
Trypsyna
- 1699wpisów
- 4642komentarzy

Zaloguj się aby komentować
34 431,80 + 21,37 = 34 453,17
Papatonik leśny. Weekend będzie wyjazdowy, zatem long run z soboty przełożyłam na dziś. A że jest wietrznie, to schowałam się do lasu. 😃
#sztafeta #bieganie
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin

Dane się zgadzają. Osiągnięcie
niestety stało się faktem.
Listę swoich osiągnięć możesz zobaczyć na hejtostats
A jeśli masz dosyć Marvina marudzącego pod Twoimi postami, to możesz mu w ustawieniach powiedzieć, żeby się odczepił.

Zaloguj się aby komentować
390 957 + 7 + 3 + 4 + 5 + 5 + 8 + 3 + 4 + 2 + 4 = 391 002
Końcówka września
#rowerowyrownik #rower
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin
Zaloguj się aby komentować
14 545 + 17 = 14 562
Ale się przepaliłam, najs.
Brakowało mi jednego punktu do zrobienia jakiegoś okresowego challenge na #mywhoosh czyli zrobienie konkretnego treningu. 2 serie przyspieszeń 30 sekundowych przeplatane 90 sekundowymi aktywnymi „przerwami” w Z3. Pot się ze mnie lał, ale dociągnęłam choć czułam, że przy ostatnich powtórzeniach już ciężko mi było utrzymać kadencję 80.
Trening zaliczony, challange ukończono i dostałam koszulkę eventową. Czego to człowiek nie zrobi dla kilku pikseli w aplikacji. W pyte.
#stacjonarnyrownik
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin

Zaloguj się aby komentować
24 338 510 - 15 - 15 - 15 - 15 = 24 338 450
#pompujwpoprzekziemi
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin
Zaloguj się aby komentować
34 059,04 + 13,33 = 34 072,37
Podprogowy rozruch, beton już chyba zszedł z nóg. 😃
Wrzesień zamykam z przebiegiem 304 kilometrów.
#sztafeta #bieganie
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin

Zaloguj się aby komentować
33 861,31 + 10,01 = 33 871,32
Dzień dobry!
#sztafeta #bieganie
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin

Zaloguj się aby komentować
24 339 850 - 10 - 10 - 10 - 10 - 10 = 24 339 800
#pompujwpoprzekziemi
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin
Zaloguj się aby komentować
33 837,11 + 8,01 = 33 845,12
Popołówkowy rozruch. Żal nie korzystać z pogody. :)
#sztafeta #bieganie
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin

Zaloguj się aby komentować
PSG GARMIN PÓŁMARATON GDAŃSK
Założenia na ten start były takie: Zacznij konserwatywnie. Pierwsza połowa nie może być wymagająca. Jeśli się nie przepalisz w pierwszej połowie, życiówka powinna być w zasięgu.
Od piątku zaczęłam ładowanie węglowodanów. Tego dnia spożyłam około 540 gram węglowodanów (około 9,5 grama na kilogram masy ciała). W sobotę, było to już około 690 gram węglowodanów (około 12 gram na kilogram masy ciała). Czułam się dobrze, nie odczuwałam obciążonej pracy żołądka i jelit. Spałam bardzo dobrze. Przy takich dniach, gdzie muszę zjeść sporą ilość jedzenia, moją taktyką jest spożywanie większej ilości w pierwszej części dnia, tak by nie zapychać się na noc. Lepiej mi się śpi jak mam uczucie lekko pustego żołądka.
Start półmaratonu był przewidziany na godzinę 10:00. Fala, w której uczestniczyłam, startowała o 10:01. Na miejsce imprezy zjawiliśmy się koło 9:20. Gdy szliśmy w stronę stadionu, minęliśmy się z przyszłą rekordzistką Polski na dystansie półmaratonu, Elą Glinką.
Na miejscu poczyniliśmy takie kroki - kolejka do toitoia, potem przebranie się, pozostawienie depozytu. Zostało 20 minut do startu, przydałoby się rozgrzać. Z racji, że startowało koło 15 000 osób na dystansie półmaratonu, ciężko było znaleźć przestrzeń do potruchtania. Nie rozgrzałam się tak jak chciałam, ostatecznie wyszedł jogging przeplatany marszem z racji wyprzedzania ludzi.
Około 9:50 zameldowałam się w strefie startowej. Przyjęłam żel. Byłam zaskoczona, jak słońce grzało. Pogoda była jak na zamówienie. Znikomy wiatr (!), pojedyncze chmury na niebie. Nawet nie „wychłodziłam” się w oczekiwaniu na start.
10:00, elita wystartowała. Minutę za nią, ruszyła i nasza fala. Jedziemy z tym.Nie było ciasno na początku, co mnie cieszyło, czułam się dosyć bezpiecznie.Z tyłu głowy non stop – biegnij zachowawczo, nawet jeśli Cię niesie – trzymaj się bliżej tempa 4:20. Ma być serio luz.
Pierwszy kilometr wybił. Tempo 4:18. Dobrze, lecimy tak. Drugi, w 4:16. Ok, ale muszę się pilnować by trzymać bliżej 4:20. Na kolejnym kilometrze mijamy Norbiego z ekipą, którzy nam śpiewają Kobiety są gorące. Dodatkowo pociąg intercity, który jechał wzdłuż drogi którą biegliśmy „zatrąbił” na nas w sportowym rytmie co było pozytywne. Fajny vibe wleciał, przy pełnym słoneczku. Trzeci i czwarty kilometr wbija w tempie 4:16.
Zza zakrętu pojawia się lekki podbieg, przy zieleniaku. Piąty kilometr wpada zatem w tempie 4:22.
Pojawia się pierwszy punkt odżywczy i walka o utrzymanie tempa. Przed Tobą masa biegaczy zwalnia, by złapać kubeczek od wolontariusza. Trzeba wykazać się nie małą cierpliwością wobec innych biegaczy, którzy albo na się wciskają przed Ciebie lub dosłownie przed Tobą zatrzymują się bądź wylewają na Ciebie niechcący zawartość kubeczka. Udaje mi się złapać i swój kubeczek. Próbuję ukształtować go w dziubek by łatwiej przenieść jego zawartość do buzi. Biorę dwa łyki. Oglądam się za siebie czy nikogo nie ma bezpośrednio za mną i wyrzucam kubeczek na „strefę zrzutu”.
Zaraz i wbija szósty kilometr, w tempie 4:16.
Dobra, przede mną zaczyna się podbieg na 7 i 8 kilometrze. Koniecznie zwolnij, nawet jakby to miało być 4:30-4:40. Nie możesz się na nich przepalić. Niech Cię inni wyprzedzają jak chcą. Ostatecznie kilometr 7, 8 i 9 wchodzą kolejno po 4:18, 4:25 i 4:21. Pojawia się symptom delikatnej kolki, podbieg minimalnie dał znać.
Przyjmuję żel chwilę przed punktem odżywczym. Łapię kubeczek i tak samo jak poprzednim, łapię 2-3 łyki wody.
Wybija 10 kilometr, tempo 4:20. Okej, to już prawie połowa. Zaraz kolejny podbieg, nie przyspieszaj. 11 i 12 kilometr wybijają po 4:16 i 4:25. Połowa za mną. Wyczekuję już skrętu w okolicach 13 kilometra. Tam, bieg już zaczyna się bardziej z górki i trasa zaczyna zawracać na stadion.
Jest i on, zaczyna się zbieg. Grawitacja i zbieg sprzyjają mi, wymijam coraz to więcej biegaczy. 13 kilometr wchodzi po 4:11. Wiem, że to nie jest już czas na dalsze trzymanie bezpiecznego tempa. Należy chociaż minimalnie przyspieszyć, dalej z pokorą ale to już ten czas na lekkie nadgonienie czasu.
14, 15 i 16 kilometr wpadają po 4:16, 4:19, i 4:13. Na 16 kilometrze, wyprzedzam jakąś kobitkę, która woła do mnie „Super Ci idzie, świetna robota”. Było to bardzo miłe z jej strony.
Przed 17 kilometrem mijam ostatni punkt odżywczy i tak ja przy poprzednich, łapię kubeczek i biorą kilka łyków wody.
Grupy biegaczy są już bardzo rozrzedzone, w większości jest to bieg samotny gdzie czasem ja kogoś wyprzedzam, czasem ktoś mnie. Muszę już się pilnować i skupiać, aby trzymać tempo w okolicach 4:15, robi się coraz miej luzu. 17 i 18 kilometr wchodzą kolejno po 4:15 i 4:14
Widzę już w oddali stadion. Wiem, że jest to już kwestia parunastu minut i jestem na mecie. Jeszcze tylko „pokonać” podbieg na wiadukt i jesteś w domu. Zaczynam podbieg. Zwalniam, bo jest serio solidny. Staram się nie myśleć o tym, jak długi on jest. Po prostu trzymam rytm i krok za krokiem lecę. Szczyt już coraz bliżej. Wybija 19 kilometr, tempo 4:18. Oddech coraz cięższy. W końcu, udało się, teraz będzie z górki.
Chcę przyspieszyć, ale brzuch zaczyna mi puszczać. Okropnie mnie zaczynają boleć mięśnie brzucha. Każdy krok i napięcie, to kłucie po obu stronach bioder. Kurde, to już tylko około 1,5 kilometra. Brakuje mi przestrzeni do przyspieszenia, ból za bardzo mi wpływa na głowę.Wybija kilometr 20, tempo 4:21.
Zaczyna się katorga, mięśnie przy żebrowe również zaczynają boleć. Normalnie jakbym miała kilka kolek na brzuchu. Dodatkowo bardzo mi się dłuży trasa, są to same zawijasy wokół i po stadionie. Za każdym zakrętem liczę na to, że zobaczę już metę. Każde kolejne 100 metrów to po prostu walka by nie zwolnić.
Ostatnie półkole wokół stadionu. Tłum wiwatuje. Słyszę spikera. Zegarek wybija 21 kilometr – tempo 4:26. To już tylko sekundy.
Przekraczam linię mety. Od razu przechodzę na bok, i padam na czworaką pozycję by dojść do siebie. Wynik netto: 01
Nec temere, nec timide – taki napis widnieje z tyłu medalu. Jest to oficjalna łacińska dewiza Gdańska, która oznacza „Ani zuchwale, ani tchórzliwie” (lub w swobodniejszym przekładzie: „Bez strachu, ale z rozwagą”). I dokładnie tak, bym opisała ten bieg.
#relacjazbiegu #bieganie #biegajzhejto #polmaraton


Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Mamy aferę na chacie, mówię, że zrobie nam chleb w jajku a @scorp mi wyskakuje, że to jajochlebki. Rozwiążmy to.
#jedzzhejto #jedzenie #gotowanietomojapasja #gotowanie

Zaloguj się aby komentować
33 457,32 + 0,71 + 21,21 = 33 479,24
Półmaraton w Gdańsku.
Życiówka poprawiona o prawie 20 sekund. Może nie dużo, ale mnie cieszy. :)
Medal pierwsza klasa.
Potem więcej skrobnę na #relacjazbiegu
#sztafeta #bieganie
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin

Zaloguj się aby komentować
298 549,92 - 5,03 = 298 544,89
Dzienna dawka kroków
#ksiezycowyspacer
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin
Zaloguj się aby komentować
Anachrony Pierwsza rozgrywka za nami. Gra z motywem „podróży w czasie”. Możemy zapożyczać surowce z przyszłości lecz jeśli ich nie spłacimy później - może czekać nas anomalia. Głównie operujemy tu pracownikami o danej specjalizacji, z mechanizmem worker placement. Kazdy z nas gra innym ludem, zatem małe bonusy bądź ukierunkowanie toru gry może się lekko różnić między graczami. Jak na typowego eurasa przystało, wygrywa ten kto zgarnie więcej punktów zwycięstwa. Chwila przerwy i zaraz siadamy do drugiej rozgrywki. 😃
Złożoność wg BGG: 4.00/5.00
#gryplanszowe #grybezpradu


Zaloguj się aby komentować
385 929 + 3 + 4 + 3 + 4 + 1 + 2 + 3 + 4 + 3 + 4 + 3 + 4 + 5 + 5 = 385 977
Zaległa drobnica
#rowerowyrownik #rower
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin
Zaloguj się aby komentować
298 574,31 - 3,42 - 5,11 - 3,42 - 3,84 = 298 558,52
#ksiezycowyspacer
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin
Zaloguj się aby komentować
33 234,48 + 7,01 = 33 241,49
Tuptuptuptup. Dzień dobry.
Lecę ładować węglowodany. 😃
#sztafeta #bieganie
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin

Zaloguj się aby komentować
14 409 + 16 = 14 425
Wirtualny pedał. Zamówiłam pizze i kręciłam do czasu dostawy. Wyrobili się w 40 minut.
#stacjonarnyrownik
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin


Zaloguj się aby komentować
33 214,48 + 10,00 = 33 224,48
Easy + przebieżki
#sztafeta #bieganie
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin

Zaloguj się aby komentować