Zdjęcie w tle

Trypsyna

GURU
  • 1059wpisy
  • 3179komentarzy

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

2 554,03 + 11,98 = 2 566,01

Pierwszy raz robiłam trening progowy na taśmie. Zaskakująco bardzo dobrze się bawiłam 😃

Wleciało 5 odcinków 5 minutowych z 1,5 minutową przerwą truchtu. Kolejno tempa odcinków: 4:30, 4:29, 4:26, 4:26 i 4:26. A się upociłam 😁

No i w końcu miałam okazje przetestować nowe buty, które już ponad dwóch miesięcy czekały w szafie ;)

#sztafeta

Wpis dodany za pomocą https://hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin

e57cf4a0-9e40-4c32-89f3-e1f4d2938f64

"nowe buty, które już ponad dwóch miesięcy czekały w szafie ;)"

@Trypsyna Kobiety i ich buty... A biedny @scorp pewnie popyla na bosaka albo co gorsza w crocsach

Zaloguj się aby komentować

Panda wielka

Wszystkie Pandy należą do Chin. Wypożyczenie jej do swojego ogrodu zoologicznego to koszt 1 mln $ rocznie. Urodzone pandy poza granicami Chin, również do nich należą. Do kosztów dochodzi jeszcze stworzenie wyspecjalizowanego wybiegu pod nie oraz zapewnienie wyżywienia. W Polsce nie znajdziemy ani jednej Pandy Wielkiej. W samej Europie znajduje się ich kilkanaście.

Mimo tego, że jest to zwierzę drapieżne (a przynajmniej jego uklad pokarmowy jest przystosowany do jedzenia mięsa) to 95% ich obecnej diety to bambus. Spożywają ok 40 kg bambusa dziennie, z czego przyswajane jest około 25%. Zdarza im się spożywać gryzonie.

Jeszcze nie miałam okazji, ale bardzo bym chciała ją zobaczyć na żywo 😃

#zwierzaczki #ciekawostki #biologia #nauka #przyroda #zwierzeta

dbc27dec-870f-49d8-b05b-d0ea518b6055

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Jak bym przerobił cyrkularkę na bieżnie przyszedłbyś? To bym za prąd nie płacił. Ale to cza napierdalać żeby mi nie blokowało

Zaloguj się aby komentować

153 + 1 = 154


Tytuł: Wojna nuklearna. Możliwy scenariusz

Autor: Annie Jacobsen

Kategoria: reportaż

Wydawnictwo: Insignis

Format: e-book

ISBN: 9788368053692

Liczba stron: 500

Ocena: 8/10

Prywatny licznik: 3/30


Autorka przedstawia hipotetyczny scenariusz, co by się działo na świecie od momentu gdy dane państwo zdecyduje się wystrzelić bombę nuklearną. Niemalże sekunda po sekundzie przedstawia jakie organy i w jaki sposób byłyby informowane, gdzie i jakie decyzje by padały już od drugiej sekundy po wypatrzeniu przez satelitę wystrzelonej rakiety. Cała akcja rozgrywa się w około 2 godziny.

Widać, że został ogrom pracy włożony na pozyskanie i sklejenie treści. Same przypisy wraz z bibliografią to 25% książki.

Jedyne co mi nie pasowało, ale nie mogę powiedzieć że przez to książka jest gorsza, było to ile instytucji czy działów politycznych byłoby po drodze informowane, sekunda za sekundą. Po prostu gubiłam się w tym wszystkim ale wiedziałam chociaż jaka ogromna skala wszystkich decyzji musi być po drodze.

Nie będę ukrywała, wzbudziła we mnie ten promil niepewności/strachu.

Chyba książka typu nie wiem czy polecać, osoby z tendencjami do zmartwiania się mogą mieć mniej spokojne noce po niej. xD


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

#bookmeter #ksiazki

3e59e9a9-cc27-4e65-927f-5d7e8a559ac9

Zaloguj się aby komentować

"A po nogach już ani śladu"

@Trypsyna Nóżki to masz jak @Dziwen


Mrrrau xd


PS Uważaj na @ErwinoRommelo, cenzuruj st00pki!

56c092dd-31e0-4c13-9c7b-dcb39f2e87e8

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Ultramaraton A więc tak, zapisaliśmy się z @scorp na ultramaraton o dystansie 76 km. Start 17.01 sobota o 1 w nocy.

 W piątek oczywiście był plan aby spać ile fabryka dała. Takiego. Już od 4:20 oczy jak 5 złoty xD. Stres.

Przez cały dzień chillowaliśmy sobie, co by jak najwięcej odpocząć. Był to nasz pierwszy start w biegu nocnym. Ostatecznie udało nam się zasnąć przed 21. Alarm ustawiony na 22:15, więc godzinka snu wleciała, lepszy rydz niż nic.

Wystartowaliśmy. W moment się rozgrzaliśmy. Plan był taki: lecimy na spokojnie, nie spieszymy się. Chcemy po prostu ukończyć bieg, jak najmniej „umierając” przy tym. Bardzo pilnowałam abyśmy co chwilę coś jedli, średnio co 5-6 kilometrów rzucałam hasło że czas coś zjeść. Ze sobą mieliśmy batoniki na paście daltylowej, żele biegowe, jakieś ciasteczka zbożowe i każdy po dwa softlaski 500ml wody. Punkty odżywcze były co 15-20 kilometrów, systematycznie uzupełnialiśmy zapasy. Na niektórych podawali ciepłą zupę pomidorową co wchodziło jak złoto.

Natomiast warunki były dosyć okrutne.Temperatura na minusie. Trochę zawiewało. Warunki w lesie: spora warstwa nie ubitego śniegu z warstwą lodu na wierzchu. Ten śnieg to była męczarnia. W efekcie sporą część musieliśmy pokonać marszobiegiem, gdyż bieg kończyłby się wpadaniem w zaspy. Bądź poślizgnięciem, bo i sporo lodu było. A jednocześnie próbowaliśmy na tyle być żwawym, aby utrzymać podwyższoną temperaturę ciała by w moment się nie wychłodzić. I tak przed 13 godzin.

Na finiszu zorientowałam się, że sznurówki w butach mam normalnie oblodzone. Na stuptutach też powstały spore krążki lodu.

W ogóle mój Garmin rozładował się w okolicy 69 kilometra. @scorp Garmin całe szczęście wytrzymał do końca, choć jak na mecie już zapisał aktywność to zauważył, że zostało mu 2% baterii. Na farcie xD

Dobrze przyjęłam ten dystans. Jestem po prostu wymęczona ale nie rozwalona. Mogę funkcjonować dalej.

Cieszę się że mam to za sobą. Szczerze, byl to pierwszy bieg którego się bałam. Ze względu na zimno. Nigdy więcej długiego ultra w zime. To jest masochizm 😃

Z innych ciekawostek:

  • Według Garmina na dystansie 69 kilometrów spaliłam 4500 kcal
  • Wbiłam 101 tysięcy kroków. Pierwszy raz w życiu, już od paru lat się zbierałam do tego challange’u ale nigdy go jakoś nie sprioretyzowałam. Co prawda wleciał na cheatach, bo na bieganiu kroki lecą raz dwa. Do spacerowego 100k kroków na pewno kiedyś podejdę 
  • Ponoć jakaś babeczka co również startowała na tym dystansie, na tyle się pochrzaniła z trasą że jak dobiegła do mety to miała na koncie już 98 kilometrów xD

A ja tymczasem spróbuję w końcu iść spać. Choć przyznam, że jak na to że spałam jedną godzinę i mam ponad pół doby pracy na nogach to nie czuje się senna ( ͡° ͜ʖ ͡°)

#biegiultra #ultramaraton #bieganie #biegajzhejto

af2ebf85-db65-4e86-935c-fc700256afa9
28532002-0c34-4127-90d6-5483345627c6
f996ba14-ff87-4c57-8cb7-e567f1b1df0c
fbb79d48-d7a4-49b5-8fb4-9c198e2ac6a3
9d96cea7-b277-4e08-acea-89883ca18b7b

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować