Polacy na startach
Wczorajszy dzień stał pod znakiem walki i wielkich emocji, choć zabrakło "wisienki na torcie" w postaci medalu:
-
Snowboardcross: Oskar Kwiatkowski oraz Michał Nowaczyk pewnie przebrnęli przez eliminacje, ale w fazie pucharowej zabrakło nieco szczęścia. Oskar zakończył rywalizację w okolicach czołowej dziesiątki, pokazując, że wciąż jest w światowej elicie.
-
Biegi narciarskie: Izabela Marcisz zajęła solidne miejsce w biegu na 10 km stylem klasycznym. Walka z trasą w Val di Fiemme była mordercza ze względu na miękki śnieg, ale nasza reprezentantka pokazała wielkie serce.
-
Narciarstwo alpejskie: Maryna Gąsienica-Daniel w Supergigancie pojechała bardzo agresywnie. Choć nie ustrzegła się drobnego błędu w środkowej części trasy, jej czas pozwolił na zajęcie miejsca w szerokiej czołówce.
-
Dominacja Skandynawów: Biegi narciarskie zdominowali Norwegowie i Szwedzi, którzy idealnie trafili ze smarowaniem nart na trudne, "wiosenne" warunki.
-
Emocje w bobslejach: Treningi bobslejowe, w których brała udział wspomniana wcześniej ekipa z Jamajki, przyciągnęły tłumy dziennikarzy. Ich radość po każdym udanym ślizgu jest zaraźliwa!
-
Latający but: Podczas rywalizacji w snowboardzie jednemu z zawodników... odpięło się wiązanie tuż przed metą. Przekroczył linię końcową na jednej nodze, machając drugą w powietrzu, co wywołało salwy śmiechu i owację na stojąco.
-
Inwazja maskotek: Wioska olimpijska przeżyła wczoraj "nalot" lokalnych dzieciaków ubranych za maskotki igrzysk. Wyglądało to tak, jakby na ulice wyszła armia małych, puszystych stworków.
Dzisiaj piątek trzynastego, ale my liczymy na to, że dla Polaków będzie on wyjątkowo szczęśliwy!
-
Skoki narciarskie (K-125): Rozpoczynają się treningi i kwalifikacje na dużej skoczni.
-
Short Track: Emocjonujące biegi z udziałem naszych zawodniczek. Liczymy na awans do półfinałów i finałów (starty od ok. 19:00).
-
Skeleton: Pierwsze ślizgi mężczyzn. To sport dla ludzi o stalowych nerwach, gdzie zawodnicy pędzą głową w dół ponad 130 km/h.
-
Hokej na lodzie: Wieczorem hitowy mecz w fazie grupowej – starcie gigantów, Kanada vs USA, które może zdecydować o układzie drabinki w fazie pucharowej.
-
„Afera medalowa”: To temat numer jeden w wiosce olimpijskiej. Okazało się, że tegoroczne medale są... wadliwe. Amerykańska alpejka Breezy Johnson pokazała dziennikarzom swój krążek, który pękł i obtłukł się tuż po ceremonii. Podobny problem zgłosili biathlonista Justus Strelow i biegaczka Ebba Andersson (jej medal rozpadł się na pół po upadku na śnieg). Organizatorzy obiecali pilną wymianę krążków.
-
Skandal sędziowski w łyżwiarstwie: Amerykańscy fani są wściekli po finale par tanecznych (Free Dance). Choć Francuzi wygrali, wyszło na jaw, że francuska sędzia oceniła parę z USA znacznie niżej niż pozostali sędziowie, co przy minimalnej różnicy punktów mogło zaważyć na złocie.
-
Fluorowa dyskwalifikacja: Dwie biegaczki narciarskie z Korei Południowej zostały zdyskwalifikowane za użycie niedozwolonego żelu z fluorem na nartach. To kolejny przypadek walki z chemią w sporcie zimowym.
-
Koniec marzeń Chloe Kim: Wielka faworytka i ikona snowboardu nie zdobyła trzeciego złota z rzędu w halfpipe. Sensacyjnie pokonała ją 17-letnia Choi Ga-on z Korei Południowej, która sprzątnęła złoto sprzed nosa legendzie.
-
Australijczyk pokonuje mistrza: W jeździe po muldach (moguls) doszło do sensacji – Cooper Woods pokonał kanadyjską legendę Mikaëla Kingsbury'ego. Obaj mieli tyle samo punktów, ale Australijczyk wygrał dzięki lepszym ocenom za technikę skrętów.
#codzienneigrzyskaolimpijskie
