
WujekAlien
- 2676wpisów
- 8616komentarzy
Spacerowicz, czytelnik, książkozbieracz

Spacerowicz, czytelnik, książkozbieracz
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Pewnego dnia odpaliłeś go po raz ostatni, a dziś nie masz nawet napędu w komputerze/laptopie
#nostalgia #hejto30plus

Zaloguj się aby komentować
119 388 969 - 250 = 119 388 719
Chudy z konfiturą truskawkową
#pletwalztwarogu
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin

Zaloguj się aby komentować
322 182,30 - 12,50 - 1,14 - 1,22 = 322 167,44
Poranny spacerek nad Wisłę i kręcenie wokół komina z wczoraj
#ksiezycowyspacer
---
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin





Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
463 + 1 = 464
Tytuł: Dungeon Crawler Carl
Autor: Matt Dinniman
Kategoria: fantasy, science fiction
Wydawnictwo: Czarna Owca
Format: e-book
Liczba stron: 540
Ocena: 9/10
Świat kończy się nagle i w bardzo dziwny sposób. W jednej chwili niemal wszyscy ludzie znajdujący się w budynkach i pojazdach giną, zostają zmiażdżeni, gdy cała infrastruktura Ziemi zapada się pod powierzchnię na potrzeby budowy lochów. Przy życiu zostają tylko ci, którzy byli na zewnątrz. Ocaleni szybko odkrywają, że planeta zamieniła się w gigantyczny dungeon, a oni są uczestnikami brutalnej gry transmitowanej kosmicznej publiczności.
Jednym z uczestników gry jest Carl, który trafia do lochu razem z kotką swojej dziewczyny - Pączusiem. I choć brzmi to absurdalnie, właśnie od tego momentu zaczyna się jedna z najbardziej zwariowanych i wciągających przygód w gatunku litRPG.
To książka, która doskonale rozumie, czym powinien być dobry litRPG. Mechanika gry - poziomy, klasy, przedmioty i rozwój postaci - są integralną częścią świata, ale nie przytłaczają fabuły. Dungeon pełen jest dziwnych pomysłów, groteskowych potworów i absurdalnych wyzwań, a jednocześnie cały czas czuć realną stawkę, bo porażka oznacza śmierć. Nie sterujesz innym graczem w grze, sam nim jesteś.
Świetna jest ta kontrolowana absurdalność świata. Cała apokalipsa okazuje się elementem kosmicznego show, w którym sponsorzy, reklamy i komentarze publiczności są równie ważne jak sama walka o przetrwanie. Zadania potrafią być groteskowe, system nagród bywa kompletnie niepoważny, a wiele potworów czy lokacji wygląda jak pomysł wyjęty z najbardziej szalonej gry komputerowej. Do tego dochodzą momenty, w których mechanika gry zderza się z realnymi emocjami bohaterów i właśnie ten kontrast działa.
Największym atutem powieści jest jednak duet Carl i Pączuś. Kotka bardzo szybko przestaje być tylko zwierzęcym towarzyszem i staje się jedną z najzabawniejszych i najbardziej charakterystycznych postaci w książce. Ich relacja dodaje historii ogromnej dawki humoru, który świetnie kontrastuje z brutalnością świata.
Nowe osiągnięcie! JAK ĆMA DO OGNIA.
Zaatakowałeś i spowodowałeś obrażenia u moba na poziomie o 75 wyższym od twojego. Fakt, że jesteś teraz w stanie przeczytać tę wiadomość, sugeruje, że jesteś jednym z największych jebanych farciarzy w Lochu. Pamiętaj tylko, że szczęście gra na dwie strony, jak twoja stara.
Nagroda: otrzymujesz PLATYNOWĄ SKRZYNKĘ JEBANEGO FARCIARZA!
Pod koniec tomu nasz duet dostaje nawet opcję wyboru pupila, a to jego opis:
Ale Pączuś patrzyła tylko na ostatnią klatkę. Znajdował się w niej kuropodobny dinozaur pokryty różowym puchem. Zaczął gruchać do kotki i ćwierknął. Wyglądał żałośnie. Natychmiast zrozumiałem, co spodobało się Pączuś. Znajdował się w samym centrum kategorii estetycznej „tak brzydkie, że aż słodkie”. Mógł mieć ze dwadzieścia centymetrów wzrostu. Stał na dwóch nogach i przechylał do mnie głowę. Wyglądał jak kawałek surowego kurczaka, w którego ktoś wetknął przypadkowo znalezione piórka w odcieniach różu. Zamiast skrzydeł miał dwa tycie ramionka, a do tego wężowy ogon. Skrzeczał, otwierając dziób, odsłaniając przy tym rządek ostrych ząbków.
Dungeon Crawler Carl to jedna z najlepszych książek litRPG, jakie czytałem - szalona, brutalna, absurdalna i jednocześnie niesamowicie wciągająca.
Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz
#bookmeter #ksiazki #czytajzwujkiem #czytajzhejto

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
460 + 1 = 461
Tytuł: Czas łaski
Autor: John Grisham
Kategoria: kryminał, sensacja, thriller
Wydawnictwo: Albatros
Format: e-book
Liczba stron: 608
Ocena: 8/10
Trzeci i ostatni tom serii o Jake’u Brigance. Grisham ponownie zabiera czytelnika do Clanton w stanie Mississippi. Tym razem adwokat podejmuje się obrony nastolatka oskarżonego o zamordowanie policjanta. Jake zgadza się na bronienie chłopca tylko w przesłuchaniu wstępnym, a później ma go przejąć inny adwokat. Tak się jednak nie dzieje. Sprawa od początku wydaje się beznadziejna - dowody są przytłaczające, a opinia publiczna domaga się surowej kary. Jake próbuje jednak dotrzeć do prawdy stojącej za dramatycznym wydarzeniem i zrozumieć, czy za czynem chłopca kryje się coś więcej niż zimna kalkulacja. Proces szybko zamienia się w walkę nie tylko o wyrok, ale też o zrozumienie kontekstu tragedii.
Największą siłą "Czasu łaski" jest to, jak dobrze Grisham prowadzi sam proces. Autor po raz kolejny pokazuje, że wciąż jest mistrzem powieści sądowej - napięcie budowane jest nie przez spektakularne zwroty akcji, ale przez drobne szczegóły zeznań, emocje świadków i moralne dylematy stojące przed ławą przysięgłych. Historia ma też mocny, bardzo ludzki wymiar, bo zamiast prostego podziału na dobro i zło dostajemy opowieść o tragedii, która rozgrywa się na wielu poziomach.
Dla mnie to najlepszy tom całej serii. Grisham świetnie wykorzystuje znane już postacie i atmosferę małego miasteczka, a sam proces jest wciągający od początku do końca. Jedyną rzeczą, która zaczyna trochę zgrzytać, jest powtarzalność schematu zagrożenia życia Jake’a i jego rodziny. To element, który pojawiał się już wcześniej i tutaj znów wraca w bardzo podobnej formie, a szkoda, bo jest zupełnie zbędny.
Podsumowując: świetnie napisana seria thrillerów prawniczych, która potwierdza, że Grisham najlepiej czuje się właśnie na sali sądowej i potrafi zabrać na nią czytelnika tak, że sam poczuje, że siedzi na widowni, a momentami nawet na miejscu dla oskarżonego.
Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz
#bookmeter #ksiazki #czytajzwujkiem #czytajzhejto

Zaloguj się aby komentować
Sałatka z pieczonym gnocchi, serem pleśniowym, rzodkiewką, marchewką i rukolą #jedzzhejto #obiadekdooceny

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
322 250,20 - 12,13 - 3,03 = 322 235,04
Dawno nie było spacerku potokiem, no to jest 😎
#ksiezycowyspacer
---
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin





Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
322 339,90 - 14,05 - 2,16 = 322 323,69
Standardowa pętelka przez Park Szczęśliwicki, który dalej jest skuty lodem 🥶
#ksiezycowyspacer
---
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin





Osiągnięcie
— bo czemu by nie?
Listę swoich osiągnięć możesz zobaczyć na hejtostats
A jeśli masz dosyć Marvina marudzącego pod Twoimi postami, to możesz mu w ustawieniach powiedzieć, żeby się odczepił.

Zaloguj się aby komentować
Może i późna kawka, ale za to w nowej filiżance z Bolesławca 😎 #smacznejkawusi #ceramikaboleslawiec

@WujekAlien Stylówa niczym najmodniejsza seniorka!
Zaloguj się aby komentować
119 408 794 - 250 = 119 408 544
Śremski chudy fit z konfiturą truskawkową
#pletwalztwarogu
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
322 538,68 - 8,78 - 2,16 = 322 527,74
Świetna pogoda dziś, ale czasu niestety mało :(
#ksiezycowyspacer
---
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin


Zaloguj się aby komentować