
boogie
- 3061wpisów
- 7263komentarzy

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Ech....., ale w sumie było do przewidzenia. Meksyk jest zbyt chaotyczny, grają jakby sami ze sobą ;/ Anglia z kontrataku?
Jeszcze nie skończyłem pisać i już 2:0
#pilkanozna #mundial


Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Mecz Meksyku przełożony o godzinę ;/ Ni uja będę czekać
#pilkanozna
Zaloguj się aby komentować
Ktoś czeka na zwycięstwo Meksyku?
#pilkanozna #mundial
@bojowonastawionaowca @Mr.Mars @suseu @kodyak @Hoszin @aerthevist @IronFist
@TyGrySSek już naprawiłem
Zaloguj się aby komentować
Właśnie zauważyłem, że mecz Meksyk - Anglia przeniesiony na godzinę później? Miałem czekać, ale teraz to nie wiem.... Angole mogę przegrać bez mojego cierpienia w pracy
#pilkanozna #mundial


Zaloguj się aby komentować
Adeus Brasil!
Norwegia wiosłuje do 1/8 1/4!!!!!
ps. moje voodoo w końcu zadziałało!
#pilkanozna #mundial

Zaloguj się aby komentować
DWA!!!!!
#pilkanozna
Zaloguj się aby komentować
HAAAALLLLAAAANNNDDDDD!!!!!!!!!!!!!!!!
#pilkanozna
Zaloguj się aby komentować
758 + 1 = 759
Tytuł: Disclosure Day (Dzień objawienia)
Rok produkcji: 2026
Kategoria: Sci-Fi / Przygodowy
Reżyseria: Steven Spielberg
Czas trwania: 2h 25min
Ocena: 8/10
Kiedy Steven Spielberg zabiera się za tematykę pozaziemską, kino wstrzymuje oddech. Po latach wyczekiwania reżyser w końcu domknął swoją nieoficjalną „kosmiczną trylogię”. I choć Disclosure Day fabularnie nie łączy się bezpośrednio z Bliskimi spotkaniami trzeciego stopnia ani E.T., to duchowy spadkobierca tych arcydzieł. Oglądając ten film, nic nie stoi na przeszkodzie, by uznać, że wszystkie te historie dzieją się w tym samym uniwersum. To kino stworzone z myślą o wielkim ekranie – nostalgiczny powrót do korzeni, który potrafi bez reszty zauroczyć, o ile damy się porwać tej specyficznej spielbergowskiej magii.
Disclosure Day to kwintesencja stylu Spielberga. Z jednej strony dostajemy mnóstwo akcji, dynamiczne pościgi samochodowe i sceny komiczne, z drugiej – film pozostaje produkcją rdzennie rodzinną (kategoria 12A w UK). Co ciekawe i niezwykle odświeżające: w całym filmie pełnym napięcia... nie uświadczymy ani jednego trupa, a bohaterowie ani razu nie wypowiadają słowa „alien”.
Aktorsko projekt broni się znakomicie. Emily Blunt i Colman Domingo magnetyzują na ekranie, tworząc wyraziste, zapadające w pamięć kreacje. Odrobinę słabiej, choć wciąż bardzo pozytywnie, wypadają Josh O'Connor oraz Colin Firth. Całość spaja muzyka Johna Williamsa, który „znowu to zrobił” – jego ścieżka dźwiękowa, choć momentami mocno skręca w stylistykę znaną z Gwiezdnych Wojen, idealnie buduje podniosły i przygodowy klimat.
Nie da się jednak ukryć, że film ma bardzo specyficzną konstrukcję. Część scen wygląda tak, jakby została żywcem wyjęta z kina lat 90. Dla jednych będzie to uroczy powrót do przeszłości, dla innych – lekki archaizm. Mój syn celnie zauważył po seansie, że tę historię mógłby nakręcić Denis Villeneuve (którego Nowy początek uwielbiamy), aby nadać całości bardziej mroczny, poważny i surowy ton. I faktycznie – Spielberg momentami uderza w nieco mroczniejsze tony, ale ostatecznie to wciąż film rodzinny. To nie jest ciężkie science-fiction typu Arrival czy naukowe Interstellar. Na ten film idzie się do kina po czyste emocje i magię, dokładnie tak jak kiedyś na E.T.
Największym mankamentem produkcji, do którego po prostu trzeba się przyczepić, są zaskakująco słabe efekty specjalne. Z jakiegoś powodu kluczową rolę w fabule odgrywają zwierzęta. Niestety, zamiast zachwytu, wywołują one lekki zgrzyt zębów. Wszystkie stworzenia to bardzo słabe CGI – sztuczność bije po oczach tak mocno, że widać to bez okularów z końca sali kinowej, nawet przy wadzie wzroku -2.
Disclosure Day to film, który z pewnością podzieli widzów. Osoby szukające twardego, nowoczesnego science-fiction mogą poczuć się zawiedzione i ocenić go znacznie niżej. Jeśli jednak, tak jak ja, jesteście absolutnymi fanami spielbergowskiego klimatu, będziecie się bawić wybornie. Jako zadeklarowany miłośnik takich historii, przymykam oko na niedociągnięcia CGI i z czystym sumieniem wystawiam wysoką notę. To piękny, nostalgiczny list miłosny do klasyki kina o kosmitach.
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app
#filmmeter #filmy #kino

@boogie
Turbodildo które służy do wszystkiego i niczego, w zależności jak dramatyczna ma być dana scena.
Scena z płotem xD
Scena z Emily Blunt wychodzącą sobie z bazy złoli tak o
Scena z histeryzującą Emily Blunt która w kolejnym ujęciu zamienia się w slapstickową scenę akcji?
Cały wątek religijny który miał potencjał ale zostaje ucięty nożem i już nie wraca do końca filmu.
Pomagier badassa który obraża się w finale i wychodzi xD
W ogóle finał filmu jest durny i głupi. Na moim seansie ktoś na sali po prostu wstał i wyszedł.
Trzecia wojna światowa nie wybucha bo wszyscy na świecie oglądają lokalną amerykańską tv na smartfonach xD. Wgl to kolejny wątek z dupy który pojawia się tylko po to żeby można było zrobić "awww"
To tak na szybko, takich durnot i głupotek jest znacznie więcej. Ja wiem że to Spielberg, ale film nie wie czym chce być, nie ma swojej tożsamości. Nagromadzenie wątków z których nic nie wynika jest tak wielkie, że nie da się go traktować poważnie. Jedyny jasny punkt to Emily Blunt - świetnie wygrała rolę irytującej wariatki, no i zdjęcia może jeszcze. Cała reszta - kanał. Jako widz nie mający wielkich sentymentów do Spielberga tylko chcący obejrzeć dobry film uważam że straciłem czas.
Zaloguj się aby komentować
Ale mnie ten Nusa denerwuje. Nie jest Messim ;/ Już kilka strat miał bo szarżował.... ;/
#pilkanozna
Zaloguj się aby komentować
TAAAAK!!!!!!! OBRONIŁ!!!!!
#pilkanozna
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
W końcu będą ciekawe spotkanie
Nie skreślałbym Norwegów w starciu z Brazylią. Ci ostatni mocno się męczyli z Marokiem, więc chętnie oglądnę hattrick Haalanda
Postaram się wysiedzieć do Meksyku z Anglią, ale ta godzina to jakaś masakra
O idealnej porze starcie pierwszych gigantów: Hiszpania i Portugalia. Obstawiam Hiszpanię, więc z moim VooDoo wygra Ronaldo xD
Belgów nie lubię, ale USA denerwuje mnie bardziej
Argentyna przeciwko Egiptowi... Moje czary mówią Argentyna, a co będzie to się zobaczy. Egipt nie grał jakoś super, a Argentyna miała mocne momenty.
Szwajcaria i Kolumbia. Nie cierpię Szwajcarii. To jest reprezentacja Jugosławii, a nie Szwajcarii ;/ Oby Escobary im zlały te serbsko-chorwacko-albańskie tyłki
No i wisienka na torcie: Maroko z Francją. Nie wiem jak się interesujecie "geopolityką", ale to coś w stylu Iran - USA
Miłego oglądania!
#pilkanozna #mundial




@boogie
No i wisienka na torcie: Maroko z Francją
Paryż zapłonie bez względu na wynik ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Argentyna niby ma autostradę do finału, ale już z kopciuszkiem z Zielonego Przylądka się męczyła.
Szok, że tak słabo grający Belgowie są jeszcze na tym turnieju.
Brazolom niepozorna Japonia napsuła krwi, więc Norwegia powinna powalczyć.
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Potrzebuję 20 za komentarze, bardzo proszę
#hejtowyzwanie
Zaloguj się aby komentować