Już po wszystkiemu
#pilkanozna

Już po wszystkiemu
#pilkanozna
Zaloguj się aby komentować
Dawaj IKEA!!! Do boju!
#pilkanozna
Zaloguj się aby komentować
Mecze oglądamy razem?!
#pilkanozna

Zaloguj się aby komentować
Komu jutro kibicujemy?
#pilkanozna
Zaloguj się aby komentować
MAMY TO!!!!! Auf wiedersehen Deutschland!!!!!!!!!!!!!! XDDDDDD
#pilkanozna
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
ej, Japonia wygra?
#pilkanozna
Zaloguj się aby komentować
744 + 1 = 745
Tytuł: Brett Goldstein: The Second Best Night of Your Life
Rok produkcji: 2025
Reżyseria: Jeff Tomsic
Czas trwania: 1h i kilka min
Ocena: 5/10
Co tu dużo pisać: 5/10.
Można się zaśmiać kilka razy (tak ze 3 razy), można się uśmiechnąć (tak z 5 razy) i szybciej wypuścić powietrze nosem (może z raz). Trochę wulgarny. Raczej kariery w stand up nie zrobi...
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app
#filmmeter #komedia #standup

Zaloguj się aby komentować
Pytanie, zagadka!
Co to jest?
Odpowiedź napiszę po 16
#zagadka #pytanie #pytaniaiodpowiedzi #ciekawostki

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
101 + 1 = 102
Tytuł: EA Sports FC 26
Developer: EA Canada
Wydawca: Electronic Arts
Rok wydania: 2025
Gatunek: sportowa
Użyta platforma: Xbox Series X/S
Czas do ukończenia: 60 min :)
Ocena: 2.5/10
Wjechało nowe EA Sports FC 26 do Game Passa (w ramach EA Play), więc pomyślałem: „A, sprawdzę, zobaczę, co tam panowie z EA wymodzili w tej edycji na 2026 rok”. Wytrzymałem równe 60 minut, rozegrałem trzy mecze i gra z hukiem wyleciała z dysku.
Samo kopanie piłki? No, tutaj rewolucji nie ma, wszystko działa poprawnie i płynnie. Zawodnicy poruszają się z sensem – czuć ich wagę, potrzebują chwili, żeby wyhamować czy zrobić zwrot, nie biegają jak po amfetaminie. Grafika... no jest, jaka jest xD Tragedii nie ma, ale do fotorealizmu to jeszcze bardzo daleka droga. No, przynajmniej kibice na trybunach nie są już płaskimi tekturami z pikseli :P
Ta gra jest absolutnie odpychająca dla kogoś z doskoku. Menu, opcje, zarządzanie – wszystko jest tak potwornie skomplikowane i przeładowane, że miałem problem z... bezproblemowym uruchomieniem zwykłego meczu.
A jak z ciekawości włączyłem ten cały słynny tryb Ultimate Team, to kompletnie nie wiedziałem, co się dzieje na ekranie. Rozumiem, że skoro wydają tę kopaninę rok w rok od ponad 30 lat, to muszą dokładać nowe pierdoły, żeby udawać, że gra się rozwija. Dla stałych wyjadaczy i zapaleńców to pewnie bułka z masłem, ale dla niedzielnego gracza ten ogrom zbędnych tabeli, walut i okienek jest po prostu barierą nie do przejścia.
I teraz najgorsze. Kupujesz grę (albo płacisz abonament), a ta bezczelna kobyła na każdym cholernym kroku sugeruje Ci kupowanie jakichś booster packów czy wewnętrznej waluty. Ja pi⁎⁎⁎⁎lę, do czego to doszło. To jest czysty rak.
Nie mam problemu z DLC – niech sobie będą, nawet jeśli to tylko kosmetyka zmieniająca wygląd koszulek. Ale kupowanie paczek z piłkarzami czy piłkarkami, gdzie płacisz realną kasę i nawet nie wiesz, kogo trafisz? To nie jest gra komputerowa, to zakrawa na ordynarny hazard i dojenie ludzi z hajsu. Obrzydliwa praktyka.
Jeśli macie Game Passa i chcecie raz na pół roku zagrać jeden mecz z kumplem przy piwie na kanapie – no to ujdzie, chociaż do pogrania solo lub ze znajomymi są na rynku o niebo lepsze i bardziej angażujące tytuły. Wydawania na to jakichkolwiek własnych pieniędzy absolutnie nie potrafię uzasadnić.
Wpis wygenerowany za pomocą https://gamesmeter.bieda.it/
#gamesmeter #gry #pilkanozna

Zawsze instaluję jak wychodzi nowa wersja na Game Pass, pogram w moją karierę aż mój zawodnik osiągnie najwyższy poziom i koniec grania. Brakuje mi rozbudowanych statystyk i osiągnięć, np. mój zawodnik strzelił 145 goli i co z tego? Chciałbym mieć porównanie do prawdziwych statystyk prawdziwych zawodników. Lewy ma 700 goli, okej, gonię Lewego. Gra zbiera staty, ale nie ma żadnego odniesienia, więc są do d⁎⁎y.
@boogie
Wydawania na to jakichkolwiek własnych pieniędzy absolutnie nie potrafię uzasadnić.
Gram z ziomkiem od dawna raz-dwa razy na miesiąc, zapłaciłem za tę przyjemność 60zł jeśli dobrze promkę pamiętam. Zakup podyktowany jedynie tym, że poprzednia którą miałem, tj.21, została wyłączona - brak możliwości grania online.
Ta gra realnie to straszna szmira, ale w sumie nic w niej nie zmienili od lat i chyba to przyciąga najbardziej bo wszystko działa tak samo więc wraca się do niej w moment xD
Z oceną się w pełni zgadzam, ui/ux tragiczne.
Jako weteran i generalnie mocny gracz Fify jakieś 9 lat temu (FIFA 17 to była ostatnia część w którą grałem bardzo dużo) sprawdziłem FC26, bo trafiła się na Amazon Luna i mogłem grać na TV. Chwilę mi trwało ogarnięcie mechanik aż w końcu poziom Zawodowiec stał się zbyt łatwy, ale Klasa Światowa okazywała się zbyt mocna xD brakło czegoś pomiędzy.
Dalej nie czułem swobody w sterowaniu, nie wiedziałem jak się robi pewne rzeczy, dalej nie umiałem wykorzystywać stuprocentowych sytuacji, więc zacząłem robić gierki treningowe, żeby podłapać mechanikę. Absolutnie wspaniałą i zarazem spierdoloną mechaniką jest sterowanie drugim zawodnikiem, gdy mamy piłkę - jest opcja, żeby pokierować kolegę z drużyny gdzie ma biec, a my w tym czasie możemy zagrać piłkę na wolne pole łamiąc linię obrony. No i instrukcja w grze kompletnie nie mówi co masz zrobić, żeby tego użyć. Zacząłem szukać na YouTube - trochę lepiej, ale przez pół godziny nie mogłem tego wyczuć i uruchamiało mi się losowo - raz działało, raz nie. Nie mam pojęcia co robiłem nie tak. Tak mnie to wkurwiło, że do dziś nie wróciłem do tej spierdolonej gry. Już rzuty wolne i rożne wychodziły mi lepiej niż to.
Zaloguj się aby komentować
743 + 1 = 744
Tytuł: Peaky Blinders: Nieśmiertelny
Rok produkcji: 2026
Kategoria: Kryminał
Reżyseria: Tom Harper
Czas trwania: 1h 54m
Ocena: 6/10
Dla fanów rodzeństwa Shelby ten film miał być ostatecznym domknięciem sagi, która przez lata elektryzowała widzów na całym świecie. Czy Peaky Blinders: Nieśmiertelny spełnia te oczekiwania? I tak, i nie. Choć produkcja ma swoje momenty, pozostawia widza z mocno mieszanymi uczuciami.
Największym plusem filmu jest bez wątpienia kapitalna ścieżka dźwiękowa, która od lat stanowi znak rozpoznawczy całej franczyzy. Muzyka buduje klimat tam, gdzie scenariusz zaczyna łapać zadyszkę.
Warto jednak zaznaczyć, że w całym filmie była właściwie tylko jedna scena, w której można z czystym sumieniem powiedzieć: Tommy is back! Chodzi o moment, gdy Shelby wchodzi do swojego dawnego baru, ucisza grającą muzykę i prosi o rozmowę z nowym właścicielem – swoim synem. Kiedy jeden z młodych, wojaków zaczyna do niego fikać, Tommy bez mrugnięcia okiem wsadza mu granat za koszulę. Przerażony chłopak wybiega na zewnątrz i po chwili słyszymy wybuch, a na domiar złego Tommy bezwzględnie rozstrzeliwuje sam gramofon. To była bezkompromisowa sekwencja, nakręcona w stylu pierwszych sezonów Peaky Blinders, której bardzo brakowało w reszcie filmu.
Ogromny plus należy się twórcom za świetne wplecenie w fabułę prawdziwych wątków historycznych. Początkowe, widowiskowe zbombardowanie fabryki broni w Birmingham oraz motyw z niemieckim spiskiem mającym na celu zalanie Wielkiej Brytanii fałszywymi banknotami nadają całości szpiegowskiego ciężaru.
Na pochwałę zasługuje też sam finał. Tommy Shelby kończy dokładnie tak, jak powinien skończyć gangster jego pokroju – bez zbędnego hollywoodzkiego patosu, w sposób surowy i powiedzmy satysfakcjonujący. Nabój podpisany "Tommy" w końcu trafił tam, gdzie powinien.
Czy film musiał powstać? To dyskusyjne. Z jednej strony dostajemy domknięcie historii braci Shelby, które wypada zauważalnie lepiej niż nieszczęsny, powolny ostatni sezon serialu. Z drugiej – pozostaje lekki niedosyt i poczucie zmarnowanego potencjału na coś naprawdę spektakularnego.
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app
#filmmeter #filmy #kino #netflix

Zaloguj się aby komentować
Ona jest je suis excitée, aby zarządzać barem :)
#heheszki
Zaloguj się aby komentować
Duuuzo #nostalgia
#ciekawostki #komputery #pcmasterrace
Zaloguj się aby komentować
Definicja farta. Koleś mówi po angielsku, ale sam filmik wystarczy, aby zrozumieć.
#ciekawostki
Zaloguj się aby komentować
Nawet nie wiem jaki dać opis. Koleś serfuje podczas huraganu...
#ciekawostki #sport
Zaloguj się aby komentować
W centrum Edinburga były jakieś pojazdy wojskowe. Nie wiem dlaczego. Mam nadzieję, że to nie pokaz co brytyjska armia posiada :)
Wszystko było na chodzie :) Samo przyjechało.
#motoryzacja #militaria #wojsko #boogietravel





Zaloguj się aby komentować
Jak ktoś jeszcze nie wie to #HarryPotter (przynajmniej jakieś fragmenty) były napisane w tej kawiarni.
#szkocja #ksiazki #boogietravel :)




Zaloguj się aby komentować
Jeżeli oglądaliście #pilkanozna na Mundialu to być może obiło się o oczy lub uszy o tradycji szkockiej, w której ubierają pomniki w pachołki. Tutaj to codzienność :) Adam Smith na pierwszym planie!
#szkocja ekonomia #boogietravel





Zaloguj się aby komentować
Nie pamiętam czy kiedykolwiek wrzucałem Lego art z Edynburga.
Zestawy piłkarskie całkiem spoko. Leo ma fajne Lego tatuaże :)
#lego




Zaloguj się aby komentować