Komentarze (18)
@PaJaC pierdolisz pan. Właśnie fakt, że te auta były w mainstreamie czyni je klasykami, że w swoim czasie zapełniały ulicę i było ich gęsto usiane w miastach. Stara 911 przyciągnie wzrok na ulicy, ale nie wywoła ty danych emocji co Kadett E.
Jak jest opcja na wersję premium w klasycznej budzie to lepiej, ale nie to jest wyznacznikiem.
Wg twojego myślenia tylko golf 1 GTI jest klasykiem, a zwykły przedlift to biedacka wersja i śmietnik
@PaJaC @Pajra dla mnie klasyk to nie może być coś tak oczywistego jak golf w biedzie. Można mówić, że maluch, czy garbus to klasyki, ale nie oszukujmy się, ciekawe to to jak schnięcie farby. Za to popularne auta w rzadkich wersjach to już coś innego, bo jest w tym odrobina szaleństwa i braku racjonalności w racjonalnym samochodzie. Każdy niech se zbiera co chce i do czego czuje sentyment, ale ochy i achy, bo masz seicento w oryginale w podstawce to trochę beka xd
@MostlyRenegade
ogóle mercedesy są brzydkie i pretensjonalne.
Wiele razy próbowałem kupić mercedesa żeby przypodobać się teściowi. Ale nie dam rady, tak bardzo mi się nie podobają. Może i nie są jakieś brzydkie, ale mnie odrzucają. W szczególności ulubiony helmuta kolor "bezpłciowy srebrny".
A rozważałem nawet multiplę i nissana cube.
@PaJaC Popularny, dobrze zachowany, stary i ogónie trudno dostępny w dobrym stanie. I nie mam tu na myśli ledwo jeżdżących gruchotów, które ktoś nazywa klasykiem żeby się lepiej poczuć. Wyjątkowe auta w rzadkich wersjach są po prostu wyjątkowymi autami w rzadkich wersjach, a termin klasyk nawiązuje, jak sama nazwa mówi, do klasyki, czyli tego co można było spotkać na drogach w jego roku.
Na przykładzie jedzenia: bigos jest "klascznym" daniem nie dla tego, że jadła go burżuazja, a dla tego, że jadła go większość, tak samo jak spaghetti czy kebab w swoich regionach
Zaloguj się aby komentować



