Podsumowanie najciekawszych wydarzeń (11 lutego 2026)


Polacy na startach


To był dzień wielkich nadziei i solidnych występów:

  • Saneczkarstwo (dwójki kobiet): Absolutna rewelacja! Nikola Domowicz i Dominika Piwkowska zajęły niesamowite 6. miejsce. To najlepszy wynik w polskim saneczkarstwie od lat. Dziewczyny po drugim ślizgu dosłownie płakały ze szczęścia na mecie.

  • Łyżwiarstwo szybkie: Damian Żurek otarł się o podium w biegu na 1000 m, zajmując wysokie miejsce, choć do medalu zabrakło ułamków sekundy. Wygrał fenomenalny Amerykanin Jordan Stolz z rekordem olimpijskim.

  • Biathlon: Polki (m.in. Natalia Sidorowicz i Kamila Żuk) startowały w biegu indywidualnym, ale niestety trudne warunki na strzelnicy nie pozwoliły im włączyć się do walki o czołowe lokaty (najlepsza była Sidorowicz – 23. miejsce).


Magia na lodzie: Free Dance

Występ par tanecznych był punktem kulminacyjnym dnia. Wygrana Francuzów, Laurence Fournier Beaudry i Guillaume’a Cizerona, była wręcz kinowa.

  • Występ: Francuzi pojechali do muzyki z filmu Wieloryb (The Whale). To było coś więcej niż sport – pokazali niesamowitą elegancję i płynność, co pozwoliło im wyprzedzić faworytów z USA, Madison Chock i Evana Batesa, o zaledwie 1,43 punktu!

  • Ciekawostka: Cizeron przeszedł do historii jako pierwszy łyżwiarz, który zdobył złoto olimpijskie w tańcach z dwiema różnymi partnerkami (4 lata temu wygrał z Gabriellą Papadakis).


Ciekawostki i śmieszne sytuacje

  • Helikopter na lodzie: Amerykańska para Zingas/Kolesnik o mało nie „ścięła” sędziów podczas jednego z podnoszeń. Nogi łyżwiarki śmigały tuż nad stołem sędziowskim niczym śmigła helikoptera – na szczęście skończyło się tylko na strachu i wysokich notach!

  • Absurdy na trasie: W biegach narciarskich doszło do dziwnej sytuacji – Szwedki tak narzuciły tempo, że zaczęły dublować słabsze zawodniczki (m.in. z Chin i Ukrainy), którym sędziowie... zdejmowali numery startowe w trakcie biegu, by zeszły z trasy. Wyglądało to dość chaotycznie i smutno.


Tropiki na lodzie i śniegu

  • Zjednoczone Emiraty Arabskie w slalomie: To absolutny hit. Reprezentant ZEA, który na co dzień trenuje na krytym stoku w centrum handlowym w Dubaju, stanął dziś do rywalizacji z gigantami narciarstwa alpejskiego. Choć stracił do lidera sporo czasu, jego przejazd był bezbłędny technicznie.

  • Haiti i Benin w biegach narciarskich: To historyczny moment, bo kraje te debiutują na zimowych igrzyskach. Choć ich reprezentanci często mieszkają i trenują w Europie (mając podwójne obywatelstwo), to widok flagi Beninu na trasie biegowej w Val di Fiemme wywołał ogromny aplauz kibiców.

  • Jamajscy bobsleiści: Tradycji stało się zadość! Jamajska osada bobslejowa znów jest na igrzyskach. Dzisiaj na treningu bobsleiści z Karaibów podobno próbowali uczyć Włochów tańczyć w rytm reggae – atmosfera była świetna.


Co nas czeka jutro (12 lutego)?

Jutro zapowiada się bardzo intensywny dzień dla fanów szybkości:

  1. Snowboardcross: Startują Oskar Kwiatkowski i Michał Nowaczyk. Liczymy na ich awans do wielkiego finału (ok. 15:00).

  2. Biegi narciarskie: Finał kobiet na 10 km stylem klasycznym z udziałem Izabeli Marcisz.

  3. Narciarstwo alpejskie: Supergigant kobiet – trzymamy kciuki za Marynę Gąsienicę-Daniel.

  4. Saneczkarstwo: Wieczorem (18:30) odbędzie się widowiskowa sztafeta mieszana, w której Polacy mają szansę powalczyć o wysoką lokatę.

#codzienneigrzyskaolimpijskie

e2966804-9312-4aba-9a92-5c1a3509458d

Komentarze (0)

Zaloguj się aby komentować