Wojna
Treść dla dorosłych lub kontrowersyjna

Wojna
Treść dla dorosłych lub kontrowersyjna
Czy plastik jest fantastik?
Może by człowiek i chciał zamontować oryginalny, metalowy przód, ale skąd go wziąć, skoro ostatnia peerka wyjechała z #torun ponad 15 lat temu. Stąd, #patobus ZERO będzie miał plastikowy front. Plusy: jest (w przeciwieństwie do innych), no i nie rdzewieje...
Tymczasem, prace konstrukcyjne się powoli kończą i peera coraz bardziej przypomina inne #autobusy Małe 2 latka i będzie gotowy hue hue hue...
Miłego weekendu, drodzy!
#motoryzacja


Zaloguj się aby komentować
No jak się bawicie w weekend? Ja w końcu ruszyłem złoma na wycieczkę do #grudziadz i zamku w Radzyniu. Pogoda mogłaby być lepsza, ale ludzie umilali. #patobus #autobusy #motoryzacja

Zaloguj się aby komentować
Wojna
Treść dla dorosłych lub kontrowersyjna
Latający brzydal powoli ładnieje, ale końca nie widać... #patobus #autobusy #motoryzacja #pokazauto



Zaloguj się aby komentować
Wojna
Treść dla dorosłych lub kontrowersyjna
Wojna
Treść dla dorosłych lub kontrowersyjna
Jakiś czas temu na hejto zobaczyłem ten klip. Od niego w zasadzie zaczęła się kariera zespołu Ankor, który wcześniej funkcjonował i wydawał w cieniu przez dobre kilka lat. Miła ładna pani (Jessie Williams) na przemian drąca się i melodyjnie śpiewająca, oraz bardzo ciekawa miła pani Eleni Nota na perkusji dająca bardzo ciekawy groove i grająca zupełnie jak nie baba z podwójną stopą i rozsądnym bpm... To zaowocowało pierwszą, a potem drugą europejską trasą po małośrednich klubach, a także występami na letnich festiwalach, w tym dwukrotnie na Wacken.
Ja wsiąkłem, a dzięki temu już 5 marca będę na ich koncercie w Waw.
Zaloguj się aby komentować
Wojna
Treść dla dorosłych lub kontrowersyjna
Wojna
Treść dla dorosłych lub kontrowersyjna
Patobusowy katalog autobusowy #4
#patobus bawi i uczy o #autobusy i #motoryzacja - Osinobusy
Kto oglądał kino polskie lat słusznie minionych, na pewno natknął się na piękny obrazek z placu budowy - swojski Star z budą przypominającą dzisiejszą altankę na narzędzia. Wot, Osinobus, kolejne remedium, które nie byłoby potrzebne, gdyby nie sam ustrój.
Nazwa "Osinobus" pochodzi od nazwy miejscowości, w której mieściła się Kopalnia Rudy Żelaza, na której gruzach, jako część częstochowskiego Kombinatu Budowy Maszyn, powstał ZBM "Osiny", konkretniej Wydział 33 "Nadwozi". Skoro brakowało autobusów - trzeba było zbudować "autobusy zastępcze" - to się naprawdę tak nazywało! Protoplaści Osinobusa, tzw. "Stonki", zabudowywano na Starze 20. Późniejsze, właściwe egzemplarze Osinobusa, również dość dobrze zadomowiły się na Starach w najróżniejszych modelach. Produkcja na dobre wystartowała w 1972 roku i wkrótce, szare Stary z budą stanowiły trzon transportu własnego wielu przedsiębiorstw i głównie do przewozu pracowników były wykorzystywane.
W środku nie był to Wersal - proste ławeczki dwuosobowe, jedne drzwi za drugą osią, wot, taka puszczeczka. Podobne budy były budowane również jako przyczepy - w zestawie z ciągnikiem stanowiły całkiem częsty przykład gimbusów na totalnych zadupiach. Co ciekawe, o ile nie jest już w Polsce dopuszczalny przewóz pasażerów w przyczepie (a był, m.in. mieliśmy przyczepy do Ogórków, a przyczepy są dość popularne również w Niemczech), to właśnie na potrzeby traktorowych Osinek ciągle mamy wyjątek w Prawie o Ruchu Drogowym:
3. Zabrania się przewozu osób w przyczepie, z tym że dopuszcza się przewóz:
1) dzieci do szkół lub przedszkoli i z powrotem w przyczepie dostosowanej do przewozu osób, ciągniętej przez ciągnik rolniczy;
Zakład oprócz tego budował również nadwozia dla wozów strażackich. Na swoją własną OSP, orkiestrę dętą. Łącznie wyprodukowano ok. 8000 Osinobusów, w szczytowym okresie wydział zatrudniał ok. 600 osób. Po 2006 roku działa jako PPHU Osiny i z tego, co widzę, nadal klepie nadwozia specjalne na ciężarówkach, choć na dużo mniejszą skalę.
No i co, myślicie, że to koniec pieśni? Absolutnie nie! Współczesne odmiany ciężarowych, często terenowych wozów, z przeznaczeniem na transport osób jest nadal popularny w wielkich kombinatach przemysłowych i terenowych. Wszędzie tam, gdzie stan dróg jest byle jaki i trzeba dojechać do wyrobiska, szybu, czy miejsca badań. Firmy typu Geofizyka czy RusZłóżKompanija wożą pracowników ciężarówkami 4x4, 6x6 czy 8x8 i tego typu przewozy są zasadniczo daleko od wyginięcia. Pewnie przeżyją nawet apokalipsę Zombie, choć klimat nie ten, co na pyrkającym Starze.




@Patobus
https://m.youtube.com/watch?v=g1yYwEwEeHk&pp=ygUhVG8gaW50ZXJlc3VqYWNlIGF1dG9idXN5IHRlcmVub3dl
Tu masz więcej takich wynalazków.
@Patobus te przyczepy do ciągników to pamiętam jeszcze z mojego dzieciństwa. Objeżdżało to to wioski wkoło mojej mieściny i zwoziło dzieci do szkoły.
Zaloguj się aby komentować
Silniczek przed remontem i silniczek po remoncie. Serduszko Jelczona po wymianie uszczelek, czyszczeniu i wymianie przewodów, do tego zregenerowane pompy.
Przyjdzie płacić, oj przyjdzie, ale kolejny kamień milowy za nami.


Zaloguj się aby komentować
W weekend wpadłem z rodziną i znajomymi do Szafarni. Koncert, jedzenie od Koła Gospodyń Wiejskich i zwiedzanko to jest to. Nawet wichury z ulewą nie powstrzymają #patobusowego wyjazdu.

Zaloguj się aby komentować
Patobusowy katalog autobusowy #3
#patobus bawi i uczy o #autobusy - Jelcz M11
Jeśli zainteresował Was "Ikarus Zemun", który nie ma praktycznie nic z Ikarusa, a przypomina Jelcza, to co powiecie na Jelcza, który praktycznie jest Ikarusem?
Jelcz M11 z przodu i tyłu przypomina swojego ładniejszego brata - peerkę, Jelcza PR110M. Jest od niego nieco krótszy, w choooy głośniejszy i bardziej niewygodny. Powstał głównie z 2 powodów - za licencjonowaną peerkę trzeba było płacić w grubej walucie, a WSK Mielec miało ograniczone moce przerobowe i nie nadążało klepać silnika WSK 680. Stąd, kooperacja z braćmi z Węgierskiej Republiki Ludowej i mamy... Ikarusa 260 wyglądającego jak Jelcz.
Oprócz krótszej konstrukcji (brak okna za ostatnimi drzwiami), silnik znajduje się pod podłogą - to przyczyna strasznego hałasu. Auto jest wyższe, trudniej jest dostać się z wózkiem, a samą "wózkownię" przeniesiono do ostatnich drzwi. Autobus ma również mniej miejsc siedzących, fotele ustawione są w układzie 1-2.
Zalety - był. Jeździł. Podzespoły Ikarusa były trwałe, a autobus nie łamał się od przeciążenia jak dłuższa peerka. W topornych warunkach warsztatowych naszych realiów radził sobie zaskakująco dobrze i z ulic niektórych miast (Sochaczew, Żychlin, miasta GOPu) zniknął naprawdę późno. Naklepano tego w setkach egzemplarzy, w kilku wariantach - były również regionalne wersje dla PKSów. Modernizowano mordki i zadki na plastiki, ale hałas i smród pozostały ku uciesze pasażerów.
Obecnie zachowano kilka jeżdżących egzemplarzy zabytkowych - m.in. w Paterku, Wrocławiu, Krakowie, można je spotkać na przeróżnych zlotach i wydarzeniach transportowych.



Zaloguj się aby komentować
No i byłem dzisiaj zobaczyć postępy przy #patobus numero dwa. Nie wygląda to źle, jeszcze 30 lat i będzie jeździł.
Mieliśmy również wizytę z TVP, więc będzie znowu #autobusy i #pokazmorde w regionalnej telewzwizji, a co. Jak ktoś ma TVP #bydgoszcz to zapraszam w poniedziałek między 17:30 a 18.
Jakoś to będzie.
Zaloguj się aby komentować
Patobusowy katalog autobusowy #2
#patobus uczy i bawi o #autobusy - Autosan H9-35
Każdy chyba zna Autosana H9, władcę polskich szos i nieśmiertelną legendę PRLowskiej motoryzacji, jeżdżącą gdzieniegdzie do dziś. Trwała konstrukcja oparta na stalowej ramie, prostota i bardzo oszczędny silnik, spowodowały, że naklepano go tysiące.
Trochę mniej z Was może być świadoma, że "hadziewiątka" występowała również w wersji miejskiej. Model H9-35, popularny "psiuk", jak zwykle powstał z potrzeby. Klepany przez 25 lat począwszy od 1975 roku, miał zastąpić przestarzały i przeciążony wówczas park taborowy oparty o Sany i Jelcze "ogórki". Jak pisał Michał Gordon, autor albumu "Autobusy toruńskiej komunikacji miejskiej", w latach 70', średni żywot autobusu trwał zaledwie kilka lat. Rekordzistą był wówczas Jelcz 272 MEX, który po 10 lat służby doczekał w końcu nowej zajezdni. Autobusów było zbyt mało, jeździły więc przeciążone, co powodowało ich przedwczesne wyeksploatowanie.
H9-35 nie był jednak panaceum na wszystko. Owszem, wyklepano go prawie 9 tysięcy, jednak ze względu na swoją niewielką pojemność (zaledwie 24 miejsca siedzące), lepiej przyjął się u mniejszych, regionalnych przewoźników. Z początku brał je praktycznie każdy zakład: Toruń, Wrocław, Olsztyn, Gdańsk, z czasem jednak duże miasta skierowały swoją uwagę na licencyjne produkty o większej pojemności. "Psiuk" swoją robotę tymczasem dzielnie wykonywał w miastach jak Gniezno, Jasło, Mielec, Łomża, Leszno itp.
Z dzisiejszej perspektywy, wozy były mało praktyczne - dwoje wąskich drzwi wraz z wysokimi stopniami znacząco utrudniały wymianę pasażerów. Brak ergonomii stanowiska kierowcy, zwalniaczy, manualna skrzynia biegów, brak klimy - teoretycznie same czerwone flagi do ciągłej jazdy w ruchu miejskim. Pomimo tego, ostatni H9-35 zjechał z trasy dopiero w 2022 roku, a żaden z następców zaproponowanych przez Autosana (H10 miejski, A10 miejski) nie przyjął się jak należy.
Zapraszam do subskrypcji na FP i YT.


kolejna ciekawostka - bryła i podzespoły bazowały na modelu SFA-2 i SFA-3 które zaprojektował sam Beksiński, tyle, że jego projekty "oryginalne" np. gięta szyba (w Polsce nie wytwarzano jeszcze takich technologii) były tak innowacyjne, że nie zostały wprowadzone, a władze PRLowskie nakazały mu uprościć konstrukcję
Pomimo tego, ostatni H9-35 zjechał z trasy dopiero w 2022 roku,
na podkarpaciu na zadupiach koło sanoka dalej one jeżdżą jako szkolne i wycieczkowe ( ͡° ͜ʖ ͡°)
@festiwal_otwartego_parasola MKS Jasło było ostatnie i też niedawno wycofało H9. Wystawiane na aukcjach za 65 tysięcy!
Zaloguj się aby komentować
Patobusowy katalog autobusowy #1
Hejto uczy i bawi, dziadek #patobus i #autobusy również, zapraszam więc na odcinek poświęcony mojej wczorajszej przygodzie.
Ikarus Zemun IK160P (P - polski) w charakterystycznym, biało-pomarańczowym malowaniu był obecny w wielu miastach. Pierwotnie miał zaadresować kilka problemów - brak wysokopojemnych autobusów, braki części charakterystycznych dla schyłku PRLu i niechęć do rozliczeń w twardej, zagranicznej walucie.
Tak powstała kreacja jugosłowiańsko-polska, która (1) budowana była w Jugosławii (2) z użyciem polskiego silnika WSK Mielec SW680 po to, by (3) wrócić do Polski na montaż końcowy w zakładach Jelcza. Autobus posiadał m.in. drzwi i światła znane z Jelczy PR110M, most napędowy Raby znany z Ikarusów, czy drzwi od Mana. Wot, maszyna - głośna i niewygodna, ale była. Silnik był usytuowany w okolicach 2 drzwi, przyczepa była "pasywna", ze skrętnym kołem.
Od projektu w 1982 roku wyprodukowano ok. 880 sztuk wozu. Z czasem, jego przydatność oceniana była coraz gorzej. Stąd, część PKS stopniowo skracała Zemuny zabudowując tylną ścianę metodami gospodarczymi, czasem nawet samą blachą. Pozwalała na to budowa maszyny, w tym silnik przed drugą osią. W aucie nadal było głośno i duszno. Ostatnia partia wyprodukowanych aut stała prawie 2 lata na placu, bo nikt nie chciał ich kupić. Ostatecznie, poszły w roku 1993, a Zemun dostarczał wrażeń jeszcze przez kolejne kilkanaście lat.
Jedynym (?) przewoźnikiem miejskim używającym Zemunów było MPK Poznań.
Auto prezentowane nas zdjęciach pochodzi z 1986 roku. Swoją służbę odbębniło w PKS Przasnysz, po czym, na emeryturze jeździ dla Klubu Miłośników Komunikacji Miejskiej w Warszawie. Remont trwał, z przerwami, 12 lat. Auto można spotkać na liniach turystycznych w Warszawie (linia 51 do piaseczyńskiej kolejki wąskotorowej), lub podczas przejazdów okazjonalnych.
Edit: dodaję film do filmu nagranego podczas postoju. Zapraszam do oglądania i na kanał: https://youtu.be/WK2WD3CfLs0



O kurcze, mega ciekawostka. Pierwszy raz widzę/słyszę o takim autobusie, a z racji wieku powinienem je pamiętać.
Zaloguj się aby komentować
Pod Moskwą rozbił się Superjet SSJ100 należący do Gazpromu. Samolot odbywał lot testowy po naprawach tudzież rusycyzujących modyfikacjach. Na pokładzie było 3 członków załogi.
#lotnictwo #rosja
Zaloguj się aby komentować
Głośne bziuuum za oknem o 6 rano normalnie powoduje u mnie niezłego nerwa... No chyba, że to akurat jakiś piękny turboprop zniża na moje klepisko. Rower między nogi i za 3 minuty taki widok

Zaloguj się aby komentować
Dzięki umierającemu dawcy wjechał komplet siedzeń do odbudowy. Po zabudowie kamperowej nie ma już prawie śladu (na szczęście...). Dziadek obkoszony, baterie założone i spróbujemy go ruszyć w tym tygodniu. Powoli, ale do przodu, miłego weekendu. #patobus #autobusy


Zaloguj się aby komentować