Zdjęcie w tle

MJB

Osobistość
  • 200wpisy
  • 451komentarzy

Trafiłem na ciekawy post zatytułowany "100 reasons to live". Spodobał mi się, ale lista 100 punktów to takie przeczytaj kilka i zapomnij. Albo zapisz na później i nigdy nie wróć. Pomyślałem więc że podzielę się nią z Wami tutaj przeklejając po punkcie każdego dnia. Potraktujcie to jako taka przypominajka, że jest wiele rzeczy na świecie wartych zobaczenia, spróbowania, doświadczenia. I że nieraz są to rzeczy proste, które nas otaczają, a czasami trudne, do których warto dążyć i stawiać je sobie na cel.

27: Żeby przyczytać książkę, która odmieni twoje życie

#101reasonstolive

f6727519-2420-4d1e-bcb3-9289aac6d083

@onlystat Jeśli masz na myśli coś, co wywróci życie o 360 stopni to nie. Ale w innych przypadkach to "prosta metoda jak skutecznie rzucić palenie" bardzo mi pomogła rzucić palenie. Zaś "z mgły zrodzony" pozwolił mi odnowić swoją dawną miłość do czytania. Więc w tym roku mam już natrzaskane z 2x tyle książek, co przez ostatnie 10 lat około przeczytałem.

Zaloguj się aby komentować

Trafiłem na ciekawy post zatytułowany "100 reasons to live". Spodobał mi się, ale lista 100 punktów to takie przeczytaj kilka i zapomnij. Albo zapisz na później i nigdy nie wróć. Pomyślałem więc że podzielę się nią z Wami tutaj przeklejając po punkcie każdego dnia. Potraktujcie to jako taka przypominajka, że jest wiele rzeczy na świecie wartych zobaczenia, spróbowania, doświadczenia. I że nieraz są to rzeczy proste, które nas otaczają, a czasami trudne, do których warto dążyć i stawiać je sobie na cel.

26: Żeby oglądać jak gwiazdy na niebie

#101reasonstolive

432e8f78-6f09-480d-875b-fd1bb3d7b19e

@MJB Apropos gwiazd. Jak byłem dzieciakiem, to co roku jeździłem na wakacje do babci i dziadka na wieś. Ostatni dom we wsi. Do połowy lat 90. nawet nie było tam latarni przy drodze. Nocą, latem niebo było niesamowite. Miliony gwiazd i droga mleczna tak widoczny, jakby ktoś ją namalował farbą.

Raz widziałem zjawisko tak dziwne, że do dziś nie wiem, co to było. Na niebie było coś jakby druga droga mleczna, do której odchodziły kolejne rozgałęzienia. Rozciągało się to na pół nieba. Ogromne. Całą rodziną na to patrzyliśmy. Nie wiem, co to było, ale na pewno nie zorza polarna, bo było to latem i inaczej wyglądało.

@MJB ej nigdy nie widziałem takiego niema. Nigdy nie widziałem drogi mlecznej


Raz pamiętam, że będąc w Bieszczadach widziałem ładne niebo ale nie aż tak

@cebulaZrosolu aż tak jak na fotce to nie, ale mam miejsce niedaleko domu, że przy fajnej pogodzie idzie zobaczyć drogę mleczną. Tylko trochę, ale idzie W zasadzie w bieszczadach chyba powinno być widać przy dobrej pogodzie


@Solar tutaj pewnie głównie czas naświetlania odpowiednio długi. Tym bardziej patrząc na tę "gwiazdę" podłużną. Ale mogę też bredzić xD

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Możecie nie zdawać sobie z tego sprawy, ale ukraińskie drony działają na większą skalę i są o wiele bardziej precyzyjne niż jakiekolwiek inne tego typu bronie. W ogóle są bardziej precyzyjne niż jakiekolwiek bronie na masową skalę. Otóż nie dość że trafiają z odległe o setki kilometrów rafinerie, to jeszcze precyzyjnie niszczą dystrybutory na stacjach benzynowych w całym kraju. Przynajmniej takie wnioski można wysnuć patrząc po tym, że po ostatnich atakach dronowych, w całej rossji na masową skalę nastąpiła fala awarii dystrybutorów.

#rosja #wojna

Zaloguj się aby komentować

Trafiłem na ciekawy post zatytułowany "100 reasons to live". Spodobał mi się, ale lista 100 punktów to takie przeczytaj kilka i zapomnij. Albo zapisz na później i nigdy nie wróć. Pomyślałem więc że podzielę się nią z Wami tutaj przeklejając po punkcie (lub kilku jeśli wolicie) każdego dnia. Potraktujcie to jako taka przypominajka, że jest wiele rzeczy na świecie wartych zobaczenia, spróbowania, doświadczenia. I że nieraz są to rzeczy proste, które nas otaczają, a czasami trudne, do których warto dążyć i stawiać je sobie na cel.

25: Żeby oglądać jak zachodzące słońce rozpala niebo na czerwono

#101reasonstolive

54ad7ecf-5add-45e5-910d-2261bbc6371a

Zaloguj się aby komentować

Przecież kuźwa w żadną rafinerię nie trafił ani jeden dron, tylko resztki po zestrzelonym dronie albo w ogóle pożar był niezwiązany z atakiem dronów… ludzie

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Trafiłem na ciekawy post zatytułowany "100 reasons to live". Spodobał mi się, ale lista 100 punktów to takie przeczytaj kilka i zapomnij. Albo zapisz na później i nigdy nie wróć. Pomyślałem więc że podzielę się nią z Wami tutaj przeklejając po punkcie (lub kilku jeśli wolicie) każdego dnia. Potraktujcie to jako taka przypominajka, że jest wiele rzeczy na świecie wartych zobaczenia, spróbowania, doświadczenia. I że nieraz są to rzeczy proste, które nas otaczają, a czasami trudne, do których warto dążyć i stawiać je sobie na cel.

24: Żeby zobaczyć świeży biały śnieg o brzasku słońca

#101reasonstolive

Zaloguj się aby komentować

@MJB ja mam z takimi przydasiami ten problem, ze potem i tak nie pamiętam co mam. Wiec równie dobrze dobrze moge to wy⁎⁎⁎ac. Robie wiec porzadki, znajduje te wszystkie rzeczy i mysle "ale za⁎⁎⁎⁎ste, przyda sie, tylko musze pamiętać, ze to mam" chowam do szawki i zapominam.

U mnie w końcu nadszedł ten moment gdzie zacząłem wywalać całe to zbieractwo.

O dziwo Vinted sprawdził się wyśmienicie, w trochę ponad tydzień zebrałem ponad 2k PLN ze sprzedaży starych gier konsolowych i elektroniki.

fd5cf920-74c2-413f-935e-69222bf2bffe

Kiedyś za namową bliskich wyrzuciłem sporą ilość... a po jakimś czasie uświadomiłem sobie czemu ja tego nie obrałem z izolacji, tyle miedziuchy tam było

Zaloguj się aby komentować

Trafiłem na ciekawy post zatytułowany "100 reasons to live". Spodobał mi się, ale lista 100 punktów to takie przeczytaj kilka i zapomnij. Albo zapisz na później i nigdy nie wróć. Pomyślałem więc że podzielę się nią z Wami tutaj przeklejając po punkcie (lub kilku jeśli wolicie) każdego dnia. Potraktujcie to jako taka przypominajka, że jest wiele rzeczy na świecie wartych zobaczenia, spróbowania, doświadczenia. I że nieraz są to rzeczy proste, które nas otaczają, a czasami trudne, do których warto dążyć i stawiać je sobie na cel.

23: Żeby wypić gorącą czekoladę w mroźny dzień

#101reasonstolive

No i mnie naszła ochota na gorącą czekoladę. A przy takich mroźnych dniach jak dzisiaj to warto. I przy bardziej mroźnych jeszcze bardziej warto!

Zaloguj się aby komentować

Trafiłem na ciekawy post zatytułowany "100 reasons to live". Spodobał mi się, ale lista 100 punktów to takie przeczytaj kilka i zapomnij. Albo zapisz na później i nigdy nie wróć. Pomyślałem więc że podzielę się nią z Wami tutaj przeklejając po punkcie (lub kilku jeśli wolicie) każdego dnia. Potraktujcie to jako taka przypominajka, że jest wiele rzeczy na świecie wartych zobaczenia, spróbowania, doświadczenia. I że nieraz są to rzeczy proste, które nas otaczają, a czasami trudne, do których warto dążyć i stawiać je sobie na cel.

22: Żeby zjeść lody w upalny dzień (no troszkę się spóźniłem z tym xD)

#101reasonstolive

Zaloguj się aby komentować

Trafiłem na ciekawy post zatytułowany "100 reasons to live". Spodobał mi się, ale lista 100 punktów to takie przeczytaj kilka i zapomnij. Albo zapisz na później i nigdy nie wróć. Pomyślałem więc że podzielę się nią z Wami tutaj przeklejając po punkcie (lub kilku jeśli wolicie) każdego dnia. Potraktujcie to jako taka przypominajka, że jest wiele rzeczy na świecie wartych zobaczenia, spróbowania, doświadczenia. I że nieraz są to rzeczy proste, które nas otaczają, a czasami trudne, do których warto dążyć i stawiać je sobie na cel.

21: Żeby znaleźć kogoś, kto pokocha cię tak, jak na to zasługujesz

#101reasonstolive

(nie tłumaczę tytułu na PL, bo brzmi wtedy trochę jak post antydepresyjny, a to nie o to chodzi :D)

Zaloguj się aby komentować

Trafiłem na ciekawy post zatytułowany "100 reasons to live". Spodobał mi się, ale lista 100 punktów to takie przeczytaj kilka i zapomnij. Albo zapisz na później i nigdy nie wróć. Pomyślałem więc że podzielę się nią z Wami tutaj przeklejając po punkcie (lub kilku jeśli wolicie) każdego dnia. Potraktujcie to jako taka przypominajka, że jest wiele rzeczy na świecie wartych zobaczenia, spróbowania, doświadczenia. I że nieraz są to rzeczy proste, które nas otaczają, a czasami trudne, do których warto dążyć i stawiać je sobie na cel.

20: Żeby spotkać swoich internetowych kumpli

#101reasonstolive

(nie tłumaczę tytułu na PL, bo brzmi wtedy trochę jak post antydepresyjny, a to nie o to chodzi :D)

Zaloguj się aby komentować

Trafiłem na ciekawy post zatytułowany "100 reasons to live". Spodobał mi się, ale lista 100 punktów to takie przeczytaj kilka i zapomnij. Albo zapisz na później i nigdy nie wróć. Pomyślałem więc że podzielę się nią z Wami tutaj przeklejając po punkcie (lub kilku jeśli wolicie) każdego dnia. Potraktujcie to jako taka przypominajka, że jest wiele rzeczy na świecie wartych zobaczenia, spróbowania, doświadczenia. I że nieraz są to rzeczy proste, które nas otaczają, a czasami trudne, do których warto dążyć i stawiać je sobie na cel.

19: Uśmiechać się tak szeroko, żeby buzia cię rozbolała

#101reasonstolive

(nie tłumaczę tytułu na PL, bo brzmi wtedy trochę jak post antydepresyjny, a to nie o to chodzi :D)

Zaloguj się aby komentować

Hej, postanowiłem wziąć udział w konkursie #naopowiesci


Patrząc na ostatnie wpisy, zastanawiam się ten konkurs, lub społeczność jest sygnowana laurem Dziwena, w związku z czym jeśli jego obecność jest wymagana w tych opowiadaniach, to zamieńcie "Karol" na "Dziwen" i powinno być ok


A więc do rzeczy


Obcy są wśród nas


Karol ziewając, wyciągnął się w fotelu. Dochodziła 5 rano. Jeszcze tylko godzina bezsensownego wpatrywania się w monitory i będzie mógł iść do domu. 

Minęły setki lat odkąd rozpoczęto program SETI i jak do tej pory wszystkie wykresy pokazywało to samo - czyli nic. Wciąż jednak było wielu zapaleńców, którzy wierzyli że to właśnie oni dokonają wielkiego odkrycia. Reagowali zachwytem na każdą anomalię, chociaż wiedzieli, że oznacza ona pewnie zarejestrowany wybuch odległej supernowej, czy też odkrycie kolejnego kwazara.

Karol do nich nie należał. Dla niego była to łatwa kasa i mało wymagająca praca, podczas której mógł oglądać filmiki ze śmiesznymi kotkami.

Kończył dopijać zimną już kawę, kiedy na wykresie pojawiło się trwające sekundę zakłócenie. Zwykle nie zwróciłby uwagi, ale było w nim coś zastanawiającego. Cofnął radar i sygnał powrócił. Ta sama, zapętlona sekwencja.

Walczył ze sobą. Zgłosić sygnał, czy wrócić do domu i się wyspać. Wygrał obowiązek i… ciekawość. Uruchomił więc procedurę zgłaszania anomalii. 

Jeszcze nie wiedział, że właśnie trafił na coś, co zmieni ludzkość.



***


Kilka tygodni później Karol udzielał wywiadu za wywiadem. Świat oszalał na punkcie “obcych”. W międzyczasie wysłano sondy, które potwierdziły, że jest to planeta wielkości Ziemi z ogromnymi połaciami wody i bogatą w tlen atmosferą.

Jednak nadzieje na spotkanie obcej cywilizacji ucichły tak szybko jak się pojawiły. Przesłane przez sondy zdjęcia ukazywały wielkie, lecz opuszczone metropolie. Porośnięte roślinnością i nadgryzione przez ząb czasu wieżowce, w których już dawno zgasły ostatnie światła.

Po każdym wywiadzie Karol spacerował ulicami miasta. Spoglądał na rozświetlone na pomarańczowo nocne niebo. Gdzieś tam za tą łuną były gwiazdy, które do tej pory widział tylko na zdjęciach. Teraz na nowo zaczęła rozpalać się w nim pasja, która pchnęła go kiedyś w stronę astronomii.

Miesiąc później Karol wyruszył w misję załogową mającą na celu dokładnie zbadać planetę. Każdego dnia podróży wyglądał przez okno kajuty, wpatrując się w gwiazdy, które w końcu mógł zobaczyć na własne oczy.


***



Zatrzymali się na orbicie planety. Drony wysłane na pobliskie stacje kosmiczne odkryły kości istot, które musiały na nich przebywać. Ich szkielety wyglądały podobnie do ludzkich, tylko wyższe. Zostały zabrane do analizy.

W międzyczasie kolejne drony dotarły na planetę. Przesłane przez nie obrazy potwierdziły, że nie ma na niej żadnych inteligentnych istot, tylko ruiny jakiejś dawnej cywilizacji. Kiedy znalazły zdatne do lądowania miejsce, kapitan polecił wysłanie tam załogi.

Po wylądowaniu zaczęli przeczesywać opuszczone budynki. Po kilku chwilach trafili na zamknięte pancerne drzwi. Nie mogli się przez nie przedrzeć, jednak z pomocą przyszedł palnik. 

Kiedy dostali się do środka ich oczom ukazało się duże pomieszczenie z wieloma ustawionymi w rzędy komputerami. Udało im się uruchomić jeden z nich. Znaki na ekranie wyglądały dziwnie znajomo. Przypominały jeden ze starożytnych ziemskich alfabetów.

Zabrali znalezione sprzęty, żeby przekazać je później do analizy.

– Jeszcze nie wracamy na orbitę – powiedział dowódca – Dostaliśmy nowe rozkazy. Znaleziono duże lądowisko kilkadziesiąt kilometrów od nas. Mamy polecieć je zbadać. I jeszcze jedno – dodał po chwili zawahania – Są już wstępne wyniki badań odnalezionych kości. Analiza ich DNA pokazuje ponad 98% zgodności z Homo Sapiens.

Wylądowali przed ogromnym hangarem. W środku znaleźli kilka dużych statków transportowych.

Weszli do kokpitu. Jeden z pilotów zasiadł za sterami i zaczął naciskać kolejno przyciski. Na jednym z ekranów pojawiły się koordynaty.

– Wygląda na miejsce docelowe – mruknął pilot.

– Sprawdźmy to – powiedział dowódca.

Wysłali dane do nawigatorów znajdujących się na orbicie. Cisza w słuchawkach trwała zbyt długo, żeby była przypadkowa.

– Otrzymaliśmy odpowiedź – odezwał się głośnik – Współrzędne prowadzą na miejsce, gdzie jeszcze 50 tysięcy lat temu znajdowała się Ziemia.



***


Karol patrzył przez okno kajuty na znikającą w oddali błękitną planetę. Nagle wszystko nabrało sensu: opuszczone miasta, znajomy alfabet, niezwykła zgodność DNA. To nie była planeta obcych. To był ich dom sprzed tysięcy lat. Dom, który jego przodkowie musieli opuścić.

W jego głowie pulsowało jedno pytanie: jeśli to my byliśmy „obcymi”, to czy w ogóle istnieje ktoś inny? Czy też cały kosmos jest tylko śladem po dawnej wędrówce człowieka?



#kawiarenka #zafirewallem

@MJB Spokojnie, obecność @Dziwen nie jest obowiązkowa, nikt właściwie nie wie czemu tak często się tutaj przewija...

@MJB Ee, raczej nie. Ogólnie jakoś @Dziwen zapomina o kawiarence, to może dlatego w kilku dziełach został wspomniany. Ale tak ogólnie to raczej nie. To nie sowie perypetie, tutaj raczej rzadko ktoś dziwenuje Choć oczywiście można, bo to zacny użytkownik, który na pewno swoimi wpisami może zainspirować do jakichś wierszowych czy opowieściowych refleksji


A opowieść wzbudziła we mnie feelsy i wręcz nakreśliła przed oczami Planescape: Torment, z motywem odkrywania swoich własnych śladów.

@onpanopticon dzięki za miły komentarz

Co do Planescape'a to jeśli były jakieś podobieństwa, to niezamierzone. Nie grałem w to, choć tytuł kilka razy widziałem.

@MJB Nie nie, opowieść w tej grze jest zgoła inna, ale sam motyw odkrywania własnych śladów jest podobny, choć mimo wszystko to nie to. Po prostu takie drzwiczki otworzyła w mojej głowie twoja twórczość


Nawiasem, gierkę polecam dla samej historii. Można nawet z solucją przejść, ale przejść. Nie wiem jakim cudem nie ma porządnej książki która spisuje tę opowieść. Jedna z moich ulubionych, jest po prostu ultra genialna.

Zaloguj się aby komentować

Trafiłem na ciekawy post zatytułowany "100 reasons to live". Spodobał mi się, ale lista 100 punktów to takie przeczytaj kilka i zapomnij. Albo zapisz na później i nigdy nie wróć. Pomyślałem więc że podzielę się nią z Wami tutaj przeklejając po punkcie (lub kilku jeśli wolicie) każdego dnia. Potraktujcie to jako taka przypominajka, że jest wiele rzeczy na świecie wartych zobaczenia, spróbowania, doświadczenia. I że nieraz są to rzeczy proste, które nas otaczają, a czasami trudne, do których warto dążyć i stawiać je sobie na cel.

18: Żeby zrobić sobie tatuaż (może być ten z cheetosów)

#101reasonstolive

(nie tłumaczę tytułu na PL, bo brzmi wtedy trochę jak post antydepresyjny, a to nie o to chodzi :D)

Zaloguj się aby komentować

Trafiłem na ciekawy post zatytułowany "100 reasons to live". Spodobał mi się, ale lista 100 punktów to takie przeczytaj kilka i zapomnij. Albo zapisz na później i nigdy nie wróć. Pomyślałem więc że podzielę się nią z Wami tutaj przeklejając po punkcie (lub kilku jeśli wolicie) każdego dnia. Potraktujcie to jako taka przypominajka, że jest wiele rzeczy na świecie wartych zobaczenia, spróbowania, doświadczenia. I że nieraz są to rzeczy proste, które nas otaczają, a czasami trudne, do których warto dążyć i stawiać je sobie na cel.

17: Zdać szkolę, ukończyć studia

#101reasonstolive

(nie tłumaczę tytułu na PL, bo brzmi wtedy trochę jak post antydepresyjny, a to nie o to chodzi :D)

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Trafiłem na ciekawy post zatytułowany "100 reasons to live". Spodobał mi się, ale lista 100 punktów to takie przeczytaj kilka i zapomnij. Albo zapisz na później i nigdy nie wróć. Pomyślałem więc że podzielę się nią z Wami tutaj przeklejając po punkcie (lub kilku jeśli wolicie) każdego dnia. Potraktujcie to jako taka przypominajka, że jest wiele rzeczy na świecie wartych zobaczenia, spróbowania, doświadczenia. I że nieraz są to rzeczy proste, które nas otaczają, a czasami trudne, do których warto dążyć i stawiać je sobie na cel.

16: Żeby móc oglądać jak dorasta twoje rodzeństwo

#101reasonstolive

(nie tłumaczę tytułu na PL, bo brzmi wtedy trochę jak post antydepresyjny, a to nie o to chodzi :D)

@MalyDiabel gorsze momenty w życiu są potrzebne dla równowagi. Dzięki temu możesz lepiej docenić te dobre momenty kiedy przyjdą.

Zaloguj się aby komentować

1339 + 1 = 1340


Tytuł: Stop prawa

Autor: Brandon Sanderson

Kategoria: fantasy, science fiction

Format: e-book

Liczba stron: 304

Ocena: 7/10


Jest to pierwsza książka drugiej ery mistborna. Jako że pierwsza trylogia była dość epicką serią, gdzie stawka była wysoka, a pewne postacie naprawdę potężne, trochę ciężko było się przestawić na historię, która po prostu opowiadała o grupce protagonistów rozwiązujących zagadkę szajki złodziei. Na duży plus zasługuje to, że choć power creep istniejącej magii został mocno obniżony, to jednak bohaterowie są w stanie wyciągnąć 200% z tego co posiadają, więc ciekawie to kontrastuje z potężnymi postaciami z pierwszej ery.


Jeśli ktoś po przeczytaniu pierwszej ery zastanawia się czy warto zabierać się za drugą serię. Po pierwszej książce mogę powiedzieć że warto. Choć nie jest tak epicka przygoda jak poprzednia trylogia, to jest to ciekawe podejście do tematu od nieco innej strony.


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

#bookmeter #bookmeterczytajzhejto #ksiazki

146ce35a-dd6f-4f64-8f43-bdd2ba2cb22f

Zaloguj się aby komentować