Zdjęcie w tle

Gilgamesh

Gruba ryba
  • 427wpisów
  • 2002komentarzy

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

213 331 + 51 = 213 382

Celem dzisiejszej jazdy było przekroczenie 1000 km w sierpniu i misja zakończona sukcesem :)


Znów miałem kapcia z przodu, powietrze zeszło w jakichś 90 % Musi być jakieś mini slow puncture, bądź wentyl przestał trzymać. Wymieniłem dętkę aby darować sobie niepewność w trasie.


Jakoś sporo ostatnio u nas na tagach agresji drogowej. Dziś mi perfidnie zajechał drogę Bolt. Musiałem ostro dać po hamulcach aby nie zostać potrąconym. Jako, że debil zjeżdżał na stację benzynową to pojechałem od razu za nim. Zatrzymał się, opuścił szybę zaczął przepraszać, że mnie niby nie widział, a idiota ruszył z piskiem opon tuż przede mną, wcześniej musiał przepuścić innego rowerzystę i nie ocenił swoich miernych umiejętności.


Kierowcą był na oko dwudziestoparoletni gnojek, gdy już wy-bluzgałem go do końca, a on przeprosił mnie 5 czy 6 raz, odpuściłem. Próbowałem jeszcze powiedzieć coś mądrego ale zawsze w nerwach plącze mi się język xD Przynajmniej całe ciśnienie ze mnie zeszło i już nawet nie wkurwiałem się na innych przypałowców na dalszej trasie :P


#rower #gravel

Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu

#rowerowyrownik

29a97e80-e9d3-42a1-9b93-bcf415dfc4c1

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

212 750 + 51 = 212 801

Pierwszy wypad na #gravel od 12 dni. Pierwsza niespodzianka, brak powietrza w przednim kole. Dziwne, bo napompowałem i zero problemów przez te 51 kilometrów.

Druga niespodzianka, mój izotonik w proszku zmienił konsystencję na beton :P też dziwne po trzymam go w takim miejscu aby nie wpływały na niego czynniki zewnętrzne jak np. słońce.


No nic, ważne, że przestało padać i w końcu mogłem zakręcić nogą. Szkoda tylko, że podmuchy wiatru odebrały przyjemność jazdy w 1 stronę. W drugą, całkiem solidnie pomagały, trochę PR na segmentach wpadło. Zwłaszcza gdy udało się rozpędzić do 61,4 km/h z górki :)


#rower

Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu

#rowerowyrownik

3046861e-688a-4600-9865-9f2f173850cf

Pierwsza niespodzianka, brak powietrza w przednim kole. Dziwne, bo napompowałem i zero problemów przez te 51 kilometrów.


Miałem tak rok temu. Ściągam rower ze ściany, a tam flak. Wyjąłem dętkę, napompowałem, nic nie słyszę, duszę, cisnę, a tu nic. No to złożyłem wszystko do kupy i bez problemu pojechałem xD

Zaloguj się aby komentować

Mam to ! Gruba Ryba moim przeznaczeniem


Foto sprzed 15 lat, koszulkę wygrałem w jakimś typerku meczów reprezentacji Polski Skończyła swój długi żywot jako ściera do czyszczenia łańcucha


#hejtorangi #gownowpis

afd3f1c2-b055-40b5-a2e3-eb641c097971

Zaloguj się aby komentować

#jedzenie #majonez


Właśnie wyciągnąłem kapustkę do obiadu i moim oczom ukazała się znajoma etykieta. Jedyny prawdziwy majonez mojego dzieciństwa - Fruktus majonez rzymski . Zawsze obecny gdy mama robiła sałatkę jarzynową


Potem wyjechałem na studia i okazało się, że są jakieś #wojnymajonezowe ale uczestniczą w nim Winiary czy majonez Kielecki, a o moim faworycie nikt nigdy nie słyszał


Ktoś oprócz mnie kojarzy ? Sprawdziłem, że jest dostępny w internecie ale czy ktoś go widział stacjonarnie ? Jeśli tak, jaki region Polski ?

71053cd1-85c8-4e38-b053-4730b2247751

to że więcej wody niż musztardy no to jeszcze spoko, w końcu to budżetowa wersja majonezu. ale że więcej od musztardy jest nawet zagęszczaczy i to trzech różnych, to już wygląda jakby pan stanisław właściciel przedsiębiorstwa kazał pracownikom pozbierać wszystko co zalega na zakładzie, wymieszać, dolać octu i puścić po pińc złoty jako majonez

bfc1b126-c335-47af-a891-6836f879e2e0

Zaloguj się aby komentować

1238 + 1 = 1239


Tytuł: Pianie kogutów, płacz psów

Autor: Wojciech Tochman

Kategoria: reportaż

Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie

Liczba stron: 224

Ocena: 6/10


Pierwsza książka Tochmana, która mnie nie zachwyciła. Temat chorych psychicznie, uwięzionych w klatkach/na łańcuchach, który spina książkę jest trudny w odbiorze. Ciężko się utożsamić z daleko żyjącymi Khmerami. Mimo, że oglądałem cały sezon budowania domu w dżungli przez Michała Patera na YT


Ze względu na urlop, moje czytanie było też mocno rwane co mogło wpłynąć na odbiór. 


#bookmeter r #ksiazki

ef166f7f-4f89-490c-9956-1f17b88ddf82

Zaloguj się aby komentować

@Gilgamesh Nie wiem jaką na kod wziąłeś, ale te które kiedyś sprzedawało Fitness Platinium, amator mógł w 30 sekund otworzyć na słuch. Profesjonalista pewnie w 10.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

@Gilgamesh o właśnie odnośnie czyszczenia bo i ja ostatnio miałam zastanowienie nad tym. Czysto hipotetycznie mogłabym podjechać rowerem na samoobsługową myjnie samochodową i pod ciśnieniem opłukać sobie rower, a potem po prostu nasmarować łańcuch? Czy może podczas czyszczenia jest jakiś inny rytuał lub na coś trzeba zwracać uwagę? 😃

@Trypsyna możesz


Aby uważaj żeby nie walić strumieniem bezpośrednio w piasty, suport itp nie potrzebujemy żeby się tam woda dostała


A tak to jechać i NAPIERDALAĆ!

@Trypsyna niektórzy na myjkach nie walą z tego pełnego ciśnienia ale po prostu opłukują tym takim słabym sikiem co leci są też takie tryby słabsze na niektórych myjniach (np. wstępne mycie itp.)


ale ogólnie można tylko jak kolega pisał, trzeba uważać

Zaloguj się aby komentować

Podsumujmy jeszcze raz cały dystans z #bikepacking


75,37 + 113,78 + 170,72 + 161,26 + 149,80 + 175,32 = 846,25 km co przełożyło się na 581 ! nowe #kwadraty


Max square: 26x26

Max cluster: 1973 (+10)

Total tiles: 4380 (+581)


Specjalnie miałem wyznaczoną tak trasę za Malborkiem aby załatać jedną dziurę na Żuławach, aby mnie nie kusiło wsiąść w pociąg


Ogólnie jeśli chodzi o noclegi to w każdym było dogodne miejsce aby zostawić rower na noc, a ta kwestia mocno mnie nurtowała przed wyjazdem. Jak to będzie, czy pozwolą mi brać rower do pokoju. Ostatecznie tylko w Łodzi wwiozłem sobie rower do wynajętego mieszkania w 10-piętrowym bloku. Wszystko było na kody, więc nawet nie widziałem właściciela


Z rzeczy które wziąłem ze sobą, nie przydały się tylko dwie rzeczy: mały ręcznik i jedna koszulka kolarska z długim rękawem. Wziąłem tylko absolutne minimum i niczego mi nie brakowało.


Kluczowa okazała się pralka w Łodzi i 1 kapsułka do prania zostawiona w bębnie To był akurat fart, a nie planowanie. Miałem ze sobą 4 pary spodenek kolarskich i dwie z nich miałem wyprać po drodze i to się udało.


Najbardziej kłopotliwa w pakowaniu była druga para "cywilnych" butów ale z po drugim dniu opanowałem technikę i było już ok


Jeśli chodzi o żywienie to nie jadłem dobrze, nie byłem z siebie zadowolony. Głównie to co się trafiło po drodze, a po przyjeździe do miejsc nocowania zazwyczaj byłem tak zmęczony, że brałem coś z pobliskiego lokalu. Np. kebs w Olsztynie czy wołowinka od Wietnamczyka w Łodzi. Za to poznałem wszystkie smaki Oshee xD O dziwo na wadze tylko pół kilo mniej


Czy bolały mnie nogi i d⁎⁎a ? jeszcze jak ! xD zakwasy i chodzenie jak kaczka pewnie miną za parę dni


Może coś jeszcze chcielibyście wiedzieć ? można śmiało pytać


#rower #gravel

7883d252-5f47-4648-b3c1-0dd6ca6ec4b5

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

204 560 + 175 = 204 735

#bikepacking dzień szósty ostatni. Grudziądz - Gdańsk


Udało się, dojechałem po 846 kilometrach z Krakowa do Gdańska :)


Dzisiejszy etap zaczął się od leśnych ujebów za Grudziądzem :D Później raczej spokojnie do Kwidzyna, Sztumu, Malborka i stamtąd prosto na Gdańsk.


Ciekawie było przed samym Malborkiem, co tam się wyczynia na trasie, którą pokonują pewnie setki turystów dziennie :D Pierw jakieś pola z dziurami, później koślawymi płytami zjazd w dół. Na dole zarośnięte oznaczenie, a trasa zawraca pod kątem chyba 30 stopni więc łatwo się zagapić i pojechać gdzieś dalej. Jak już uda nam się wrócić mamy singiel, na którym ciężko się wyminąć w 2 rowery. Trafiamy na podmokłe/bagniste tereny i jednocześnie biczują nas pokrzywy z każdej strony xD na szczęście gdy pokonamy te trudności czeka na nas idealna ścieżka rowerowa do samego Malborka ;)


Za Malborkiem niestety wykończyły mnie Żuławy, #wmordewind i dodatkowo żar z nieba. Gdy zostawiłem rower pod sklepem to licznik nagrzał się do 41 stopni ! To nie był finish na jaki liczyłem ;)


Jutro wrzucę jeszcze jakieś podsumowanie kwadratów, dziękuję, że byliście ze mną :)


#rower #gravel

Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu

#rowerowyrownik

51ecdcff-fa6b-4fee-ab66-e48726ab5b2f

Zaloguj się aby komentować

203 420 + 150 = 203 570

#bikepacking dzień piąty, Włocławek - Grudziądz.


Najprzyjemniejszy dzień podróży 🙂


Postanowiłem wyruszyć z rana po 8 i to był strzał w dziesiątkę. Było chłodno więc nie zostało nic innego jak cisnąć do przodu 😄


Chwila moment i byłem w Toruniu, który ładnie objechałem od zachodu i dalej przez Barbarkę. Wyjechałem na świetną trasę do Uniejowa, 26 km bardzo dobrej ścieżki z dala od głównej drogi.


Kolejne dobre ścieżki w kierunku Chełmna. Ogólnie kujawsko-pomorskie przyjazne rowerzystom 😉


W końcu Grudziądz i k⁎⁎wa dzwon! Czołowy! Z inną rowerzystką. Ślepy zakręt w prawo, krzaki zasłaniają widoczność i w środku zakrętu ona, radośnie ścinająca zakręt w moją stronę.


Krzyknąłem tylko: Uwaga! I już oboje leżeliśmy. Na szczęście skończyło się na strachu i paru zadrapaniach. Rower też sprawny


Ale trochę strach czy nie ma jakiegoś slow puncture w przedniej dętce. Więc od razu po myciu poleciałem do rowerowego. W końcu jutro sobota i lepiej mieć dwie dętki w zapasie niż jedną 😉


#rower #gravel

Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu

#rowerowyrownik

c9404d4f-8626-427e-a7a2-92c7a593b97d

@Half_NEET_Half_Amazing no właśnie pancerny xD w sumie niech dziewczyna się cieszy, że wyszła bez obrażeń. Razem z rowerem to pewnie ze 100 kg ważymy

Zaloguj się aby komentować

202 854 + 161 = 203 015

#bikepacking dzień czwarty. Odcinek Łódź - Włocławek.


Dzień rozpocząłem od 8,5 km spaceru po Piotrkowskiej i Manufakturze


Dlatego wyjechałem dopiero po 10, a zmiany świateł w Łodzi trwają wieczność. Nie dziwię się teraz, dlaczego to jedno z najbardziej zakorkowanych miast w Polsce.


Na 35 km złapałem kapcia w tylnym kole. Na szczęście przy szosie był kawałek murka gdzie mogłem się rozłożyć ze sprzętem do wymiany.


W końcu dojechałem do miejscowości Piątek, które szczyci się mianem Geometrycznego Środka Polski.


Ogólnie jakoś mi się dziś wszystko wlokło. Mimo, najwyższej średniej prędkości jak do tej pory.


We Włocławku chyba niepotrzebnie pojechałem zobaczyć tamę na Wiśle. Dodatkowe kilometry a wrażenia niespecjalne


Na pocieszenie przejechałem już ponad 500 km. Jestem bliżej domu niż dalej


#rower #gravel


Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu

#rowerowyrownik

737f0b54-250b-446c-98e4-a4e2352f6cbe

Teraz to już „z górki” jak już większość za Tobą 😀 To jeszcze dwa dni w trasie Ci zostały czy wlatujesz jutro na pełnej do Gdańska?

Zaloguj się aby komentować

202 250 + 171 = 202 421

#bikepacking dzień trzeci


Dziś bez wielkiej historii. Odcinek Olsztyn - Łódź jest po prostu nudny i nie ma nic ciekawego po drodze.


Trasę oparłem o szumnie nazwaną Łódzką Magistralę Rowerową. Która nic nam nie oferuje, żadnej dodatkowej infrastruktury, miejsc postoju, nic. Jedynie tabliczki z oznaczeniem trasy.


Na tym tle wyróżnia się gmina Kleszczów, gdzie były zadbane ścieżki rowerowe wzdłuż dróg.


W Pabianicach ścieżka przechodzi z jednej strony drogi na drugą co 300 metrów, jebla idzie dostać 😜


#rower #gravel

Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu

#rowerowyrownik

e0c68c4a-f775-4f12-a257-e813aa786d46

@onpanopticon właśnie tempo myślałem, że będzie szybsze ale sporo #wmordewind mnie spowalniało. Jeszcze wyjazd z Olsztyna mi zablokowali robotami drogowymi i wymyśliłem objazd przez jakieś bagna xD

Zaloguj się aby komentować