Moja Babcia ma dzisiaj imprezę z okazji 90 urodzin
#chwalesie #urodziny #rodzina #babcia


Lubię chodzić po górach i oglądać filmy.
Moja Babcia ma dzisiaj imprezę z okazji 90 urodzin
#chwalesie #urodziny #rodzina #babcia

@Piechur Pogratulować nie tylko zacnego wieku, ale przede wszystkim wspaniałej formy. Moja prababcia w tym wieku już tylko leżała, bez kontaktu z otoczeniem
Zaloguj się aby komentować
Tag do blokowania/obserwowania: #piechurslucha
Edyta Górniak - Kolorowy Wiatr
Oryginalny teledysk z Edytką-Indianką
#muzyka #muzykafilmowa #disney
Zaloguj się aby komentować
Siema,
Jest piątek - tygodnia koniec i początek
Na tarczy kilka minut po... szóstej
Na swoim telefonie dzisiaj piszę ten wątek
A ostatni wers się nie będzie się rymować i sylab też będzie za dużo
Zróbmy więc podsumowanie jakiego nie widział nikt
Niech poeci walą walą walą walą do drzwi
Edycja czterdziesta czwarta już się kończy, a Ty
Tańcz i kielecki żryj, niech w occie utonie świat
Ta-raraaa-raaaa
Dobrze więc, nie przedłużając bardziej ogłaszam uroczyście zakończenie XLIV edycji bitew #nasonety , w której uczestnicy musieli zmierzyć się z tym oto pięknym utworem autorstwa Majki Jeżowskiej.
Przede wszystkim chciałbym pogratulować i podziękować uczestniczącym, piorunującym oraz czytającym - to dzięki Wam nasza zabawa dalej trwa. Ogromne brawa dla Was!
Jak jednak wiadomo, zwycięzca może być tylko jeden, a zgodnie z ustalonymi zasadami tej edycji o tym, kto zwyciężył, zadecyduje osoba, która zamieściła ostatni utwór (na godzinę 18:01). Poniżej znajduje się lista ripost w kolejności chronologicznej:
Chwila dla siebie, 20
Erotyk, 11
Erotyk 2, 9
Pan Julian Tuwim i Light Move Festival, 17
Krajobraz, 16
Pieśń pochwalna na cześć owcy, 32
Erotyk 3, 10
Poeta i dziecko, 19
Wielopole 15, 13
Erotyk 4, 16
Skąd się biorą poeci?, 38
Hamak, czyli Jakoś leci, 14
Porażka wstecznej medycyny „ludowej” w starciu z przodującą nauką radziecką
czyli Radzieccy uczeni odkryli nerw łączący oko z d⁎⁎ą, 12
AMERICANA, 10
Erotyk 5, 9
Erotyk 6, 5
Erotyk 7, 8
Niniejszym wzywam poetę @RogerThat do wskazania w komentarzu dowolnego* uczestnika zabawy, który tym samym zostanie zwycięzcą tej edycji (można wybrać samego siebie). Uzasadnienie decyzji jest nieobowiązkowe, ale będzie mile widziane
*poza mną hehe
----------
W tej edycji napisano 17 sonetów, co daje 2.43 sonetu na dzień.
Nagrody dodatkowe:
@George_Stark otrzymuje nagrodę Turbo Grzmota za najbardziej piorunowany utwór (Skąd się biorą poeci?, 38
@RogerThat otrzymuje nagrodę Kawiarenkowego Konia Rozpłodowego za największą ilość spłodzonych ripost (aż 7 erosomańskich utworów).
@UmytaPacha otrzymuje nagrodę Znaku Jakości Q za najwyższą średnią uzyskanych piorunów w stosunku do napisanych utworów (32
@moll otrzymuje nagrodę Pierwsza! za (jak zwykle) ekspresowe napisanie pierwszej riposty (Chwila dla siebie).
@KatieWee otrzymuje nagrodę Bolesnej Prawdy za działalność uświadamiającą (Poeta i dziecko).
@bojowonastawionaowca otrzymuje nagrodę Nieugiętej Woli za wytrwałość w niepisaniu sonetów.
I wreszcie @Piechur otrzymuje nagrodę Że ci się chłopie chciało za to, że mu się chciało.
----------
#poezja i inna #tworczoscwlasna w kawiarence #zafirewallem

Nie nie @CzosnkowySmok , wykorzystam prawo nie zeznawania przeciwko sobie.
Zwycięzcę wybiorę metodą eliminacji. Piechura nie mogę, Dżordżi ostatnio zajęty jest, więc nie będę go fatygował, ja to wiadomo, Pachy się boję nominować xd. Dalej chciałem wyzwać Owcę, ale widzę, że on nie napisał sonetu xd. Dalej wszedłem jeszcze raz w sonety pozostałych na placu boju Pań i widzę w pierwszej linijce u moll "Chciałabym pobyć całkiem sama", tak więc @moll gratulacje, zostajesz samotnym zwycięzcą XLIV edycji bitwy #nasonety .
Piękne podsumowanko @Piechur , dziękuję za uwagę, powodzenia i tak dalej
@Piechur
Wspaniała edycja to była! Zaskoczony byłem tym, jak dobrze się do pani Majki rymowało!
Choć, przyznam się, że byłem w poprzedniej edycji przygotowany na zwycięstwo i miałem zamiar, z okazji 44. edycji zaproponować Widzenie księdza Piotra z Dziadów.
@RogerThat Kurde, akurat mam trochę czasu w tym tygodniu i nawet ochotę, bo mi po głowie chodzi ta edycja anonimowa! No chyba że koleżanka @moll taką zrobi? Nie żebym coś sugerował, ale pomysł taki jest.
Zaloguj się aby komentować
Siema,
Oto moja #diriposta na niesamowity utwór di proposta w bitwie #nasonety - dziś trochę #pdk i #krakow
----------
Wielopole 15
Obrazy najróżniejsze zdobiła twoja rama
I niejeden rozegrał się w jej obrębie dramat
Opróżnione butelki, pety, paw kolorowy
I szkarłatem upstrzona posadzka betonowa
Tak właśnie cię pamiętam - lecz czy tak tylko? O, nie!
Bo poza tym śmierdziałaś moczem oraz tytoniem
Dla młodego, biednego, krakowskiego centusia
Piątkowy wieczór zawsze zaczynał właśnie tu się
I pewnie miejsca lepsze były gdzieś do ochlaju
Lecz jak świat światem młodzi prostotę wybierają
Więc gościłaś nas w sobie, a potem na ulicy
Krążył tłum dzieci twoich, pijany, buntowniczy
Choć przeszłość to odległa, niemalże zapomniana
Czasem cię miło wspomnę, ma wielopolska bramo
----------
Różna #tworczoscwlasna , choć głównie #poezja , w kawiarence #zafirewallem
Zaloguj się aby komentować
Makaron z białym serem. Przepis w komentarzu. Taguję #notsafeforitalians
#gotujzhejto #niegotujzhejto #jedzenie #obiad

Zaloguj się aby komentować
Tag do blokowania/obserwowania: #piechurslucha
Dan Deacon - When I Was Done Dying
#muzyka #artpop #neopsychodelia
Zaloguj się aby komentować
#kawiarnianasaga
Część 1.
Część 2.
Wychodzę na zewnątrz. Chłód momentalnie owiewa moją twarz. Rozkładam czarny parasol, aby uchronić się przed deszczem. Ciężkie krople rozbijają się o jego powierzchnię spływając cienkimi strużkami po gładkim materiale i ostatecznie dołączając do reszty swoich sióstr tworzących rozległe kałuże, w których odbijają się niebieskie neony miasta. Mojego miasta.
Poprawiam kołnierz i ruszam przed siebie. Idę ciasnymi uliczkami, pełnymi śmieci, brudu i rymowych ćpunów, czytających w otępieniu zniszczone tomiki poezji i nie zauważających w ogóle tego, że są przemoknięci do suchej nitki. Obdarte z tynku ściany otaczających mnie budynków są pobazgrane prymitywnymi obrazkami i hasełkami. Moją uwagę przykuwa jeden z napisów widniejących na murze Miejskiego Ośrodka Liczenia Sylab: „Jeżeli ktoś rymuje, to go nie szanuję”. Minęły lata, od kiedy byłem w tej dzielnicy ostatnio i absolutnie nic się nie zmieniło. Nie będę kłamać, że tęskniłem.
Przyspieszam kroku. Na końcu ulicy widzę już niebieską parasolkę i wiem, że za moment mnie zaatakuje. Podchodzi do mnie młoda dziewczyna, na oko dwudziestoletnia, od której czuję intensywny zapach czosnku. Zaprasza do klubu, można się nieźle zabawić, gołe baby i te sprawy. Spoglądam na ogromny, migający na niebiesko napis widoczny nad obskurnym wejściem: SMOCZE JE⁎⁎⁎IE. Pamiętam to miejsce, kiedyś znajdowała się tu księgarnia. Kiwam przecząco głową i idę dalej. Czasami chciałbym, żeby deszcz padał cały czas i w końcu zmył cały ten syf i brud, ale wiem dobrze, że temu miastu pomógłby jedynie potop.
Otrząsam się z tych myśli. Trzeba skupić się na pracy, opracować dalszy plan działania. Piechur nie żyje, więc jedno z potencjalnych źródeł informacji uschło. Z drugiej strony – jaka byłaby wartość informacji pozyskanych od zdrajcy? Kodeks Archiwisty wyraźnie określa ramy, w jakich powinniśmy się poruszać i wiem dobrze, że działam na granicy, jednak mam coraz mniejsze pole do manewru. Liczba świadków tamtych wydarzeń kurczy się z każdym dniem.
W oddali widać błysk, a po kilku chwilach słychać rozciągający się na wszystkie strony złowieszczy pomruk. Wkrótce opuszczam obskurne uliczki i kieruję się w stronę Placu Natchnienia. Niebawem moim oczom ukazuje się potężna bryła posągu przedstawiającego Oświeconego, zajmująca centralne miejsce Placu, do którego, niczym do serca, zbiegają najważniejsze arterie miasta: aleje Nasonety, Naczteryrymy, Naopowiadania oraz Nasranie. Szlachetne oblicze Najwyższego Twórcy góruje nad okalającymi go kamienicami, spoglądając w dal spokojnymi, mądrymi oczami. Prawa dłoń mocno trzyma pióro, natomiast lewa jest pewnie wyciągnięta w stronę północną, wskazując majaczącą w oddali potężną siedzibę Imperatora Von Bimbersteina. Jeśli Plac jest sercem miasta, to ona zdecydowanie jest mózgiem.
Spoglądam na posąg. Pamiętam dobrze, jak na zajęciach z Kawiarenkoznawstwa uczono nas, jakie były ostatnie słowa Jego Ekscelencji Starka: „Nie budujcie mi pomników. Piszcie wiersze dla ludzi”. Cóż, po jego śmierci okazało się, że stawianie pomników jest znacznie łatwiejsze. Uśmiecham się do siebie i podchodzę do stojącej niedaleko latarni, jedynej niedziałającej na całym Placu. Wspinam się na znajdującą się obok niej ławkę i wprawnym ruchem odczepiam niewielkich rozmiarów krążek, skrywający w sobie kamerę. Deszcz przybiera na sile.
Wyciągam transmiter i szybko łączę się z kamerą. Na ekranie pojawia się obraz, na którym widoczny jest postument. Cofam nagranie, a następnie odtwarzam je w przyspieszonym tempie. Obserwuję niezliczone ilości ludzi przechodzących obok posągu, składających pod nim kwiaty, dzieci bawiące się w berka, turystów robiących zdjęcia. Każdy spogląda na Oświeconego z niekrywanym zachwytem i uwielbieniem, niektórzy z trwogą. Zawdzięczamy mu tak wiele, tak bardzo chcemy uczcić pamięć naszego Ojca, że wszyscy zapominamy o Matce…
Zatrzymuję nagranie, a następnie odtwarzam je w normalnym tempie. Obserwuję pusty plac, przez który powolnym tempem, utykając lekko na jedną nogę, sunie przygarbiona postać. W pierwszej chwili wygląda, jakby również kierowała się w stronę postumentu, jednak ostatecznie zmierza do jego prawego krańca. Na krótką chwilę znika między krzewami, po czym wyłania się spomiędzy nich, trzymając coś w ręku. Przybliżam obraz, jednak i bez tego nie mam najmniejszej wątpliwości, czym jest ta rzecz. To kwiat róży.
Przede wszystkim gratuluję tym, którzy przebili się przez tę ścianę tekstu, ale cóż - słowo dane musi być dotrzymane
Poniżej przedstawiam #diproposta (można rymować do pierwszych 14 pogrubionych rymów, lub do wszystkich 16), a zasady wygranej będą przedstawione na samym końcu.
-------------
Majka Jeżowska
Kolorowe dzieci
Gdyby, gdyby moja mama
Pochodziła z wysp Bahama
To od stóp po czubek głowy
Byłabym czekoladowa
Mogłam przyjść na świat w Cejlonie
Na wycieczki jeździć słoniem
I w Australii mieć tatusia
I z tatusiem łapać strusie
Nie patrz na to i (jo) w jakim kraju
Jaki kolor i (jo) dzieci mają
I jak piszą na tablicy
To naprawdę się nie liczy!
Przecież wszędzie i (jo) każda mama
Każdy tata i (jo) chce tak samo
Żeby dziś na całym świecie
Mogły żyć szczęśliwe dzieci
-------------
Zasady wygranej: W najbliższy piątek, a więc 4 października 2024, o godzinie 18:01, sprawdzę, kto wrzucił ostatni sonet i właśnie ta osoba będzie mogła wskazać zwycięzcę* tej edycji według własnego uznania - wskazanie samej/samego siebie nie będzie w złym guście
*Poza mną hehe
Powodzenia!
#zafirewallem #tworczoscwlasna

Zaloguj się aby komentować
Siema,
Trochę późno, ale niniejszym dołączam do szlachetnego grona twórców poezji klozetowej
----------
Bolesna historia o szczęśliwym zakończeniu
Gdy brak jest umiaru, a jedzenia w bród
To człowiek pcha w siebie jak w studnię bezdenną
Tak właśnie jest ze mną, że wciąż czuję głód
I po kilku porcjach już biorę kolejną
Lecz po takim szale ból brzucha zarzyna
Wypróżnić się problem - och, znam to od lat
W TV namawiają: "Weź Sraxolacyna
On tylko pomoże odgruzować zad!"
Ja krzyczę: "Precz z chemią!", z całą mocą w głosie
Big Pharmie z radością znów zagram na nosie
Sprytem się pozbędę z obiadu odpadu
Ogórki kiszone oraz mleko zsiadłe
I jeszcze do tego kilo śliwek zjadłem -
Oto jest recepta by w kiblu dać czadu
----------
Różna #tworczoscwlasna , choć głównie #poezja , w kawiarence #zafirewallem
Zawsze to milej srać w towarzystwie, więc zapraszam obok. Miejsca jeszcze trochę jest.
Świetnie Ci przypasowało to mną w trzecim wersie, świetnie brzmi wyrażenie z obiadu odpadu, cieszą mnie śliwki ze zsiadłem mlekiem.
Jednak, jeśli jedzenia jest w brud, to proponowałbym je wtedy umyć, bo inaczej sraczki można się nabawić albo i czegoś gorszego jeszcze. Znam takich przypadków w bród.
Zaloguj się aby komentować
Siema,
To już oficjalna #diriposta na utwór di proposta w bitwie #nasonety
----------
Trud skończon
Na Łotwie chłopa męczy głód
Żywot jest mu gehenną
Marzy, by skończył się już trud
Śmierć wzywa nadaremno
I gdy tak niebo przeklina
Że dożył tylu lat
Coś wtem to niebo przecina
Na stołu spada blat
"To zimniok! O, słodki losie!
Zjem zimnioka we własnym sosie!"
Raduje się chłop z obiadu
Ach, straszne są zwidy nagłe
Co męczą te oczy zapadłe
Trud skończon - umarłeś, dziadu
----------
Różna #tworczoscwlasna , choć głównie #poezja , w kawiarence #zafirewallem
Zaloguj się aby komentować

W dniu dzisiejszym (2024-09-26) zostaje wstrzymana sprzedaż biletów do Tatrzańskiego Parku Narodowego we wszystkich punktach wejścia.
Odradza się wychodzenie na szlak ze względu na ciężkie warunki pogodowe - porywisty wiatr łamie gałęzie i drzewa, co stanowi zagrożenie dla turystów.
Na Kasprowym...
Siema,
Dziś zarówno rymy jak i temat w #naczteryrymy sponsoruje Mysz - powodzenia
Rymy: drzwi - brwi - toaleta - meta
Temat: o meduzie, która spotyka przyjaciół, a potem się bawią
#naczteryrymy , czyli #poezja i #tworczoscwlasna w kawiarence #zafirewallem
Zaloguj się aby komentować
Siema,
Co prawda @UmytaPacha mnie ubiegła i rozpoczęła kilkanaście minut temu kolejną edycję #nasonety , ale wrzucam to i tak bo dopiero skończyłem pisać. Koncept: co wers odejmuję sylabę.
----------
Spokój tam
Lament oraz rozpacz w kawiarence rozbrzmiewają
Że sonetu brak, że konkurs nierozpoczęty
Że nie mogą ludzie myśli swych przeklętych
Skupić na rymach jak w zwyczaju mają
I wpadają w szaleństwa odmęty
Wiersze nieładne układają
Spokoju twórcy nie dają
Sonetu chcą te męty
Więc tego pocieszcie
Co rymów łaknie -
Piszę je znów
Aż wreszcie
Braknie
Słów
----------
Różna #tworczoscwlasna , choć głównie #poezja , w kawiarence #zafirewallem
Zaloguj się aby komentować
Patrzcie jakiego mi bata ukręcili. Duży w cieście, wołowina, sos ostry. Módlcie się za moją du(sz/p)ę.
#niegotujzhejto #kebab

Zaloguj się aby komentować
Siema,
No, @UmytaPacha , podchwytliwe to było i rymy trochę popierdzielone, ale dało radę - oto moja #diriposta na utwór di proposta (na screenie i pod moim utworem) w bitwie #nasonety
----------
Ja poczekam
Ja Ci nie wróg, Paszko, ja Ci tu kadzę
Chociaż reszta nie chce dać Ci wytchnienia
Wiem, że na bogactwo Twej erudycji
Jest warto poczekać - w spokoju i godnie
Więc czekam cierpliwie na zadanie Twoje
I nie szukam z Tobą dziś żadnej zwady
A kto chce obgryzać tę niezgody kość
Niech zważy, że zęby może stępić na niej
Także Cię pod paszką jeszcze połechcę
Poklepię po głowie w pomysły bogatą -
Rób swoje i nie trać przy tym humoru
Na nagabywaczy kawiarenkowych
Nie zważaj; mam jedno tylko pytanie:
Na ile Ci starczy jeszcze tupetu?
----------
Di proposta (bo to przecież musi być to, bo nic innego nie widziałem) od Pachy
dano mi władzę
poprowadzenia
swojej edycji,
gdzie zawsze swobodnie
można ustalać swoje
własne zasady,
więc proszę dać mi wolność
poprowadzenia jej
tak jak chcę -
włączając w to
możliwość wyboru
ram czasowych
na napisanie
sonetu
----------
Różna #tworczoscwlasna , choć głównie #poezja , w kawiarence #zafirewallem

Zaloguj się aby komentować
Siema,
Trochę bułgarskiego kina w #piechuroglada
----------
Tytuł: Zift (Śmieć)
Reżyseria: Javor Gardev
Moja ocena: 3.5/5
Po warunkowym zwolnieniu z więzienia człowiek zwany Molem nie może długo nacieszyć się spokojem, gdy przeszłość zaciska na nim swoje długie szpony.
Zakręcony film. Nakręcony w klimacie neo-noir, czarno-biały, brudny, pełen pokręconych sytuacji oraz niecodziennych - żeby nie powiedzieć dziwnych - postaci. Z poszatkowanych informacji pochodzących zarówno z serii wspomnień głównego bohatera jak i rozgrywających się na bieżąco wydarzeń staramy się ułożyć historię i zrozumieć przebieg wydarzeń. Mnóstwo jest tu scen, które sprawiają wrażenie wyrwanych z jakiegoś obłąkanego snu, jednak w świecie tego filmu każdy wydaje się traktować je beznamiętnie, jako coś normalnego - podoba mi się uzyskany przez to efekt "odklejenia", zmuszający mózg do pracy na nieco innych falach. Jest kilka na prawdę ładnych kadrów, ciekawych spostrzeżeń oraz postać femme fatale, dopinająca całą opowieść w intrygującą całość. Polecam tym, którzy są gotowi wkroczyć w nieco inną, nie do końca przyjazną rzeczywistość.
#filmy #kino #recenzje #noir #neonoir

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Siema,
Zapraszam na #piechuroglada
----------
Tytuł: Batman Begins
Reżyseria: Christopher Nolan
Moja ocena: 2.5/5
Multimilioner poświęca swoją młodość, by poznać techniki walki oraz zinfiltrować przestępczy półświatek, próbując w ten sposób poradzić sobie z nieprzepracowaną traumą z dzieciństwa. Po nieudanej ceremonii inicjacyjnej w tajnym stowarzyszeniu, wraca do swojego rodzinnego miasta, aby w stroju nietoperza walczyć po nocach z kryminalistami.
Pamiętam ogromny hype, jaki był związany z tym filmem, oraz zachwyty nad nowym, bardziej realistycznym kierunkiem, który obrał Nolan. Ominął mnie wtedy ten pociąg i wsiadłem dopiero do kolejnego - Dark Knight - którym jechało mi się wyśmienicie. Postanowiłem obejrzeć to dzieło i cóż, albo to ono nie zestarzało się dobrze, albo po prostu ja się zestarzałem. Oglądałem ten film nie mogąc się kompletnie wciągnąć w fabułę i nie wiem, czy to właśnie tu leży główna jego bolączka, czy może w kiepskim montażu? Może w traktowaniu się aż zbyt serio i braku jakiejkolwiek subtelności? A może to ogólna atmosfera, która sprawiała, że czułem się jakbym oglądał serial, a nie dzieło kinowe? Możliwe, że było tu jeszcze zbyt dużo elementów kreskówkowych jak na zaplanowany koncept Batmana w "prawdziwym świecie", bo zamiast przyjąć po prostu to, co dzieje się na ekranie, jako część przedstawianego świata, mój mózg usilnie wtykał co chwila swoje "ALE TO NIE MA SENSU". W drugiej części było to już dużo bardziej stonowane i z tego co pamiętam oglądało się znacznie lepiej. Tak czy siak, mnie ten obraz nie porwał, a nawet trochę wymęczył i raczej nie będę do niego więcej wracać. Polecam fanom Gacka, powinni być zadowoleni.
#filmy #kino #przygodowy

Zaloguj się aby komentować
Siema,
Flaki z olejem w #piechuroglada
----------
Tytuł: Zombieland
Reżyseria: Ruben Fleischer
Moja ocena: 2.5/5
Ziemię ogarnęła epidemia zmieniająca ludzi w żądne krwi potwory. W tym nieprzyjaznym świecie przeżyć stara się neurotyczny chłopak kierujący się listą zasad mających zwiększyć jego szansę na przetrwanie. Sprawy zaczynają się komplikować, gdy na swojej drodze spotyka innych ocalałych.
Niby wszystko fajnie i pomysł ok - rozwałka zombie, ale z humorem + trochę "gore". Niestety ten koncept dość szybko się nudzi i staje się niewystarczający. Dochodzi więc fabuła, która skupia się na budowaniu więzi i zaufania, a także przekraczaniu własnych barier, jednak mimo, że na papierze brzmi to nawet spoko, to realizacja jest zwyczajnie fast-foodowa i ostatecznie również nudzi. I to chyba jedyne podsumowanie tego filmu, jakie przychodzi mi do głowy: nudny. Polecam puścić w tle przy jakichś obowiązkach domowych, wtedy powinien być ok.
#filmy #kino #czarnakomedia

Zaloguj się aby komentować
Siema,
Dziś w #naczteryrymy - trzy rymy:
Rymy: syk - krzyk - przerwa - byk
Temat: onomatopeja
#naczteryrymy , czyli #poezja i #tworczoscwlasna w kawiarence #zafirewallem
Zaloguj się aby komentować
Siema,
Dziś w #piechuroglada
----------
Tytuł: Gladiator
Reżyseria: Ridley Scott
Moja ocena: 4.5/5
Generał wojsk rzymskich, w wyniku zdrady ze strony syna cesarza, staje się niewolnikiem. Będąc pozbawionym wszystkiego co kochał, jako gladiator walczy o swoje prawo do zemsty na człowieku, który odebrał mu dotychczasowe życie oraz odpowiada za wymordowanie jego rodziny.
Jakiej innej odpowiedzi można by udzielić na postawione pytanie, jeśli nie: tak, jak najbardziej jestem! To jeden z ostatnich wybitnych filmów w portfolio Scotta, które udało mu się nakręcić i można do niego wracać wiele razy, zupełnie się przy tym nie nudząc. Jest to historia nie tylko zemsty, ale przede wszystkim hartu ducha i niezwykłej siły woli. Momentami troszkę patetyczna, jednak bardzo wciągająca i porywająca. Russel Crowe jest fenomenalny, kipi charyzmą, aż ma się ochotę wyjść pod jego dowództwem na arenę i wytoczyć swą krew w walce. W ogóle aktorsko spisują się tutaj świetnie wszyscy: Joaquin Phoenix jako odrażający, ale też mocno zagubiony i niezrozumiany niedoskonały syn doskonałego przywódcy, Connie Nielsen jako jego siostra, niebezpieczna, ale też będąca w ciągłym niebezpieczeństwie mistrzyni intryg. Niezapomniana muzyka Hansa Zimmera tworzy niesamowitą atmosferę, którą film, również za sprawą montażu i pięknych zdjęć, przesiąka - atmosferę podniosłą, trochę nieziemską. Brakuje mi takich obrazów, które nie dekonstruują i nie szydzą ze swoich bohaterów, ale pozwalają im być godnymi podziwu. Polecam wszystkim.
#filmy #kino #dramat #kostiumowy #przygodowy

@zachlapany_szczypior Mi się ten patos właśnie podoba, nie znam zbyt wielu filmów, które potrafiłyby go pokazać nie popadając jednocześnie w pretensjonalność, ale w Gladiatorze to zwyczajnie gra. Historia nie jest skomplikowana, ale wydaje mi się, że ważniejsze jest tutaj przedstawienie pewnej idei i cnót, które prezentuje sobą postać Maximusa - honoru, walki, wytrwałości, służby. Dodatkowo, jak w dobrej greckiej tragedii, dostajemy na koniec katharsis. Ale oczywiście to moje odczucia i rozumiem, że może się nie podobać
Zaloguj się aby komentować