PiS ma prezydenta i blokuje co może, zwłaszcza stratę TVP, bo "to to jest ich telewizja, a peło ma TVN" więc teraz jest po równo i sprawiedliwie". O dziwo Koalicja nie poszła na taką logikę i postanowiła przejąć telewizję publiczną. Wstawili w program obrad uchwałę sejmu zobowiązującą ministra kultury (odpowiedzialnego za TVP) za przywrócenie RiGCzu w mediach publicznych. PiSowcy myśleli, że super cwani i wleźli do siedziby TVP żeby rzucać się jak Rejtan bronić pluralizmu mediów (czyli by media były ich). O dziwo nic się nie stało ani w trakcie obrad, ani w nocy a sejm spokojnie (no... prawie bo łajza Czarnek został) przegłosował uchwałę. Pisowcy mieli WTF a tu nagle Sienkiewicz, na mocy upoważnienia sejmu (wspomniana uchwała) bazując, że w grudniu 2016 roku Trybunał Konstytucyjny, orzekł, że uwalenie KRRiT a powołanie Rady Mediów Narodowych było niekonstytucyjne, a ustawa o KRRiT nie działa bo pis ją ubił, stwierdził, że działa tytaj Kodeks Spółek Handlowych i jako pełnomocnik 100% udziałów w TVPSA wywala byłą radę nadzorczą i prezesa i powołuje nowych. W tym czasie zdechł program i strony TVPInfo i okazało się, że Koalicja wcześniej ogarnęła sobie wewnątrz TVP jakiś ludzi z RiGCzem, którzy w d⁎⁎ie maja PiS i chcą być po prostu dziennikarzami/pracownikami telewizji.
Teraz pisowczyki mają jedno wielkie pęknięcie d⁎⁎y, huki słuchać w całej Warszawie, jakaś posłanka rzuciła się na łysego 2,5m i się od niego odbiła i latała wszędzie potem z temblakiem że została pobita, zraniona i zamordowana przez bandytę nasłanego przez Tuska i Hołownie (oj dał im się Szymon przez ten czas dwutygodniowego rządu w kość). Bandyta okazał się szefem ochrony TVP zatrudnionym za PiS xD.
kyrc na całego.