Zdjęcie w tle

kubex_to_ja

Gruba ryba
  • 470wpisy
  • 3419komentarzy

Zaloguj się aby komentować

1003 + 1 = 1004


Tytuł: Demony Wojny według Goi

Rok produkcji: 1998

Kategoria: dramat wojenny

Reżyseria: Władysław Pasikowski

Czas trwania: 97 min

Ocena: 4/10


Demony Wojny według Goi… klasyka powiedziecie, tiaaa. Ostatnio z braku pomysłu na film zdecydowałem się w końcu włączyć i przekonać samemu czym jest ten naszpikowany śmietanką aktorów film Władka Pasikowskiego.

Ja rozumiem, że sporo ludzi ma jakiś tam sentyment do tego filmu, bo może na tamte lata był całkiem dobrze zrealizowany, historia również może być ciekawa, ale jak czytam na filmwebie:

„Filmy Pasikowskiego powinny być naszym towarem eksportowym na Zachód” to dochodzę do wniosku, że chłop co to pisał, oglądał go chyba zaraz po premierze i tak mu po prostu utkwiło w pamięci.

Moim skromnym zdaniem Demony Wojny nie przetrwały próby czasu. W 2025 ten film ogląda się po prostu źle. Aktorsko jest słabo, w ogóle nie czułem jakiegoś napięcia, wręcz przeciwnie, często byłem zażenowany tym co widzę człowieku! Efekty specjalne to jakiś żart, wiem, że to film z końcówki lat `90, ale no nieee. Historia przedstawiona w filmie też do mnie nie trafia. Wiem, że miała odwzorować to co działo się wtedy w Bośni, ale kompletnie nie czuć tej grozy i okrucieństw jakich ludzie dopuszczali się na innych ludziach.

Reasumując, jeśli oglądałeś ten film na przełomie milenium i masz o nim dobre zdanie, nie oglądaj go więcej, bo je szybko stracisz.

#filmmeter #film #kinopolskie

2411a287-c9b3-43a3-af02-48af419b0e2b

@kubex_to_ja oglądałem w tym roku, bo już go dosyć zapomniałem. Słabo w opór. Postacie napisane tragicznie, dialogi drętwe, ale montaż scen we wsi to już totalna bieda.

Się człowiek naoglądał w życiu, to zaczyna wymagać czegoś od filmu

E tam. Nostalgia mocno. A teksty Baki są kultowe. Film słaby po latach, product placement wykręcony na maksimum. Ale zapominacie o jednym. To jeden z niewielu filmów o naszej obecności wojskowej poza naszymi granicami. I to akurat z dobrymi rezultatami. Mam parę wspomnień ze spotkań z ludźmi z Bałkan, którzy bardzo dobrze wspominają polski kontyngent.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

@kubex_to_ja Ja sobie wmawiam, że wystarczy reflektory zdjąć, bez zdejmowania przodu. Nie sprawdzałem, nie chce wiedzieć. Będę się martwił jak mi żarówka pójdzie

@kubex_to_ja ja pojechałem do warsztatu, w sumie spędziłem tam prawie dwie godziny, z czego na pewnym etapie pracowało przy tym dwóch gości - nie żałuję, bo widziałem jakich narzędzi nie mam, a bez których bym tego nie zrobił
[xenony miały 12 lat, więc to też nie jest za częsta robota]

Zaloguj się aby komentować

Powiem wam, ze 500 niuta momentu w aucie, to juz jest konkretna sila. Wracając ostatnio z Niemiec chcialem wrocic jak najszybciej do domu, wiec troche cisnalem cala droge, ale w pewnym momencie dalem sie wyprzedzic nowej 911tce, no bo to jednak nie ta liga. Postanowiłem jednak, ze sie podlacze za nim, bo jemu predzej ludzie beda zjezdzac z drogi, no ale musialem dosc srogo mojego butowac, ciagle grubo ponad 200. Dojezdzajac juz pod sam dom, wyczulem, ze (o, k⁎⁎wa przesadzilem xD )cos jest nie tak z autem.

Dzisiaj juz jechalem do warsztatu z nastawieniem, ze bede wyciagal skrzynie, bo sie konwerter rozlecial. „Na szczęście, to tylko” kolo pasowe rozerwalem tym moim zapierdalaniem, wiec chociaz nie ma przy tym roboty xd

#motoryzacja

Zaloguj się aby komentować

Z racji ogromnego wsparcia, jakie mi okazaliście przy wpisie o chorobie mamy, jestem wam winien opisania dalszej części tej historii.

Niestety bez happy endu.

W dniu urodzin mamy, mój brat, który był z nią na miejscu, dał mi znać, że z mamą jest już bardzo źle. Postanowiłem więc (również za waszą namową), że rano wsiadam w auto i lecę do Niemiec się z nią pożegnać. Tak też zrobiłem. Z mamą faktycznie było źle, dostawała już w zasadzie tylko morfinę i kroplówki, bo jeść już nie mogła, ale w miarę jeszcze kontaktowała, mimo silnego naćpania morfiną i nie wyglądało na to, że jest to już koniec. To była środa. W międzyczasie padł pomysł o przewiezieniu jej do Polski, do hospicjum. Cała rodzina zaangażowała się, aby znaleźć transport i hospicjum tu u nas. I udało się, wszystko już było w zasadzie załatwione, więc w piątek postanowiłem wracać. Niestety nowotwór miał inne plany i w poniedziałek, tym razem w swoje imieniny, zmarła.

Zaoszczędziła sobie więc „podróży” w karetce do Polski, o którą bardzo się obawiałem, bo mama była okropnie obolała i bałem się, że może tej podróży nawet nie przeżyć. Podróż była, ale już niestety w urnie. W tę sobotę odbył się pogrzeb u nas w Polsce.

Cieszę się jedynie, że nie cierpiała, jak to często bywa, miesiącami, bo na wyleczenie w tym stadium i tak nie było co liczyć.

Jeszcze raz serdecznie dziękuję wam za słowa wsparcia i kopa w d⁎⁎ę, abym nie zwlekał, tylko ruszał do niej.


#choroby #bezhappyendu #zalesie



Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

@kubex_to_ja  nie było żadnych kontrowersji sędziowskich? mecz prowadził Duje Strukan, skurwiel, który w zeszłym roku Śląsk Wrocław bezczelnie przekręcił.

Zaloguj się aby komentować

2,5 miesiąca, tyle zajęło rozpoznanie i zaczęcie leczenia nowotworowego mojej mamy. Dziś są jej urodziny, a możliwe, że nie dożyje jutra. Ja pi⁎⁎⁎⁎lę

#zalesie

@kubex_to_ja Moja już rok po radioterapii. Póki co jest bardzo dobrze. Wiem co czujecie, bo czuliśmy to samo po diagnozie lecz mieliśmy więcej szczęścia.

Bądźcie silni.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Jakieś pół roku temu pisałem, że pora wypróbować to cudo, ale się wtedy jednak nie zdecydowałem xD dzisiaj próba z ziemniakami. Gotuję dwa razy dłużej niż w instrukcji bo 6 minut na ugotowanie, dla mnie, ziemniaków to jakaś abstrakcja

#gotowanie

5870d6a9-85e7-41b2-85bd-fc47e14dfed4

@kubex_to_ja  ja mam duży szybkowar i nic nie oszczędzam czasu prawie na Ziemniakach (rozgrzanie i złapanie ciśnienia schodzi), ale doceniam, ze mogę je wrzucić i zapomnieć, bo się samo wyłączy, nie wykipi, itd.

Zaloguj się aby komentować