Skoro już było wspomniane o tych Margielach, to pokażę jaką kolekcję sobie zebrałem. Czy było warto? Nie xD
Dziś na przykład Autumn Vibes sobie zarzuciłem. Dawniej czułem tu leśną ściółkę pokrytą świeżą warstwą nowego suchego listowia, zapach dobrze mi znany z wypierdalania się w lesie i lądowania nosem we wspomnianej warstwie żyznego próchna.
Co czuję dzisiaj? Spalony placek ziemniaczany przy którego produkcji ktoś pomylił olej rzepakowy z silnikowym.
W tle zapętlony Łona i Webber - Kaloryfer, ale melorecytowana poezja gryzie mi się z kiczowym zapachem, a miał być piękny vibe jesieni.
A co u Was?
#perfumy #conaklaciewariacie


