#zpamietnikamechanika

3
20

Jak ja nie cierpię mechaniki samochodowej vol 2


#mechanikasamochodowa #zpamietnikamechanika


Sworzeń udało się odkręcić dużo większym udarem i grzejąc jednocześnie, ledwo ledwo ale poszło. Manszeta była uszkodzona na przegubie to i za to się wziąłem , oczywiście zamówiłem zła manszetę a finalnie przegub cały do wymiany, j⁎⁎⁎ny Master będzie do wtorku stać na zawieszenie a mam tam jeszcze inne zabawy.


Gorzej że z uwagi na nowy zakup porzuciłem projekt #genithalia i jest na sprzedaż za grosze, już ucywilizowany całkiem nieźle.


Była okazja, gorszy humor, kupiłem sobie kolejnego francuza. Coś mi wali z tyłu, rozpoznanie bojem czyli zamówiłem amortyzatory tył, jeden wymieniony w 10 minut, (oczywiście nie pomógł - to był ten podejrzany), drugi mi zajęło kilka dni.


Zrośnięta tuleja amora ze śrubą, w takim miejscu że nie obetnę zwykłą szlifierką. Musiałem zmasakrować łeb śruby i trochę samochód a potem od wewnętrznej strony nakrętką wyrywać dodając podkładki, dokręcając i waląc młotkiem w trzpień śruby. Do ostatniego kawałeczka szło topornie. Piękna, nikomu nie potrzebna robota, złe śruby kupiłem na zamianę, nauczyłem się nowych przekleństw. Jutro jadę na zwiady do okolicznych sklepów czy ktoś mi coś dobierze odpowiednio twardego. Cynkiem opierdziele to co ponadcinałem na aucie, ma posłużyć kilka lat tylko - to nie rzutuje w żaden sposób na wytrzymałość mocowania amorka.


Pochwalcie za samowyprasowywarkę śrubową bo dumny jestem.


Jak ja k⁎⁎wa nie lubię mechaniki samochodowej...

7111366a-32ca-4ade-9afb-f678022b3cda
5ebf29f4-f198-4796-8213-637dc863d7e5
0cc045bd-97fb-422c-a076-7825154fa3e0
c94f1294-039c-4a96-b0b4-8cf615d0cace

Zaloguj się aby komentować

Jak ja nie cierpię mechaniki samochodowej.


Utknąłem na sworzniu w masterze. Mój udar nie daje rady, muszę jechać do koleżków na pneumata. Po co takie projekty, 46mm klucz, to nie jest ciężarówka tylko zwykły bus, strzelałbym do projektanta, nie cierpię takich rozwiązań ze wszystkich sił.


#mechanikasamochodowa #zpamietnikamechanika #diy

6b45899d-f6cd-4507-a906-4f1f14e4c05b
db75ce0f-937a-4a85-8468-4a2a4300e525
aacb3e05-2128-4bca-b852-9a2ed0560c0a
d2de2dc7-dd95-4129-869d-7ccd96d6daed

@Hejto_nie_dziala w osobowych autach PSA tez sa takie same sworznie.

On jest wkrecony na klej do gwintow, jesli jest fabryczny, albo byl montowany jak nalezy. Powinienes podgrzac zwrotnice w miejscu wkrecenia sworznia. Wystarczy palnik gazowy, taki na kartusze. Nie trzeba grzac tego do czerwonosci. Jak nie masz palnika, to utnij katowka trzpien sworznia. Sworzen wystarczajaco sie wtedy rozgrzeje.

Bezpieczna temoeratura dla lozyska to 120st w spoczynku, musialbys rozgrzac sworzen do czerwonosci, zeby zwrotnica przeniosla taka temoerature na nie.

Z nasadka udarowa (te srebrna sie nie nadaje) wykrecam takie czarnym udarem Parkside bez zajakniecia.

Zadnym "recznym" kluczem tego nie ruszysz.

Nie mialem z zadnym problemu, nigdy. A wymienialem takich kilkaset(?) Jak nie lepiej.

Do montazu nowego tez sugeruje uzyc kleju do gwintow.

Zaloguj się aby komentować

#genithalia #zpamietnikamechanika #mechanikasamochodowa #diy


Od mrozów piznął przegub. Kupiłem dwa, wyrwałem półoś, okazało się że w skrzyni był olej, plamę będę usuwał parę miesięcy. Jakiś ciul zamontował zamiennik półosi, dzięki czemu przeguby nie pasują żadne. Więc powtórzyłem manewr ciula, 180zł lżejszy i jedna strona gotowa. Nastała cisza.

Przystąpiłem do panelu nawiewu a raczej diody AC która nie działa (sprzęgło zapina).


Za duży nakład pracy żeby to rozebrać niestety, olewam temat a raczej ominę, wyprowadzę potwierdzenie zapięcia prosto ze sprężarki w lato. Przy okazji okazało się że upalona jest wtyczka panelu. Dziękuję, nie mam pytań, panel bardzo rzadko spotykany. Dorobiłem jeszcze jedno zasilanie i trzy zdrowaśki, działało teraz to podziała dalej. Chyba na złom to oddam i kupię coś innego, marzy mi się pug 1007 i chyba w tym kierunku pójdę jak mi się znudzi Thalia

f0864c17-0f9a-4f7c-b36b-98466ca8b746
99c6085d-00be-4bc6-9901-e89195fc1892
7e8a825a-247f-484f-a9a2-8241894355f4
5bd73e28-94d5-47d0-a9ac-860bcc970834
86ddf2ca-0181-4489-a3ea-9e8121b9f9ef

Zaloguj się aby komentować

#gorzkiezale #genithalia #zpamietnikamechanika #mechanikasamochodowa


No więc w celu odstresowania się zacząłem znowu grzebać w Thalii. Poduszka wymieniona, rozebrany cylinderek hamulcowy. I mi pierdolnęła nasadka. Nówka sztuka z 2014 roku. Całe odstresowanie poszło się pożegnać.


Stoi regulacja naciągu linek recznego, będzie trzeba szlifierką podjechać i nową nakrętkę dać, już prawie ogarnięty samochód. Jeszcze oczywiście wychodzi zatkana nagrzewnica ale do tego podejdę po mrozach.

443def54-37df-4eae-959f-63ce87328765
e43c40ce-5fcf-4e0a-9d49-e6259324a1c4
6419bda4-6027-4bf5-b76c-4d66116d0294

Zaloguj się aby komentować

#genithalia #zpamietnikamechanika #mechanikasamochodowa #diy


Podszedłem kompleksowo do tematu naprawy kontrolki ręcznego, okazuje się że do wyjęcia zegarów trzeba całą górę deski zdjąć. I że ja często nie myślę tylko robię to wyjąłem te zegary, rozebrałem, diodę sprawdziłem, sprawna. Więc złożyłem i pokroiłem podłogę żeby dostać się do czujnika. Ciekawi mnie jak producent widzi jakiekolwiek naprawy lub wymiany tego czujnika bo nic nie znalazłem, chamska krańcówka która z jakiegoś powodu nie łapie masy, podczyściłem, dogiąłem, działa.


Z ciekawszych zabaw, każde odpalenie auta wyzwalało błąd sterownika gazu, stag4, 3 krótkie dźwięki i jeden długi. Stwierdziłem że jak już w garażu ciepło to zerknę. Dodatkowo przycisk LPG miał taką śmieszną zależność że włączenie zapłonu na moment go wzbudzało i gasiło, odpalenie silnika już na stałe wzbudzało.


I tu był oryginalny problem. Brak +15 na sterowniku gazu. Na zgaszonym silniku brak komunikacji. Miejsce tragiczne, ułożenie przewodów tragiczne, całą wiązkę jakoś delikatnie poluzowałem i już bez szukania obciąłem kabel +15 i na sterowniku silnika znalazłem ładne źródło +15. Gdzieś mi wcięło lakier do kolektorów a miejsce deczko mokrawe więc użyłem cynku do zabezpieczenia, parę warstw, potem taśma. Gwarancji brak. W sterowniku pierdyliard błędów z zasilania, ciekawe czemu.


Muszę jeszcze sprawdzić jaki mam pływak w zbiorniku LPG bo mi odwrotnie pokazuje napełnienie butli. Wreszcie moglem trochę auto przegonić, wycieków płynu nie stwierdzono.


Niebawem dotrze poduszka skrzyni, mam nadzieję że na tym skończę większe inwestycje (28zł!!).


Aktualnie wpakowane części:

Spinka klamki 29zł

Łozysko tył 25zł

Uszczelka przepustnicy 13zł

Termostat 17zł

Obudowa oryginalna termostatu 19zł

Sprężyna przód 41zł

Poduszka skrzyni 28zł (jeszcze w tranzycie)


Podsumowując już prawie 200zł, zaraz się budżet skończy


Trzeba będzie podejść do problemu p0420, katalizator słabo działa :(. No i ściąga w lewo nadal, umawiam się do znajomego warsztatu na szybką zbieżność. Dodatkowo ręczny słaby i trzeba wymienić cylinderek zapocony, zamówię jak sprawdzę z drugiej strony czy też go nie spociło. Ale chwilowo warunki mnie zmuszają do zaległych napraw cudzych aut, póki da się do mnie dojechać i wyjechać, śnieg ostro daje. Trzymajcie się tam w miastach

95c1fc17-a012-4c48-b564-38f371a52aff
ebe6f212-00f9-4674-941e-a8a6876597ce
1a5d0eac-b212-4dfd-95ab-ba0f847b35a1
2d93611e-2cc5-4f22-a963-606baf7fb3ac
86efe523-b847-4f81-9f43-5a14d824fada

@Hejto_nie_dziala u mnie kiedyś podobnie w 1 aucie było z pomiarem gazu w butli to z poziomu sterowania LPG w kabinie zrobiłem kalibracje i już śmigało poprawnie. Tutaj taki tip jakby to nie był ten pływak.

Zaloguj się aby komentować

#diy #zpamietnikamechanika #genithalia #mechanikasamochodowa


Wreszcie był chwilę żeby podejść. Wyciek płynu wrócił z obudowy termostatu, internet mówi że zamienniki obudowy takie są i trzeba Ori. Wykosztowałem się na 19zł, wymieniłem, przy okazji trochę wyczyściłem zbiornik wyrównawczy, odpowietrzyłem jako tako i chciałem jechać ale z uwagi na to że auto w garażu i ciepło to chciałem zerknąć pod spód.


PEWNE NIEDOCIĄGNIĘCIA SĄ...


Drugie zdjęcie to pęknięta sprężyna, prawdopodobnie dlatego to lekko ciągnie w lewo. Potem demontaż i naprawa.


Już wiem którą poduszkę potrzebuję do skrzyni więc zaraz zamawiam, dodatkowo hakerska naprawa korka oleju podcieka i myślę co z tym zrobić, strach ruszać a auto jednorazowe więc kaszanka. Może to powód żeby kupić wreszcie zestaw do naprawy korków?


Wymieniłem jeszcze uszczelkę przepustnicy na oryginał i teraz fajnie siedzi. Muszę pojeździć żeby ocenić co tam się dzieje teraz tylko chwilowo auto rozebrane. Nowy rok całkiem przyjemnie otwarty.


Z plusów dodatnich - widzę że przewody hamulcowe już w miedzi więc 2 lata będzie spokój.

3e54eee1-373b-4c79-ab85-d37d7a42883b
2fad7220-8696-42a3-8542-f1651081b582
cab9fc40-e510-41a3-844a-6c3f52bb64de
0631301c-a3f0-4d23-bbb8-ebbc182c4936
81a97cd6-15bd-4ad5-876b-451c5c59f39d

Zaloguj się aby komentować

#genithalia #mechanikasamochodowa #zpamietnikamechanika #diy


Jak to ładnie powiedział @Ten_koles_od_bialego_psa odszczurzanie trwa. Z uwagi na zadania poboczne była mała przerwa, musiałem na cito skończyć auto u klienta (bo trzy kolejne ma w kolejce...), więc prezentuję na pierwszych zdjęciach wymianę gniazda 13 pin.


Zapytacie - dlaczego gniazdo jest na trytki, chętnie odpowiem! Nie montuję nigdy na śruby bo zawsze to zgnije i nie da się odkręcić. Dodatkowo u tego gościa zdarza się mnóstwo wypadków więc to jest mój czas na rozwijanie szlifierki jak mu będę znowu wymieniał gniazdo. W środku elegancko wypryskane wszystko preparatem do klem akumulatorów, można to rozsądnie utopić i nie zgnije przez rok. Webastem się musiałem dogrzewać bo trochę precyzyjna zabawa z tulejkami i palców nie czuć na mrozie. I żeby się nie schylać to auto na najazdy.


Side quest był dużo dużo większy, auto u mnie przez 3 tygodnie przechodziło reinkarnację ale temat śliski więc pomijam.


A więc GenIThalia, z nawiewów leci takie sobie to powietrze, sprawdziłem na ekspresówce temperaturę i okolice 70 stopni. Nie dotykałem rury za termostatem itp, stwierdziłem że rozpoznanie bojem czyli wymienimy w ciemno. Uboższy o 17złotych wymieniam. Odrazu wiedziałem że coś będzie głupiego bo był jakiś mikro wyciek z obudowy. No więc wyczyszczone, na zdjęciu resztki czegoś dziwnego co się okazało uszczelką papierową pod gumową uszczelką termostatu. Złożony nowy termostat, wlane płynu, kap,kap,kap, zapierdziela nawet bez odpalania. I teraz nie do końca wiem co tu producent miał na myśli bo plastikowa obudowa ma zbyt głębokie wyżłobienie, przez co guma termostatu nowego i starego nie ma jak się ścisnąć.


.... Nie mam takich uszczelek, stara umarła i stąd mikro wyciek. Szybka decyzja, składamy na dwie uszczelki, ze starego termostatu w miarę miękka więc doraźnie pewnie się uda. Złożone, zalane, odpowietrzona nagrzewnica. Test 10km z wysokimi obrotami, coś mi się zbiorniczek poci. Kolejne zdjęcie to pokruszony oring korka płynu. Dobrałem coś podobnego, przegrzanie, po odkręceniu ładny syk czyli ciśnienie trzyma.


Zaraz muszę do pracy lecieć więc 25 minut na demontaż bębna, wymianę łożyska w tylnym kole i montaż. Przy okazji doszły kolejne kwiatki, zapocenie z cylinderka hamulcowego, dochodzi do listy. Na nowy łożysku zero luzu, 26 złotych, nie w kij dmuchał taka inwestycja. Zostawiłem stary dekiel bo nowy mi coś nie chciał wejść ładnie.


Mam jeszcze normalną uszczelkę przepustnicy wiec niebawem rozbiorę znowu ale chyba przy okazji sprawdzę luzy zaworowe.


Ostatnie zdjęcie nie dla dzieci- w osobówkach koła dokręcam dynamometrem na 112Nm, wyjątkiem są jakieś duże suvy, busy etc. To nic nie kosztuje a potem da się to koło normalnie odkręcić bez szarpania.


Z priorytetów zostało - ściąga lekko w lewo, trzeba sprawdzić przednie zawieszenie i ta felerna tylna poduszka skrzyni ale nie chcę w ciemno jej zamawiać bo to prawie 50zł ;).


Przypominają mi się czasy jak jeździłem różnymi Daewoo i te ceny części. W kolejnym poście zacznę na żywo zliczać pieniążki

e287f0d8-0f0f-4285-b2b5-463c8da1633a
d64374f0-58f1-4869-b2d4-8c3af73cd6dc
eb3ff8e1-c7df-4650-aaf4-f977e7cb1959
9eef0b6c-7b2b-49e0-a398-8d367027a00d
d76885db-a186-4e07-bd15-27ad360bf8bb

Zaloguj się aby komentować

#genithalia #zpamietnikamechanika #mechanikasamochodowa


Mój daily który tylko do końca roku miał służyć poległ wcześniej, coś chrupie w tylnym bębnie, stąd szybkim rzutem na taśmę robimy dalej przy Thalii.


Klamka zamontowana, okazuje się że jest popękana ale przynajmniej jest jak ją przykręcić więc chwilowo zostaje, pewnie zamówię nową. To pierwsza inwestycja, z przesyłką 28 złotych taki badziew ale ciężko czymkolwiek zastąpić. Z bólem serca kupilem 5 sztuk bo nie dało się jednej -,-.


Z ciekawszych rzeczy, rozebrałem przepustnice w celu czyszczenia. Okazało się że wcale nie była taka brudna, bardziej krokowy się ubrudził. Umyte jako tako a przy okazji znalazłem chyba winowajcę całego zamieszania z gaśnięciem - nie było uszczelki pomiędzy przepustnicą a kolektorem. Dokładniej to oringu. Niedziela więc nawet nie siadałem do allegro. Wziąłem największy jaki znalazłem i naciągnąłem. Złożone, auto zimne normalnie pracuje, na rozgrzanym ani razu nie zgasło po kilku przejazdach. Ciężko mi zrozumieć jak to ktoś kiedyś mógł złożyć bez uszczelki świadomie. Czemu tej nieszczelności nie widać było na mapsensorze - nie wiem i nie będę się zastanawiał.

Nie o


Muszę koniecznie coś zrobić z kontrolką ręcznego bo już się dwa razy przejechałem z lekko zaciągniętym.


Do listy zabaw chyba dołożę łożysko prawy tył, jest na nim jakiś mini luz a ja nie lubię luzów, nie jest regulowane więc tylko wymiana. Lista się kurczy, pozostałe zabawy -


Mocowanie akumulatora (chyba włożę taki który pasuje oryginalnie bo mam akurat)


Wskaźnik zbiornika LPG


Urwany panel klimy, brak podświetlenia przycisku AC i połowy panelu


Ręczny i kontrolka ręcznego


Drzwi pasażera prawy tył się nie otwierają z zewnętrznej klamki, chyba się klamka złamała w środku


Poduszki skrzyni


Prędkościomierz faluje powyżej 80

829e72e7-77b7-44b3-9e5c-3b756b6a497e
980a142a-0cdd-44c1-a082-8e5ccdf471d3
2f33190c-6c9b-42e4-82dd-b1be011f45ea
2e7c3d2b-1782-48ed-a832-29e2972cbe95
e32eed59-edac-417f-bc6a-7b9da63d4f9c

Zaloguj się aby komentować

#genithalia #zpamietnikamechanika #mechanikasamochodowa


No więc macie szybkie rozpoczęcie tagu. Nadal tego samochodu nie oglądałem porządnie bo mój berbeć jest deczko zepsuty i nie bardzo można go przechładzać.


Choinka w lewej tylnej lampie to oczywiście standard francuzów i wielu innych aut, upalona masa w lampie. Naprawa doraźna za zero zł to przeczyszenie styku i podgięcie pinów, jeśli problem wróci to zrobię bypass wtyczki i masę prosto do lampy. Lampa świeciła jednak normalnie, tylko na zegarach mi wariowała kontrolka p.mgielnej i widać było spory spadek napięcia przy jednoczesnym kierunku, stopie i pozycji. Więcej pisania niż trwała naprawa -,-.


Zabierajcie ten dowód rejestracyjny, toż to śmierć na drodze!


Na szybko zerknąłem skanerem na temperaturę płynu, niestety dobra więc gaśnięcie na zimnym spowodowane czymś innym. W załączniku czujnik położenia przepustnicy, chyba deczko zarąbana syfem. Za parę dni czyszczenie, jakaś pseudo adaptacja i myślę że mu przejdzie gaśnięcie. Ciśnienie w dolocie na jałowych 0.34 atmosferycznego, nie będę szukał dziur bo jeśli jakaś jest to bez wiekszego wpływu na cokolwiek, map sensor ładnie pracuje, nic do niego nie mam. Sonda już trochę mało ruchliwa się wydaje ale jeszcze nie powoduje mi żadnego problemu więc zostaje.


Ciekawe że na zgaszonym skaner pokazuje 200rpm ale to już zrzucamy na generic data, tak samo obciążenie, muszę się podpiąć autocomem.


Za cholerę nie wiem jak się do czujnika ręcznego dostać, nie ma tunelu środkowego, obudową ręcznego jest wykładzina idąca przez cały samochód, foteli nie będę wyciągał, prędzej przetnę wykładzinę:D.


W załączniku masa lampy, TPS, lambda, felerna klamka drzwi kierowcy i gratis - akumulator na trytki... Akumulator dochodzi do listy -do zrobienia - umocowania. Tu się biję w pierś, negatyw na każdej stacji diagnostycznej, kwasik ma się porządnie trzymać!

0b93cf47-32b8-4271-bfa5-4d03283351a1
d7f3c96c-62a9-426b-b780-d9d47a112ab2
d74dc494-f541-4b57-8f99-a068ad881508
a414bec1-01e6-4c57-a3f4-1d3d3f5ef21f
b7acb3c7-25a9-480d-9403-0aa79c36cc12

Eh, Thalia I, 1.4, 75KM (kiedyś pewnie tyle miała)

Cóż to było za wozidło! Mój pierwszy samochód. Nie miałem w nim kompletnie k⁎⁎wa nic, nawet wspomagania, a i tak się w niej coś zawsze jebało xD Ale cieplutko wspominam, bo całkiem wygodnie się tym d⁎⁎ę przemieszczało.

Zaloguj się aby komentować

Demo wpisu ale z uwagi na kupno ulepa zastanawiam się czy nie zrobić tagu #geniTHALIA


Z uwagi na SCT muszę zmienić mój zimowy bolid dojazdowy do pracy na nowszy. A z uwagi z kolei na to że stać mnie na normalne auto to kupiłem najtańszy samochód w kategorii LPG, klima, prywatny sprzedawca.


Prezentuję Renault Thalia. Chyba razem go ponaprawiamy jak będzie zainteresowanie. Lista usterek jest długa, niektóre bardzo nieciekawe, niektóre deczko ciekawsze. Parę sztuk z pamięci:

Przycisk LPG pokazuje na odwrót pusta-pelna butla

Na zimnym na benzynie nie ma jałowych obrotów przez parę minut, na gorącym też czasem zgaśnie na gazie

Urwany panel klimy i nie ma podświetlenia przycisku AC

Wyciek ze skrzyni

Ręczny łapie pod sufitem i brak kontrolki ręcznego

Montaż czujników parkowania

Możliwe że montaż haka jak znajdę jakiś za max 200zł używany z czytelną tabliczką

Jedne z drzwi w ogóle się nie otwierają, w drzwiach kierowcy nie ma jak przykręcić klamki wewnętrznej więc jest sama linka

Poduszki silnika skrzyni opuściły konwersacje, lewarek zmiany biegów próbuje rękę połamać jak odejmujesz gaz lub dodajesz

Choinka w lewej tylnej lampie

Prędkościomierz po przekroczeniu 60km/godzinę pulsuje


Tego jest więcej, muszę listę zrobić ale jeszcze tak naprawdę nie obejrzałem samochodu od kupna


Dajcie pieruna na zachętę i zacznę rzeźbić ze zdjęciami

#zpamietnikamechanika #mechanikasamochodowa

a4896fe9-1d05-4dc0-b087-dd8c665f01c8

@Hejto_nie_dziala mam dwa pytania:

  • Ile kosztowal?

  • Czy ten trup ma podbity przeglad?

Edit - dobra zauwazylem w komentarzu wyzej odpowiedzi na moje dwa pytania. O ile nie mam nic przeciwko tanim autom o tyle w tym przypadku nie zartuje ze zrobilbym donos na stacje kontroli ktora go dopuscila do ruchu

@Hejto_nie_dziala ile cebuli za to cudo?

Sam to będziesz robił rozumiem? Powodzonka i napisz później ile finalnie wyszło bom aż ciekaw


Co do reszty komentarzy.

Co wy chcecie w budżecie do 2k?

Bo z tego co napisane to auto nie stwarza zagrożenia w ruchu oO A już napewno nie bardziej niż inne randomowe auto na drodze w wieku 10+ lat.

Zaloguj się aby komentować

#zpamietnikamechanika #mechanikasamochodowa


Szybka akcja, kilka rzeczy do zrobienia w busie który stał z rok czasu. Podczas wymiany kół zaobserwowałem spalony klocek hamulcowy. Uszkodzona guma uszczelniająca na zacisku, nie będę się bawić, zacisk do wymiany. Klocki też. Rozbieram drugą stronę, ni c⁎⁎ja nie wyjdzie, zacisk na dębowo na prowadnicy. Jak ja k⁎⁎wa nie cierpię mechaniki samochodowej. Tyle dobrego że jak go wybebeszyłem to się okazało że i na drugim zacisku guma dziurawa i też by stanął.


Zanim ktoś mi zarzuci że mogłem regenerować - jasne że mogłem ale jeśli zacisk kosztuje 180 a zestaw gumek 80 i wiem ile tu rzeczy może pójść źle to mi się nie opłaca bawić z zestawem naprawczym, więcej zarobię a raczej mniej klient straci kasy wymieniając cały zacisk. Na pierwszym zdjęciu pierwszy zacisk, na kolejnych zdjęciach drugi zacisk nierozkręcalny

0303afff-8b2c-400a-a005-4191d25471d2
4ebfbf05-d4ab-455f-a324-284e37f0c782
a1f78093-3b39-4213-a14f-e8255d9fdaf5

Zaloguj się aby komentować

#zpamietnikamechanika #mechanikasamochodowa


Coś mi popukiwało w aucie żony. Wymieniłem tuleje wahacza z lewej strony, problem pozostał. Gdzieś tam znalazłem że często w tym modelu lecą Górne gumy amortyzatorów, ciach, wymiana na takie z innego modelu, nie pomogło. Gdzieś cały czas niósł się dźwięk. Zrezygnowałem z szukania i wio na stację, płacę, wymagam :D. Pan mi z szarpaków stwierdził że końcówka drążka i sworzeń do wymiany. Sworzeń 2 lata temu montowałem, 17zł, akurat jego czas, nie wiem jak przegapiłem przy robieniu wahacza ale ok. Wymiana końcówki drążka i sworznia, teraz kupiłem droższy bo za 18zł. Przez tydzień była cisza. Kobita zabrała auto i kolejne 2 tygodnie jeździła nic nie mówiąc. Któregoś razu wsiadłem, ruszyłem, Jezu jak to wali, lewarek, k⁎⁎wa lata koło gdzie jest nowa końcówka, nowy sworzeń, nowe tuleje.....


To teraz łożysko poleciało oO.


Powiem szczerze że nigdy nie walczyłem tyle czasu z wybiciem bieżni ze zwrotnicy, w akcie desperacji wziąłem młot udarowy i nim udało się deczko ruszyć, w końcu zrezygnowałem i pojechałem po zestaw do wyciskania, przyjemna inwestycja 139zł, napinałem nim bieżnie a młotem luzowałem, godzina walenia. Po wymianie cisza na dziurach. Ale wiem że to tylko do czasu........ Kocham złomy

d01ddd53-8648-4da6-aa7c-fe4fea15a186
d7893b37-ad1f-485b-9a34-bf2db75f26bb

@Hejto_nie_dziala u mnie ostatnio coś huczy, jak przy dużej prędkości wchodzi się w zakręty (np. na S7 przed Krakowem). Prawdopodobnie też łożysko, obstawiam to koło, w którym wymieniałem w zeszłym roku pękniętą sprężynę.

80f02de3-b63b-4517-afe4-29c762e17018

Pare lat temu w moim gruzie mechanik 3 dni się bujal z lokalizacją stuków tylnego zawieszenia. Okazalo się, że poluzował się zawias od oparcia tylnej kanapy 😂

dołóż sobie łożysko oporowe do tego zestawu do wyciskania. Zupełnie inna robota. w sobote wymieniałe łożysko w mercedesie w201 z 92 roku. Poszło szybciej niż się spodziewałem.

Zaloguj się aby komentować

#diy #mechanikasamochodowa #zpamietnikamechanika


Jakiś czas temu zaczęła mi mrugać kontrolką ręcznego w mojej staruszce corolli. Okazało się że czujnik poziomu płynu świruje a przynajmniej tak mi się wydawało. Okazało się po paru dniach podczas jazdy że k⁎⁎wa jednak płynu nie ma, zbiorniczek mnie oszukał. Ok, to już czwarty raz jak mi pęka przewód hamulcowy podczas jazdy, tu był mikrowyciek przez kilka tygodni aż popchnąłem powietrze w uklad. Wymiana przewodów na płaskim na kobyłkach to będzie koszmar ale sztuka dla sztuki, robię w wolnym czasie.


Zamówiłem 10m przewodu, 4.75mm, miedziany. Kto czyta opisy jak tu nie ma czasu, szybka wysyłka. Dotarł. Zgadnijcie co jest przyczepione do tego przewodu z tą pomarańczową rączką.


Czytajcie opisy, tytuły kłamią.


Przy okazji wymieniłem linki ręcznego bo jedna się nie cofała i kurna szczerze to powinienem się pozbyć tego auta. Robię chyba tylko po to żeby nie wyjść z wprawy. W przyszłym roku postawię podnośnik to wróci mi chęć do brania mechaniki prywatnie, wolę jednak grzebać w kabelkach.


Na ostatnim zdjęciu efekt działania K2 Akra, za⁎⁎⁎⁎sty środek czyszczący, nie zżera na wylot tylko czyści

1cd0d3d9-6465-4bb1-8c3e-a07a07035179
c658ab05-a9da-4bfa-8d84-ccbb30eef3ea
27ae9d02-544a-44b2-ab88-d511c94d77bb

Zaloguj się aby komentować

#diy #mechanikasamochodowa #zpamietnikamechanika


Z braku czasu trochę minęło od aktualizacji, odsyłam do poprzedniego wpisu, koleżka przyprowadził kolejne auto 'budowlane', auto po solidnym dzwonie przodem, kupił rozbitka i łatał w wolnej chwili częściami z drugiego podobnego w którym coś innego padło, ja z braku schematów kiedyś mu wsteczną inżynierię robiłem z wyprowadzeniem świateł z przodu. Auto poskładał ale miał problem z błędem silnika co jakiś czas i coś wyło z kół, podejrzewał łożysko przód.Komputer podpięty, w silniku ze 30 błędów, kasujemy wszystko, zobaczymy co wróci, koleżka lekko spanikowany mówi że to różnie się pojawia, czasem odrazu po odpaleniu a czasem nie. JEŹDZIĆ OBSERWOWAĆ KURŁA, wsiadaj za stery i pokaż to łożysko. Zdążyliśmy przez bramę wyjechać i już mamy check engine czyli świetnie, przy okazji słyszę wycie jak hamuje. Ja mówię tył, on mówi przód, weryfikacja ręcznym - wyje tył. Powrót na bazę, komputer, teraz z pamięci kod błędu 'obwód hamowania 2', kurna w silniku takie coś? Pokaż mnie światła z tyłu panie.


Świetna usterka, jeśli na wyłączonych swiatlach naciśniesz hamulec to świecą oba stopy, jak włączysz pozycję to też świecą oba stopy. Odrazu rachunek sumienia co z przodu mogłem zrąbać kiedyś łatając tego potwora, tyle że ja się nigdy do błędu nie przyznam. Przyglądam się lampom z tyłu, kurna, kolega, nie popisałeś się. W miejsce żarówki P21/5W wsadził P21W. I elegancko oba obwody łączyła jak tylko światła miały się zaświecić. Czas diagnozy około 5 minut, naprawa około 6 minut, koszt oczywiście pincet. Plus za żarówkę.Z hamulcami klasycznie, szczęka wytarta do zera, aż objechała bęben ostro, wymiana, regulacja. Kolega poprosił jeszcze o montaż oświetlenia ledowego na pace, kurna, lubię takie tematy bo nikt na ręce nie patrzy i można zfuszerzyć ostro. W załączniku zdjęcia z procesu oświetlania paki. Swoją drogą co za debil tworzył instalację elektryczną w tym aucie przy projektowaniu, szkoda strzępić ryja, doszedłem do ładu i składu.


Proces ledowania trwał kilka dni 'z doskoku' bo miałem jeszcze inne złomy, któregoś wieczoru cofając pod garażem po ciemku zauważyłem że świeci mi się coś ostro na czerwono z tyłu. WTF, cegła na hamulec, idę do tyłu, kurna wymieniona żarówka się spaliła, dwuwłóknowa, no niech stracę, teraz założyłem nową z opakowania ehh. Druga normalnie świeci. Ale coś dziwnie dużo czerwonego jak cofasz...


O kurna, jak zapniesz wsteczny to świeci prawe przeciwmgielne. #Cotusieodjaniepawla Po paru minutach konsternacji - przecież w obu lampach jest przeciwmgielne, świeci tylko jedno ale w żadnej lampie nie ma światła wstecznego. No głupia sprawa. Jakiś jełop wsadził lampę z anglika tylną.Allegro/OLX, okazuje się że używki są po 150zł. Oczywiście nikt nie zaznaczy w ogłoszeniu że to z anglika, sku⁎⁎⁎⁎⁎⁎stwo poziom 4. Normalne 350zł używane. No sporo ale co zrobisz. Zamiennik depo nowy 250zł... Niby prosty wybór - ukraść komuś na parkingu ale czasu nie było, zamówiłem depo, montaż, śmiga, działa, WRC - warcy, rycy, cescy.


Kolega wrócił do mnie jeszcze kolejnym autem ale to na anegdotę temat a nie wpis, przy okazji kolejnego na pewno wspomnę.Kolejny odcinek będzie miał tytuł 'Jak naprawiając światła uszkodziłem uszczelkę pod głowicą - studium przypadku'. Ja chyba przestanę złomy wpuszczać bo potem nie mam czasu żeby spisać te głupotki.


Mam nadzieję że ktoś się ubawił, ja miałem doskonały ubaw w każdym akcie. Kilka zdjęć ku pamięci w komentarzu

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

#diy #mechanikasamochodowa #zpamietnikamechanika


A wrzucę deczko kontentu. Dłubię sobie czasem prywatnie po autach osobowych, głównie elektryka ale i mechanika jak trzeba. Nie będzie tu kontentu na poziomie @myoniwy bo prywatnie zajmuję się bardzo przyziemnymi usterkami a tymi naprawdę ciekawymi nie mogę się dzielić bo mogliby mnie zwolnić.


Przyjeżdża znajomy który się nie pojawiał już kilka miesięcy, ma jakiegoś nowego strupka, ktoś mu tam robił przy sprzęgle, on potem sam robił czujnik położenia wału, od tamtej pory nie działa mu gaz i coś rozładowuje akumulator.


Pierwszy objaw pod bramą to niesamowite wycie podczas pracy silnika, ciężkie do przeoczenia w jakikolwiek sposób, koleżka nie zwracał uwagi tylko jechał. Szybki test czy coś żre akumulator - cęgi prądowe dają na granicy błędu wynik czyli żaden uczciwy pobór, koleżka tylko ostrzegł że rano nie odpali, przy tak niskim poborze to raczej niemożliwe ale dla spokoju zdjąłem klemę. Następnego dnia rano próba odpału, prądu nie wykryto, akumulator pusty. WTF, roczny akumulator jak się później okazało. Odpalony na kable zagadał momentalnie - no i tu już każdemu kwasiarzowi się zapali lampka - zwarcie na celi.


Akumulator z korkami, korki wywalone, jedna cela sucha, reszta ok, nawet w miarę czysta. Kolega, dawaj sprawny akumulator bo takie testowanie nie ma sensu. Po montażu nowego w końcu udało się odpalić, przycisk gazu piszczy błędem, coś przy silniku wyje niemiłosiernie. Pół godziny szukania kabla do staga, potem pół godziny szukania laptopa do staga, potem parę minut szukania baterii do laptopa żeby odczytać dwa błędy, problem z zasilaniem i obwód 4 wtryskiwacza. Oględziny wzrokowe rozwiązały wszystkie wątpliwości - wtrysk odpięty. Tanio nie będzie, ale wpiąłem. Kolejny odpał - nadal wyje błędem, WTF. Głupi sterownik przez słaby akumulator nałapał tyle błędów z zasilania że się zawiesił. Ok, błędy pokasowane, próba odpalenia, ZNOWU K⁎⁎WA PISZCZY, no krew mnie zaleje. Ale jakiś inny wzór. Aż musiałem po instrukcję do swojego dziada iść żeby sprawdzić co komunikuje. Teraz mu interwał nie odpowiada bo przekroczony. Oczywiście przekroczony o kilka lat. Dla spokoju wrzuciłem nowy filtr fazy lotnej który nigdy nikomu nie pomógł, zobaczmy co tak w motorze wyje.


Pasek osprzętu zdjęty, odpał, cisza. No to coś na osprzęcie. Oczywiście dostęp lipny, walniete łożysko alternatora. Ale jak tego dziada wyjąć? Wystarczyło zdjąć koło, nadkole, maskę (otwierana do przodu), rurę od klimy (sprawna do nabicia hehe), pompę wspomagania i wcale za dużo miejsca to nie dało. Producentów aut bym prądem traktował po jajkach. Alternator wyjęty, firma zregenerowała, zamontowany, koleżka jedzie do mnie rano następnego dnia po odbiór.


Zanim przyjechał to zapobiegawczo poszedłem rano dziada odpalić. Przekręcam stacyjkę KURWAZNOWUBŁĄDGAZU, czasami mam ochotę spalić samochód klienta. Przynajmniej komputer był na wierzchu już, znowu obwód 4 wtrysku, kurna wypiął się? Zwykła wtyczka superseal 2 pin, nie wiem co tu mogłem sp⁎⁎⁎⁎zyć, zapiąłem, rozgrzałem, SUKCES, NIE PISZCZY. Przyjeżdżaj, zabieraj, nie wracaj.


Przyjechał drugim strupkiem w lepszym stanie. Sam, bez drugiego kierowcy. Co jest? No teraz tego zostawię. Kurna gnoju jeden, będę miał drugi post wrzucić...


Sorry że tak długo ale jakoś mnie poniosło, kolejny będzie krótszy i zdjęcia dorzucę, tu mam tylko filmik

Skoro do zdjęcia alternatora trzeba zdjąć koło tzn że silnik w poprzek, jak w myślę 80% aut. Ale coś czuję że to może być jakiś francuz.

Zaloguj się aby komentować

#mechanikasamochodowa #zpamietnikamechanika


Może ktoś pamięta, może nie, mam zepsute C4, z okazji tego że mój daily zgnił i odpada wydech - kupiłem na szybko pierdzirurkę. Corolla 1.3 z przelotowym wydechem. Darło tak jape że ciężko było stać obok na jałowych.


Miał jakąś nierówną pracę, puszczał na zimnym trochę chmury paliwowej. Szybka diagnoza, 4 cylinder na zimnym nie cylinderuje. UPS. Kompresja 6 bar xD. Obok 14. UPS X2. Daily z odpadającym wydechem został na sztukę złożony a nowy daily już prawie bez czopki. Takie to kolejne losu dziwne, w jednym piękna blacha a motor d⁎⁎a, w drugim blacha śmietnik a motor igła.


Dobry wydech do ukrycia takich rzeczy, polecam przelot jak potrzebujecie ukryć jakąś wadę. Na szczęście super auto do wyjmowania głowicy, w 3 godziny na spokojnie rozkręcone 90 procent. Zostało rozpiąć rozrząd i jakąś tam rurkę wodną zdjąć.


Na drugim zdjęciu #atencyjnaspoina , nie mam kanału, zrobiłem tak jak się dało :D. Jest względnie, jest tanio ale przede wszystkim jest szybko

c1dcbb1c-32e2-4b27-9411-26a1aadffb8f
d5a1fcfa-b406-4fdf-89e3-de6f90e941f4

@Hejto_nie_dziala i tak to się kręci. A skończysz jako człowiek posiadający kilkanaście gratów, z których żaden tak naprawdę nie jest sprawny xD


Później idzie człowiek osiedlem i stoją takie wrosty. Zaparkować nie ma gdzie, bo połowa aut stoi i tylko zajmują miejsce a właściciele cały czas się łudzą, że będą mieli czas, kasę i chęci żeby reanimować trupa.

Kończy się na tym że masz pare szrotów i w każdym OC do opłacenia. W końcu sąsiad się wqrwia i cie podp... do UFG, a Ty zostajesz z 8k zł x ilość złomów pod chmurką.

Zaloguj się aby komentować

#mechanikasamochodowa #cotusieodjebalo

#zpamietnikamechanika


Aktualizacja na samym dole, to traktować jako wprowadzenie dla osób które nie widziały wcześniejszego postu


Usiądźcie wygodnie, weźcie kanapeczkę i posłuchajcie opowieści mojej o citroenie który mnie lekko zaskoczył. Na końcu możecie zadawać pytania.


Trafiłem taką okazję do kupienia, auto marki której bym kijem nie dotknął za rozwiązania elektryczne ale okazja, od znajomego, trochę gratisów. 1.8 benzyna, wolnossąca, bez udziwnień. Kupiłem, zagazowałem, zrobiłem z tysiąc km a że auto rodzinne to służyło jako trzecie. Stało sobie grzecznie dwa tygodnie w mrozy ostatnie pod chmurką i jeść nie wołało. Temperatura -7 stopni, idealna na dużą awarię życiową i potrzebę pojechania do szpitala o północy. Próbuję odpalić, zagadał i odrazu zdechł.


Pierwszy raz takie coś, pomyślałem że paliwo się cofnęło i nie zdążył dopchnąć. Druga próba - o mój boże, chodzi jakby mu wykręcić wszystkie świece LUB nie zapiął rozrusznik. Lekko na biegu popuściłem sprzęgła, ruszył, dziękuję, do widzenia.


K⁎⁎wa.


Tutaj mała dygresja - auto kupiłem w słabym momencie życia, wiedziałem że rozrząd jest stary, już przejechał swoje + chyba 40 tysięcy więc czekając na kasę prawie go nie używałem.


Uzbrojony w tę wiedzę auto porzuciłem, po tygodniu dopiero wepchnąłem do nie przygotowanego jeszcze na przyjęcie pacjenta garażu. Po drodze uchyliłem jeszcze osłonę rozrządu żeby sprawdzić czy jest o co walczyć, pasek na miejscu, kręci się normalnie, czyli zęby chyba ok, nie zerwany.


Ładnie poproszone allegro wypluło mi prawieoryginalne blokady za 40zł, szczególnie zależało mi na blokadzie wału bo do zdjęcia paska trzeba odkręcić centralną śrubę która trzyma koło pasowe.


Po wielu bólach i trudach rozrząd na wierzchu. Zaznaczyłem w jakiej pozycji się znajduje na zablokowanym wale, górne blokady nie pasowały. MINIMALNIE nie pasowały, podejrzewam że kwestia już starawego paska. Finalnie pasek zdjęty, wszystkie blokady na miejscu, składamy.


Fuck-up - to dokładnie te same znaki, nic się nie przestawiło. Klin na wale jest, wszystko wygląda ok. Składam i próba odpalenia.


Kompresja się jakaś pojawiła na słuch ale dziwnie pracuje, nie ma co ukrywać. Tylko że praaawie praaaaaawie gada, brakuje mu muśnięcia. Zajrzę co tam w świecach się dzieje - pierwszy zonk, nie do końca zapięta wtyczka cewki zespolonej. No ok, jakoś tak jeździł, dziwne. Świece wykręcone, ale nie są tak zalane jak się widuje przy np nie sprawnej świecy ale widać na nich wilgoć (tyle że wszędzie wszystko mam lekko wilgotne bo ogrzewane otwartym płomieniem z gazu a garaż nie gotowy).


Runda druga, suche świece, tłoki, kontakt iii.... To samo, prawie łapie na jednym, reszta nie. Może nie dostaje paliwa po prostu, nowa instalacja gazowa, na listwie fajny port serwisowy, szybki test, no ciśnienie jest, na łeb nie leci, próba awaryjnego odpalenia na gazie, słyszę że wtryskiwacze próbują coś robić ale martwy jak był tak jest.


W ramach desperacji wyczyściłem przepustnicę która już miała prawo robić dziwne rzeczy bo nagar pokaźny, oczywiście bez rezultatu żadnego.


Nadszedł czas na czynność którą każdy z czytających (przynajmniej mechaników) zrobiłby pewnie od razu, sprawdźmy mu kompresję. Nie zacząłem od tego bo sprzęt do kompresji mam bardzo kiepski a dodatkowo dostęp jest lipny, bardzo głęboko osadzone świece, silnik w podszybiu, nie mam drugiej osoby do kręcenia itp itd. Pomiar w skrócie ukazał wyniki w dużym przybliżeniu 5, 5, 5, 9.


K⁎⁎wa x2.


Chcąc nie chcąc głowica będzie do zdjęcia, wymontowałem podszybie ale tak mnie coś trzymało ciągle - a jak dół wygląda? Głowice powinienem być w stanie zdjąć, jeśli dół poleciał to raczej średnio, trzeba gdzieś na podnośnik/kanał. No to ciach mu 5ml oleju w pierwszy cylinder i nagle 7 bar. Oj, drugi 9, gdzieś tam chyba dycha też się pojawiła.


K⁎⁎wa x3, dół się rozjebał?


Całość tych sprawdzań trwała ponad 2 tygodnie, kompresje wczoraj na dwóch cylindrach mierzyłem, dziś na dwóch kolejnych a potem olejowo wszystkie.


To teraz do teraźniejszości, godzinę lub dwie temu, po próbie olejowej stwierdziłem że ma chęci to co ja mu mam uniemożliwić życie wieczne. Świece cyk, cewka na jedną śrubkę, zapięcie, strzał w bendix, zagadał bez zająknięcia.


Tyle ile dymu wygenerował w 20 sekund to jest ciężkie do opisania, coś jak diesel po naprawie turbo gdzie w intercoolerze masz olej i go palisz. Zgasiłem, grzecznie założyłem pasek osprzętu i niech się akumulator podładuje. Drugi odpał, chwilę podymił i w sumie mu przeszło. Pracuje normalnie, nic nie wali, równo kręci rozrusznikiem po rozgrzaniu. Zmierzyłem tylko na jednym cylindrze kompresję po rozgrzaniu i pokazuje 10 bar (wcześniej było 5 na sucho i 8 na mokro)


Pytanie do Was - nie chcę nic sugerować więc nie napiszę swoich podejrzeń, poproszę Wasze. Na jutro mam plan działania i może mnie powstrzymacie a może zmotywujecie.


Nigdy więcej Citroena nie kupię, nie mam nerwów do tych aut.


AKTUALIZACJA XOXOXOXOXOXOXOXOXOXOXOXOXOXOXOX


Auto przejechało około 120km bezproblemowo aż zaczęły się problemy. Znowu postał 2 tygodnie, zaczęły mu wypadać zapłony P1336 (specyficzny dla Citroena), dodatkowo błąd nieszczelności w dolocie. Korekty paliwowe na jałowych do końca na minus, auto mimo tego nie daje rady przepalić tego paliwa i dymi nie przepalonym.


Wymieniłem świece i cewkę bo już były stare, oczywiście zero różnicy. Sprawdziłem szczelność dolotu generatorem dymu, napchałem tam ile się dało i tylko jedna mini nieszczelność, cybant przed przepustnicą więc lipa. Przypominam że auto bez przepływomierza, tylko map sensor.


Dwukrotnie robiłem adaptację przepustnicy bo ponoć bardzo ważna czynność, pomaga tylko teoretycznie na chwilę, zaraz problem wraca.


Zalałem mu płukankę w cylindry, tec 2000, dwa razy aż ściekło pierścieniami w olej, potem resztę wlałem w olej, auto koło 40 minut na tym chodziło, zlałem, nowy olej i nowy filtr. Olej wreszcie porządny, naprawił mi kiedyś dwa samochody do których ktoś lał jakieś kiepściwo. Silnik chodzi ciszej ale nadal mu coś dolega. Kompresja równo po 10 na zimnym motorze. Gdzieś tam jeszcze sprawdzałem ciśnienie oleju i prawie książkowe na manometrze.


W końcu zamówiłem wakuometr i jest lipa na jałowych, na delikatnym gazie jest zdecydowanie lepiej, przy przegazówce wchodzi na zielone więc ma chęci zassać to powietrze. Ale to tłumaczy korekty i to jakie czarne były stare świece. Zaślepiłem na szybko serwo palcem, bez poprawy, mogę jeszcze tylko evap zaślepić, nic więcej w kolektorze nie ma. Silnik bez EGR. Odmę też paluchem zaślepiłem i bez zmian, odma wbudowana w pokrywę, sterowana membraną.


Tu pytanie do osób które więcej odemnie kombinowały z dziwnymi usterkami, nawet zatykając dolot ręką na jałowych nie uzyskam zielonego pola wakuometru, prędzej zadusi silnik. Ale jeśli jedziesz autem, skasujesz błędy i utrzymasz go w okolicy 1500 obrotów to możesz śmiało jechać na zakupy. Kwestia tego żeby nie stanąć gdzieś na światłach bo zaraz wariuje. Auto raczej bez problemu się rozpędza (trochę długo stoi i już nie pamiętam jak to ma jechać), do 120 bez szarpań itp idzie, więcej nie próbowałem. Jak jest na obrotach to nie widać jakiegoś dymu czy innych oznak końca motoru.


Czy ktoś mi podpowie w którą stronę iść? Na rozrządzie, wałek na dolocie ma wariator, nie czuć na nim żadnego luzu ręką, zaworek który nim steruje wykręciłem i zmierzyłem oporność cewki. Czysty, ładny, bez udziwnień. Zastanawiam się czy teraz rozrząd jakimś cudem nie przeskoczył bo wcześniej auto te 120km zrobiło bez żadnego problemu po odzyskaniu kompresji, nie generowało żadnych błędów. Ale pasek normalnie napięty, wiem bo mam zdjęta osłonę rozrządu u góry.


Uszczelka pod głowicą ma przebicie między cylindrami? Test kompresji robiłem na wszystkich świecach wykręconych, może próbować pojedynczo? Nie chcę na darmo zrzucić głowicy. Kto chętny niech coś podpowie, co ja tu mogę jeszcze sprawdzić mniej lub bardziej inwazyjnie.


Zostały mi jeszcze dwa słowa więc niech strace.


Sprzedam Citroena.


Zdjęcie na zielonym robione w mojej niezniszczalnej hondzie celem sprawdzenia odczytów wakuometru. Może jakiś swap zrobię.

e092501b-51ae-4916-87e8-3e5702722e6a
0c3c9a1f-52f5-4216-aa15-7e7d1006280b
bf50bb59-f85e-48c7-8828-f6c1b26e015e

@Hejto_nie_dziala Czo to za silnik i gdzie wakuometrem mierzyłeś? Pisałeś chyba, że zagazowałeś gnoja - miałem kiedyś taką akcję w swoim gruzie, że przy normalnej jeździe było ok, a jak dałem mocniej gazu to silnik zaczynał przerywać i telepało nim jakby zaraz miał z budy wypaść. Powód - luźny wężyk od wtryskiwacza elpidżi do kolektora, jak patrzyło się z góry wyglądało git, a jak się go palcem ruszało to dopiero było widać że luzem na króćcu siedzi.

@knoor 1.8, mierzyłem przez króciec do podciśnienia parownika, czyli za przepustnicą. Nie ma opcji że coś nieszczelne niestety, za dużo dymu poszło, próbowałem też mu pryskać po dolocie

A przed grzebaniem działał jako tako? Mi to na przestawiony ząbek wygląda, ale ja zjadłem zęby na dieslach to się mogę nie znać. Teoretycznie tu powinno być łatwiej.

@MichalBiauek przed tą całą akcją w życiu bym nie powiedział że coś tam jest nie tak. Jeździł, na obu paliwach pracował ok, miał moc, palił bezproblemowo, równo kręcił na wszystkich cylindrach. Może na dniach znowu się dobiorę do rozrządu i sprawdzę czy na znaki jest

@Hejto_nie_dziala Też mnie rozrząd zastanawia, a są tam jakieś zmienne fazy rozrządu co mogą świrować czy coś takiego może?

Zaloguj się aby komentować

#motoryzacja #mechanikasamochodowa #zpamietnikamechanika


Pamiętacie citroena co zgubił i znalazł kompresję? Nadal jeździ, znowu chwilę stał nie odpalany, dziś odpalił jak sieczkarka, w zasadzie jedyne co tam się mogło stać to nagar na pierścieniach które stanęły.


Pytanie do osób które używały - jaka płukanka w olej? Myślę czy nie połączyć tego z zalaniem nafty na tłoki a potem kompleksowo wymiana oleju z filtrem. Ktoś coś?


Znajomy z zaprzyjaźnionego warsztatu polecił forte do pierścieni, cena ostra, zastanawiam się czy jakis tańszy środek nie da takiego samego efektu tzn rozpuści nagar w silniku. Auto chyba jeździło na jakimś badziewiooleju bez żadnych dodatków czyszczących

To jeszcze może być tak że uszczelniacze zaworowe do wymiany, tylko że wtedy dymi po rozruchu przez chwilę jak długo stoii nieodpalany.

@Hejto_nie_dziala to nie muszą być pierścienie. Miałem taki przypadek w starym mercu. Kompresja ginęła i wracała za godzinę jakby nigdy nic. Przyczyna - zawieszające się hysrauliczne popychacze zaworów, a powód - kilka zjawisk jednocześnie tj. Niski poziom oleju i brudny smok w misce olejowej oraz parkowanie na pochyłości.

Zaloguj się aby komentować

#mechanikasamochodowa #cotusieodjebalo

#zpamietnikamechanika

Usiądźcie wygodnie, weźcie kanapeczkę i posłuchajcie opowieści mojej o citroenie który mnie lekko zaskoczył. Na końcu możecie zadawać pytania.


Trafiłem taką okazję do kupienia, auto marki której bym kijem nie dotknął za rozwiązania elektryczne ale okazja, od znajomego, trochę gratisów. 1.8 benzyna, wolnossąca, bez udziwnień. Kupiłem, zagazowałem, zrobiłem z tysiąc km a że auto rodzinne to służyło jako trzecie. Stało sobie grzecznie dwa tygodnie w mrozy ostatnie pod chmurką i jeść nie wołało. Temperatura -7 stopni, idealna na dużą awarię życiową i potrzebę pojechania do szpitala o północy. Próbuję odpalić, zagadał i odrazu zdechł.


Pierwszy raz takie coś, pomyślałem że paliwo się cofnęło i nie zdążył dopchnąć. Druga próba - o mój boże, chodzi jakby mu wykręcić wszystkie świece LUB nie zapiął rozrusznik. Lekko na biegu popuściłem sprzęgła, ruszył, dziękuję, do widzenia.


K⁎⁎wa.


Tutaj mała dygresja - auto kupiłem w słabym momencie życia, wiedziałem że rozrząd jest stary, już przejechał swoje + chyba 40 tysięcy więc czekając na kasę prawie go nie używałem.


Uzbrojony w tę wiedzę auto porzuciłem, po tygodniu dopiero wepchnąłem do nie przygotowanego jeszcze na przyjęcie pacjenta garażu. Po drodze uchyliłem jeszcze osłonę rozrządu żeby sprawdzić czy jest o co walczyć, pasek na miejscu, kręci się normalnie, czyli zęby chyba ok, nie zerwany.


Ładnie poproszone allegro wypluło mi prawieoryginalne blokady za 40zł, szczególnie zależało mi na blokadzie wału bo do zdjęcia paska trzeba odkręcić centralną śrubę która trzyma koło pasowe.


Po wielu bólach i trudach rozrząd na wierzchu. Zaznaczyłem w jakiej pozycji się znajduje na zablokowanym wale, górne blokady nie pasowały. MINIMALNIE nie pasowały, podejrzewam że kwestia już starawego paska. Finalnie pasek zdjęty, wszystkie blokady na miejscu, składamy.


Fuck-up - to dokładnie te same znaki, nic się nie przestawiło. Klin na wale jest, wszystko wygląda ok. Składam i próba odpalenia.


Kompresja się jakaś pojawiła na słuch ale dziwnie pracuje, nie ma co ukrywać. Tylko że praaawie praaaaaawie gada, brakuje mu muśnięcia. Zajrzę co tam w świecach się dzieje - pierwszy zonk, nie do końca zapięta wtyczka cewki zespolonej. No ok, jakoś tak jeździł, dziwne. Świece wykręcone, ale nie są tak zalane jak się widuje przy np nie sprawnej świecy ale widać na nich wilgoć (tyle że wszędzie wszystko mam lekko wilgotne bo ogrzewane otwartym płomieniem z gazu a garaż nie gotowy).


Runda druga, suche świece, tłoki, kontakt iii.... To samo, prawie łapie na jednym, reszta nie. Może nie dostaje paliwa po prostu, nowa instalacja gazowa mogła się zesrać i blokuje wtryski otwarte?, na listwie fajny port serwisowy, szybki test, no ciśnienie jest, na łeb nie leci, próba awaryjnego odpalenia na gazie, słyszę że wtryskiwacze próbują coś robić ale martwy jak był tak jest.


W ramach desperacji wyczyściłem przepustnicę która już miała prawo robić dziwne rzeczy bo nagar pokaźny, oczywiście bez rezultatu żadnego.


Nadszedł czas na czynność którą każdy z czytających (przynajmniej mechaników) zrobiłby pewnie od razu, sprawdźmy mu kompresję. Nie zacząłem od tego bo sprzęt do kompresji mam bardzo kiepski a dodatkowo dostęp jest lipny, bardzo głęboko osadzone świece, silnik w podszybiu, nie mam drugiej osoby do kręcenia itp itd. Pomiar w skrócie ukazał wyniki w dużym przybliżeniu 5, 5, 5, 9.


K⁎⁎wa x2.


Chcąc nie chcąc głowica będzie do zdjęcia, wymontowałem podszybie ale tak mnie coś trzymało ciągle - a jak dół wygląda? Głowice powinienem być w stanie zdjąć, jeśli dół poleciał to raczej średnio, trzeba gdzieś na podnośnik/kanał. No to ciach mu 5ml oleju w pierwszy cylinder i nagle 7 bar. Oj, drugi 9, gdzieś tam chyba dycha też się pojawiła.


K⁎⁎wa x3, dół się rozjebał?


Całość tych sprawdzań trwała ponad 2 tygodnie, kompresje wczoraj na dwóch cylindrach mierzyłem, dziś na dwóch kolejnych a potem olejowo wszystkie.


To teraz do teraźniejszości, godzinę lub dwie temu, po próbie olejowej stwierdziłem że ma chęci to co ja mu mam uniemożliwić życie wieczne. Świece cyk, cewka na jedną śrubkę, zapięcie, strzał w bendix, zagadał bez zająknięcia.


Tyle ile dymu wygenerował w 20 sekund to jest ciężkie do opisania, coś jak diesel po naprawie turbo gdzie w intercoolerze masz olej i go palisz. Zgasiłem, grzecznie założyłem pasek osprzętu i niech się akumulator podładuje. Drugi odpał, chwilę podymił i w sumie mu przeszło. Pracuje normalnie, nic nie wali, równo kręci rozrusznikiem po rozgrzaniu. Zmierzyłem tylko na jednym cylindrze kompresję po rozgrzaniu i pokazuje 10 bar (wcześniej było 5 na sucho i 8 na mokro)


Pytanie do Was - nie chcę nic sugerować więc nie napiszę swoich podejrzeń, poproszę Wasze. Na jutro mam plan działania i może mnie powstrzymacie a może zmotywujecie.


Nigdy więcej Citroena nie kupię, nie mam nerwów do tych aut. (No chyba że będzie okazja ( ͡° ͜ʖ ͡°) )

@Hejto_nie_dziala Jednego nie rozumiem, skoro po odpaleniu słychać było że przestawił się rozrząd, to po co zakładałeś blokady, zamiast ustawić rozrząd na znaczniki?

@s_____ w tym aucie znaczniki to blokady, nic innego nie ma. I nie tyle słychać że przestawił się rozrząd co słychać że nie ma kompresji. Teraz normalnie pali z rozrządem na dokładnie tych samych zębach benc

@Hejto_nie_dziala

"Nigdy więcej Citroena nie kupię, nie mam nerwów do tych aut. (No chyba że będzie okazja ( ͡° ͜ʖ ͡°) )", kup sobie Fiata, polecam Doblo. Mechanicznue pancerwagon, ale elektryka, komputer i bodykomputer doprowadzą Cię szybko do obłędu ༼ ͡° ͜ʖ ͡° ༽

@Yes_Man citroen po dwóch tygodniach stania bez zamykania centralnego gubi kierunkowskazy. Trzeba go zamknąć i otworzyć. I jak ręką odjął. Doblo nawet chciałem brać

Zaloguj się aby komentować