Dziś dzięki mgle klimat bardziej #silenthill, a może #postapo #fotografia #fotografiamobilna #tworczoscwlasna






Spacerowicz, czytelnik, książkozbieracz
Dziś dzięki mgle klimat bardziej #silenthill, a może #postapo #fotografia #fotografiamobilna #tworczoscwlasna





Zaloguj się aby komentować
332 823,85 - 4,34 - 1,56 - 1,72 = 332 816,23
Kilka kilometrów po rodzinnym miescie
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu\ #ksiezycowyspacer





Zaloguj się aby komentować
Dzień dobry, tuptam komuś spierdolić dzień, a co u Ciebie? 😎 #heheszki #zwierzaczki #czarnykot

Zaloguj się aby komentować
Tylko przypominam, że jutro Muzeum Etnograficzne w Warszawie obchodzi Dzień pióra wiecznego i zaprasza na darmową wystawę :)
Więcej informacji od Pióroteki:
Będziecie mogli osobiście przetestować produkty renomowanych marek:
Sheaffer – Klasyka i elegancja uchwycone w każdym detalu.
Conklin – Amerykańska tradycja pisania sięgająca 1898 roku.
Monteverde – Innowacyjne rozwiązania połączone z pięknym, nowoczesnym designem.
Kaweco – Niemiecka precyzja i funkcjonalność w kultowej, kompaktowej formie.
A wisienką na torcie jest nasza duma! Będziecie mogli podziwiać i przetestować nasze wyjątkowe atramenty z serii Warszawskich Legend! To unikalne kolory inspirowane historią i duchem naszej stolicy. Prawdziwa gratka dla miłośników unikatowych odcieni.
Zapraszamy serdecznie! Przyjdźcie do nas, aby przetestować pióra, wymienić się doświadczeniami, porozmawiać o pięknie pisma ręcznego i znaleźć swoje nowe, ulubione narzędzie do pisania.
Kiedy i Gdzie?
Data: 8 Listopada 2025 roku
Godziny: 10:00 - 18:00
Miejsce: Muzeum Etnograficzne w Warszawie, ul. Kredytowa 1
#piorawieczne #warszawa #zadarmotodobracena

Zaloguj się aby komentować
Pilotaż w Legimi, z darmowymi książkami z puli tych z dopłatą.
Pierwszy raz widzę, dlatego się dzielę, może też znajdziecie podobne pozycje w swoim abonamencie.
#legimi #abonamentyksiazkowe #ksiazki

Zaloguj się aby komentować
Dzień dobry,
Wszystkiego najlepszego z okazji Dnia Pióra Wiecznego
Daleko mi do kolekcji @Rozpierpapierduchacz, ale coś tam już się zebrało ;)
#piorawieczne #atrament #zbieractwo

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Stary chłop sobie książek nakupował i będzie czytał 🥸 #ksiazki #czytajzhejto #czytajzwujkiem

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
1520 + 1 = 1521
Tytuł: Siedem pustych domów
Autor: Samanta Schweblin
Kategoria: literatura piękna
Wydawnictwo: Wydawnictwo Pauza
Format: e-book
Liczba stron: 128
Ocena: 6/10
Jeden z najdziwniejszych zbiorów opowiadań, jakie czytałem w tym roku, a może nawet w życiu.
Sam zamysł był super, mamy 7 opowiadań, których motywem przewodnim jest pustka, problem pojawia się w wykonaniu. Z jednej strony mamy opowiadania (dodam, że większość z nich), które zdecydowanie widziałbym w wydaniu pełnoksiążkowym, a z drugiej przy 2 z nich (Moi rodzice i moje dzieci + Pechowiec) nie opuszczało mnie WTF przy każdej kolejnej stronie.
Szczególnie chwytające za serce były: Nic z tych rzeczy, w którym matka z demencją próbowała zdobyć to, czego nigdy w życiu nie miała. Oraz Jaskiniowy oddech, z czekoladą w proszku będącą jedyną stałą w życiu i niemym świadkiem śmierci najbliższych osób, któe zmienią życie dwóch, obcych sobie kobiet, na zawsze. Opowiadania są niestety nierówne, do tego te, które są świetne za szybko się kończą, te kiepske wloką się niemiłosienie. A dodam, że książka ma łącznie może 120 stron treści.
Nie rozumiem za bardzo wyboru opowiadań do tego zbioru, więc oceniam to, co zostałem. Szkoda, bo potencjał był ogromny, ale wykonanie niemal tak słabe jak w Cukrach Doroty Kotas, która osiągnęła u mnie jakieś uznanie, bo jednak bycie odwołaniem dla innych równie spierdzielonych pomysłów to też jakiś wyczyn.
Mam pewne szczęście do książek w listopadzie, bo z jednej strony mam za sobą 5 przeczytanych pozycji, a z drugiej, każda jest nietuzinkowa i nie da się jej odmówić, że w jakimś stopniu do mnie trafia. Przeważająco pozytywnym, delikatnie negatywnym również.
Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz
Osobisty licznik: 170/128
#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto #czytajzwujkiem

Zaloguj się aby komentować
Tym razem więcej zdjęć z parku przy Bibliotece Uniwersytetu Warszawskiego. Jedna z moich ulubionych miejscówek rano, gdy po za mną nikt inny się tam nie kręci
#fotografia #fotografiamobilna #ogrodybuw #warszawa





Zaloguj się aby komentować
332 874,95 - 14,14 = 332 860,81
Poranny spacerek nad rzekę
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu\ #ksiezycowyspacer





Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
332 916,94 - 9,28 - 2,32 = 332 905,34
W tym tygodniu średnia trochę wyższa - 11km dziennie 🥸
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu\ #ksiezycowyspacer

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
1511 + 1 = 1512
Tytuł: Small Boat
Autor: Vincent Delecroix
Kategoria: literatura piękna
Wydawnictwo: HopeRoad
Format: e-book
Liczba stron: 128
Ocena: 9/10
Dobra, już się nie deklaruję, że nie będę nic wrzucał, bo okazja ku temu jest całkiem niezła, czyli książka - Small Boat. Książka, która mnie trochę rozdarła na pół i przemieliła, ale o tym za chwilę.
Jest to fikcja literacja oparta na prawdziwych wydarzeniach z listopada 2021 roku. Ponton z 29 imigrantami na pokładzie płynie z wybrzeża Francji do Angli, przez Kanał Angielski (Kanał La Manche), po czym tonie i śmierć w wyniku tego zdarzenia ponosi 27 z 29 osób na pokładzie.
Książka jest podzielona na 3 części:
1. Jesteśmy świadkami przesłuchania operatorki numeru alarmowego francuskiej straży przybrzeżnej przez policję, w związku ze śmiercią 27 imigrantów.
2. Przenosimy się o kilka dni wstecz (do listopadowej nocy) i trafiamy na łajbę imigrantów, żeby razem z nimi doświadczać ostatnich chwil ich życia.
3. Wracamy do operatorki numeru alarmowego i spędzimy trochę czasu z nią i jej myślami, sam na sam
Książka zostawia czytelnika z masą emocji i pytań, na które nie odpowiada. Daje mu szansę na sympatyzowanie z operatorką lub całkowite odrzucenie jej narracji. Możemy wysłuchać jej argumentów i dowiedzieć się, jak ona widziała te wydarzenia. Autor zmusza nas do opowiedzenia się po 1 ze stron, a każda z nich jest bardzo zero-jedynkowa, co zdecydowanie nie ułatwia czytelnikowi zadania. A gdy już myślimy, że to najtrudniejsze co nas czeka, wrzuca nas w sam środek rozgrywającej się na naszych oczach śmierci imigrantów.
To nie jest łatwa książka, przed jej przeczytaniem miałem jednoznaczenia zdanie na temat imigrantów tonących w kanale angielski, po jej przeczytaniu nie jest to już dla mnie takie oczywiste. Choć dalej jestem zdania: po co oni się tam wpierdalają? To czuję, że jest to dużo bardziej złożony problem, którego rozwiązania nie widać na horyzoncie na najbliższe kilka lat.
Czy operatorka zachowała się prawidłowo w tej sytuacji, czy dopełniła swoich obowiązków, czy może mieć czyste sumenie? Czy w końcu system, do którego została wrzucona, nie oczekiwał od niej bycia bezduszną maszyną, a teraz w tragicznej sytuacji, nie próbuje jej rozliczać z empatii, współczucia i ludzkich odruchów?
Dla mnie najlepsza książka z krótkiej listy International Booker 2025, ale to nie ja przyznaję nagrodę, więc nie wygrała
Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz
Osobisty licznik: 166/128
#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto #czytajzwujkiem

Zaloguj się aby komentować
332 946,99 - 15,55 - 1,57 - 5,01 = 332 924,86
Poranne spacerki
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#ksiezycowyspacer #fotografiamobilna





Zaloguj się aby komentować
Rude koleżanki o poranku #lazienkikrolewskie #fotografia #fotografiamobilna #warszawa #tworczoscwlasna #bojowonastawionawiewiorka





Zaloguj się aby komentować