Zdjęcie w tle

Trypsyna

GURU
  • 1062wpisy
  • 3184komentarzy

1299 + 1 = 1300


Tytuł: Kroniki Jakuba Wędrowicza

Autor: Andrzej Pilipiuk

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Fabryka Słów

Format: książka papierowa

ISBN: 9788375745092

Liczba stron: 296

Ocena: 6/10


Pierwsza moja styczność z serią.

Prosty zbiór opowiadań o wioskowym, starym pijaku wokół, którego narosły już niesamowite legendy. Jest cywilnym ekspertem od egzorcyzmów.

Jeżeli ktoś szuka lżejszej pozycji z dawką specyficznego humoru, to może trafić przy tej pozycji. Nie jest to na pewno porywająca pozycja, po prostu okej.

Może kiedyś sięgnę po kolejne części.


#bookmeter #ksiazki

d4388998-c469-4655-a7a1-0c42d091097e

Zaloguj się aby komentować

Po porannym bieganku czas na porządne śniadanie

Jajecznica z żytnim chlebem i warzywami. A raczej góra warzyw i jajecznica z chlebem. Łącznie 530 kcal 😃

#jedzenie #jedzzhejto #sniadanie #dieta

1d7ed034-550e-4325-9bf9-f8bd29cd9d6f

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Dzień doberek,

Na śniadanie podano trzy kanapki na żytnim chlebie, z paprykarzem, rukolą, szynką, chrzanem i rzodkiewką plus pomidorki. Łącznie około 450 kcal

#jedzzhejto #jedzenie #sniadanie #dieta

f89d96ae-1a96-4c2a-ad99-047a0c5389fb

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

30 640,32 + 23,41 = 30 663,73

Heloł, dziś jakościówka wleciała po pracy. Był to trening typu przed którym się trochę stresowałam/bałam. W planie było: 8 km BS; 3x 3,2 km P/2’ tr; 1,6 km P i 3,2 km wyciszenia. Pogoda dziś istnie letnia, więc nie wiedziałam jak to mi wejdzie przy temperaturze 26 stopni.

Dowiozłam, nie było łatwo ale i tak poszło lepiej niż sądziłam. Wydolnościowo było bardzo dobrze, praktycznie bez kolki. Nogi dalej odrobinę cięższe. Psycha w trakcie delikatnie siadała, po prostu nie było zbyt komfortowo. Ale nie dałam się tej pipie co mi gadała tam w środku głowy ;) Satysfakcja mentalna po wykonaniu zadania nie do opisania.

Upociłam się jak prosiak, standardowo jak wróciłam na szyi i czole plamy soli z potu xD czas na protokół nawadnianka. Zimny prysznic wszedł jak marzenie.

W trakcie przyjęłam prawie 90g węglowodanów w postaci żelów. Dobrze wchodziły, mimo szybszego tempa nie czułam dyskomfortu na żołądku :D

<br />

Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu

#sztafeta #bieganie

f3ccd113-b268-4e5e-b595-1d598b6392a2

Zaloguj się aby komentować

Wyrak sundajski ma wyjątkowo duże gałki oczne w stosunku do wielkości ciała. To charakterystyczna cecha wszystkich wyraków – ich oczy są tak duże, że każda gałka oczna jest większa od ich mózgu i nie mogą poruszać nimi w oczodołach.

Zamiast tego wyraki kompensują brak ruchomości gałek ocznych zdolnością do obracania głowy nawet o 180° w każdą stronę, podobnie jak sowy. Duże oczy są przystosowaniem do nocnego trybu życia i pozwalają im świetnie widzieć w ciemności.


Do tego mogą wykonać konkretny skok, mają nogi jak u żaby. Mimo małych rozmiarów ciała (są wielkości pięści), potrafią skoczyć na ponad trzy metry w poziomie i półtora metra w pionie.


#ciekawostki #ciekawostka #zwierzeta #nauka #biologia

3e4ae7b9-9ba8-4774-999f-1f142c1d9c2a

Zaloguj się aby komentować

@Trypsyna chyba czas na nieco regeneracji. W ogóle dzięki Tobie odkryłem tę funkcję. Zegarek kupiłem z nastawieniem na nawigację w górach i na rowerze, ale widzę, że jako monitor zdrowia też posłuży

c34d3adf-6193-409d-a46f-15837cb87944

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

30 362,55 + 24,14 = 30 386,69

Wrzesień rozpoczęty konkretnie.

Pobudka o 4, siku, woda, buła z dżemem, jeszcze więcej wody, ubieranko i o 4:34 trening start

Wleciało 3,2km BS; 9,6 km M; 1,6 km BS; 6,4 km M; 1,6 km P i 1,6 km wyciszenia

Wydolnościowo 0 problemów, serducho widać że fajnie się adaptuje bo praktycznie nie wchodziłam na Z4, odcinki 99% były w Z3. Natomiast mięśniowo czułam trochę ciężkie nogi, musiałam się skupić aby móc utrzymać tempo. Po południu jeszcze wleci trening siłowy nóg :D

Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu

#sztafeta #bieganie

d703d672-4620-43aa-bb3d-539847311c05

@notak aktualnie mam chyba 10 w rotacji, z czego w sumie 2 pary już na skraju wytrzymałości. Zaraz trzeba będzie je na emeryturę przenieść 😁 dąże do tego, by ograniczyć tę liczbę do 5, max 6. Ale czasem jak widzę dobrą promocję na super model to ciężko mi się oprzeć 😃

@Trypsyna Nieźle. Ja mam dwie z czego jedne prawie już wyciorane i używam tylko do krótkich przebieżek na bieżni. Kusi mocno jeszcze jedna para typowo na asfalt bo mam bardziej trailowe ale jestem centuś i mi lekko szkoda

Zaloguj się aby komentować

119 + 1 = 120


Tytuł: Sid Meier's Civilization VI

Developer: Firaxis Games

Wydawca: 2K Games

Rok wydania: 2016

Gatunek: Strategiczne, turowe

Użyta platforma: PC / Steam

Ocena: 8/10


To gra strategiczna turowa, wybierasz sobie cywilizację (np. Egipt, Japonię, Polskę) i prowadzisz ją od starożytności aż do współczesności. Rozbudowujesz miasta, odkrywasz nowe technologie, tworzysz armię, rozwijasz kulturę i religię, dogadujesz się (albo kłócisz) z innymi władcami.

Wygrywasz, jeśli Twoja cywilizacja okaże się najlepsza – możesz to zrobić na różne sposoby: podbijając innych militarnie, wysyłając ludzi w kosmos, szerząc swoją kulturę albo religię, czy też zdobywając przewagę dyplomatyczną.


Mam tu duży syndrom "jeszcze jedna tura". Tak raz na pół roku wracam i klikam sobie tygodniami w kilka savewów. Aktualnie przegrałam 177 godzin w ten tytuł. I przyznam że dalej mam wrażenie, jakbym ogarniała zaledwie połowę co tam się dzieje. Mam dodatki, ale uważam że i podstawka daje baardzo dużo kontentu.

Imo samouczek jest okropny, odbiłam się od niego dwa razy. Najlepiej jest się uczyć grając z kimś


Moim guilty pleasure jest zakładanie religii papajowej i szerzenie jej na reszte świata.


#gamesmeter #gry #grajzhejto

123055c1-a1fa-4054-98a3-fbc0d18f355f
dd97585d-9221-4a68-a366-9d300c052a6b

@Trypsyna

Mam tu duży syndrom "jeszcze jedna tura".

Pierwszy raz to zainstalowałem. W niedzielę wieczorem, kolo 22. "Sprawdzę tylko jak to wyglada". Wyłączyłem o 4 nad ranem. Zombie cały dzien w robocie

@Trypsyna Aktualnie przegrałam 177 godzin w ten tytuł. I przyznam że dalej mam wrażenie, jakbym ogarniała zaledwie połowę co tam się dzieje.

Mam ponad 700h a dalej nie do końca ogarniam jak funkcjonują religie

Zaloguj się aby komentować

1276 + 1 = 1277


Tytuł: Stukostrachy

Autor: Stephen King

Kategoria: horror

Wydawnictwo: Prószyński i S-ka

Format: książka papierowa

ISBN: 9788383911847

Liczba stron: 640

Ocena: 5/10


Haven, idylliczne miasteczko w stanie Maine, przeobraża się w niebezpieczną pułapkę dla każdego nowego przybysza. Diabelską przemianę wywołuje na pozór błahe wydarzenie – Bobbi Anderson potyka się w lesie o dziwny metalowy przedmiot i bezskutecznie stara się go wykopać. Wkrótce tajemnicza rzecz, zagrzebana w ziemi od tysiącleci, zaczyna się rozrastać i zmieniać kształty, upodabniając się do ruin starożytnej budowli. Bobbi i jej partner popadają w dziwne uzależnienie od tego wykopaliska, a wszyscy mieszkańcy Haven zostają obdarzeni mocą nieznaną zwykłym śmiertelnikom


Zapowiadała się fajnie, natomiast wymęczyła mnie. Mogłaby być spokojnie o 1/3 krótsza, bardzo wolno akcja się rozkręcała. I tak jak King zazwyczaj fajnie opisuje psychologicznie wszystkich wieśniaków z zadupia w stanie Maine, tak w tej pozycji nie czułam tego czegoś - połowa postaci była dla mnie wypełniaczem. Na + małe smaczki nawiązujące do innych książek, takie easter eggi


Generalnie historia o tym że ludzie tracą zęby i zbierają baterie


#bookmeter

e8143703-a283-4306-a816-470965bbc5b6

Zaloguj się aby komentować

215 321 + 23 + 28 = 215 372

Pracodomy z tygodnia i dzisiejsze kręconko z @scorp, głównym celem było złapanie mini #kwadraty na Witominie i Małym Kacku.

No i dobicie kilometrów do odznaki w Garminie, czyli wbicie 400km w miesiącu :D Tym samym wpadł mi rekord jeśli chodzi o miesięczny kilometraż, bo wykręciłam około 414 kilometrów. Najs, fajny to był miesiąc. Oby wrzesień był łaskawy z pogodą, to coś się jeszcze pokręci ;)

Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu

#rowerowyrownik

b8f9941a-c699-4fdc-b710-777a5c182a78
991586d4-a13f-428e-96eb-bc990466d79c

Zaloguj się aby komentować

1269 + 1 = 1270


Tytuł: Lizbona. Miasto, które przytula

Autor: Marta Stacewicz-Paixão, Weronika Wawrzkowicz-Nasternak

Kategoria: Podróżnicze

Wydawnictwo: Wielka Litera

Format: książka papierowa

ISBN: 9788380323742

Liczba stron: 416

Ocena: 6/10


Jako że, za dwa miesiące lecimy do Lizbony na kilka dni, chciałam sprawdzić coś czytelniczo o tym mieście. Trochę ciekawostek i kultury tutaj zaznajomiłam. Najciekawsze fragmenty, to w sumie krótkie wywiady z często Polakami, którzy mieszkają w Portugalii od X czasu i przedstawiają swój punkt widzenia pod kątem odmienności kulturowych które ich zastały przy przeprowadzce tutaj. Sporo też jest fotek. Parę punktów do zobaczenia/knajp zapisałam sobie na przyszłość.

Trzeba wziąć pod uwagę, że nie jest to przewodnik turystyczny, a bardziej sentymentalna podróż autorek książki po zakątkach Lizbony.


#bookmeter #ksiazki

77a85d62-122a-42a8-b481-ff13c08f4289

Zaloguj się aby komentować

@Lubiepatrzec Śniadanko wyjątkowo było dziś przed 😃Owsianka z borówkmi i miodem. Dała energii i pobudziła jelita przed startem xD 👌🏼

038334dd-a7d8-4e4f-b659-1df543444262

Zaloguj się aby komentować