Dzisiaj takie ciacho popełniłem, w sumie mial być Apple Pie ale w stylu nadzienia jak w ciastkach z McD. I chyba się udało, mogłem dać więcej jabłek a mniej tego “sosu” jabłkowego.
Spod i góra to typowe ciasto kruche, 300g mąki, 200g masła, 5g soli, 10g cukru, 50g wody (sypkie mieszamy z pokrojonym zimnym masłem aż będzie w konsystencji piasku, potem woda i do lodówki na godzinę), pieczone w 180 stopniach z termoobiegiem 55minut.
W poprzedni weekend byliśmy w okolicach Kazimierza Dolnego na offroadzie, to była chyba jedna z najtrudniejszych tras jakie przejechaliśmy solo do tej pory.
Wąwozy Kazimierskie to unikalne na skalę europejską zjawisko o takim zagęszczeniu wąwozów lessowych. Warto się wybrać na wycieczki piesze oraz zwiedzić okoliczne zabytki.
Nie obyło się bez zwiechy na mostach i szybka pomoc ze strony innych jeżdżących tam (mamy wyciągarkę ale szybciej było jak 4 dorosłych chłopa popchnęło naszą mydelniczkę). Ogólnie trasy są trudne, trzeba jeździć z głową i sprawdzać co nas czeka za zakrętem. Jako że jezdzimy solo, to wolimy się wycofać niż brodzić w błocie po kolana i czekać na ratunek.
Mamy zamiar wrócić w te tereny w przyszłym roku późną wiosną jak będzie cieplej i sucho.
To był pierwszy przejazd po zrobieniu liftu i uważam że to były dobrze wydane pieniądze, auto dużo lepiej się prowadzi na asfalcie a jednocześnie w terenie daje radę bo wszystkie kąty natarcia są polepszone i osie lepiej się krzyżują - brak mi jest większego prześwitu ale większe koła wymagałyby zmiany przełożen, osi i łożysk na mocniejsze czyli w zasadzie koszt ponad 5k.
@Cybulion nie wiem po co mnie wołasz do wpisu w którym nie mogę odpowiedzieć.
Ja jeździłem po legalnych trasach za pomocą przewodnika zakupionego w sklepie zelazniak.pl, trasy tam dostępne są legalne a autor sprawdza status prawny dróg oraz czy należą do lasów państwowych. Jeśli jakiś odcinek ma nieznany status prawny to jest to opisane w przewodniku.
Jimny dostał w końcu lift zawieszenia, modyfikacja dała kilka korzyści: po pierwsze lepsze kąty natarcia, zejścia i rampowy, po drugie większy wykrzyz osi, po trzecie większa stabilność na asfalcie (prześwit się nie zmienia).
To ostatnie zależy od twardości sprężyn ale zwykle większe sprężyny są minimalnie twardsze więc to korzyść „uboczna” która według mnie poprawia komfort i bezpieczeństwo jazdy. Samochód mniej się buja na wietrze, jazda jest dużo stabilniejsza niż na fabrycznym zawieszeniu na którym długie trasy przy 100kmh były delikatnie ujmując niekomfortowe.
Celowo nie napisałem tu o możliwości założenia większych opon - bo to tylko mit, chcąc założyć 29cali+ lift nie jest niezbędny, za to niezbędne jest cięcie plastików zderzaka przedniego, wzmocnione półosie i krótsze przełożenia w reduktorze (chyba że nie zależy nam na trwałości i liczymy się ze zjechanymi półosiami po krótkiej chwili i uszkodzeniami napędu).
Koszt robociny to „jedyne” 1200zl u mechanika specjalizującego się w autach 4x4 (pracował dla terenwizji).
#pracbaza , dość duża firma polskiego rynku technologicznego, a w niej ja, pracownik dość niewiele znaczący odpowiadający w sumie za pierdoly. No i przyszedł z góry pomysł że trzeba dać firmom z którym podpisana jest swego rodzaju umowa pośrednictwa premię. No ok wszystko fajnie, tylko że umowę kto ma pisać? A no ja. A ile mam na to czasu? A no miesiąc, na umowę która wpływa na budżet roczny w kwocie około pół miliona xD oczywiście do mojego zadania nie ma przypisanego prawnika, mam napisać umowę i konsultować się z jedynym prawnikiem w firmie xD mija trzeci tydzień a ja się doprosić informacji zwrotnej nie mogę, umowa jest w rozsypce a ja jeszcze draft umowy muszę wrzucić do obiegu wewnętrznego do akceptacji. Coś czuję że premii rocznej nie dostanę xD
Update: prawniczka właśnie odpisała, że - uwaga, w zasadzie nie rozumie czego my oczekujemy xD że nie rozumie nic z tego co napisałem xD a jak jej mówiłem że może zadzwonię wyjaśnię to ona ze nie że mam na jej maile po prostu odpisywać. No k⁎⁎wa…
Jimny dostał kolejnego moda: Wzmocniony i bardziej wydajny amortyzator skrętu założony. Różnica jest ogromna na wybojach, komfort na zakrętach też się poprawił a robota na 15minut. Oryginał to była wykałaczka ważąca 1kg, nowy waży chyba z 3kg i jest dużo grubszy. Za 2 tygodnie wjeżdża 2 calowy lift.
Po rocznej żałobie nad rybami w końcu zdecydowałem się na restart mojego akwarium w gabinecie.
Tym razem nauczony błędami zrobiłem poprawki, zlikwidowałem aktywne podłoże które więcej szkodziło niż pomagało, zamontowałem pokrywę w postaci szyby plexi i przestałem dozować CO2 (które było przyczyną śmierci poprzedniego akwarium - awaria zaworka).
Jako że to dopiero pierwsze dni to w baniaku wyładowywały rośliny i ślimak helmet. Ryby dopiero za miesiąc.
Specyfikacja:
Akwarium 112L robione na zamówienie szkło 6mm z przodu OptiWhite, filtr Aquael Ultramax 1000, lampa LED 50W, grzałka Ultra Heater 150W. Podłoże czarny żwirek niebarwiony.
W końcu obejrzałem film "Znachor" z netflixa i oczywiście się mega rozczarowałem.
Jeśli ktoś liczy że zobaczy coś pokroju Znachora z 1981 roku, albo chociaż dobrej jakości adaptację powieści to muszę go zasmucić.
Znachor Netflixa to odgrzewany gniot pokroju Kogel-Mogel 3. Z powieścią to ma niewiele wspólnego, poza tym że tytułowy bohater stracił pamięć w wyniku pobicia, później film rozjeżdża się totalnie, nie ma syna młynarza, nie ma sklepu w którym pracowała Marysia. Jest przekolorowana historia, seks i nuda - bardziej rozczarować mnie nie mogli.
Daje 5/10 bo jedynie stroje i sceneria była znośna.
Też postanowiłem się pochwalić, bo tak jak @SilverMonkey też jestem pasjonatem starych pojazdów pancernych, i też zaczęło się u mnie od gry #warthunder zaliczyłem już parę muzeów w Polsce (Warszawa, Dęblin itp.) a moim marzeniem jest odwiedzenie Bovington Tank Museum w Wielkiej Brytanii w czasie Tankfestu i obejrzenie przejazdu czołgu Tiger 131.
Ostatnio skończyłem drukować amunicję kalibru 7,5cm z czołgu pantera (Pzgr. 40/42). Prawie 35h drukowania w 5. elementach, kilka warstw farby i podkładu i 0.75kg filamentu. Pudełko zapałek dla skali.
Dziś miałem telefon od Pani Dyrektor szkoły która powiedziała że syn nie będzie chodził na basen w ramach WFu ze względu na swoją chorobę, bo oni nie wezmą odpowiedzialności za niego na pływalni i nie mają zgody na podanie leku w sytuacji awaryjnej. Chcą mu wystawiać zwolnienia (nie wiem jak?).
Syn choruje na padaczkę, ale odkąd bierze leki nie miał ani jednego ataku, całe wakacje chodził na basen na zajęcia indywidualne i nie było problemów.
Czy ktoś miał podobną sytuację albo wie jak temat ugryźc od strony prawnej? Basen jest w ramach WFu a WF jest obowiązkowy, bez zwolnienia lekarskiego nie powinni mu zajęć odmówić.
Ogólnie odkąd chodzi tu do szkoły to oni robią wszystko żeby sobie d⁎⁎e chronić, często kosztem naszego syna, zwłaszcza że jego choroba nie wpływa na jego życie codzienne.
#dzieci #rodzicielstwo #szkola #nauka I trochę #zalesie
Ja im się nie dziwię - sam bym takiej odpowiedzialności brać na siebie nie chciał.
A przedłożyłeś im np. papier od lekarza dzieciaka, że jego choroba nie stanowi przeciwwskazania do brania udziału w zajęciach na basenie, czy tylko twoje "odkąd bierze leki nie miał ani jednego ataku" ma być argumentem??
Dziwi cię, że sobie d⁎⁎ę chcą chronić? Serio? Na jakiej podstawie uważasz, że ktokolwiek ma za twe dziecko brać większą odpowiedzialność, niż to z jego obowiązków wynika?
@dildo-vaggins idziesz do radcy prawnego, dajesz pełnomocnictwo, wysyłasz z jego pieczątką przedsądowe wezwanie do zaprzestania naruszania dóbr osobistych (dyskryminacja).
Piszesz do wójta, burmistrza lub prezydenta (w zależności co masz), że zgłaszasz skargę ną dyrektora. Ten jako nadzorca wszczyna kontrole i musi ci coś odpisać i sprawę załatwić. Jeżeli na nie Twoją korzyść, to wtedy do prokuratury zgłaszasz przestępstwo przekroczenia uprawnień.
Dzisiaj do pieca trafił żytni pytlowy, czy żytni jasny na zakwasie.
500g mąki eko zytniej 720
400g wody
100g zakwasu dokarmionego 12h wcześniej
10g soli
Receptura typowa jak dla żytnich czyli mieszamy do połączenia składników, wrzucamy do foremki keksowej 30cm, czekamy aż do podwojenia objętości (u mnie do linii foremki). Przed wyrastaniem wygładzamy powierzchnię a jeśli chcemy błyszczącą skórkę na górze to przed włożeniem do pieca zwilżamy jeszcze raz górę chleba (ja wylewam kieliszek wody na górę).
200 stopni góra dół, godzina w piekarniku. Jeśli chcemy miękką skórkę to po wyjęciu zwilżamy chleb wodą.
Ostatnio bawię się w dietę pudełkowa własnej produkcji, jako że zredukowałem sobie kalorie do około 1900-2300kcal dziennie i zwiększyłem ilość zjadanego białka do 100-120g/24h to pomyślałem że byłoby spoko nosić własne żarcie do pracy.
Okazało się że te tacki do zgrzewania kosztują jakieś grosze a folia działa z tradycyjnym żelazkiem (xd) to od jakiś 2 tygodni razem z różową mamy dietę pudełkowa.
Na zdjęciu kurczak w corn flakesach z airfryera, z ryżem i warzywami, w folii burrito śniadaniowe z indykiem, jajecznica i miksem sałat. Całość tu na zdjęciu to około 1000 kcal (W 91g, T 20g, B 97g).
Nie umrzesz od tego plasiku, ale spoko jakbyś był w stanie pakować w domu wychłodzone żarcie a w robocie zgrzewać już na talerzu. Plastik jest problematyczny kiedy jest podgrzewany razem z żarciem albo np. w butelce na słońcu. A tak to elegancja.
1. odstawić zagniecione wstępnie ciasto na 20-30minut żeby uformował się gluten bo inaczej się rozpada.
2. Smażyć na super małej mocy, co 2-3 minuty dodawać łyżeczkę wody i przykryć. Dopiero po usmażeniu zrumienić spody na większej mocy - a jak masz air fryer to polecam go użyć do nadania chrupkości.
Ja użyłem zwykłego jogurtu 3% ale jak ktoś chce więcej białka i mniej kcal to polecam jakiś skyr, i ser niskotłuszczowy, moje wyszły 432 kcal, t:18, w:35.5, b:29