Polewa ktoś kilka BeauFortów i Francesco Bianchich?
#perfumy

Polewa ktoś kilka BeauFortów i Francesco Bianchich?
#perfumy
Zaloguj się aby komentować
Jak zły dział to sorki, litości
Bo chociaż podmiot w ogrodzie
To jednak ni krzty roślinności
Najwyżej mnie owca pobodzie
No więc mam w tym ogrodzie studnie, starszą ode mnie. Przez ostatnie 30 lat nie była używana, ale chciałem to zmienić. Zadzwoniłem do fachowca zapytać co i jak x uruchomieniem tego a on powiedział że jedyne co może zaoferować to przyjechać z pompką i podłączyć się do siły. Cena tego zabiegu? 1500zł
Zna się tu ktoś na studniach albo jakiś ogrodnik nie chcący przepłacać za podlewanie przerabiał podobny temat? To rynkowa cena czy z kosmosu? Studnia ruszy po czymś takim?
#budowadomu #studnia
Zaloguj się aby komentować
Pierwsze podejście do pizza in teglia alla romana, hydro 80%, całkiem spoko efekt, zadowolony jestem nawet
#pizza #gotowanie #gotujzhejto


Zaloguj się aby komentować
Dziś będę w towarzystwie osoby nieco nadwrażliwej na zapachy, więc żeby nie przeszkadzać to wpadł bardzo skromny oprysk lawendową angielską Atkinsona. Co u Was?
#perfumy #perfumemy #conaklaciewariacie

Zaloguj się aby komentować
Sobota dzień męczenia ogródka , więc i ciuchy robocze. No i tak sie jakoś stało że mój profesjonalny podkoszulek PARKSIDE nieco stęchlizną zaszedł, więc wylałem na niego ze dwa Barcole Margiela Replica Coffe Break, i nie przesadzam tu z deklarowaną ilością, bo jak już mi się palec zmęczył to odkręciłem i chlusnąłem po nim i sobie. No i w sumie props od żony wpadł "wreszcie coś normalnego", więc może mogłem trochę zostawić xD Mógłbym spokojnie oddać tego nieszczęsnego Autumn Vibes albo nudnego Sailing Day za tego Coffee Breaka. A co u Was?
#perfumy #conaklaciewariacie
Zaloguj się aby komentować
#barcolwoncha #71 Exit The King Etat Libre d'Orange
Opis z internetu: Mydlany, białe kwiaty, mech, róża, aldehydy, piżmo, ziemia, ocena 3.7.
Powiedzcie mi, czy ELDO ma jakikolwiek przyjemny zapach? No trudno, weźmy się za obowiązki. Dwa psiki na wierzch dłoni, morda ubrana w grymas i niuchamy. Chwila konsternacji, niuchamy ponownie.
Ej kurde, tożto ładne całkiem xD Fakt, pachnie bardzo syntetycznie, ale nie sztuczno chemicznie jak lattafarmafy tylko jakby czuć że to z założenia tak. I faktycznie czuć i różę i mydełko. Białe kwiaty też czuć. I jakieś takie bardzo zimne wrażenie na skórze zostawia. Mydełko zazwyczaj źle mi pachnie, ale tu ładnie mi pachnie. Świeży. i noszalny ale jednocześnie bardzo unikatowy. No, na plus generalnie, jestem zaskoczony. Z minusów? Mimo że trwały to jednak mocno bliskoskórny. Kojarzy mi się z Lazy Sunday Morning ale jest przyjemniejszy.
Nie psikać na strefy intymne bo serio zimno na skórze od tego :v
#perfumy #recenzjeperfum
Zaloguj się aby komentować
Kolejny odcinek #barcolwoncha tym razem 4 pozycje, otrzymane od @fryco
Mam w tej rozpisce jeszcze chyba z 7, ale nie na dzisiaj :]
#67 Maai Bogue - nieślubne dziecko T-rexa z Kourosem. Ku⁎⁎⁎⁎ko śliczne dziecko, nadmienię. Aldehydowo-piżmowo-zwierzęcy. W bazie bardziej żywiczny. 2014 rok a pachnie jak jakiś srogi vintage. Chce się go nosić, chce się go wąchać, i co ważne, on na to pozwala. Nie umyka zmysłom, ba, ciężko go przeoczyć. Nie chowa się za otoczeniem lecz śmiało wzbija na pierwszy plan. Nie schodzi ze sceny przedwcześnie, prowadzi spektakl do ostatniego widza. Zakochałem się. Kiedy coś tak mnie zauroczyło przy pierwszym spotkaniu? Nawet nie pamiętam... Gdzie się to kupuje?
#68 Lapidus vintage 90s - Lapidusa uwielbiam. Ta jego grzejąca ziołowa miodowość to lep na rany duszy. Jak prezentuje się vintage w porównaniu do tego co znamy z dzisiejszych półek sklepowych? No więc o dziwo różnice są na tyle spora, że nawet jakbym wpadł na ten trop np w perfumach w ciemno, to po porównaniu ręka w rękę strzelałbym w coś innego. Vintage nie jest taki słodki ani miodowy, mniej wyraźne są też cytrusy. Mocniej natomiast wybrzmiewają kwiaty i żywice. Ma też trochę drażniącą nutę jakby... lubczyku? Nadal świetna kompozycja chociaż chyba bliżej mi sercem do współczesnego. No i kolor, ten stary sok to jest niemal ciemnobrązowy, i to widać po aplikacji. Nowy nie zostawia takich śladów, a na ile pamiętam dekancik to był nawet jasnawy i blady. W sumie jak tak pomyślę to obecną próbkę dostałem za darmo od @fryco, poprzedni dekant za darmo od @JohnnMiltom, a flakon dostałem... Za darmo od @Lodnip xD Nic dziwnego że dobrze mi się kojarzy ten zapach, ajwaj, chce ktoś kupić pager?
#69 Amour Elegant Hayari Parfums - Mocna, mocna róża. I generalnie w otwarciu czuję tylko ją. W sumie nie tylko w otwarciu bo przez cały cykl życia zapachu czuję głównie ją. Bardzo liniowy, nie rozwija się, a sama goła róża nie przemawia do mnie za bardzo, nazwałbym go raczej nudnym. Raczej nie dla mnie, chociaż generalnie nie brzydki.
#70 50 Years Golden Oudh Al Haramain Perfumes - heh, tego gagatka się tu nie spodziewałem. Jak pewnie pamiętacie z pierwszej edycji perfum w ciemno, jestem właścicielem flaszki jak i popularyzatrem tego soku. Niestety jestem w mniejszości, a drugiemu frontowi przewodzi @minaret hejter. Niestety dopuściłem córke za blisko biurka i zdarła i podarła mi etykietkę więc nie wiem czy to jakaś specjalna wersja, ale generalnie pachnie tak samo (tak samo doskonale) jak mój flakon. No co tu dużo mówić ambrozja w płynie, 50 letni olejek w składzie robi swoje, świetny blend przypraw i składników w którym dosyć ciężko coś nazwać. Może ten goździk się nieco wybija. Dla mnie topka.
#recenzjeperfum #perfumy
Zaloguj się aby komentować
Zacznę od tego że recenzje o numerach #52, #53, #54, #55, #56, #57, #58, #59, #60, #61, #62, #63, #64, #65 kryją się pod linkiem: https://www.hejto.pl/wpis/co-powiecie-na-zbiorcza-mini-recenzje-olejkow-opisy-bez-przykladania-sie-i-nie-t bo nie złapało ich pod tag, i to są ukryte recenczje xD Ukryte recenzje olekkó∑
Dziś bierzemy na tapetę #barcolwoncha #66 czyli Amouage Memoir Man
Zapach ziołowo mszany, ale nie w sposób paczulowy tylko taki zimny, absyntowy, piołunowy. Pachnie jak coś co może pomóc na kaca albo jako klin albo jako pobudzacz odruchu oczyszczenia żołądka, w zależności od tego jak bardzo było przesadzone z etanolem.
Potężna dawka chwastów w tle, jak wąchanie rąk po walce z lebiodą i babką lancetowatą. Generalnie otwarcie to ciemiężyciel zielarski o podobnej mocy jak green green green green n green n green green.
Mnie osobiście trochę drażnią takie aromaty, i w szczególności wariant szczodrej aplikacji potrafi nieco przychmielić. Im dalej w las, tym jednak mniej zielono.
W sercu zielona agresja zaczyna przegrywać z nutami drewna i kadzidła, które podczas tej walki wpadają w klimaty balsamiczne by potem w miarę przechylania się szali zwycięstwa, przejść w bardziej suche i cieplejsze tony.
Czego nie uświadczyłem, to lawenda czy róża, która pojawia się w nutach fragry.
No i baza, najlepsza faza tego zapachu. Wszystko się uspokaja, większość zieloności znika (zostaje mięta i pojawia się coś a'la eukaliptus) a na pierwszy plan wchodzi wspomniana ciepła suchość drzewa, kadzidło, tytoń. Świetne połączenie z tym wspomnianym wspomnieniem mięty i eukaliptusa. Trochę ma vibe tego miętowego stożka do wąchania na katar, chociaż oczywiście nie tak mocno daje po nozdrzach.
Zapach ewoluuje u mnie z 4/10 w pierwszej fazie do 8/10 w bazie. Nie podoba mi się na tyle żeby brać cały flakon, ale na tyle żeby chętnie wąchać od czasu do czasu.
#recenzjeperfum #perfumy #barcolwoncha

A dla mine to jeden z lepszych Amouage, większość wypadła z szafy, ten się ostał. Trzeba dać mu czas, lepiej poznać. Dla mnie również najlepsza jest baza-ciepła, drzewna, tytoniowo-kadzidlana z delikatny skórzanym posmakiem. Otwarcie to dla mnie głównie miętowo-bazyliowy koktail który trwa dosłownie chwile, w sercu robi się zawierucha i walka o dominację by w rzeczonej bazie opadł kurz, wyłonili się wspominani powyżej zwycięzcy, którzy podporządkują sobie kompozycje na kolejne kilka ładnych godzin. To bardzo ciekawy i złożony blend z mnóstwem zwrotów akcji;)
Zaloguj się aby komentować
Skoro już było wspomniane o tych Margielach, to pokażę jaką kolekcję sobie zebrałem. Czy było warto? Nie xD
Dziś na przykład Autumn Vibes sobie zarzuciłem. Dawniej czułem tu leśną ściółkę pokrytą świeżą warstwą nowego suchego listowia, zapach dobrze mi znany z wypierdalania się w lesie i lądowania nosem we wspomnianej warstwie żyznego próchna.
Co czuję dzisiaj? Spalony placek ziemniaczany przy którego produkcji ktoś pomylił olej rzepakowy z silnikowym.
W tle zapętlony Łona i Webber - Kaloryfer, ale melorecytowana poezja gryzie mi się z kiczowym zapachem, a miał być piękny vibe jesieni.
A co u Was?
#perfumy #conaklaciewariacie

@Barcol Hej! Ja tak się kiedyś w dziewczynie zakochałem w Kazimierzu Dolnym. Tylko, że nawet na jesień nie musiałem czekać - już na drugi dzień był placek ziemniaczany na oleju z kutra rybackiego. Sam nie wiem, czy to światło jakoś inaczej padało....
U mnie dziś Yas Almas. Do tej pory kojarzył mi się z African Leather. Dzisiaj mój nos skręcił ze skojarzeniami w stronę Ivory Route. Gdzieś pomiędzy.
Zaloguj się aby komentować
Dziś #perfumywciemno ale z serii tych prywatnych. Dostałem zestaw 10 ampułek od @jatutylkoperfumy i zobowiązałem się je pozgadywać.
No to lecim!
Skóra, kurz, sporo dziegciu, szafran. Ładny, nawet bardzo. Szkoda że było go tak mało że potarłem się jedynie rurką atomizera bo chętnie zarzuciłbym globala. Czuć żywiczną słodycz, i takie tytoniowe ciepło ale we FB Tobacco a nie miętowo surowe jak TF TV. Pachnie podobnie do Hiram Green Hyde ale kurde nie mam go teraz pod ręką żeby porównać. Ale jest taka buraczana warstwa której tam nie było i nie ma tych cytrusów. Tak wyobrażam sobie coś z BeauFort, po nutach walnę w Terror & Magnificence. Bardzo męski i mocny, ode mnie leci 4.5/5. Byłoby 5 jakby nie kojarząca się z Figment Manem warstwa buraka.
W pierwszym buchnięciu odwrotność poprzedniego: słodka pudrowa landryna. Jakiś arabski burkadropper. Trochę ma nuty Lemalowe ale bez nuty bólu głowy. Jestem słaby z chemolanów, ale nawet nie wierci mnie w nosie. Hmmm róża i kawa? Podsumujmy: ładny unisex, nie gryzie w nosie ale ma delikatny arabski vibe, no i pachnie jak róża i kawa. Strzelę w Café Rose Tom Ford, bo pasuje tym szafranem do araba. Ładny, nawet bardzo. Daje okejkę. 5/5.
Hmmm, kurdę. Cytrusy, ale damn it - piękne. Bez efektu płynu do szyb. Podobne do Aqua Amara ale wydaje mi się że więcej cytrusa oraz czuję tu takie kremowe nivea podbicie. Szkoda że nigdy nie testowałem LV Imagination, mogłoby pomóc obrać azymut. Czyżby piżmo z fiołkiem? Ale bez ostrości przypraw jak w Lalique White. Dlaczego porównałem z White? Bo czuję tu vibe Lalique. Tak wyobrażam sobie Bentley For Men Silverlake. 4/5 bo nie lubie letniaków ale jak na letniaka to sztos.
Ziołowy, jakby piołun i arcydzięgiel. Do tego mydełkowe podbicie. Nie do końca moje tematy, jakiś aromatic fresh spicy. Chyba pieprz i lawenda, jaśmin, cedr, kardamon? Coś w ten deseń generalnie. Mimo że nie moje klimaty to w sumie znośny xD Może mi się gust zmienił, albo taki udany kolega się trafił we fiolce. Nawet mógłbym się tym latem oblać.
Strzał: Aberdeen Lavender Creed 4/5
To jest piękne! Kompozycja wydaje się złożona i trochę mnie oszukuje w nosie, ale to kojarzy mi się z takim dysonansem ciepło-zimno jak na przykład lody z chilli albo cynamon w gumach do żucia (chociaż żadnej z tych czterech rzeczy tu nie czuję). Jest jakiś tytoń, czekolada, wanilia. Deserowy zapach na jesień. Strzał: Velvet Commodity 5/5
O, rozpuszczalnik! Skóra? Trochę dymu? I tu także chyba lawendy nieco. W sumie ciekawy, nosiłbym. Strzał: 6 place Saint Sulpice Yves Saint Laurent 3/5
Homeopatyczny syrop na kaszel Stodal, i to całkiem nieźle oddany. Ja ogólnie uwielbiałem zapach stodalu i jego przesłodzony smak, więc dla mnie na plus. Tutaj podany na sposób elegancki, wykwintny. Wydaje się być nieco aldehydowy, a może to jakaś chemia insza. Niestety strzał będzie totalnie z d00pala. Strzał: Vodka on the Rocks By Kilian 3/5 [SPOILER: Tutaj PIERWSZY RAZ w historii moich edycji perfum w ciemno trafiłem nie tylko na zapach który już wąchałem, ale nawet na taki którego mam flakon na półce! Oczywiście to nie ten który nominowałem xD]
Uhuhu smrodek się trafił. Palony plastik, sztuczne aromaty, guma. Pomyślałbym że to ten słynny Eau de Space ale na szczęście projekcja znośna, a tam była mowa o "LEGENDARNEJ". Stając na głowie w dopasowywaniu nut na upartego wcisnę tu fiołek, więc po połączeniu fiołek + metal strzelę w Neandertal Light Neandertal, czyli perfumy w tym śmiesznym kamieniu. 1/10
Gęsty lepki ciepły zapach. Z czymś mi się kurde kojarzy, pewnie znowu mam na półce. Szczerze mówiąc kojarzy mi się z tymi wszystkimi Lataffami na jedno kopyto co mają oud w nazwie (bade a oud for glory, oud for greatness, supremacy in oud) ale nie kicha mnie od niego, więc strzelę w Haltane Parfums de Marly. 3/5
Zaś cytrus. ALE MOMENT, z ananasem. I nie kicha mnie nawet. Brzozy nie czuję. Czyżby Nishane Hacivat? Muszę przyznać że noszalny, jak to inspiracje Aventusem mają w zwyczaju. 4/5
#perfumy
Zaloguj się aby komentować
Dzisiaj na pewno otaguje!
No więc naczytałem się jak to fiolki parują, i po prostu zużywam po dekancie naraz. Od czasu Jubilata pękła jeszcze: Zoologist Cow, Amouage Portrayal, a dzisiaj jakieś 2.5ml Tom Ford Noir Extreme. Strategia powinna wystarczyć do końca roku. Trochę mi szkoda tych co są unikatowe/nieprodukowane, ale lepiej zużyć niż wyparować...
#perfumy #conaklaciewariacie
Zaloguj się aby komentować
Czy mój ozdobny ogrodowy "murek" wytrzyma ulewy, albo ile ich wytrzyma? Obstawiamy
Dane techcniczne:
Kamień Łupek 40-80 mm, na zdjęciu jakieś 30kg
Brak spoiwa (w stylu żywica, easihold, mamut, pianka poliuretnowa, beton)
Gleba to głównie glina
Brak podsypki drenażowej, i brak warstwy drenującej za murkiem, po prostu oparte o brzeg kamienie
Na razie na testy usypałem tylko tyle, ale jak dobrze się sprawdzi to łącznie z 8 metrów zrobię
#diy #ogrod

Zaloguj się aby komentować
Wreszcie pogoda nie próbuje nas zabić, może jakaś kropelka deszczu spadnie (u mnie na wiosce chyba we wrześniu ani kropelka nie spadła, a przez 3 ostatnie tygodnie to nawet na 100%) więc przyroda się napije.
Chłodno, pochmurnie, liście opadłe na trawniku, no to wjechał jesienny By the Fireplace, i oficjalnie ogłaszam że przechodzimy na jesienne zapachy! Zaraz FB Tobacco znajdę na dnie kufra i odmucham z kurzu.
A co u Was?
#conaklaciewariacie #perfumy
Zaloguj się aby komentować
@Lodnip @fryco @minaret @dziadekmarian @Qtafonix @BND @Tuniex @PanNadine nieno, gerealnie Jubilat 40 to trzyma o wiele dłużej niż ten max-godzinny 25 xD Nie jest dobrze (i na pewno nie adekwatnie do ceny) ale no parę godzin wytrzyma, w szczególności w tej obfitości i pryskany też na hawajską koszulę :v Ale za to imo pachnie gorzej niż 25 xD
Zaloguj się aby komentować
@Barcol Ja mam tak, że co poznałem na słono to zostaje na słono, a co poznałem na słodko to zostaje na słodko. Tak na przykład: naleśniki tylko na słodko; pizza, pierogi, zupy, makaron, ryż, kasza na słono. Wyjątkiem jest chleb, który mogę zjeść na słono i na słodko (ale jednak preferowany sposób na słono).
Więc dla mnie ten ananas nie do przełknięcia
Zaloguj się aby komentować
Allegro zaczęło blokować adbloki, zmniejszając wyświetlaną liczbę ofert.
Dziś od rana koleżanka się zastanawiała czemu ma zero ofert, teraz dodali baner wyjaśniający.
Ludzie pytają na forum co to sie dzieje, ale na razie brak chyba oficjalnego stanowiska
#komputery #adblock #allegro

Jeszcze nikt się nie pokapował, że skoro adblock blokuje oferty, to znaczy że są to oferty reklamowe? xD
Już od wielu miesięcy - jeśli nie lat - sprzedawcy narzekają, że ich oferty nie docierają do klientów, dopóki nie wybecalują i nie włączą ich promowania.
Kij wę platformę patologii zakupowych i sprzedażowych.
Zaloguj się aby komentować
Dziś ostatnia próbka, ale zanim ją omówimy i przedstawimy, przygotowałem podsumowanie całej zabawy.
Dlaczego w takiej kolejności? Komu by się chciało pisać czytać epitafium już PO zabawie, he? Wtedy jakoś tak motywacja spada xD
No więc w zabawie wzięło udział 12 zawodników, którzy ocenili po 10 próbek na łeb. Łącznie 120 recenzji! Ale bydle, taką edycją można zabić.
Zabawa trwała łącznie prawie 9 miesięcy, więc nie mówcie że długo xD Jak ktoś miał udaną noc gdy ja ogłaszałem nabór, to nadal czeka na potomka, więc imo dobre tempo.
Nie obyło się bez strat w międzyczasie, mianowicie cykl mikroblogera dopełniła GtotheG. Reszta uczestników może zaśpiewać "I'm still standing".
Teraz pora na wielki sekret, kto tak hojnie podzielił się swoimi perfumami. Był to @CheemsFBI więc wielkie brawa dla niego!
Zabawa była bardzo ciekawa, bo pozwoliła na poznanie wielu nowych zapachów, a także na zobaczenie jak różnie można je ocenić. Wszyscy uczestnicy byli bardzo zaangażowani, co cieszyło moje serce.
Rozbieg między opinią na fragrze a opinią u nas, albo wyceną rynkową a wyceną naszą też był wielki. Ale to chyba dobrze, bo pokazuje że nie jesteśmy zautomatyzowani. Widać było wśród niektórych uczestników utrzymywanie od początku do końca pewnej konwencji trafień. Czy ta strategia okazała się skuteczna? Nie wiem
Ja zacząłem poddawać w wątpliwość ocenianie próbek nie-w-ciemno z odpaloną fragrą przed oczami, bo to powoduje totalnie inny odbiór. Ale to już inna bajka.
Przejdźmy do recenzji!
1. @Barcol
Kolejna róża, tym razem pączkowa xD Nie tak gęsta i zapychająca jak Opus X, podana bardzo słodko. Dosłownie jak nadzienie z pączka, ale nie wpychane przepychaczką od kibla do nozdrzy przez kinol, tylko właśnie jakbym go miał przed sobą i wąchał. Do tego jakieś cukierki, pralinki, wanilia. Różany gourmad. I okazuje sie że jest zapach o takiej właśnie nazwie, od Zary xD Ale jest ponoć typowo kobiecy, podczas gdy ja na sobie mam raczej unisex. Po pobieżnym przelocie po fragrantice znalazłem coś co mi pasuje, a mianowicie Intense Cafe Mpontale, o ile jest tu kawa. I wiecie co? Nie umiem powiedzieć xD Jest albo i nima xD Czyli mając do dyspozycji kawę, co do której nie wiem czy tu jest, i różę, którą często wyczuwam tam gdzie jej nie ma, będzie to nieco strzał na ślepo. Swoją drogą to chyba pierwsza róża która mi sie serio podoba (nie wąchałem Lyrica Panie Minaret, proszę o wyrozumiałość). Wiem że z tego robi sie najdłuższa recenzja ale przy kolejnym podejściu już całkiem wyraźnie czuję kawę, i też utwierdzam się co do tej róży. Tylko jest problem, chcąc wygooglać te zapachy co to je strzeliłem, znalazłem KOLEJNY zapach od Cehmicznego Piotrusia który tu pasuje xD Także mam 3 strzały, i w tym 3 Montalego xD
Ocena: 4
Trwałość: 4
Projekcja: 4
Cena: 3.5
Nuty: Róża, wanilia, pralinki, cukier, czekolada, kawa(?), pączki różane
Strzał: Intense Cafe Montale lub Roses Vanille Mancera lub Ristretto Intense Café Montale
2. @mahoney
Syntetyczny zapach. Jakby poliestrowe tekstylia. Tłusty i ciężki. Sok tak samo – aż klei się do skóry. W drugiej fazie zapach całkiem znośny, ale nie dla ludzi, ale jako olejek zapachowy do domu albo lakier do pryskania wieńców pogrzebowych. Wbrew pozorom nie sprawia wrażenia taniego. Pewnie następny arab
Nuty: tekstylne, sztuczne kwiaty
Ocena: 2
Trwałość: 3,5
Projekcja: 3,5
Cena: 1,5
Strzał: Nie mam pojęcia, nawet nie wiem co szukać. Poddaję się xD
3. @Tabak89
Słodycz z alkoholem. Wprowadza świąteczny klimat z odrobiną likieru. W tle wybrzmiewa zapach drewna, moze mebli coś jak pronto do czyszczenia. Dużo składników, nie wiem czemu ale kojarzy mi się z arabem. Nie mam nic do arabów-klonów (nawet szacunku he he) ale takie miałem pierwsze skojarzenie.
Ocena 5/10
Trwałość 7/10
Projekcja 7/10
Cena 1,7
Nuty: praliny, wanilia, fasola tonka, Akigalawood
Strzał: Khamrah Lattafa
4. @Vilified
Na koniec coś w moim guście, choć to zapach bardziej dla bab. Od razu przemawia do nosa i szepcze "zjedz mnie, wyliż mnie". Wali trochę sztucznie, ale przyjemnie - coś jak przesłodzona kawa mrożona. Czuć ten karmel, słodką wanilię i to jak intensywnie. Na siebie bym tego nie założył, bo to grozi cukrzycą, ale prawda jest taka, że chce się przykładać nos do ręki, czy co tam sobie popsikacie.
Ocena 4,5
Trwałośc 3
Projektcja 5
Cena 3zł
Strzał: Montale Ristretto Intense Cafe/Intense Cafe, jako drugi wybór Zara Rich/Warm/Addictive
5. @batman_forever_young
Opis: W otwarciu słodycz, głównie owocowa, chociaż ciężko by mi było wskazać jakiś konkretny, coś tropikalnego. Na pierwszy niuch najbliższe co kiedyś wąchałem to Kajal Dahab, ale on był bardziej świeży. Niestety otwarcie szybko przemija, a szkoda bo jest najciekwsze - gęste i soczyste. Potem nadal wyczuwam wspomniane już owoce, a obok tego taki standardzik: coś lekko drzewnego, ambrowego, przyprawowego. Ok, ale szału nie robi
Ocena: 3
Projekcja: 3.5
Trwałość: 4
Cena: 4
Nuty: owoce, mango?, ambroksan, nuty drzewne
Strzał: Gisada Ambasador
6. @Okrutnik
Ależ ulep. Cukierkowo od początku do końca. Można wyłapać nutę wosku pszczelego i propolisu, którym babcia smarowała mi skaleczenia. Nie jest to typ perfum, które lubię. Za słodko, mdli. Całe szczęście, że testowane przy minus 6 na dworze. Zmyć go z siebie muszę, bo się uduszę.
Zapach: 2,0
Trwałość: 3,3
Projekcja: 3,0
Nuty: miód, propolis, praliny, wanilia, tonka.
Cena: 5,0
Strzał: Nishane Ani, a to pewnie nawet nie jest on
7. @hesuss
Nuty: Róża, oud
Opis: Uuuuuuuuu panie, czuc piniondz, jest bogato, luksusowo i przepieknie. Nigdy nie mialem stycznosci z tymi prawdziwymi arabami typu Taif czy HAO, tylko sobie czytalem co ludzie o nich pisza, ale od momentu gdy pierwsza nuta dotarla do nosa, uznalem, ze to musi byc jeden z nich. Pierwszy raz widzialem tez, zeby sok zostawial na skorze tlusta plame, ktora slizga sie pod palcami - stezenie olejkow musi byc solidne. Zapach z korka byl rozany i chyba oudowy, ale gladki, od poczatku delikatny, cieply i otulajacy. Mam wrazenie, ze te perfumy to polka wyzej od wszystkich pozostalych i obawiam sie, jak zniesie to rodzinny budzet, bo bede chcial poznac tego wiecej, sa po prostu piekne. Nie umiem rozpoznac nut poza roza, oud to tutaj strzal, bo tez nie mialem wczesniej stycznosci z naturalnym agarem, jest tylko skojarzenie i podejrzenie, ze to moze byc to. Zapach jest tez czyms oslodzony, jakims akordem deserowym, ale poddaje sie, nie wiem co to
Zapach: Cos wspanialego! 5
Projekcja: 3
Trwałość: Trzyma się skóry po prysznicu i nocy, jest dobrze. 4,5
Strzał: jakiś Taif, ale fragra mi w ogóle nie wyszukuje po tych nutach które tam wyczułem - więc dalej nic nie wymyślę
Cena: 11zł/ml
8. @dziadekmarian
Mój nos zdecydowanie nadaje się co najwyżej do odnajdywania zwłok, i to takich niezbyt dobrze ukrytych. W otwarciu czuję ziemię i czekoladę, być może trochę kawy. Trochę rozpuszczalnikowy klimat. Po odparowaniu alkoholu pojawia się piękna, owocowa nuta. Może to być porzeczka, choć bardziej ciągnie w stronę figi. Kojarzy mi się z którymś z mleczno-owocowych Chupa Chupsów. Dość skomplikowany i ewoluujący zapach.
Ocena: 4
Trwałość: 3
Projekcja: 3
Cena: 3zł/ml
Nuty: figa, kakao, paczula, wetyweria, wanilia
Strzał: D&G K EDP
9. @GtotheG
Kolejny słodki zapach, ale nie w moim guście. Ekskluzywny, słodki, ale nie przygniatający słodyczą, bardziej zapach kwiatowy niż owocowy. Pewnie gdybym powąchała faceta skropionego tym zapachem to rzuciłabym mu komplement. Po jakimś czasie robi się przyjemniejszy w odbiorze (tak jak wiele innych z testowanych tutaj perfumów).
Miał jeden minus, jakieś 15 minut po spryskaniu zaczął mnie swędzieć nadgarstek, czyli podejrzewam reakcje alergiczną na jakiś składnik tych perfum. Żaden inny takiej reakcji nie wywołał (poza dwójeczką, która powodowała kichanie).
Jeśli nie macie na niego alergii i lubicie słodkie, ale spokojne zapachy, takie bez szaleństw - to dobry kierunek.
Zapach: 3.5/5
Projekcja: 2/5
Trwałość: 4/5
Średnia półka cenowa
10. @Halo_krabie
Opis: Róża, róża, róża + pralina = Różane czekoladki tak w skrócie można określić te perfumy. Gdyby nie to, że Barcol robił paczkę to bym powiedział że to damskie perfumy, więc to musi być jakiś unisex.
Zapach: 3/5
Projekcja: 4/5
Trwałość: 4/5
Cena: 5,00
Strzał: Sensual Instinct Montale
11. @minaret
Sprawia wrażenie bardzo damskiego. Otwarcie jest owocowe i słodkie, jak dla mnie mamy tu różniaste "berries", maliny, może truskawki. Oprócz tego jest w zapachu schowane coś kwaśnego, ale nie w postaci cytrusów. Oprócz tego po chwili pojawia się także słodka, choć nieco przydymiona wanilia, która z czasem się uwydatnia. Baza to w główniej mierze wspomnianą wanilia która traci przydymione akcenty i wysładza się jeszcze mocniej, jak na mój nos przez ambrowe towarzystwo. Wydaje mi się że na kobiecie wyszedłby znacznie lepiej.
Ocena 3,3
Trwałość 3,5
Projekcja 3
Cena 4
Nuty: Malina, truskawka, wanilia, kadzidło, ambra
Strzał: Burberry Her. Ale patrząc po nutach pasuje mi też Xerjoff La Capitale
12. @tango
w otwarciu karmel, cynamon, wanilia, jest całkiem przyjemnie, ale po minucie zaczyna coś nie grać, bo dochodzi wajb alkoholowy (adwokatowy?), który trochę brzmi jak niezamierzony i wynikający z parszywej jakości lub skiśnięcia perfum. Zbiera mi się na wymioty od tej mdłej, podłej słodkości, choć zaaplikowałem tylko pozostałego w wężyku mikro-psika (naprawdę poprzednicy wypsikalii to do dna?). Nie przesadzam, naprawdę jest mi niedobrze, muszę to natychmiast zmyć.
Zapach: 0/5
Projekcja: 2/5
Trwałość: zmyłem to gówno po 30 minutach
Cena: 14 gr/ml
Strzał: Bruno Banani Man's Best / odpowiednik 1 Milliona z Biedronki czy Lidla
Zapach z dzisiaj to nic innego jak Montale Ristretto Intense Cafe! Co oznacza że mamy nie zgadnięcie, co DWA ZGADNIĘCIA! Nieźle jak na tą trudną zabawę. Gratulacje dla @Barcol (hehe) i @Vilified!
Zapach (standardowo) mocno oberwał w średniej ocenie, tzn wystawiliśmy mu notę 3.07, podczas gdy internety dają mu 4.13.
Całkiem spory rostrzał ocen, a mówiąc dokładniej, maksymalny możliwy rozstrzał bo zapach zdobył zarówno ocenę 0 (od @tango) jak i 5 (od @hesuss).
W kwestii wyceny, po raz kolejny mądrość ludu dała idealną niemal średnią.
Hesussowi zapach przydał do gustu na tyle że dałby za niego 11zł/ml, natomiast drugiego końca skali nadal dzielnie broni niezwyciężony @tango z wyceną 14 groszy za ml.
Ranking końcowy:
1. Barcol (oszust sprawdzał co sponsor ma na stanie) - 3 trafienia (Kismet Angel, Franck Boclet Vinyl, Montale Ristretto Intense Cafe)
2. Villified oraz Tango - po 1 trafieniu
Dodatkowo mieliśmy sporo "almost" trafień takich jak ustrzelenie w Khamraha przy Kismet Angel.
Nagrody specjalne!
Nagroda dla największej ilości posiadanych na półce próbek z edycji i nie trafienia w nie: @minaret
Nagroda dla osoby która nie doczekała finału zabawy: @GtotheG
Jako ciekawostkę podam że zgłoszenia zapachów przychodziły we wszystkich możliwych formatach, od wiadomośći na hejto, przez udostępniony dokument googla, po link do pdfa
To tyle z zabawy, polecam napisać w komentarzu miłe słowa dla sponsora, oraz opierdolke dla organizatora ^^
#perfumywciemno #perfumy
Tak myślałem, że to @CheemsFBI
Choć po moich opisach można myśleć, że byłem rozczarowany zabawą, to tak naprawdę wiele mi ona dała.
W okresie testów miałem już trochę przesyt perfumowy i wytracałem zajawkę. Do perfumerii chadzałem coraz bardziej z przyzwyczajenia niż z potrzeby. Niemal wszystko, co poznawałem, było "jakieś takie nie wiem", bez szału, wtórne i nie warte tych wielkich pieniędzy, które wołają w niszowych. Na sprzedaż poleciała większość kolekcji. Stąd niskie oceny, zwłaszcza, że mamy prawdopodobnie z Cheemsem inny profil zapachowy. Ceny szacowałem na zasadzie: "skoro próbka X przypomina mi Y, ale Y podobało mi się znacznie bardziej i kosztuje 3 zł/ml, to X powinno kosztować kilka razy mniej, czyli grosze".
Dwa truizmy - ceny perfum są często wzięte z kapelusza i są tylko liczbą na metce, a nie oddają wartości. A po drugie: gusta są drastycznie inne. Niby to oczywiste i każdy z nas wie to od zawsze, ale jednak po tej zabawie (a brałem udział już we wcześniejszych) uświadomiłem to sobie dobitnie i na zupełnie nowym poziomie. Obniżyłem swój limit tolerancji cenowej dla zakupów (których już niemal nie ma), a ponadprzeciętna projekcja przestała być zaletą. Skoro ja zmywałem z siebie z obrzydzeniem coś, co okazywało się normalnym, wysoko ocenianym, lubianym i czasem bardzo drogim produktem, to na pewno dzisiaj tak samo źle ktoś odebrał moje ukochane perfumy, którymi zlałem się rano.
@Barcol Akaster mój król tego rozdania. Jako że ten rok przeznaczyłem na odlewki, w 2024 poznałem już ponad 100 zapachów. I tak sobie myślę, że w zgadywaniu zmieniłoby to niewiele. Trafić w ciemno jest bardzo trudno - nawet, jeśli ma się to coś na półce. Dzięki @CheemsFBI i @Barcol . Za⁎⁎⁎⁎sta zabawa.
@Barcol Jest honorowy punkt to mogę umierać XD
„Ja zacząłem poddawać w wątpliwość ocenianie próbek nie-w-ciemno z odpaloną fragrą przed oczami, bo to powoduje totalnie inny odbiór” - inny odbiór bo wiesz czego szukać czy sobie wkręcasz? Pytam, bo sam się zastanawiam
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Mam w jednym miejscu gliniasty obszar z tendencją do zachwaszczania się. Chciałbym go obsadzić czymś niskim co nie wymaga koszenia a jednocześnie jest względnie bezobsługowe i zielone. Niestety miejsce w pełnym słońcu więc zwykły mech odpada. Zrobiłem mały research i mam parę notatek:
- macierzanka i barwinek w miarę pasują ale już je mam w innym miejscu ogrodu i chciałem coś nowego.
- Karmnik ościsty podobno szybko sie starzeje i wtedy wygląda źle, a do tego mocno przerasta chwastami.
- Azorella trójwidlasta wydaje sie spoko ale podobno nie jest zbyt mrozoodporna
W tym momencie mój wzrok pada na rozchodnik ostry oraz dymondie margaretae, ale jedno jest zbyt żółte a drugie zbyt siwe xD
Macie pomysł na jakąś byline w takie miejsce?
Zależy mi na: niskich wymaganiach glebowych, dobrych zdolnościach darniowania, zwartej gęstej formie i wytrzymałości na szeroką amplitudę temperatur.
#ogrodnictwo #ogrod #rosliny
Zaloguj się aby komentować
3ml Ritza zużyte w 2 dni, ale co to były za dni!
Dziś nim pachnę całkiem mocno nadal, więc nie chce próbować konkurować niczym innym. Do wieczora powinien sie utrzymać. W sensie jutrzejszego wieczora, oczywiście.
A Wy czym zioniecie?
#perfumy #conaklaciewariacie

Zaloguj się aby komentować