Zaloguj się aby komentować
@Acrivec Wolę ruską wersję xD https://youtu.be/2kR6daKgbQ4
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Polecacie tani kabelek HDMI o długości 5m? Spoko są w action 3m za 15zl, ale 5m nie ma :/ najlepiej żeby dawały radę 4k 60fps
#elektronika #komputery #telewizja
Jeśli ma być tani i w miarę dobry, to bierz w sumie najtańszy ze standardem 2.0. W jakości wyświetlania nie powinieneś widzieć jakiejś różnicy względem droższego, a standard 2.0 obsługuje już 4k i 60 fps. Może to być z action, euroagd, lidl itp. najważniejszy będzie ten lub wyższy standard (pewnie będzie droższy). Polecam też zwrócić uwagę na wykonanie, bo miałem już kable hdmi po 3 zł (w tym bodaj 3,5 zł za 5m xd), które świetnie działały (niektóre wciąż działają), ale jakość wykonania była tak tragiczna, że po kilku użyciach wtyki się rozłaziły i kabel gubił sygnał. ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować

Komisja Europejska tworzy toolbox, czyli zestaw narzędzi do przeciwdziałania pirackim streamom. Przez następny miesiąc będzie zbierać informacje o doświadczeniach i propozycje dostawców treści na walkę z procederem. Jednak branża telewizyjna uważa że to nie rozwiązuje problemu.
#streaming...
No to jak już tutaj jestem to być może warto dodać coś od siebie ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Pracuję w CANAL+ od kilku lat, właśnie siedzę w robocie i nie mam klientów - jeżeli macie jakieś pytania techniczne, w których mógłbym Wam pomóc, bądź po prostu chcecie pop@#$lić o głupotach w TV, to ta nitka jest od tego ( ͡o ͜ʖ ͡o)
#canalplus #telewizja #gownowpis
@MocarnyKabaczek My akurat mamy kablówki ze 100 kanałów, w tym Ale Kino, Planete i jeszcze tam jakieś z Waszej oferty streamingowej (tej "testowej"). Tak, doceniam Canal+ bodajże Film i Premium których w kablu nie mam - ALE równocześnie mam pozostałe 3 aplikacje o których wspomniałem.
I na tym tle nie zamierzam płacić za czwartą, która tak na pierwszy ogień - w ogóle nie pamięta, oglądanie czego przerwałem - a często w trakcie pracy potrafi zawiesić film i wywalić jakieś komunikaty o błędzie sieciowym - czego nie robi żadna z pozostałych.
Jasne - jak komuś odpowiada ogólna oferta - w tym kanałów sportowych (my wolimy ofertę eurosportu akurat) to może być dobra propozycja. Tego nie neguję.
Zastanawia mnie tylko jak taki potentat może startować (u nas) z no nie do końca dopracowaną aplikacją. No ale jak pisałem - to już nie pytanie konkretnie do Ciebie
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Kto uważa, że Awantura o Kasę jest nadteleturniejem i powinien wrócić, ten niech ześle piorun
Idealny balans show i wiedzy, ciekawy format, nieprzewidywalna gra, no i oczywiście sam wiecznie młody Krzysztof Ibisz ( ͡° ͜ʖ ͡°)
#teleturniej #awanturaokase #telewizja

Zaloguj się aby komentować

Działające w Telewizji Polskiej związki zawodowe chcą, żeby władze nadawcy wróciły do rozmów o podwyżkach wynagrodzeń, sugerują podniesienie pensji zasadniczej o 1 tys. zł. Powołują się m.in. na 2,7 mld zł, które TVP i Polskie Radio mają dostać z budżetu państwa.
#telewizja #tvp
Kto ogląda wiadomości TVP?
#ciekawostki #statystyki #telewizja #tvpis

Zaloguj się aby komentować
Zapewne kojarzycie jeden z nowszych pomysłów pisu, żeby nakazać przepisami, żeby w telewizorach na pierwszych pięciu kanałach były zaprogramowane stacje TVP.
Pomysł oczywiście durny, ciężki, o ile nie niemożliwy do realizacji, ale...
W TVN jest święte oburzenie, że to zabieranie ludziom wolności, że tak nie wolno, że każdy może mieć kanały jak tylko chce.
Niby prawda, ale...
W dekoderach NC+ (nie wiem czy w każdym modelu) kanały są zaprogramowane na sztywno. Dokładnie tak, jak chce to zrobić pis. I TVN nie widzi nic złego w tym, że odbierają ludziom swobodę zaprogramowania pilota.
Zresztą z tego co wiem, to na innych platformach jest podobnie.
Straszna z nich hipokryzja wyszła - niech zaczną od siebie.
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zgodnie z obietnicą wracam, bez zbędnego zwlekania, z wrażeniami po ostatnim odcinku RSŻ. Chociaż nie wiem czym tu się dzielić skoro finał był tak samo nudny jak i cały sezon. I tu mógłbym wyskoczyć z przewrotnym stwierdzeniem, że w takim razie stanowi idealne podsumowanie tej edycji, ale niczego takiego jeszcze nie mieliśmy. Zawsze dawali uczestnikom tej zabawy szansę żeby sobie wytłumaczyli nieuporządkowane sprawy a tu nic. Manowska stała na straży pozorów i prewencyjnie nie pozwalała zbytnio się wdawać w trudne tematy. Niczym ciotka na imieninach. Co wprowadzało sztuczną atmosferę rodzinnego spędu, na którym wujkowie nie rozmawiający ze sobą od lat muszą wytrzymać te kilka godzin w swoim towarzystwie.
Ki czort? Po co ściągać ich wszystkich do Kazimierza tworząc w teorii sposobność do konfrontacji skoro na żadną konfrontację nie zamierzają pozwolić? Skąd im się to wzięło? Przecież nigdy w historii polskiego wydania nie było to tak moderowane. I też wydaje mi się, że nie po to formuła przewidziała ten odcinek. No, ale do tego to wszystko zmierzało. Wszak Manowska z czasem coraz bardziej trzymała stronę Rolników, ignorując racje ich byłych niedoszłych (vide Pyrkowa Magda czy Pieczarkowa Kamila).
Młody Tomek
Dlatego może omawianie poszczególnych uczestników zaczniemy od czegoś ewidentnie nie fair? Znaczy, nie zrozumcie mnie źle, Zuza była sztuczna do bólu (czego zdaje się tylko najbardziej zainteresowany nie zauważał) i nawet nie próbuję z tym dyskutować, Pragnę tylko zauważyć, że w ogóle nie dali jej szansy się obronić. Manowska obarczyła ją winą za to, że biedny Tomuncio poczuł się wyśmiany i wzięła ją na spytki uniemożliwijając jej odbicie piłeczki.
A szkoda, bo tak po prawdzie Tomek może mieć pretensje do samego siebie. Wszak nikt nie zmuszał go do tego wyboru a wręcz przeciwnie, wszyscy mu go odradzali. Dlaczego więc mimo wszystko zdecydował się Zuzę, która ani nie pasowała do niego z charakteru, ani z zaangażowania? Tutaj z pomocą przychodzi Martyna, która ledwo co zdążyła zarzucić mu, że tak po prawdzie nie jest zainteresowany ich poznawaniem a ten dzień-dwa później wytypował najgorszą możliwą kandydatkę
No, ale i tak wygrał, bo trafiła mu się Kasia, która tak się w nim zabujała (nadal nie wiem co w nim widziała), że schowała dumę do kieszeni i odezwała się pierwsza. O czym jego pierwszy wybór zdaje się dowiedział już na backstagu. Co też jest słabe, bo jak konfrontacja to konfrontacja a nie "trzymajmy odrzuconą kandydatkę w niewiedzy, by przypadkiem nie popsuła atmosfery a najlepiej wyprośmy po odfajkowaniu wymiany kilku zdań w ramach formalności, bo nie ma co ryzykować".
Niemniej najważniejsze jest to, że już nie muszę słuchać Tomka i jego sztucznej pozytywności jakby jego zyciowym role model była sama Dolores Umbridge. Nie mogłem tego znieść. Nieważne co się dzieje, on uśmiech na twarzy i "dobrze, że fajnie"
Rolniczka
Zawsze bawią mnie ludzie tak nie samoświadomi jak ona. Moraw od początku widział, że wybór już się dokonał i niezależnie co by nie zrobili, na gospodarstwie zostanie Walentyn, ale ona w swoim mniemaniu dawała im równe szanse i do ostatniego momentu się wahała
Inną fascynującą sprawą jest to jak Klaudia projektuje swoje wątpliwości na kandydatów przez co myli reakcję z akcją. Moraw wcale nie wycofał się sam z siebie, bo przestało mu zależeć. Tylko odpuścił sobie widząc, że ta w ogóle go nie zauważa. Podobnie Konrad, on często odnosił się do różnicy w wieku nie dlatego, że też się jej bał, ale dlatego, że Rolniczka nawijała mu o tym przy każdej sposobności i on potem wracał do tego, bo chciał się odnieść do zarzutu, że 21-latek nie może być dojrzały.
No, ale niezależnie od tego jak się z nimi rozminęła, najważniejsze jest to, że z Ukraińcem się zgrała. A przynajmniej takie wrażenie sprawiali według stanu na październik, bo wtedy nagrywali finał. Śmieszki z Insta sugerują, że nadal są razem, ale czas pokaże jak ten związek na odległość da radę na dłuższą metę. Oby im się udało, pomimo moich obaw.
Wąski
Nie chcę mówić, że popełniają błąd, ale popełniają błąd. I nie chodzi mi o to, że statkują się tak młodo (wszak dla naszych rodziców czy, jeszcze lepiej, dziadków było to wręcz normą i byli szczęśliwsi w swoich małżeństwach niż my), ale tak szybko. Miłość wyznali sobie po kilku tygodniach, zamieszkali razem po miesiącu-dwóch a zaręczyli się (o czym wiemy z Instagrama) bodaj po trzech. I niby znam związki z podobnym tempem (i to bez dziecka na pokładzie), które przetrwały próbę czasu, ale raczej byli to ludzie dojrzalsi i lepiej wiedzący czego chcą w życiu.
Oni natomiast jadą na paliwie młodzieńczej fascynacji i boję się, że jak motylki w brzuchu się skończą to może ich czekać bolesne zderzenie z rzeczywistością. I mówię to z własnego doświadczenia. Ja, jakbym narzucił w swoim związku takie tempo jak oni, to bym teraz odkręcał największy błąd w swoim życiu
Oczywiście Michasiowi i Adzie tego nie życzę. To są dobrzy ludzie i wolałbym jakby im się jak najlepiej wiodło. Czyli jak Rolnikowa tradycja nakazuje, najpierw zaręczyny, potem dzieciak a na koniec sakramentalne "tak"
Stary Tomek
Czyli jednak hihi Justyna przerzuci się na trenowanie trampkarzy hihi Pogoni Mogilno? To dobrze, bo już się martwiłem, że hihi wątpliwości będą górą i da Rolnikowi hihi kosza. Bo mimo ogromnej odległości pasują do siebie i szkoda jakby mieli się rozstać przez przeszkodę, o której wiedzieli od samego początku, jeszcze zanim się zobaczyli na żywo. I tak na marginesie, czekam aż ktoś zrobi kompilację ich chichrania się.
A co do Kasi to jej reakcja dobrze pokazała dlaczego ja nie nadaję się do programów tego typu. Nie potrafię się tak szybko zaangażować i zawsze rozwalali mnie uczestnicy reality show, dla których tydzień to aż nadto żeby się zakochać na zabój
Mati Koziarz
Co to ma być!? Nic się nie wyjaśniło, wszyscy obstają przy swoim chociaż nikt się nie kwapi udowodnić, że to on ma rację. I bądź tu mądry jak obie strony są równie niewiarygodne. Z niego trzeba wyciągać konkrety, które nijak się nie sumują a one nie raczyły ustalić jednej wersji
I nie wiem jak się zabrać za komentowanie tego cringowego crossoveru czeskiego filmu z paradokumentem, ale może najpierw ustalmy to co wiemy na pewno. Zuza i ta kanciata obgadywały Matiego za jego plecami, o czym on w ten czy inny sposób się dowiedział i poruszyło go to do żywego. No i Martyna nie miała z tą całą aferą nic wspólnego... ale i tak wyleciała z gospodarstwa, za niewinność. A na konfrontacji nikt jej nie spytał jak się z tym czuje, o przeprosinach nawet nie wspominając, yaiks. Na jej miejscu przerwałbym tą przepychankę i powiedział, że idę na backstage skoro już ustaliliśmy, że nie miałem z tym obsmarowywaniem nic wspólnego a ja dłużej siedzieć między młotem a kowadłem nie zamierzam.
Co do pozostałych uczestniczek to Zuza idzie w zaparte, że nic nie było. Co prawda pisała z tamtą nieforemną, ale nic nie było. I pal sześć, że nieforemna przyznała się do wszystkiego te dwa odcinki temu, jak sprawa się rypła. Ba, nawet powiedziała, że była zbyt łatwowierna i dała się na to złapać a teraz będzie wtórować koleżance, że to były takie tam koleżeńskie pogaduchy, w ogóle nie o nim
Co więc zadziało się na tym kozim ranczu? Widziałem sugestie, że... założył im podsłuch
Także wydaje mi się, że backstory tej afery musi być bardziej krępujące dla niego. I chyba żadnych skrinów nie było. Albo Mati lub rodzice przypadkiem lub nie podsłuchali co dziewczyny o nim myślą i gdzie dzielą się wrażeniami. Albo jedna zostawiła telefon a on na szybko go przerył. Jak tak zbieram sobie to wszystko do kupy to wersja ze skrinami pojawia się później. Jak wyrzucił Zuzę to mówił tylko, że kandydatki się zgadały. O żadnej konwersacji na FB nie było wtedy mowy. No i widać, że nie wiedział do końca która co, bo Martynę to wywalił za niewinność. Także obstawiam za jednym albo drugim. Jaka była prawda? Mati jeden wie.
I szczerze? Zrobił sobie straszną krzywdę zgłaszając się do programu. Mu jest potrzebne poukładanie sobie spraw w głowie a nie reality show matrymonialne. Przecież jego zachowanie podchodzi pod fobię społeczną. Jest wiecznie stremowany, ciężko mu zebrać myśli a poruszanie niewygodnych tematów stanowi dla niego ogromne obciążenie psychiczne. I to poszło w świat. Jeśli przed programem ciężko było mu znaleźć partię to teraz będzie to niemal niemożliwe. Jeszcze puścił ściemę, że próbują z tą czwartą, której nawet nie chciało się przyjechać. Już widzę jej reakcję przed telewizorem. "Że niby co robimy?" Ech, jest jaki jest, ale nie zasłużył na to. I jeszcze słówko do jego obrońców. Nie, nieprzystosowanie społeczne wcale nie jest tożsame z introwertyzmem. To nie jest taki typ osobowości, który trzeba zaakceptować i tyle.
Dwa pytania na koniec
Jak mówicie? Ile par dotrwa do Gwiazdki? Bo na chwilę obecną mamy absolutny rekord. Cztery związki między rolnikami a kandydatami (biedny Mateusz, pewnie jak o tym usłyszał to jeszcze bardziej mu się zrobiło przykro, że jest czarną ow... kozą) plus nieoczekiwany shipping Konrada z Zuzą od Matiego właśnie. Ciekawe czy o tym wspomną na święta? A druga sprawa, co z kolejną edycją? Jak słusznie komentujący zauważyli, w poprzednich sezonach ogłaszali nabór już w okolicach rewizyt. A tutaj co? Odcinek finałowy i nic? To była ostatnia edycja, o czym zapomnieli nam powiedzieć? Czy jeszcze nie wiedzą co będzie w przyszłości i być może czeka nas przerwa? Co o tym sądzicie? A na osłodę zdradzę, że nadrabiam Ślub od pierwszego wejrzenia. Jak chcecie to popełnię podsumowanko, bo tam zdaje się, że też mieliśmy finał.

Zaloguj się aby komentować
2 miliardy na TVP(is).
Udostępnili kanał 4k i plus dla nich ogląda się przyjemnie i ładnie.
Problem, że jak 4k to zapewne TV OLED i o ile logo TVP(is) jest półprzezroczyste tak licznik meczowy jest pełny. Chyba nie muszę wspominać jak OLEDy lubią stały obraz?
Może marudzę ale jednak ktoś mógłby to zmienić, z takimi finansami powinno być wszystko idealne.

@walus002 to jest ręczne wymuszenie czyszczenia pixeli, to się robi jak jest jakiś taki artefakt na ekranie. Masz coś takiego "wypalonego" ? to włączasz i czekasz aż skończy. TV robi coś podobnego samemu jak wyłączysz TV, w stanie czuwania, nie widać tego, generalnie czyszczenie pixeli ręcznie wymusza "wyrównanie napięcia" na diodach (piszę w cudzysłowie bo to nie jest dokładne określenie, to mój skrót myślowy) Ekran po takim zabiegu może być trochę ciemniejszy (a może nie być lub tego nie zauważymy)
Chodzi o ustawienie w panelu w ochronie oled "wykrywanie logo stacji" na wysokie ustawić trzeba, zwłaszcza jak się gra na konsoli, pc, gdzie w grach jest HUD statyczny, ja to mam w/g zaleceń kanału HDTVTest z Youtube.
@mute Wiesz że praktycznie każdy porządny OLED robi to samemu po wyłączeniu go ? Tzn. nie w takim stopniu jak ręczne wymuszenie czyszczenia (które nie powinno się robić "profilaktycznie" tylko jak jest do tego potrzeba)
Po wyłączeniu przyciskiem "off" na pilocie TV robi sobie samemu diagnozę, poza tym OLED powinien być wpięty do zasilania i nie powinno się go wyłączać z listwy właśnie dlatego że samemu sobie zarządza panelem. Nigdy nie robiłem manualnego odświeżania panelu, to jest tylko po to jak mamy retencje obrazu, jakieś tam pozostałości po jakimś statycznym obrazie, wtedy jak najbardziej odpalamy, jeżeli TV po wyłączeniu tego nie ogarnie.
@znany_i_lubiany zgadzam się że tv po wyłączeniu z pilota robi czyszczenie w tle po przekroczeniu ustalonego czasu oglądania komulacyjnego. U mnie trwa to jakieś 10 min i dioda wtedy zmienia kolor na bursztynowy. Dodam jeszcze że Tv Panasonica posiadają jeszcze jedną funkcję chroniąc przed wypaleniem, tj. Pixel Orbiter który przesuwa obraz na ekranie o jeden piksel po upływie określonego czasu. Jest to ruch kołowy i obrazy o wysokim kontraście są zawsze przesuwane do nowej pozycji.
Zaloguj się aby komentować
Wracam po przerwie z podsumowaniem, które siłą rzeczy będzie zahaczać o dwa odcinki. Ale za tydzień obiecuję nie mieć obsuwy. W przeciwieństwie do TVP
Wąski
Zaskoczyli mnie swoim tempem. Znają się raptem kilka tygodni a zamieszkali razem. Nawet jakby byli z tej samej miejscowości to to powiedziałbym, że robią to bardzo szybko, ale z drugiej strony jakby teraz nie podjęli tej decyzji to odroczyłaby im się o pół roku. Wszak uczelni nie da się za bardzo zmienić w połowie semestru. Tylko kurczę, z Łodzi do Kalinówki jedzie się ponad 3 godziny i to drogami szybkiego ruchu. Ja bym się bał podjąć takie ryzyko, przynajmniej na tym etapie. Przecież tak naprawdę to oni się nie znają. A powrót do starego życia może być ciężki jak już pozamykało spaliło się mosty za sobą.
No, ale nic to. Nie pozostaje mi nic innego jak życzyć dziubaskom żeby ta młodzieńcza fascynacja przemieniła się w dojrzałą miłość a proza codzienności nie weszła im w paradę. Bo są fajnymi ludźmi i zasługują na szczęście. Zwłaszcza ze sobą. A właśnie, mam nadzieję, że starzy naprawdę ją zaakceptowali i nie żałują w głębi serca robotnej Marty, która zaj*biście przerzucała gnój. Bo nawet jeśli teraz tego nie mówią to może to wyjść w przyszłości. A z teściami lepiej dobrze żyć. Zwłaszcza jak się z nimi mieszka.
Stary Tomek
A tutaj zupełnie inne podejście do życia i związków. Dużo dojrzalsze, chociaż Justyna wcale nie jest wielce starsza od Michała. Heh, na tym etapie to już running gag, że co podsumowanie nie dowierzam w jej wiek. Ale tak szczerze? Tutaj nie ma co się dziwić. Nic tak nie postarza jak samotne rodzicielstwo. Zarówno fizycznie jak i mentalnie. Dlatego doskonale ją rozumiem dlaczego jest w tym wszystkim tak ostrożna. Wszak nie musi myśleć nie tylko o sobie, ale także o dobru bajtla. Więc danie się ponieść motylkom w tym przypadku nie wchodzi w rachubę.
I z tego powodu może im się nie udać. Znaczy się Tomek nie oczekuje od niej, że z dnia na dzień rzuci wszystko i pojedzie na Kujawy a młody przekonwertuje się na Kolejorza (w sumie to nie jest źle, barwy te same, nie musi szalika zmieniać), ale ona zdaje się aż nazbyt przezorna. Zaczęło się niewinnie, od pytania czy Tomek tak na serio czy to sprawka "onych". Tutaj pomyślałem sobie, że ma niskie poczucie własnej wartości i nie dowierza, że mogła komuś tak bardzo przypaść do gustu, ale problem w tym, że im dłużej się znają tym wcale nie jest pewniejsza tego związku a wręcz przeciwnie. Pojawiają się nowe wątpliwości, bo nagle uświadomiła sobie, że Mogilno od jej hajmatu dzielą przeszło 4 godziny jazdy samochodem. Heh, dwa odcinki temu uważałem ich za parę z największymi szansami na dotrwanie do podsumowania a teraz zmieniam zdanie o 180 i jeśli miałbym wskazać jedną parę, która do niedzieli się rozpadnie to wskazałbym właśnie ich.
(I tak na marginesie, ciężko się ich słucha. On "tak" co drugie zdanie a ona momentami więcej "hihihi" niż słów)
Rolniczka
Chociaż notowania Klaudii i Walentyna też są u mnie wysoko. W ostatnim odcinku już było widać zalążki tego przed czym ostrzegałem u Michała i Ady. Po pierwszych zachwytach powoli do nich dociera, że może jednak nie nadają na tych samych falach. A jako, że od początku Łysy mi nie podpasował to mógłbym się teraz uśmiechnąć do samego siebie i powiedzieć "a nie mówiłem", ale szczerze? W tym konkretnym zgrzycie doskonale go rozumiem. Rolniczka wzięła sobie miastowego dosłownie z drugiego końca Polski i nie podumała co dalej i jak ma to teraz wyglądać?
Ja rozumiem, że jest tradycjonalistą i zamieszkanie ze swoją partią to dla niej big deal. Nie mam nic przeciwko a wręcz przeciwnie, ale na co ona liczyła? Że będzie się spotykać na zasadzie randek z chłopem, którego życie, praca i znajomi są tam we Wrocławiu, 6 godzin jazdy drogami szybkiego ruchu stąd? To nie ma prawa się udać. A na jej propozycję, że może sobie zamieszkać w Białymstoku bym się na jego miejscu obraził. On wychodzi jej na przeciw i chce wiele poświęcić dla tego związku a ta rżnie głupa, że nie wie o co pyta kiedy w sposób oczywisty proponuje jej wspólne mieszkanie.
Jak według niej nie wypada albo uważa, że to za wcześnie na takie decyzje to powinna o tym powiedzieć a nie udawać Greka. Albo najlepiej przemyśleć te kwestie przed dokonaniem wyboru, bo kisiel w majtkach kisielem w majtkach a życie życiem. Są rzeczy, które nie da się przeskoczyć i może to nie jest jedna z nich, ale będzie im naprawdę ciężko. A tak już na marginesie to zabawne, że Walentyn z początku zgrywał takiego badboya a teraz okazuje się miękkim dydkiem
Młody Tomek
Co się odrumuniło na tej rewizycie to ja nawet nie. Zapraszasz świeżo upieczonego chłopaka w swoje strony, umawiasz Was ze znajomymi a oni... urządzają Ci roast
Tylko nie rozumiem dlaczego sama zainteresowana siedziała niewzruszona. Właśnie traci faceta, na którym podobno jej zależało i nic, nawet powieka nie drgnęła. Ba, jak Tomcio ją rzucił to jest "bardzo mi przykro" było tak sztuczne, że z tego mogliby robić parówki. O co chodzi? To była ustawka, by pozbyć się faceta, który przestał ją interesować? Czy może od początku niczego nie było z jej strony, więc nie miała czym się przejąć? Albo nawet poczuła ulgę, że pojawiła się okazja by to zakończyć szybko, bez dram i nawet zachowując twarz. Bo w sumie to nic złego nie zrobiła. Bycie spontaniczną i rozrywkową, jakby nie patrzeć, to nic zdrożnego i nie jej wina, że taka partia jednak Tomciowi nie odpowiada.
Pretensje może mieć tylko do siebie, że nawet nie próbował poznać kandydatek przez co wybrał laskę, która, jak się okazało po fakcie, kompletnie rozmijała się z jego typem
Tylko niestety ta historia ma smutny twist, bo oto Kasia sama z siebie do niego napisała i teraz są razem. Z jednej strony, wbrew wykopowym ekspertom, chciałbym ją pochwalić za to, że poszła za głosem serca, zamiast iść za konwenansami, ale z drugiej... co ona w nim widzi? Gość jest j*bitnie nijaki a te jego wieczny uśmiech i pozytywne nastawienie wręcz mdlą. I nie zrozumcie mnie źle. Wcale nie uważam, że w Polsce ludzie powinni zawsze chodzić ponurzy i posępni, ale w tym jego attitude jest coś takiego odpychającego. Jakby to wszystko było wyuczone i wcale nie uśmiecha się dlatego, że jest mu wesoło. Tylko dlatego, że tak go wychowali na wiejskiego prymusika i ulubieńca babci. Pamiętaj Oskarku, masz być miły, grzeczny i zawsze mówić "dzień dobry" starszym i tak wyhodowali sobie nudziarza. Ale Kasi, jak widać, to nie przeszkadza. A wręcz przeciwnie, ona wręcz o niego zabiega
Szkoda, bo nie życzę TikTokowi źle, ale według mnie powinien dostać od życia nauczkę, bo takie podejście jak on reprezentował w programie jest zwyczajnie słabe. W ogóle się nie zaangażował przez co wziął jakiegoś pustaka a fajną dziewczynę potraktował bardzo słabo. Ją wysłał do odwalania brudnej roboty kiedy on poszedł na randkę ze swoją faworytką a jak wrócili to nawet nie dał pochwalić się efektami pracy, tylko "ciao bambino". Jakimś cudem Kasię tym nie zraził (jeszcze), ale on się na tym kiedyś przejedzie. Nie zdziwiłbym się jakby nie dojechali do finału. Bo każdy ma swoją cierpliwość i nawet Arwena nie wytrzyma z typem, który nie słucha się co do niego się mówi. A tak na marginesie to zastanawiająco szybko się zeszli. Nie zdziwiłbym się jakby pisał z nią jeszcze jak był z Zuzią i ta zrobi mu o to aferę we finale.
A tak na marginesie to z ciekawości zajrzałem na Wykop i normalnie nie komentuję wyglądu, ale intryguje mnie robienie z Kasi najpiękniejszej uczestniczki ze wszystkich edycji. Przecież to szara myszka dla anonka, nic szczególnego. Nie była najładniejsza nawet u Tomka a co dopiero w RSŻ w ogóle. A skoro o nim mowa to kilku nazywało go chadem. No cóż... może się nie znam, ale on jest raczej średni a ta cofnięta szczęka dyskwalifikuje go dyskwalifikuje.
Mati Koziarz
Matko, gościu jest tak nieporadny towarzysko, że śledzenie jego wątku wręcz boli. Jako gospodarz w ogóle nie wie jak wprowadzić komfortową atmosferą, nie umie odczytać emocji gości i nie potrafi rzucić luźną gadką na niekoniecznie poważne sprawy. On jak nie wie o czym rozmawiać to przechodzi na co trudniejsze tematy a to w połączeniu z jego spiną w głosie sprawia wrażenie, że spotkanie z nim jest tak naprawdę pierwszym przesłuchaniem świeżo upieczonego policjanta. Nie dziwię się dziewczynom, że nie czuły się dobrze w tych okolicznościach przyrody, ale sorry. Jesteśmy dorośli, nikt nas nie zmusza do siedzenia na agroturystyce do końca ferii. Jak nie podoba się Wam to pożegnajcie się jak ludzie a nie obrabiajcie d*pę za plecami.
A skoro o tym mowa to im dłużej Manowska go o to pytała to tym mniej wiedziałem. Najpierw screeny dostał od kogoś zaufanego a chwilę potem od życzliwego anonima
On to chyba ma jeszcze gorszy social skill niż Marek Olimpijczyk czy Krzysio od Jessici. Nie wyciągnął żadnych wniosków z potrójnej "przegranej" i nawet jak załatwili mu drugą szansę to ją kompletnie zmarnował. Naprawdę zdziwiłbym się jakby ta dziewczyna, która pofatygowała się z nie wiadomo jak daleka zdecydowała się na drugą randkę. "Uznajesz zwierzęta um... w sensie tego typu piesek albo kotek", kto tak gada? Kto mu pisze dialogi, Lucas? I po co wziął do dogrywki miastową po ekonomii? Na co on liczył? Że zrezygnuje z kariery, będzie z nim hodować kozy (które w przeciwieństwie do chomików nie mają specyficznego zapachu) i nawróci się na psy łańcuchowe? No chyba nie... Mu potrzeba prostej dziewuchy ze wsi, najlepiej bez szkoły. Niemniej nie zasłużył na to co go spotkało w Internecie. Porównania do Dahmera? Ludzie, litości...

@Utylizejszyn Na dwoje babka wróżyła czy będzie między nimi spina. Bo wprawdzie stawiam dolary przeciw orzechom, że Tomek pisał z Kasią jeszcze będąc z Zuzią, ale czy Żółta ma w sobie mentalną Dianę, która mogłaby się odpalić jak na konfrontacji z Sewerynem? No niekonieczne... A szkoda, bo Pana Uśmieszka przydałoby się wyjaśnić.
Ale za na pewno u Matiego będzie wesoło. Sytuacja tak dziwna i niejasna, że jak tylko ją ruszą to zaczną się dymy a ruszą na pewno, bo dziewczyny na pewno nie będą chciały być kozłem ofiarnym tej afery. Zwłaszcza Martyna, która zdaje się, że nie miała z nią nic wspólnego i wyleciała za niewinność. Już nie wspominam o Manowskiej, której płacą za to, by robić show.
Zaloguj się aby komentować
ależ kapitalna opowieść
zapisywanie pasma 12MHz w sposób mechaniczny - czyli o gramofonach wizyjnych
Zaloguj się aby komentować