#wychodzimyzprzegrywu

10
324

KOLEJNY DZIEŃ TRZEŹWOŚCI (17 JUŻ) DLA JEGO


Tag do obserwowania/czarnolisto - #huopwsiowy


KOŁCHOZOWE SPRAWY

Ostatnio huop ma zapierdol co dla jego dobre jest. Mało postów piszę ze względu na #kolchoz, który skutecznie zabiera mi większość wolnego czasu. Nie żebym narzekał.. w sumie to cieszę się i nie mogę się doczekać pierwszej pełnej wypłaty, bo wpadną mi tez nadgodzinki. Kołchozowa rutyna sprawiła w sumie, że nawet nie mam czasu pomyśleć o piciu – mój dzień wygląda tak, że jem śniadanie, jadę na 12h do pracy, wracam, robię kolację i się ogarniam po czym szykuję żarcie na następny dzień do pracy i spanko. 


ŻYCIE HUOPSKIE

Co u huopa? Ch⁎⁎⁎ia z grzybnią. Ostatnio jadę sobie TOYOTĄ HUOPSKĄ do pracy i mi sprzęgło padło. Kolejny wydatek, kolejna nieprzyjemna sytuacja. Dodatkowo wydarzyło się to po kilku innych przykrych rzeczach, o których nie chcę pisać, i nie ukrywam, wszelkie bezpieczniki huopskie wtedy już padły. Są takie momenty w życiu, że huop pada na ryj, zostaje skopany i w sumie to tylko leży już, i czeka na śmierć. I tak się wtedy czułem.


I NASTAŁA NIEDZIELA

Wszystko się kumulowało we mnie – stres, smutek, irytacja, nawet pojawiło się uczucie samotności. Doszło też zmęczenie przez zapierdol w kołchozie. Dochodzimy do momentu, gdzie jest niedziela, godzina 8:00. Obudziłem się wyspany, ale z jedną myślą – napierdolić się. Nawet nie chcę się tłumaczyć z tych myśli, bo w tamtym momencie miałem wszystko gdzieś. Plan na niedziele to chlanie i spanie.


Nauczony poprzednim zachlaniem pały po 50 dniach abstynencji, wiedziałem jednak, że to nie pomoże. Zrodził się kolejny plan – wyprawa na #rower i spędzenie tak dnia. Odjebało mi kompletnie i zrobiłem 47km rowerem po okolicznych wioskach. Padam na ryj jak nigdy ale pić już się nie chce. Ogólnie to podczas wyprawy czułem się dziwnie szczęśliwy. No nic, rower prawdopodobnie będzie grany co niedzielę, bo niedziela to idealny dzień na zachlanie pały – jest usprawiedliwienie by nic nie robić, więc „można sobie gulnąć”.


Niesamowite widoki, wspaniała pogoda, nogi mam teraz jak z waty a d⁎⁎a boli jak nigdy. Udało się.


#huopwsiowy #przegryw #alkoholizm #wychodzimyzprzegrywu

d8bf4dd0-6eef-430b-87b4-01810f0f515b

Zaloguj się aby komentować

KOLEJNY DZIEŃ TRZEŹWOŚCI (12 JUŻ) DLA JEGO


Tag do obserwowania/czarnolisto - #huopwsiowy


HUOPSKI KOŁCHOZ – POWRÓT DO KORZENI

Rozpisywać się nie będę bo jestem wykończony… KOŁCHOZEM! Tak, dzisiaj pierwszy dzień spędziłem w kołchozie. Zapierdalałem jak po⁎⁎⁎⁎ny, udało mi się trzy razy zabłysnąć w momentach gdzie starzy pracownicy rozkładali ręce (wystarczyło pomyśleć troszkę). Szefostwo zadowolone kazało mnie przydzielić do działu a nie traktować jak nowego pracownika. No i od początku miesiąca będę normalnie na dziale zapierdalał.


PLAN RESZTY DNIA

Wypompowany jestem, ale tak przyjemnie. Ledwo na oczy patrzę. Zjadłem zupę i tosta z serem i jajkiem (mój jedyny posiłek dzisiaj) i plan na reszte wieczoru jest taki, że za dwie godziny wpierdalam dwie tabletki melatoniny i przez 30 minut siedzę ledwo żywy w fotelu. Jak zacznie mnie odcinać to idę do zimnej kołdry, przykrywam się i zasypiam. Oczywiście wcześniej umyję ząbki i wychłodzę piwnicę by się dobrze spało. Jutro znowu praca.


Prawdopodobnie nie będzie teraz postów bo ja ten post piszę strasznie na siłę. No nie mam mocy kompletnie, muszę przyzwyczaić się do obrotów kołchozowych. Najbliższy post pojawi się raczej w sobotę i pewnie będzie kilka opowieści kołchozowych itp. 


Nie ma też vlogów, przepisów. Będą, serio będą. Dajcie mi tylko nabrać mocy. W niedzielę prawdopodobnie czeka mnie wyprawa rowerowa a poniedziałek mam wolny to nagram jakieś gotowanie czy inne bzdety. 


Na ten moment odmeldowuję się. Zamierzam spędzić następne 2h ledwo żywy przed kompem i idę grzecznie spać.


#huopwsiowy #przegryw #alkoholizm #gymcel #wychodzimyzprzegrywu

907d3707-13c0-41fb-80da-3f4335fab755

@WiejskiHuop U mnie dzień 46. Musiałem użyć kalendarza bo w zasadzie nie mam sztywnego planu i nie czuję żebym się "zmagał" z jakimś bólem odstawienia. Trzęsę się raczej na myśl o rowerku, celowo nabyłem nawet nowy na ten sezon. Czytam książki, ogrywam gierki. Jest w pyte.

Kibicuje dla jego. Trzymaj się tam.

Zaloguj się aby komentować

KOLEJNY DZIEŃ TRZEŹWOŚCI (8 JUŻ) DLA JEGO

Tag do obserwowania/czarnolisto - #huopwsiowy


Dzisiaj nic się nie działo jednak nadal bez posta. Psycha leży ale nadal trzeźwość utrzymana


#huopwsiowy #przegryw #alkoholizm #gymcel #mikrokoksy #silownia #wychodzimyzprzegrywu

Zaloguj się aby komentować

KOLEJNY DZIEŃ TRZEŹWOŚCI (7 JUŻ) DLA JEGO

Tag do obserwowania/czarnolisto - #huopwsiowy


Dużo się działo ale nadal bez posta. Jutro mi się pewnie uda jakoś to wszystko opisać. Tak czy inaczej - nie piłem.


#huopwsiowy #przegryw #alkoholizm #gymcel #mikrokoksy #silownia #wychodzimyzprzegrywu

Zaloguj się aby komentować

KOLEJNY DZIEŃ TRZEŹWOŚCI (5 JUŻ) DLA JEGO

Tag do obserwowania/czarnolisto - #huopwsiowy


UPOJNA NOC Z KOŁDRĄ

Po nieprzespanych 3 nocach ze stresu położyłem się wczoraj do łóżka, i spałem tak mocno, że zaspałem pierwszy budzik (nie zdarza mi się to). Spałem jak kompletne dziecko. Zero snów, zero potów, nie obudziłem się nawet na siku. K⁎⁎wa pierwszy raz od nie wiem kiedy całe 8h miałem wyjęte z życia (nawet poprzedni okres trzeźwości obfitował w przynajmniej jakieś szczanie w nocy). Mega się zregenerowałem ale czułem, że brakowało mi jeszcze 3-4h snu. Wstałem i kolejny dzień załatwiania.


SKRZYPIĄCE SPRZĘGŁO

Umyty i ubrany wbiłem w moją Toyotę i ruszyłem mimo skrzypienia. Pojechałem prosto do byłego kołchozu bo dostałem info, że chcą tam kogoś zwolnić a to oznacza, że mogą mnie chcieć. Rozmawiałem z kierowniczką, powiedziała, że pogada z szefową i da mi znać, i że szepnie dobre słowo o mnie (lubili mnie tam mimo wszystko). No zadowolony chłop


ZADOWOLONY = CHLANKO

K⁎⁎wa XD. Ja serio nie radzę sobie z emocjami. Spaliłem fajka z byłymi współpracownikami no i do auta. Pierwsza myśl - trzeba opić xD. Należy się. Nic k⁎⁎wa bardziej mylnego, strasznie się wkurwiłem wtedy na siebie po chwili, bo skrzypi mi sprzęgło, nie mam kasy na jedzenie w sumie a chcę wydawać ostatnie grosze na alko. 


WKURWIONY = SRACZKA

Wkurwiony ze skrzypiącą TOYOTĄ zajechałem na stację benzynową. Kłamać nie będę, 50/50 chciałem tam się wysrać i kupić piwo. Poszedłem się wysrać i wyszedłem. Wsiadłem i pojechałem sobie do lasu. Nie wjeżdżałem głęboko bo z wadliwym autem trzeba ostrożnie. Zaparkowałem sobie, spaliłem ze trzy fajki i dostałem info od kierowniczki, że gadała z szefową, i że nie ma tak, i nie ma nie. Musi pomyśleć i da mi znać jutro.


ODCIĘCIE

Nadal wkurwiony na siebie byłem za myśli o alkoholu. Najgorsze, że w głębi to nadal chciałem się ujebać jak świnia. Przyjebałem sobie kilka razy plaskacza w łeb (dobrze, że nikt nie widział). Nie chciałem wracać do domu, potrzebowałem tego czasu samemu ze sobą. Musiałem... nawet nie wiem co. Padł pomysł na coś co robiłem nie raz.. spędzenie kilku godzin w aucie a'la biwak. Wyjąłem telefon, połączyłem z transmiterem, pojawił mi się BANOT - TAJLANDIA i oglądałem. Po dwóch odcinkach (czekam na kolejne) odezwał się niedobór snu i spałem w aucie. 


Obudziłem się nadal niedospany, wysiadłem by się rozruszać, spaliłem faję i pomyślałem, jak szefowa chce przemyśleć to znaczy, że.. mnie przyjmą xD Taki głupi tok rozumowania. Ruszyłem do domu. Po powrocie naniosłem drzewa do domu, rozpaliłem i się wykąpałem. Zjadłem resztki obiadu i siedzę teraz i to piszę.


JUTRO

Jutro jadę zapisać się na kurs wózka widłowego. Wiele osób mi doradzi teraz, że lepiej na suwnicę, lepiej na spawacza. Nie o to chodzi. Chodzi o to, bym się rozwijał i nie miał czasu pić. Pewnie nie będę nawet szukał pracy na widlaku, ale zrobię i c⁎⁎j. Chodzi mi tylko o robienie a to najprostsze co mogę robić.


Tak więc plan ostatecznej bezdomności zmienił się troszkę. Teraz to plan bezdomności w aucie (bo okazało się, że jeszcze może pojeździć). Dodatkowo plan ten przesunął się na jutro, bo może jutro się odezwie kierowniczka, że mnie biorą. Nawet jednak jeśli się to nie uda, to muszę ustać trzeźwy, bo bycie bezdomnym w aucie, niestety wymaga trzeźwości.


i takie słowa na koniec - siedząc teraz mam ochotę się jeszcze raz ujebać do snu. Mógłbym sobie na to pozwolić. Przecież nie umrę. No ale.. jutro do mnie zadzwonią z pracą i pojadę na kacu? A jak zapiszę się na wózki widłowe - na kacu? Przecież żyję, jestem zdrowy, mam czyste łóżko do spania i mogę się wyspać. 


#huopwsiowy #przegryw #alkoholizm #gymcel #mikrokoksy #silownia #wychodzimyzprzegrywu

Ale nie mowiles ze starzy dali szanse jeszcze? Wiesz oni nie ze cie juz nie chca w domu, ale jesli zawsze konczy sie tak samo to moze mysla ze taki kopniak w d⁎⁎e ci pomoze ( zadko pomaga), nie win ich ciezko patrzec jak bliska osoba nie radzi sobie z nalogiem. Jesli nigdy przez to nie przeszli to ciezko im zrozumiec dlaczego zawsze wracasz do alko. Trzymaj sie tam, moze w domu cos ogarnij? Liscie pograb usprzatnij cos, wiosna za pasem moze cos przygotowac sie bedzie dalo na tomatowy sezon czy cos?

Zaloguj się aby komentować

KOLEJNY DZIEŃ TRZEŹWOŚCI (4 JUŻ) DLA JEGO

Tag do obserwowania/czarnolisto - #huopwsiowy


DZIEŃ PRZEKURWIONY

Wstałem po nieprzespanej ze stresu nocy. Zabrałem się za obdzwanianie ofert pracy i K⁎⁎WA NIC NIE MA. Wszystko nieaktualne, albo ktoś dzisiaj przychodzi na test, jeden facet miał zadzwonić ale nie dzwonił. Przejebane i zaczął się spadek nastroju mocno. Ruszyłem mimo wszystko do auta i okazało się, że mi sprzęgło nawala. Przejebane kompletnie bo nie mam już praktycznie nic kasy i na naprawę mnie nie stać a auto potrzebne by było do ewentualnej pracy.


Pożyczyłem rodziców Golfa i udałem się załatwić mimo wszystko BARDZO WAŻNĄ sprawę w dalszym mieście. Jadąc tam bałem się, że ze stresu omdleje. Dojechałem, trzy fajki spaliłem i poszedłem. Sprawa poszła po mojej myśli i tu był plus ale jakoś niespecjalnie mnie cieszyło to po poranku. Udałem się następnie do byłego kołchozu by rozmawiać z kierowniczką czy mnie przyjmą znowu. Nie było jej. Odebrałem PIT i miałem ochotę się popłakać.


Siedziałem w aucie jak p⁎⁎da i biłem się z myślami. Nie znajdę pracy to mam przekurwione ogólnie. Wyczytałem (błędnie ale to później), że naprawa wyniesie z 1,5k. Miałem ochotę się upić na śmierć. Nauczony poprzednim "zapiciem problemu" wiedziałem jednak, że pogłębie swój obecny problem. Załatwiłem coś jeszcze i wróciłem do domu.


Niewyspany wypiłem 3 kawy pod rząd. Miałem jakiś atak paniki chyba. Chodziłem po salonie w kółko (pusta chata) i gadałem do siebie co będę robić, jaki jest plan. Wszystko było bez sensu, wydawało mi się, że coś złego się stanie zaraz. Myślałem, że ktoś puka do drzwi, potem myślałem, że auto zostawiłem na luzie. W końcu kilka oddechów i dostałem info na telefon, że jutro mam być bo kierowniczka będzie w starym kołchozie.


Dobra, dobra. Nadal mnie rozpierdala, idę rozpalić w piecu, ogólnie ogarniam lekko chatę i sprawdzam na necie dokładnie usterke, pytam na wykopie. Okazuje się, że jakieś 400zł mnie wyniesie naprawa. Wdech, wydech. Rodzi się plan. I poszedłem się wykąpać.


Jutro okaże się, czy będę miał pracę. Chcę ją na już, mogę zaczynać nawet jutro więc jadę tam rano. Jest już spokojniej na głowie. Zaczynam myśleć - k⁎⁎wa, ziomek nie spałeś całą noc a martwiłeś się tą WAŻNĄ SPRAWĄ, która jest załatwiona. Reasumując bilans jest na plus. No uspokoiłem się trochę. Staram się myśleć, że jutro mnie przyjmą i wyjebane. Znalazłem inny kołchoz co od dawna szuka pracownika i też tam wysłałem, więc jutro mogę mieć telefon też tam.


W najgorszym wypadku będę jutro w czarnej d⁎⁎ie. Jaśniejszej jednak, niż byłem wczoraj. Oddycham wolniej i jest lepiej. Udało się coś przełknąć na ząb nawet. No i nie jestem pijany, a mogłem być, i bym był w czarniejszej d⁎⁎ie niż kiedykolwiek. Do jutra, trzymajcie k⁎⁎wa kciuki.


#huopwsiowy #przegryw #alkoholizm #wychodzimyzprzegrywu

Nie jesteś w żadnej czarnej d⁎⁎ie, masz zwykłe problemy jak każdy, rodzice cię nie wywalili jak się upadlałeś, to cię nie wywalą jak masz problemy z pozbieraniem się, ale na trzeźwo


Masz gdzie mieszkać to brak hajsu cię nie zabije, nie rób końca świata z problemów, które sobie bez problemu sam rozwiążesz, bo jak każdy kłopot dla ciebie to armagedon, no to nic dziwnego, że chlać idziesz, cierpliwości trochę

Zaloguj się aby komentować

KOLEJNY DZIEŃ TRZEŹWOŚCI (3 JUŻ) DLA JEGO

Tag do obserwowania/czarnolisto - #huopwsiowy


CO TO BYŁ ZA WIECZÓR

Wczoraj film wieczorem wleciał no i nastrój po filmie się poprawił. Mocno uspokajające jest oglądanie filmów i dzisiaj sobie też coś obejrzę. W nocy nie mogłem spać, ale już nie z powodów "olkoholowych", ba nawet myśli mnie nie dręczyły. Po prostu jakoś tak, chyba za ciepło w pokoju. Leżałem sobie więc do 5, troszkę książki poczytałem i usnąłem, po czym o 6 się obudziłem, bo rodzice chodzili po domu. Krótkie poprawienie kutangensa i jak usłyszałem, że sami poszli spać to też poszedłem.


Wstałem o poranku czyli o 10:00. Niedziela w końcu to można. Pomogłem ogarniać w domu, ja odkurzałem, potem obiad odgrzewałem. O 12 spożycie no i chciałem auto odkurzyć, mama miała odkurzać rodzicowe auto ale zaczęło coś kropić a strach odkurzacza na deszcz wynosić. No i tak oto niedziela sobie mijała leniwie.


Załatwiłem dzisiaj pewne sprawy bardziej w stylu orientowania się w pewnych sprawach, musiałem sporządzić też pewien dokument. No taka "biurowa robota" przy kompie. Jak sobie porobiłem wszystko no to wiadomo...


WIECZORNA CUMSUMPCJA

Zjedzone zostało 5 parówek bo już troszkę "więdły" w lodówce xD. Do tego musztardo-kepucz i dwa tosty z serem, majonezem i TOMATEM OWOCEM ŻYWOTA JEGO. No przesadziłem w c⁎⁎j bo tłuszczy tyle zjadłem, że aż w płucach go czułem i teraz siedzę ledwo żywy xD. Fajnie ogólnie, zaraz też jakiś film sobie puszczę chyba no i do spania.


Jutrzejszy dzień mam zawalony sprawami do załatwienia. Jest sprawa, o której nie chcę pisać i wymaga bym pojechał troszkę dalej autem. Potem w drodze powrotnej muszę zajechać do byłego kołchozu, no i prawdopodobnie będę miał też jedną lub nawet dwie rozmowy o pracę, wszystko porozrzucane po okolicy więc pośmigam autem. 


#huopwsiowy #przegryw #alkoholizm #gymcel #wychodzimyzprzegrywu

52149f66-525c-4a87-9cac-07db772745c3

@WiejskiHuop ziomek trzymam kciuki


ja powtarzam sobie ze nie wiem czy jutro sie nie napije


wiem że dzisiaj zrobie wszystko żeby nie pić.


i tak juz jakiś czas.

Zaloguj się aby komentować

(KOLEJNY) DZIEŃ TRZEŹWOŚCI (2 JUŻ) DLA JEGO

Tag do obserwowania/czarnolisto - #huopwsiowy


Pomimo kompletnego braku chęci do życia wybrałem się dzisiaj na siłownie, ale w niej nie byłem. Pojechałem do lasu pochodzić no bo nie chciałem iść między ludzi w ogóle, w zasadzie nie czułem się na siłach by cokolwiek na siłowni robić. Poszedłem na spacer i zleciało mi tak 1,5h na chodzeniu. Byłem też w sklepie po szlugi by sobie w lesie zakopcić no i nie zakupiłem żadnych trunków wyskokowych.


Zjazd trwa w najlepsze, no ale udało mi się załatwić jedną.. w sumie trzy rzeczy jakbym tak miał policzyć. Dwie pierwsze dotyczą samochodu - wyjebanie jakiś zbędnych pustych butelek czy kartonów, bo mam jakiś nawyk trzymania opakowań po "płynach samochodowych" i no nie są one mi potrzebne. Zrobiłem też ogólny rozrachunek z pewną usterką z pomocą ojca, bo sam bym sobie nie poradził. Trzecia rzecz to wyjście z domu na powietrze, czyli ten spierdotrip leśny.


Co planuje na jutro? Chce sobie poodkurzać auto i możliwe że jakiś rower jak psychika pozwoli. Dodatkowo muszę przygotować jedno pismo, które fajnie gdyby ojciec sprawdził i doradził. Następnie mamy poniedziałek. Jadę wysłać pismo, załatwić jedną sprawę urzędową, sprawdzić powietrze w oponach auta na stacji benzynowej no i do byłego kołchozu, z którym nie rozstałem się zbyt pokojowo. Muszę odebrać PIT no i zapytać czy mnie przyjmą znowu. Jak się uda to chciałbym już we wtorek iść do pracy na 12h (po tyle tam się pracuje tylko więcej wolnego wtedy jest w tygodniu).


No i jak przyjdzie wtorek i będę pracował to będę szczęśliwy. Jak nie będę to wybiorę się na pewno na świeże powietrze bo dobrze mi to na mój zjebany mózg działa, taka namiastka najebania się alko bo można uciec myślami od.. siebie samego chyba. No i ten PIT trzeba ogarnąć, nie wiem czy to do jakiejś księgowej dać, czy może samemu bym dał radę? Zawsze bym się czegoś nowego nauczył w sumie.


Dalsze plany to jak by się udało to nadgodziny w kołchozie. Chciałbym po prostu tam chodzić codziennie praktycznie, pracować i poświęcić się temu w pełni. Jak bym dał radę zrobić trochę nadgodzin to wiadomo - trochę grosza do kieszeni wpada. No i część kwoty jaką zarobię chciałbym przeznaczyć na jakiś kurs na wózek widłowy, no cokolwiek by robić to poza kołchozem. Najpewniej zajmie mi to z 2..3 miesiące? Ale to plus bo będę mógł to opłacić "w ratach". 


Najdalszy plan to przepracować z uprawnieniem na wózek w kołchozie, bo mają tam wózek i bym nabrał wprawy. Może wtedy sobie zrobić jakieś jeszcze uprawnienia albo iść pracować gdzieś do kołchozu v2 (lepsza kasa i umowa o pracę wtedy). W sobotę idę na psychoterapię, to będzie trzecia wizyta, znaczy zależy od ewentualnego grafiku w kołchozie jak mnie zatrudnią, jeśli w sobotę będę pracował to przełożę na najbliższy dzień wolny terapię. 


Oczywiście mnóstwo głosów pod poprzednim postem sugerowało mi jakąś terapię "w zamknięciu", czyli zapomniałem nazwy ale to takie jedno słowo jest. Oczywiście wiele osób mi doradzało też kluby AA, kilka osób odezwało się na PW. Dziękuję wszystkim za komentarze, zarówno przychylne jak i nieprzychylne, wiem, że wiele osób zawiodłem (w tym siebie). Jestem w trakcie poważnego rozważania o jakimś oddziale zamkniętym, cały czas myślę o klubie AA by z kimś pogadać, no i psychoterapia, z której oczywiście nie chcę rezygnować. Muszę do końca wytrzeźwieć i podejmę poważniejszą decyzję, bo teraz jestem w zbyt wielkiej rozsypce.


#huopwsiowy #przegryw #alkoholizm #gymcel #hejtokoksy #silownia #wychodzimyzprzegrywu

Czeknij na ogłoszenia o robocie w twojej okolicy.

Jeśli będzie coś dla operatorów ładowarek teleskopowych to czeknij też jak się kształtują ceny kursów w twojej okolicy. To już nie czasy gdy kosztowało to ponad 5k.

Może też coś dla operatorów wózków wysokiego składowania.

Zawszeć to lepszy piniondz niż tylko na podnośnikowe.

Zaloguj się aby komentować

Zachlałem. Trzeźwy byłem przez 53 dni.

Tag do obserwowania/czarnolisto - #huopwsiowy (teraz to raczej do czarnolisto)


Było dobrze do momentu aż nie wypiłem, 2 dni ciągu alkoholowego i mamy dzisiaj. Dzisiaj już nie piłem, w zasadzie to bym się utopił w rzygach jakbym miał przełknąć coś innego niż woda. Od samego rana dopiero teraz udało mi się zjeść mały posiłek - kromka chleba z serem, dwa jajka na miękko i dwa pomidory.


Przez dwa dni funkcjonowania na rauszu miałem (i mam) to czego nie lubię najbardziej - zjazd po alko. Wczoraj jak z rana się obudziłem nietrzeźwy to kontynuowałem picie, w zasadzie większość dnia to przeleżałem nieprzytomny no ale piłem. Wieczorem dopiłem co miałem i szukałem jeszcze jednej butelki ćwiartki ale nie znalazłem. W zasadzie to dzisiaj przez kilka minut miałem myśl by na lepsze samopoczucie nie j⁎⁎⁎ąć browara bo nie jestem w stanie funkcjonować. Ostatecznie jednak nie wypiłem.


W zasadzie to nie jestem w stanie nawet myśleć. Kto miał zjazd z ciągu ten wie o co mi chodzi. W zasadzie to bez przerwy mi się chce płakać, najchętniej bym chciał nie istnieć (spokojnie niczego sobie nie zrobie). Bilans strat? No w zasadzie to ja nic nie mam to co miałem stracić. Resztki godności. Te dwa dni chlania sprawiły, że sam sobie pogorszyłem następne tygodnie.


Co na to rodzice? No w zasadzie to byłem pewny, że mnie wywalą z chaty. Wczoraj w zasadzie było to pewne. Rano mama powiedziała, żebym szedł do ojca prosić czy mogę zostać. Zgodził się pod pewnymi warunkami. Oczywiście żadnego alkoholu bo jak się napiję to mam po prostu pakować rzeczy i wypierdalać. W sumie nawet pakować się nie dam rady.


Inna rzecz, to że mam sobie poszukać jakiegoś kursu na wózek widłowy i iść i go robić. W zasadzie ojciec stwierdził, że toleruje moją obecność, ale też z rozmowy z nim szło wywnioskować, że już jestem jedną nogą na dworcu. Nie dziwie mu się, tyle razy okłamałem rodziców, nic nie osiągnąłem, 27 lat mam i nic. Żeby nie rodzice to bym dalej miał zablokowane konto przez komornika.


No i resetuje liczenie w apce od trzeźwości i tak samo tutaj. Szczerze? To kompletnie mi się nie chce. Perspektywa kolejnych dni mnie przeraża, ale wiem, że to przez zjazd po odstawieniu alko. Za kilka dni się rozjaśni pod zakolami. No bo jakbym teraz się napił to zostaję w tym co ubiorę pod gołym niebiem na wsi.


No a jak nie wypije to będę jutro miał dach nad głową. No i może pójdę na jakiś spacer po lesie (bez alko xd) i kupie sobie sok tomatowy bo k⁎⁎wa uwielbiam te soki i powinienem je pić a nie żołądkową gorzką. W ogóle k⁎⁎wa, picie czystej wódki, czaicie? No ale jak umysł przyćmiony wstępne czymś smakowym to już się odpala małpiszon wewnętrzny i trzeba tankować co tylko jest. 


Z góry przepraszam, że kogokolwiek zawiodłem z was.


(KOLEJNY) DZIEŃ TRZEŹWOŚCI (1 JUŻ) DLA JEGO


#huopwsiowy #przegryw #alkoholizm #wychodzimyzprzegrywu

c1d4ea5c-9e56-4fb0-b5a4-5b6450f73a02

@smierdakow

To ja juz pewnie jestem alkoholik straszny, bo na studiach czy w pierwszej powaznej pracy( takiej na uop w duzym tu) to ja potrafilem dzien w dzien pic do oporu po 2-3 tygodnie.

A normalnie funkcjonuje, pracuje, sam sie utrzymuje,nie mam kredytow hipotecznych i swoj kat na ziemi.

@WiejskiHuop

Nie sluchaj sie ludzi, to trzeba na spokojnie.

Huop się nie poddaje. Huop poszanuje rodziców i szansę. Huop się zacznie edukować i lepiej rozumieć swój nałóg. Huop da radę! Jesteś alkoholikiem - już zawsze nim będziesz. Ale możesz przestać pić to jest wykonalne

Zaloguj się aby komentować

Tradycyjna trasa 45 minut, śnieg prószył, pies zadowolony!


Dla jego udało się jeszcze w piątek po południu wyrwać z miasta i po przyjeździe w rodzinne strony nawet na spierdotripa wieczornego po zachodzie słońca zdążył wyskoczyć.

Chłop teraz będzie spędzał więcej czasu poza miastem bo jednak firmę swoją będzie rozwijał w innym kierunku (pisał już o tym) i musi być bardziej mobilny. Ne będzie tyle gnicia co kiedyś przed komputerem w warszawie!


Niebawem będzie nowy wpis pod tagiem "wychodzimy z przegrywu". Od ostatniego prawie miesiąc minął.


PS. Od poniedziałku zero alko było. Wczoraj tych dwóch piw nie wypiłem Dziś też nie zamierzam pić.


#spierdotrip #spacer #chlopskadyscyplina #wychodzimyzprzegrywu

083689aa-6ebc-45e5-9318-7b1d997c8ae2
2d2e57b6-aebe-4f41-95ab-036b4901c789

Zaloguj się aby komentować

Równo 3 tygodnie temu pisałem post w którym pisałem o swoich celach w ramach #wychodzimyzprzegrywu i chciałbym wam przedstawić postępy.


  • Alkohol - stwierdziłem że nie mam z nim problemu więc nie będę się jakoś szczególnie nim przejmował. Czasem napiję się raz w tygodniu, czasem dwa ale nie więcej.

  • Redukcja. Waga ruszyła, jest nieźle. Jestem dość zmotywowany a ponad to rozpocząłem treningi w domu. Jak na razie udaje mi się utrzymywać systematyczność oraz progres.

  • Nofap. 30 dni stuknęło tydzień temu. Ogólnie czuje się bardzo dobrze, uważam że cały ten mniejszy bądź większy sukces zawdzięczam właśnie temu. Dodam, że w ogóle nie odczuwam podniecenia seksualnego, uważam że byłbym w stanie wytrzymać tak baardzo długo.

  • Wykop. Od równo 3 tygodni nie wchodzę w ogóle na wykop. Po tych 3 tygodniach zauważyłem jak bardzo toksycznym i zjebanym miejscem jest wykop. Cieszę się bardzo że nie czytam tamtejszych wysrywów. Wykop tak to przeglądałem dość długo, około 2-3 lat i przez ten czas prał mi się mózg. Zauważyłem, że mój mózg zaczął wracać na właściwe tory jeszcze sprzed tego "prania".


Jako wisienkę na torcie dodam, że udało mi się nawiązać kontakt z pewną dziewczyną. Generalnie nie miałem w planach nikogo poznawać ale jakoś tak wyszło w sumie z przypadku. Piszemy sobie, czasem gadamy. Widziałem się z nią już dwa razy. Ona podoba się mi a ja jej więc jest sukces ale czy coś z tego będzie, cóż. Czas okaże, aczkolwiek wszystko idzie zgodnie z planem.

Czy dalej czuję się jak przegryw? Nie

Czy czuję się jak wygryw? Jeszcze nie

Każdemu polecam wziąć się za siebie i zaczynać choćby od tak małych kroczków jak ja.

"Zamiast się użalać zapierdalaj po zwycięstwa."

#przegryw #czujedobrzeczlowiek

Jakże miło się takie oświadczenia czyta, od razu sama micha się uśmiecha

Powodzenia i nie poddawaj się, cel na horyzoncie najważniejszy.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Chłop od jakiegoś czasu trwa w takim zaiweszeniu.


Czekam od 1,5 miesiąca na taką decyzję i w związku z tym nie wiem co mam robić. Jeśli będzie pozytywna to muszę kasę w to zainwestować i dużo dużo dużo czasu. I może w dłuższej perspektywie się opłaci.


A jeśli nie to jestem w kropce. I tak od 1,5 miesiące w niepewności nie wiem co mam robić.


-----------------------------------------------------------------------

żyje sobie dniem codziennym i czekam, trochę ćwiczę trzymam dietę chodzę na spacery i tak się toczy życie moje. W marazmie i zastoju. Sylwetka świetna, kondycja jest dobra no i zdrowie dobre ale samopoczucie słabe. :(


Poza tym chciałem sobie wreszcie kupić zestaw na via ferraty ale nie mogę bo nie wiem co i jak z tą decyzją. Jak będę działał w kierunku nowego biznesu to nie pojadę w góry ani kasy na sprzęt nie mogę/nie ma sensu wydawać. Wyjazd w marcu (ne w gry tylko na chlanie na cypr) niby sobie zaplanowałem ale kumple mi nie potwierdzili na 100%


Uguułem huopa dopadła:


  • abnegacja,

  • abulia,

  • acedia,

  • akinezja,

  • apatia,

  • apatyczność,

  • aspołeczność,

  • bezczyn,

  • bezczynność,

  • bezemocjonalność,

  • beznadzieja,

  • beznadziejność,

  • beznamiętność,

  • bezradność,

  • bezsilność,

  • bezsiła,

  • bezstronność,

  • bezwolność,

  • bezwyjściowość,

  • bierność,

  • blokada,

  • boleść duszy,

  • brak czucia,

  • brak działania,

  • brak energii,

  • brak inicjatywy,

  • brak reakcji,

  • brak ruchu,

  • brak sił,

  • brak urozmaicenia,

  • brak zaangażowania,

  • brak zainteresowania,

  • brak zapału,

  • brak zmian,

  • chandra,

  • chmurność,

  • cierpienie,

  • cofanie się,

  • czarna melancholia,

  • czczość,

  • degradacja,

  • dekoniunktura,

  • depresja,

  • dołek,

  • dołek psychiczny,

  • dreptanie w miejscu,

  • drętwota,

  • dylemat,

  • eskapizm,

  • flegma,

  • flegmatyczność,

  • frustracja,

  • gorycz,

  • guzdranie się,

  • hibernacja,

  • ignorancja,

  • immobilizm,

  • impas,

  • impotencja,

  • indolencja,

  • indyferencja,

  • indyferentność,

  • jałowizna,

  • jednostajność,

  • kalectwo życiowe,

  • kamienne serce,

  • klincz,

  • kręcenie się w kółko,

  • krytyczność,

  • kryzys,

  • lenistwo,

  • letarg,

  • markotność,

  • martwy punkt,

  • martwy sezon,

  • maruderstwo,

  • melancholia,

  • miękkość,

  • monotonia,

  • niechęć do czynu,

  • niechlujstwo,

  • nieczułość,

  • niedosyt,

  • nieingerencja,

  • niemobilność,

  • niemoc,

  • niemożność,

  • niemrawość,

  • niepogodność,

  • niepokój,

  • nieproduktywność,

  • nieprzekształcalność,

  • niereformowalność,

  • nieróbstwo,

  • nieruchawość,

  • nieruchliwość,

  • nieszczęśliwość,

  • nieudolność,

  • nieumiejętność,

  • niezaangażowanie,

  • niezaradność,

  • niezmienność,

  • nostalgia,

  • nuda,

  • obcość,

  • obojętność,

  • ociąganie się,

  • ociężałość,

  • odczuwać znużenie,

  • odrętwiałość,

  • opadnięcie z sił,

  • opieszałość,

  • oschłość,

  • osłabienie,

  • ospałość,

  • otępienie,

  • oziębłość,

  • oziębłość uczuciowa,

  • pasywizm,

  • pasywność,

  • pat,

  • pesymizm,

  • ponurość,

  • posępność,

  • przeciążenie,

  • przemęczenie,

  • przepracowanie,

  • przybicie,

  • przybranie biernej postawy,

  • przygaszenie,

  • przygnębienie,

  • przypadłość,

  • recesja,

  • regres,

  • rezygnacja,

  • rozbicie,

  • rozgoryczenie,

  • rozlazłość,

  • rozleniwienie,

  • rozmemłanie,

  • rozpacz,

  • rutyna,

  • rutyniarstwo,

  • senność,

  • serce z kamienia,

  • słabość,

  • słabowitość,

  • smętek,

  • smętność,

  • smutek,

  • stagnacja,

  • stan odrętwienia,

  • status quo,

  • statyczność,

  • strapienie,

  • stroskanie,

  • stupor,

  • tęsknica,

  • tęsknota,

  • tragizm,

  • troska,

  • uśpienie,

  • utęsknienie,

  • utrata sił,

  • uwiąd,

  • uwstecznienie,

  • wartkość,

  • wycieńczenie,

  • wyczerpanie,

  • wykończenie,

  • zaduma,

  • zafrasowanie,

  • zamarcie,

  • zapaść,

  • zapracowanie,

  • zasępienie,

  • zasmucenie,

  • zastój,

  • zatroskanie,

  • zażalenie,

  • zdechnięcie,

  • zdołowanie,

  • zdrętwienie,

  • zgaszenie,

  • zgnębienie,

  • zgryzota,

  • zła koniunktura,

  • złe samopoczucie,

  • zmartwienie,

  • zmęczenie,

  • zmniejszona wrażliwość,

  • zmordowanie,

  • zniechęcenie,

  • zniechęcenie do świata,

  • znieczulenie,

  • znudzenie,

  • znużenie,

  • zobojętnienie,

  • zrezygnowanie,

  • zwątpienie,

  • zwyczajność,

  • żal,

  • żałosność,

  • żałość,


#zalesie #gozkiezale #gownowpis #wychodzimyzprzegrywu #przegryw #pesymizm

54301285-9f0a-4703-9ac7-7066401df083
54eade9d-9165-4aaf-801c-332bad3bff09
77e5dd08-bb0e-4281-9aa9-50a0b1607f11

Chłop powinien się cieszyć że ma okazję inwestować i pomnażać majątek (lub doświadczenia jak niewypali) w jakiś sposób, teraz jest ładowanie bateryjek dla jego.

Zaloguj się aby komentować

Tak sobie czytam co na Hejto słychać i widzę dramę z creepy gościem oraz jakieś kłótnie tego. A w weekend kontynuując postanowienie wychodzenia ze swojej nory do ludzi idę sobie do ekhm klubu. I teraz tak, jakie macie rady żeby nie wyjść na creepa próbując poznawać nowych ludzi? Przegryw deafault mode nadal siedzi mocno w głowie, ale chociaż kompleksów na temat własnego wyglądu się pozbyłem i nie mam gdziekolwiek żadnej reputacji którą mógłbym stracić 😆 każda porada miłe widziana, nie wiem nawet jak się ubrać xD

#gownowpis #wychodzimyzprzegrywu

@Sezonowiec umyj sie, jakies pachnidlo na siebie, wez cos co nie wyglada najgorzej (imo wyjebane w bluze/koszule/jeansy, mysle ze najwazniejsze sa buty),

przy witaniu sie patrz w oczy, pewny uscisk dloni. Laska na poczatku tez podaj reke i podaj swoje imie. Calusa laska mozesz sprzedac na pozegnanie.

Nie przejmuj sie jak nie zapamietasz imion,

Twojego tez nikt nie zapamieta

Mam nadzieje ze nie idziesz sam, tylko w grupie

Jak nie lubisz tanczyc (musisz wyjsc predzej czy pozniej nq parkiet zeby nie wyjsc na creepa) to walnij browarka/dwa/trzy

Nie przejmuj sie jak nie umiesz tanczyc, nikt nie umie. Patrz co robia ludzie dookola

Portfel/klucze/telefon trzymaj przy sobie, nie w szatni

Chodz z palacymi na szluga nawet jak nie palisz, zeby odpoczac i pogadac

Generalnie nie napinaj sie, filozofia xD i te sprawy

@Sezonowiec przede wszystkim klub to miejsce w ktorym mozna zagadywac i ludzie sie tego spodziewaja nie badz jednak nachalny. Nie to nie. Udanej zabawy, baw sie dobrze!

Zaloguj się aby komentować

KOLEJNY DZIEŃ TRZEŹWOŚCI (38 JUŻ) DLA JEGO

Tag do obserwowania/czarnolisto - #huopwsiowy


UGUEM (XD) nie piję nadal. Troszkę mnie tutaj nie było bo zostałem skazany na wygnanie przez banicję (XD). Było to oczywiście umyślne, bo postanowiłem zrobić sobie odwyk od wykopu. Czułem, że spędzam za dużo czasu na shitpostingu i scrollowaniu gówna więc wrzuciłem post, który zapewnił mi ten odwyk XD. Co przez ten czas się u mnie działo? Przerwa od ELITY INTERNETU (XDD) bardzo dobrze mi zrobiła i poukładałem sobie w głowie, że o ile warto dzielić się swoimi postępami i ciekawymi rzeczami z życia, to nie warto przesadzać z czasem tu spędzanym.


AKTYWNOŚĆ FIZYCZNA

Siłownia trwa dalej, napierdalam żelastwem jak po⁎⁎⁎⁎ny mimo dosyć słabego progresu XD. Nie zamierzam być BODIBILDEREM jakimś, więc nie mam ciśnienia. Poza tym dieta ostatnio była co prawda zdrowa, ale jednak czasami jadłem za mało, a czasami za dużo. Kolejna sprawa to sen, który ostatnio u mnie… leży. Dochodzimy teraz do momentu…


POGODA BANDYCKA

K⁎⁎wa mać, mam taki zjazd psychiczny ostatnio, że masakra. Samopoczucie u mnie leży na dnie, śpię słabo, zarywam nocki, odsypiam w dzień. Wpadłem w jakąś pułapkę rutyny w stylu praca>siłownia>sen. Nie miałem motywacji by zmontować nowego vloga i ogólnie moje samopoczucie psychiczne odbiło się na fizycznym, bo czułem się styrany jak wół.


Wracam powoli jednak do żywych co widać po tym, że na spodzie postu jest kolejny vlog z ostatnich dni a w nim spierdotripy, siłownia oraz wyprawa do MIASTA POWIATOWEGO gdzie prawie się zgubiłem (XD).


Obecnie wróciła mi trochę motywacja i chęć do działania co też poskutkowało pomysłem na nowe aktywności w następnych vlogach. Mogę zdradzić jedynie, że będą one związane z wyprawami rowerowymi, ogólnie mocny outdoor, eksploracja (nie urbex), oraz… pozyskiwanie dóbr natury? (ALE GEJOWSKO TO BRZMI XD).


KARIERA HUOPSKA

Moja obecna praca polega na pojechaniu do Hansa na robotę jak jest i wyciągam jakieś ochłapy za pickowanie na magazynie kilka razy w tygodniu. Lepsze to niż nic i w ostateczności zostanę, ale szukam roboty. Ostatnio byłem na rozmowie o pracę w BANKU XD. Ja pi⁎⁎⁎⁎le szefowa tam to taka sztuka, wbijam a ta w krótkiej sukience, taka typowa #korpobitch XD. Dobrze, że rozmowę miałem nie tylko z nią ale też z gościem jakimś z wyższego szczebla. Wrażenie dobre wywarłem, tylko że jak mnie przyjmą to ja tam będę siedział z trzema babami, nie wiem czy psychicznie wytrzymam XD. No ale c⁎⁎j, kolejne wyzwanie więc jak coś to tam idę.


KWESTIA OLKOHOLU

Na koniec najmniej problematyczna rzecz ostatnio. Olkoholu w moim życiu dalej nie ma. Owszem, są chwile słabości, myśli o jednym piwku (taa.. JEDNYM OŚMIOPAKU CHYBA XD), ale są one mało odczuwalne. W sensie to tak samo, jak przychodzi wam losowo w ciągu dnia myśl o… no k⁎⁎wa nie mam porównania XD. Wiecie o co chodzi.. nie jest to mocno uciążliwe i sobie daję radę. Nie piję i nie zamierzam.

Dzięki też za wsparcie zarówno pod postami, jak i na PW.


#huopwsiowy #przegryw #alkoholizm #gymcel #hejtokoksy #silownia #wychodzimyzprzegrywu


https://youtu.be/x-M7ApG0Jjo

Zaloguj się aby komentować

Co trzeba osiągnąć aby wyjść z przegrywu?


#przegryw #wychodzimyzprzegrywu #pytanie #zwiazki #ankieta

88807ef4-bff7-43c7-aaa9-647aab8530e6

Co trzeba osiągnąć aby wyjść z przegrywu?

30 Głosów

@bimberman po pieronie wygryw - co z tego,że możesz być faktycznie specjalistą w dziedzinach które lubisz czy coś jak odpadniesz na rozmowie kwalifikacyjnej raz,drugi,dwudziesty drugi,dwieście dwudziesty drugi...


Nie powiem,jest to jakiś trening tych całych umiejętności społecznych ale to kasa by się przydała do cholery.

@dsol17 stan umysłu to całokształt zdobytej wiedzy życiowej, obserwacja pomaga wyciągnąć odpowiednie wnioski , rekrutrzy to praktycznie zwykłe maszyny, wystarczy dać im to czego potrzebują, nie? inteligentni ludzie nie zostają rekruterami tylko debile ?

Zaloguj się aby komentować

Tak jak pomyślałem tak i postąpiłem. Założyłem kanał na youtube.


Tematyką kanału będą moje wyprawy, przygody i perypetie. Przygotowuję się do wyprawy poza lodowy mur tak zwaną " letnią bramą" aby wydostać się na "Ocean Neptuna" w poszukiwaniu "nowych"/nieznanych nauce i ludzkości lądów. Po przekroczeniu bramy planuję odwiedzić "Geminie", "Anak" oraz "Lemurie" może dotrę do Asgardu jeśli ten nie zatonął po śmierci bogów północy tak jak po śmierci Atlasa zatonęła Atlantyda. Następnie spróbuje dotrzeć na "pozaziemskie" lądy "Terra Infinita" aż do lądów Marduka i Syriusza.


------------------------------------------------------------------------------------------------------

Jednak te plany to raczej w niedalekiej przyszłości, na razie będę się skupiał na podróżach po Polsce, Europie i całym odkrytym/znanym nauce świecie.


Biwakowanie w lasach i górach, zdobywanie szczytów i wędrówki przez, lasy, pustynie, doliny górskie i różnorakie pustkowia. Tak aby dobrze przygotować się do wielkiej wyprawy.


@ZaLodowyMur

https://www.youtube.com/@ZaLodowyMur


#youtube #gownowpis #polskiyoutube #przegryw #wychodzimyzprzegrywu

b596a5e1-1a1e-41cb-a536-bb9823361402

When a woman doesn't have to rely on you for survival or comfort, the only thing you have left to bring to the table is who you are as a person. And for a lot of these guys that's a death sentence. Because such insecure and jealous people can be quite unlikeable. So rather than look inward, they blame a gender, a generation, or society in general...


https://www.youtube.com/watch?v=9ewTLFKRPmQ


#przegryw #redpill #zwiazki #wychodzimyzprzegrywu #filozofia

Zaloguj się aby komentować

No więc tak jak wczoraj pisałem tak zgodnie z wynikami ankiety wyszedłem w piątek samemu na miasto xD


  • Zjadłem w takim hiszpańskim tapas barze(sami się tak reklamują) czyli nawet nie restauracji. Wydałem 120zł (najtańsze białe wino na kieliszki 20 zł nie popiłem sobie, wypiłem dwa kieliszki) zajęło mi to tak z 45-55 min razem z czekaniem na rachunek.

  • Wychodzę z knajpy myślę sobie co by tu porobić -z braki laku idę do kina z grzybowskiej do kinoteki do pałacu kultury - nawet z buta jest blisko.

  • Zimno i wiatr temperatura odczuwalna jakieś -4^C ale idę. Doszedłem, nie było nic fajnego ani nie miałem ochoty siedzieć sam w kinie. Wypiłem jedno piwo w kinotece (w cafe kulturalna).

  • Wychodzę myślę sobie pójdę na szoping do złotych tarasów to wydam na co czego nie potrzebuję żeby poprawić sobie humor - odpada.

  • Uknułem niecny plan idę do którejś z piwiarni na marszałkowskiej!!!

  • Po drodze tak zmarzłem (zimne piwo pomogło) że przechodząc obok przystanku przy rotundzie wsiadłem w autobus i pojechałem do siebie. (nie będę łaził sam po piwiarniach i zaczepiał/podrywał dziewczyny)


------------------------------------------------------------------------------------------------------


Muszę przyznać że to był jeden z najgłupszych pomysłów na jakie wpadłem od kilku miesięcy. Wyjść na miasto w styczniu w piątek po pracy o 17:30 z zamiarem spędzenia czasu na mieście. Nie o 22 z zamiarem pójścia do klubu tylko spędzenia czasu na mieście samemu po pracy xD Jedyny plus tego wyjścia taki że nie wpadłem w drodze powrotnej do sklepu kupić sobie butelkę wódki (a kusiło).


więcej przygód wkrótce...


#wychodzimyzprzegrywu #spierdotrip #piatek #weekend #przegryw

ce38e993-1b9d-47d0-a4ea-d92396223280
8439dec5-8325-493b-aabb-3a8d6e30f830

@Ugulem_to_troche_wygryw_troche_przegryw nic moze jakieś tindery co? Wiem że to do ruu.. głównie ale mój kolega tam kogoś znalazl

Zaloguj się aby komentować

Musiałem usunąć wykop dla spokojniejszego mózgu jestem od niego uzależniony od scroolowania i czytania głupot na tagu famemma polityka black pill i przegryw 7 godzin spokojnie potrafiłem stracić na scrolowaniu. Druga sprawa mało tam wartościowych wpisów dużo toksyczności mam wrażenie, że kiedyś było tam więcej osób, które dodawały ciekawe wpisy na tagu przegryw i większość albo przestała wchodzić na wykop, albo zrobiła magika. Od nowego roku miałem postować jakieś ciekawe rzeczy na wykopie i wpisy o wychodzeniu z przegrywu, a skończyło się na toksycznych wpisach i shitpostingu. Rzuciłem też kofeinę i nikotynę obecnie 5 dzień bez tych używek kiedyś mogłem pić 600 mg kofeiny i czułem się dobrze, a teraz nawet 1 kubek kawy i e-papieros powodują u mnie duży lęk i pogarszają depersonalizacje.


Mam wrażenie, że przez nikotynę i kofeinę popsułem sobie cerę i twarz parę lat temu wyglądałem lepiej, a teraz wyglądam beznadziejnie, mimo że dbam o siebie oprócz tych 2 używek. Chcę wytrzymać 90 dni bez kofeiny i nikotyny, i zobaczyć, czy będę lepiej wyglądał i lepiej się czuł.

#przegryw #wychodzimyzprzegrywu #whitepill

e6ce65cd-e866-4842-9960-ab4f55991440

@Henson tutaj nie ma przegrywu, tabletkarze-napletkarze byli tu tylko przez chwilę w momencie dużej migracji właśnie z wykopu ale całe szczęście są już tylko śmiesznym wspomnieniem jak ten młody geniusz maturzysta który do dzisiaj butów nie potrafi wiązać xD

@PrzegralemZycie ciebie to ja kojarze, ty żaden przegryw. wegetujesz po prostu bo się potknąłeś gdzieś ale daleko ci do zjeba toksycznego

Zaloguj się aby komentować