#zafirewallem

32
2853

To jedna z tych natrętnych myśli, które czasami się pojawiają i za nic nie chcą pójść sobie gdzieś w cholerę dopóki się czegoś z nimi nie zrobi. Wczoraj wieczorem, przy okazji rozmowy na tematy ogóle, kiedy nadeszła moja kolej żeby coś powiedzieć, żeby nie tylko jakoś odnieść się do tego, co mój rozmówca powiedział wcześniej, ale i podsumować pewną część rozmowy, posłużyłem się słowami z utworu pana Manu Chao, które jakoś same przyszły mi w tamtej sytuacji do głowy: Welcome to paradise! Today is raining. No i od wczoraj tak mnie te dwa wersy męczyły, że trzeba było się nimi zająć:


***


Witamy w raju


Kiedy do raju w końcu wkroczyłeś

to wybuchnąłeś po chwili płaczem;

mocno zdziwiony tym rajem byłeś,

bo jawił ci się jednak inaczej.


Raj miał być celem całej twej drogi,

tam miały się spełnić twoje marzenia,

tam żywot miałeś wieść w końcu błogi,

tam światło miało nie rzucać cienia.


Tymczasem, gdy wokół się rozejrzałeś,

własnym nie mogłeś uwierzyć oczom:

niebo płakało, jak ty płakałeś,

i było ciemno, zupełnie jak nocą.


I wtedy właśnie wąż wypełzł z gaju,

ten, który miał cię tam oprowadzać,

przywitał cię chłodnym – „Witamy w raju!

Ostatnio u nas dość często pada.”


***


A teraz, już po napisaniu wytworu powyższego, pojawiła się jeszcze jedna myśl, która, nawet jeśli okaże się równie natrętna jak ta opisana na początku, to przynajmniej wprawia mnie w dobry nastrój. Ten wąż, rajski przewodnik, który mi tam do tej ostatniej strofy przypełzł, przypomniał mi przeżycie z gorzowskiego slamu i wspaniały wiersz o tym, że kto wierzy w Boga, ten wierzy w diabła.


#wolnewiersze

#zafirewallem

Zaloguj się aby komentować

Towarzysze! Obywatele! Ludu pisujący #zafirewallem!


Pokazaliście co potraficie, a pokazaliście to wspaniale w CXVIII edyzji zabawy #nasonety i to na dodatek w kilku odsłonach:


pierwsza zgłosiła się @Kaligula_Minus z wierszem bez tytułu;


później wspaniały utwór Tycie napisał kolega @sireplama;


następnie, mając pewność, że nie wygram, zgłosiłem się ja i to dwa razy pod rząd – raz z wytworem Talent a później, w ramach Cyklu Gorzowskiego z wytworem Płonie katedra;


po mnie zgłosiła się @KatieWee z wierszem bez tytułu, dając mi nim nadzieję, że po czterdziestce nawet jeśli nie będzie lepiej, to może przynajmniej nie będzie gorzej;


kolejnym, który przystąpił do zabawy był kolega @splash545, któremu również nie chciało się nadać swojemu wierszowi żadnego tytułu;


edycję zamknął, błyszcząc jak mięciutki papier toaletowy, kolega @fonfi, który udzielił marynarskiej Dobrej rady.




Dziękuję bardzo za liczny udział, wszystkim uczestnikom gratuluję, ale zwycięzca może być tylko jeden i jemu za chwilę pogratuluję bardziej. W tej właśnie kończącej się XVIII edycji naszej zabawy postanowiłem, że zwycięzcą zostanie osoba, która pomyli wiersz di proposta. Ryzykownym było ustanowienie takiego właśnie kryterium zwycięstwa, nie miałem bowiem pewności, czy w ogóle znajdzie się ktoś, komu wiersze się pomylą. Na szczęście, co bardzo mnie ucieszyło, znalazł się taki delikwent i takim oto sposobem CXVIII edycję zabawy #nasonety w kawiarni #zafirewallem wygrywa kolega @sireplama! @sireplama: gratuluję Ci bardziej!


***


EDIT: A, wiersze układaliśmy do (albo inspirowaliśmy się) utworem pana Juliana Tuwima.

No i tag #podsumowanienasonety

Zaloguj się aby komentować

Kolega @splash545 mnie nominował to wrzucam #naczteryrymy #zafirewallem temacik:

zmęczenie po treningu

rymy: klasa - masa - mieśnie - boleśnie

#kawiarenkazafirewallem #tworczoscwlasna

Upocony, że blyszczę się jak pierwsza klasa,

Reflekuję w zwierciadle czy urosła masa,

I prężę i napinam zwieracze i mieśnie,

Z ortografem zmagając się boleśnie!

i może trochę bardziej na temat


Po treningu klaszcze cała klasa

wiwatów i pochwał leci cała masa

moje ciało to teraz same mięśnie

wstawaj, zesrałeś się boleśnie!

165e1ad9-5390-492b-aad5-bc67306af5e7

Zaloguj się aby komentować

Dzień dobry się z Państwem,

Za starych, dobrych, żeglarskich czasów usłyszałem od starych wygów dobrą radę, która na całe życie zapadła mi w pamięć. Radą tą, która każdemu, kto znajdzie się na środku morza z żołądkiem wywróconym na lewą stronę, może się przydać, chciałbym się dzisiaj z dobroci serca z Państwem podzielić. No więc się dzielę:


Dobra rada


Spytał majtek oficera,

Ocierając usta żaglem,

Jak się pozbyć "mal de mer"a*?

Kiedy w sztorm wpłynęli nagle.


Gdy przez morską - rzekł - chorobę,

Treść żołądka z ust chce chlusnąć,

W cieniu dębu weź się schowaj,

By ci liści szum dał usnąć.


#nasonety #zafirewallem #diriposta
* znaczy "choroba morska" - tylko tak z francuska

Żegnajcie nam dziś hiszpańskie dziewczyny

żegnajcie nam dziś marzenia ze snów

bo płynie sobie rower wodny

płynie sobie rower wodny

jak w niego przypierdolimy

to będzie podwooooooooooooodny


czy jakoś tak XD

@fonfi odkąd przeczytałam morskie opowieści, nie mogę przestać myśleć o napisaniu jakiegoś tworu o piratach. Jednakowoż dochodzę do wniosku, że nic lepszego niż tamto już nie stworzę.

Zaloguj się aby komentować

Dopisałam resztę. Chyba wszyscy zlokalizowani #krotkaformarymowana


Łąka osobliwości c.d.


Coś dziwnego jest w tej chmurze 

Jakaś taka odwrócona 

Chyba jest po ostrej rurze 

Niebojowo nastawiona...


W ciszy, by nie robić szumu 

Wisi ważka, czegoś szuka 

Wzrok nie zdradza krzty rozumu 

Chyba na widelec luka.


Pod bukszpanu gałązkami 

W okularach Mumin biały 

Czyta dzieło nad dziełami:

"Stópki Paszki i sandały"


A jak skończy tę pozycję 

To już czeka nań barwinek 

Przypomina on forsycję

A na imię ma Erwinek 


Oj, ktoś został przydeptany 

Tylko mu wystają oczy 

Czy to zrobił lisek szczwany?

Kto w tej zbrodni palce moczył?


@zomers oraz @sireplama

Patrzą na to wszystko w dali 

Parabola tańczy sama 

A bezdomny konia wali 


#wolnewiersze #tworczoscwlasna
#zafirewallem #justhejtothings #hejto

https://www.hejto.pl/wpis/mshyde-moze-byc-cos-takiego-nie-moj-styl-ale-pomyslalem-ze-sprobuje-xd-ogolnie-t?commentId=809f8501-cafb-457a-908e-4e750c2853a3

Zaloguj się aby komentować

Zainspirowana piękną łąką z linku by @Dziwen , postanowiłam stworzyć na szybko #krotkaformarymowana


Łąka osobliwości


Coś wystaje z gęstwin trawy

To stokrotka? Nie! PsuBratek

Nietypowy obrót sprawy

Ten psuBratek to Manatek!


Dobrze ma pod nieboskłonem,

Se w słoneczku łepek smaży

Na nim beret z pokemonem

Fajna z niego d⁎⁎a z twarzy.


Bardzo piękna jest ta łąka,

Cała w kwiatach i roślinach

Gdzieś w pobliżu słychać bąka

Hej! On ryjec ma @pingWINa


#wolnewiersze #zafirewallem #tworczoscwlasna


https://www.hejto.pl/wpis/mshyde-moze-byc-cos-takiego-nie-moj-styl-ale-pomyslalem-ze-sprobuje-xd-ogolnie-t?commentId=809f8501-cafb-457a-908e-4e750c2853a3

Zaloguj się aby komentować

#nasonety


O Boże co nam daje i zabiera

Niektórzy rzekliby Ty diable

Porównałbym Cię bardziej do trenera

Który pod nogi rzuca hantle


Mówią: zwrócisz jeszcze się do Boga

Lecz minąłbym się z moją dumą

Gdyby byle jaka trwoga

Sprawiła bym do modłów się posunął


#zafirewallem

Zaloguj się aby komentować

Kolega @fonfi , wnioskując z jego wczorajszego wierszyka, to wydmuchał chyba tyle, że go zamknęli. Pozdrowienia do więzienia (i dla żony też), ale show must go on, więc ja dodam:


temat: niewyspanie

rymy: obręb - kocyk - dobrej - nocy.


Powodzenia, miłej zabawy i dobranoc.


#naczteryrymy

#zafirewallem

@George_Stark Dziękuję za zastępstwo. Jeszcze wychodząc z pracy pamiętałem, żeby sprawdzić czy to nie moja kolej, ale żona w domu kazała się do teatru szykować i z tej radości na myśl o odchamianiu zupełnie zapomniałem

Zaloguj się aby komentować

Pan Czesław Niemen kiedyś śpiewał, że płonie stodoła. Być może płonęła ona w Gorzowie, to dość prawdopodobne, bo tam, jak wiadomo, wszystko płonie. Ale dziś nie o stodole będzie, a o innym budynku. Choć też dużym.


***


Płonie katedra


Ogień już centrum miasta pożera,

liżą płomienne języki diable

katedrę – właśnie się pali teraz;

Ogniu! – jeszcze się nie najadłeś?


Proboszcz – do Odry! W wodzie się schował,

i modły wznosi, patrząc ku łunom,

a modli się Licheń z nim i Częstochowa

żeby w Gorzowie deszcz w końcu lunął.


***


#nasonety

#zafirewallem

Zaloguj się aby komentować

To skoro już tak korespondujemy sobie z panem Tuwimem, to mnie się wczoraj pierwszy wers ułożył, a później skojarzył mi się z biblijną przypowieścią o talentach:


***


Talent


O Wielki Boże i tak dalej,

być może zechcesz to mi wybaczyć,

że zakopałem w ziemi ten talent,

któryś był łaskaw dla mnie przeznaczyć;


bałem się żąć gdzie nie posiałem,

nie chciałem zbierać gdziem nie rozsypał

i ciut za późno się przekonałem

że się łokciami było rozpychać.


***


#nasonety

#zafirewallem

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Nawiązując trochę do Tuwima, trochę do wewnętrznych przeżyć i lekko do współczesnej kultury, wrzucam taki oto twór:


Do kroćset diabłów i kaduka 

Czy zaznam w końcu tej nirwany 

Której chutliwa dusza szuka 

Bo żywot jej jest tak zasrany!?


Dlaczego przyszło nam tu gościć
 

Pośródku żalu i chaosu?

 Że też musieliśmy się umościć 

W metafizycznym garze bigosu 


Mieszam i mieszam, bardzo się staram
 

Chyba dosypię nieco odmiany 

Nagle głos słyszę ze spodu gara:

Guwniarzu.zasrany.zajebany.


#nasonety #zafirewallem #tworczoscwlasna

@Kaligula_Minus
Skąd w mym bigosie wzięły się grzyby?
Halucynacje miałem jak gdyby.
Poczułem w ustach smak mego życia,
Skąd gówna posmak w tym stanie bycia?

@Kaligula_Minus Poprawiona i rozbudowana wersja:

Do kroćset diabłów i kaduka!

Czy zaznam w końcu tej nirwany,

Której chutliwa dusza szuka,

Bo żywot jej jest tak zasrany?


Dlaczego przyszło nam tu gościć

Pośródku żalu i chaosu?

Że też musieliśmy się umościć

W metafizycznym garze bigosu!


Mieszam i mieszam, bardzo się staram,

Chyba dosypię nieco odmiany.

Nagle głos słyszę ze spodu gara:

Guwniarzu.zasrany.zajebany.”.


Skąd w mym bigosie wzięły się grzyby?

Halucynacje miałem jak gdyby.

Poczułem w ustach smak mego życia,

Skąd gówna posmak w tym stanie bycia?

Zaloguj się aby komentować

Bardzo lubię poniedziałki

Dzień to wyzwań, nie jest miałki

Trochę tylko d⁎⁎a boli

Wczuwam się do swojej roli

Kręcimy serię pornoli

Bzykał Jolę w poniedziałki,

Lubił te jej kocie miałki.

Dziś w przychodni łeb go boli,

Przyszedł z Wackiem do kont-roli.

Zaloguj się aby komentować

Drodzy moi Drodzy!


Rozpoczynamy kolejną, CXVIII edycję zabawy #nasonety w kawiarni #zafirewallem!


Wybaczcie, ale nie mam dziś głowy wiele pisać, a nie chciałbym przedłużać, bo niektórych ponoć ręce świerzbią. Wierszyk będzie taki, bo z tym moim nastrojem poniedziałkowym mocno koresponduje:




* * * [O wielki Boże et cetera,]

Julian Tuwim


O wielki Boże et cetera,

Cóż to się ze mną stało nagle,

Że "duch" "sam siebie" już nie "zbiera",

Że opuściłem nagle żagle.


Tak mi coś... psiakrew, braknie słowa,

Tak mi się "poziom" duszy zsunął...

Że gdybym wiedział, gdzie się chowa,

Tobym jej w pysk z przekleństwem plunął…




Jak pewnie zauważyliście, ma on mniej niż czternaście wersów, bo ma ich tylko osiem. Pozostałe sześć można więc sobie dopisać używając rymów z wersów już wcześniej wykorzystanych albo wymyślając sobie zupełnie nowe. Albo można nic nie dopisywać i pozostać przy ośmiu. Albo jeszcze jakoś inaczej. W tej edycji stawiamy na wolność pisania, żeby nam może frekwencja z powodu tej wolności dopisała.


Proszę bawić się dobrze, skończymy w sobotę.

Zaloguj się aby komentować

Skoro zacząłem, to wypadałoby i skończyć, więc przed Państwem #podsumowanienasonety .


W obecnej edycji udział wzięli:

  • @George_Stark

  • @Kaligula_Minus

Dziękuję bardzo za chęci i Wasze wspaniałe dzieła poetyckie.



A zwycięzcą zostaje - @George_Stark ! Za stoicki Manifest , który trafił w me gusta. Gratuluję!



#nasonety #zafirewallem

Zaloguj się aby komentować

Coś cicho w kawiarence, zamieniam się więc w suflera i podpowiadam kolejne zadanie:

Inspiracją będzie mój dzisiejszy...


Temat: spontaniczny kebab

Rymy: mieszany - zalany - zawinięty - ścięty


Zasady:

  • Masz podany temat i rymy

  • Ogarniasz wierszyk w tej tematyce i z podanymi rymami.

  • Oczywiście rymy mają być użyte z zachowaniem podanej kolejności

  • Szerzysz radość z tworzenia

  • Et voilà


#naczteryrymy #poezja #tworczoscwlasna #zafirewallem

Kebab z miłością


Poczułem się lekko zmieszany,

Gdy Turek rzekł: on miłością zalany,

I z gorącym uczuciem zawinięty,

Ten kebab w placku “ściścięty”.

Turek stoi i patrzy zmieszany

gdy bąkam coś w trupa zalany

daje jednak skarb w lawasz zawinięty

biorę dwa gryzy i padam jak szablą ścięty

Zaloguj się aby komentować

Z kina wyniesiona bakteria e-cola

to dlatego tak tani był na sens bilet

najbliższy szpital jest w dzielnicy Wola

pędzi karetka niczym w serce sztylet

@Endrevoir
Miała być tylko Cola
A pod kapslem na mecz bilet
Nie taka była kibiców wola
Bo wbiłem na niego jak sztylet.

Musisz pić wino? Nie starczy Cola?

Film? Kino? Seans?! Kupisz mi bilet?

Te Krupówki?! Jak piękni się Wola?

Zrywasz?! Miłości wbijasz sztylet!

Zaloguj się aby komentować

Przy piątku frywolnie...

Ponieważ zostaliśmy z @fonfi nagrodzeni po równo, dziś w komitywie proponujemy temat, który rozwinął nam się we wczorajszym #naczteryrymy xD


Temat: Takie grzeszki...

Rymy: biskupa - kapturze - d⁎⁎a - sznurze


Zapraszamy do zabawy i tworzenia kawiarenkowej historii!


#naczteryrymy #kawiarenka #zafirewallem


Edit za autorką: Dajemy dwie opcje rymów. Rymujcie, do której chcecie.

Rymy: biskupa - kapturze - dupa - sznurze

Rymy alternatywne: proboszcza -kapturze -oszcza - skórze

Coś dziwna ta msza, proszę biskupa,

Pentagram, świece, każdy w kapturze,

Na stole dziewica, goła jej d⁎⁎a,

I po co łeb kozła dynda na sznurze?

I alternatywnie


Na taczce wiozą proboszcza

każdy z pochodnią i w kapturze

katabas wkrótce kieckę oszcza

poczuje sprawiedliwość na skórze

Zaloguj się aby komentować

Moi drodzy czas na kolejny wysyp wierszyków! #naczteryrymy #kawiarenkazafirewallem #zafirewallem


Wiosna moi państwo! Może za wcześnie wieszcze ale jestem dobrej myśli!


Dziś podejdźmy do sprawy pokojowo!


A temat na dzis to: Spacer

Rymy: lesie - niesie - ptaki - krzaki

Spaceruję sobie po tym krzyży lesie

Smutna pieśń żałobna daleko się niesie

Niebo przysłoniły krukowate ptaki

Zaraz wnet opadły na cierniste krzaki

Szumnie się przewiewa podłe licho po lesie,

Hałas rozsiewa, śmieć rzuci - diaboł go niesie!

Obserwują gagatka żółtoślepne ptaki,

Szybki ruch! Ślepi błysk! Cichy krzyk! Użyźnia krzaki...

Zaloguj się aby komentować

Wiosna nam się, proszę Państwa za oknem wdzięcznie przechadza, więc nic tylko się z tej wiosny cieszyć. Bo to i mniej się chce spać, i pisanie lepiej wychodzi. Nie odcinajmy jednak przeszłości grubą kreską, nie zapominajmy o tym, co zima nam złego uczyniła:


***

Tak bardzo chciałbym przesypiać zimę


Tak bardzo chciałbym przesypiać zimę

jak jakiś suseł albo muminek;

bym w ciepłym pokoju się kołdrą owinął,

bo pod ciepłą kołdrą mniejsza tam z zimą.


Marzenie to piękne, lecz życie nie bajka –

zostaje mi szalik, czapka, kufajka

i ta przeklęta na jawie senność

kiedy przez całą dobę jest ciemno.


Tak więc z ochotą przespałbym zimę

ale nie mogę, więc kofeinę

stosuję. I jeszcze jeden półśrodek:

zimą się kładę, gdy tylko mogę.


A gdy już mogę i się położę,

to kilka godzin prześpię być może,

bo jest już za mną tyle lat życia,

że często się budzę – by się wysikać.


***


#wolnewiersze

#zafirewallem



Wiosna to jak się wybudzić z horroru.

Szanuj więc zimę, bo słowo honoru,

dzięki niej wiosna nabiera smaku,

gdy wyjdziesz z mglistej krainy strachów.

Zaloguj się aby komentować