335 842,06 - 4,07 = 335 837,99
Powrót z melanżu we mgle. Tak gęstej, że mam chyba ze 30 zdjęć po drodze xD
#spacer
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#ksiezycowyspacer


335 842,06 - 4,07 = 335 837,99
Powrót z melanżu we mgle. Tak gęstej, że mam chyba ze 30 zdjęć po drodze xD
#spacer
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#ksiezycowyspacer

Zaloguj się aby komentować
214 120 + 63 = 214 183
Zaufałem garminowi i nie zdobyłem jednego z zaplanowanych kwadratów 😑 jednak takie, które ledwo zahaczamy warto sprawdzić na drugą rękę
Dodatkowo zlało mnie na powrocie, a miało nas ominąć 🙃
#rower #gravel
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#rowerowyrownik

Zaloguj się aby komentować
213 331 + 51 = 213 382
Celem dzisiejszej jazdy było przekroczenie 1000 km w sierpniu i misja zakończona sukcesem :)
Znów miałem kapcia z przodu, powietrze zeszło w jakichś 90 % Musi być jakieś mini slow puncture, bądź wentyl przestał trzymać. Wymieniłem dętkę aby darować sobie niepewność w trasie.
Jakoś sporo ostatnio u nas na tagach agresji drogowej. Dziś mi perfidnie zajechał drogę Bolt. Musiałem ostro dać po hamulcach aby nie zostać potrąconym. Jako, że debil zjeżdżał na stację benzynową to pojechałem od razu za nim. Zatrzymał się, opuścił szybę zaczął przepraszać, że mnie niby nie widział, a idiota ruszył z piskiem opon tuż przede mną, wcześniej musiał przepuścić innego rowerzystę i nie ocenił swoich miernych umiejętności.
Kierowcą był na oko dwudziestoparoletni gnojek, gdy już wy-bluzgałem go do końca, a on przeprosił mnie 5 czy 6 raz, odpuściłem. Próbowałem jeszcze powiedzieć coś mądrego ale zawsze w nerwach plącze mi się język xD Przynajmniej całe ciśnienie ze mnie zeszło i już nawet nie wkurwiałem się na innych przypałowców na dalszej trasie :P
#rower #gravel
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#rowerowyrownik

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
212 750 + 51 = 212 801
Pierwszy wypad na #gravel od 12 dni. Pierwsza niespodzianka, brak powietrza w przednim kole. Dziwne, bo napompowałem i zero problemów przez te 51 kilometrów.
Druga niespodzianka, mój izotonik w proszku zmienił konsystencję na beton :P też dziwne po trzymam go w takim miejscu aby nie wpływały na niego czynniki zewnętrzne jak np. słońce.
No nic, ważne, że przestało padać i w końcu mogłem zakręcić nogą. Szkoda tylko, że podmuchy wiatru odebrały przyjemność jazdy w 1 stronę. W drugą, całkiem solidnie pomagały, trochę PR na segmentach wpadło. Zwłaszcza gdy udało się rozpędzić do 61,4 km/h z górki :)
#rower
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#rowerowyrownik

Pierwsza niespodzianka, brak powietrza w przednim kole. Dziwne, bo napompowałem i zero problemów przez te 51 kilometrów.
Miałem tak rok temu. Ściągam rower ze ściany, a tam flak. Wyjąłem dętkę, napompowałem, nic nie słyszę, duszę, cisnę, a tu nic. No to złożyłem wszystko do kupy i bez problemu pojechałem xD
Zaloguj się aby komentować
Mam to ! Gruba Ryba moim przeznaczeniem
Foto sprzed 15 lat, koszulkę wygrałem w jakimś typerku meczów reprezentacji Polski
#hejtorangi #gownowpis

Zaloguj się aby komentować
#jedzenie #majonez
Właśnie wyciągnąłem kapustkę do obiadu i moim oczom ukazała się znajoma etykieta. Jedyny prawdziwy majonez mojego dzieciństwa - Fruktus majonez rzymski . Zawsze obecny gdy mama robiła sałatkę jarzynową
Potem wyjechałem na studia i okazało się, że są jakieś #wojnymajonezowe ale uczestniczą w nim Winiary czy majonez Kielecki, a o moim faworycie nikt nigdy nie słyszał
Ktoś oprócz mnie kojarzy ? Sprawdziłem, że jest dostępny w internecie ale czy ktoś go widział stacjonarnie ? Jeśli tak, jaki region Polski ?

to że więcej wody niż musztardy no to jeszcze spoko, w końcu to budżetowa wersja majonezu. ale że więcej od musztardy jest nawet zagęszczaczy i to trzech różnych, to już wygląda jakby pan stanisław właściciel przedsiębiorstwa kazał pracownikom pozbierać wszystko co zalega na zakładzie, wymieszać, dolać octu i puścić po pińc złoty jako majonez

Zaloguj się aby komentować
1238 + 1 = 1239
Tytuł: Pianie kogutów, płacz psów
Autor: Wojciech Tochman
Kategoria: reportaż
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
Liczba stron: 224
Ocena: 6/10
Pierwsza książka Tochmana, która mnie nie zachwyciła. Temat chorych psychicznie, uwięzionych w klatkach/na łańcuchach, który spina książkę jest trudny w odbiorze. Ciężko się utożsamić z daleko żyjącymi Khmerami. Mimo, że oglądałem cały sezon budowania domu w dżungli przez Michała Patera na YT
Ze względu na urlop, moje czytanie było też mocno rwane co mogło wpłynąć na odbiór.
#bookmeter r #ksiazki

Zaloguj się aby komentować
211 404 + 9 = 211 413
Po nową kłódkę na siłownię bo ostatnio zgubiłem kluczyk i obsługa musiała starą rozciąć
Chyba 9 km, nie zapauzowałem po wejściu do sklepu i GPS trochę oszalał
#rower
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#rowerowyrownik
Zaloguj się aby komentować
18+
Treść dla dorosłych lub kontrowersyjna
Potrzebuję 3 pioruny za wpisy, także wrzucam #owcacontent
Ta akurat była mocno bojowa nastawiona na walkę o żarcie

Zaloguj się aby komentować
Druga część urlopu
#urlop #gownowpis #niewiemjakotagowac

Zaloguj się aby komentować
207 825 + 38 = 207 863
Myślałem, że jeszcze coś dokręcę przed wyjazdem ale na wypadzie z kumplem przedwczoraj się skończyło.
Aktywność nr 600 na Stravie, a wydaje się, że dopiero co blachę za 500 dostałem ;)
#rower
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#rowerowyrownik

Zaloguj się aby komentować
206 680 + 5 + 5 = 206 690
Plażodomy z dziś ;) Pierwszy raz w tym roku wybrałem się na plażę.
Wrzucam zdjęcie roweru bo taki wyczyszczony to od 2 lat chyba nie był xD
#rower #mtb
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#rowerowyrownik

@Gilgamesh o właśnie odnośnie czyszczenia bo i ja ostatnio miałam zastanowienie nad tym. Czysto hipotetycznie mogłabym podjechać rowerem na samoobsługową myjnie samochodową i pod ciśnieniem opłukać sobie rower, a potem po prostu nasmarować łańcuch? Czy może podczas czyszczenia jest jakiś inny rytuał lub na coś trzeba zwracać uwagę? 😃
Zaloguj się aby komentować
Podsumujmy jeszcze raz cały dystans z #bikepacking
75,37 + 113,78 + 170,72 + 161,26 + 149,80 + 175,32 = 846,25 km co przełożyło się na 581 ! nowe #kwadraty
Max square: 26x26
Max cluster: 1973 (+10)
Total tiles: 4380 (+581)
Specjalnie miałem wyznaczoną tak trasę za Malborkiem aby załatać jedną dziurę na Żuławach, aby mnie nie kusiło wsiąść w pociąg
Ogólnie jeśli chodzi o noclegi to w każdym było dogodne miejsce aby zostawić rower na noc, a ta kwestia mocno mnie nurtowała przed wyjazdem. Jak to będzie, czy pozwolą mi brać rower do pokoju. Ostatecznie tylko w Łodzi wwiozłem sobie rower do wynajętego mieszkania w 10-piętrowym bloku. Wszystko było na kody, więc nawet nie widziałem właściciela
Z rzeczy które wziąłem ze sobą, nie przydały się tylko dwie rzeczy: mały ręcznik i jedna koszulka kolarska z długim rękawem. Wziąłem tylko absolutne minimum i niczego mi nie brakowało.
Kluczowa okazała się pralka w Łodzi i 1 kapsułka do prania zostawiona w bębnie
Najbardziej kłopotliwa w pakowaniu była druga para "cywilnych" butów ale z po drugim dniu opanowałem technikę i było już ok
Jeśli chodzi o żywienie to nie jadłem dobrze, nie byłem z siebie zadowolony. Głównie to co się trafiło po drodze, a po przyjeździe do miejsc nocowania zazwyczaj byłem tak zmęczony, że brałem coś z pobliskiego lokalu. Np. kebs w Olsztynie czy wołowinka od Wietnamczyka w Łodzi. Za to poznałem wszystkie smaki Oshee xD O dziwo na wadze tylko pół kilo mniej
Czy bolały mnie nogi i d⁎⁎a ? jeszcze jak ! xD zakwasy i chodzenie jak kaczka pewnie miną za parę dni
Może coś jeszcze chcielibyście wiedzieć ? można śmiało pytać
#rower #gravel

Zaloguj się aby komentować
#kamyczki
Znalazłem w Piątku przy geometrycznym środku Polski i zabrałem do Gdańska, muszę pomyśleć gdzie go dalej podłożyć

Zaloguj się aby komentować
204 560 + 175 = 204 735
#bikepacking dzień szósty ostatni. Grudziądz - Gdańsk
Udało się, dojechałem po 846 kilometrach z Krakowa do Gdańska :)
Dzisiejszy etap zaczął się od leśnych ujebów za Grudziądzem :D Później raczej spokojnie do Kwidzyna, Sztumu, Malborka i stamtąd prosto na Gdańsk.
Ciekawie było przed samym Malborkiem, co tam się wyczynia na trasie, którą pokonują pewnie setki turystów dziennie :D Pierw jakieś pola z dziurami, później koślawymi płytami zjazd w dół. Na dole zarośnięte oznaczenie, a trasa zawraca pod kątem chyba 30 stopni więc łatwo się zagapić i pojechać gdzieś dalej. Jak już uda nam się wrócić mamy singiel, na którym ciężko się wyminąć w 2 rowery. Trafiamy na podmokłe/bagniste tereny i jednocześnie biczują nas pokrzywy z każdej strony xD na szczęście gdy pokonamy te trudności czeka na nas idealna ścieżka rowerowa do samego Malborka ;)
Za Malborkiem niestety wykończyły mnie Żuławy, #wmordewind i dodatkowo żar z nieba. Gdy zostawiłem rower pod sklepem to licznik nagrzał się do 41 stopni ! To nie był finish na jaki liczyłem ;)
Jutro wrzucę jeszcze jakieś podsumowanie kwadratów, dziękuję, że byliście ze mną :)
#rower #gravel
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#rowerowyrownik

Zaloguj się aby komentować
203 420 + 150 = 203 570
#bikepacking dzień piąty, Włocławek - Grudziądz.
Najprzyjemniejszy dzień podróży 🙂
Postanowiłem wyruszyć z rana po 8 i to był strzał w dziesiątkę. Było chłodno więc nie zostało nic innego jak cisnąć do przodu 😄
Chwila moment i byłem w Toruniu, który ładnie objechałem od zachodu i dalej przez Barbarkę. Wyjechałem na świetną trasę do Uniejowa, 26 km bardzo dobrej ścieżki z dala od głównej drogi.
Kolejne dobre ścieżki w kierunku Chełmna. Ogólnie kujawsko-pomorskie przyjazne rowerzystom 😉
W końcu Grudziądz i k⁎⁎wa dzwon! Czołowy! Z inną rowerzystką. Ślepy zakręt w prawo, krzaki zasłaniają widoczność i w środku zakrętu ona, radośnie ścinająca zakręt w moją stronę.
Krzyknąłem tylko: Uwaga! I już oboje leżeliśmy. Na szczęście skończyło się na strachu i paru zadrapaniach. Rower też sprawny
Ale trochę strach czy nie ma jakiegoś slow puncture w przedniej dętce. Więc od razu po myciu poleciałem do rowerowego. W końcu jutro sobota i lepiej mieć dwie dętki w zapasie niż jedną 😉
#rower #gravel
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#rowerowyrownik

Zaloguj się aby komentować
202 854 + 161 = 203 015
#bikepacking dzień czwarty. Odcinek Łódź - Włocławek.
Dzień rozpocząłem od 8,5 km spaceru po Piotrkowskiej i Manufakturze
Dlatego wyjechałem dopiero po 10, a zmiany świateł w Łodzi trwają wieczność. Nie dziwię się teraz, dlaczego to jedno z najbardziej zakorkowanych miast w Polsce.
Na 35 km złapałem kapcia w tylnym kole. Na szczęście przy szosie był kawałek murka gdzie mogłem się rozłożyć ze sprzętem do wymiany.
W końcu dojechałem do miejscowości Piątek, które szczyci się mianem Geometrycznego Środka Polski.
Ogólnie jakoś mi się dziś wszystko wlokło. Mimo, najwyższej średniej prędkości jak do tej pory.
We Włocławku chyba niepotrzebnie pojechałem zobaczyć tamę na Wiśle. Dodatkowe kilometry a wrażenia niespecjalne
Na pocieszenie przejechałem już ponad 500 km. Jestem bliżej domu niż dalej
#rower #gravel
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#rowerowyrownik

Zaloguj się aby komentować
202 250 + 171 = 202 421
#bikepacking dzień trzeci
Dziś bez wielkiej historii. Odcinek Olsztyn - Łódź jest po prostu nudny i nie ma nic ciekawego po drodze.
Trasę oparłem o szumnie nazwaną Łódzką Magistralę Rowerową. Która nic nam nie oferuje, żadnej dodatkowej infrastruktury, miejsc postoju, nic. Jedynie tabliczki z oznaczeniem trasy.
Na tym tle wyróżnia się gmina Kleszczów, gdzie były zadbane ścieżki rowerowe wzdłuż dróg.
W Pabianicach ścieżka przechodzi z jednej strony drogi na drugą co 300 metrów, jebla idzie dostać 😜
#rower #gravel
Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu
#rowerowyrownik

Zaloguj się aby komentować