Wojna
Treść dla dorosłych lub kontrowersyjna

Wojna
Treść dla dorosłych lub kontrowersyjna
Najbardziej męskie perfumy jakie może założyć FRĄTAŚ (programista JavaScript)
#perfumy #heheszki

Zaloguj się aby komentować
Pizzunia do brania, 8 sztuk wyszło, proszę wziąść i braść po kawałku
#pizza



Zaloguj się aby komentować
Wiem jak podbierać sok z flakonów, ale czy da się robić to samo w drugą stronę?
Nie mówię o odkręcalnych Margielach, tylko akurat o Królu. Zarezerwowałem sobie mocno ubytkowy flakon z ery PC, a przyszła mi też odlewka z PC, i chętnie bym je zmergował niczym enchanty na mieczu w Minecrafcie. Może by nie parowało tak jak to ponoć mają dekanty w zwyczaju ( ͡° ͜ʖ ͡°)
BIorę po 100zł od każdej drużyny i słucham dlaczego to zły pomysł xD Albo czy w ogóle się da.
#perfumy
Zaloguj się aby komentować
Szukam osób gotowych się rozstać z następującymi flakonami:
- Mugler Amen Pure Havane
- YSL Kouros
- Amouage Dia Man
#perfumy
Zaloguj się aby komentować
Test metody combo, w sumie podoba mi sie, chyba tak bede robił zamiast kamień grzać godzinę.
Użyłem jakiejś naigorszej mąki jaka była i mimo hydro ledwie 62% - ciasto mnie zwyczajnie zmęczyło xD
No i nie wiem jakie zwarcie w mózgu miałem ale wsadziłem kamień nie na najwyższą półkę i przez to musiałem dłużej grzać i stąd brzegi takie rumiane
Sos to eksperymentalnie tahini z odrobiną san marzano dop, czarne punkty to pistacje, do tego nduja i mozarella
#pizza

Zaloguj się aby komentować
Zbudowałem sobie japoński mostek z resztek drewna z różnych projektów
#diy #majsterkowanie


Zaloguj się aby komentować
Powiem Wam dziwną rzecz o sobie: Darzę jakąś niewyjaśnioną obsesją wizje opuszczonych łaźni.
Nie, nie chodzi mi o kibel na dworcu, i NIE, śmieszkowie jedni, nie nawiązuję tym do Kourosa.
Nie wiem, czy wynika to z jakichś dziwnych wyobrażeń, czy z tego, że lubię ciepłe kąpiele termalne, ale z jakiegoś powodu wizja opuszczonej łaźni termalnej (w zadbanym stanie, czystej, a nie że urbex) jakoś mnie fascynuje.
Nie dzwońcie po psychiatrę, mam ciekawe przykłady na poparcie tego!
Za dzieciaka obejrzałem coś, co nazywało się Sen no Chihiro no Kamikakushi, a na TVP 1 funkcjonowało pod nazwą W Krainie Bogów. Chyba wtedy zaczęło się moje mentalne mapowanie pustych łaźni na coś mistyczno-magicznego. Zresztą, ciężko się dziwić – ten film animowany to po prostu mistrzostwo świata, a fakt, że nie miałem żadnych oczekiwań – ot, w niedzielę leciała jakaś bajka w TV – sprawił, że wzięło mnie to z zaskoczenia, a po seansie trudno było mi się pozbierać. Był to wiek, w którym człowiek jest podatny na takie przeżycia.
Chyba nie byłem świadomy, że to tkwi gdzieś we mnie. Nie skojarzyłem, że raz na jakiś czas wraca do mnie podobny sen – sen, w którym zażywam ciepłych, przyjemnych, relaksujących kąpieli w kompleksie termalnym, który jest kompletnie pusty, jak gdyby otwarty tylko dla mnie. Czuję tam ten nietuzinkowy klimat liminal spaces, coś a'la backroomy (taka creepypasta i seria filmików), ale w bardzo kojący sposób (czy "niepokojący" to przeciwieństwo "kojący"? To po co sylaba "po"?).
Jest taki kanał na YouTube, nie pamiętam nazwy, ale gość zbiera tam "unremarkable and odd places" ze starych gier. Miejsca, które są dziwne i nietypowe, a jednak nie zwraca się na nie uwagi. To dobra analogia, bo podobne mam odczucia co do tych prywatnych ciepłych basenów. Jednocześnie płynnie przechodzimy do tematyki gier, bo oto drugi przykład:
W pikselowym symulatorze życia farmera, który nazywa się Stardew Valley (i jest tak zaskakująco genialny, że aż nie umiem tego wyrazić słowami, bo mało książek czytam), jest wielki głaz blokujący przejście. W miarę naszego progresu w grze, głaz pęka i odblokowuje nową lokację, a w niej znajduje się... Tak, zgadliście, opuszczona łaźnia termalna.
Sprawna, pełna gorącej wody i pary, a jednocześnie taka... pusta. Nieobecna w życiu miasteczka. Jest tuż obok, a zaglądają tam może dwie osoby, i to sporadycznie. Kto tym zarządza? Czemu to działa? Czy ta łaźnia naprawdę tam jest, czy może to jakaś manifestacja duchowego wymiaru, jak w Krainie Bogów? Uwielbiałem spędzać tam czas, delektując się pikselami pary.
Nie będzie dla Was zagadką, że jako fan DIY ogromnym romantyzmem darzę ręcznie robione beczki z gorącą wodą. xD Tak, w tym momencie aż chce się powiadomić szpital na Babińskiego, że ktoś im uciekł, i ja to rozumiem.
Ale filmiki, na których ktoś buduje sobie taką banię, to chyba wszystkie już obczaiłem. xD Kiedyś dorobię się czegoś takiego u siebie na podwórku. Boję się tylko, że dostęp do tej beczki odczaruje mi ją kompletnie.Wiecie, jak jest z wyobrażeniami walczącymi z rzeczywistością. Może skorzystam trzy razy, znudzę się, a w zamian przestaną mnie nawiedzać te magiczne sny, które klimatem trawią mnie przez parę dni.
Raz śniło mi się, że miałem willę z takimi prywatnymi łaźniami. Do dziś pamiętam dokładnie plan, pamiętam, jak wyglądało wejście do podziemnej strefy SPA, gdzie były sauny, gdzie basen z przeszkleniem na gwiazdy, gdzie grota solna, a gdzie wodospad (nie wiem, co tam robił wodospad, ale wyglądał kozacko).
I wiecie co? Jeden raz udało mi się doświadczyć niemal tego uczucia na żywo. xD Oczywiście na termach nie ma na to szans, bo ludzi za gęsto, ale pojechaliśmy do hoteliku w Szczawnicy, w parku dolnym, który miał "& SPA" w nazwie. Był środek zimy, śniegu po kolana, i z jakiegoś powodu nie było tam w ogóle ludzi, tylko nasza czwórka. Może i kompleks SPA nie był ogromny ani specjalnie magiczny, ale był na wyłączność. Ciemny, mroczny klimat, kolorowe światła, trzy sauny, dwa jacuzzi.
Nie było to oczywiście to samo co we śnie, bo sny to jednak sny (wspaniałe porównanie, Panie Barcol, może książkę napiszesz?), ale była to najbliższa namiastka tej senno-bajkowej magii, jaką znam i jaką umiem sobie wyobrazić.
Proszę, powiedzcie mi że ktoś inny też tak ma xD
#gownowpis

Zaloguj się aby komentować
36 078,85 + 22,44 + 3,48 = 36 104,77
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#sztafeta #bieganie

Zaloguj się aby komentować
Gdy kończyło się gimnazjum, nie miałem bladego pojęcia, co chcę w życiu robić. Zresztą jak chyba większość, pomijając tych, którzy chcą być astronautą/aktorem/raperem.
Zakładałem, że pójdę do X LO w Krakowie, bo to taki "domyślny" wybór dla osoby, która w miarę dobrze się uczy, nie chce kujonować w jedynkach/dwójkach dla resortowej młodzierzy, i nie ma na siebie planu.
No ale na pewnych targach szkół średnich nabrałem całą torbę ulotek, żeby w domu przeczytać na spokojnie. Tak nagle na jednej ulotce zobaczyłem "Najlepsza szkoła średnia w Polsce według rankingów", a powyżej nazwę "Technikum Łączności". Zaraz, jak to technikum najlepsze? xD Przecież każdy wie, że liceum > technikum > zawodówka, tak działa świat. No ale ta łączność mnie zaciekawiła, poczytałem, poedukowałem się, dostałem opiernicz od babeczki z doradztwa zawodowego, że co ja gadam, że liceum lepsze, i faktycznie finalnie wylądowałem w tym technikum.
Kraków znałem z tego, że gołębie są na rynku i że czasem jakiś bus tam jeździ (ale serio sporadycznie), więc padło na internat. Internat Technikum Łączności.
Trochę obsrany taką zmianą otoczenia, niewiele pamiętam z pierwszego roku. Koledzy w pokoju trafili mi się nieco dziwni (spoiler: przyjaźnie na resztę życia), natomiast ci z pokojów obok wydawali się jacyś obcy (spoiler: przyjaźnie na resztę życia), a całe to miejsce średnio mi pasowało (spoiler: najpiękniejszy czas w moim życiu).
Za to pamiętam co innego: smrodek. Stary budynek internatu pełen był aromatów, które wpadały we wszelkie możliwe profile: paczulowa stęchlizna łóżek, rumowe i piwne opary z niektórych miejsc korytarzy, przyprawowe zapachy z kuchni, mydlane (i często ziołowe, hehe) nuty łaźni, czy w końcu trudny do opisania, chociaż bardzo charakterystyczny, zapach głównego holu, który bił po nozdrzach na wejściu.
Nie bardzo zwracałem wtedy uwagę na te zapachy, ale jednak gdzieś tam ryły swoją obecność w którejś bruździe pod czupryną.
Miesiące mijały, przyjaźnie się zawiązywały, młodość trwała pełną gębą. Ale pewien moment pamiętam dokładnie, jakby był wczoraj. Zebraliśmy paru kumpli i wybraliśmy się na herbatę. Do herbaciarni. Nie pamiętam, co skłoniło mnie do tego pomysłu – czy to postać Wujka Iroh z "Awatara", czy może sama metafizyka herbaty, jaką wtedy w niej widziałem.
Otóż dla mnie, prostego wiejskiego chłopaka, zielona herbata brzmiała jak coś niemal mistycznego. Oczywiście pijałem ją już wcześniej (swoją drogą przeparzając ją okrutnie wrzątkiem i za długo - myśląc, że tak się wyciąga głębię aromatu), ale w H E R B A C I A R N I to zupełnie inny level tego mistycyzmu.
No i dotarliśmy na miejsce, spełniło ono wszystkie oczekiwania, jakie mieliśmy. Wystrój, zapach, klimat – wszystko.
Oczywiście nazwy z karty były totalnym rebusem, równie dobrze mogłyby być po hebrajsku, ale ślepym trafem wskazałem pozycję opisaną "Tian Mu Long Zhu Moli". Miała w opisie jaśmin, a czy może być coś, co brzmi jeszcze bardziej orientalnie niż "JAŚMIN"? Co to w ogóle jest ten jaśmin? Jakaś tkanina, jak "kaszmir"? Nieważne, zaraz spróbujemy.
Ten moment, ten jeden moment, gdy wziąłem czarkę pod nos. Śmiejcie się, ale ten moment był dla mnie jak pierwszy wdech w nowym życiu. Jak punkt dzielący czas na "przed" i "po". Jakbym pierwszy raz w życiu zobaczył gwiazdy. Wąchałem tę herbatę łapczywie, niemal jakby tylko ta czarka mogła mnie zaopatrzyć w tlen. Nie wiedziałem, ba, nawet sobie nie wyobrażałem, że coś może TAK pachnieć. Świat na moment przestał istnieć – byłem tylko ja i ten zapach.
W smaku herbata była równie niesamowita, niech poświadczeniem będzie fakt, że nadal w pamięci widzę ten moment wyraźnie, mimo lat. Pamiętam, w którym miejscu siedziałem, jak wyglądała tacka, imbryczek, czarka, oraz która pani serwowała herbatę. No, wryła mi się ta chwila w baniak.
Myślę, że był to wstęp do mojej miłości do sensoryki. Próbowałem później więcej herbat, piw, alkoholi, czy w końcu perfum. Ale jednak "Tai Mu Long Zhu Moli" (tak nazywa się ta herbata bez błędu w karcie xD) pozostanie w moim sercu na zawsze.
Dlaczego o tym piszę, i to jeszcze na tym tagu?
Bo obie te rzeczy – ten najpiękniejszy na świecie jaśmin podany ze słodyczą zielonej herbaty i ten brudny aromat wejścia do internatu – znalazłem pięknie połączone we flakonie Amouage Opus IX.
Zapach ten jest dla mnie jak podróż w czasie, jak powrót do tamtych lat i do tamtych zapachów.
Nie wiem, czy to się liczy jako #recenzjeperfum, czy raczej powinienem dać #schizofrenicyzfragry, ale lepiej niż tymi dwoma porównaniami nie dam rady go opisać.
#barcolwoncha recenzja numer #72
#perfumy
Zaloguj się aby komentować
Dawno nie było wątku "jakie 10 zapachów na bezludną wyspę", a jak wiadomo tutaj codziennie coś sie zmieni xD
10 flakonów które trzeba mieć:
10. Parfumes de Marly Layton
No nie ma co sie rozpisywać, uniwersalny przyjemniaczek, rozpoznawalny i poważany. Bardzo dobry. Niech ilośc prób podrobienia go świadczy za niego.
9. Bortnikoff Sayat Nova
Może dziwna pozycja, chyba najbardziej niszowa z tej listy, ale imo obowiązkowa. Elegancja w płynie, zapach do opery, kusząca morela w dymie i oudzie. Jak potrzebujesz dodać sobie powagi i elegancji - niezastąpiony.
8. Tom Ford Ombre Leather
Podobne zastosowanie co powyższy ale uderzając w zupełnie inne nuty. Świetny do auta xD
7. Aqua Amara
Drugi najlepszy zapach na lato, niezastąpiony. Woda, cytrusy, gorzka pomarańcza, woda, woda, woda. Świetne parametry jak na ten profil, i brak zamulającej słodyczy.
6. Ganymede Marc-Antoine Barrois
Abstrakcyjny zapach minerałów Jowisz. Trudny do opisania, trudny do porównania, pozbawiony ogórasa, a jednocześnie przepiękny, pociągający, kuszący. Niesamowicie uniwersalny. Działa na fryzjerki.
5. Lalique Encre Noire
Każdy czasem musi sięgnąć po EN. Mój czarny płaszcz jest nim tak przesiąknięty że jak kiedyś przestaną go produkować to będę mógł wyciskać go do deknatów.
4. Dior Eau Sauvage Parfum
Klasa sama w sobie, zapach który zawsze będzie na topie. Ponownie, bardzo uniwersalny.
3. Dior Homme Parfum
Chyba nie trzeba tłumaczyć. Pudrowy Irys w najpiękniejszej formie.
2. Amouage Myths Man
Majstersztyk, wycofane arcydzieło, zbieracz komplementów w niemal każdych warunkach, poza pełnym słońcem.
1. YSL Kouros
Legenda. Potwór. Mem. Gnębiciel. Rzeźnik. Nazwa którą kojarzy każdy tomeczek, niezależnie od tagów po których się porusza. Święty Granat Ręczny wśród odpustowych petard. Ale to już wiecie ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Z takim zapasem mamy arsenał na praktycznie każde warunki.
ILe z nich faktycznie mam obecnie na półce? NO DWA, TYLKO MYTHSA I EN MAM xD
Co wyleciało z poprzednich edycji? FB Tobacco, nie żeby mi zbrzydł, ale jakoś tak się nie zmieścił, TF Noir Extreme bo mimo się za ciasno zrobiło, no i Margiela By The Fireplace, bo ostatnio coś mnie drażni.
Co byście dodali?
#perfumy
@Barcol U mnie na obecną chwile większość pozycji kreciłaby się wokół świeżaków i dosyć prostych kompozycji.
1. Chanel Platinum Egoiste - moje ulubione perfumy. Miałem je na swoim ślubie i postanowiłem mieć je dożywotnio w kolekcji.
2. Bois Imperial - jaki Bois jest każdy widzi ( ͡° ͜ʖ ͡°)
3. Loewe 7 - piękne, cholernie meskie, mnóstwo zastosowań, trochę słodkawe, trochę pieprzne cudo.
4. Loewe 7 Natural - ciężko dostępne cholerstwo, ale jest warte pieniedzy. Wakacyjna wersja podstawowej 7 z pięknymi cytrusami.
5. Acqua di Gio Profumo - mam do nich sentyment, używam nieprzerwanie od wielu lat. Mnóstwo fajnych wspomnień z tym zapachem, bo psikałem je (w przesadzonych ilościach) na wszelki imprezowe wyjścia, kluby, sylwestry, domówki.
6. Dior Homme Parfum - GOAT. Co prawda flakon sprzedałem parę miesięcy temu, ale jednak jeśli miałbym stworzyć jedną topke do końca moich dni to DHP musiałby się tam znaleźć.
7. Hermes Terre D'Hermes - ponadczasowy klasyk na co dzień
8. Hermes Eau Givree - wspaniale orzezwiajacy grejpfrut na upały
9. Versace Pour Homme - od niego zaczęła się cała zajawka na perfumy więc musi się znaleźć w top10.
10. Dior Homme Intense - bo musi być chociaż jedna słodka, zimowa pozycja.
Ile z nich obecnie mam? 7.
Tak naprawdę w zupełności wystarczyłyby mi pozycje 1, 2, 3 i 9 do pełni szczęścia.
1. Diaghilev, bo pierwszy przychodzi na mysl.
2. ALD Siberian Musk 3, bo to wyjatkowy zielono-iglasto-pizmowy zapach ze wspanialymi zwierzecymi akcentami.
3. Jogi Khulloos, bo to najlepsze co poznalem z tematu roza-oud-pizmo i chyba moj ulubiony zapach ogolnie.
4. ALD Walimah 2 - narkotyczny kwiatowiec, mhhhhh jak to pieknie pachnie. Nie znam nic podobnego ani rownie pieknego i egzotycznego. Dzielo sztuki.
5. Ahom World Ambre Oud - czysta ambra, sandalowiec pierwsza klasa i dodatki w postacji rozy, jasminu i zywic. Oryginalny, wyjatkowy i przepiekny.
6. Ensar Oud Borneo Zen Tibet, bo to jedyny Ensar ktory mi sie naprawde spodobal, ale flaszki nie mam a bardzo bym chcial. Piekny kwiat jasminu, pizmo i oud.
7. ALD Paradise Soil, kolejny kwiatowo pizmowo oudowy zapach. Glownym graczem jest tuberoza i kakao, dziala to na mnie jak narkotyk, mozg mi sie rozplywa przy nim.
8. Prin Onthamara - duzo dymu, duzo pizma i innego zwierza, drewno, zielen i las iglasty. Stosunkowo mroczna kompozycja jak zadna inna.
9. Jogi Tabah e Ishq bo otwarcie ma najlepsze ze wszystkich perfum jakie do tej pory poznalem, jest boskie. Dalej juz nie jest tak wapaniale ale jesli bym mial tego w galonach to bym sie tym zalewal caly dzien.
10. Trudno wybrac cos .... ASO Jasmine bo kocham zapach jasminu a tu jest jego ujecie w wyjatkowy bardzo "smierdzacy" sposob. Oryginalny, wyjatkowy alo bardzo slaba ma projekcje:(
Zaloguj się aby komentować
35 833,43 + 5,06 + 5,84 + 5,6 + 8,24 = 35 858,17
Hehe no witam po krótkiej przerwie dwumiesięcznej. Spróbuję ograniczyć apetyt na papatony, a wprowadzić nieco regularności
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#sztafeta #bieganie
Zaloguj się aby komentować
Chciałem zapytać Was o wiedzę (lub źródła/metody sprawdzenia samemu) na temat zmian cen działek w ostatnich latach. To, że mieszkania odleciały w kosmos to wie każdy. Nie wiem czy wierzyć w nagły krach, pęknięcie bańki, i mieszkania za półdarmo, czy w ciągłe dopłaty od rzadu do deweloperów tak żeby rosło "w nieskończonośc" bo sie nie znam ¯\_(ツ)_/¯
Ale niewątpliwie wchodzenie teraz w mieszkanie w celach inwestycyjnych jest raczej dla ludzi o mocnych nerwach.
A jak to wygląda z działkami? Czy też te które dzisiaj kosztują 700k kosztowały 300k jeszcze 4 lata temu? Jak kryzys mieszkaniowy wpływał na nie? Nie chodzi mi o działki w mieście, tylko jakieś takie podmiejskie.
#dzialka #nieruchomosci #budowadomu #pytanie
Teraz nie obserwuje, ale działki podskoczyły ostro w pandemii i chyba trzymają cenę albo rosną.
Jeśli chodzi o inwestycje w mieszkania to jeśli chcesz to robić to zawsze jest dobry czas na to. Mieszkania mogą nawet tanieć ale prawie zawsze jest to pewne miejsce na lokalizowanie kapitału. Po prostu nie będziesz mieć takiej stopy zwrotu.
Zaloguj się aby komentować
https://www.notino.pl/gucci/guilty-pour-homme-elixir-de-parfum-ekstrakt-perfum-dla-mezczyzn/
gucci guilty elixir de parfum pour homme za 399zł + kod notino10 zbija do 359zł
#perfumy #cebuladeals

Zaloguj się aby komentować
Rozglądam się za działką, ale tak bardzo niezobowiązująco. No i znalazłem przypadkiem jedną fajną w przyjemnej okolicy, 56 arów z tego 1/3 budowlana, cena 560k, media dostępne, droga dostepna, widok na góry, kurde prawie mnie kupiło xD i tylko zastanawiałem się skąd tak przyjemna cena przy tym rozmiarze i okolicy. Absolutnie nie znam się na tym na co zwracać uwagę (jakieś wysokie ciśnienie gazu pod działką, stanowiska archeologiczne, plany wywłaszczeń pod kolej, no nie znam się na tym) i nie do końca skumałem idealny pas działki rolnej na MPZP idący od lewej do prawej po horyzont. Podjechałem i dopiero na miejscu skumałem na co patrzę xD słupy wysokiego napięcia, idące bezpośrednio nad działką, brzęczały takim hałasem że chyba bym zwariował tam xD
Na co w ogóle zwracać uwagę przy takich inwestycjach?
#budowadomu
E-mapa.net ale to zależnie od gminy. U mnie działa mega, wszystkie MPZP wrzucone z bezpośrednimi linkami, legendą itp, ale wszędzie dookoła syf kiła mogiła.
Co widziałem ciekawego:
- stanowiska archeologiczne
- tereny zalewowe (można się zdziwić czasem)
- pieczarkarnia i chlew dwie działki dalej (zapach petarda)
- #sluzebnoscwolfika xD
- droga dojazdowa do skupu zbóż
Generalnie poza działką do sprawdzenia okolica
Zaloguj się aby komentować
Nie wiem ocb ale kocham Reflection man, nienawidzę Le Male, a jednocześnie widzę miedzy nimi nić podobieństwa...
#perfumy #perfumemy #heheszki #humorobrazkowy

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Ej kto w ogóle założył naszą społeczność? Jest jakiś admin perfumowy hejtowy? Jak to działa?
.
.
.
A żeby nie spamować to
Na mnie dzisiaj Under My Skin Francesca Bianchi, no jest smrut balsamiczny. Pachnie tak skórzanie i skurzenie, kojarzy mi się z jakimś afrykańskim straganem ze śmiecami i przyprawami gdzieś w Sousse.
Co u Was? #conaklaciewariacie #perfumy
@Barcol Montblanc Explorer. Dziś kolejne rozczarowanie, bo to już kolejne perfumy, które lubiłem i nagle zaczęły mi śmierdzieć chemiczną cytryną.. ehhh spieszmy się używać perfumy.
Ale przy okazji już wiem, czemu ludzie nazywają je klonem Aventusa. Wcześniej CDNIM EDP śmierdział mi cytryną, Afnan SNOI był przyjemny mechowy z raczej przyjemnymi rześkimi nutami na początku, a Explorer był takim bardziej mineralnym przejemnym zapachem. Teraz wszystkie mają jedną wspólną cechę - śmierchą mi takimi samymi chemicznymi cytrusami. Drydown jest lepszy i inny, ale niestety każdy z nich ma u mnie taką trwałość, że początek trwa 3/4 całej trwałości...
Zaloguj się aby komentować
Wiedzieliście że Kouros Body to po polsku Boże Ciało?
# ciekawostki
#perfumy #heheszki
Kourosie nasz,
któryś jest w białym flakonie:
święć się imię twoje,
przyjdź piżmo twoje,
bądź aura tojtoja w niebie, tak i na ziemi.
Cywetu naszego powszedniego daj nam dzisiaj.
I odpuść nam nasze oudy,
jako i my odpuszczamy naszym arabiarzom.
I nie wódź nas na niszowe smrody,
ale nas zbaw od ambroksanu. Amen.
Zaloguj się aby komentować
No dobra, a czy mamy coś co wszyscy oficjalnie uznajemy za smrut? [Pomijając zapachy celowo zjebane, jak Eau de Space (wyśle ktoś sampelek?)]
No bo tak:
T-Rex - ma fanów
Kouros - wiadomo
Transilwania - ma swoich amatorów
Hyde - mamy właściciela całej flaszki na tagu
Figment Man - tak samo
50yrs Golden Oudh - aż chyba zarzucę dzisiaj
Czy jest coś co o czym nikt z nas nie powie "przyjemniaczek"? Coś co bez wewnętrznych wojenek wszyscy uznamy za perfuma non grata? Jak nie ma zgody na brak niezgody, to zgłaszajcie swoje typy, zrobię unreal turnament.
#perfumy
Zaloguj się aby komentować