Dzisiaj mnie zaszczyt kopnął by zaproponować temat naszych rymów częstochowskich:
Temat: w zdrowym ciele zdrowy duch
Rymy: redukcja - wysiłek - obdukcja - zasiłek
Dzisiaj nie bierzemy jeńców!
#naczteryrymy #kawiarenka #zafirewallem


Dzisiaj mnie zaszczyt kopnął by zaproponować temat naszych rymów częstochowskich:
Temat: w zdrowym ciele zdrowy duch
Rymy: redukcja - wysiłek - obdukcja - zasiłek
Dzisiaj nie bierzemy jeńców!
#naczteryrymy #kawiarenka #zafirewallem


Zaloguj się aby komentować
Dobry wieczór Państwu. Półleżąca Kaligula, skropiona perełkami potu ogłasza zakończenie CXXIX #nasonety
Ten duszny letni już wieczór natchnął mnie i ogłaszam, co następuje:
Łowiłam ja wzrokiem niemal tydzień cały
Autora sonetu, z tych tutaj powstałych
Który byłby twarzą taką jakby nową,
Wzbogacając społeczność tą kawiarenkową
Niechaj tłuszcza zatem swych nadstawi uszu:
Krzyczę - bo dzis mi nie brak animuszu-
Niech żyje sztuka! - wrzaskiem gardło zdarte
gdyż edycję wygrywa... Tak! @Evivalarte
Przyjmij laur zwycięstwa od nas symboliczny,
Bo wygrana tu ma wymiar specyficzny.
A ponieważ mamy wszak nasze tradycje -
Teraz ty otwierasz kolejną edycję xD
Koleżanka @Evivalarte w #nasonety nie udziela się często, zatem teraz niechaj ona zazna tego słodkiego xD smaku prestiżu i blichtru xD
Dziękuję jednocześnie @George_Stark i @fonfi za Wasz nieustający trud, serce i za to, że jesteście, kiedy innych nie ma.
#nasonety #zafirewallem #tworczoscwlasna
Zaloguj się aby komentować
Ojej, ojej, moja kolej!
Rymy: rymy - kolej - bymy - olej
Temat: kolega z piaskownicy
Proszę się bawić wyśmienicie!
#naczteryrymy
#zafirewallem
Zaloguj się aby komentować
Dzień dobry wieczór się z Państwem,
Jako że jutro będę najprawdopodobniej zajęty opracowywaniem coraz bardziej desperackich metod nieumierania w trzydziestostopniowym upale, a pojutrze (bez względu na skuteczność tych metod) będę sobie już po cichu umierał, to wbrew osobistej tradycji wrzucania sonetów na ostatnią chwilę, jestem zmuszony przystąpić do konkursu #nasonety już dzisiaj.
Głupie pomysły Fonfiego
Krzyczy wściekła żona, z nerwów prawie siwa,
Że na starość zgłupłem, i że coś wydziwiam,
Że w mym wieku ludzie to już ziółka piją,
I w bamboszach w domu na kanapie gniją tyją.
Od tygodnia nie chce przestać utyskiwać,
(w domu tylko w nocy jeszcze spokój bywa)
Aż mi w uszach dudni, jakby biły dzwony,
Od tego jojczenia mej kochanej żony.
Choć może kochana moja żona warczy,
Bo jej mych pomysłów "genialnych" wystarczy,
I tak ją rozsierdził ten mój koncept nowy:
By jechać "pięćsetkę" w rajdzie rowerowym?
#nasonety #zafirewallem #diriposta
Zaloguj się aby komentować
-Puk, puk!
-Kto tam?
-Napewno nie @splash545
Ponieważ Pajonk jest aktualnie zajęty, oddelegował mnie, bym wrzuciła dzisiejsze #naczteryrymy
Dodam , że wg @pingWIN, pokój nigdy nie był opcją xD dziś rymy takie:
Temat: Czy pingwin ma kolana
Rymy: pingwina - gadzina - organa - kolana
Zapraszamy do zabawy xD
#naczteryrymy #zafirewallem #kawiarenkazafirewallem

Zaloguj się aby komentować
Dziś nie zmarnowałem dnia na myśleniu o pierdołach. Dziś zmarnowałem dzień na zachwycaniu się piosenką .
***
Umarł król
Miarowy stukot się młotka odzywa,
a choćbym próbował oczy odrywać,
to jednak patrzę na to jak biją.
Bo lubię patrzeć na mękę. Czyjąś.
Krew z przebitego nadgarstka spływa
tego, co sam się królem nazywał,
który doczekał na głowie korony
z cierniowych gałązek z sobą splecionych.
Na cóż ci było ze światem walczyć?
Gdzie królu stolec jest twój monarszy?
A mnie, gdy patrzę, przychodzi do głowy:
cóż, że król umarł? Znów przyjdzie nowy.
***
#nasonety
#zafirewallem
Zaloguj się aby komentować
Wrzucili posta z rymami, człowiek zarymował, a teraz trzeba pisać kolejne... Do czego to doszło, żeby brać odpowiedzialności za własne czyny xDD No więc:
Temat: Dlaczego ta Hrabia Kaligula mendą jest?
Rymy: krewetki - zasługa - skarpetki - maczuga
Zapraszam!
#naczteryrymy #zafirewallem #kawiarenka #tworczoscwlasna @Kaligula_Minus

Zaloguj się aby komentować
Zajrzałam do kawiarenki i widzę, że dziś moja kolej. Miło, bo dawno nie uczestniczyłam
Temat: docent podrywacz
Rymy: erudycją - książek - pozycją - drążek
#naczteryrymy #zafirewallem #kawiarenka #tworczoscwlasna
Erotyczną erudycją
imponował Paweł Książek -
Ewę skusił propozycją
żeby wykorzystać drążek.
Propozycja że pozycja,
w której z drążka zwisa Ewa?
Jakby ją malował Tycjan!
Aż mnie Ewy się zachciewa!
A może zastąpił bym Pawła Książka,
za Ewę bym wziął się zamiast wiersz pisać?
Bo chociaż Ewa już zwisa z drążka,
Pawłowi Książkowi też drążek zwisa.
Zaloguj się aby komentować
Dzień dobry wieczór się z Państwem,
Dzisiaj mamy potrójny remis, ale coś się do kolegi @sireplama nie mogę dodzwonić, a czas ucieka, więc na rymy zapraszamy wspólnie z kolegą @splash545.
Temat: Niepokojąca sytuacja
Rymy: wcześnie - sromotna - we śnie - samotna
Zasady:
Masz podany temat i rymy
Ogarniasz wierszyk w tej tematyce i z tymi rymami.
Oczywiście rymy mają być użyte z zachowaniem podanej kolejności
Szerzysz radość z tworzenia
Piorunujesz jak najęty
Wiersz z największą liczbą piorunów do 20:00 wygrywa, a jego autor wrzuca własny temat i rymy
Pamiętasz o tagach i społeczności
Powodzenia
#zafirewallem #naczteryrymy
Zaloguj się aby komentować
Jeśliby mnie ktoś zapytał dlaczego dzisiaj nie zrobiłem niczego pożytecznego
Popatrz!
zakwitły na wiśniach wiśnie
i gruszki na gruszach w sadach.
Mnie zaś pytanie na usta się ciśnie:
kto nazwy im ponadawał?
Dlaczego wiśnia na wiśni,
a gruszka jednak na gruszy? –
może odpowiedź jakąś wymyślisz,
jeśli byś głową chciał ruszyć?
Myślałem o tym od rana
i wyczerpany się czuję –
a sprawa nierozwiązana!
Ja jednak chyba spasuję,
bo skacze ciśnienie w aorcie
i miesza już mi się w łbie –
dzień bez wisienki na torcie,
za to z gruszkami na wierzbie.
***
#wolnewiersze
#zafirewallem
Zaloguj się aby komentować
Chyba wygrałam. Ave ja
Lecimy dalej, była ciąża, to będzie i poród ... Albo wydobycie
Rymy: parcie - starcie - tajemne - ciemne
#naczteryrymy #kawiarenkazafirewallem #zafirewallem
Zaloguj się aby komentować
No nie moglem sobie odmówić jeszcze jednego, tak wdzięczny jest ten nick kolegi:
***
Co mówią o źródle smogu krakusi najstarsi
Na Zakrzówku ponoć można go widywać,
mówią, że się tam pod ziemią po pieczarach skrywa,
a relacje takie zdają i ci, co nie piją –
może jest w tym prawda? By mnie nie zdziwiło…
Mówią, że już dziewki nudno mu porywać,
choć podobno niezły z niego jest bon vivant
i podobno często bywa też spragniony,
zwłaszcza gdy się kładzie owcą nasycony.
Siedzi tam podobno jak w zamkach monarszych,
a twierdzą niektórzy z krakusów najstarszych,
że smog nad Krakowem nie jest spalinowy!
Poszlaką zaś jaki – aromat czosnkowy.
***
#nasonety
#zafirewallem
Zaloguj się aby komentować
Zastanawiałem się nad żywiołem z jakim mam powiązać Kraków, zastanawiałem się długo i, jak się okazało, zastanawiałem się zupełnie bez sensu. Przecież to oczywiste. A nazwa tego drugiego miasta, tego z ostatniego wersu, zawsze mi się podobała. Choć tam to akurat niczego nie ma.
***
(…) Astma zapomniana w płucach się odzywa
Astma zapomniana w płucach się odzywa
i wtedy się czujesz zupełnie jak ryba,
taka, którą z wody ktoś był nagle wyjął
i zostawił w krzakach – samotną, niczyją.
A oddychać przecież potrzebuje ryba!
Ty też potrzebujesz (tak się zdaje – chyba)
gdy zawitasz jednak w małopolskie strony
to zamiast powietrza masz pył zawieszony.
Nie dziw, że na rynku co drugi tam charczy,
i ty będziesz musiał też o oddech walczyć;
kiedy więc cię ciągnie do stron południowych
może miast Krakowa wybierz Koziegłowy?
***
#nasonety
#zafirewallem
Zaloguj się aby komentować
W to poniedziałkowe przedpołudnie rozważam tematykę CXXIX edycji #nasonety. Znacie mnie już trochę i wiecie, że często poruszam motywy fizjologiczne, anatomiczne, a także kwestie przemijania.
I w tej edycji nie będzie inaczej. Proponuję zatem utwór Jana Kochanowskiego "Do dziewki". Tęsknota przejrzałego mężczyzny do młodych niewiast, to częsty motyw w poezji. Wiersz ten może stanowić inspirację do podobnych tematycznie, ale Waszego autorstwa. Może też być wzorem do #diproposta
Możecie dopisać kolejne wersy, wasze dzieła mogą być dłuższe. Ważne, by było ich mnogo.
Zatem czytajcie i się inspirujcie:
"Nie uciekaj przede mną, dziewko urodziwa,
Z twoją rumianą twarzą moja broda siwa
Zgodzi się znamienicie; patrz, gdy wieniec wiją,
Że pospolicie sadzą przy różej leliją.
Nie uciekaj przede mną, dziewko urodziwa,
Serceć jeszcze niestare, chocia broda siwa;
Choć u mnie broda siwa, jeszczem niezganiony,
Czosnek ma głowę białą, a ogon zielony.
Nie uciekaj, ma rada; wszak wiesz: im kot starszy,
Tym, pospolicie mówią, ogon jego twarszy;
I dąb, choć mieścy przeschnie, choć list na nim płowy,
Przedsię stoi potężnie, bo ma korzeń zdrowy"
Edycję zamknę w niedzielę 21 czerwca. Kryteria oceny są mi aktualnie nieznane, więc z dużą dozą prawdopodobieństwa pójdę na żywioł. POWODZENIA!
#nasonety #diproposta #zafirewallem #rubasznosc #starczeperypetie

Zaloguj się aby komentować
Dzień dobry wieczór się z Państwem,
Jest niedziela, 14 dzień czerwca, za oknem zimno, mokro a nawet już ciemno. Na domiar złego jeszcze nam się CXXVIII (słownie: 128) edycja #nasonety kończy. A była to edycja bardzo płodna. I ja te Państwa płody teraz muszę podsumować. No nic, biorę się do roboty.
Otwierając tę edycję, zastanawiałem się (jak zwykle zresztą) jak tu troszkę Państwa rozruszać. Uznałem, że rzucenie Wam na pożarcie kilku gotowych tematów może być całkiem dobrym pomysłem. Nie ukrywam, że wybór niektórych tematów nie był przypadkowy i miał za zadanie skusić do aktywności konkretne osoby. I muszę z dumą przyznać, że mój plan wypalił.
Utworów miało być przynajmniej siedem (słownie: 7), a zgłoszonych ich do konkursu zostało dwanaście trzynaście (słownie: 12 13). Tuzin plus jeden wytworów napisanych przez pięcioro (słownie: 5) autorów. Przyjrzyjmy się zatem co też nam się uzbierało.
Po co herbaciarzowi łyżeczka? by @Endrevoir
Już na samym początku zostałem mile zaskoczony, ponieważ pierwszy do konkursu zgłosił się nie @George_Stark, tylko kolega @Endrevoir wywołany do tablicy za pomocą “łyżeczki do herbaty”. W swoim wierszu autor prowadzi nas przez meandry herbacianej filozofii - bo w jego wydaniu parzenie (herbaty, przyp. red.) nie jest już nawet sztuką, a filozofią właśnie - po czym sprytnie, za pomocą “babci”, wprowadza wątek nostalgiczny dźwięczący nam w głowie słowami “bo sobie oko wykolesz”. Całość kończy się subtelną refleksję nad przemijaniem, zawartą w słowach ostatniej tercyny “Tylko gdzie się ta moja ulubiona ukryła? No tak, przecież ją już wypiłem”. Śpieszmy się rozkoszować herbatą, tak szybko wychodzi...
Wiersz o rozjechanym jeżu by @splash545
Zaraz po traktacie o parzeniu herbaty, dostajemy od kolegi @splash545 zaskakująco bezkompromisowe studium egzystencjalne, które zaczyna się jak raport drogówki, a kończy niczym filozoficzna groźba. Tytułowy rozjechany jeż staje się symbolem kruchości życia. Szczególnie poruszający jest kontrast między wzniosłością (duchowością?) niedzielnych dzwonów, a truchłem przechodzącym w stan kompostowy. Na końcu autor klasycznie, ze stoickim spokojem, przypomina nam, że od refleksji nad sensem istnienia do nagłego spotkania z piorunem lub kiłą, droga potrafi być zaskakująco krótka.
Chciałbym zarabiać w euro lub w frankach by @George_Stark
Nieco zaskoczony czasem rozpoczęcia edycji, kolega @George_Stark przedstawia nam przejmującą opowieść o globalizacji marzeń. Romantyczny hymn ku chwale dochodów pasywnych, w którym podmiot liryczny z czułością chciałby oddać się gorącemu uczuciu do dewiz. Jednak ewidentnie jest to miłość platoniczna, której w dodatku na drodze stanęła konieczność wykonywania pracy. No jak pech to pech.
Wierszyk o baloniku by @George_Stark
Ten utwór to epicka opowieść o starciu człowieka z siłami natury. Podmiot liryczny, o imieniu Jerzy, przygotowuje się do zadania z godnością na miarę… no z godnością. Higiena, elegancja, perfumy. Autor mistrzowsko buduje napięcie by w finale ukazać bezlitosną mistyfikację. Tak naprawdę, balonik nie Jerzemu, a czytelnikowi "strzela gumą w ryło".
Wierszyk o prezerwatywie by @George_Stark
Utwór stanowi interesującą reinterpretację wcześniejszego „Wierszyka o baloniku”. Jednak tym razem autor postanawia porzucić subtelność na rzecz brutalnej dosłowności. Czytelnik, nauczony doświadczeniem poprzedniego tekstu, spodziewa się kolejnego balonika, tymczasem poeta zrzuca maskę alegorii i nazywa rzecz po imieniu. O ile balonik był jedynie niewinnym zwiastunem katastrofy, to prezerwatywa wnosi do utworu dodatkowy wymiar grozy… ekonomicznej? Finałowa puenta „na jakości się oszczędziło” nadaje całemu dziełu charakter społecznego komentarza na temat pozornych oszczędności. O ile w poprzednim wierszu można było powiedzieć, że balonik nie Jerzemu, a czytelnikowi strzelił gumą w ryło, to tutaj autor bez skrępowania strzela obu im naraz.
Dioda by @Kaligula_Minus
W kolejnym wytworze, koleżanka @Kaligula_Minus zmusza nas do refleksji nad upływem czasu. Podmiot liryczny spogląda w lustro, spodziewając się kolejnych oznak starzenia, lecz zamiast nich odnajduje zjawisko kojarzone raczej z okresem młodzieńczym. Na pozór obleśny pryszcz staje się niespodziewanym symbolem drugiej młodości. Fakt - nie takim, o jakim marzy większość z nas, ale jednak. Czy koleżanka chce nam powiedzieć, że jest jeszcze dla nas nadzieja?
Dura lex by @Kaligula_Minus
A to jest, proszę Państwa, majstersztyk. Jest to zaskakująco dydaktyczne dzieło z pogranicza poezji i edukacji zdrowotnej. Już sam tytuł „Dura lex” stanowi przewrotną grę słów, sugerującą, że istnieją prawa twarde i nieubłagane, a jednym z nich jest konieczność rozsądku w sprawach miłosnych. Autorka prowadzi czytelnika przez serię obrazów balansujących między rubasznym humorem a biologicznym realizmem, w roli bohatera utworu obsadzając skromną gumową “strażniczkę porządku”. To rzadki przypadek, gdy wiersz jednocześnie bawi, uczy i mógłby dostać dofinansowanie z programu profilaktyki zdrowotnej.
Nie tylko niższe ceny by @George_Stark
W kolejnym wierszu kolega @George_Stark przedstawia nam mistrzowskie studium marketingu relacyjnego. Autor zdaje się sugerować, że bitwy o serca konsumentów niekoniecznie wygrywa się promocjami ale raczej relacjami międzyludzkimi ("Kasjerki w Biedronce milsze od żony – z jedną bym nawet… Jak ogier z kobyłą!") Podmiot liryczny wprawdzie deklaruje przywiązanie do rozsądnych zakupów, lecz szybko okazuje się, że jego lojalność wobec sklepu ma podłoże znacznie bardziej emocjonalne niż ekonomiczne. Finał przypomina jednak, że nawet najlepsza obsługa może przegrać z techniką.
Tak myślę sobie, że czas o Krakowie
Tutaj rozwodził się nie będę, ponieważ jest to dla nas oczywiste, że wiersz ten jest zapowiedzią nadchodzącego, nowego cyklu Krakowskiego. Czekamy!
Oda do prezerwatywy by @fonfi
Temat prezerwatywy okazał się być najpopularniejszą propozycją. W ślad za koleżanką @Kaligula_Minus i kolegą @George_Stark , kolega @fonfi w wojej "Odzie" przedstawia nam przewrotną pochwałę niedocenianego bohatera drugiego planu. Podczas gdy główni uczestnicy wydarzeń pochłonięci są chwilą uniesienia, podmiot liryczny kieruje reflektor na tego (tę?), który (która?) wykonuje całą odpowiedzialną robotę. Autor z lekką nutą tragikomedii pokazuje, jak krótka (chociaż żona nie narzeka) bywa droga od bycia na szczycie (szczytowania?) do rynsztoka.
Krótka historia o tym, że poznawanie ludzi może być fajne, jeśli się znajdzie odwagę, by wyjść spod kamienia by @Kaligula_Minus
Wiersz autobiograficzny. Wiersz o człowieku, który "spod kamienia" postanawia sprawdzić, czy poza nim rzeczywiście istnieją inni ludzie. Podmiot liryczny rozpoczyna wyprawę, maskując nieśmiałość przy pomocy kremu, który – jak sam przyznaje – dokonał czegoś na granicy medycyny i nekromancji. Mimo początkowych trudności okazuje się, że spotkanie nie kończy się katastrofą społeczną ani niezręcznym milczeniem. Autorka dochodzi więc do zaskakującego wniosku, że ludzie nie tylko istnieją, ale potrafią być nawet sympatyczni. Odważna teza jak na introwertyka.
Niespodziewanka by @George_Stark
Niespodziewanka II by @George_Stark
Powyższe dwa wytwory pozwolę sobie bezczelnie podsumować razem - jako studium sabotażu. W pierwszym utworze autor niewinnie sugeruje, że to już chyba ostatni wiersz, by zaraz dać do zrozumienia, że absolutnie ostatni to on nie jest. W drugim porzuca już wszelkie pozory i otwarcie przyznaje się do działania z premedytacją. Mając na uwadze fakt, że autor jest w pełni świadomy, że jestem w trakcie pisania podsumowania, możemy przyjąć, że jest to rzadki przykład poezji interaktywnej, w której cierpienie adresata stanowi integralną część dzieła.
W ten sposób dobrnęliśmy do końca. A przynajmniej mam taką nadzieję, że zaraz jak sprawdzę, to nie znajdę kolejnych wytworów od kolegi @George_Stark.
Przejdźmy zatem do, dla większości z nas najmilszej i dla jednej/jednego z Was niezbyt miłej, części - czyli do wybrania zwycięzcy.
Szczęśliwie się stało, że otwierając edycję zapomniałem napisać jakimi kryteriami będę się w tym procesie kierował, co zostawia mi sporą dowolność. Korzystając zatem z tej dowolności i kierując się tylko i wyłącznie osobistymi przesłankami ogłaszam, że zwyciężczynią obecnej CXXVIII (słownie: 128) edycji #nasonety w kawiarni #zafirewallem zostaje koleżanka @Kaligula_Minus .
Gratulacje. I wyrazy współczucia.
#zafirewallem #nasonety #podsumowanienasonety
Borze mój, co to się stanęło... Po bardzo intensywnym egzystencjalnie tygodniu, na jego koniec zostałam wskazana jako wygraniec #nasonety Do głębi wzruszona i wewnętrznie zawirowana chciałbym, chyba, podziękować? Ekhm, i dodać, że swoją edycję wrzucę jutro, albowiem dziś jestem wygaszona umysłowo. W ramach dziękczynienia za to co mnie spotkało, jutro ogłoszę kolejną edycję, ale bez wyzwań, bo w te niestety mi nie idzie.
Zaloguj się aby komentować
Nikt się nie odzywa to ja się wbije
Temat: Kobieta w ciąży
Rymy: Zachcianki - Wybranki - Czekolada - Składa
GL&HF!
#naczteryrymy #tworczoscwlasna #zafirewallem
Może się mylę lecz to chyba zachcianki
Niosę dziś śledzie dla mojej wybranki.
Po nich zaś wjeżdża zaś czekolada
A potem idzie, ubranka składa
I taka dziwna myśl w głowie krąży
Może poprostu ona jest w ciąży.
Skąd wiedzieć. Wszak nigdy kobietą nie byłem
Jak torbę pakuje spokojnie patrzyłem
Jak pieluchy dopycha miękkim bamboszem
I po co mi było życie pod kloszem?
Zaloguj się aby komentować
Cokolwiek napiszesz, może zostać użyte przeciwko Tobie, aż chciałoby się napisać, ale kolega @fonfi chyba o tym wiedział. Mniemam również, że mógł się tej kolejnej niespodziewanki spodziewać. No ale trudno.
***
Niespodziewanka II
Nie wyszła, niestety, mi niespodziewanka,
lecz kolega @fonfi, dość bezrozumnie,
napisał, że siada do podsumowanka –
możesz mi mówić: „O, ty pierunie!”,
możesz być mało zadowolony,
możesz nazywać mnie cholerą zgniłą
(A! Nie zapomnij pozdrowić żony!)
ale złośliwie coś mnie podkusiło
i mam ochotę, nim edycja zgaśnie,
by jeszcze trochę się przedłużyła;
dlatego piszę na szybko właśnie
drugą już dzisiaj niespodziewankę.
Drugą, bo pierwsza nie wypaliła.
***
#nasonety
#zafirewallem
Zaloguj się aby komentować
@George_Stark jeszcze wrzuca to i ja wsunę pod drzwi szybki rymik na okoliczność piątkowego spotkania z @Fafalala
Krótka historia o tym, że poznawanie ludzi może być fajne, jeśli się znajdzie odwagę, by wyjść spod kamienia
Dostałam wiadomość coś koło poranka
Że pewna niewiasta jest w mieście u mnie
Więc muszę zostawić precz mego kochanka
Schować nieśmiałość w swej ciemnej trumnie
Spaćkałam kremem ryj swój spaczony
I żeby jakoś przyjemniej było
Włożyłam koszulę w kolorze zielonym
Spojrzałam w lustro - gówno ożyło!
Było zabawnie a nawet rubasznie
Bo choć niewiasta obca mi była
To jednak jej piękna dusza właśnie
Docenić życie mi pozwoliła
#nasonety #diproposta #tworczoscwlasna #zafirewallem
W wiersze nie umiem
Przyznaję pokornie
Lecz poezją wypada swoje uczucia wyrazić
Wdzięczności i radości całe wodospady
Czas miło spędzony godziny w mig zleciały
I by minutkę dłużej przegadać dalej
Swe miejsce pobytu chętnie pokazałam
I twą radosną twarz od teraz każdego dnia widuję
Gdy jak rasowy stalker w oknie mnie wypatrujesz. XD . . . Dziękuję i tym bardziej się cieszę, że zdecydowałaś się że mną spotkać. 😊
Zaloguj się aby komentować
Wracając do zapomnianej chyba tradycji pisania wierszy na ostatnią chwilę, pisania i publikowania właśnie wtedy, kiedy można się spodziewać, że organizator już pisze podsumowanie i pisania w zasadzie wyłącznie po to żeby mu kompozycję tego podsumowania zepsuć:
***
Niespodziewanka
Powiedzmy, że to jest niespodziewanka,
ten jeszcze jeden wierszyk ode mnie;
że „tylko jeden?” – to nie jest gwarancja,
za oknem bowiem ciut nieprzyjemnie.
Zaciągam zatem w pokoju zasłony,
i sprawiam żeby „na zewnątrz” nie było –
niech deszcz tam leje, niech wiatr dmie szalony,
zasłony skrzydło mnie przed tym skryło.
I wtedy w pokoju się robi jaśniej,
a i mnie żywiej krew krąży w żyłach;
kartka, długopis, coś tam się machnie –
edycja jeszcze się nie skończyła!
***
#nasonety
#zafirewallem
Zaloguj się aby komentować
Dzień dobry się z Państwem,
Jak zwykle na ostatnią chwilę przybywam do Państwa z utworem rymowanym, którym to utworem zgłaszam swój akces do konkursu #nasonety w kawiarni #zafirewallem. Z wielu podanych przez organizatora tematów wybrałem sobie chyba ten najpopularniejszy. Zapraszam do lektury.
Oda do prezerwatywy
Zdarzyło się w aucie, pewnego ranka,
Gdy się spotkała z nim potajemnie,
Były całusy, i były mizianka,
Rzec można - było przyjemnie.
A gdy rozszalały się feromony,
Gorąco się nagle zrobiło,
Ty bezpieczeństwa pilnujesz spoconych
Dwóch ciał, złączonych na chwilę,
I nagle już koniec, i nie jest już ciasno,
Zużyta w rynsztoku się zwijasz,
A dzieci miliony powoli gasną -
Leżysz zalana, choć nic nie piłaś.
#nasonety #diriposta #zafirewallem
@fonfi Są też tacy, co zaczynają od środka .
Zaloguj się aby komentować