W poezji to jest tak, że ważny jest epitet. Nie wystarcza powiedzieć o rudym ogonie wiewiórki, to mało poetyckie. Mówić należy o płomiennej kicie. No to proszę:


***


Płomienna kita


Wiewiórki zwykle mieszkają na drzewach,

swój żywot wiewiórczy tam wiodą pomału;

zdarza się jednak, w czasie pożaru,

że i wiewiórka z drzewa nawiewa.


Zdarza się także, że wiatr zawiewa

(a wiatr jest szybszy od wiewiórki cwału),

i wiatr taki wówczas, pod postacią szkwału,

płomienie dalej i dalej rozsiewa.


Więc biegły wiewiórki, aż się zmęczyły,

wtedy zwątpiły, że los mogą zmienić –

nie uszły biedne spode płomieni.


Lecz jedna wiewiórka znalazła siły

i próbowała dalej umykać

choć już jej cała płonęła kita.


***


#nasonety

#zafirewallem

Komentarze (4)

Zaloguj się aby komentować