Jakoś mi się pojawiło na jutube to obejrzałem jeszcze raz i z wami też się podzielę bo to jest przepiękna akcja xDDDD
https://youtu.be/plyyWC36whI?si=3B6s7viQ2vackdLl
#heheszki

Jakoś mi się pojawiło na jutube to obejrzałem jeszcze raz i z wami też się podzielę bo to jest przepiękna akcja xDDDD
https://youtu.be/plyyWC36whI?si=3B6s7viQ2vackdLl
#heheszki
Zaloguj się aby komentować
Na portalu na w aż huczy od tego, że to niby ludzie z Konfederacji wysadzili tory. Normalnie bym to olał, ale tak dużo ludzi o tym pisze, że to aż zastanawiające, coś w tym musi być. Przecież nie pisaliby bez powodu.
#polityka #afera #dywersja

Zaloguj się aby komentować
Twórcy remake'u usłyszeli krytykę w kwestii walki i wprowadzili poprawki
https://www.youtube.com/watch?v=uFMLISUPktY
więcej filmików + artykuł tutaj https://gothic.org.pl/news/gothic-remake-po-fali-krytyki-tworcy-wprowadzaja-kluczowe-poprawki-w-systemie-walki/
No nie wiem nie wiem, chyba nie o takie poprawki chodziło. Może przedobrzyli. Bardzo arcade'owo to wygląda, chyba za bardzo odbiegli od oryginału. Marzyłbym o czymś w rodzaju właśnie oryginału czy Kingdome Come Deliverance. Chciałbym precyzyjnie wyjaśnić o co mi chodzi - obawiam się, że będzie można bezmyślnie wciskać przyciski ataku i będą z tego powstawały jakieś kombosy. Obecny stan i tak jest lepszy niż wciskanie jednego przycisku, ale w oryginale trzeba było odnaleźć pewien rytm w walce, którego zupełnie nie czuję w tych filmikach. A właśnie ten rytm walki jest dla mnie mega uzależniający w Gothicu.
Ale - bezmyślne wciskanie różnych ataków sprawdza się w np. Devil May Cry. Tj. możesz bezmyślnie wciskać i coś z tego wyjdzie, a możesz się postarać i wyjdzie jeszcze lepiej. Ten system generalnie jest spoko, tylko nie jestem przekonany czy będzie pasował do Gothica, w którym walka głównie jest 1 na 1, a gdy przychodzi bić się z wieloma przeciwnikami, to poziom trudności rośnie wykładniczo.
Po tych filmach mam wrażenie, że za walkę odpowiada ktoś, kto nie za dużo grał w oryginalnego Gothica.
K⁎⁎wa, jeszcze te dashe
#gothic
Zaloguj się aby komentować
@ZohanTSW Tak, często piszą "nie słuchaj co ci mówią, włącz myślenie". Mam też takiego dawnego kumpla, który ciągle "włącza myślenie", a tak naprawdę jest podręcznikowym przykładem łapania się na różne manipulacje.
Wczoraj ktoś na Hejto pisał, że aż 39% Polaków nie rozumie tego, co czyta, więc jest potencjał dla takich manipulacji.
Może i ja sam jestem wspaniale zmanipulowany, tylko o tym nie wiem?
Zaloguj się aby komentować
149 + 1 = 150
Tytuł: Uncharted 4: A Thief's End
Developer: Naughty Dog
Rok wydania: 2016
Gatunek: przygodowa gra akcji
Użyta platforma: PlayStation 4
Czas gry: około 18 godzin (poziom wymagający)
Ocena: 8/10
Czwarta część przygód Nathana Drake'a, która owocuje w pościgi, wybuchy, skradanie się, strzelanie i widowiskowe akcje rodem z kina. No coż, jest dokładnie tym, czego można było się spodziewać po trzech wcześniejszych częściach. Po prostu więcej sprawdzonego schematu + nowe zagadki środowiskowe i dodane mechaniki. Fabuła kręci się głównie wokół martwego brata Nathana, który przychodzi do niego pewnego dnia i prosi o pomoc (bo jednak żyje, a nie umarł xd). W związku z tym, Nathan porzuca wygodne, ustatkowane życie (ma normalną pracę!) i wraca na stare tory. Celem jest skarb legendarnego pirata.
Fabuła w sumie jest ok, nawet zaskakuje w kilku momentach. Wątek piratów jest bardzo ciekawy. Nowa generacja konsol pozwoliła na utworzenie piękniejszych scenerii... I w sumie nie wiem co jeszcze można napisać, bo to jest ta sama gra, co w poprzednich częściach, z nowymi elementami i nową fabułą. Cóż, czy to źle? Ten schemat jest naprawdę spoko i przyjemnie się w to gra, ale w ciągu roku przeszedłem 3,5 z czterech części (bo jakoś rok temu dokończyłem pierwszą i ciągiem zrobiłem 2 i 3) i chyba potrzebuję odpocząć od tego formatu. Jeśli wyjdzie część 5, która może być również prequelem, bo czwórka otwiera kilka wątków młodości Nathana, głównie związanych z bratem, to oczywiście zagram. Póki co czekamy 9 lat i wciąż nie ma zapowiedzi U5 i myślę, że w Naughty Dog doszli do podobnego wniosku, co ja tutaj i się z tym nie spieszą. Na ten moment wątek Nathana Drake'a zostaje zakończony, został mi jeszcze samodzielny dodatek do U4, w którym gramy Chloe znaną z drugiej części, chyba mojej ulubionej (Szambala i wiszący pociąg rulez).
PS. Nie mam pojęcia kto jest na okładce gry. Jest podobny do nikogo xD trochę Nathan, ale trochę nie pasuje
#gamesmeter #gry #playstation #uncharted

@ZohanTSW Fenomenalna gra i fajne zakończenie historii. A scena, w której Nathan i Elena siedzą na sofie przy kolacji, a Nathan się wyłącza, patrząc się w obraz, zawsze chwyta mnie za serducho. Miewam często tak, że w biegu codziennego życia i obowiązków zdarza mi się zawiesić na zdjęciu z jakiegoś wyjazdu i myślę tylko o tym, jak tam wrócić.
Zaloguj się aby komentować
Ehhhh nie mam w co grać. Właśnie się odbiłem 17 raz od Wiedźmina 3 i chyba muszę się pogodzić, że nigdy tego nie przejdę. Po prostu ch⁎⁎⁎wy jest xd nie dla mnie. Nie potrafi mnie porwać, w żadnym aspekcie chyba.
Jak żyć? Chciałbym się w coś wciągnąć, ale nie potrafię.
#gry #kryzys

@ZohanTSW Ja do Wieska podchodzilem dwa razy, za pierwszym razem tez mnie odrzucil. Za drugim juz wiedzialem ze to zaden RPG wiec podszedlem do niego jak do gry akcji. Jak na swoje czasy i podgatunek to rzeczywiscie byl (i dalej jest) mega dobry ale mam straszny wqrw ze zapoczatkowal (w sumie razem z Far Cry i moze pozniejszymi AC) trend open worldow w grach gdzie nawet te okrzykniete hiciorami byly dla mnie tak nudne ze chyba oprocz wlasnie Wieska zadnego nie ukonczylem.
Zaloguj się aby komentować
Chciałem ostrzec ludzi nieświadomych przed wszelkimi inteligentnymi światłami do domu. To są jedne z najgorszych zakupów wyposażenia, jakie popełniłem xd i mowa tutaj głównie o tych świecidełkach, które na środku pokoju zwisają z sufitu - inteligentne plafony, żyrandole, etc.
Wizja możliwości zmiany barwy i jasności światła, a nawet czasami opcja głośnika bluetooth w lampie mogą być kuszące, ale nie zdawałem sobie sprawy, jakie są tego konsekwencje.
Otóż w 99,999% przypadków (dane dostarcza instytut danych z d⁎⁎y) potrzebujesz lampy do tego, aby włączyć światło lub je wyłączyć. Opcja robienia tego przez przełącznik na ścianie, zaraz przy wejściu, jest w nas zakorzeniona silniej niż miłość do cebuli czy radość gdy passat sąsiada nie odpala w zimę. I tutaj się pojawia problem, bo te wszystkie inteligentne światełka rujnują tę wizję, a korzystać ze światła wypadałoby nauczyć się na nowo.
Zgodnie z intuicją i chłopskim rozumem, gdy montujemy taką lampę, to oczekujemy że pstrykiem w ścianie włączamy i wyłączamy światełko, a dodatkowo możemy zmieniać sobie barwę światła przy użyciu aplikacji w smartfonie, czy pilota do światła.
A jak jest w praktyce?
- Wyłączając światło przez pstryk w ścianie, odcinamy zasilanie od lampy (no shit sherlock), a że to nie są proste światła tylko SMART światła, które mają mikrokontroler mądrzejszy niż ludzie którzy kupują takie światła (w tym ja) i ten mikrokontroler potrafi nie pamiętać ostatnich ustawień światła i po uruchomieniu ustawia domyśną barwę - zwykle najbardziej ostre, zimne światło, przy największej jasności. Lubisz ciepłe barwy i nastrojową jasność? TAKIEGO WAŁA, po każdym włączeniu światła pstrykiem musisz ręcznie ustawić to, co lubisz (przy użyciu aplikacji lub pilota).
Ale to nie możliwe, żeby ktoś tak głupio zaprojektował!
No projekt nie jest chyba aż tak głupi, te piloty czy appki równeż mają opcję wyłączenia światła, a po włączeniu pilotem/appką ustawienia są pamiętane i mamy poprzednio ustawioną jasność i barwę. Problem jest w tym, jak sobie wyobrażamy działanie tego - te smart światła są nastawione na to, że zawsze będą podłączone do prądu, a ty w miejscu włącznika będziesz mieć koszyczek na pilot, na którym wciśniesz jeden, odpowiedni z dwudziestu przycisków, żeby włączyć/wyłączyć światło. Ewentualnie odpalisz appkę w smartfonie wchodząc do pomieszczenia. Prawda, że wygodnie? xD
- Są też mądrzejsze światła, które zapisują ostatnie ustawienia w nieulotnej pamięci, czy gdzieś. W każdym razie po odcięciu zasilania pamiętają ostatnią barwę. Takie są np. plafony z Action. W nich sterowanie jest głównie przez aplikację w smartfonie, same lampy mają wifi i w ten sposób możemy sterować nimi przez aplikację. Przyznam, że działają nieźle, zgodnie z potrzebami i przewidywaniami chłopskiego rozumu, ALE. Do czasu. Te urządzenia potrafią gubić wifi, zapomnieć je, czy coś. Dowiadujemy się o tym natychmiast, bo ta lampa w żadnym wypadku nie może pracować bez wifi i daje nam o tym do zrozumienia natychmiast. Po prostu wchodzisz do ciemnego pomieszczenia w nocy, włączasz światło, a tu włącza się maksymalna jasność i zaczyna samo włączać się i wyłączać, co pół sekundy. Zbiera mi się wtedy na wymioty, a jeśli ktoś jest epileptykiem, to wyobrażam sobie, że szybko dostanie ataku. I ta lampa nie potrafi sobie już znaleźć tego wifi, więc trzeba ją sparować ponownie. Absolutny koszmar.
- Mam jeszcze jedną smart lampę, z głośniczkiem bluetooth. Super sprawa, mówię wam. Za każdym razem, kiedy ktoś włączy światło, od razu jest sygnał, że połączono ze smartfonem (oczywiście moim), a jeśli oglądam w tym czasie jakiegoś jutuba, to ta osoba od razu może posłuchać tego, czego ja w tym momencie nie mogę. W efekcie wcale tego nie używam
Ten plafon ma jeszcze jeden problem. Ogólnie, ma kilka predefiniowanych trybów świecenia - jasna, zimna barwa; ciemna, zimna barwa; ciepła jasna itd. aż w końcu dochodzimy do fantazyjnych kolorów (czerowny, zielony, niebieski, albo dyskoteka, wszystkie kolory na zmianę). Gdy szybko wyłączę i włączę przełącznik, zmienia się kolor światła xD nie trzeba używać pilota do tego!
Moje podsumowanie przygody lampowo plafonowej jest następujące:
INTELIGENTNE ŚWIATŁA SĄ DLA GŁUPICH LUDZI, NIE KUPUJCIE TEGO BO SIĘ ZAWIEDZIECIE!
#dom #mieszkanie trochę #majsterkowanie #przemyslenia

@ZohanTSW a ja się nie zgodzę, w pokoju dzieci mam w żyrandolu kolorowa żarówkę, za dnia zwykle światło ale jak dzieciaki idą spać to włączam kolor czerwony, jasność 1 procent i mają swoją własną Łódź podwodną. Nie przeszkadza spać a jak trzeba przyjść przytulić w nocy to nie trzeba świecić telefonem.
W mojej sypialni podobnie, listwa LED z mocnym światłem w dzień do pracy, łagodnym ciepłym na wieczór (a na noc wyłączam bo nie boje się już ciemności
Zaloguj się aby komentować
Jako że prywatnie specjalizuję się w popieprzonych piosenkach, muszę się tym podzielić, bo w sumie szkoda, że projekt nie zeżarł - szlagierowa piosenka ma ledwo 20k wyświetleń po 6 latach na YouTube i chyba nie reaktywują już tego.
Znacie Dr. Yry, prawda? Część ludzi na pewno zna, bo występował w cudach polskiej kinematografii autorstwa braci Walaszków (ZF Skurcz, Git produkcja chyba też), oraz założył zespół El D⁎⁎a, w którym śpiewał Kazik Staszewski (Natalia w Bruklinie - najbardziej znana piosenka).
No to ten Dr Yry założył przed pandemią Hans Peter. Nie mam pojęcia jak to opisać. Chyba wystaczy, że to proste elektroniczne brzmienie i banalny tekst po angielsku na poziomie pierwszej lekcji angielskiego w podstawówce.
Zespół Hans Peter ma 3 piosenki. Myślę, że śmiało mogę to wrzucić pod tag #muzykaniszowa
Good morning, how are you
https://www.youtube.com/watch?v=kjtVzeZEJOM
Mister Master Card
https://www.youtube.com/watch?v=8J0NI2QO7Yg
EatMeat
https://www.youtube.com/watch?v=F00KBLMZPxU
#muzyka #walaszek #dryry
@ZohanTSW O ile jego występy i ogólnie klimat Skurczu mocno mnie bawił i nadal bawi, tak te projekty muzyczne Doktora, to nie jest moja bajka. Rozumiem absurd i wygłup i obie te formy lubię, ale jakoś mi to nie wchodzi. Pamiętam, jak ukazała się El D⁎⁎a i byłem mocno zawiedziony. Miałem wrażenie, że to są takie jajca, które są zabawne i zrozumiałe dla Yry i jego znajomych a już niekoniecznie jest potrzeba, by to wydawać w formie płytowej.
Zaloguj się aby komentować
Ja to jednak prosty chłop jestem. Widzę że Nocny Kochanek wydaje jakieś gówno i zanim doczytałem posta do końca, preorder już był w koszyku
#nocnykochanek #muzyka #metal

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Rozpoczęła się upragniona przez kibiców modernizacja stadionu w Lublinie. Po skończeniu robót ma pomieścić 15-20 tysięcy widzów. Co ważne, przebudowie ulegnie nitka toru - tor będzie krótszy, a łuki będą szersze.
I teraz mam pytanie - oni chyba się nie wyrobią do wiosny, prawda? Przecież to nie jest tak hop siup zbudować stadion i to jeszcze w zimę xD Wiadomo coś na ten temat? Albo chociaż gdzie Motor będzie jeździł, jeśli się nie wyrobią (Krosno?)? Czy może będą jeździć w Lublinie, ale tylko część stadionu będzie dostępna dla kibiców? Są tu Lubelacy? Wiem, że jesteście!
#zuzel

@ZohanTSW
"Modernizacja Best Auto Areny będzie prowadzona etapami, tak by obiekt pozostawał funkcjonalny przez cały okres inwestycji (lata 2025-2029). W pierwszej kolejności wymienione zostaną krzesełka na trybunach, rozebrane zostaną stare sanitariaty, a w ich miejscu pojawią się nowoczesne obiekty tymczasowe. Zmodernizowane zostanie również oświetlenie, które musi spełniać wymogi licencyjne."
Zaloguj się aby komentować
Jakie roboty sprzątające to jest dobro. Nie wyobrażam sobie już mycia podłogi ręcznie. I to co 2 dni przy psie? Albo nawet co dzień, no bo jesień, lubi padać deszcz i (pies) niesie więcej brudu. A tak to pyk, klikam i Alfredzik ogarnia wszystko. Jedyną wadą jest jak to ktoś kiedyś napisał, że nie potrafi chodzić po schodach. No to prawda, ale widziałem że Dreame już ma koncept takiego robota co będzie umiał sam się przenieść na inne piętro, więc jak to wyjdzie, to kredytuję sie po same jaja i go kupuję. Najlepszy zakup ever. Mam tylko nadzieję, że te schody jeszcze będzie w stanie umyć/odkurzyć ;)
#dom #roboty #hydepark #chwalesie

Wspomniany koncept https://youtube.com/shorts/XRt3Oz_Za3I?si=xp7skf7c7myx0DPT
To wygląda jak czołg do którego wjeżdża nasz robot i ten czołg pozwala pokonywać schody. Szczerze mówiąc noszenie robota po piętrach + zmiana mapy jest dużo bardziej upierdliwe niż samo mycie schodów, więc samodzielne pokonywanie schodów dużo by ułatwiło
Zaloguj się aby komentować
Kurde faja, katuję ten utwór od premiery albumu i nie przestaje mi się podobać. A te ich maski to 10/10
https://youtu.be/8SyCRdK4yj4?si=5IqCF-zhi3xAokSf
#muzyka #jazz #neneheroine
Zaloguj się aby komentować
Ogłaszam że aplikacja Androidowa Hejto już nie jest tak pazerna na dane. Nie pamiętam dokładnie którego dnia zrobiłem aktualizację, ale chyba 22 października i od 23 widoczny jest już znaczący spadek konsumpcji.
Wykresy zarówno dla wifi jak i pakietu
#hejto #it


Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Dobra, czas na moje #jesiennewyzwania
Wrzucałem zdjęcia ze zbieram liście. Były osoby, które się zastanawiały co ja będę z tym robić. Otóż, nadszedł ten dzień w którym zdradzam sekret:
Wykonaj własnoręcznie jakąś ozdobę do domu
Gdy to przeczytałem to pomyślałem, że jak własnoręcznie, to musi być papier. Ale co papier, co zrobić jesiennego? Jesienne są liście. Opadające z drzewa, pożółkłe, ale nie tylko, w różnych kolorach. Zrobiłbym opadające liście. Papierowe liście? Meh, to lepiej prawdziwe. Jedziemy do parku!
Powieszę je nad oknem, bo nie mam firanki, ale podczas remontu salonu zostawiłem haki (nie wiadomo po czym), ale takie haki, że dało się na nich zawiesić różne rzeczy. Myślałem głównie o lampkach na święta, ale udało się znaleźć ich zastosowanie na jesień
Udało się uzbierać liści na styk. To znaczy się gdyby było mniej albo więcej to bym zrobił tak, że wykorzystał bym wszystkie. Dominują liście klonów (różnych rodzajów) i to nie dlatego, że mam klon na podwórku, czy że w parku nie było innych drzew (klonów było najlepsze), te liście są po prostu kozackie.
W domu zacząłem je prasować używając do tego gazet i książek. Następnie ułożyłem wszystkie liście na podłodze, żeby rozplanować ich układ - mierząc jak długa powinna być nić trzymająca liście. Wyszło 15 kolumn, zwykle po 6 liści i uznałem, że fajnie będzie, jeśli najmniejszy listek będzie na samym dole kolumny.
Miałem jutowy sznur, który rozwiesiłem na hakach i ten sznur miał być głównym elementem konstrukcyjnym. Pozostała kwestia jak przymocować liście. Wybrałem zwykłą nitkę krawiecką. To był najtrudniejszy moment - rozwieszenie tych liści na nitce. Nitka była długa, zawijała się sama ze sobą, haczyła o krawędzie liści, a te liście musiały być w odpowiedniej odległości od siebie, żeby nie robić za dużych przerw, ale też żeby na siebie nie nachodziły. Przewidzieć odstęp nie było łatwo, bo po zawieszeniu ich potrafiły się obrócić, więc właściwie ułożenie kolejnego liścia trzeba planować na bieżąco. Z początku strasznie mozolnie to szło, a miałem 15 nitek z liśćmi do zrobienia. Na szczęście znalazłem sposób i szło sprawniej, więc ostatecznie w 2 wieczory to zrobiłem. Żonka trochę pomogła:)
No i mamy jesienną firankę!


Zaloguj się aby komentować
Odpalili jakiś live #skibiditoilet xD
https://www.youtube.com/live/x47NPUc2src?si=dPCS0CrPWnIn52s1
Zaloguj się aby komentować
Burza mózgów. Kalibracja żyroskopu. Robiliście kiedyś?
Bardziej chodzi o to, jak uzyskać konkretne punkty pomiarowe potrzebne do utworzenia równania kalibracyjnego. W przypadku akcelerometru sprawa jest prosta, można chociażby postawić urządzenie "w pionie" i powinniśmy na jednej osi otrzymać 1g, potem to urządzenie położyć i powinniśmy mieć 0g, potem można je położyć do góry nogami i powinniśmy otrzymać -1g. Wszystkie odchyły od tych wartości używamy do kalibracji.
Ale co z żyroskopem? Urządzenie trzeba obracać ze stałą prędkością. No i co można użyć w tym celu? Najlepiej niskim kosztem xD
Pomysły póki co są 2 - wysokiej klasy urządzenie referencyjne, ale miało być tanio, to z tanich rzeczy można położyć diwajsa na obracającej się płycie w gramofonie. Jeszcze jakby mieć płytę z której grany jest dźwięk o stałej częstotliwości, to odchyły w częstotliwości tego dźwięku przy odtwarzaniu można używać do określania rzeczywistej szybkości z jaką obraca się płyta.
#elektronika #embedded #majsterkowanie
Zaloguj się aby komentować
Aktualizacja z ziomeczkiem, leki chyba zaczynają w końcu przekładać się na komfort. Tamtego dnia zaczął dosłownie padać z sił, nie mógł się utrzymać na nogach. Dostał wieczorem steryd w zastrzyku który m.in. miał poprawić apetyt. Udało się, późnym wieczorem trochę zjadł, ale dalej był dętka.
Wczoraj lekko odżył i udało się go nakłonić do jedzenia. Wybredna z niego bestia, pełnowartościowa sucha karma? Fuj. Puszki z wysoką zawartością mięsa? Meh. Surowe mięso? Dawaj to!
Myślę że poza bólem, dokuczał mu też głód i wynikające z tego osłabienie. Jedzenie to dalej dla nas walka, żeby wciągnął cokolwiek, ale są postępy. Je co raz więcej i co za tym idzie, jest co raz bardziej ruchliwy. Dzisiaj nawet dość żwawo wyszedł na spacer. Daleko jednak od "normalności", której oczekuję po słowach weterynarza (kiedy tabletki przeciwbólowe zaczną działać jak powinny).
#psy #pokazpsa

Zaloguj się aby komentować
Czy ten e-mail jest poprawny? Zróbcie quiz na temat poprawności adresów e-mail i się zdziwcie xD
#informatyka #it

Jako admin systemów pocztowych mam z siebie bekę, że tylko 17 punktów zdobyłem xD
Choć akurat były odpowiedzi nieprawidłowe, a komentarz mówił, że dany przykład bazuje na przestarzałych rozwiązaniach lub że wiadomość na taki adres nie zostanie dostarczona. To po co mi taki poprawny adres, który nie działa? xD
Tak, wiem, tłumaczę się xD
@HerrJacuch bo to takie coś jak na chujowej rozmowie o pracę. Pytają o niuansiki, "CZY TO JEST POPRAWNE"? No ty mówisz że nie, a oni na to "GÓWNO PRAWDA, NIE ZNASZ SIĘ", bo w jakimś standardzie jest to poprawne, ale i tak w praktyce nikt tego nie używa, lub po prostu email nie dojdzie, ale minusika zgarnąłeś XD
Zaloguj się aby komentować