Jak to wypatrzył swoim czujnym okiem @krokodil3 - kroniki znowu znalazły drogę na wykop. Więc jak ktoś ma jeszcze aktywne konto i taką ochotę, to może kopnąć dalej, niech się modki wkurwią przed świętami




Gbur od piór. I pokemonów.
Jak to wypatrzył swoim czujnym okiem @krokodil3 - kroniki znowu znalazły drogę na wykop. Więc jak ktoś ma jeszcze aktywne konto i taką ochotę, to może kopnąć dalej, niech się modki wkurwią przed świętami


Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Ostatnia część serii, bo mało kto jest na tyle bogaty, żeby się szarpnąć na takie prezenty. A jak kogo stać to czy chce się zaprzyjaźnić i kupić mi też XD
Najciekawsze (moim zdaniem) pióra wieczne do 1000 złotych
Dla tych którzy nie wiedzą o co cho - otwieram mój notes w którym zanotowałem wszystkie pióra, które mógłbym kiedyś kupić i wybieram kilka z tych, które z jakiegoś powodu uważam za najciekawsze (wygląd, detal, edycja specjalna etc.) Przypominam też, że w celu dodania zdjęć do każdego modelu i niemożliwości dodania artykułu kolejne modele razem ze zdjęciami pojawiać się będą w komentarzach pod tym postem tworząc razem faktyczną całość tego posta. Jakby kto trafił przed zakończeniem - proszę o cierpliwość, robim co możem. Poprzednie wpisy są tu i tu, kolejnych już nie będzie, bo dalszy etap w dużym stopniu pokrywa ten wpis. Hoł hoł hoł i lets goł.
1. Caran d’Ache Ecridor
Kolejny ołówkowy Caran d’Ache, tym razem ze zdobionym korpusem. Zdobień jest kilka, siateczka, jodełka, co komu pasuje.


Zaloguj się aby komentować
Zrobił ja sobie jedno zdjęcie, a mam trzy. Skoncentrowany kolor działa na bardzo ograniczonej ilości zdjęć, więc się jaram zawsze jak działa. No to mamy tak:
3. Oryginalne w trybie portretowym
2. Z włączoną funkcją skoncentrowanego koloru (wyłącza domyślne rozmycie)
1. Skoncentrowany kolor + rozmycie.
Zrobiłbym jaką ankietę, które wam się podoba najbardziej, ale nie ma XD
Więc możecie w komentarzu dać znać jak chcecie




Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Ciekawa sprawa z kilkoma winnymi
W skrócie:
"Mężczyzna miał nie odgonić psów od kota, który przypadkowo - przeskakując przez płot - znalazł się na jego działce. Zamiast pomóc konającemu czworonogowi, filmował atak psów na bezbronną ofiarę."
No i teraz:
- facet nie pomaga zwierzakowi, który jest zagryzany przez psy, zamiast tego to nagrywa. Czyli już możemy uznać to za znęcanie się nad zwierzętami.
Gdyby tego nie nagrywał i się tym nie chwalił, to według mnie kpiną byłoby stawianie mu jakichkolwiek zarzutów, a tak przed sądem stanąć powinien także nasz Villain nr.2
Właścicielka kota.
Bo ja bym się chciał dowiedzieć - co do k⁎⁎wy nędzy ten kot robił na czyjejś działce? Co to znaczy, że "przypadkowo przeskoczył przez płot"? Kto go pilnował i dlaczego odpowiadać ma za to tylko jedna osoba?
"Kto nie zachowuje zwykłych lub nakazanych środków ostrożności przy trzymaniu zwierzęcia, podlega karze ograniczenia wolności, grzywny do 1000 zł albo karze nagany."
A "zwierzę, jako istota żyjąca, zdolna do odczuwania cierpienia, nie jest rzeczą. Człowiek jest mu winien poszanowanie, ochronę i opiekę."
Ciężko mówić o jakichkolwiek środkach ostrożności czy ochronie w przypadku kota, który chodzi sobie opłotkami przez ogródek.
W praktyce więc właściciele psów są tym przepisem gnojeni nawet kiedy pies pogryzie włamywacza, a zakładam że i w przypadku, gdyby ucierpiał taki właśnie kot, a w przypadku kotów wiem tylko o jednej sprawie, kiedy kobieta została ukarana za niezachowanie środków ostrożności, kiedy koty podrapały sąsiadowi maskę.
Zastanawia mnie więc: czy właściciela zagryzionego kota będzie odpowiadać prawnie? I dlaczego nie?

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
@Rozpierpapierduchacz @fallen_man Akurat wszyscy mówili że ten facet został niesłusznie zwolniony, bo jako jedyny ciągle informował i trąbił o zlewaniu syfu do rzek, ale był zlewany.
Na Morawieckiego leciały gromy od reszty PiSu i sprzyjających komentatorów że nie ma jaj przyznać się do błędu i wywala niewinnego człowieka dla PRu.
Zaloguj się aby komentować

PiS kontynuuje walkę o elektorat. Robi więc zwrot o 180 stopni od swojego pomysłu piątki dla zwierząt i żeby odzyskać wsparcie rolników planuje ograniczyć możliwości organizacji ochrony zwierząt.
"W Krajowym Planie Strategicznego Wspólnej Polityki Rolnej na lata 2023-2027 jest mowa o...
Kilka osób pytało mnie o atramenty, więc dzisiaj będzie wpis łączony - pokażę wam mój notes, w którym zebrałem wszystkie pióra, które mógłbym kiedyś kupić z podziałem na marki, w formie listy, gdzie dodaję próbkę pisma, kiedy już takie mam, atramenty, które mam i atramenty, które planuję kupić, bo trafiłem na nie w pewnej polecajce. Więc powiem coś o atramentach, które mam, ale niewiele, bo naprawdę za wiele powiedzieć nie mogę.
Sam zamysł takiego notesu stworzony został raczej jako pretekst do napisania czegoś niż faktycznej potrzeby, ale od kiedy go mam sięgnąłem po niego już kilkakrotnie. Ten, który tu widzicie, to bodaj trzecia (ale już ostatnia) wersja tego pomysłu. Pierwotnie służył mi do tego kołonotatnik Oxforda, ale kupiłem sobie taki oto notes Grand z przedziałkami, który jak się okazuje za nic nie nadaje się do flexowania, bo nie wyrabia pod stalówką Ahaba i się strzępi (ale na upartego ujedzie), za to daje radę ze zwykłymi stalówkami, więc wykorzystałem go do celów bardziej mu odpowiednich.
Plastikowa okładka, plastikowe przegródki, gumka żeby się nie otwierał nieproszony, no i znaczniki przy każdej przedziałce, w sam raz na listy, które mam.
To teraz do atramentów. Mam zawrotnych 6.
Parker Quink Black
Zacząłem od Parkerów to i zacząłem od Parkerowskiego atramentu. Jest czarny, ale nie jakoś bardzo czarny, nie leje się i jak uwalisz łapy to będziesz musiał czekać, aż samo zejdzie, albo stosować magiczne środki, by mydłem tego nie łykniesz.
Pelikan Royal Blue
Pelikan jak to pelikan, wszystkie inne atramenty mam w butelkach 50ml, a pelikana ma 30. I wcale mniej za niego nie płaciłem XD. Najzwyklejszy zwykły niebieski świata, większość ludzi która miała styczność z piórami pewnie ten kolor kojarzy, bo mnóstwo ludzi korzysta z niebieskich nabojów pelikana.
Hero Blue-Black
Tanie jak barszcz, atramenty Hero kosztują 4-6 złotych. Ale śmierdzą jak diabeł. Na papierze tego nie czuć a i z butelki oczywiście też wcale tak nie wali, ale no śmierdzi i trzeba mieć to na uwadze.
Waterman Hermonious Green
Trochę za jasne jak na mój gust, gdyby prosto z butelki wyglądało jak po 2 przejazdach w jednym miejscu (nazwy atramentów są po dwóch przejazdach, cała reszta to już przejazd jednokrotny) to byłoby fajnie.
Sheaffer Inferno
Bardziej wodnisty, najwięcej do powiedzenia mam o samej flaszce, która poza wieczkiem ma też błonę dziewiczą z mało dziurko na środku, co jest super, jak ktoś napełnia sam konwerter, tak jak ja, bo go spokojnie wetknie, odwróci flaszkę i zaciągnie. Jak kto pióro napełnia bez wyciągania konwertera, to będzie się musiał błony pozbyć. Żaden to wyczyn i żadna robota, ale warto wiedzieć.
Kaweco Smokey Grey
Najbardziej wodnisty ze wszystkich i to bezapelacyjnie. Sam szary jest jaśniejszy niż się spodziewałem, ale nie wiem, czy to źle, bo całkiem fajny. Sama flaszka też podoba mi się chyba najbardziej, niby tylko zwykły sześcian z okrągłą zakrętką, ale mnie to pasuje.
Zdjęcie atramentów w komentarzu, tyle ode mnie.






Zaloguj się aby komentować
I patrzył z niepokojem na zbliżający się nieuchronnie poniedziałek, licząc, że to jeno sen jakowy i kiedy się obudzi zobaczy oczyma swemi piątek wieczór


Zaloguj się aby komentować
Święta coraz bliżej, więc przybywam z drugą częścią serii.
Najciekawsze (moim zdaniem) pióra wieczne do 500 złotych
Dla tych którzy nie wiedzą o co cho - otwieram mój notes w którym zanotowałem wszystkie pióra, które mógłbym kiedyś kupić i wybieram kilka z tych, które z jakiegoś powodu uważam za najciekawsze (wygląd, detal, edycja specjalna etc.) Przypominam też, że w celu dodania zdjęć do każdego modelu i niemożliwości dodania artykułu kolejne modele razem ze zdjęciami pojawiać się będą w komentarzach pod tym postem tworząc razem faktyczną całość tego posta. Jakby kto trafił przed zakończeniem - proszę o cierpliwość, robim co możem. Hoł hoł hoł i lets goł.
1. Conklin
All American. Odmian kolorystycznych tego modelu jest multum, jedna bardziej szalona od drugiej. Ale nie będę nikogo oszukiwał, że ten model jest tu ze względu na serię podstawową. Tu się rozchodzi o All American Courage. Seria Courage to mała seria standardowego All Americana złożona z 3 kolorów (Biały, Czerwony, Czarny) stworzona jako hołd “dla tych, którzy “pracują w pierwszej linii” jak pogotowie ratunkowe, straż pożarna, policja etc. Oficjalnie. Nieoficjalnie, no umówmy się - odczyt EKG na pierścieniu, laska Eskulapa na klipsie - wszyscy wiemy, że to nie dla “wszystkich służb w pierwszej linii.” Szczególnie moją uwagę przykuła wersja Graphite, która jest absurdalnie wręcz piękna i nie wiem, kto kupuje pozostałe, biorąc pod uwagę, że kosztują tyle samo. Problem w tym, że w przeciwieństwie do zwykłego All American - Courage kosztują tyle samo, czyli trochę ponad założony na dzisiaj budżet.
Duragraph. Najzwyklejszy zwykły Conklin, Duragraph jest chyba najpopularniejszym i najbardziej rozpoznawalnym modelem tej marki. Wykonany z żywicy organicznej w kolosalnym wachlarzu opcji odnośnie kolorów. Mnie najbardziej w oko wpadły zwłaszcza Ice Blue (na zdjęciu) Forrest Green i Purple Nights.
Duraflex. Duragraph tylko ze stalówką flex. Dosłownie. Feed (spływak) jest ten sam i nie wyrabia z dostawami atramentu do stalówki. Sytuacja wygląda inaczej w nowych wersjach ze stalówką Jowo Omniflex, więc gdyby ktoś coś, to warto na to zwrócić uwagę. Więcej na ten temat w TYM poście. Duraflex wypuszczony został w edycji Elements z 3 wariantami: Fire (arcydzieło), Earth i Water, które są kilkukolorowe i przezroczyste zarazem. Zależy gdzie spojrzeć.




Polska marka zajmująca się tworzeniem piór wiecznych z różnych rodzajów drewna, ale także żywicy i ebonitu. W tej cenie oczywiście tylko wersje drewniane, ale nadal są to bardzo ciekawe pióra o ciekawych kolorach rozchodzących się po drewnie. Dodają także możliwość wymiany stalówki na stalówki Bock (jedna z głównych marek stalówkowych w europie, razem z Jowo dominują rynkiem i obsługują większość marek) o różnych grubościach, a także szerokościach w wersjach stub. Nie będę opisywał wszystkich modeli po kolei, wymienię tylko te, które mieszczą się w budżecie. Są to:
Manager
Magnetic
Mysterious
Hurricane
Gentleman Large
I to by było na tyle na dziś, dzięki za uwagę i do zobaczenia.


kurcze, ten Liliput Fireblue od Kaweco jest sliczny, moze po swietach
@Rozpierpapierduchacz Myslales moze o wpisie atramentowym? Ok 2 lata temu sprawilem sobie Pilot Iroshizuku Kon-peki razem z Pilot Metropolitan. Atrament jest super, najlepszy "niebieski" jaki uzywalem. Dzieki niemu uswiadomilem sobie, ze lubie atramenty, ktore tworza takie metaliczne przebarwienia.
Samo pioro ok, pisze ok, wyglada ok, cena ok xD
Zaloguj się aby komentować
No tak, c⁎⁎j mi w d⁎⁎ę. Przed wami Leuchtturm 1917 Jottbook. Marka Leuchttrum jest jedną z marek polecanych jako te "fountain pen friendly" czyli przyjazne użytkownikom piórom wiecznym. Czyli nie powinno być strzępienia, przebijania, prześwitywania etc. No to kupiłem. Jest to DROGIE GÓWNO JAK JASNA CHOLERA - za A5 dałem 30(!) a za A4 35(!) złotych. I to są najtańsze.
Wczoraj odebrałem je z paczkomatu.
Bardzo ładna, przyjemna okładka, miła w dotyku. Papier żółtawy, lekko chropowaty, ale strzępienie nie ma.
No. To przed wami identyczny test, jak przeszła ostatnio Rhodia Dot Pad.
Fountain pen friendly.
No nie ten model chyba.
65 złotych.
Nie warto było robić nic.




@Rozpierpapierduchacz może napisz do producenta, niemieckie firmy z reguły odpisują.
@JamesOwens weź ty ty naprawdę bardzo smutne życie mieć musisz, że usiłujesz trollować z takim zacięciem. Patrząc na to, jak bardzo ci to nie wychodzi, to szansa na poprawę raczej nie ma. Ssiesz bardziej niż ssaki leśne rozprzestrzeniające rzeżączkę przy drogach szybkiego ruchu.
Zaloguj się aby komentować
Dawno nie było dłuższego merytorycznego wpisu na psiarskie tematy, to niech będzie, że to dziś.
Gówniaki szczeniaki - instrukcja obsługi szczeniora
Po pierwsze, powiedzmy sobie jasno - szczeniaki są przereklamowane. Słodkie są głównie jak śpią, gryzą, ciśnie je średnio co kwadrans, gryzą, nic nie mogą bo się rozwijają, gryzą, skupiają się na 5 sekund tops, gryzą i tak dalej.
W społeczeństwie od lat panuje przekonanie, że dla początkującego lepszy jest szczeniak niż adopciak, bo problemy. Jest to jedna z najgorszych porad świata, bo, tu ciekawostka, problemy się z niczego nie biorą. A ilość rzeczy, którą można spierdolić ze szczeniakiem, jest nieograniczona. Co? Adopciaki drą ryja jak zostają same? A ile osób przygotowuje szczeniaki do zostawania samemu? Że mogą być lękliwe? Szczeniaki mają kilka faz w których są zesrane na widok własnego cienia. I jak nie ogarniesz socjalizacji to tak zostanie. Ochrona zasobów też występuje u szczeniaków. Prawda jest taka, że pod niedoświadczonego właściciela najlepiej dobrać jakiegoś psa z tymczasu, bo wiadomo jaki jest, jest przygotowany do życia w domu, coś już kuma, umie i wiadomo mniej więcej, jaki ma charakter. A u szczenioka ni wiadomo. No szczenior to takie gówno nieżyciowe i tyle. Ale niektórzy chcą. Ja chciałem na przykład. I to też jest ok.
Przy braniu szczeniora istotnie jest kilka podstawowych pojęć
1. Wyprawka
Podstawowe graty, których potrzebujesz na przybycie szczeniora. Żarcie, miski, obroże, smycze, szelki, miska na wodę, worki na kupę, podstawy podstaw. Ale też rzeczy o których nikt nie wspomina, takie jak ręczniki papierowe, bo jak nic się załatwi w domu, środki do czyszczenia wspomnianego i inne tym podobne grady dla domu, nie dla psa.
2. Ząbkowanie
Szczeniory. Gryzą. I to jest ok. No jest normalne. Powinny gryźć. Naszą robotą jest tylko nakreślić co. Ręce, kable, buty? Noł noł noł. Gryzaki, smakołyki, pluszaki? Jes jes jes. Szczeniak zębami poznaje świat. Jak u dzieciaka, co do rączki, to do buzi, tylko z pominięciem punktu pierwszego. Robi rozpoznanie co się dobrze gryzie, co się źle gryzie, jak mocno w ogóle można to sobie ugryźć. Dlatego istotne jest pracowanie ze szczeniakiem nad nie wgryzaniem się w ręce jak w szynkę. Dla większości głośne AŁA i zaprzstanie zabawy to wystarczający sygnał, że nie ma takiego bicia i koniec imprezy. Bo debil chce się bawić, tylko po swojemu. Ale jak po swojemu odbierze mu możliwość zabawy, to trzeba trochę pozmieniać. Później wchodzą (i wychodzą) też zęby. I to jest okres, gdzie go zwyczajnie morda swędzi i by coś ujebał "jak dziecko na rowerku." I są różne rzeczy. Korzenie wrzośca czy kawowca, ja mam korzenie przytargane z lasu, bo miałem taką możliwość (korzenie, nie gałęzie. Inaczej się rozpada.) Pluszaki są spoko, bo są miękkie i można sobie pomemlać, tylko starczają na krótko, no opcji jest mnóstwo, tylko warto je psu zapewnić.
I ostatecznie.
3. Socjal.
Socjalizacja to najważniejszy i najtrudniejszy proces z jakim właściciel psa musi się mierzyć. Komendy to mały c⁎⁎j przy socjalu, pomachasz ciasteczkiem i pies zrobi sztuczkę. Ale przygotowanie go do życia wśród ludzi, psów, samochodów i reszty miejskiego zgiełku - to jest robota która leży u podstaw wszystkiego. Naukę i socjalizację szczeniaka zaczynamy od razu po wprowadzeniu go do domu. Nie ma żadnego wieku "od którego można zacząć" - nie. Już zacząłeś. Brak struktury też jest strukturą, nie ucząc psa niczego uczysz go, że może robić wszystko. To jest tak proste.
A przed tobą 2 miliony wyzwań. Przyzwyczajenie psa do miejskiego zgiełku. Do pracy przy rozpraszaczach. Do mijania innych psów. Bo, tu UWAGA - SOCJAL TO NIE POZWALANIE PSU NA PODŁAŻENIE DO KAŻDEGO PSA NA SPACERZE. To jest gówno, a nie socjal. Podchodzenie do wybranych, w sposób kontrolowany, ale też nie zawsze i nauka koegzystowanja z innymi psami bez dostawania pierdolca na ich punkcie - to jest socjal. Są psy które nie lubią innych psów, są takie, które się ich boją, jest też 90% ludzi mających psa, która nie ma pojęcia jak wygląda psia zabawa i im pies walczy o życie z atakiem paniki i ich "kolegą ze spacerów" który go zagania jak bydło.
Problemy, problemy, problemy.
W skrócie "szczeniak"
Tyle ode mnie. Dorzucam zdjęcie Klocka z gówniaka


Pro tip: po pluszaki polecam się wybrać do lumpexu, wór 120 litrów maskotek starczal mojej na kilka tygodni zabawy
Zaloguj się aby komentować
Małe jest piękne, cieszmy się z małych rzeczy i nie rozmiar a technika zrobią z ciebie zawodnika - to cytaty którymi w mojej głowie kierowali się producenci Kaweco kiedy tworzyli swój najsłynniejszy model
Kaweco Classic Sport
Wspomniany przeze mnie nie raz Classic Sport to kieszonkowe pióro w którym skuwka zakrywa ponad połowę korpusu. Zakręcana z jednej strony, nadziewana na drugą, jak jej nie założyć - połowę korpusu zżera jak żelki.
Zamknięte pióro jest... Normalne i kropka. Ma według podanych w internecie danych 10,5 centymetra. No ewidentnie wygląda to na średnią długość, żadne małe, 10,5 centymetra to kawał bydlaka i tego się będziemy trzymać.
A że Classic Sport to "grower not a shower" to po zatknięciu ma już aż 13,5. Jest więc dłuższe niż Parker Urban i niewiele krótsze niż Faber-Castell Essentio.
Stalówka zdobiona logiem Kaweco, "Germany" oraz "Since 1883" w moim wypadku rozmiar M pisze gładko, nawet jak na M-kę. Feedback w zasadzie żaden, sunie po papierze jak pies z robakami d⁎⁎ą po dywanie.
Oczywiście ja, jak to ja, zawiesiłem oko na jednej, konkretnej wersji. O czym też wspominałem. Kaweco Classic Sport Chess różni się od wszystkich pozostałych żłobieniami na korpusie, które układają się w szachownicę. Jak to mawiał Kopyto Borek - to są te detale!
Dokupiłem sobie do kompletu atrament Kaweco Smokey Grey, ale tym się pochwalę razem z resztą atramentów. Jak będę się chwalił zeszytem. Jak w nim dopiszę wspomniane Kaweco. Jak przyjdzie konwerter do classic sporta. Bo widzicie, Classic Sport nie pomieści ani długich naboi, ani standardowych konwerterów. Zwyczajnie są dla niego za długie. I choć się i pieści, to się nie zmieści. A że pustego naboju standard international do napełnienia nie mam, a chcę żeby Kaweco dopisało mi Kaweco w zeszycie, to będzie jak będzie.
A co jeszcze będzie, to zestawienie najciekawszych piór do 500 złotych, już przeglądam notatki i robię selekcję.
A na razie zostawiam was że zdjęciami pana "mały ale wariat" i tyle ode mnie






Zaloguj się aby komentować
@Rozpierpapierduchacz https://youtube.com/shorts/xrwWu5paEqo?feature=share
Zaloguj się aby komentować
Wrzucę jeszcze jeden wpis dzisiaj, bo to tak w sam raz na wieczór i poranek dzień kolejny.
Odebrałem z paczkomatu notatnik Rhodia Dot Pad. Rhodia to marka bardzo często polecana użytkownikom piór wiecznych. No to wyjąłem pióra EF, F, i przede wszystkim dwa flexy. EF i F zgodnie z oczekiwaniami wciąga nosem. Większym wyzwaniem miał być Noodler's Ahab, który jako flex leje więcej a i stalówkę ma lekko drapiącą.
No i ten.
Nic.
No to wyjąłem ostateczne dzieło zniszczenia - Conklin Duraflex z rozwalonym feedem (nadal - jak ktoś trafi Jowo Omnifex to dajcie znać, muszę wymienić XD).
Jako że feed walnięty, to z niego się trochę leje i na środku gwiazdek stał atrament. I jakby to... Co ja wam w ogóle będę mówił, zobaczcie sami.
Oj chyba ta marka na dłużej że mną zostanie XD




Zaloguj się aby komentować