Wreszcie pogoda nie próbuje nas zabić, może jakaś kropelka deszczu spadnie (u mnie na wiosce chyba we wrześniu ani kropelka nie spadła, a przez 3 ostatnie tygodnie to nawet na 100%) więc przyroda się napije.


Chłodno, pochmurnie, liście opadłe na trawniku, no to wjechał jesienny By the Fireplace, i oficjalnie ogłaszam że przechodzimy na jesienne zapachy! Zaraz FB Tobacco znajdę na dnie kufra i odmucham z kurzu.


A co u Was?


#conaklaciewariacie #perfumy

Komentarze (10)

@kopytakonia U mnie mam nadzieję że bez zgnilizny, chociaż mam paru takich zielonych wariacików co preferuj glebę przepuszczalną, i nie wiem czy codziennym podlewaniem w mojej glinie im nie zaszkodziłem. Pewnie dowiem sie niebawem ¯\_( ͡° ͜ʖ ͡°)_/¯

@Barcol niby we wrocku pada ale po dzisiejszej nocy, gdzie mury jeszcze mocno nagrzane i nie mogłem spać bez wiatraka, gdybym poczuł BtF to bym się chyba zrzygał. Zresztą ten zapach to było niemiłe zaskoczenie - był wszystkim tylko nie tym czego się po nim spodziewałem.

Na Podlasiu wciąż słonecznie i ciepło, więc jeszcze przed świtem wleciał Narcisse Basilico Siciliano, a później Heeley Note de Yuzu i jeszcze w kieszeń nabrałem różnych sampli także nie ma lipy.

@Barcol Pijąc rano kawkę na balkonie też zaczęło mi kropić, ale mimo że ciepło to też nie mogłem się powstrzymać od "deszczowych" zapachów XD Padło na Jovoy Incident Diplomatique

Zaloguj się aby komentować