Kim Ir Sen od około 4 lat już nie żył.

Listy zwrócono ambasadorowi z prośbą o wyjaśnienia.

Te nadeszły z KRLD i brzmiały kuriozalnie:

"Kim Ir Sen jest wiecznym prezydentem, co oznacza, że żyje wiecznie".

Rzeczywiście, piekłoszczyk Kim właśnie w 1998r został przez Kim Dzong Ila ogłoszony oficjalnie Wiecznym Prezydentem. Pącek postanowił odrobinę uporządkować ten bajzel po śmierci ojca i obu - ojca i dziadka w konstytucji z 2012r obwołał "wiecznymi wodzami Dżucze".

Kim Pyong Il w końcu złożył te listy, podpisane przez przedstawiciela ichniego MSZ.


https://tvn24.pl/polska/syn-kim-ir-sena-mieszka-w-polsce-ra76181-ls3719234

64199374-8369-4335-a59f-fbf486524d8b

Zaloguj się aby komentować

#ciekawostki #korea #koreapolnocna


Kim Pyong Il jest synem pierwszego dyktatora Korei Północnej - Kim Il Sunga (Irsena), bratem przyrodnim drugiego dyktatora - Kim Jong Ila (Dzong Ila) I przyrodnim stryjem Pącka - obecnego szefa KRLD.

Od 1998r do 2015r był ambasadorem KRLD w Polsce. Pamiętam że nasza prasa (chyba Rzepa) pisała że żyje w złotej klatce - określenie mocno na wyrost. W klatce - tak, złotej - niekoniecznie.

Jednocześnie placówka w Warszawie była dla niego swego rodzaju azylem - ogólnie cieszył się szacunkiem i do tego z rysów twarzy przypominał swojego ojca Kim Il Sunga, czego nie można było powiedzieć o Kim Jong Ilu. W ojczyźnie za panowania brata jego życie nie byłoby tak bezpieczne jak w Warszawie.

Dzieci Kim Pyong Ila - syn i córka - wychowały się tutaj, skończyły studia i biegle mówią po Polsku. Tak, bezpośredni kuzyni Pącka mówią po Polsku i można było się na nich natknąć w Warszawie. Pan Kim In Kang robił nawet doktorat z prawa międzynarodowego w PANie, lecz nie doktoryzował się. Prawdopodobnie z powodu konieczności powrotu do ojczyzny, gdzie znalazł pracę w ministerstwie spraw zagranicznych KRLD. O córce - Kim Ung Song - niczego nie udało mi się wyszperać.


Od 2015 do 2019 Kim Pyong Il pełnił obowiązki ambasadora KRLD w Pradze skąd powrócił do ojczyzny na emeryturę.


Z jego misją jako ambasadora w Polsce wiąże się sporo ciekawych historii.

Władze KRLD ograniczyły w pewnym momencie możliwość poruszania się polskich dyplomatów po Północnej Korei, bodajże do promienia 40km wokół Pjongjangu. W ramach retorsji Kim Pyong Il i jego świta mieli taki sam zakaz w Polsce, wokół Warszawy.

Ambasada w Warszawie przy Bobrowieckiej to dość ciekawy widok. Niski, ponury ale monumentalny gmach w stylu wschodnim, na tyłach dziedziniec że smutnymi zapuszczonymi blokami mieszkalnymi personelu. Przy bramie była gablota że zdjęciami w stylu "Kim Jong Il looking at things"


Tyle że sama ambasada ambasadą nie była. Z powodu zwykłej biedy ambasada wynajęła gmach jako biurowiec, w którym siedzibę miało nawet studio Grubasa Walaszka.

Dobra, to tyle, zmęczyłem się. Łapcie zdjęcie Kim Pyong Ila.

8a7a9b17-45e4-4b25-8ebd-6c5323982860

@pierdonauta_kosmolony Polish (fluent). pewnie wróciła do koreii i pomyślała: "kurwa mać, w co ja się wjebałam. przepierdolone w tej koreii".

@voy.Wu

Zwykle wracają i albo ginie po nich wszelki słuch albo zajmują jakieś urzędnicze stanowiska. Gdzieś czytałem o córce dyplomaty która postanowiła ze sobą skończyć po odwołaniu rodziny z powrotem do Korei.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

@pierdonauta_kosmolony 15 lat robię na hurtowni i nic tu nie rozumiem, tych dwóch zaworów też nie xD

Edit: ten zawór nadmiarowo upustowy to wiem co to ale nie wiem czy jest to aż tak potrzebne, raczej rzadko to stosujemy

@dez_

W sensie że zaworki czerwone zakręcone? To tylko była przymiarka. Teraz są jeszcze pakuły i wszystko skręcone. Zawory też otwarte. A wpiąłem to w nieużywaną podłogówkę bo nie chcę spuszczać wody z instalacji. Zimno na dworze.

@pierdonauta_kosmolony aż się muszę zagłębić w temat bo raczej grzejniki się montuje żeby jednak grzały to masz jakąś instalacje połączoną z podłogówką?

@zjadacz_cebuli

Tak ale i tak tam nie ma mieszacza. Czyli lałbym za gorącą wodę w podłogę.


Problem pojawił się w raz z nagłym ociepleniem i po tym jak zamontowałem termostaty na grzejnikach. Po prostu zawory się pozamykały a pompa zaczęła kawitować i wyglądało jakby była zapowietrzona.

A że termostat obiegu mam na powrocie z grzejników to pompa chodziła beż przerwy.


Sezon grzewczy w pełni to nie mam jak zrobić przeróbek, stąd taka a nie inna fuszerka

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zainspirowany wpisem @SpasticInk.

Jedyne sceny w Modzie Na Sukces, w których coś się dzieje, to te w których babki okładają się po twarzach.

Jak to mawia mój tata, ten serial to pornos z wyciętymi scenami.

#seriale #heheszki

ad2be43a-46a6-4c13-ba22-9a6c39fc4406

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

@pierdonauta_kosmolony no panie, nie ta podłoga, za⁎⁎⁎⁎ście to wygląda


kaloryfery na złomie? jakie tam były/będą?

@voy.Wu

A co do podłogi, a konkretnie desek, to ten kosztowny "świerk skandynawski" (a pewnie w rzeczywistości jakieś wiatrołomy z Sudetów) którym wypełniałem braki jest jak papier w porównaniu do tych stuletnich dech. Wycinając te zbutwiałe spaliłem dwa brzeszczoty, dwa wygiąłem i upaliłem dwa frezy. Panzerholz.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

@pierdonauta_kosmolony zakapior. Wygląda na takiego, który absolutnie nigdy nie wejdzie na kolana i nie będzie się zachowywał jak mały kociak, ale jak nikt nie patrzy to jak najbardziej

@koszotorobur miałem takich kilka na wsi u rodziców. Największe zakapiory, które po prostu potrzebowały, żeby je ktoś pomiział za uszkiem

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować