272 + 1 = 273
Tytuł: Elvis
Rok produkcji: 2022
Kategoria: Biograficzny / Muzyczny
Reżyseria: Baz Luhrmann
Czas trwania: 2 godziny i 39 minuty
Ocena: 7/10
Baz Luhrmann, twórca wizualnych widowisk takich jak Wielki Gatsby czy mój ukochany Moulin Rouge!, tym razem wziął na warsztat historię Króla Rock and Rolla. Mimo wysokich oczekiwań, seans pozostawił mnie z mieszanymi uczuciami. Moja ocena to solidne, choć niepozbawione uwag 7/10.
Moje wrażenia:
Gatunkowy rozjazd: Spodziewałem się czegoś bliższego musicalowi, radosnej celebracji muzyki. Otrzymałem jednak dość ciężką, momentami depresyjną biografię, skupioną na mrokach życia artysty, a nie tylko na jego sukcesach.
Tempo i realizacja: Film jest nakręcony z ogromnym rozmachem i wizualną finezją, co jest znakiem rozpoznawczym reżysera. Niestety, metraż daje się we znaki – produkcja dłuży się niemiłosiernie i niektóre wątki można było skrócić bez straty dla całości.
Obsada:
Na duży plus zasługuje Tom Hanks w roli Pułkownika Parkera – postaci tragicznej, która pośrednio doprowadziła do upadku Elvisa. Zaskoczeniem był Austin Butler. Trudno uwierzyć, że ten sam aktor, który tak świetnie oddał charyzmę i "wygibasy" Króla, grał później psychopatycznego Feyd-Rauthę w drugiej części Diuny.
Werdykt:
Film wydaje się rzetelny i niezbyt przekoloryzowany. Jeśli ktoś chce poznać życiorys Elvisa Presleya podany w efektownej formie, to na pewno warto poświęcić mu czas. Fani machania biodrami i klasycznego rock and rolla znajdą tu sporo dla siebie, o ile przygotują się na długi i momentami przygnębiający seans.
Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app
#filmmeter














![[VIDEO] Pomysł na rurkę wspórkę... - Sadol.pl](https://v.sadol.pl/20230110/1673367732_c9d_52.jpg)
