18+
Treść dla dorosłych lub kontrowersyjna

18+
Treść dla dorosłych lub kontrowersyjna
#ciekawostki #niagara #usa #respam z wkp
W 1969 roku Korpus Inżynieryjny Armii Stanów Zjednoczonych tymczasowo wstrzymał przepływ wody przez wodospad Niagara na kilka miesięcy, aby zbadać długotrwałą erozję i narastanie osuwisk u podstawy. Tak to wyglądało...
Latem 1969 roku Wodospad Niagara na krótko odsłonił widok niewidziany od ostatniej epoki lodowcowej. Korpus Inżynieryjny Armii Stanów Zjednoczonych podjął zdecydowane działania, aby zatrzymać przepływ wody przez Wodospad Amerykański, mniejszy z dwóch głównych katarakt. Inżynierowie zbudowali potężną tamę grodziową w górnym biegu rzeki, używając 365 metrów stali i prawie 13 000 ton skał. 12 czerwca woda została przekierowana do Wodospadu Podkowa po stronie kanadyjskiej, pozostawiając Wodospad Amerykański suchym.
Cel był naukowy i praktyczny. Przez dziesięciolecia geolodzy i inżynierowie byli zaniepokojeni szybką erozją i narastaniem piargu – ogromnego kopca pokruszonych skał gromadzącego się u podstawy. Jeśli nie zostaną powstrzymane, Wodospady Amerykańskie ryzykują utratę swojego kultowego pionowego spadku. Gdy woda ustała, ekipy zeszły do odsłoniętego wąwozu, aby usunąć gruz, zbadać długotrwałą erozję i zainstalować kotwy stabilizujące w ścianie klifu. Wyschnięte koryto rzeki odsłoniło monety, zaginione artefakty, a nawet dwa ludzkie szkielety, będące pamiątką długiej i niekiedy tragicznej historii wodospadu.
W listopadzie Korpus doszedł do wniosku, że usunięcie piargu byłoby zbyt kosztowne i groziłoby zniszczeniem naturalnego charakteru wodospadu. Grodź została usunięta, a woda powróciła, przywracając swój charakterystyczny szum.
Podczas prac odwadniających codziennie przybywało tam ponad 20 000 turystów, aby na własne oczy zobaczyć jedyny w swoim rodzaju widok – cichy wodospad Niagara. Policja musiała radzić sobie z korkami tworzonymi przez ludzi, którzy próbowali zobaczyć suchy klif.

Zaloguj się aby komentować
W Castoramie nie pracujesz - Castorama się wydarza. Wchodzisz normalnym człowiekiem, wychodzisz kimś, kto potrafi przez 20 minut tłumaczyć różnicę między kołkiem a twoim życiem i nadal być uprzejmy.
Klient stoi nad wiertarkami jak nad grobem faraona. Mówi, że „on nie chce nic drogiego, tylko porządne”. Bierze najtańszą. Patrzy mi w oczy i mówi, że „jak się zepsuje, to wróci”. Wiem, że wróci. Wszyscy wracają. Castorama nie ma klientów - ma cykle.
Radio gra jedną piosenkę trzeci raz w tej samej godzinie. Nikt jej już nie słyszy, ona po prostu jest, jak szum w głowie. Ktoś przez radio mówi „czy ktoś może podejść”. Zawsze ktoś może. Zawsze ty.
Wózek paletowy prowadzi się jak wózek sklepu po LSD. Jedzie gdzie chce, skręca kiedy uzna, że to dobry moment. Paleta wygląda jakby była ułożona przez człowieka, który nienawidził zarówno towaru, jak i przyszłych pokoleń.
Klient pokazuje mi zdjęcie z telefonu. Coś rozmazane. Pyta, czy „to da się zrobić”. Odpowiadam, że tak. On mówi, że „wiedział”. W tym momencie zostałem konsultantem snów.
Kasa woła. Kasa zawsze woła. Kasa to serce Mordoru. Wchodzisz na chwilę, wychodzisz z historiami ludzi, których nie chciałeś poznać. Pani opowiada o remoncie, rozwodzie i że silikon był za rzadki. Nie wiem, co odpowiedzieć, więc pikam produkty szybciej.
Kierownik pojawia się nagle, jak random encounter. Pyta, czy „ogarniesz jeszcze dział”. Dział to pojęcie metafizyczne. Dział nie ma końca. Jak ogarniesz, to znaczy, że nie ogarnąłeś wystarczająco.
Przerwa przychodzi, ale nie siada. Kanapka jest ciepła w złym sensie. Kawa smakuje jak decyzje życiowe. Ktoś mówi „jeszcze tylko godzinka”. To kłamstwo funkcjonujące w obiegu zamkniętym.
Zwrot. Towar wygląda jakby przeżył pożar i rozwód. Paragon pamięta papieża Polaka. Klient mówi „bez problemu, prawda?”. Bez problemu. Zawsze bez problemu. Problem jest abstrakcją.
Pod koniec dnia ktoś pyta mnie, czy tu jest ciężka praca. Patrzę na regały, radio, palety, ludzi i mówię „różnie bywa”. To najbezpieczniejsze kłamstwo.
Wychodzę. Drzwi się zamykają. Na parkingu odzyskuję słuch. Jutro wrócę. Nie dlatego, że chcę. Dlatego, że Castorama nigdy nie kończy zmiany -tylko ją przerywa
#respam za /ludzie/krysztofiakowy90
@Dzban3Waza Doskonałe!
Przypomina mi klimat pasty o mięsnym, tyle że z innej perspektywy
Nie dowierzam. Zerkam do kolesia od kiełbas. On też chyba nie dowierza. Odpłynął do odległej mięsnej krainy, wzrok wbity gdzieś w ostatni rząd z polędwicami. I nie odrywając wzroku od wędlin, robotycznym głosem mówi:
- A światła miałaś włączone?
- Co?
- Czy miałaś światła mijania włączone w samochodzie?
- Hihihi nie wiem, od fryzjera wracałam. Skąd Ty go wytrzasnęłaś Klaudia? Hihihi.
Wtedy spotkałem wzrok kolesia. Pustka. Zabrała mu duszę. Odwrócił się w ciszy, znowu do kiełbas. Szkoda człowieka.
@Dzban3Waza jestem bardzo spokojnym człowiekiem, ale to co przedwczoraj przeżyłem w castoramie praktycznie wyprowadziło mnie z równowagi.
Cenię swój czas i zakupy robię albo z rana albo jak mam możliwość zamawiam z dostawą lub odbiorem.
Potrzebowałem lokatorom wymienić szafkę pod umywalkę.
Cyk znaleziona, zamówiona, gotowa do odbioru, jadę.
Przedemną 2 osoby.
Typek co był obsługiwany był tam z 5 min i poszedł, następny.
Nie żebym miał awersję do ludzi ale już jak się obejrzał to mi się nie spodobał, tym bardziej że z mordy wyglądał jakoś znajomo.
Babeczka pyta co tam no i coś tam chodziło, że zwraca jakieś 3 żarówki - ma fv
Babka odebrała no i jest kłopot tego typu że miał fv a po zwrocie kwota spadała poniżej progu fv i ma dostać paragon z nipem.
Wywiązała się jakaś dłuższa dyskusja + babka nie wiedziała jak ma to zrobić.
Zaczęły się telefony, cuda chuje muje.
Czas leciał i już było to grubo ponad 10 min.
Za mną już ogon z kolejki, ludzie przewracają oczami, wzdychają itp.
Nawet 2 gości coś tam mamrotało że wzięli specjalnie zamówienie by nie stać w kolejce w kasie tymczasem babki w kasie oparte o łokcie siedzą, bo nie ma nikogo.
Czekam
Wreszcie gdzieś po prawie 20 minutach udaje się zrobić ten zwrot i typ dostał świstek, babka zabiera żarówki i typek wyjeżdża
"A mam jeszcze taką sprawę"
I wyciąga z kurtki plik kilku faktur
"W grudniu z tej faktury i z tej i z tamtej oddawane było to to tamto ale tp kurier zabierał i noe mam potwierdzenia"
Klientka mina jak typek z "Jak rozpętałem 2 wojnę światową" po usłyszeniu "Grzegorz Brzęczyszczykiewicz"
Poszła po jakiś segregator z pierdyliardem kartek i jebłem wszystko jak stało i poszedłem stamtąd.
Wróciłem następnego dnia o 6:32 i odebrałem zamówienie w niespełna 5 minut.
Ja rozumiem, że każdy chce załatwić sprawę ale mix reklamacji zwrotów z odbiorem zamówień to poroniony pomysł.
Castorama ssie
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
#respam #przemoc #wypadek
"Czy bija tu mu&#a?" Nie tu go wyplaszczają https://streamable.com/8d3a92
Zaloguj się aby komentować
#respam #polityka z cala niechęcią do memcena obawiam sie ze moze w koncu cos znaczyc w polityce czysto z przypadku

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować