Hejto.pl
Zdjęcie w tle

Ragnarokk

GURU
  • 1673wpisów
  • 14577komentarzy
Ragnarokk userbar

@Ragnarokk w dziupli w drzewie u mnie na działce w lesie żyła se rodzina dudków.

po pierwsze strasznie to cuchnęło, po drugie jakieś dziwne odgłosy one dają, jakby syczą.

po 3 jak już zaczęło się karmienie to było co obserwować, piękne ptaki

Po 3 sezonach dziki kot je zeżarł w trakcie sezonu i już nie wróciły

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

To niech teraz na linkedinie dadzą opentowork i jak ich ta sytuacja wzmocniła. Przecież to idealnie pasuje to polityki otwartości w korpo.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Widzieliście kiedyś grzyba, który wygląda jak kosmita? Albo grzyba, który wygląda jakby szedł wam wklepać? Dziś przedstawię łobuza, który łączy obie te cechy


Gwiazdosz czteropromienny należy do rzadkiej rodziny gwiazdoszowatych - chyba wszystkie jej gatunki w Polsce są pod ochroną. Charakterystyczne dla tego Gwiazdosza są cztery nóżki które z rozwojem owocnika odchylają się w dół, przez co wygląda jakby chodził. Niewielki, parucentymetrowy. Rozwija się w lasach i zaroślach, często pod świerkami, chętnie na podłożu wapiennym. Owocniki wytwarza od sierpnia do października, pojedynczo lub w małych grupach.


Jest to również najmniejszy zbadany gatunek gwiazdoszów.


#grzyby #fungi

a5f95b59-76d7-4b1c-8060-92dba216e361
72e4f97c-9d50-46e5-bcf7-ab1bbb3b952e
7ce1bcd3-b016-4b2a-a133-21a9f2c24da6
1d1033db-ab21-475c-a911-01040d6919d6
4ee1f435-7396-4d67-9646-4ba3bbec86e1
Ragnarokk userbar

Zaloguj się aby komentować

Składam formalny wniosek, by dziewczyny na tym portalu nazywać "Atomówkami". Brakuje sensownego odpowiednika Tomków, a myślę że ta nazwa dobrze by się przyjęła i na pewno jest lepsza jak jakieś "Tosie".


Kto się zgadza niech podniesie rękę i wciśnie przycisk.


#gownowpis #tomki

Ragnarokk userbar

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Nic to nie zmieni, same biale drewno poza tymi co mieli szczescie i wyjechali za dzieciaka, tak dlugo jak mlodziki beda szkolone w trybie « macie pilke chlopaki  a ja ide z woznym do kantorka na male co nie co » nic z tego nie bedzie, + dodatkowy handicap bo ekstraklasa pelna biedy i braku jakiejkolwiek ambicji.

Zaloguj się aby komentować

Mam dziwne hobby, nie zrozumiecie go.


Jakiś czas temu zacząłem zbierać kwadraty i kwadraciki ze #squadrats i choć to fajna zabawa, to stwierdziłem, że mogę przy okazji zrobić coś innego. Zawsze lubiłem chodzić/biegać/kręcić na spontanie - mając tylko ogólny pogląd na to co będę robił i dokąd szedł najbliższe pół godziny, ale nie mając konkretnej trasy. Iść przed siebie i dopiero na skrzyżowaniu decydować kierunek w którym idę. Któregoś dnia patrząc na mapę mojej dzielnicy na stronie Squadrats zadałem sobie pytanie - czy w ten sposób nieświadomie już byłem na każdej ulicy mojego osiedla. Albo całej dzielnicy? A koło pracy gdzie byłem przez 8 przeszło lat?


Tak się zaczęło, że postanowiłem zebrać wszystkie warszawskie ulice - pieszo lub rowerem - tak jak kryterium na Squadratsach. Słyszałem o kolesiu co zrobił to wcześniej w Krakowie, więc nie jest to absolutnie ani oryginalny ani szczególnie wyjątkowy pomysł. Ale daje mi dodatkową motywacją by pokręcić się po miejscach, w których nigdy nie byłem.


Stosuję kryterium, że aby ulica była zaliczona to muszę mieć ślad GPS i przejść przynajmniej tak, by było zauważalne na tym śladzie. Zazwyczaj staram się przejść choć kawałek, ale zdarza się że zrobię 20m, zdarza się że robię tylko kawałek do bramy zamkniętego osiedla (tak, zdarza się że cała ulica, ba, cała siatka ulic też są za brami zamkniętego osiedla - jak mogę się jakoś wepchnąć to się wpycham, ale aż tak mi nie zależy - żaden urząd mi tego certyfikował nie będzie)


Głównym problemem tego wyzwania jest to, że zawsze jest tak, że już musisz wracać bo dom, dzieci czy praca, a "jeszcze kilometr i mogę odhaczyć kolejne 3 ulice". Zawsze są w okolicach kolejne 3 ulice. A że nie jest to tak, że całe dnie chodzę w tym celu po Warszawie - tylko to jest częściej tak, że mam 1-2h okienka czasowego i akurat coś załatwiając jestem w nowej okolicy.


Ulic w Warszawie wg pliku co ściągnąłem ze strony urzędu jest około 5500 (nie wygląda tak trudno na pierwszy rzut okiem, ale to 90h zabawy licząc zaledwie 1 minutę na ulicę. A to dużo więcej wychodzi :P). Nie liczę żadnych placów, alejek, promenad - zbieram coś co tam w dokumentach urzędowych jest ulicą. Nie prowadzę żadnego rozpisanego katalogu - kiedyś zrobię jak będę już blisko końca. Na razie nie jestem, choć też nie tak że dopiero zaczynam. Na "europejskiej" stronie Wisły szacuję że mam pomiędzy 60-70% ulic odhaczonych, po "azjatyckiej" dużo mniej - pewnie coś pomiędzy 15 a 20%. Są dzielnice że mam już wszystko lub prawie wszystko (Ursus, Włochy, Ochota, Mokotów), są takie że mam dużo (Bemowo, Żoliborz, Ursynów, Praga Płd - jedyne co po tej stronie rzeki mam nieźle obchodzone). W Śródmieściu nieoficjalnie miałbym też dużo, bo jednak człowiek się kręcił, ale nie mam śladu GPS więc nie liczę. Pokręcę się raz jeszcze.


Jak zbieram to też nie planuję. Znaczy spojrzę wcześniej mniej więcej na mapę gdzie nie byłem. Użyję google maps chodząc by się upewnić że nie zostawiłem jednej małej uliczki wśród dziesiątków na której byłem. Ale wciąż nie idę z zaplanowaną trasą i patrząc co chwilę gdzie mam skręcić. Zaczynam w jednej dzielnicy, by spontanicznie wyszło że za 1.5h jestem 5km od miejsca gdzie wstępnie myślałem że będę. Ale od czegoś wymyślono zbiorkom. Najbliższy rok czy dwa zamierzam dalej w ten sposób funkcjonować, a na przyszłe wakacje czy na jesień jak zostanie mi jakieś 10% ulic to wtedy pierwszy raz usiądę, skataloguję czego mi brak, zaplanuję i w dwa dni zbiorę rowerem wszystkie. Pierwszy dzień po jednej, drugi po drugiej stronie Wisły


Takie łażenie też daje dużo przemyśleń - widzę wszystko, najlepsze i najgorsze miejsca w mieście. Ukryte perełki i ruiny, porządek i chaos. Chaosu więcej. Ale o tym może w kolejnych wpisach. Jeśli będą kolejne wpisy


#warszawa #ulicewarszawy #hobby #dziwnehobby

7ee85262-b1b4-49eb-9e04-9c612fd2b20d
Ragnarokk userbar

Zaloguj się aby komentować

Bardzo dużo systemów IT zapisuje dane osobowe ludzi, w tym ich imiona i nazwiska. Zazwyczaj dodaje się jakieś walidacje, bo jak inaczej. Tyle że to jest bardzo ryzykowne


Tutaj lista założeń, które wielu myśli że są prawdziwe, a wcale nie są. Sam wiele razy się naciąłem Zainspirowane postem @ZohanTSW


  1. People have exactly one canonical full name.

  2. People have exactly one full name which they go by.

  3. People have, at this point in time, exactly one canonical full name.

  4. People have, at this point in time, one full name which they go by.

  5. People have exactly N names, for any value of N.

  6. People’s names fit within a certain defined amount of space.

  7. People’s names do not change.

  8. People’s names change, but only at a certain enumerated set of events.

  9. People’s names are written in ASCII.

  10. People’s names are written in any single character set.

  11. People’s names are all mapped in Unicode code points.

  12. People’s names are case sensitive.

  13. People’s names are case insensitive.

  14. People’s names sometimes have prefixes or suffixes, but you can safely ignore those.

  15. People’s names do not contain numbers.

  16. People’s names are not written in ALL CAPS.

  17. People’s names are not written in all lower case letters.

  18. People’s names have an order to them. Picking any ordering scheme will automatically result in consistent ordering among all systems, as long as both use the same ordering scheme for the same name.

  19. People’s first names and last names are, by necessity, different.

  20. People have last names, family names, or anything else which is shared by folks recognized as their relatives.

  21. People’s names are globally unique.

  22. People’s names are almost globally unique.

  23. Alright alright but surely people’s names are diverse enough such that no million people share the same name.

  24. My system will never have to deal with names from China.

  25. Or Japan.

  26. Or Korea.

  27. Or Ireland, the United Kingdom, the United States, Spain, Mexico, Brazil, Peru, Russia, Sweden, Botswana, South Africa, Trinidad, Haiti, France, or the Klingon Empire, all of which have “weird” naming schemes in common use.

  28. That Klingon Empire thing was a joke, right?

  29. Confound your cultural relativism! People in my society, at least, agree on one commonly accepted standard for names.

  30. There exists an algorithm which transforms names and can be reversed losslessly. (Yes, yes, you can do it if your algorithm returns the input. You get a gold star.)

  31. I can safely assume that this dictionary of bad words contains no people’s names in it.

  32. People’s names are assigned at birth.

  33. OK, maybe not at birth, but at least pretty close to birth.

  34. Alright, alright, within a year or so of birth.

  35. Five years?

  36. You’re kidding me, right?

  37. Two different systems containing data about the same person will use the same name for that person.

  38. Two different data entry operators, given a person’s name, will by necessity enter bitwise equivalent strings on any single system, if the system is well-designed.

  39. People whose names break my system are weird outliers. They should have had solid, acceptable names, like 田中太郎.

  40. People have names.


Żródło: https://www.kalzumeus.com/2010/06/17/falsehoods-programmers-believe-about-names/


Tłumaczyć nie będę, jak pracujesz w IT musisz rozumieć albo umieć to gdzieś wkleić :P

#programowanie #ciekawostki

Ragnarokk userbar

Widzę że masz trochę doświadczenia z bazami danych, zapewne więcej niż ja (bo mam około 0), więc zapytam - zauważyłem, że w tej csv ze strony rządowej nie ma takiej sytuacji, że jest tylko jedna osoba w kraju z takim imieniem. Najmniej jest 2. Czyżby był jakiś offset ustawiony? To jakaś popularna praktyka, czy zwyczajny błąd?


w tym csv po prostu nie istnieje wpis w którym właścicielem imienia jest jedna osoba

@Ragnarokk jeśli na moim systemie komuś uda się przejść przez formularze, to i tak nie oznacza, że uda się go przepchnąć dalej.

Obsługa ręczna wyjątków i tyle.

Zaloguj się aby komentować

#arsenal nie zwalnia. Jeszcze niech wymienią Trossarda na Eze i będą mieć dobrego rezerwowego na każdą pozycję na boisku (nie że hejtuje Belga, jak zostanie jak było to myślę że i tak nie będzie tragedii. A jak wymienią to Martinelli raczej będzie rezerwowym - co może być dobre przy jego dynamice jakby wchodził w 60-tej min na zmęczonego rywala).

Hajs z LM robi robotę, acz też trzeba powiedzieć że trzy z pięciu transferów w naprawdę dobrej cenie (a pozostałe dwa zobaczymy jak się zaprezentują czy cena jest dobra)


Jeszcze szykuje się nowy kontrakt dla Nwaneriego. To wygląda na bardzo dobry tydzień. Niech przepracują jeszcze okres przygotowawczy bez kontuzji jak Merino rok temu


#pilkanozna #transfery

82e617a3-cb92-40a4-8fd7-478f712c6262
Ragnarokk userbar

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Sudety Środkowe - moje propozycje jakbyś chciał tam pojechać na wakacje


Był wpis o Sudetach Zachodnich, to czas na taki o Środkowych. Przepraszam za przerwę, ale byłem na wakacjach. A do tego tych pasm dużo, więc trochę pisałem. Piszcie jeśli chcecie coś dodać - to olbrzymi obszar i na pewno mogłem wiele fajnych miejsc ominąć. Opisuję tylko atrakcje po naszej stronie granicy - nie oznacza to że w Czechach nie ma dziesiątków super miejsc - po prostu dużo gorzej znam


Góry Wałbrzyskie

Góry niedoceniane, sporo myśli że skoro Wałbrzych blisko, to góry niskie czy nieciekawe. A jest to bardzo dalekie od prawdy (choć faktem jest, że wszędzie bliziutko do cywilizacji). Góry mają potężne podejścia i wchodząc na Borową, Chełmien czy Trójgard ostro się zjedziecie. Na plus na pewno łatwy dojazd, dla fanów rowerów znajdzie się też sporo tras MTB. Przyznam, że sam mógłbym je lepiej znać, mimo iż dom mojej babci w którym spędzałem miesiące swojego życia znajduje się na skraju tych gór


Miejsca nietrywialne jakie polecam:


  • Hałda Wiesław w Wałbrzychu

  • Zamek Nowy Dwór - ruiny

  • Rezerwat Jezioro Daisy

  • Wąwóz Książ (koło zamku o tej samej nazwie - jego też trzeba oczywiście odwiedzić, ale to sami byście znaleźli :P)

  • Przejazd koleją na trasie Wałbrzych - Kłodzko

  • Jedlina Zdrój - Czarodziejska Góra, uzdrowisko - wciąż mało popularne, ale ładnie remontowane i zdecydowanie rozwija się

  • Pałac Jedlinka z własnym browarem

  • Widoki z drogi w Niedźwiedzicy - nawet Wrocław widać

  • Stare Bogaczowice, trasa S3 - nowy i drugi najdłuższy tunel drogowy w Polsce


Góry Kamienne 

Góry Kamienne podobnie jak Walbrzyskie dają ostro w kość. Nieco bardziej dzikie, a jest gdzie się zmęczyć. Warto dodać, że Góry Kamienne są podzielone na pół - poza tą bardziej znaną częścią koło Andrzejówki jest też spore pasmo znane jako Góry Krucze 


Miejsca nietrywialne jakie polecam:


  • Sokołowsko - malownicze miasteczko między górami, w którym częstym gościem był Krzysztof Kieślowski.

  • Niebieski szlak od Mieroszowa do Andrzejówki. Prawdopodobnie najtrudniejszy fragment szlaków w Sudetach poza Karkonoszami

  • Zamek Rogowiec - jedne z najwyżej położonych ruin zamku w Polsce

  • Ruprechtický Špičák - wieża widokowa

  • Taras widokowy na Gomulniku Małym

  • Kruczy Kamień (koło Lubawki)


Góry Sowie (+Włodzickie Wzgórza, które nie są wzgórzami)

Nie jest to moje ulubione pasmo. Choć dość wysokie, to też dosyć nudnawe (dla mnie) i przejście przez nie w zasadzie jest możliwe tylko jednym szlakiem granią. Ale góry wysokie i ładne lasy.


Miejsca nietrywialne jakie polecam:


  • Grochowa Góra. W sumie totalnie górka jak górka, ale dla fanów Sapkowskiego polecam zobaczyć, że AS nie zrobił riserczu, bo na tej górze za cholerę sabatu nie zorganizujesz

  • Ruiny wsi Euledörrfel

  • Ludwikowice Kłodzkie - Obelisk ku pamieci Górnikow, Muchołapka, wiadukt kolejowy (fun fact - parę lat temu jak przywracali linę znaleźli kilka kg trotylu jeszcze z 1945 roku :P)

  • Włodzicka Góra z wieżą widokową

  • Pomnik ku czci króla Prus i cesarza Rzeszy Niemieckiej Wilhelma I von Hohenzollerna koło Lutomii


Góry Bardzkie


Pasmo dość małe, niedoceniane nieco, a jest parę fajnych miejsc. Podobnie jak Sowie nie mają dużego wyboru szlaków


Miejsca nietrywialne jakie polecam:


  • Daglezja Helena - najwyższe znane drzewo w Polsce

  • Rezerwat przyrody Cisy oraz rezerwat Cisowa Góra

  • Wiadukt kolei Sowiogórskiej - Żdanów

  • Spływ kajakiem po Nysie Kłodzkiej + Skała Napoleona


Góry Stołowe

Najbardziej oblegane po Karkonoszach. Podobnie jak w Karkonoszach - największe hity trzeba odwiedzić, ale jest parę niezłych innych miejsc. I tutaj będzie jedna wielko gwiazdka - mało kto wie ale Góry Stołowe w Polsce są w dwóch miejscach - pasmo "przebija" Czechy i wychodzi z powrotem w Polsce koło Mieroszowa. Na małym fragmencie, ale ciekawym - mają swoją nazwę "Zawory"

W Górach Stołowych koniecznie trzeba też pojechać do Czech na Adrspasko-Teplickie Skaly. To jest obowiązkowa wycieczka.


Miejsca nietrywialne jakie polecam:


  • Czartowskie Skały (Zawory)

  • Głazy Krasnoludków (Zawory)

  • Dawny Kościół pw. św. Michała Archanioła w Okrzeszynie (Zawory) - opuszczony kościół na końcu świata. Co ciekawe własność Palikota, tego Palikota

  •  Czarcia Maczuga (Zawory)

  • Łężyckie Skałki aka "Safari Łężyckie"

  • Stupa Dropan Ling w Darnkowie (świątynia buddyjska)

  • Fort Karola

  • Skalna Czaszka i Narożnik (tutaj miało miejsce jedno z najgłośniejszych morderstwlat 90-tych, gdy para studentów została zastrzelona w górach przez nieznanego sprawcę. Dwa lata temu po paru dekadach jest nadzieja na sprawiedliwość - przy okazji innego przestępstwa prawdopodobnie znaleziono broń - sprawa nie jest jawna)

  • Radkowskie Skały - dla mnie pozycja obowiązkowa

  • Przejazd Drogą Stu Zakrętów


Góry Bystrzyckie (+Orlickie)

Pasmo opuszczonych wiosek. Ongiś mocno zaludnione rejony po wojnie i postawieniu granicy niemal kompletnie opustoszaly. Specyficzne góry - bardzo płaskie szczyty które są świetnym warunkiem na powstawanie torfowisk. Północna część między Dusznikami, Polanicą i Bystrzycą Kłodzką oraz okolice Jagodnej są jeszcze jako tako uczęszczane - na południe kolejne 20km to ludzi nie ma. Wiosek mało, turystów po prostu nie ma - spotkasz może dwóch przez całą dobę.


Miejsca nietrywialne jakie polecam:


  • Strażnik Wieczności i okoliczne monolity

  • Piekielna Góra

  • Stara skocznia narciarska i ośrodek narciarstwa biegowego na Jamrozowej Polanie

  • Zamek Homole (oficjalnie to chyba Stołowe Góry)

  • Autostrada Sudecka

  • Czerniec - Wieża Widokowa

  • Zamek Szczerba i Solna Jama

  • Czerwony Strumień - opuszczona wieś


Zdjęcie ze strony czlowiekprzygoda.pl


#gory #sudety #turystyka #dolnyslask #ciekawostki

6ba868bf-9d29-48e9-913c-b17cfd3720c8
Ragnarokk userbar

@Z_buta_za_horyzont @yoowki może potwierdzić :P


Niedaleko też mieszka Olga Tokarczuk, ale wbicie jej się na kwadrat to chyba nie jest opcja turystyczna

Dawny Kościół pw. św. Michała Archanioła w Okrzeszynie (Zawory) - opuszczony kościół na końcu świata. Co ciekawe własność Palikota, tego Palikota 😃


Był (albo nadal jest, nie wiem) na sprzedaż. Nie wiem czy sprzedawał Palikot, możliwe że komornik za niego 😀 A, według mediów cmentarz przylegający do niego też był wliczony w cenę 😏

Zaloguj się aby komentować

@Ragnarokk nie umiem wyzbyć się wrażenia, że stupkarstwo to jakiś rodzaj żartu. Że wiecie, że niby to tak na serio, a tak naprawdę to tylko grupka ludzi kręci sobie bekę i śmieje się z tych, którzy to biorą na serio.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Robienie rekordów chaytatywnie to coś, co zawsze wspieram i dopinguje. Z jednym wyjątkiem, gdzie zawsze miałem bardzo duże "ale" - rekord z #koronagorpolski . Dlaczego? (poza tym, że jestem hejterem KGP :P) Bo ludzie potem muszą przejechać od górki do górki. I zdarza się potem takie coś.


Dobrze, że chyba ucierpiał tylko samochód.


#wypadek

6350d93f-dca9-456f-a3f7-6035fb2ee29c
Ragnarokk userbar

@Z_buta_za_horyzont Tak. Choć w zeszłym roku kolega poszedł wszystkie góry jedna po drugiej piechotą - i takie szanuję w opór  :)

Zaloguj się aby komentować

Masyw Babiej Góry ze Ślęży (tej pod Wrocławiem). Aczkolwiek tak dalekie obserwacje gdzie widać już tylko pojedyncze pixele to naprawdę dla pasjonatów


#dalekieobserwacje #gory

f96c43c5-16d3-4a4e-b405-5046629f5837
Ragnarokk userbar

@Banan11 Oni mają wręcz programy które im wszystko pokazują. Trochę towarzystwo jest "audofile vibe" - gdzie nie liczy się piosenka, a kroki osoby przechodzącej ulicę dalej

@Ragnarokk moja wrodzona podejrzliwość mówi mi mimo wszystko, żeby podchodzić do tego z pewną dozą niepewności. Z mojej wiochy trudno zaobserwować Babią.


Z Bielska-Białej nie widać Babiej Góry. Babia Góra jest widoczna z bardziej oddalonych miejsc, takich jak szczyty Beskidów czy okolice Zawoi. Bielsko-Biała leży w Beskidzie Małym, a Babia Góra w Beskidzie Żywieckim, co oznacza, że między nimi znajduje się kilka pasm górskich, które zasłaniają widok. Aby zobaczyć Babią Górę z Bielska-Białej, potrzebna byłaby bardzo dobra przejrzystość powietrza i skorzystanie z wysokiego punktu widokowego, ale nawet wtedy widoczność jest bardzo utrudniona, zgodnie z informacjami na temat widoczności z Bielska-Białej na portalu 8a

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować